Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Specjalista ds. teleinformatycznych walczy drugi rok w swojej pracy. Cz.5

Witam ponownie:)

Nadszedł niestety ten dzień, kiedy mój stażysta musiał zakończyć staż. Dostał dobrą opinię i sobie poszedł. Szkoda tylko, że nie wytrzymał do końca stażu, bo dostał pracę i zakończył współpracę z naszą firmą po 4 miechach, no cóż trudno – takie jest życie. Ze względu jednak, na to, że audyt przeprowadzony poprzednio wykazał że sieć telefoniczna również jest w opłakanym stanie. Dwie rozdzielnice przewodów telefonicznych miały rok produkcji 1956. Do tego coraz częściej ulegające uszkodzeniu przewody tej sieci zmusiły mnie do wdrożenia kolejnej sieci., tym razem telefonicznej w budynku nr.4. Więc tak: 3 piętra, 40 numerów telefonów i jakiś kilometr kabla – niezła robota jak na jednego człowieka. Przygotowałem więc odpowiedni projekt, wycenę (jakieś 5 tys. złotych). Nie wspominam nawet o bieżących sprawach, których jest bez liku, a to nie działająca drukarka, czy psujące się co chwila najstarsze jednostki – horror, ale w sumie to dobrze bo cały czas coś się dzieje. Zabieram się więc za wdrożenie sieci telefonicznej, ale kierownictwo zażyczyło sobie jak najszybciej wdrożenie poczty w naszej domenie. Ze względu na to, że nie miałem pojęcia jak to skonfigurować i nie za bardzo był czas, wykupiłem pocztę w 1and1, póki co jest bezpłatna i jak na razie wystarcza. Przy okazji wie ktoś gdzie można znaleźć jakiś poradnik jak skonfigurować serwer poczty dla firmy, najlepiej na jakimś linuxie. Szybkie zamówienie usługi, skonfigurowanie poczty dla wszystkich użytkowników i wracam do sieci telefonicznej.

Od momentu odejścia stażysty, prosiłem o zatrudnienie pomocnika i w końcu zgodzono się. W połowie lutego zatrudniono pomocnika na 3 miesiące (dobre i to) W ciągu 2 tygodni dokończyliśmy budowę sieci telefonicznej. Skończyły się wszelkie uszkodzenia w budynku, problem z głowy.
Po dwóch latach skończyła się nam umowa dot. internetu. Zmieniłem operatora, podwyższyłem prędkość w wszystkich budynkach oraz zamówiłem neta ze stałym IP w każdym budynku. Do tej pory miałem stałe IP tylko w budynku nr.1 (głównym) reszta sieci miała zmienne IP. Wybór takiej oferty podyktowany był tym, iż chciałbym w przyszłości wdrożyć VPN.

W połowie marca dowiaduje się, że od 1 maja mają być wprowadzone kasy fiskalne w każdym punkcie, gdzie jest obrót gotówki. Decyzja jest taka, że potrzebujemy 5 kas fiskalnych oraz 6 rezerwowej. Dzięki odpowiednim przepisom skarbowym nie musimy na szczęście wdrażać wszystkich kas naraz, tylko po 2 co miesiąc. Osoby, które mają dostać kasy są przerażone, boją się jak diabli. Wytłumaczyłem, co i jak działa i od tygodnia tylko pytanie za pytaniem, jak zrobić to, jak wprowadzić tamto. Przed wdrożeniem kas, przygotowałem listę kodów oraz w miarę szczegółową instrukcję jak włączyć, wyłączyć kasę oraz jak wprowadzać dane do kasy, ale to oczywiście za mało, żeby zwykły pracownik zajarzył co i jak. 29 kwietnia (na 2 dni przed pierwszym wdrożeniem) poinformowano mnie, że nastąpiła pomyłka w ilości kas i należy zakupić jeszcze jedną. Normalnie ręce opadają, zwłaszcza, że odbyliśmy szereg spotkań z zainteresowanymi, na których ustaliśmy wszystko dotyczące kas (ilość i rozmieszczenie kas, jakie produkty mają być wprowadzane, nagłówki, jakie mają być drukowane w poszczególnych kasach, oraz wybrano dostawcę, który zajmie się się dostarczeniem, fiskalizacją i przeszkoleniem).

W trakcie powstawania kolejnych części pojawiały się pytania, na które chciałbym dzisiaj odpowiedzieć. Główne pytania jakie się pojawiły to:
1. Jak wyglądało wdrożenie nowych (poleasingowych) komputerów dla użytkowników?
W sumie przeszło to bezboleśnie, bo wdrożenie wyglądało tak, że instalowałem świeży system na nowo zakupionym (polesingowym) komputerze. Następnie kopiowałem wszystkie dane ze starego kompa i instalowałem ewentualne dodatkowe oprogramowanie jakie było na kompach. Wszystko w temacie:)
2. Z jakiego oprogramowania korzystam w szpitalu?
Na wszystkich stanowiskach roboczych zainstalowany jest Windows XP ( część w wersji Home, część w wersji Professional) Na 4 serwerach zainstalowany jest również Windows XP Professional. Na kolejnym serwerze jest Windows 7 (64 bit). Na dwóch kolejnych zainstalowany jest Windows 2008 Server. Na każdym stanowisku roboczym zainstalowany jest pakiet Office (2000, 2003 lub 2007). Ponadto każda stacja robocza posiada następujące programy: Avast, FoxitReader, 7-zip, Cobian do archiwizacji (szukam jakiegoś darmowego zamiennika dla Windows bo mi się licencja kończy. - jakieś propozycje?), dla starszych wersji pakietu Office program dla zgodności z plikami pakietu Office 2007. W budynku administracji działa system finansowo-księgowy Probit firmy Probit oraz Płatnik.
3. Z jakiego oprogramowania specjalistycznego korzysta szpital?
Niestety na chwilę obecną szpital praktycznie nie posiada specjalistycznego oprogramowania do diagnozy i przeprowadzania badań pacjentów. Pierwszym programem jest HOLTER Reader, który interpretuje zapisy Holtera. Kolnym jest komputer z WOŚP z oprogramowaniem do przesiewowego badania słuchu. Następnie jest autorska aplikacja do wypisów jednodniowych ze szpitala, pracująca, na kilku stanowiskach. System jakości dla wykonanych zdjęć rentgenowskich. Szpital posiada kila różnorakich arkuszy kalkulacyjnych do wprowadzania danych, czy kila baz danych. To jest praktycznie wszystko. AAA najważniejszy programem jest KS-PPS firmy Kamsoft, który, służy do wprowadzania wszelkich wykonanych usług medycznych, które są potrzebne do prawidłowej komunikacji z NFZ'em
4. Czy wiedzę czerpałem z ogólnodostępnego internetu czy tez metody prób i błędów?
Wiedzę, głównie czerpałem z internetu, dużo rzeczy dowiedziałem się od pracowników sklepu i serwisu komputerowego, gdzie dokonałem większości zakupu sprzętu komputerowego dla szpitala.

Plany na przyszłość
– Wyeliminowanie Windows XP z serwerów (zamiana na Linux)
– VPN
– Active directory
– VoIP
– Intranet
– Stworzenie serwera poczty i WWW.
Czy w takiej czy innej kolejności – kto to wie:)

Podsumowanie co zrobiłem w ciągu tych dwóch lat pojawi się w kolejnym wpisie. Wydaje mi się, że następny wpis będzie ostatnim, chyba, że pojawią się pytania odnośnie mojej pracy, bo nie nie mam pomysłu na ciąg dalszy. Zapraszam do komentowania i zadawania pytań. Pozdrawiam Shaki81.

Spis treści całości mojego blogowania znajduje się tutaj

inne

Komentarze

0 nowych
997   5 #1 09.05.2011 08:44

Cześć, widzę, że bojowe zadania się ciebie trzymają ;) Trochę mnie zmotywowałeś do napisania o swojej pracy ale chwilowo mi się jeszcze nie chce.

Natomiast mam pytanie - co masz na serwerach z XP? No i tak w sumie to po co w szpitalu VPN i AD?

A co do Holtera - jutro idę założyć na siebie, bo chyba mi serce wysiada w związku z pracą ;)

Jaahquubel_   12 #2 09.05.2011 11:47

Wpis mi się podobał, jak wszystkie z serii.
Mam tylko uwagę do punktu 3. Piszesz, że szpital nie posiada oprogramowania, po czym wymieniasz posiadane oprogramowanie. No to ma, czy nie ma?

Druedain   13 #3 09.05.2011 11:57

Kolejny ciekawy wpis. Jakoś lepiej się człowiek czuje kiedy się dowiaduje, że w służbie zdrowia pracują ludzie pewni siebie mający ambicje rozwijania i profesjonalizowania zastanej infrastruktury.

furdzi   2 #4 09.05.2011 12:51

@Vectra
Niby dlaczego? Chyba nie zrozumiałeś. Linux nie ma być do użytku osobistego tylko służyć jako serwer - jest o wiele lepszy do tego celu - stabilny, szybszy i bezpieczniejszy. ;)
Raczej powinni mu dziękować na kolanach, że mają informatyka, który tak angażuje się w swoją pracę i wnosi co raz to lepsze pomysły w celu zinformatyzowania placówki.

997   5 #5 09.05.2011 12:51

Tak na zaś: proponuję nie dokarmiać trolli.

LordRuthwen   5 #6 09.05.2011 12:58

@Shaki81:

Zadałeś pytanie czy ktoś może coś powiedzieć na temat serwera pocztowego na Linuksie, otóż ja mogę.
Do Twoich potrzeb w zupełności wystarczy taki zestaw: Postfix, Dovecot, Spamassassin, ClamAV, Postgrey, do tego do zarządzania PostfixAdmin (klikadełko przez www).
Tworzysz sobie wirtualne konta/domeny trzymane w bazie i to się w zasadzie samo kręci, Spamassassin i Postgrey oraz odpowiednie restrykcje w Postfixie i odpada ci 95% spamu.

Ewentualnie jak szukasz czegoś do pracy grupowej (coś w rodzaju Novell GroupWise), to zainteresuj się projektem Zimbra.

kubut   17 #7 09.05.2011 13:40

Ciekawy wpis i pokrywający się z tym co aktualnie mam na ADMS w szkole. Mam porównanie teorii którą głosi nauczyciel dot. pracy podobnej jak Twoja, do praktyki :)

  #8 09.05.2011 14:02

To widzę, że jesteś jeszcze przed zakupem HIS'u.
KSPPS masz na oraclu czy firebirdzie?
Co do VPN to pamiętaj o tym, że prawo mocno ogranicza dostęp do sieci szpitalnych. W sieciach szpitalnych przetwarzane są dane wrażliwe i wymagają podwyższonych poziomów bezpieczeństwa. Przydał by Ci się do takich rzeczy porządny ABI (Administrator Bezpieczeństwa Informacji), który by kontrolował Ci takie rzeczy od strony prawnej, bo sam nie dasz rady. Musisz poinformować dyrektora,że jeśli go nie będzie to on będzie odpowiadał za wszystkie wpadki,a tu wchodzi odpowiedzialność karna.
Jeśli masz w szpitalu dobry dział organizacyjny to powinien znaleźć jakiś projekt unijny albo jakiś podobny na dofinansowanie. Dobry HIS naprawdę się przydaje. Ja z unijnych dostałem 2,5 mln (trochę żałuję że nie połasiłem się na więcej, myślę że z 3-3,5 może bym wyciągnął).

Samurai   15 #10 09.05.2011 14:35

Wpis fajny jak poprzednie. Chodź nie wiem kiedy umknęły mi część 3 i 4 musiałem nadrobić zanim zabrałem się za część 5 :)

  #11 09.05.2011 15:08

Zastanawiające jest, po co właściwie ciągle tutaj opisujesz i zarazem narzekasz na tą swoją pracę? Trzeba było wybrać inny zawód :/

  #12 09.05.2011 15:59

Moim zdaniem dobrze, że narzeka. Ludzie, którzy chcą iść w stronę informatyki zawodowo mają ukazane przez takie narzekanie wadę/y swojego zawodu, co pozwoli podjąć im pewniejszą decyzje. W lepiej wiedzieć jakie są wady pewnych zawodów, a nie tylko zalety, bo potem jest wielkie zaskoczenie.

Jaahquubel_   12 #13 09.05.2011 16:35

@Anonim
Właśnie. W tej robocie to nie tak, że się dostaje dużo kasy za patrzenie jak wszystko działa. Ani nie tak, że się siedzi i programuje i wszyscy są uśmiechnięci.

  #14 09.05.2011 17:33

@furdzi:
To wytłumacz mi, dlaczego KGHM mający x komputerów więcej (naprawdę sporo) ma zarówno stacje robocze jak i serwery tylko na Windowsie? W użyciu jest jeszcze Unix, pod ziemią na specjalistycznych maszynach.

  #15 09.05.2011 18:29

Czytam te wszystkie części i bardzo się cieszę że wszystko Ci się udaje i nie masz problemów z kasą i nie masz żadnych przeciwności. Ja jako informatyk w mojej firmie nie mam już tak kolorowo.

  #16 09.05.2011 18:31

@Shaki81
A masz wdrożony ActiveDirectory, a pocztą zarządza Exchange?

  #17 09.05.2011 18:42

1. Pracujesz w szpitalu i nie musisz organizować przetargów, możesz kupować co chcesz?

2. Skoro masz w2k8 to nie lepiej postawić go na serwerze, wdrożyć AD i zarządzać wszystko centralnie?

3. Nie byłoby fajnie wdrożyć sharepoint to tworzenia intranetu i dzięki temu pracownicy mogliby wymieniać się dokumentami?

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #18 09.05.2011 19:12

No wiesz - co do kasy nie jest tak kolorowo. W sumie niecałe 40 tyś zł wydane w dwa lata na sieci, w których jest prawie 80 komputerów i ponad 100 numerów telefonów to czy tak dużo? Nie sądzę. Dlaczego chcę linuxa? Bo darmowy. Potrzebuje 4 licencje na serwery czyli jest to około 6 tyś. zł. Wolałbym wydać te pieniądze na sprzęt (choćby poleasingowy, ale zawsze nowszy niż to co mam w tej chwili). Porównanie z KGHM raczej nie jest na miejscu, oni mają pieniądze, a więc mogą inwestować w najnowsze technologie i drogie oprogramowanie Microsoftu. Jak jest w służbie zdrowia każdy wie...

Co do innych pytań zapraszam w następny poniedziałek - odpowiem, obiecuje:)

Samurai   15 #19 09.05.2011 19:34

@Shaki81 a jako instytucja państwowa nie możesz ubiegać się o jakieś zniżki przy zakupie licencji, wiesz często firma ma takie coś, że dla oświaty (czyt. szkoły, uczelnie, itp) i instytucji państwowej mają jakieś zniżki.

  #20 09.05.2011 20:03

@Shaki81
W sieci masz prawie 80 komputerów więc nie wyobrażam sobie nie wdrożyć AD. Rozumiem, że linuks jest darmowy a koszt CAL-i duży, ale wygoda dużo większa. AD pozwala na większe zarządzanie stacjami użytkowników, dużo lepsze implementowanie łat i poprawek dla końcowych userów.
Mówisz o kosztach, a piszesz że twoje plany na przyszłość to min. Active Directory.
Dzięki MS naprawdę zyskasz większą wygodę w zarządzaniu komputerami i serwerami, a jak pisze Samurai możesz dostać zniżki. Ja osobiście nie wyobrażam sobie w mojej pracy porzucenie AD na rzecz linuksa.
No chyba że uwielbiasz tyrać.

  #21 09.05.2011 20:30

@Shaki81:
Co do nowych technologii to wcale tak to nie wygląda - przeważa Windows XP oraz Office 2000, XP i 2003 (do tego Outlook 2007). Na serwerach głównie Windows Server 2003, a nie jakby się można było spodziewać 2008 R2.

bolivar   8 #22 10.05.2011 08:21

@Shaki81:
Co do serwerów - zależy ile masz komputerów w sieci/ilu użytkowników. Jeżeli w ciągu 2-4 lat nie przewidujesz zwiększenia ilości maszyn powyżej 75 to polecam zainteresowanie się SBSem. Wiem, że to Windows ale za małe pieniądze (w porównaniu z kupowaniem w osobnych pakietach) masz Exchange (poczta), AD (co cię interesuje), SQL (do Płatnika, programu księgowego) i kilka innych ciekawych narzędzi oraz programów (np. SharePoint).

Osobiście nie polecam z maszyn klienckich tworzenia "serwerów". Przyznam, że to śmiesznie brzmi "serwer na Windows 7" ;-).

Jeżeli wdrożysz sobie AD to nie musisz specjalnie szukać programów do backupów - możesz to spokojnie oskryptować we własnym zakresie. Jeżeli jednak już chcesz to polecam postawić osobny komputerek do zbierania kopii (postawić na linuksie z Sambą i śmiega do czasu jak nie padnie sprzęt ;-) ) lub dysk sieciowy (najlepiej integrujący się z AD - koszt takiego na 2 TB to jakieś 1k PLN - tak na marginesie też oparty na linuksie i Sambie :D).

Serwer na linuksie dla poczty - spokojnie znajdziesz How-To w necie. Dawno temu bawiłem się tym i nie było problemu.

Upewnij się jak wygląda u was dostęp do danych - jest to bardzo ważny aspekt. Poszukaj odpowiedniej ustawy. Może się okazać, że w twoim wypadku będzie to tzw. trzeci poziom (czyli skomplikowane i często zmieniane hasła, a być może i jakaś karta magnetyczna).

  #23 10.05.2011 14:32

Polecam ci przeczytać ten numer dragonii. Ktoś wprowadzał podobne rozwiązanie do ciebie i to też w szpitalu: http://www.dragonia.pl/download.php?view.36

CzarnyMisio   4 #24 10.05.2011 19:44

@Nobady.07
Dzięki. Piękny artykuł. Przypomniał mi ile jeszcze czeka mnie pracy w przyszłości. Ile jeszcze muszę wdrożyć.
:)
Ale widać że Panowie mieli w miarę mocną dyrekcję.
Z reguły w szpitalach (zwłaszcza w tych z małych miejscowości) jest jeden problem. W małym szpitalu, na zad... yyy na peryferiach jest deficyt lekarzy. Jak jakiś ma specjalizację II lub tytuł dr to jest w zasadzie jak święta kr. Nie do reformowania/ruszenia. Przy okazji często lekarze traktują każdy dokument który muszą wytworzyć (zarówno w wersji papierowej, czy elektronicznej) jako zło, przed którym się bronią rękoma i nogami. Zrzucają tą "niemedyczną" część swojej pracy na pielęgniarki i sekretarki medyczne (SPRZECZNIE Z PRAWEM!). i stają okoniem przed wszelką próbą zmian.

Wyobraź sobie teraz taką sytuację. „Wiatr wyborów” pognał starego dyrektora i przygnał nowego. Nieraz nie mającego kompletnie zielonego pojęcia o funkcjonowaniu szpitala. Wszyscy patrzą na niego nieufnie. Biały personel już zaciera ręce, bo nowy dyrektor to nowa szansa na wynegocjowanie lepszych zarobków. Robi się gorąca atmosfera. Lekarze grożą, że odejdą (a szpital i tak ma ledwo wystarczający stan by wykonać kontrakt NFZ, a na niektórych oddziałach odejście jednego lekarza oznacza po prostu zamknięcie go; btw fajna fucha być lekarzem; możesz być alkoholikiem, spać na dyżurach, być wrednym dla pacjentów i partaczyć leczenie, a i tak będziesz rozchwytywany przez szpitale czy POZ bo jest taki deficyt personelu) i Ty w takiej sytuacji masz wdrażać system/pilnować uprawnień/etc. Powiedzmy że pojawia się sytuacja konfliktowa, np. lekarz wprowadził w HIS jakieś dane opisowe i po miesiącu stwierdza, że jednak to nie to. Nie może ich zmienić, jedynie podejrzeć, lub dopisać nową daną w której informuje o poprawce do poprzedniej. Dzwoni do IT wyzywając informatyków(„Kim Pan k***a jest. Wie Pan kim ...”, wyzywając system („Co to za je****y system, nawet takich rzeczy nie można zrobić,! Co to k***a ma znaczyć!”). Potem idzie ze skargą do nowego dyrektora, ten Cię wzywa i „masz to zmienić”. „Bo to jedyny specjalista w promieniu xxx kilometrów.” „Bo powiedział, że rzuci tą pracę za te g******e pieniądze”(chciałbym mieć te jego g******e pieniądze). „Bo szpital to lekarze a nie informatycy.” „Bo tak ma być bo PAN DYREKTOR karze” i nie nie obchodzi go, że to sprzeczne z prawem. On ma mieć dodatni bilans finansowy. Ma mieć lekarzy na oddziałach, którzy nie będą strajkować (bo to nie tylko ujma dla szpitala, ale i dla starostwa, które jest właścicielem szpitala,a w końcu tam rządzą politycy i są wrażliwi na te sprawy,a Pan Dyrektor dzięki tym politykom jest Panem Dyrekotrem). Ma mieć ładną opinię w prasie lokalnej.
I teraz zgadnij co informatyk może w takim wypadku zrobić. ;(

Niestety wdrażanie systemów informatycznych w szpitalach to droga przez mękę. O każdy „metr ziemi” trzeba walczyć. Przede wszystkim trzeba być wytrwałym i cierpliwym :)

Ps. Może wydawać się że psiocze na lekarzy. Czego nie chce robić. W większości to wspaniali ludzie. Nieraz naprawdę mocno się poświęcający dla pacjenta. Mam wśród nich wielu dobrych znajomych. Ale zakały znajdą się w każdym miejscu. A taka jedna zakała potrafi Ci rozłożyć cały system :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #25 10.05.2011 20:33

@nobady.07
Wielkie dzięki za linka, naprawdę się przyda

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #26 11.05.2011 17:12

@CzarnyMisio -święta prawda, szpital to lekarze a taki informatyk to tylko siedzi i kasę bierze. Oj niestety wielu lekarzy uważa się za Boga, mając innych za nic.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #27 11.05.2011 17:14

Swoją droga zauważyliście, co moja sera zrobiła. Co drugi wpis na blogu krąży wokół mojego głównego tematu.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #28 11.05.2011 18:14

seria miało być

Prośba - Admin mógłbyś połączyć te moje końcowe posty w jeden bo tak głupio wygląda :)

997   5 #29 12.05.2011 08:10

"święta prawda, szpital to lekarze a taki informatyk to tylko siedzi i kasę bierze. Oj niestety wielu lekarzy uważa się za Boga, mając innych za nic."

Skąd ja to znam... jakiś czas temu miałem niemiłą sytuację przez telefon. Zadzwonił Pan Profesor z pretensjami, że mu nie działa... już nie pamiętam co, ale tak czy inaczej byłem w tym czasie bardzo zajęty a chodziło o coś banalnego. Dostałem natychmiastowy opierdziel i tekst w stylu "że taka łatwa sprawa, że on to sam bym sobie zrobił jak pan nie ma czasu czy nie potrafi pan", a ja mu grzecznie odpowiedziałem, że w takim razie proszę to zrobić i dać znać czy się udało. W nagrodę odwiedziłem go z tą sprawą tydzień później ;D

Ogólnie to mam dobre relacje z pracownikami i nikt nie narzeka, mogę się pochwalić, że wręcz przeciwnie, wszyscy są zadowoleni i z połową profesorów i innych dr hab. jestem na ty. Ale jak w każdym społeczeństwie są wyjątki :)

  #30 12.05.2011 11:32

Wszystko pięknie, przypadki nielicznej kompetencji informatyka w szpitalu. Ja natomiast z własnego doświadczenia wiem, że od strony softwareowej bynajmniej w znanym mi szpitalu wszystko ledwo trzyma się ... całości.

Gratuluję, że chociaż tam jest informatyk z prawdziwego zdarzenia.

  #31 13.05.2011 11:42

Powiedzcie mi, bo jestem nie doświadczony i młody - dlaczego w urzędach, szkołach i tak dalej instalowane jest oprogramowanie Microsoft?

997   5 #32 13.05.2011 12:18

Nie wiem jak w urzędach ale na uczelniach MS daje dużo lepsze warunki niż normalnie. Chociażby MSDNAA lub Academic Select. Np. z AS za MS Office Pro Plus płaci się wtedy 59 Euro i do tego masz różne dziwne atrakcje. A z OOo zwyczajnie nikt nie chce korzystać bo MS jest łatwiejszy. Jest jeszcze dużo innych argumentów ale to na inną dyskusję ;)

CzarnyMisio   4 #33 13.05.2011 12:21

@PavloAkaLogan
1. Bo Microsoft wyznacza pewne powszechne standardy.
2. Bo przyzwyczaił ludzi do swojego oprogramowania nie ścigając w latach 90 ubiegłego wieku za piractwo.
3. Bo w gruncie rzeczy ma całkiem niezłe oprogramowanie (i jeszcze lepszy marketing).

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #34 18.05.2011 23:10

@Karolinah

Wiesz co, jesteś chyba jedyną osobą, która odebrała to jako narzekanie, nie taka była moja intencja. No ale ludzie są różni, Co jednemu jest opisem życia pracownika działu IT, dla drugiego jest tylko narzekaniem. Pozdrawiam.

  #35 10.07.2011 13:56

przeciez avast nie jest darmowy dla firm i czy takich instytucji takich jak szpital

  #36 10.01.2012 08:51

Atakuj kolego zanim się wypalisz. To przychodzi szybciej czy później...