Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Specjalista ds. teleinformatycznych - Wielki powrót do pracy cz.37

Ostatnim razem pisałem, że nie pracowałem od miesiąca. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i trza było wrócić do szarej rzeczywistości. I niestety rzeczywistość okazała się bardzo brutalna bo bałaganu pozostało co nie miara. Zresztą jaki bałagan był u mnie w firmie, kilku z Was słyszało moją rozmowę ze stażystą jaką odbyłem zaraz po przyjeździe do Kliczkowa. A wiec może po kolei sprawdziłem co też mój stażysta nawyczyniał?

Chłopak jednak miał pecha

A więc po powrocie zastało mnie :
  • Uszkodzone dwa serwery
  • 12 stacji roboczych nie działa bądź dogorywa
  • Dwie z trzech central telefonicznych nie działa
  • W jednym z budynku od kilku dni nie działa Internet
  • Jakimś cudem zaginęło jakieś 1000 potwierdzeń z ewusia
  • 4 faxy nie działają.

No to bierzemy się za naprawianie

Na pierwszy ogień poszył centrale telefoniczne. Pierwsza tylko się zawiesiła. Reset i wyczyszczenie cache przywróciła centralę do działania. Z drugą był większy problem bo okazało się, że wszystkie ustawienia zostały wykasowane. Po analizie wyszło, że w przychodni, gdzie znajduje się nie było prądu przez kilka dni i centrala się "sformatowała". Przywrócenie ustawień z kopii zapasowej i centrala działa. Przy okazji, akumulatory od zasilania awaryjnego do wymiany.

Druga runda to serwery. W jednym z serwerów padł zasilacz (do tego kilogram kurzu w środku), naprawa była dość prosta, wystarczyło wymienić owy zasilacz i usunąć ze środka cały nagromadzony kurz. Niestety w przypadku drugiego serwera, sprawa nie była aż tak prosta, bo jakimś cudem płyta główna dokonała żywota. Niestety wymiana płyty głównej pociągła za sobą instalacje systemu od nowa, a żmudny proces odzyskiwania danych nie był aż taki prosty.

W przypadku uszkodzonych stacji roboczych znak czasu dał się we znaki. Uszkodziły się najstarsze jednostki. Zazwyczaj był to zasilacze, które ze względu na zabójczą pogodę odmawiały posłuszeństwa. W 8 przypadkach wymiana zasilacza pomogła. W 4 ostatnich niestety stare dyski twarde odmówiły posłuszeństwa i niestety trza było je wymienić. No cóż stażysta miał co instalować :). Do tego odzyskanie danych z kopii zapasowych to już czysta formalność.

Nie działający Internet spowodowany był oczywiście uszkodzeniem centrali. Nie wiem dlaczego, ale po przywróceniu działania centrali musiałem od nowa konfigurować router bo dane dostępowe i konfiguracyjne gdzieś wyparowały. W sumie to chyba tez przez brak tego prądu, ale nie do końca jestem przekonany o takiej przyczynie.

Zaginione potwierdzenia oczywiście się znalazły na uszkodzonym serwerze. Dział statystyki odetchnął z ulgą:)

No i na koniec faxy. Centrala zaczęła działać to i 3 faxy wróciły do życia. A czwarty bezpowrotnie odszedł do krainy wiecznych połączeń:). Cóż, po 15 latach działania chyba należy mu się emerytura:)

I tak na koniec

Wszystkie powyższe operacje zajęły mi (wraz ze stażystą oczywiście) ok. 2 tygodni. Aż się obawiam co by było po kilkumiesięcznej nieobecności:)

W sumie to raczej nie mam co się czepiać stażysty za powyższe awarie. Nie powstały one z jego winy, a sam nie był w stanie tego naprawić bo nie wszystko zdążyłem mu przekazać. A przecież stażysta to tylko stażysta i nie mogę jednak wymagać od niego tego co od pracownika.
A że szpital przez ten czas (od strony informatycznej oczywiście) jakoś działał, to nie mam co narzekać.

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj

inne

Komentarze

0 nowych
GBM MODERATOR BLOGA  20 #1 12.08.2013 09:58

hehe, Kota nie było to myszy grasowały :D

Przynajmniej miałeś od razu robotę po powrocie do pracy :)

michoo_05   7 #2 12.08.2013 10:32

Jesu... jak sobie przypomnę twoją rozmowę telefoniczną to uśmiech się pojawia na mojej twarzy :-) I to dyktowanie haseł... :-p i te loginy... :-) i te nerwy... :-)

SebaZ   16 #3 12.08.2013 10:41

@Shaki81
A już się bałem, że zaniechałeś pisania. Na szczęście to tylko urlop :P

Samurai   16 #4 12.08.2013 10:42

Obstawiam, że stażysta musiał się nieźle spocić przy tych awariach biorąc pod uwagę, że niektóre rzeczy pewnie robił pierwszy raz.

4lpha   10 #5 12.08.2013 11:06

"Przywrócenie ustawień z kopii zapasowej i centrala działa."

Backup to podstawa ;)

zoso71   9 #6 12.08.2013 11:40

@Shaki81 - "Aż się obawiam co by było po kilkumiesięcznej nieobecności:)" stan jaki zastałeś podczas rozpoczynania w tej placówce pracy? ;-)

  #7 12.08.2013 12:04

"(...) trza było (...)" - co to ma być?

wojtekadams   18 #8 12.08.2013 13:45

No to chłopak ewidentnie sobie nie poradził ...

romczez   1 #9 12.08.2013 13:50

Niezły armageddon... Trochę siwych włosów pewnie przybyło?
Ale zaintrygował mnie ten kilkudniowy brak prądu. To chyba zatrzymuje funkcjonowanie całej instytucji, nie?

Ave5   8 #10 12.08.2013 14:57

IMO to nie wina stażysty a zasilaczy i prądu. Swoją drogą, strach tak się dowiedzieć że ot, tak cała przychodnia prądu nie ma przez kilka dni...

Samurai   16 #11 12.08.2013 16:14

@Ave5
Nikt nie czepia się stażysty nawet Shaki ;p Zwracamy tylko uwagę, że miał niezłego pecha.

Ave5   8 #12 12.08.2013 16:29

@ Samurai

Zobacz np. komentarz wojtkadamsa :<

GBM MODERATOR BLOGA  20 #13 12.08.2013 16:40

Ave5: Ale trochę innowacyjny mógł by być i zadzwonić do Shakiego z tekstem "Słuchaj, mam problem z tym i z tym, ale jak pozwolisz to zrobię to i to, wtedy problem zostanie rozwiązany - zgodzisz się na to ?"

Nie wiem czemu tak bronisz w zaparte stażysty, on przejął obowiązki po Shakim w trakcie Jego nieobecności - widzimy kilka poważnych problemów, które można zdecydowanie rozwiązać, wystarczy tylko chcieć i trochę pomyśleć - wyjść przed szereg i postarać się ;)

Ave5   8 #14 12.08.2013 16:46

@ GBM

Wiadomo, mogę się mylić bo nie znam idealnie sytuacji - tylko to, co jest we wpisie. Np. jeżeli Shaki ma w swojej kanciapie służbowej kupkę 6857,98575,959686 zapasowych zasilaczy no to po ewentualnym zdiagnozowaniu problemy stażysta powinien je wymienić. I odwrotnie, przy braku dostępu do zapasówek niekoniecznie.

Zadzwonić powinien, to bezapelacyjnie, mógł się ogółem lepiej zachować - ale też nie ma co po nim jeździć ;)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #15 12.08.2013 16:48

Ja od stażysty cudów nie wymagam, ale uszkodzone zasilacze to mógł wymienić bez mojej ingerencji.
Co do prądu to okazało się, że jednak prąd był, ale tylko w zasilaniu awaryjnym gdzie podłączone były urządzenia diagnostyczne, tak wiec spoko, przychodnia bez kompów tez pracowała :).

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #16 12.08.2013 16:49

A i tak uważam, że stażysta poradził sobie dobrze, bo szpital i przychodnie stoją jeszcze na swoim miejscu:)

siw   7 #17 12.08.2013 17:03

No właśnie Shaki co ten Twój stażysta taki niemrawy? :P
Co prawda jak mojego szefa nie bo jedzie gdzieś dalej albo ma urlop jak teraz. To z pewnymi rzeczami stoję(głównie serwery linuksowe, część(coraz mniejsza) programów księgowych/specjalistycznych.
Takie rzeczy jak dyski i zasilacze to spokojnie bym dał radę, centralkę zrestartować i przywrócić ustawienia tak samo.

No chyba, że ten stażysta nie jest tam u Ciebie ze świadomego wyboru i boi się czy czegoś nie popsuje ;p Też tak miałem na początku.

siw   7 #18 12.08.2013 17:05

Masz tam u Siebie jakieś nowe/używane zapasy? Czy musicie brać z zaprzyjaźnionej hurtowni/sklepu?

FaUst   12 #19 12.08.2013 17:08

A ja uważam że stażysta nie miał prawa czegokolwiek ruszać - nie jest pracownikiem szpitala, zapewne nie ma jakichkolwiek uprawnień (wymiana zasialcza, porażenie prądem i zapewne brak SEPa - inspekcja pracy miałaby po czym jeździć). A przywracanie z backup'u - pozwoliłbym ruszyć stażyście pod warunkiem, że przekazałbym mu przetestowaną i sprawdzoną procedurę odtwarzania.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #20 12.08.2013 17:58

@Faust: SEP do wymiany zasilacza... Proszę Cię ;)

Poza tym jest stażystą - prawie jak pracownik, tylko deczko na innych prawach. Na pewno nikt mu nie zarzuci nic złego za to, że stara się wyjść wyżej ponad swoje obowiązki na rzecz dobra zakładu pracy ;)

@Shaki: No i dobrze to podsumowałeś, skoro miałeś do czego wracać - to znaczy że stażysta jest w porządku :D

@Ave: Nikt po nim nie jeździ, serio ;)

Po prostu każdy się dziwi czemu nie przejął jakiejkolwiek inicjatywy, która mogła by trochę Shakiego odciążyć, ot co ;)

gowain   19 #21 12.08.2013 18:11

@FaUst jest na stażu, czyli jest pracownikiem, a z tymi uprawnieniami to przegiąłeś trochę... ciekawe czy Shaki ma? :) Rozumiem, że wg Ciebie lepiej siedzieć na tyłku i niczego nie ruszać, bo przecież nikt nie kazał?

FaUst   12 #22 12.08.2013 18:55

GBM - tak do 1kV jest wymagany.
A co do stażu to zależy jaki staż - jeśli absolwencki to nie jest pracownikiem szpitala bo pensję dostaje z PUP. A stażysta jest pod opieką opiekuna - to Shaki mógłby beknąć jakby coś się mu stało.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #23 12.08.2013 18:59

@Faust: Realia... Nikt nie wymaga od "informatyka" (administratora, serwisanta etc.) papierów SEPowskich. Skończyłem technikum na profilu informatycznym i nigdy nie słyszałem od nikogo, że aby wymienić zasilacz w komputerze - to potrzebuję mieć na to uprawnienia :)

ziggurad   12 #24 12.08.2013 19:56

Dyktowanie hasła i lekkie podenerwowanie od razu po przyjeździe do Zamku mnie rozbroiły ;)

vircung   5 #25 12.08.2013 20:39

@ziggurad, szczególnie część "skup się to skomplikowane hasło" :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #26 12.08.2013 22:35

@vircung - :)

gabrychu   4 #27 13.08.2013 09:24

@Shaki81 - "Zaginione potwierdzenia oczywiście się znalazły na uszkodzonym serwerze. Dział statystyki odetchnął z ulgą:)" pewnie że odetchnął z ulgą, bo bez potwierdzeń z eWUSia raczej by się nie rozliczyli z NFZ :)

Samurai   16 #28 13.08.2013 09:28

@GBM
To co pisze Faust może wydawać się głupie i nie dorzeczne ale ma w tym rację. Jak by doszło do jakiegoś wypadku i stażystę by poraził prąd i ktoś by to kontrolował to zapytałby się o uprawnienia, albo czy był odpowiednio przeszkolony do dokonywania takich napraw.

Co do wymagań zobacz sobie choćby ofertę pracy w X-Kom.pl na serwisanta, pierwszy czy drugi pkt. wymagań: uprawnienia SEP.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #29 13.08.2013 10:04

@Samurai: No widzisz, to mi nigdy czegoś takiego nie mówili - bo chyba nie ma jakiegoś przepisu że informatyk ma obowiązek posiadania uprawnień SEPowskich, ale no cóż - śmiesznie brzmi faktycznie, ale w realiach to wszystko zależy... ;)

Samurai   16 #30 13.08.2013 10:17

@GBM
Dokładnie tak jak piszesz nie ma żadnego przepisu, który zobowiązuje informatyka do posiadania takich uprawnień. Prawda jest taka, że utarło się, że informatyk (każdy) potrafi naprawić komputer i leży to w jego obowiązkach służbowych. Problem pojawia się jak jest jakiś wypadek. Wtedy dopiero wychodzi szydło z worka, że jednak powinien być papierek dodatkowy papierek, że możesz dokonać takiej naprawy.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #31 13.08.2013 10:25

Zgadzam się - dopóki nic się nie dzieje to jest spoko. Ale jak coś się zdarzy - to nagle się okazuje że brakuje to i to... no cóż, wystarczy włączyć myślenie i wtedy na pewno nic się nie stanie :) (no chyba że ma się wybitnego pecha :D)

ziupo   6 #32 13.08.2013 13:10

Nękanie pracownika na urlopie - gratuluję stary, świetny pomysł i dobry temat dla PIPy.
Skoro Shaki był na urlopie wypoczynkowym to ani pracodawca ani współpracownicy nie mogą mu w tym wypoczynku przeszkadzać. Mógł równie dobrze wyłączyć telefon i co wtedy? Urlop i czuwanie przy telefonie się wykluczają. Co innego, gdy to pracownik we własnym zakresie zadzwoni do pracy, ale to już jest jego dobra wola.

ziupo   6 #33 13.08.2013 15:49

Mała errata: Mój poprzedni komentarz skierowany był do użytkownika GBM :)
Staż stażowi nierówny, np jeśli stażysta przychodzi z PUP, to nie ma on pełnych uprawnień ani nawet umowy o pracę. Osobną kwestią jest wiedza i doświadczenie praktyczne, które przeważnie nie są w ich przypadku zbyt wysokie i dlatego na miejscu autora bloga nie pozwalałbym mu na pełnienie obowiązków administratora pod jego nieobecność.

  #34 14.08.2013 22:26

Ziupo. Zazdroszczę twojej pracy. Ale niestety większości ludzi nie ma tak ja ty,że odbębni 8h pracy i cyk do następnego razu. Niestety "dyspozycyjność " w tym fachu to norma. Jak nie ty to się inni znajdą.

  #35 19.09.2013 20:30

A jak Ci idzie wdrażanie dokumentacji elektronicznej? (czas do sierpnia 2014)