Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Specjalista ds. teleinformatycznych jedzie na giełdę i zakupuje sprzęt komputerowy Cz.10

Skoro taka jest wasza wola to specjalista ds. teleinformatycznych po raz 10. :)
Ach giełda – miejsce, jakich już niewiele. Bardzo lubię odwiedzać takie miejsca. Niejednokrotnie za śmieszne pieniądze można kupić na prawdę dobry sprzęt. Jest to w sumie jedyne miejsce gdzie można dokupić starszy sprzęt do wiekowych komputerów. Są jeszcze komisy, ale ceny tam są niejednokrotnie z kosmosu. Do tego bardzo lubię grzebać w starych szpargałach, mógłbym cały dzień chodzić i oglądać. Robiąc zakupy głównie sprzętu komputerowego na giełdzie (niekoniecznie komputerowej) rozróżniam dwa rodzaje sprzedawców, a mianowicie tych co wiedzą co sprzedają i tych, którzy nie mają bladego rodzaju co mają i co sprzedają.

Pierwszy rodzaj to ludzie znający się na komputerach i dokładnie wiedzą czy komp działa czy nie, co jest ewentualnie uszkodzone. Znają się na parametrach itp. Wiedzą też jakie są ceny sprzętu i wołają za niego odpowiednią cenę. Zazwyczaj to co mówią to zgadza się ze stanem faktycznym. Chyba tylko raz w środku było coś innego niż mi powiedział. I przyznaję, że nie bardzo lubię u nich dokonywać zakupów, bo nie bardzo jest jak na takim sprzęcie zarobić.

Druga grupa sprzedawców to moja ulubiona grupa, która nie wie co sprzedaje i niejednokrotnie nie wie nawet za jaką cenę to sprzedać. Często trafia się, że jak zapytam się ile za sprzęt to sprzedawca pyta się mnie ile to może być warte. Oczywiście jak zapytam co jest w środku to nie mają bladego pojęcia „Panie ja to z wystawki z Niemiec przywiozłem – nic nie patrzyłem, chcesz Pan to bierz”. Jak się zapytam czy to działa, zazwyczaj odpowiedź jest że nie podłączałem. Niekiedy zdarza się, że sprzedawca twierdzi, że włożył wtyczkę do prądu to coś tam szumiało i diody się zaświeciły. Jeśli u takiego sprzedawcy leżą jakieś podzespoły to nigdy nie wie co to jest i czy działa. No ale ceny za takie podzespoły są śmieszne. Np. ostatnio kupiłem 3 zasilacze 350 Watt za 15 zł – okazało się, że wszystkie trzy były sprawne. Wystarczyło tylko wyczyścić z kurzu i w jednym wymienić bezpiecznik. Innym razem stoi komp ze zniszczona obudową, pytam ile za kompa – no daj ze 30 zł i jest Twój. Zajrzałem do środka widzę, że dysk 120 GB, biorę więc bez zastanowienia (oczywiście bez żadnej pewności, że działa). W domu rozbieram a tam płyta Asusa z prockiem Core2Duo, 2 GB RAM DDR2 i dyskiem 120 GB – wszystko działa, tylko zakurzone jak diabli. Reszta podzespołów (Napęd, zasilacz, obudowa do wyrzucenia) no ale za 30 zeta kupiłem sprzęt warty kilkaset zł. Innym razem z kolei za 70 zł kupiłem kompa w dość fajnej obudowie (obudowa była niezła, więc nawet dla samej obudowy opłacało się go brać) i okazało się, że obudowa była posklejana na superglue, tak więc musiałem użyć siły, aby się dostać do środka a tam jakiś Pentium I 466 Mhz z resztą nie lepszych zespołów. Tak więc 70 zł stracone, bo nic z niego nie dało się wykorzystać.
Jednym słowem loteria zakupów raz się uda raz nie koniecznie, ale w sumie można na tym interesie zarobić niewiele bo niewiele, ale zawsze.

Od razu powiem, że nie wyrzucam uszkodzonego sprzętu do śmietnika, tylko wystawiam na Allegro, jeśli nie ma zainteresowania to mam takiego człowieka, który odbiera ode mnie zużyty sprzęt. Tak więc dbam o środowisko naturalne:) a przy okazji to on mi zawsze parę groszy odpali

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj

sprzęt

Komentarze

0 nowych
GBM MODERATOR BLOGA  20 #1 13.06.2011 19:56

to ja jadę na giełdę w weekend :D


Kilka miesięcy temu, zrobiłem także dobry interes - 1 dysk 80 GB sprawny za 10 zł, potem 2x40 GB za 20 zł (chłopak, był "mądrzejszy" od poprzedniego), karta graficzna AGP 128 MB za 5 zł i 4x256 MB DDR1 za 5 zł :D

  #2 13.06.2011 21:18

Gdzie tych drugich sprzedawców można znaleźć ;] ?

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #3 14.06.2011 12:25

Tych drugi znajduję zazwyczaj na giełdach staroci. Niedaleko mnie co sobota jest giełda samochodów i targ dosłownie wszystkiego. Głownie tam bazuje swoje zakupy i doświadczenia opisane powyżej.

macgyver2004   3 #4 14.06.2011 12:54

Nieduzych dysków 40-100GB mam duzo.
Czesto w rodzinie wymieniam rozne pozdespoly a stare za grosze odkupuje.

olmeca   12 #5 14.06.2011 22:22

Ostatnio robilem wielkie sprzatanie ze zbednego sprzetu - jeden telefon gosc sam przyjechal powazyl calosc i zabral z prosba o kontakt jak mi sie znow troche plyt i innej elektroniki nagromadzi. Odzyskuja metale szlachetne z podzespolow.

Kpc21   10 #6 16.06.2011 15:16

W Łodzi na giełdzie samochodowej byłem niedawno i pomimo, że kupić można tam wszystko, od mebli, przez kotły centralnego ogrzewania, po kosiarki, to sprzętu komputerowego tam nie widziałem. Natomiast na giełdzie komputerowej też byłem raz, po procesor do starego komputera (najwyższe co wchodzi to Pentium III 450 MHz). Wołali za niego kilkanaście PLN, ale i tak taniej wyszło na Allegro z wysyłką. Gdzie procesor kosztował bodaj 5 zł - kupowałem to dawno, nie pamiętam.

Kamolot   2 #7 29.06.2011 07:51

A wie ktoś czy w Olsztynie lub okolicach jest jakieś takie miejsce ?