Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Specjalista ds. teleinformatycznych — spory projekt informatyczny (2) cz.59

No chyba już starczy tego pisania o HotZlocie bo zaczynam być monotematyczny:) Wracam więc do swoich zwykłych tematów. Pod koniec poprzedniego wpisu z serii specjalista zawarłem ciekawe zdanie którego skutki ciągną się po dziś dzień. Wtedy to zdanie zabrzmiało jakoś tak: "Miałem wówczas nadzieje, że problemy się skończyły i dalej to już pójdzie jak z płatka, niestety okazało się, że problemy to dopiero się zaczęły", a żeby mi wtedy język sparszywiał za słowa napisane powyżej, bo po zakończeniu przetargu i wyłonieniu zwycięzcy to dopiero zaczęły się schody. Do akcji wkroczył katowicki Kamsoft.

Kilka dni po podpisaniu umowy zaczęły się pierwsze szkolenia, w tym celu musiałem przygotować salę szkoleniową na około 10 stanowisk. Ja, nie firma która miała nas szkolić a później wdrażać system. Na szczęście (w nieszczęściu) przyjechały komputery i wdrożeniowiec, który miał wszystkie komputery wdrożyć na poszczególne oddziały na szybko zmontował i złożył w siec 10 z nich umieszczając je w naszej sali konferencyjnej która tymczasowo przejęła funkcję sali szkoleniowej. Zaplanowano prawie 4 tygodnie szkoleń dla poszczególnych grup tj. między innymi lekarze, pielęgniarki, rehabilitantki, administracja i tak dalej. Szkolenie dla każdej grupy było przeprowadzane dwa razy i kończyło się prostym egzaminem praktycznym. O dziwo w większości przypadków użytkownicy test taki przechodzi praktycznie bezproblemowo. Byłem tym faktem miło zaskoczony. Po czasie jednak okazało się, że to czego się nauczyli bardzo szybko zapominali, ale po o tym za chwilę.

Wracając jeszcze do sprzętu - po kilku dniach od przyjazdu komputerów pojawiły się urządzenia wielofunkcyjne, które zamiast trafić od razu na oddziały, trafiły do... magazynu bo nie ma komputerów (są w sali szkoleniowej), a więc nie ma do czego ich podłączyć. No to super. Kilka dni później przyjechały serwery i szafa serwerowa. Jednakże UPS'y pojawiły się jakiś tydzień później. Do składania szafy i montowania w niej serwerów pojawił się młody wdrożeniowiec, który już na wstępie przyznał się, że nie ma zbyt dużego doświadczenia w składaniu takich rzeczy, ale na pewno da sobie radę. No to super się zaczęło, ale co mi do tego, dla mnie to ma działać i tyle. O dziwo po jednym dniu szafa wraz z serwerami stała zmontowana i czekała tylko na UPS'y. Natomiast montaż UPS'ow to już inna bajka, młody wdrożeniowiec z początku nie miał bladego pojęcia jak je zamontować, ale należy mu się pochwała - kilka telefonów, godzinka w Internecie i już wszystko wiedział co i jak. Ech takiego pracownika mieć to skarb. Po montażu całego sprzętu została mu tylko instalacja Windowsów serwerowych i po sprawie. Oczywiście reszta komputerów i urządzenia wielofunkcyjne zostały do rozdysponowania dla mnie bo na górze trwały lekkie przepychanki, komu mają się dostać nowe komputery. Prędzej był odpowiedni wykaz co gdzie idzie, ale nastały nowe władze i nowe pomysły. Na szczęście sieć komputerową mam położoną, a wiec z dołożeniem nowych komputerów nie będzie problemu (przynajmniej tak mi się wówczas wydawało - ale o tym może następnym razem.)

No dobra, serwery pracują (Kamsoft je skonfigurował do pracy z ich systemem) ludzie są przeszkoleni. Sprzęt zaczynam rozdysponowywać na poszczególne oddziały. Rozpoczynamy wiec etap wdrożenia oprogramowania. Pojawiają się pierwsi wdrożeniowcy z Kamsoftu, instalują program na stacjach roboczych i... okazuje się, że mój biały personel dostał amnezji i nic nie pamięta ze szkoleń jakie były prowadzone. Zaczyna się więc żmudny proces uczenia użytkowników od nowa jak ten program działa. Na pierwszy ogień idą cztery rejestracje w dwóch przychodniach. Okazuje się, ze starsi pracownicy mają problem z obsługą programu (skąd ja to wiedziałem:)), natomiast młodsze rejestratorki już po 2-3 dniach od uruchomienia systemu zaczynają uczyć te starsze. Po jakimś tygodniu zaczynamy wdrożenia w dwóch izbach przyjęć. Sytuacja się powtarza, ale o dziwo jakoś to idzie i po kolejnych 2 tygodniach izby przyjęć działają w marę sprawnie. Kolejny etap to oddziały szpitalne. Tutaj wdrożenie trwa obecnie, a przed nami jeszcze lekarze POZ (podstawowa opieka zdrowotna, czyli lekarze pierwszego kontaktu), których średnia wieku jest no powiedzmy dość wysoka. Tej grupy obawiam się najbardziej. Jak to z nimi będzie? Pożyjemy zobaczymy jak to wyjdzie:) Na pewno opiszę za jakiś czas.

Pod poprzednim wpisem zadaliście kilka pytań, na które postaram się jeszcze odpowiedzieć:

  1. SpeX - Ostatnio się zmieniły przepisy i teraz muszą być dwa kryteria. Inną sprawą, iż taki dialog technologiczny to fajna rzecz i w końcu oficjalnie możliwa do wykonania
  2. Tak wiem o tym, ale w trakcie wybierania oferty te przepisy jeszcze nie funkcjonowały a wiec podstawowym kryterium była cena i doświadczenie na tym rynku
  3. Ronald_MacDonald - Napiszesz jakieś szczegóły odnośnie np. serwerów? Bierzecie najtańsze maszyny na rynku czy jest jakaś określona specyfikacja którą muszą spełniać?
  4. Specyfikacja była stworzona przeze mnie wraz z inżynierem kontraktu, nie ma w tej chwili przepisów, które by to określały. Co do dokładnej specyfikacji serwerów czy komputerów to niestety nie mogę jej podać - takie przepisy.
  5. msnet - Ciekawe, czy doczekamy czasów, że wszelkie przetargi będą wygrywane przez najlepszych, a nie najtańszych. Cena powinna być ostatnim kryterium, które by decydowało o zwycięstwie.
  6. Marzyciel:) Podejrzewam, że w budżetówce raczej nigdy:)
  7. blackangel - Wyrazy współczucia z wyboru Kamsoftu.
  8. Czemu? Mi się z nimi dobrze współpracuje, a oprogramowanie też mają dość dobre.

Z kronikarskiego obowiązku na koniec jeszcze tylko link do spisu treści mojego blogowania i zapraszam do czytania moich kolejnych wpisów. Aha, na koniec jeszcze jedno ogłoszenie parafialne zwłaszcza dla nowych blogerów zapoznajcie się z tym wpisem, wasze wpisy tylko na tym zyskają, bo niektóre pomimo świetnej treści formatowanie maja bardzo niepoprawne. 

sprzęt serwery

Komentarze

0 nowych
siw   7 #1 05.08.2015 19:49

@Shaki81: Hej, a próbowałeś wym starszym i zapominalskim przygotować specjalne instrukcję? Np prezentację w Power poincie albo coś w Wordzie?

Wtedy jak ktoś czegoś zapomni to otworzy plik z pulpitu , przeczyta i będzie robił krok po kroku. A że to jego codzienność to się nauczy... Nie ma wyjścia.
Co prawda jest tu jeszcze kwestia chęci z tym gorzej ale tutaj dobrze działa decyzja kierownika/prezesa/szefa :D

Ostatnio w takiej jednej firmie "do wszystkiego", w zasadzie to był jakiś zlepek firm zamieniliśmy 10 programów w jeden.. pozbyliśmy się baz accesa, plików excela. walnęliśmy jedno ERP i jest jak książka piszę. I na początku był płacz "ale to nie działa", "nie wiem gdzie kliknąć", "tamto stare było lepsze", ale teraz wszyscy dosłownie wszyscy chwalą zmiany niczym jakiegoś Bożka :D

oprych   13 #2 05.08.2015 20:27

Ja jakoś do oprogramowania Kamsoftu mam spory uraz :) Zresztą jak pewnie spora ilość pielęgniarek szkolnych :P

Vanshei   15 #3 05.08.2015 20:31

@siw: taa i dojdą mu pytania jak otworzyć plik .ppt ;)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #4 05.08.2015 20:39

@Vanshei: ppt to jeszcze pół biedy, pdf to jest dopiero wyzwanie:)

Deadlyblonde   10 #5 05.08.2015 22:03

Szalony okres. Aż się łezka w oku kręci :)

SpeX   7 #6 06.08.2015 00:11

Shaki81 odnośnie pytani Ronald_MacDonald - czemu nie możesz podać specyfikacji? Przecież to chyba był jakiś załącznik do SIWZ, tak więc na upartego jak bym wiedział gdzie pracujesz (znał www), spokojnie można by sobie z przetargu przeczytać co to za sprzęt sobie zamówiłeś.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #7 06.08.2015 00:42

@SpeX: A to już zapytaj mojego szefostwa. A co do SIWZ'a to jak ci się chce to szukaj na stronie szpitala w Strzelinie - Lider naszego projektu.

SpeX   7 #8 06.08.2015 01:11

@@Shaki81 I proszę nic trudnego: http://www.szpitalstrzelin.pl/sites/default/files/zamowienia/05.KONSORCJUM_S-W-K...

Za to zaciekawił mnie tablet medyczny u lidera. Tablet, jak to tablet pewnie klasyczne urządzenie z iOS/Windows/Android na pokładzie. Ale za to bardziej interesuje może być sprawa oprogramowania do niego i jak to się będzie sprawdzać w praktyce.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #9 06.08.2015 01:14

To nie mój szpital i nie moja bajka, musiałbyś się kontaktować z tamtejszym informatykiem, aby coś więc się dowiedzieć.

gabrychu   4 #10 06.08.2015 07:58

@oprych: Bo dla pielęgniarek szkolnych instaluje się najprostszy system :D
Moje działają na mMedica i nie narzekają ;)

Ronald_MacDonald   5 #11 06.08.2015 08:59

@Shaki81: Już prawie zapomniałem, że o to pytałem ;) No cóż, szkoda że nie możesz podać żadnych konkretów.

oprych   13 #12 06.08.2015 09:54

@gabrychu: to powiedz to Wielkopolskiej Chorej Kasie :P

CzarnyMisio   4 #13 06.08.2015 12:37

Gratuluje pierwszego HIS'a.
Powiem Ci po cichu, że wszystkie są do kitu. :)
Tylko jedne trochę mniej, inne trochę bardziej.
Przede wszystkim liczy się jaką ekipę wdrożeniową będziesz miał i jaki serwis z nadzorem autorskim.
I NAJWAŻNIEJSZE. Nic Ci nie da tyle, ile napicie się na koniec z ekipą wdrożeniową, wymienienie kontaktów, itp. Wiele rzeczy później można DUŻO szybciej nieoficjalnie załatwić.

Mnie Kamsoft rozdrażniał dwoma rzeczami. Pierwsza rzecz, to jak przygotowywałem się do przetargu i do nich zadzwoniłem o trochę danych, to powiedzieli, że wszystko jest na stronie. Inni producenci (np. Alma, CGM wtedy UHC) od razu wysyłali swoich przedstawicieli (dawno to było i mogę się mylić, ale chyba w ciągu 3 roboczych dni u mnie byli) z materiałami, a nawet chcieli mnie zabierać do pokazowych szpitali. Drugą rzecz to parę paskudnych aktualizacji do KS-PPS, które potem trzeba było odkręcać.

CzarnyMisio   4 #14 06.08.2015 12:45

Przy okazji zastanawiam się jak rozłożyłeś komputery.
Z reguły wszyscy oszczędzają na pielęgniarkach, a to one mają najwięcej do roboty w systemie. Często jest też tak, że po prostu nie ma już gdzie im wstawiać sprzętu, lekarze mają gabinety, a pielęgniarki się upycha w klitkach gdzie się da.
Na 30 łóżek na oddziale 3 komputery dla pielęgniarek to mało (jeden w dyżurce, jeden w zabiegowym, jeden u oddziałowej), zwłaszcza jak chcesz mieć rozchód leków, zlecenia laboratoryjne, dokumentacje pielęgniarską i kartę zleceń.
Lekarze - dobrze by było, by każdy miał swój, bo potem marudzą (a i tak zamiast na nich pracować to się obijają ;P ).
Drukarki musisz mieć sieciowe, przydają się w dyżurkach i gab. lekarskich, najlepiej z dwoma podajnikami: na kartki A4 i do recept.

Przy okazji pilnuj uprawnień do jednostek organizacyjnych (po co np. lekarzowi pediatrii dostęp do danych z psychiatrii dla dorosłych?). Od początku powinny być ostro cięte, bo jak potem będziesz chciał to zrobić to będzie totalny bunt, a będziesz chciał to zrobić. Problem z reguły jest z pielęgniarkami, bo one często są przenoszone.

CzarnyMisio   4 #15 06.08.2015 12:48

@siw: Ja próbowałem z insrukcjami z ppt, pdf. Zostawiałem w wersji elektronicznej, drukowałem, a i tak, po dwóch tygodniach urlopu userzy przychodzą z przerażoną miną, bo nie pamiętają swoich loginów, haseł, co jak się w systemie robi. I to po paru latach pracy w nim.

siw   7 #16 06.08.2015 20:44

@CzarnyMisio:
@Vanshei:
Hmm... Gdybym nie znał tych tematów to bym wam nie uwierzył. :P
Ale z przykrością przyznaje Wam racje, osobiście znam takie trudne przypadki.

  #17 06.08.2015 22:33

@siw: Sorry, ale ja czegoś nie rozumiem. Po co im robić instrukcję, przecież byli na szkoleniu, mogli poprosić o materiały + robić sobie notatki. Przecież to w ich geście leży żeby się nauczyli, oni za to biorą pensję !!! (znając życie i to większą niż informatyk), a nie bo "mam informatyka"i wszystko jeszcze raz pokaże i będzie na każde skinienie i zamiast swojej roboty Shaki będzie się uczył obsługi aplikacji, a później personel który powinien obsługiwać aplikację.

CzarnyMisio   4 #18 07.08.2015 09:44

@Anonim (niezalogowany): To nie takie proste. Trzeba spojrzeć na cały zawód takiej pielęgniarki przez ostatnie parędziesiąt lat.
Przez parędziesiąt lat pielęgniarki nie musiały się rozwijać, robiły to czego się nauczyły w szkołach. Od decyzji był lekarz (załóżmy że tak było, a w każdym razie tak powinno być).
Nagle weszła Unia. Kazała się uczyć, robić studia (powiedzmy sobie szczerze, te pomostówki to pic na wodę, tam jest tak żenując poziom, że szkoda mówić) i zmuszać do myślenia. Wyobraź sobie, że robisz coś przez 30 lat, a tu nagle takie zmiany. To nie takie proste. A pielęgniarki młodsze nie są. U mnie w szpitalu są może z 4-5 poniżej 40 roku życia. W ciągu 10 lat pewnie z 70% pójdzie na emeryturę.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #19 07.08.2015 12:31

@Anonim (niezalogowany): Oj widać, że znasz realiów pracy IT w służbie zdrowia. Pielęgniarki mają zajmować się pacjentami a wszelkie nowinki to tylko dodatki, które mają tą prace ułatwiać, a więc nie można od nich wymagać nie wiadomo czego.

siw   7 #20 07.08.2015 18:08

@Anonim (niezalogowany):
Bo nie miałeś okazji pracować z ludźmi. Ludzie to nie są roboty, którzy pamiętają wszystko za pierwszym razem. Chociaż służba zdrowia pod względem inteligencji przoduje (wszak studia medyczne to ciężkie przeżycia), jednak to tylko lekarze/pielęgniarki, a nie informatycy czy komputerowcy.
Tu nie chodzi o podejście, że informatyk wszystko pokażę. Są ludzie, którzy potrzebują czasu i kilku powtórzeń by się oswoić, zapamiętać, polubić i zaprzyjaźnić się z programem. Jakie wdrożenia są każdy widzi.

Jeszcze zależy od specjalisty bo znam ludzi, którzy szkolą tak, że ludziom zostaję w głowie "to tu, to tam i tu się klika i enter".

  #21 10.08.2015 13:36

"Natomiast montaż UPS'ow to już inna bajka, młody wdrożeniowiec z początku nie miał bladego pojęcia jak je zamontować, ale należy mu się pochwała - kilka telefonów, godzinka w Internecie i już wszystko wiedział co i jak. Ech takiego pracownika mieć to skarb." Mam nadzieję, że to było pisane ironią, dlatego, że sam fakt jakie ma wsparcie ze swojej firmy i talent (tak, niektórzy nie umieją korzystać z Google) wyszukiwania informacji wskazuje na jego dobrą przyszłość :)