Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Specjalista ds. teleinformatycznych "dostał" praktykanta (1) cz.19 (19.4)

Co jakiś czas będę wracał do specjalisty ds..., bo trochę się dzieje, a nie chciałbym, aby mój ulubiony temat do pisania umarł. Więc...

Od jakiegoś czasu starałem się o pomoc. Obowiązków coraz więcej a ja sklonować się nie potrafię :). Kiedyś tam miałem stażystę przez kilka miesięcy, później przez jakiś czas . pracowaliśmy we dwóch. Niestety od ponad pół roku jestem sam na placu boju. Kolejne prośby o pomocnika nic nie dały, teraźniejsza dyrekcja jest nieugięta.

Kilka dni temu spotkałem moją dawną nauczycielkę ze średniej szkoły, od słowa do słowa i okazało się, że pilnie poszukuje miejsca na praktykę dla jednego ze swoich uczniów. Praktycznie od ręki się zgodziłem. O dziwo moje kierownictwo tez nie miało ni przeciwko temu, więc od dwóch tygodni mam praktykanta z technikum informatycznego z mojego miasta. Na początku obawiałem się, że poziom wiedzy takiego delikwenta będzie no powiedzmy bardzo niski. Zwłaszcza, że jak w zeszłym roku "robiłem rekrutację" to poziom wiedzy absolwentów był przerażający. No ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda :).

No to zaczynamy... Przychodzi młody chłopaczek, lekko wystraszony, a tu od razu dostał zasilacz do wymiany, niby błaha sprawa, a zajęła mu jakieś 45 minut, ale myślę sobie będą z niego ludzie. Złożenie kompa czy instalacja systemu, oraz odnalezienie i instalacja sterowników też nie sprawiły mu problemów. OK podstawy chłopak zna. Wymienił kila tonerów też bez bólu i zbędnych pytań. No to coś z grubszej rury. Zarabianie końcówek ethernetowych, instalacja gniazdek też betka. Mocno się zdziwił kiedy kazałem mu wziąć wiertarkę do rąk i wywiercić kilka dziur do zamontowania listew i gniazdek. "To informatyk takie rzeczy też robi???' Wydało mi się to trochę zabawne, ale cóż młody jest i jeszcze niedoświadczony. No kurcze jestem mile zaskoczony jego wiedzą i umiejętnościami. No ale to wszystko to tylko podstawy.

Coś trudniejszego? Instalacja Linuxa, przyznał się, że nigdy tego nie robił (przyszły informatyk nawet nie spróbował), no ale jakoś sobie poradził, co prawda miał kilka pytań ale to nic. Prośba o postawienie wirtualnego Windowsa zakończyła się pytaniem co to znaczy wirtualny Windows (zaś minus dla niego). Czyli brak elementarnej wiedzy na temat wirtualizacji czy Linuxa (Boże czego oni w tych szkołach teraz uczą).

Podsumowując: Elementarna wiedza jest, co do bardziej zaawansowanych rzeczy, wiedzy brak. Zastanawia mnie czy poziom naszego szkolnictwa informatyków "zawiesił" się na Windowsie, czy po protu "mój praktykant" interesuje się komputerami o tyle i o ile?

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj

inne

Komentarze

0 nowych
sla17   7 #1 14.02.2012 20:51

Z zarabianiem wtyczek sam miałbym problem, bo nigdy tego nie robiłem ;)

septim   10 #2 14.02.2012 21:42

Jeśli chodzi o nauczanie w polskich szkołach informatyki to jest gorzej niż tragicznie. A co do kwestii linuxa to dla dużego procentu ludzi to temat dla typowych komputerowych "nerdów". Nawet dla większości "przyszłych" informatyków to temat "tabu" bo "ani pograć na tym i za dużo z tym kombinowania" Przykre to ale prawdziwe.

drobok   14 #3 14.02.2012 21:47

Ja mimo, że to robiłem kilka (dosłownie kilka) razy, mam z tym problemy. Szybciej zrobię com'a niż rj'tka :)

Ostatni Mohikanin   26 #4 14.02.2012 21:58

@Shaki81 - "no ale jakoś sobie poradził, co prawda miał kilka razy pytał ale to nic" (?)

Ostatni Mohikanin   26 #5 14.02.2012 21:59

I popraw "paktykanta" w tytule :)
A tak w ogóle, to On wie, że się tu o Nim opowiada ? ;)

  #6 14.02.2012 22:02

U mnie informatyka w liceum wyglądała tragnicznie. Co lekcję "róbta co chceta", a ja chciałem zdawać maturę z tego przedmiotu. Na pytanie do nauczyciela o jakieś dodatkowe zajęcia, fakultety zostałem wyśmiany, przez co musiałem się wszystkiego uczyć sam. Dodam, że byłem w liceum z rozszerzoną informatyką. Mało tego, kolega był na takim samym profilu, a informatykę mieli tylko przez pierwszy rok.

Semtex   18 #7 14.02.2012 22:03

@Shak

Z tym dawaniem wiertarki do ręki to uważaj, pamiętaj że jesteś za niego w 100% odpowiedzialny, jak chłopakowi przyjdzie do głowy sprawdzić jak to działa na własnym kolanie to będziesz miał problemy :D

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #8 14.02.2012 22:07

@ Ostatni Mohikanin - wielkie dzięki za zauważenie tych błędów - już poprawione. Trzy razy czytałem przed publikacją a tych 2 błędów nie zauważyłem. Dzięki. A czy on wie, że o nim piszę? Nie mam pojęcia. Jeśli czytuje DP to pewnie się domyśli, ze to o nim:)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #9 14.02.2012 22:09

@semtex - dawno się tak nie uśmiałem z komentarza. Dobre oj dobre. Spoko, wiercił otwory przy moim bezpośrednim nadzorze, tak więc kolan nie wiercił :)

  #10 14.02.2012 23:08

Ile w Twoim mieście człowiek ma praktyk tzn przez jaki okres czasu? I na jakim kierunku?

gowain   19 #11 14.02.2012 23:37

Jeśli cały czas będzie się wychodziło z założenia, że to szkoła ma Cię wszystkiego nauczyć, to dalej będziecie mówili, że poziom jest kiepski. Szkoła ma zachęcić, a co z tym dalej zrobisz to Twoja sprawa.

90% mojej wiedzy z zakresu szeroko rozumianej informatyki (od robienia końcówek sieciowych, przez poruszanie się w dosowych, linuxowych i windowsowych środowiskach, po programowanie w pascalu, c++, php itp) została znaleziona i przyswojona przez - skromnie powiedziawszy - tylko i wyłącznie moją osobę. Jeżeli będziecie oczekiwali, że szkoła nauczy Was wszystkiego to już po Was. Trzeba masę własnego zaangażowania, chęci poszukiwania i rozwijania się. Jedyne za co jestem wdzięczny studiom, to rozwinięcie algorytmicznego i bazodanowego myślenia :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #12 15.02.2012 00:46

Ja za to z racji wykonywanej działalności dość często używam zaciskarki i wiem, że nawet setki razy powtarzając tę czynność można popełnić błąd. I przeważnie to będzie właśnie aktywny pin :) A tester nie zawszę się sprawdzi. Jednak wiem jedno najwięcej można się nauczyć na własną rękę i wystarczą tylko chęci. Szkoła nie zawszę sprzyja ku temu. Jedynie pasja do tego co się robi i chce robić jest kluczem do sukcesu. Nie uogólniam ale Ci co chcą się czegoś nauczyć w średniaku czy na uczelni to się nauczą. Nie chcę burzyć przekonania Większości ale nie oszukujmy się Ci co chcą to po szkole wyższej będą mieć wiedzę potrzebną do osiągania sukcesów w zawodzie i solidny grunt pod dalszy rozwój. I od kopa mogę Wam podać kilka przykładów ludzi którzy pokończyli prestiżowe uczelnie w KRK i niektórzy z nich miażdżą wiedzą np. z dziedziny C++ i takie programy robią, że szczęka opada. Ale są też tacy którzy nie wiedzą co to jest kompilacja. Sam znałem gościa który kiedyś był moim przełożonym (świeżo po studiach). Nie wiem komu musiał wejść pod stół żeby się dostać na to stanowisko jednak to ja musiałem go wszystkiego uczyć. A tak podstawowa wiedza jak instalacja systemu operacyjnego była dla niego jakąś czarną magią. O pracy stacji roboczych w domenie czy obsługi streamera albo obsługi systemu kasowego nawet nie wspomnę. Więc to nawet nie ma co uogólniać. Jeżeli ktoś chce to się nauczy i będzie miał wiedzę odbierając dyplom.

  #13 15.02.2012 01:33

@gowain: "Szkoła ma zachęcić". Ja jednak bym obstawał, że założenie szkoły wzięło się od "nauczyć przynajmniej podstaw". Szkoła/studia powinny dać podstawy - takie zalążki wiedzy, na której to podstawie można budować dalej i się rozwijać w wybranym kierunku.
Podzielam spostrzeżenie o proporcjach zdobywania wiedzy/umiejętności - to chyba standard; Przynajmniej w informatyce.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #14 15.02.2012 07:50

@PavloAkaLogan - Szkoła średnia (technikum informatyczne) - 3 klasa, miesiąc praktyk
@gowain, DjLeo święta prawda, jak chcesz coś umieć w naszej dziedzinie to musisz sam się tego nauczyć bo szkoła nie wszystko ogarnie. Z drugiej strony w owej szkole nawet nie było wspominane o Linuxie, że o takich rzeczach jak AD nie wspomnę. A wydaje mi się, że jakieś podstawowe informacje powinny się jednak pojawić.
No ale temat naszego polskiego szkolnictwa to temat rzeka, o którym można by długimi godzinami dyskutować.

MasteROOT   4 #15 15.02.2012 09:35

@Shaki81, to zależy też indywidualnie od szkoły. Ja w 3. klasie technikum przerabiałem Win2k3 i 2k8 z AD na przedmiocie specjalizacyjnym a Linuksa pobieżnie na systemach operacyjnych. Oczywiście nauczyciele starali się jako tako dopasować do największej grupy osób w klasie które na własną rękę to tylko gry instalowali, ew. umieli przeinstalować Windę gdy się coś stało. Zauważyłem że w dzisiejszych czasach osoby którym chce się na prawdę uczyć ogólnie pojętej informatyki stanową zaledwie mały procent całej klasy, a jak wiadomo nauczyciele nie mogą pracować z 3-4 uczniami a reszcie powiedzieć "róbta co chceta". Jednak jak mówię. Ja trafiłem na fajnych nauczycieli i przynajmniej mogłem z nimi prowadzić dialog, dopytać się o pewne rzeczy i ogólnie byli pomocni gdy trzeba było więc tak jak na początku wspomniałem to wszystko zależy od tego jakich nauczycieli szkoła zatrudnia.

corrtez   12 #16 15.02.2012 11:07

Moim zdaniem kon sorry chlopak jest calkiem niezly. Przypomnijcie sobie sami jak zaczynaliscie. Wiem ze pewnie sporo z was mialo duzo wieksza wiedze w jego wieku ale mysle ze z takim mentorem jak ty Shaki sporo sie nauczy i beda z niego konie sorki znowu sie pomylilem mialo byc ludzie :)

A co do nauczania to wszyscy wiemy jak jest w pewnych dziedzinach, szkolnictwo nie daje rady w realu i niestety tak to jest...

corrtez   12 #17 15.02.2012 11:08

Aha i jeszcze jedno, mam wrazenie ze odcinki z praktykantem beda calkiem ciekawe wiec czekam na wiecej :)

  #18 15.02.2012 11:42

Szczerze mówiąc to swego czasu ukończyłem tzw. "Technikum Informatyczne" bo nie miałem nic innego do roboty i tam zaciskaliśmy kable tylko na jednej lekcji w ciągu całych 2 lat programu nauczania, więc dzisiaj sam bym już nie pamiętał jaka kolejność kabelków jest, zwłaszcza, że codziennie tego się nie robi :)
W całej tej szkole ktoś niezainteresowany nie dowie się praktycznie nic, a zainteresowany nie dowie się prawie nic nowego. Jedyną nowością dla mnie była tam administracja serwerem NetWare, więc główne moje tam zajęcie, to było umieranie z nudów :) Chłopak musi być zainteresowany tematem po prostu. Bo składania kompa to ja w tej szkole nie miałem, właśnie tylko na praktykach. Dziwne, że nie wiedział co to wirtualizacja, u nas wszystkie zajęcia odbywały się na wirtualnych maszynach :)

  #19 15.02.2012 12:59

dziwne podejscie - szkola ma was nauczyc wszystkiego... Moze akurat ta klasa ma wiecej algorytmów niz sieci i administratorki?
Shaki81: zmien troche podejscie do chlopaka. Jak np. wiesz, ze na nastepny dzien bedziesz stawial linuxa to powiedz mlodemu o tym i popros go o przygotowanie. Jak chcesz cos virtualizoawac to daj mu czas na przygotowanie. Zobaczysz jak szybko przyswaja wiedze i czy mu sie chce.

Tak na marginesie dwie sprawy:
wymiana tonera - to chyba tylko w panstwowych firmach wymaga technika (lub inz) informatyka - normalne firmy i ludzie robia to sami ;)
Dlaczego tak strasznie chcecie tego C++? Do nauki to cokolwiek, a pózniej to i tak Java i c#... chociaz w pracy administratora* to bardziej jakis jezyk skryptowy - na win np. powershell

*typowego, bo w wypadku SQL to juz inna sprawa ;)

Over   9 #20 15.02.2012 15:01

hehe ja tez czekam na wiecej
kiedyś do mojej znajomej przyszedł jej chlopak "Informatyk" uczy sie :)
aha mysle sobie jak jakis kumaty to mi odpowie na moje pytanie.
no ok
pytam sie
a Rozbierałes kiedys laptopa?
odpowiedz: rozbieralem tylko stacjonarke nawet niewiem jak wyglada dysk twardy w laptopie i ramy.
mysle mysle aha to ja już o nic wiecej pytać nie musze..
ehhh
czego oni tych dzieciaków ucza w tych szkołach
ja od 15 roku życia jak dostalem 1 kompa (i tak za puzno) to odrazu co jest w środku co jak dlaczego sam kompa psulem zeby go sobie naprawic etc to robilem z pasja i nadal robie,
jak nie robi sie czegos z pasji to nigdy ten ktoś niebedzie w temacie tak jak ktos kto to kocha ;)

drobok   14 #21 15.02.2012 16:41

Przed każdą szkołą powinien być egzamin umożliwiający jej ukończenie bez utraty tych kilku lat / ew darowanie sobie jakiegoś przedmiotu etc.

  #22 15.02.2012 17:51

'Boże czego oni w tych szkołach teraz uczą'.
Chyba wiesz czego skoro to uczeń Twojej byłej nauczycielki...

sla17   7 #23 15.02.2012 18:09

Mój kolega chodzi to technikum informatycznego i twierdzi, ze nie otworzy komputera bo nie miał odpowiedniego przedmiotu, No proszę, młotkiem dociśnie RAM albo wsadzi na odwrót procesor? Sam ledwo gdy skończyła się gwarancja (gotowiec z badziewnym zasilaczem, ale działa do dziś, nie u mnie ale jednak) otworzyłem, dołożyłem RAM-u, spaliłem MOBO - ok, skombinowało się darmowym kosztem drugą i się dalej grzebało, grzebię i grzebać będę :D

Wolfgar   7 #24 15.02.2012 18:37

Mam prośbę do Ciebie Shaki weź Ty mu coś daj na koniec tych praktyk (oczywiście jak okaże się pomocny). Strasznie mnie wnerwia takie wykorzystywanie młodzieży nazywając to praktykami. Wiem, że to nie twoja wina, ale taki choćby mały gest, cokolwiek to będzie lepiej wspominać te praktyki. A nie coś na zasadzie: Jak załatwisz 10 klientów którzy założą konto to podbijemy Ci praktyki... :/

Druedain   14 #25 15.02.2012 18:59

Czekam aż ktoś napisze komentarz, że koleś jest beznadziejny, bo nigdy nie wyrzucił w ramach eksperymentu komputera przez okno, nigdy nie ocyganił taktowania procesora Haskellem i nigdy nie robił Emacsem przez sendmaila.

Ludzie, wrzućcie na luz. Ogól specjalizacji dla człowieka chcącego grzebać przy komputerze jest zbyt duży by każdy wszystko umiał. Ja nigdy nie sklepałem od zera własnego blaszaka,nigdy nie korzystałem z AD i nie mam z tego tytułu żadnych kompleksów. Idąc tokiem myślenia niektórych osób mógłbym wyśmiać ich, że szli na studia, czy nawet do techników informatycznego. Pracodawca coraz rzadziej pyta o wykształcenie i sam sprawdza co potrafi kandydat do pracy.

I nie zapominajcie, że świat to trochę więcej niż praca. Chęć rozwijania się jest bardzo cenna, ale ona zawiera się również w tym, że czasem się przeczyta książkę, albo pójdzie do kina, do teatru, czy na koncert.

Druedain   14 #26 15.02.2012 19:01

@Overclocker To teraz opowiedz co ma wspólnego grzebanie w laptopie z informatyką.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #27 15.02.2012 19:32

Ja broń Boże nie ganię młodego, Jestem bardzo mile zaskoczony (oczywiście pozytywnie) jego wiedzą i umiejętnościami. Jaki pisałem obawiałem się, że przyjdzie ktoś kto nie będzie miał podstaw a tu... Złożenie koma - nie problemu, sterowniki czy instalacja - też żaden problem. Gniazdka, końcówki i inny sprzęt sieciowy - też wie co z czy się je. Nic tylko chwalić.
Co do pomysłu z prezentem na koniec to bardzo mi się podoba - coś mu będzie trzeba sprezentować. Nawet już mam pomysł co:). Wolfgar - dzięki.

  #28 15.02.2012 23:10

Jak się zapomni kolejności kabli przy zaciskaniu to przydatne są wtedy smarftony z pakietem 3G ;=)

Semtex   18 #29 16.02.2012 00:21

@Nawet już mam pomysł co:).

Obstawiam zaciskarkę lub wiertarkę :D

zybartek   4 #30 16.02.2012 22:55

Jakiś prezent na koniec praktyk faktycznie by się przydał - kiedyś miałem praktyki i nie dostałem ani grosza, o żadnym prezencie nie wspomnę, a pracowałem dzielnie 6h dziennie za frajer. Więc popieram pomysł, by go jakoś wynagrodzić :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #31 17.02.2012 00:24

@Zbigniew2003 jesteś genialny, myślałem o innym prezencie, ale ten pomysł z pandą jest genialny. Oddam mu swoja zlotową. Mam nawet oryginalne pudełko ze zlotu :) Ale jeszcze raz dzięki za podrzucenie pomysłu.

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #32 17.02.2012 01:24

Myślę, że należy rozgraniczyć pewną rzecz. To, że ktoś jest specjalistą w pewnej dziedzinie IT nie znaczy, że musi się znać na składaniu komputerów i innych rzeczach. Sam pomagam robić rzeczy innym którzy też są z branży IT jednak się nie znają zbyt dobrze na elektronice. Naprawa czegoś czasami wymaga wlutowania jakiegoś układu. Czy grafik musi się na tym znać? Nie ma takiej potrzeby.

Co do składania komputerów. To nie to co kiedyś. Dzisiaj praktycznie nie ma możliwości źle złożyć komputer. Jak to napisali poprzednicy odwrotnie włożyć procesor :). Te czasy już minęły. Choć pamiętam jak dziś wtyczki w starych płytach głównych gdzie można było od zasilania włożyć na odwrót. Albo współczesny molex kiedyś miał inną konstrukcję którą można było włożyć odwrotnie. Nawet kable PATA też można było odwrócić. Teraz nie ma możliwości tego zrobić. I jedyną operacją ryzykowną dla osoby która nigdy tego nie robiła jest założenie pasty i radiatora na CPU i nic więcej!! Ale mimo to to dzisiaj również jest banalne. Koszyki są wygodne w montażu i generalnie nie ma z tym problemu. Jedyne co w komputerze można źle podłączyć co może skutkować spaleniem jakiegoś urządzenia to jest zewnętrzny port USB podpinany na płycie (np. wyjście USB na obudowie) o ile posiadamy osobny wtyk na pin a nie kostkę. Sam tak zjarałem Pendriva bo mi się nie chciało do manuala od Mobo spojrzeć :) A ponieważ bolce nie były opisane na płycie to miałem 50% szans napięcie (+/-) jedyna możliwość zjarania czegoś. Teraz są kostki i ładnie opisane wszystko więc nie ma problemu.

  #33 17.02.2012 20:00

@Shaki81 | 15.02.2012 7:50
"Szkoła średnia (technikum informatyczne) - 3 klasa, miesiąc praktyk"
To lepiej niż u mnie: 4 lata technikum, tylko miesiąc praktyk na teleinformatyku.

  #34 18.02.2012 12:52

Ja rok temu byłem na praktykach i już w drugim tygodniu sam chodziłem na montaże do klientów. Gdyby opierać swą przyszłość tylko na tym co jest w szkole, to nie dość, że to będą przestarzałe informacje to jeszcze kompletnie niepraktyczne....

eth0   4 #35 19.02.2012 15:14

Na pocieszenie dla tego praktykanta dodam, że u mnie czuł byś się tak samo jak on, albo nawet gorzej;)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #36 19.02.2012 18:02

HE HE - eth0 - po rozmowach z Tobą, podejrzewam, że tak :)

  #37 20.02.2012 00:55

No to jeszcze odnośnie szkolnictwa. Właśnie nudze się czwarty (no trzeci z kawałkiem) rok w technikum informatycznym (miasto 25 tyś mieszkańców) gdzie nauka programowani sprowadza się do przepisywania książek i robieniu przez pozostałe 28 osób ściąg na kartkówki (tak, czysto teoretyczne i najlepiej słowo w słowo) więc jak sie łatwo domyślić tylko moja skromna osoba nie strzelała w pytaniach z programowania na próbnym egzaminie zawodowym (których ponoć z roku na rok jest coraz więcej). Urządzenia techniki komp. to kolejna porażka, przyznam szczerze nigdy mnie specjalnie budowa karty dźwiękowej nie interesowała czyli jak nie wymyśle też strzelam, a i niewielu kolegom dałbym grzebać w obudowie. Systemy i sieci - póki mieliśmy z adminem to się coś działo maski, klasy ip, skrętki (o ile miał dla nas czas), teraz na "Zajęciach specjalizacyjnych" mamy powtórki ze wszystkiego, zwłaszcza systemów (grupka ambitniejszych coś z gościem dłubie, reszta - róbta co chceta - przynajmniej mam czas na kodzenie). Poziom jest u nas i z tego co się pytałem w młodszych klasach przerażający, ba z roku na rok gorzej! Wszyscy wychodzą z założenia, że wiedza sama im do głowy napłynie, albo całe życie przebujają na ściągach. Studia? Na palcach jednej ręki policze chętnych.
Choć z drugiej strony wiem jak takie metody jak przpisywanie książek odpychają od nauki nawet czegoś co się lubi. Moim zdaniem wina leży po obu stronach i podejścia uczniów i systemu nauczania w naszym cudownym kraju, który tak skutecznie niszczy myślenie.

minox   5 #38 20.02.2012 08:38

U mnie w technikum miałem podstawy linuxa... instalacja, prosta konfiguracja itd :P Za to nic z Windowsa kurcze :D - taką wiedzę musiałem przyswoić sam w domowym zaciszu :P... wazniejszy był paint :D O Wirtualizacji mój SOR nie miał bladego pojęcia :D

L. S.   6 #39 20.02.2012 10:38

Zapomniał wół, jak cielęciem był?

  #40 20.02.2012 11:46

Proszę sobie wyobrazić, że profesor akademii medycznej niekoniecznie musi umieć operować. Kilka lat temu, jak Polacy zwyciężyli w konkursie programowania zespołowego, to ich opiekun z uczelni w wywiadzie radiowym powiedział, że sam nie dałby rady w takim konkursie. Trzeba rozróżnić rzemiosło od sztuki. Po technikach i w większości przypadków po uczelniach wychodzą rzemieślnicy, dopiero później stają się artystami. Absolwent technikum nigdy nie zaprojektuje systemu teleinformatycznego, brakuje mu wiedzy i narzędzi (niekoniecznie dłuta i młotka) chyba, że poduczy się samodzielnie lub na studiach. To, że ktoś potrafi zainstalować Linuxa lub obrobić kabelki, nie robi z niego INFORMATYKA. Nawet dobra znajomość języków programowania może nic nie znaczyć, bo brakuje takiemu delikwentowi iskry bożej.

W_tym_temaciE   5 #41 21.02.2012 17:27

@Druedian
A co wspólnego z informatyką ma programowanie? Zarządzanie danymi?
Wszystko składa się w wspólną całość.
@Overclocker
Zakładam, że nie podnosiłeś napięcia na cepie do 2V, bo potem to nikt nie naprawi ;-]

edmun   12 #42 08.02.2016 14:04

W szkole uczysz się Excela, Worda i jak rysować w Paintcie. Uwierz mi - to się wciąż chyba nic nie zmieniło.