Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Specjalista ds. teleinformatycznych i błogosławieństwo drugiego informatyka cz.73

Walka (pierwsza runda, druga runda) z Lekarzami POZ jeszcze nie zakończona i pewnie jeszcze długo nie będzie bo kierownicy w przychodniach budzą się co jakiś czas, że jeszcze gdzieś brakuje komputera. W dwóch przychodniach przygotowałem 6 nowych stanowisk i potrzebuje jeszcze 4, ale co tam, to nic nadzwyczajnego. Lekarze zresztą też do świętych nie należą, ale przyzwyczaiłem się. No, ale dziś nie o tym, bo temat lekarzy zacznie się przejadać. Dziś chciałbym poświęcić kilka słów o moim współpracowniku, a raczej współpracowniczce. Wspominałem o niej już nie raz (choćby tu czy tu), ale dziś chciałbym jeszcze raz.

Niedługo minie rok jak za współpracownika mam kobietę. Od początku byłem bardzo sceptyczny co do kobiety na stanowisku młodszego informatyka . Niestety ale myślałem dokładnie jak na obrazku powyżej. Po roku mój pogląd zmienił się diametralnie. No, ale może po kolei. Pierwsze tygodnie były jak w przypadku każdego innego nowego współpracownika (zapraszam do moich poprzednich wpisów, jak choćby tu), czyli pokazanie z grubsza co i jak działa. Mój stary numer ,czyli złożenie komputera z podzespołów, gdzie jeden jest uszkodzony przeszła koncertowo. Bardzo szybko odkryła, że dostała uszkodzony zasilacz. Kurde muszę jakoś skomplikować ten test, bo ostatnie 3 osoby przeszły go bezproblemowo. No dobra, przez kolejne 2-3 miesiące typowa żmudna praca młodszego informatyka - jakieś składanie komputerów, zacięty papier, zablokowany użytkownik i tym podobne rzeczy, które co prawda proste, ale dla zwykłego użytkownika dość uciążliwe.

Skoro dziewczyna radzi sobie dobrze to przejdźmy na kolejny etap - codzienne zarządzanie systemem medycznym, czyli rozwiązywanie problemów użytkowników, dbanie o prawidłowe wykorzystanie licencji (może kiedyś napiszę o tym więcej), backup i ogólne prace konserwacyjne na samych serwerach z Windows Server 2008 i 2012. Dość szybko nauczyła się solidnych podstaw, które umożliwiały jej w miarę swobodne poruszanie na serwerach. Po jakimś pół roku pracy była wdrożona w mniej-więcej połowę moich obowiązków informatycznych. Pojawił się problem faksów (bardzo zabiegano, aby faksy otrzymywać w formie elektronicznej a nie na papierze), później prośba o przepisanie na nowo skryptu grafików (poprzedni nie spełniał wszystkich nowych wymogów) i to w Libre Office, którego (jak sama twierdziła) nie znała wcale. Takich w miarę mniejszych zadań, na które ja nigdy nie miałem czasu było od groma, ze wszystkimi poradziła sobie koncertowo.

Skoro nasza współpraca przebiegała świetnie zacząłem wdrażać ją w kolejne meandry mojej administracji. Na pierwszy ogień poszedł bardzo problemowy Płatnik (kurcze przydałby się jakiś wpis o tym programie bo kiedyś przez niego osiwieje), następnie system zarządzania centralami telefonicznymi oraz system udostępniania łącza internetowego dla pacjentów. Kolejna sprawa - strona internetowa szpitala. Co prawda była stworzona przez jednego z poprzednich stażystów, ale nigdy nie została ukończona i nie ujrzała światła dziennego. Początkowo poleciłem jej dokończenie tej strony, jednakże docelowo napisała ją od nowa. W sumie po jakiś 9 miesiącach znała około 80% moich obowiązków. Co do reszty to niech na razie zostanie to tylko dla mnie.

Na chwilę obecną nie mam do niej praktycznie żadnych zastrzeżeń. Wyręcza mnie ona z większości podstawowych obowiązków i jeszcze od czasu do czasu zrobi coś większego. Tak się zastanawiam jaki większy projekt dać jej jako następny. Chyba chmura wewnątrz naszej sieci (oczywiście z dostępem zewnątrz) będzie ciekawym wyzwaniem, bo opieranie całej infrastruktury o zmapowane dyski zbyt bezpieczne nie jest. Jednakże jest pewien minus pracy z kobietą i to niskiego wzrostu, a mianowicie (jak wiecie co jakiś czas zdarza mi się dokładanie kolejnych kabli do kolejnych pomieszczeń) nie pomaga mi ona w fizycznym bieganiu z młotkiem i kablami. Jakoś nie wyobrażam sobie aby ona biegała z kablami po drabinie, choć jak ją raz poprosiłem o pomoc to zgodziła się ochoczo. Niestety przewody były kładzione przy samym suficie i po prostu tam nie sięgała. Ja mam ponad 2 metry wzrostu i nie potrzebuje wysoko wchodzić na drabinę celem takiego montażu. No, ale nie ma co narzekać:)

Dzięki drugiemu etatowemu informatykowi w końcu dowiedziałem się co to znaczy wyjść z pracy po 8 a nie 11 godzinach, co nie raz i nie dwa mi się zdarzało. No i co najważniejsze mój urlop nie polega teraz na wiszeniu non stop na telefonie, tylko na rzeczywistym odpoczywaniu.

-----
Jeszcze spis treści mojego bloga (wiem, wiem ta regułka zaczyna być nudna:)) i zapraszam do moich wpisów. Polecam szczególnie ten wpis, gdzie opisałem jak poprawnie formatować wpisy na blogu, bo niektóre pomimo świetnej treści formatowanie mają niepoprawne. Ponadto polecam ten wpis na forum gdzie Semtex opisał jak wrzucać grafikę na naszego bloga. Informuję także, że wszystkie grafiki, użyte w wpisie są mojego autorstwa lub są dostępne w otwartej licencji lub są pobrane z oficjalnych stron podmiotów, o których wspominałem we wpisie. Pozdrawiam Shaki81 

hobby inne

Komentarze

0 nowych
lordjahu   19 #1 07.11.2016 21:23

Kawę umie zrobić, ale taką dobrą ? :D

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #2 07.11.2016 21:43

@lordjahu: No właśnie z tym jest problem. Pracuje ze mną już prawie rok i ani razu kawy mi nie zrobiła:)

lordjahu   19 #3 07.11.2016 21:48

@Shaki81: Chyba muszę Cię nawiedzic w pracy z workiem kawy.

  #4 08.11.2016 08:46

Człowieku możesz koleżankę asekurować z dołu na tej drabinie, kiedy będzie kładła kabel pod sufitem, z tej perspektywy widok może być podniecająco ciekawy ;)

Samurai   15 #5 08.11.2016 14:05

@Shaki81 dobrze słyszeć a raczej czytać, że w końcu masz dobrego współpracownika, na którym możesz polegać :)

Ayaritsu   4 #6 10.11.2016 07:15

@Shaki81
Widzę że u Ciebie robi się powoli spokojniej:) Może i u mnie za jakiś czas zrobi się jakoś...normalnie:) A jak nie to najwyżej wystartuje się z własnym "wątkiem", bo jest co pisać :)

CzarnyMisio   4 #7 10.11.2016 07:20

Ja mam właśnie praktykantkę w szpitalu.
Miły powiew świeżości :D
No i łagodzi obyczaje :D

CzarnyMisio   4 #8 10.11.2016 08:02

Daj jej jajka do kompilacji ;P

k.palka.pl   2 #9 10.11.2016 08:37

@Shaki81 postaw sobie chmurkę na owncloudzie, godzinka roboty plus instalacja klientów na komputerach użytkowników

  #10 10.11.2016 10:39

Hehe, stary wilk nie zdradza wszystkich swoich sekretów polowania :) Żeby trzymać pieczę nad przywództwem stada :)

Niezły rodzynek Ci się trafił, takiego to hołubić.

nalesnikk   3 #11 10.11.2016 10:59

@Shaki81 nie wiem czy dobrze kojarzę ale kojarzę, że w poprzednich wpisach pisałeś że chmura w oparciu o owncloud jest już wdrożona u Ciebie w szpitalu. :)

scribe   2 #12 10.11.2016 11:10

szukaj pracy - nowy/nowa Cię wygryzie!

Berion   13 #13 10.11.2016 11:59

Miałeś jej zrobić foto. Inaczej nie uwierzymy, że masz kobietę informatyka. ;}

corrtez   11 #14 10.11.2016 12:42

@Shaki81 Kup wyzsza drabine i problem rozwiazany
:)

WODZU   16 #15 10.11.2016 18:01

@Shaki81: Jeśli ona tak "koncertowo" ze wszystkim sobie radzi, to za jakiś czas możemy zobaczyć wpis "Specjalista ds. teleinformatycznych poszukuje pracy" ;)

"Pracuje ze mną już prawie rok i ani razu kawy mi nie zrobiła:)"

Niedobrze, tracisz pozycję alfa w tym dwuosobowym stadzie ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 10.11.2016 18:04
Orge   4 #16 10.11.2016 21:29

poszukaj lepiej firmę która profesjonalnie zajmuje się stronami www zamiast zawracać głowę sobie i swojej współpracowniczce. Z całym szacunkiem ale nie zrobicie jej lepiej bo nie jest to wasza główna specjalizacja tylko będą to za przeproszeniem jakieś wypociny Pana Czesia. To tak jakby Elektrykowi zlecić kładzenie infrastruktury sieciowej pewnie to zrobi ale efekt końcowy będzie daleki od tego co jest standardem w takiej dziedzinie, i nie przyjmuję tłumaczeń że nie ma zasobów na takie coś, jeśli nie możesz zdobyć budżetu 3-4k na stronę to nie powinna ona powstać , przecież to obecnie wizytówka placówki, ona ma powodować że potencjalni pacjenci patrząc na nią będą mieli lepsze samopoczucie a nie skojarzenia z PRL i starą lamperią na ścianach :/
Mam nadzieję że się nie obrazisz Shaki ale chcę żebyś zaczął patrzeć bardziej na swoją pracę jako zarządzający tym całym środowiskiem a nie tylko jako wykonawca bo nie da się wszystkiego zrobić samemu , czasem trzeba podyrektorować :D i "wyousorcować" niektóre usługi na zewnątrz. Wierz mi , ty będziesz szczęśliwszy a i dyrekcja szpitala też jak zobaczy efekt końcowy

gowain   18 #17 10.11.2016 22:00

@Orge: Już to było mówione kilka razy, ale jak widać Shaki woli być od wszystkiego... nie wyobrażam sobie, żeby w poważnej firmie informatyk z doskoku robił stronę www...

oprych   12 #18 10.11.2016 22:42

@Shaki81: może przeczyta ten wpis, nie zdziw się jak po weekendzie będziesz miał na biurku kawę :)

GioWDS   13 #19 11.11.2016 10:59

@gowain: W poważnej firmie informatyk co najwyżej wymienia tusze w drukarkach - if you know what i mean.

kowgli   6 #20 11.11.2016 10:59

@Orge: "jeśli nie możesz zdobyć budżetu 3-4k na stronę"

?? Zabrakło przynajmniej jednego zera.

gowain   18 #21 11.11.2016 11:21

@kowgli: Jeżeli mówimy o stronie w takim stopniu skomplikowanej, w jakim chce ją zrobić "informatyczka" (czyli pewnie nikłym), to myślę, że ta kwota jest ok.

Autor edytował komentarz w dniu: 11.11.2016 11:35
kowgli   6 #22 11.11.2016 12:01

@gowain: Dyskutowałbym, to jest stawka za 10-15h godzin pracy, zlecając to jakiejś firmie. Jaką stronę da się zrobić w dwa dni? Tyle to można pracować nad bardzo wstępną wersją samego layoutu.

Mówimy o zleceniu tego poważnej firmie, a nie gimnazjaliście, który przeczytał "Naucz się HTML w weekend".

Autor edytował komentarz w dniu: 11.11.2016 12:02
gowain   18 #23 11.11.2016 13:02

@kowgli: Mówimy o stronie wizytówce - nie sądzę, żeby ktoś kto nie zna się na webdesignie zrobił coś więcej użytkowego. Co chcesz tam więcej robić?

Orge   4 #24 11.11.2016 13:42

@kowgli: sugeruję poszukać lepiej, albo wrzuć np. na Oferię ogłoszenie a potem wybierz to co Ci najbardziej odpowiada i oczywiście ustal dobrą umowę (czyli zakres co ma zostać zrealizowane plus np. kary umowne za niedotrzymanie terminów ale też dodatkowa kasa za opcje które w głównej umowie nie zostały określone) i jak najbardziej strona powstanie. A Szpital to ma mieć 3 zakładki na krzyż które powinny być skalowalne na każdej przeglądarce / platformie plus ew jakiś portal do logowania który i tak będzie prowadził do innego systemu. Za 40k to ci ktoś autorski engine uszyje tylko po kiego ?

Autor edytował komentarz w dniu: 11.11.2016 13:43
hyouka   7 #25 11.11.2016 17:36

Stronę zrobi na Wordpressie czy innym cmsie tak szybciej i prościej.

matelord   8 #26 12.11.2016 10:56

Teraz zaproś ją do prowadzenia bloga na DP, zobaczymy to od drugiej strony :D

  #27 12.11.2016 14:14

@Shaki81: a to rączki Ci ucięło? Sam sobie nie umiesz zaparzyć? Nie rozśmieszaj mnie. ;]

  #28 12.11.2016 14:16

@Berion: wielkie mi zdziwienie, jest dużo zdolnych kobiet informatyków. Bez czyjejś zgody nie można w sieci zamieszczać zdjęć.

  #29 12.11.2016 15:05

@Berion: Tak samo trudno jest uwierzyć, że na świat wydała Ciebie kobieta. Pokaż foto.

Berion   13 #30 12.11.2016 17:11

@mnemosyne: To oczywiste. Tak samo oczywiste, że to był żart... Zresztą przeczytaj komentarze pod wpisem o owej niewieście kiedy pierwszy raz się pojawiła, a rychło to pojmiesz. ;]

Szern   7 #31 14.11.2016 09:04

Fajny wpis, bardzo rzeczowy i, w przeciwieństwie do niektórych komentarzy, ani trochę nie seksistowski!
Gratuluję współpracowniczki!

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 09:04
  #32 14.11.2016 10:19

@Orge: Tak mi się przypomniało jak poprawiałem sieć komputerową po elektryku bo "nie bardzo działała". Szanowny Pan zmostkował wszystkie gniazdka ethernetowe. Ubaw miałem po pachy a potem roboty od cholery. Musiałem też tłumaczyć właścicielowi obiektu czemu trzeba jeszcze tyle kabla dokupić.

_PiotR_   6 #33 14.11.2016 13:01

@kowgli : no bez przesady. Strona z podstawowymi informacjami dla pacjenta + galeria, spokojnie zamknie się w 10k brutto,

@Orge : niestety w publicznych placówkach tak jest. Często problem jest dostać i 1k na coś pilnego, a tutaj mówimy o sumie kilkukrotnie większej i do tego niezbyt pilnej. Niby wizytówka, ale szpital akurat nie jest tą instytucją, którą wybierasz jaką chcesz, a raczej idziesz tam bo musisz. Nie wytłumaczysz tego dyrektorowi, że trzeba zlecić to na zewnątrz. Informatyk jest all in 1. Wystarczy, że coś jest podłączone do prądu i już telefon do informatyka. Telefony stacjonarne i komórkowe, faxy, kasy fiskalne, drukarki, ksero a nawet z prądem dzwonią.

Berion   13 #34 14.11.2016 15:38

@Anonim (niezalogowany): "Tak samo trudno jest uwierzyć, że na świat wydała Ciebie kobieta. Pokaż foto."

Jestem grubym, pryszczatym singlem w okularach i kraciastej koszuli. Nie ma w sumie czego podziwiać. :))

A tak swoją drogą, brzmisz szanowny anonimie jak feminazistka. Ten jad i syk jest wyczuwalny nawet po drugiej stronie kabla. A więc specjalnie dla Ciebie wyjaśnienie: kobieta informatyk to po prostu rzadkie zjawisko przyrodnicze, bowiem ten zespół zawodów jest po prostu typowo męski. Na tej samej zasadzie trudno znaleźć jest kobietę murarza. Jest to nietypowa profesja dla niewiasty i choćby z tego względu można się dziwić. A kiedy owa białogłowa jest do tego jeszcze piękna to kwalifikuje się już chyba tylko do cudu nad Wisłą, w tej samej szufladzie co biały kruk i niedźwiedź polarny na Saharze. ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 14.11.2016 15:44
arlid   14 #35 15.11.2016 18:16

@Shaki81 z chęcią przeczytam wpis o Płatniku, trochę zębów na tym się zjadło ;) Fajnie, ze masz teraz współpracownika. pamiętam naszą podroż na Zlot i sławetne telefony na bardzoooo długich światłach, na których stanęliśmy ;p