Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dlaczego rok linuxa nigdy nie nadejdzie?

Tak więc mam wielu znajomych linuksiarzy. Za każdym razem gdy wywiązuje się dyskusja na temat systemów operacyjnych, wywiązuje się także awantura Windows vs. Mac vs. Linux.

Osobiście lubię Linuxa, jednak nigdy nie zdobędzie on popularności, ponieważ nie da się go używać. Dlaczego? Już wyjaśniam.

1. Środowiska graficzne.
Wszystkie są albo brzydkie, albo powolne, albo przekombinowane. Programy pisane w różnych środowiskach (z tego co się orientuje to Qt vs. GTK), wyglądają koszmarnie gdy nie są uruchamiane w natywnym środowisku (niczym windows 95).

2. Dystrybucje i walki ludzi używającej jednej z inną.
Najbardziej irytujący są ludzie używający Archa oraz Gentoo. Systemów w których nigdy nic nie działa poprawnie, a trzeba spędzić pół miesiąca na ich instalacji.

Podobnie jest z "forkami". Nie, nie sztućcami. Przykładowo, mamy Debiana. O niego oparto Ubuntu, a o Ubuntu oparto Minta, Elementary i inne wynalazki. We need to go deeper.

3. Braki oprogramowania.
Oczywiście mamy programy lub ich zamienniki do pracy codziennej, i jeśli nie robimy nic poza przeglądaniem internetu, słuchaniem muzyki i oglądaniem filmów, to linux nam wystarczy.
Jednak kiedy musimy obrobić film (np. w Adobe Premiere), czy też inne zastosowania profesjonalne (np. Fl Studio) - Linux po prostu odpada w przedbiegach. Żadna korporacja (poza Valve) nie interesuje się tym systemem. Co ciekawe, Microsoft ostatnio wykazuje zainteresowanie, ale wciąż...

4. Gdzie ta wasza szybkość?
Argumentem każdego linuxowca jest to, że komputer działa szybciej. W moim przypadku, Linux zarówno na 10 letnim komputerze, jak i najnowszym, działał po prostu gorzej niż zadbany Windows. Zwłaszcza (!) na starym sprzęcie.

5. Okej, więc co należałoby zmienić, aby Linux mógł zaistnieć na naszych biurkach?
Jest to bardzo proste. Należałoby stworzyć jedno środowisko graficzne, które by się nie psuło, było ładne, intuicyjne i szybkie. Moim zdaniem Ubuntu wraz ze swoim Unity robi to perfekcyjnie, używało mi się go równie dobrze jak Maca czy Windowsa.

Do tego należałoby przekonać producentów, że warto instalować taki system na swoich komputerach (Dell to robił z tego co pamiętam).

Na sam koniec, należałoby przekonać korporacje jak np. Adobe, by wydali oni programy profesjonalne na ten system operacyjny. Nie jest to coś czego używa typowy Kowalski, ale zdecydowanie jeśli pojawiłyby się zastosowania profesjonalne w świecie linuxa, to gry również prędzej czy później. A to przekonałoby wielu ludzi do zmiany, zwłaszcza po tym co możemy zaobserwować patrząc na najnowsze dziecko Microsoftu :)

Jednak czy to nastąpi? Nie, zdecydowanie nie. Aby to nastąpiło, trzeba zmienić całkowicie podejście do Linuxa i wolnego oprogramowania, oraz porzucić stare nawyki z 1995 roku. 

linux oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
redspl   6 #1 01.07.2016 02:17

Wpis lekko za krótki; Z większością argumentów się zgodzę, może oprócz szybkości działania. Linux zawsze banglał mi porównywalnie szybko do Windowsa o ile nie szybciej. Skoro już mowa o Valve.. to tak, gry steamowe również lepiej radzą sobie na Linuxie(pod Windowsem największym problemem jest większe zjadanie zasobów, które można pod linuxem ograniczyć praktycznie do zera uruchamiając sam X serwer.. Oczywiście nikt tego nie będzie robił, ale i owszem jest to możliwe.
Sam korzystałem z Archa i na początek zrobił on na mnie ogromne wrażenie. Czym? Między innymi brakiem instalatora, który mnie.. lekko zdziwił. No, ale ten system miał przynajmniej normalną konsolową aplikacje do wyszukiwania sieci nazwaną wifi-menu, nie trzeba było się bawić w konfiguracje NetworkManagera w /etc/network/interfaces.. Odszedłem od niego po 6 miesiącach.. Czemu? A o tym będzie w następnym moim wpisie ;-)

KoczurekK   9 #2 01.07.2016 03:08

1. Żartujesz chyba, Cinnamon jest brzydki czy wolny?
2. Możemy walczyć bo jest dużo odmian dobrego softu, problem wymyślony na siłę.
3. Pierwszy lepszy przykład, blog o fotografii/grafice i Linuksie – http://404.g-net.pl/. Widzę tam kilkanaście/dziesiąt programów do profesjonalnej obsługi grafiki. Czy może to nie jest profesjonalne zastosowanie?
Nawiązując do treści tego akapitu, jedyne co odpadło w przedbiegach to ten wpis.
4. Wszędzie to enigmatyczne słowo „Linux”. Mam rozumieć że przetestowałeś/aś pełny wachlarz dystrybucji Linuksa? Albo chociaż poprawnie dobrałeś/aś dystrybucję do sprzętu i zastosowań?
5. Klasyczne pierdzielenie Windowsiarza o unifikacji. Linux jest dominującym systemem, siedzi praktycznie wszędzie, ale nieee, 50. raz muszę czytać o tym że jest za duże rozdrobnienie. To że Windowsek siedzi w ograniczonej niszy i może sobie pozwolić na pojedyncze aplikacje do danych zastosowań nie znaczy że Linux też będzie.

Pozdrawiam cieplutko,
Kamil

EDIT: Aż sam zarzucę kilkoma _profesjonalnymi_ zastosowaniami Linuksa:
1. Programowanie, pomijając C# to niebo a ziemia. Windows w ogóle się do tego nie nadaje, to przez układ katalogów, to przez kodowania sprzed 20 lat, to przez fatalne zarządzanie oprogramowaniem, albo, moje ulubione, rozdrobnienie. Tak, to Windows jest rozdrobniony: http://www.sfml-dev.org/download/sfml/2.3.2/

2. Sprzęt wbudowany. Nie trzeba komentować, prawda? Windows IoT sam to zrobił, słowami „ssę”.

3. Konteneryzacja. Windows może pomarzyć o tak profesjonalnym sofcie do konteneryzacji.

4. Wszelkie chmury obliczeniowe / na dane stoją na Linuksie, wiesz dlaczego? Jeśli nie to rusz głową. Można pod to podpiąć też serwery, nie będę ich pchał do osobnego punktu.

5. Zarządzanie krytycznymi danymi. No bo chyba nie na Windowsie, gdzie plik .exe ma prawa do wykonania od razu po uruchomieniu, wszelkie sandboxy to dno a system plików nie obsługuje uprawnień i właścicieli. XD

EDIT2: Dobra, lecimy dalej bo mam wenę.
Powiem Ci dlaczego rok Windowsa nigdy nie nadejdzie. ;)

1. Ponad 20 lat nawarstwiania się API, to coś jest coraz trudniejsze w rozwoju, oprogramowywanie aplikacji w C# to chwytanie się żyletki. Jedyne co da się zrobić z tym systemem to zmienić okładkę, dlatego już teraz jest skazany na stagnację i śmierć.

2. Przez wspomniane WinAPI Windows nigdy nie doczeka się dobrego portu na inne architektury, więc nawet gdyby gnijący system wystarczył użytkownikom, ubije go śmierć x86.

3. Windows jest nielogiczny i nieprzemyślany, dlatego nie ma dla niego miejsca w serwerowniach i na superkomputerach. Dlatego też umrze w niszy w której się narodził – na biurkach. Z globalnym udziałem może kilkunastu procent. Maks kilkudziesięciu, ale na pewno mniej niż 30-40.

4. Brak alternatyw. M$ tak bardzo zamknął się w swojej bańce że nie można nawet zmienić środowiska graficznego. Społeczność narzekała w czasach W8, po premierze W10 też, ale dalej nie ma możliwości wyboru. Dlaczego Windows jest taki ograniczony? Bo chyba nie spróbujesz mi wmówić że wszyscy lubią środowisko każdej Windy. Co za tym idzie M$ często stawia ludzi przed wyborem „system jaki lubisz albo aktualny”. Nie wydaje Ci się to żałosne?

5. Brak repozytoriów. Trzeba skakać po internecie a programy wciskają jakieś swoje menadżery aktualizacji. Koniec końców posiadanie aktualnego softu i tak jest niemożliwe i jeszcze śmietnik w systemie (choćby NVidia dostarcza własny soft do aktualizacji sterowników przez ułomność Windowsa). Tylko ktoś spaczony Windowsem i bez zdolności wyobrażenia sobie czegoś innego może to akceptować.

EDIT3 (bo mogę): Na do widzenia powiedz mi jeszcze, jak spędzając większość dnia przy komputerze i znacznie wykraczając poza „nie robimy nic poza przeglądaniem internetu, słuchaniem muzyki i oglądaniem filmów” mogę używać Linuksa?
Czyżby Twoje śmiałe stwierdzenie „nie da się go używać” było błędne?

I jeszcze jedna sprawa, o ten fragmencik: „Programy pisane w różnych środowiskach (z tego co się orientuje to Qt vs. GTK), wyglądają koszmarnie gdy nie są uruchamiane w natywnym środowisku (niczym windows 95).”
Tak, chodzi o Qt i GTK, ale… ale to kłamstwo.

http://i.imgur.com/3CbBfTY.png

Autor edytował komentarz w dniu: 01.07.2016 03:48
tenzing   5 #3 01.07.2016 05:00

Żal czytać w ogóle takie kłamliwe paszkwile. Dosłownie żaden punkt nie jest prawdziwy. A popularność Linux już zdobył, pod postacią choćby Androida. W punkcie 5 uściślasz, że chodzi o "biurka". Jednak i to jest kłamliwe, bo w obecnej rzeczywistości monopole typu Winda od M$ nigdy już się nie powtórzą. Jest zbyt duża dywersyfikacja i o wiele bardziej rozwinięty rynek. Podobnie jak to było za czasów Standard Oil, który rozparcelowali i rynek już nigdy nie był tak skonsolidowany jak był przed reformą. A jest tylko kwestią czasu, gdy ekosystem Win runie jak domek z kart. Nawet Android nie zdobędzie takiej pozycji, mimo, że obecnie dominuje.
A ujednolicenie to jest totalna porażka. Są różne gusta i jak wszystko będzie jednakowe, będzie znienawidzone jak Winda i będzie do niczego.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.07.2016 05:00
TadueusTaD   7 #4 01.07.2016 09:58

Wygląd? Nawet LXDE wygląda lepiej od Windows 10. Niespójność interfejsu? A Windows to niby jest spójny - aplikacje Modern, wstążka, dublowanie funkcji
(dwa panele sterowania w 8.1/10), wciąż nędzna obsługa high-dpi (stare aplikacje to jeszcze, ale żeby MMC nie obsługiwało skalowania? RLY?). Windows nigdy nie będzie spójny, bo jak wspomniał @KoczurekK, wlecze za sobą 35 lat śmietnika programistycznego.

Linuks nie działa tak samo na starym sprzęcie jak Windows?
HP Compaq nc6400 ad 2007 (C2D T5500, 2 GB RAM, GMA 950):
XP - duuużo cierpliwości przy przełączaniu aplikacji, system z Avastem zjada jakieś 600 MB już po uruchomieniu (pominę już brak wsparcia).
Fedora z LXDE (Gnome 3 to koszmar) - działa sprawnie i całkiem szybko na tym sprzęcie 600 MB to on zjada z włączonym zaśmieconym FF :)

Wszystko to kwestia lekkiego dostrojenia (kilka godzin, nie od razu cały dzień - chociaż co Archa i Gentoo to się zgodzę, ich instalacja to już wyższa szkoła jazdy), mam też Minta 17 na drugim sprzęcie (E4400 podbity na 2.66 Ghz + 4 GB RAM + GMA) - WIn7 (chwała WU) był ociężałą krową nawet po wywaleniu Aero, Mint działa (jak na wiek sprzętu) bardzo fajnie bez większych kombinacji na Cinnamonie (było Manjaro, ale niesłusznie osądziłem je o niestabilność - wina szwankującego po OC chipsetu.

Brak oprogramowania? Do amatorskich zastosowań jest go więcej niż pełno, a nie oszukujmy się, jak kogoś stać na np. dłuższą subskrypcję Adobe CC, to Windows jest niczym w budżecie :)

Autor edytował komentarz w dniu: 01.07.2016 10:05
tylko_prawda   10 #5 01.07.2016 12:09

Zgadzam się z tylko jednym punktem: Brak oprogramowania. Chociaż i tak tak źle nie jest, poczytaj o Wine.
"Wszystkie są albo brzydkie, albo powolne, albo przekombinowane. Programy pisane w różnych środowiskach (z tego co się orientuje to Qt vs. GTK), wyglądają koszmarnie gdy nie są uruchamiane w natywnym środowisku (niczym windows 95)."
Gdyby ten wpis był pisany w 2005, to może bym się zgodził. Jest 2016… Przykład: LXQT. Jest lekki, całkiem ładny a programy z GTK nie wyglądają koszmarnie. Ja używam KDE, chociaż on faktycznie jest zasobożerny i bez SSD trochę przymula. Poza tym, zainteresuj się Cinnamonem.
Co do przykładu z Google Images… To wygląda jak stare KDE albo może GNOME 2… Jeśli ktoś wie, co to jest, proszę, niech mi powie…
"Najbardziej irytujący są ludzie używający Archa oraz Gentoo."
Bo?
"Systemów w których nigdy nic nie działa poprawnie, a trzeba spędzić pół miesiąca na ich instalacji."
Nie wiem jak z Gentoo, ale pisanie, że na Archu nic nie działa poprawnie, albo że trzeba spędzić pół miesiąca na instalację… Udowadniasz tym swoją niewiedzę. Nie mam nic przeciwko Ubuntu i tym podobnym, ale jak nie wiesz, to nie pisz. Instalacja Archa, nawet "początkującemu" użytkownikowi Archa, jeśli robi to przez Begginers Guide (w wersji polskiej) z Arch Wiki, zajmuje max 2 godziny…
A potem wszystko działa. Tylko do X`ów trzeba sterowniki zainstalować, ale ludzie, to trwa 15 minut przy baaaardzo wolnym łączu. Ja poświęciłem kilka godzin i napisałem sobie skrypt instalacyjny w bashu.
"Podobnie jest z "forkami". Nie, nie sztućcami. Przykładowo, mamy Debiana. O niego oparto Ubuntu, a o Ubuntu oparto Minta, Elementary i inne wynalazki. We need to go deeper."
Linux to NIE darmowa podróbka Windowsa i NIGDY nie będzie tylko jeden. Każdy jest przeznaczony do nieco innych celów i to się nie zmieni.
"Argumentem każdego linuxowca jest to, że komputer działa szybciej. W moim przypadku, Linux zarówno na 10 letnim komputerze, jak i najnowszym, działał po prostu gorzej niż zadbany Windows. Zwłaszcza (!) na starym sprzęcie."
Jaki Linux? Ubuntu? Ubuntu z Unity nigdy nie będzie działał szybko na starym komputerze, ze względu na środowisko. Xubuntu, Lubuntu - to co innego.

KoczurekK   9 #6 01.07.2016 12:12

@tylko_prawda: Te 2 godziny przy archu to chyba przesada, chyba że mówisz o pierwszej instalacji Linuksa w życiu?

tylko_prawda   10 #7 01.07.2016 13:12

@KoczurekK: Mówię o pierwszej instalacji Archa, jeśli instalujesz wg. begginers guide. Aha, no i sama instalacja też trwa, jak trzeba pobrać base i base-devel przy wolnym łączu.

darek719   37 #8 01.07.2016 17:31

Temat wraca jak bumerang. Roku linuxa nie będzie! :)

jarodebombel   7 #9 01.07.2016 19:01

Autor poleciał stereotypem. Pracowałeś kiedyś dłużej na Linuksie? To ważne. I czy pracując na nim, miałeś nastawienie do odkrywania nowego, czy dalej byłeś fanboyem Microsoftu?

Prawda, Linux ma mnogość "okienek", każdemu co jego, soft też się różni od tego windowsowego a i nie wszystkie aplikacje z okienek da się na nim uruchomić. co nie znaczy, że nie ma na ten system wartościowego softu, jest.

Rok Pingwina jest ciągle, dzięki Microsoftowi, który piękne sobie samobóje strzela.

Jedyne, do czego można się przyczepić, to mnogość wszelakich standardów, co czasami bywa wkurzające np, system paczek softu dla Linuxa.

KoczurekK   9 #10 01.07.2016 19:42

@jarodebombel: Systemów paczkowania jest za dużo, ale bez przesady. Mają swoje wady i zalety, próba stworzenia jednego skończyłaby się na kolejnym.

Zresztą ile tych systemów paczek jest? Z tych liczących się chyba 3, więc bez przesady.

Jak dla mnie największym mankamentem Linuksa jest gorsze renderowanie czcionek.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #11 01.07.2016 22:01

Fajny tekst. Odnoszę jednak wrażenie, że jakby zamienić słowo Linux na Windows, to sens byłby podobny.

moh3r   10 #12 01.07.2016 22:16

@JanBlotnik: Przeczytałeś komentarze? Jedynym komentującym, który okazał pychę jesteś ty. Reszta Twoich zarzutów też nie ma pokrycia, ale tak to już jest z fanatykami.

@Shinoa: Bzdury.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.07.2016 22:21
  #13 01.07.2016 22:28

microsoft strzelił sobie sam w stopę porzucając to, co było w nim najprostsze, intuicyjne, niezawodne
windows nie ewoluował swobodnie, każda jego kolejna wersja była wymuszaną przez korporacje, by napędzić koniunkturę na produkt

tzw linux przegrywa z windowsem już na starcie, gdyż podstawą tego steka pomysłów jest przekonanie twórców, iż wystarczy tylko porzucić stare nawyki by dobrze się czuć w tym środowisku

a nie ruszy z miejsca na deskopach ponad mityczne 1,75% dopóki w 100% nie będzie posiadał pełnych lokalizacji dla danej strefy językowej oraz zlokalizowanych prostych narzędzi do naprawy wszelkich nośników danych

dragonn   10 #14 01.07.2016 22:32

"Przykład z google images" serio? Co ten wpis robi na głównej................. ja rozumiem że takie wpisy przyciągają "komentarzy" ale w tym wpisie naprawdę nie ma jakiekolwiek "merytorycznej" wartości.

Azerty2   5 #15 01.07.2016 22:35

Według Microsoftowej tuby propagandowej NetMarketShare Linux przekroczył magiczne 2% ! Czyżby jakaś odwilż po latach kompromitacji zależnej od nich sondażowni?

http://www.omgubuntu.co.uk/2016/07/linux-marketshare-reaches-2-percent
https://www.netmarketshare.com/report.aspx?qprid=11&qpaf=&qpcustom=Linux&...

Red_Shoehart   8 #16 01.07.2016 22:42

Bullshit

JanBlotnik   6 #17 01.07.2016 22:43

@Azerty2: Dzisiejsze jąderko już skompilowałeś? Bo my tu gadu gadu a to nowe commity lecą.

  #18 01.07.2016 22:52

@JanBlotnik: ja tam wole miec skapilowane dwa jadra, jak kazdy prawdziwy mezczyzna :)

@KocurekK: czesciowo mi o to chodzilo, bardziej o nowy system dystrybucji softu od razem z zaleznosciami. Bylo o tym na DP.

tylko_prawda   10 #19 01.07.2016 23:06

@KoczurekK: "Zresztą ile tych systemów paczek jest? Z tych liczących się chyba 3, więc bez przesady. "
Szkoda, że żaden z nich nie działa na wszystkich Linuxach. Wtedy mogło by być 1234567^890 systemów paczek, ale ten jeden działałby wszędzie i być może na niego byłoby najwięcej oprogramowania.

Jusko   12 #20 01.07.2016 23:08

@JanBlotnik #21: Radziłbym się zastanowić - ludzie celowo siejący ferment w serwisie, zawsze zapracowali sobie na bana...

Czasem trwa to długo, czasem zbyt długo, ale zawsze kończą z blokadą. Nie chodzi wcale o Twoje poglądy, bo każdy może mieć własne. Jednak celowa arogancja i ferment, zawsze w końcu podpadły moderacji.

Jeśli chcesz budować karierę na takich komentarzach, które mają negatywnie prowokować - to zakończenie może być różne. Chyba, że piszesz tutaj dla zgrywy i nie zależy Ci na koncie, wtedy to inna sprawa :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 01.07.2016 23:17
aPoCoMiLogin   7 #21 01.07.2016 23:08

Jedną rzecz którą wszyscy ludzie muszą zrozumieć, to jest zastosowanie systemu. Używam zarówno linuxa (ubuntu), windowsa jak i maka (mbp). Wszystko zależy od tego co chcesz zrobić, bo próba stworzenia systemu pod jedne upodobania, kończy się tym, że pracując na maku brakuje mi wielu rzeczy do których się przyzwyczaiłem na ubuntu, a jak już są, to trzeba stawiać virtualki (patrz doker). Dla jednych windows będzie wystarczający, dla drugich mak będzie wystarczający, a trzecim będzie brakować w obu środowiskach czegoś, co sobie znajdą na którejś dystrybucji linuxa.

Wszelkie próby tworzenia systemu dla mass i dla profesjonalistów, kończą się utrudnieniem lub wykastrowaniem dla obu grup odbiorców. Patrz windows, niby dla użytkownika domowego, niby dla profesjonalistów, a jednak wciąż przez to że chcą zachować wsteczną kompatybilność, żeby zwykły kowalski nie miał problemów, w tym samym czasie kastrowani są profesjonaliści, którzy przez tą wsteczną kompatybilność są ograniczani.

Jest tak wiele rzeczy w których windows jest beznadziejny, a jego optymalizacja woła o pomstę do nieba, jak i sama implementacja niektórych rzeczy (ile to razy łatali czcionki zaimplementowane w kernelu?), tak samo jest wiele rzeczy w których linux jest beznadziejny, jedną z nich może być dla wielu właśnie interfejs, czy brak GUI w wielu programach, gdzie mogą sobie przeklikać wszystko. Inni znajdą wady w makach, które są frustrujące do tego stopnia że na makbooku instalują ubuntu (np ja).

Dlatego w tym wpisie jest tyle rozczarowania, próbujesz użyć systemu dla profesjonalistów, którym rzeczy jak niezaokrąglone rogi jakiegoś programu nie przeszkadzają, dlatego że oni pracują na tych systemach, a nie je oglądają. Motywów GTK jest tyle, i mają tak duże możliwości, że możesz sobie nawet samemu stworzyć wygląd który będzie tylko tobie odpowiadać, ale tutaj trzeba się trochę wysilić, czego większość statystycznych klikaczy nie potrafi, jak i nie lubi. Tutaj nie płacisz za to aby ktoś ci wszystko ładnie zaprojektował, tak żeby UX był super intuicyjny, super prosty i przy tym super ładny. Dostajesz klocek drewna i to tylko od ciebie zależy jakie sobie narzędzie z tego wyrzeźbisz. Dlatego roku linuxa nigdy nie będzie i w zasadzie być nie musi. Z racji że jest darmowy, możesz go sobie przetestować, jak ci nie odpowiada, możesz wrócić do windowsa lub maka.

Ernest Magnus   7 #22 01.07.2016 23:25

@Shinoa Jak chciałaś mieć 500 komentarzy i wojnę totalną to trafiłaś w dziesiątkę.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.07.2016 23:44
dragon321   9 #23 01.07.2016 23:28

Na pewno używaliśmy tego samego Linuksa?

1. Bzdura. Porządne dystrybucje bądź środowiska oferują odpowiednie motywy dla obu toolkitów. W takim Ubuntu aplikacje Qt prawie niczym się nie różnią od GTK i vice versa. Podobnie w KDE, gdyż jest motyw Breeze dla GTK, przez co również wyglądają dobrze. Powolne? Na 3 letnim laptopie, który posiadam każde środowisko jest płynne i szybkie. Przekombinowane się zgodzę, bo takie GNOME faktycznie takie jest moim zdaniem. Brzydkie? Mało to masz skórek? Windows piękny też nie jest i moim zdaniem taka Plasma 5 jest sporo milsza dla oka.

2. No tutaj mogę przyznać racje

3. Też bzdura. Oprogramowanie komercyjne i do wymienionych przez Ciebie rzeczy jest. A to, że nie ma tego konkretnego, to już inna sprawa. Ty jednak napisałeś, że wcale nie ma i się nie da np. obrobić filmu na Linuksie. Z korporacjami też nie masz racji, bo jest ich znacznie więcej. Chociażby Google itd. Nie będę wszystkich przytaczał, można znaleźć w internecie.

4. Zależy od sprzętu. Ufam, że jest jakaś nisza sprzętów, gdzie Windows jest jakimś cudem szybszy, ale w większości to Linux góruje. U mnie przykładowo nawet taki Ubuntu góruje szybkością nad Windowsem 8 czy 10. Na SSD startuje też szybciej o kilka sekund.

5. Rzeczy które zaproponowałeś są tak trochę od złej strony. Niech sobie będzie kilka środowisk graficznych, jedyne słuszne i niezmienne to byłaby zmora na kształt Windowsa. Zgadzam się jedynie w kwestii dogadywania się z producentami.

Autor edytował komentarz w dniu: 01.07.2016 23:31
KoczurekK   9 #24 01.07.2016 23:33

@tylko_prawda: Ale co za problem przygotować paczkę pod 3 wersje? Ewentualnie mieć gdzieś paczki i po prostu wypuścić program z listą zależności.

  #25 01.07.2016 23:38

Autor ma racje Linux to taki sobie system, prawdziwy system to Slackware. A nie jakieś Androidy, ChromeOSy.

tylko_prawda   10 #26 01.07.2016 23:40

@KoczurekK: Jakoś większość osób wypuszcza tylko jedną wersję. Gdyby powstał taki system, zamiast np. dpkg (deb) mogliby wypuszczać działającą na innych systemach. Lepsze to, niż tylko jeden system.

KoczurekK   9 #27 01.07.2016 23:46

@tylko_prawda: No w sumie racja. Zostaje czekać na paczki w systemd. ;) Bo w sumie kto wie…

Darthnorbe   13 #28 02.07.2016 00:06

Wyrzucić 99,9% dystrybucji, zostawić trzy i ma to rację bytu.Rozwijać się, a nie forki robić. Forki to nie rozwój.

KoczurekK   9 #29 02.07.2016 00:20

@Darthnorbe: Nie zasługujesz na więcej niż to:
Kolejny nawiedzony. XDDDDDDDDDDDDD
Btw miło że rzucasz losowymi cyferkami, ale po wywaleniu 99.9% dystrybucji nie zostałaby ci ani jedna.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 00:25
Darthnorbe   13 #30 02.07.2016 00:31

@KoczurekK: Serio?
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1b/Linux_Distribution_Timeline.svg
Nom. I tyle w temacie.
Nie jestem nawiedzony. Linux w obecnej formie nie ma szans na sukces.
Co wcale nie czyni go kiepskim systemem. Wręcz odwrotnie. To co popularne to kiepskie.

Berion   13 #31 02.07.2016 00:32

Ad1. Domyślnie są brzydkie prawie wszystkie. Ale screen wyjątkowo odrażający, przyznaj że specjalnie szukałaś czegoś ohydnego. :D

Ad2. Jeśli komuś coś nie odpowiada, robi swój widelec. ;) Dzięki temu jest pierdylion środowisk graficznych i różnych programów - i dzięki temu po długich poszukiwaniach znalazłem dla siebie distro spełniające 90% wymagań.

Ad3. I cóż poradzić? Typowemu Kowalskiemu starczy, szczęściarzom którzy mają wymagany soft także. A pozostali, cóż Windows/OS X. Ale wierzę że to się jeszcze kiedyś zmieni.

Ad4. Zależy od sterowników, jakiej są jakości i czy w ogóle są np. własnościowe. Jeśli są podłe, szczególnie te do karty graficznej to niestety pozostaje Windows (do którego też producent może się nie przyłożyć i wtedy zostaje śmietnik).

Ad5. Ze względu na rozstrzał sprzętowy i konfiguracji, takie nie powstanie. Mi np. Cinnamon dobrze chodzi, ale czytam w komentarzach że wielu się zawiesza etc. Mnie "KDE5" się rozsypuje, ale czytam że innym chodzi jak burza.

Ale jak przekonać? Prezesi widzą słupki potencjalnych zysków, a Linux im takich prawdopodobnie nie zapewni, więc...

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 00:33
KoczurekK   9 #32 02.07.2016 00:50

@Darthnorbe: Linux osiągnął sukces lata temu dominując rynek komputerów (bez „osobistych”). A na tym diagramie musiałoby być 500 rozwijanych dystrybucji żeby móc chociaż zaokrąglić, że po pozbyciu się 99.9% procent distr zostałoby jedno, ty mówiłeś o trzech, wtedy musiałoby być ich 2500.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 00:51
sir_lucjan   8 #33 02.07.2016 01:01

Zadam autorce jedno pytanie. Używałaś kiedykolwiek Arch Linux bądź Gentoo? Tak czy nie, krótka piłka.

"Osobiście lubię Linuxa, jednak nigdy nie zdobędzie on popularności, ponieważ nie da się go używać. Dlaczego? Już wyjaśniam." Zatem lubisz coś, czego nie da się używać? Dziwna logika. Studiuję informatykę (chociaż zdecydowanie bliżej mi 30 niż 20) i Windows służy wyłącznie do kodzenia w C#. Cała reszta to tylko i wyłącznie Linux. Nie, nie gram i nie zamierzam :)

Treści "wpisu" nie skomentuję, bo nie chcę nikogo "obrażać". Argumentacji cytować nie będę, bo w gruncie rzeczy, wszystkie z nich to z pupy wyciągnięte stereotypy o Linuksie, wypowiadane przez osobę, która ten system widziała na zrzucie ekranu w Google.

@JanBlotnik Mógłbyś wyrażać się kulturalnie? Pojęcie dobrego zachowania jest Ci znane w śladowym chociaż stopniu?

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 11:14
Farkas   10 #34 02.07.2016 01:01

Krótko:

1. Nie
2. Nie, ale tak za współpracą zamiast forkowania
3. Nie
4. Nie
5. Nie

Byłoby może o dwa więcej „Tak” , gdyby artykuł został napisany z 10 - 15 lat temu ;-)

Farkas   10 #35 02.07.2016 01:11

Najbardziej razi mnie ten zarzut o wygląd Linuksa. Linux i to już od całkiem dawna, wygląda lepiej od Windowsa. KDE to potęga wyglądu i funkcjonalności, Gnome Shell eleganckiego minimalizmu i prostoty, a XFCE czy LXDE w takim Ubuntu - poukładanej i przyjemnej klasyki połączonej z świetną wydajnością, lepszą niż w Windowsach. Natomiast Unity czy Cinnamon wg mnie wyglądają po prostu OK, daleko im do brzydoty. A, i jeszcze jedno - wybór powinien istnieć, ale ani za duży, ani za mały. Wystarczy kilka dystrybucji, kilka środowisk graficznych itd.

KyRol   17 #36 02.07.2016 01:36

"Osobiście lubię Linuxa, jednak nigdy nie zdobędzie on popularności"

Po przeczytaniu całego tekstu już wiem, że jesteś kolejną blogerką, która uruchamia GNU/Linux raz na niedzielę i już chce zmieniać świat.

"Wszystkie są albo brzydkie, albo powolne, albo przekombinowane"

Mało widziałaś, naprawdę, mało widziałaś...

"Najbardziej irytujący są ludzie używający Archa oraz Gentoo. Systemów w których nigdy nic nie działa poprawnie, a trzeba spędzić pół miesiąca na ich instalacji."

Jak pół miesiąca, to poziom raczej przedszkolny. Efekt - też nie dziwi

"mamy Debiana. O niego oparto Ubuntu, a o Ubuntu oparto Minta, Elementary i inne wynalazki"
I po co się w to zagłębiać? Nie wystarczy zainteresować się czymś, przy czym użytkownik nie narobi sobie niepotrzebnie roboty?

"Oczywiście mamy programy lub ich zamienniki do pracy codziennej, i jeśli nie robimy nic poza przeglądaniem internetu, słuchaniem muzyki i oglądaniem filmów, to linux nam wystarczy."

Gunwo prawda. GNU/Linux najlepiej nadaje się do pracy i wszelkiej automatyzacji właśnie. Nie rozumiem czego szukają uzależnieni półprofesjonalności od Adobe w GNU/Linuksie. Skoro otwarcie ktoś przyznaje, że jest uzależniony od jednego dostawcy i nic z tym nie zamierza robić to cóż. Tylko pogratulować życiowej ścieżki wyboru.

Ja umiem obsłużyć fotoszopę, corel draw, Inkscape, podrasować sobie GIMPa i go obsłużyć i nie płaczę i też niczym się nie chwalę. Do pracy z webem GNU/Linux od dawna się nadaje. I to jak żaden inny system operacyjny. Inni potrafią zajmować się projektami do wydruku i w zasadzie dzięki temu mają wyższy warsztat od takiego, co wszystko klei w fotoszopie i nie do końca wie jak przygotować pracę do drukarni. Zastosowań GNU/Linuksa jest dużo więcej. Ale jak to mawiają - kiepskiej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy.

"W moim przypadku, Linux zarówno na 10 letnim komputerze, jak i najnowszym, działał po prostu gorzej niż zadbany Windows"

Jeśli tak samo zawodowo go postawiłaś, jak zawodowo napisałaś tekst, to proponuję w takim razie porównywać windę bez sterowników do GNU/Linuksa. Idę o zakład, że nawet niepokonfigurowałaś najbardziej podstawowych rzeczy.

"Okej, więc co należałoby zmienić, aby Linux mógł zaistnieć na naszych biurkach? Jest to bardzo proste. Należałoby (...)"

... zrobić z niego windę w skrócie rzecz ujmując bo do wszystkiego innego nie jesteś przyzwyczajona. O nie, nie tędy droga. Lepiej będzie dla nas wszystkich aby tacy jak Ty żyli do deski grobowej z tą windą i niczego innego nie tykali, czy tym bardziej użyczali złotych rad na system operacyjny.

GNU/Linux jest nie dla was, użytkowników windy. Wy cały czas chcecie przenosić kilka schematów, które opanowaliście w windzie na inne systemy. To jakaś chora plaga. Skoro uważacie, że GNU/Linux jest trudny w obsłudze, to uruchomcie sobie emulator Amigi czy Commodore 64. To dopiero będzie kosmos. Wnioski dla mnie są takie - albo nabędziecie obycia z innymi systemami i zaczniecie ich użytkować, albo po deskę grobową żyć będziecie z windą. Amen.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 01:59
tenzing   5 #37 02.07.2016 01:58

@KyRol: Tak się czepię, ale piszemy "gówno" przez o z kreską. Zwracaj większą uwagę na błędy, które czesto popełniasz. Masz dysleksję? Włącz korektę w przeglądarce. Odbiór wpisu z ortami jest kiepski :)

Zgadzam się z Tobą w zupełności. Amen ;)

KyRol   17 #38 02.07.2016 02:04

@tenzing: Specjalnie tak piszę aby omijać cenzurę. Po co mi ma komentarz wylecieć za taką bzdurę? A słówko zrodziło się na planie filmowym jednego z kanałów na youtube;)

Anonim (niezaIogowany)   5 #39 02.07.2016 02:53

Ciężar konsumpcji z desktopów został przeniesiony na smartfony i tablety. Dlatego Linux na desktopie nie zagości na masową skalę, a będzie tam używany przez profesjonalistów oraz miłośników wolnych rozwiązań. I taki stan rzeczy mi pasuje.

KyRol   17 #40 02.07.2016 02:55

@Shinoa:

A twój tytuł jest odwrotny. Sama przyznajesz, że winda jest spalona, ludzie się chcą odwracać ale nie mają do czego, bo siedzą na windzie i oczekują windy w wersji bez niepożądanych dodatków. No tak nie będzie. Powiem więcej - im dalej w las tym będzie gorzej.

Radosław Ziomber   6 #41 02.07.2016 02:56

"W moim przypadku, Linux zarówno na 10 letnim komputerze, jak i najnowszym, działał po prostu gorzej niż zadbany Windows. Zwłaszcza (!) na starym sprzęcie."

A testowalas srodowisko LXDE, Openbox czy inne *Box?

http://l3net.wordpress.com/2013/03/17/a-memory-comparison-of-light-linux-desktops/
http://groups.google.com/forum/#!msg/pl.comp.os.linux/HzEcT4rdiNw/1SY1SHA2dwcJ

Zgadzam sie, ze forkow jest stanowczo za duzo. Zamiast tego programisci powinni dolaczyc do macierzystych projektow. Z drugiej strony jednak sam uzywam trzech srodowisk graficznych (KDE - moje ulubione, cholernie konfigurowalne i funkcjonalne srodowisko, niestety powolne, LXDE - na starsze komputery, ewentualnie o malej przekatnej ekranu, OpenBox - na najstarszy komputer z Athlonem 1GHz, 1.5GB SD-RAM RAM). Kazde z tych srodowisk ma swoje zalety, predysponujace je do konkretnych zastosowan. Polaczenie ich ze soba odebraloby zalety w pewnych zastosowaniach (np stracilibysmy lekkosc, wolne miejsce na malym ekranie itp). Pewna roznorodnosc jest wskazana (chocby na glowne sekcje dystrybucji, rozniacych sie filozofia dzialania, co zapewnia lepszy dobor systemu do wlasnych preferencji).

Dojrzalej i odpowiedzialniej formuluj swoje wypowiedzi.
"Najbardziej irytujący są ludzie używający Archa oraz Gentoo. Systemów w których nigdy nic nie działa poprawnie, a trzeba spędzić pół miesiąca na ich instalacji."
"czy też inne zastosowania profesjonalne (np. Fl Studio) - Linux po prostu odpada w przedbiegach."

Nie stac mnie na zakup Mercedesa.
=>
Napisze na swoim blogu: "Marke Mercedes pomine. W koncu NIKOGO nie stac na zakup tych samochodow".

Kuragari91   9 #42 02.07.2016 03:06

A mówią, że to Windowsiarze, są gotowi zginąć w obronie systemu, a tutaj widzę, że wszyscy są tacy sami :) Ale chociaż komentarze potwierdziły jedną tezę w tym wpisie. "Dystrybucje i walki ludzi używającej jednej z inną.
Najbardziej irytujący są ludzie używający Archa oraz Gentoo."

fffatman   9 #43 02.07.2016 05:26

Rok linuksa już był. Zaraz będzie dziesięciolecie.

redspl   6 #44 02.07.2016 06:33

@JanBlotnik: Kiedy to jest prawda ;-)

kostek135   8 #45 02.07.2016 07:16

Lubię merytoryczność 4-tego argumentu...

walgav   14 #46 02.07.2016 07:33

Cóż...Z brakami oprogramowania czy walką użytkowników różnych dystrybucji się nawet zgodzę. Ale - brzydkie środowisko? A co z Cinnamonem? Nie jest to środowisko ani brzydkie, ani powolne ani sypiące się.
A szybkość działania? Parę dystrybucji sobie sprawdzam i nie zauważyłem, żeby działały gorzej niż windows (a w wielu wypadkach działają trochę żwawiej a mam naprawdę dość antyczny sprzęt)

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 07:33
kuba3351   8 #47 02.07.2016 07:40

Odnoszę wrażenie, że chciałeś wywołać wojenkę, i właśnie Ci się udało.

Co du punktów:

1. Środowiska graficzne są brzydkie jak zostawi się je tak jak jest po instalacji.
Nawet ze środowisk typu LXDE czy XFCE a nawet LXQT da się wyczarować ładne rzeczy. Nawet nie musisz poświęcać na to czasu. Zobacz sobie screeny dystrybucji Manjaro (przy każdym newsie o wydaniu nowej wersji jest jej screen świeżo po instalacji). Zobacz jak ładnie wyglądają tam środowiska graficzne.
2. Czyli jestem "najbardziej irytujący" mimo że nic Ci nie zrobiłem?
Na instalacji Archa nie trzeba spędzać miesiąca, i wyobraź sobie, że wszystko tam działa. Wystarczy poprać sobie Manjaro które bazuje na Archu, instalujesz jak Ubuntu i wszystko działa jak Ubuntu. A instalator czystego Archa nadal jest, i to nawet lepszy niż ten co był dawniej. Trzeba tylko umieć go znaleźć: https://sourceforge.net/projects/architect-linux/ to jest ISO z instalatorem który instaluje z neta czystego archa z opcją wyboru pakietów itp. w jeden dzień miałem czystego działającego Archa.
3. Na pewno są ludzie którzy wykonują taką prace której nie da się zrobić na linuxie, ale jest takiej coraz mniej, ponieważ Wine pomaga, z wersji na wersję obsługuje coraz więcej softu.
4. Po tym co przeczytałem wywnioskowałem, że albo nie używałeś linuxa, albo nie wiedziałeś jakiego użyć na stary sprzęt. Wiadomo, że jak władujesz tam jakieś Ubuntu albo jeszcze gorzej - kubuntu to będzie chodzić gorzej niż Windows. Na stary sprzęt właśnie super sprawdza się czysty Arch, a na ekstremalnie stary to nawet bym nie ładował środowiska graficznego tylko czysty menadżer okien.
5. Co należy zmienić? Mentalność przede wszystkim.

Poza tym zapomniałeś, że Linux opanował urządzenie mobilne. Android jest na jądrze linuxa, większość smartwatchy jest na jądrze linuxa, większość Smart TV jest na jądrze linuxa itp.

Azerty2   5 #48 02.07.2016 07:56

@kuba3351: Daj spokój, nie tłumacz komuś oczywistych rzeczy. Autor, to albo frustrat, albo zwyczajny ignorant.

JanBlotnik   6 #49 02.07.2016 09:21

@tylko_prawda: Jak ktoś jest biedakiem i ma jakiś pokorporacyjny szrot to pewnie że lepszy bo tylko GNUJ/Linux można tam wgrać xD

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 09:58
  #50 02.07.2016 09:27

Jeśli ktoś chce Linuxa na desktopie to chyba nie szanuje siebie i swojego czasu.
Jeszcze rozumiem na serwerze, bo można niezłe cuda zdziałać.
Na desktopie to albo coś nie działa poprawnie, albo ma problemy z wydajnością. Nie daj boże jak coś się zsypie, to trzeba się męczyć w konsoli gdy system nie wpuści do pulpitu...

Nie oszukujmy się Panowie i Panie Windows oraz macOS to najlepsze desktopowe systemy na świecie, posiadające wsparcie, duża bazę software.Tak na prawdę Linux jest dla fanatyków informatycznych, którzy zamiast wykorzystywać sprzęt do zarabiania, robią z niego kochankę.

Azerty2   5 #51 02.07.2016 10:10

@JanBlotnik: A co ma taki gnuśny GNUJ jak ty do ukrycia?

icywind   6 #52 02.07.2016 10:56

Co za stek bzdur

pocolog   11 #53 02.07.2016 11:09

@Darthnorbe: Efektowny diagram, ale spróbuj go zweryfikować to zobaczysz na ile prawdziwy. Mnie rozbawiła dystrybucja NeoDizinha Patinho Faminto :D Ale wiele jak nie większość z nich to jakieś jedno/kilku osobowe projekty.

To jest darmowe oprogramowanie i każdy może sobie zrobić dystrybucję. Używanie jako argumentu przeciwko Linuksowi że nie zabrania nikomu modyfikacji jest kompletnie nietrafione.

ps. Dlaczego ktokolwiek jeszcze podejmuje dyskusje z @JanBlotnik? Z idiotą się nie dyskutuje, a skoro jest wygodne narzędzie "ukryj komentarze" to nawet nie musi drażnić oczu.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 11:10
Darthnorbe   13 #54 02.07.2016 11:26

@pocolog: Może i nie trafione ale właśnie dlatego że są setki dystrybucji a nie jedna dwie, sprawiają że nie będzie on nigdy konkurencją dla windosa. Marketing. Nigdy 100 zapaleńców nie będzie miało tyle kasy żeby promować swój system w porównaniu do jednego korpo

KyRol   17 #55 02.07.2016 11:30

@Darthnorbe: "sprawiają że nie będzie on nigdy konkurencją dla windosa"

Bo i nigdy nie miał być, nie jest i nie będzie konkurencją. To alternatywa. Czyli coś innego i w dodatku niekoniecznie do tego samego celu.

sir_lucjan   8 #56 02.07.2016 11:38

"Wszystkie są albo brzydkie, albo powolne, albo przekombinowane. Programy pisane w różnych środowiskach (z tego co się orientuje to Qt vs. GTK), wyglądają koszmarnie gdy nie są uruchamiane w natywnym środowisku (niczym windows 95)."

Nie orientujesz się, bo bez problemu można dostosować wygląd aplikacji do danego środowiska. To, że nie potrafisz tego zrobić, nie oznacza, że jest to niemożliwe.

"Najbardziej irytujący są ludzie używający Archa oraz Gentoo. Systemów w których nigdy nic nie działa poprawnie, a trzeba spędzić pół miesiąca na ich instalacji."

Jak nie potrafisz skonfigurować systemu, to zajmie to i rok. U mnie konfiguracja Arch Linux zajęła popołudnie, wliczając w to kompilowanie kernela (nie musiałem tego robić) oraz liczne przerwy na przyrządzenie obiadu czy spacer z psem. Nie mam problemu, by doprowadzić swojego Archa to takiej samej używalności jak dowolne Ubuntu, dowolnego Debiana - czy wręcz nawet wyższej. Arch zapewnia mi to, czego wyżej wymienione dystrybucje zapewnić nie mogą (dystrybucja ciągła, lepszy według mnie system tworzenia pakietów, etc). Używam go z własnej woli, bo mi bardzo odpowiada, nie dlatego, że chcę przyszpanować, jaki to jestem pro bo używam Arch. Tak to nie działa.

"Oczywiście mamy programy lub ich zamienniki do pracy codziennej, i jeśli nie robimy nic poza przeglądaniem internetu, słuchaniem muzyki i oglądaniem filmów, to linux nam wystarczy."

Totalne brednie. Programowanie, przykładowo w C++ bądź innych językach, pakietowanie, zarządzanie serwerami to "nic"? Linux to nie jest system dla gracza, ale dla osoby zajmującej się administrowaniem systemu tudzież serwerem nadaje się wręcz idealnie.

"Okej, więc co należałoby zmienić, aby Linux mógł zaistnieć na naszych biurkach?
Jest to bardzo proste. Należałoby stworzyć jedno środowisko graficzne, które by się nie psuło, było ładne, intuicyjne i szybkie. Moim zdaniem Ubuntu wraz ze swoim Unity robi to perfekcyjnie, używało mi się go równie dobrze jak Maca czy Windowsa."

Subiektywna, całkowicie niemerytoryczna opinia - "moim zdaniem". Próbujesz przenieść swoje nawyki i przyzwyczajenia z Windowsa. Tak tutaj to nie działa. Linux to wolność wyboru, mnogość opcji - każdy może tutaj stworzyć środowisko graficzne dostosowane do jego potrzeb. Windows to wybór ograniczony - czyli wyboru brak. Masz to, co my Ci dajemy, nie pasuje, trudno. Unity używało mi się gorzej niż źle, na szczęście żadne inne distro nie jest zainteresowane tym wynalazkiem. To już o czymś świadczy, prawda? Gdyby środowisko Unity było tak genialne jak mówisz, inne dystrybucje już dawno by je wprowadziły do swoich repozytoriów. Póki co, nic takiego nie miało miejsca. Unity zmierza do zamkniętego ekosystemu, który ma współtworzyć z Mirem. Póki co nie widać ani Unity bazującego na Qt ani Mira. Kto wie, czy te dwa wynalazki nie podzielą losu Upstarta, którego Mareczek spłukał wyjątkowo szybko, gdy tylko Debian wybrał systemd. Unity prawdopodobnie przetrwa, Mir podzieli los swojego radzieckiego imiennika.

"Jednak czy to nastąpi? Nie, zdecydowanie nie. Aby to nastąpiło, trzeba zmienić całkowicie podejście do Linuxa i wolnego oprogramowania, oraz porzucić stare nawyki z 1995 roku. "

Jeżeli porzucenie starych nawyków miałoby się równać z wprowadzeniem Twoich ideologii, to zdecydowanie wolę Linuksa trwającego w niszy. Linux stający się klonem Windowsa byłby dla mnie nie do przyjęcia.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 11:39
Waka   7 #57 02.07.2016 12:03

1. Pierwszy argument, a już śmiecham... takiemu Cinnamonowi czy Pantheonowi niczego nie brakuje, a i uruchamianie programu z "innej parafii" nie sprawia, że spójność estetyki pada na pysk ;)
2. Kolejne pustosłowie oparte na internetowych przesądach. Arch i Gentoo są bardzo stabilne, a i nie konfiguruje się ich ruski rok. No, a co do forków to co z tego? Wynikają z tego jakieś niedogodności czy inne problemy? Nie...
3. Poza Valve żadna korpo nie wykazuje zainteresowania? A Novell? A Oracle? A Google? A Nvidia? Czy Ty w ogóle masz jakiekolwiek pojęcie o Linuchu?
4. Ten akapit to jest rak. Nie wiemy jaka dystrybucja, z jakim jądrem i na jakim sprzęcie i co znaczy "szybciej". Mniej konkretów się nie dało...
5. Co byłoby trzeba? Ładnego i działającego interfejsu graficznego i dajesz Unity jako przykład? To tak jakby podać ZUS jako dobry sposób zarządzania oszczędnościami... Ty nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz. Oczywiście, rozdrobnienie jest problematyczne, ale przecież mamy Cinnamona, który jest pięknym i stabilnym systemem.
6. Poza Dellem i kilkoma mniejszymi graczami, Linuksa wspierają praktycznie wszyscy producenci miniPC, z Malinką na czele. Mało?
7. Adobe, Adobe, Adobe... A zdradź nam, znasz inną firmę, która nie wspiera Linucha, a powinna?

_qaz7   6 #58 02.07.2016 12:12

@KoczurekK: 1. C# i programowanie - nie ma zadnego powaznego srodowiska na linuksie, ktorego by nie bylo na windowsie, Eclipse, IntelliJ IDEA,AndroidStudio, za to jest w wielu przypadkach odwrotnie- Visual Studio czy nawet Unity.

2. Nie wiem co masz do WinAPI, jest swiezsze niz linuxowe api siegajace przeciez architekturą lat 70'. Jaki masz konkretnie do tego API zarzut,poza 20-letnia kompatybilnoscią?

5. plik exe ma prawa do wykonania,bo sobie zostawiles takie prawa na dysku. Ustaw sobie na root-cie partycji odmowe praw wykonania exe wraz z dziedziczeniem, uzywanym exe nadaj explicit prawa execute i po sprawie.

NTFS ma znacznie bardziej rozbudowany system uprawnien i bardziej szczegolowe ale dla uproszczenia sa rowniez grubociochane rwx.

Konteneryzacja-jest windowsowa wersja dockera, tyle o niej wiem,ile osoby niezajmujace sie grafika zapewniaja,ze zamienniki linuxowe photoshopa i pokrewnych sa dobrymi zamiennikami w branzy.

Fragmentacja-Twoj przyklad jest dziwny,pokazales strone,gdzie liby na winde sa w wersji dla roznych kompilatorow,podczas gdy na linuksie jest tylko dla gcc, ale przeciez mogly by byc rowniez osobne np. dla clanga/llvm. Juz pomijajac ze w tym przypadku byly zrodla, no i ze to nie jest fragmentacja na etapie end-usera tylko tooli do buildowania.

KoczurekK   9 #59 02.07.2016 14:06

@_qaz7: 1. Wspomniałem o wyjątkowości C#. ;) Poprogramuj chwilę na Linuksie to przestaniesz zadawać elementarne pytania, wszyscy przestają. ;)
2. Ugh, wydajność, nieprzenośność i wszystko C-style, nie da się tego na co dzień używać a przez brak sensownych odpowiedników, lub okropną konfigurację - trzeba.
5. Powiedz to ZU, w końcu dla nich Windows jest taki przyjazny i bezpieczny. I dlaczego wymaga to długiej zabawy, pliki nie mogą mieć normalnie indywidualnych uprawnień? No i skoro NTFS ma taki dobry system uprawnień to dlaczego nie jest na co dzień używany, user ma bezpośredni dostęp do wszystkiego a wspomniane .exe można odpalać jeśli nie poświęcę czasu na zabawy z partycją?

Potestuj Windowsową wersję dockera to pogadamy, dowiesz się dlaczego mówi się o nim z reguły w kontekście Linuksa. ;)

To sprawdź ile jest wersji dla samego gcc na Windowsie, i tak 2 razy więcej.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 14:07
dragon321   9 #60 02.07.2016 14:15

Punkt 5 mi najbardziej nie leży. Bo punkt 5 można streścić tak:
"Co zrobić, żeby Linux osiągnął sukces? Upodobnić go jak najbardziej do Windowsa".

Nie wiem w czym kilka środowisk graficznych przeszkadza w osiągnięciu sukcesu. Android też posiada multum nakładek - czy to mu w czymkolwiek przeszkadza? A w tym momencie proponujesz ograniczenie i zabranie wyboru użytkownikom zupełnie jak to robi Microsoft - "albo używasz jakie jest, albo spadaj, nie ma żadnego zmieniania".

byron_wolf   9 #61 02.07.2016 14:54

Słowem, zróbmy jeden słuszny LinuxSystem, a jak Ci się nie podoba ułożenie ikon, no to trudno i tak wiemy lepiej od Ciebie :) - co z bzdura. Aaa, zaraz taki system już jest :)

revcorey   6 #62 02.07.2016 15:35

_qaz7:
"1. C# i programowanie - nie ma zadnego powaznego srodowiska na linuksie, ktorego by nie bylo na windowsie, Eclipse, IntelliJ IDEA,AndroidStudio, za to jest w wielu przypadkach odwrotnie- Visual Studio czy nawet Unity. "
W C# pisze się tylko na windowsa, jak to się z xamarinem stanie kto wie? wiele przypadków to u ciebie dwa?(mówimy o ide).
Visual studio, mało w tym robiłem(trzaskam zawodowo c++ w eclipse/qtcreator) ludzie którzy pracowali w msv a później w clion nie chcą wracać do msv bo jest uboższy w niektórych miejscach, i jak pamiętam ms-owy kompilator z serii jak jakiś pomysł w standardzie c++ nie podoba się w redmond to się go nie implementuje albo robi się to inaczej bo tak.Także tu nie mamy o czym rozmawiać środowiska są tu ok na obu platformach. Silnik unity nie jest dobrym przykładem bo w wersji beta jest ide na linuksa ale ogólnie sam silnik jest slaby(wolny render)

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 15:36
  #63 02.07.2016 16:21

@KoczurekK:
"1.(...)Poprogramuj chwilę na Linuksie to przestaniesz zadawać elementarne pytania, wszyscy przestają. ;)
2. Ugh, wydajność, nieprzenośność i wszystko C-style, nie da się tego na co dzień używać a przez brak sensownych odpowiedników, lub okropną konfigurację - trzeba."

-----Same ogólniki, konkrety byłby lepsze
- wydajność API -> np ?
- przenośność -> a jaka jest przenośność kodu pisanego dla powiedzmy takiej dystrybucji linuxa jaką jest np. Android??
- API w C -> glibc też Cie tak razi?

5. "Powiedz to ZU, w końcu dla nich Windows jest taki przyjazny i bezpieczny. I dlaczego wymaga to długiej zabawy, pliki nie mogą mieć normalnie indywidualnych uprawnień? No i skoro NTFS ma taki dobry system uprawnień to dlaczego nie jest na co dzień używany, user ma bezpośredni dostęp do wszystkiego a wspomniane .exe można odpalać jeśli nie poświęcę czasu na zabawy z partycją?"

-----Uprawnienia NTFS mogą być dziedziczone lub/i indywidualne - to, że ZU z nich nie korzysta niczego nie zmienia - one nadal są i mają większą elastyczność niż uprawnienia linuksowe. Co do ustawienia uprawnień na partycji, to nie żadna zabawa, zwykle nadanie uprawnień dla danej lokacji i windows nie pozwoli niczego z takiego dysku uruchomić do czasu, aż nadasz indywidualne uprawnienia uruchamianym aplikacjom - czyli sytuacja taka jak domyślnie na linuksie.

----Docker - to jak pisałem, sytuacja analogiczna do wymienianie linuksowych odpowiedników windowsowych programów - są, ale ale to nie znaczy, że są mogą być wystarczającą alternatywą.

W tej materii nie ma symetrii zresztą, o ile portowywanie na windowsa systemowych toolsów z linuxa jest często niemożliwe lub nie ma sensu, o tyle większe projekty niepowiązane ściśle z systemem najczęściej wystepują w wersji i na windowsa. Odwrotnie nie jest już to regułą.

_qaz7   6 #64 02.07.2016 16:22

@KoczurekK:
"1.(...)Poprogramuj chwilę na Linuksie to przestaniesz zadawać elementarne pytania, wszyscy przestają. ;)
2. Ugh, wydajność, nieprzenośność i wszystko C-style, nie da się tego na co dzień używać a przez brak sensownych odpowiedników, lub okropną konfigurację - trzeba."

-----Same ogólniki, konkrety byłby lepsze
- wydajność API -> np ?
- przenośność -> a jaka jest przenośność kodu pisanego dla powiedzmy takiej dystrybucji linuxa jaką jest np. Android??
- API w C -> glibc też Cie tak razi?

5. "Powiedz to ZU, w końcu dla nich Windows jest taki przyjazny i bezpieczny. I dlaczego wymaga to długiej zabawy, pliki nie mogą mieć normalnie indywidualnych uprawnień? No i skoro NTFS ma taki dobry system uprawnień to dlaczego nie jest na co dzień używany, user ma bezpośredni dostęp do wszystkiego a wspomniane .exe można odpalać jeśli nie poświęcę czasu na zabawy z partycją?"

-----Uprawnienia NTFS mogą być dziedziczone lub/i indywidualne - to, że ZU z nich nie korzysta niczego nie zmienia - one nadal są i mają większą elastyczność niż uprawnienia linuksowe. Co do ustawienia uprawnień na partycji, to nie żadna zabawa, zwykle nadanie uprawnień dla danej lokacji i windows nie pozwoli niczego z takiego dysku uruchomić do czasu, aż nadasz indywidualne uprawnienia uruchamianym aplikacjom - czyli sytuacja taka jak domyślnie na linuksie.

----Docker - to jak pisałem, sytuacja analogiczna do wymienianie linuksowych odpowiedników windowsowych programów - są, ale ale to nie znaczy, że są mogą być wystarczającą alternatywą.

W tej materii nie ma symetrii zresztą, o ile portowywanie na windowsa systemowych toolsów z linuxa jest często niemożliwe lub nie ma sensu, o tyle większe projekty niepowiązane ściśle z systemem najczęściej wystepują w wersji i na windowsa. Odwrotnie nie jest już to regułą.



edit

@revcorey: "W C# pisze się tylko na windowsa, jak to się z xamarinem stanie kto wie? wiele przypadków to u ciebie dwa?(mówimy o ide)."

--skreślamy wiele, reguła pozostaje - eclipse/qtcreator ma wersję na windę

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 17:20
sgj   10 #65 02.07.2016 16:43

@revcorey: "W C# pisze się tylko na windowsa"

linuksa, osx, androida i ios, ale to taki drobny szczegół.

" i jak pamiętam ms-owy kompilator z serii jak jakiś pomysł w standardzie c++ nie podoba się w redmond to się go nie implementuje albo robi się to inaczej bo tak."

Jak się nie podoba kompilator to się używa innego, Visual Studio jak najbardziej na to pozwala.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 16:46
revcorey   6 #66 02.07.2016 17:05

@sgj:
"linuksa, osx, androida i ios, ale to taki drobny szczegół. "
Mówisz o mono? Nie pełnym klonie .net, wielokrotnie wolniejszym od implementacji z windowsa(około 9-10 krotnie) który jest miażdżony przez javę. A net core ma być bardziej pod zastosowania enterprise i znów jest to nie pełna kopia.
Czy mówisz o xamarinie z którym nie wiadomo jak to ostatecznie będzie, przejął ich ms ale co z tego wyjdzie czas pokaże.
Czyli tak jedyną platformą na której poważnie wykorzystuje się C#(jaki .net) jest windows i tylko tam jest wersja pełna, to taki drobny szczegół.
"Jak się nie podoba kompilator to się używa innego, Visual Studio jak najbardziej na to pozwala."
Tylko mamy clion i to tyle w temacie. Bo np. odzywka z redmond na temat refactoringu c++ jest żałosna.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 17:07
dragon321   9 #67 02.07.2016 17:54

@KoczurekK: Twój zrzut ekranu... Piszesz w SFML?

Pjona, bo SFMLMASTERRACE :D

Blog: A tak odnośnie tego pierwszego obrazka. Ujmę to tak: Słabo :p

Przecież widać, że to stara wersja Ubuntu(po ikonach i ogólnie GNOME2). To tak jakbym wrzucił zrzut ekranu z Windowsa 3.11 i napisał: "Paczajta jaki ten Windows brzydki hue hue hue". Chcesz komentować wygląd, to weź aktualną wersje Ubuntu, a nie jakąś, która ma zapewne ponad 6 lat(bo dopiero od wersji 11.04 Canonical używa Unity jako podstawowego DE).

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 17:58
KyRol   17 #68 02.07.2016 18:05

@sgj: "ale to taki drobny szczegół"

Jakoś wszyscy użytkownicy systemów GNU/Linux uciekają od przecudnego C# i jeszcze cudeczniejszego dot netu. Także da się, ale to bardziej proof of concept, a nie rzeczywiste rozwiązanie na innych platformach.

I nie tylko kompilator może się nie podobać. Może się nie podobać wizerunek megakorpo, które za takimi wynalazkami stoi.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2016 18:06
_qaz7   6 #69 02.07.2016 18:14

@KyRol: "I nie tylko kompilator może się nie podobać. Może się nie podobać wizerunek megakorpo, które za takimi wynalazkami stoi." - a Java i Oracle?

  #70 02.07.2016 18:57

Pierwsza (i jak dotąd jedyna - instalowałem w styczniu) instalacja i wstępna konfiguracja Archa "od zera" zajęła mi 20 minut (od utworzenia partycji pod system aż po instalację środowiska graficznego i potrzebnego mi softu). Poprzedziłem to pięcioma minutami lektury nt. pacstrapa i kilku innych drobnostek. To nie żadna magia jak np. cross-compiling kernela i softu pod inne architektury. Odrobina wiedzy jak działają linuxy połączona z krótką lekturą narzędzi charakterystycznych dla danej dystrybucji starczy + logika i umiejętność czytania :-)

System na ssd-ku bootuje do ekranu logowania w 2 sekundy (wg systemd-analyze "Startup finished in 1.529s (kernel) + 560ms (userspace) = 2.089s" - Windows 7 potrzebuje 20 sekund), aplikacje napisane z użyciem QT na Cinnamonie wyglądają jak te z GTK. Srodowisko graficzne też jest ładne i użyteczne - Cinnamon daje radę.

Aplikacje? Jedyna rzecz w której u mnie obecnie Windows jest górą to gry (ostatnio ogrywałem w wolnym czasie DLC od Wiedźmina - "Krew i Wino"). Windowsa potrzebowałem też kilka razy do softu związanego z moim kierunkiem studiów. Dual boot to dla mnie najlepsza opcja.
Za to pod windowsem brakuje mi sposobu na zamontowanie zasobu wystawionego po sftp. Na linuxie mam sshfs, pod windowsem próbowałem kilku rzeczy i każde miało jakiś mankament (takich jak brak możliwości logowania za pomocą klucza, śmiesznie niskie transfery, kłopot z obsługą symlinków itp... ).

Pomimo testów różnych środowisk graficznych, eksperymentów z customowym kernelem i codziennego użytkowania nie udało się mi niczego w Archu zepsuć... Działa tak samo dobrze jak po instalacji.

Linux ma się dobrze, może na desktopach nie ma dużo użytkowników, ale na serwerach, telefonach (pod przykryciem ładnej nakładki androida), w sprzęcie sieciowym i w zastosowaniach embedded ma się znakomicie. Na serwerach i w sprzęcie sieciowym stanowią ~80%, BSD-o pochodne mają ~15% a windowsy i inne dzielą te zaszczytne 5%.

tylko_prawda   10 #71 02.07.2016 19:05

@JanBlotnik: Piszesz o NSA/OS X, a przecież bardziej pasuje NSA/Win10.
Aha, używam i Win10 i Linuxa, więc wiem co mówię :)
PS Piszesz o GNUJ/Linux a sam używasz Ubuntu. Oj nieładnie ;)

JanBlotnik   6 #72 02.07.2016 20:32

@tylko_prawda: Useragenta to ja potrafię ustawić

JanBlotnik   6 #73 02.07.2016 20:33

@Azerty2: Tego twojego nadsystemu prócz garstki osób których nie stać na normalny komputer to nikt nie używa.

tylko_prawda   10 #74 02.07.2016 21:58

@JanBlotnik: "Tego twojego nadsystemu prócz garstki osób których nie stać na normalny komputer to nikt nie używa."
Na komputerze z którego to piszę mam również Windowsa 10, a mimo to używam Linuxa. I w ten sposób około 2 mln osób na świecie używa komputera.
"@tylko_prawda: Useragenta to ja potrafię ustawić"
Też potrafię, ale skoro uważasz Linuxy za GNUJ, to po co ustawiasz sobie taki useragent?

grapeli23   5 #75 02.07.2016 23:09

Linuks przeżywa swój złoty wiek. Jego roku wcale nie trzeba wypatrywać. Dominacja w sektorze Cloud. Cały inernet - linuksem stoi.
http://www.zdnet.com/article/it-runs-on-the-cloud-and-the-cloud-runs-on-linux-an.../
W innych poważnych zastosowaniach. Nikt do swoich urządzeń wartych grube miliony dolarów nie pcha systemów zabawek.
https://www.top500.org/
W mniej poważnych - Android z blisko 80% udziałem rynkowym.

Niektórzy nie zauważą jego udziału choćby zęby myli szczoteczką z nim w środku lub spuszczali wodę w kiblu dozowaną przez system nim zarządzający.

nintyfan   10 #76 03.07.2016 20:25

Szanowna autorko. Stworzenie jednego środowiska grafcznego to droga do nikąd. To samobój dla Linuksowego świata. Im więcej developerów, tym gorzej są wykorzystywane istniejące kanały komunikacji. Dlatego ważne jest, by istniało wiele konkurujących projektów, a najlepsze rozwiązania były adoptowane przez wszystkie. Tak poza tym, to istnieje projekt Freedesktop, który wyznacza standardy dla środowisk graficznych.

Viperoo   7 #77 04.07.2016 14:00

"Najbardziej irytujący są ludzie używający Archa oraz Gentoo. "

Arch nad życie!@!!11!!

scribe   2 #78 10.07.2016 13:16

oto odpowiedź na postawione w temacie pytanie:

dlatego że istnieje tak duża dowolność i mnogość dystrybucji, brak standaryzacji i ogrom specjalistów którzy "wiedzą" lepiej.

dlatego windows jest tak popularny - jeden producent/dostawca/vendor - ograniczona zgodna ilość wersji (dekstop/server) - biblioteki systemowe są zgodne - programy działają od razu!

Czarny Romek   5 #79 11.07.2016 01:09

Kolego, o profesjonalnym zastosowaniu komputera to ty wiesz tyle co świnia o gwiazdach. Jeśli dla ciebie to tylko Photoshop to nie ma sensu dyskutować.

dobaczenko   8 #80 11.07.2016 01:22

@KoczurekK: W niektórych punktach przynajmniej nie masz racji.
1. System plików naturalnie obsługuje właścicieli i uprawnienia. Robi to inaczej, faktycznie nie blokuje wykonywania pliku (chociaż UAC na maksa...), ale robi. O active directory może słyszałeś?
2. To samo konteneryzacja. Win jest tu w tyle, ale eksperymenty trwają. Dla Linuxa to też żaden standard.
3. Repozytorium. Faktycznie nie ma (choć jest sklep windows, więc...). Nie wiem tylko czy to wada. Repozytoria takiego ubuntu niekoniecznie są aktualne, więc dostarczane przez producenta oprogramowanie nie trafia do użytkowników. Na windowsie taka nvidia sama zaktualizuje sterownik. Podobnie jak inne programy. Dla ciebie to bałagan, dla mnie automatyzacja niezależna od twórców systemu. Trzeba jednak przyznać, że instalatory na win lubią instalować śmietnik.

Cały twój tekst, choć miejscami nie pozbawiony racji, ocieka nienawiścią niemal. A zdania o uprawnieniach sugerują że masz marne pojęcie o windowsie.

Sam osobiście bardzo lubię unity, głównie za pasek boczny którego działanie jest podobne do paska start w windows (ikony-skróty, postęp na ikonie). Nie tak czytelne, ale ma swoje momenty.

KoczurekK   9 #81 11.07.2016 01:51

@dobaczenko: 1. Wybacz, nigdy nie lubiłem się zgłębiać w zabawy z systemem plików, na żadnym OS. Jeśli coś nie jest na wierzchu i łatwo dostępne to z reguły o tym nie wiem.
2. Eksperymenty mogą trwać, Linux robi to nieporównywalnie lepiej. To tak jakbym mówił że Linux nadaje się do gier, bo „trwają eksperymenty”. ;)
3. Ppa zapewniają bardzo aktualny soft, polecam. Choć rzeczywiście repozytoria Ubuntu nie grzeszą świeżością, tylko… nie powinny. Do super-świeżych paczek jest arch, Ubu jednak powinno pokazać trochę większą stabliność.

Nie miejscami nie pozbawiony racji a większością, te 3 fragmenty to drobny ułamek, zwłaszcza że 2 są jeszcze sporne. :P Ale co do nienawiści masz rację, szczerze nienawidzę *mroczne bębny* gdy ktoś przeczy nastaniu roku dominującego systemu na świecie przez swoją niewiedzę na temat rynku. I co gorsza robi to na blogu. ;-; Moja ograniczona wiedza o FS to pestka przy tej fali ignorancji zdolnej do utopienia mojego spokoju ducha.

Autor edytował komentarz w dniu: 11.07.2016 01:52
pavbaranov   6 #82 13.07.2016 23:30

To po kolei:
"Osobiście lubię Linuxa, jednak nigdy nie zdobędzie on popularności, ponieważ nie da się go używać. Dlaczego? Już wyjaśniam."
Do tego wrócę, ale... już wyjaśniam.

"1. Środowiska graficzne.
Wszystkie są albo brzydkie, albo powolne, albo przekombinowane. Programy pisane w różnych środowiskach (z tego co się orientuje to Qt vs. GTK), wyglądają koszmarnie gdy nie są uruchamiane w natywnym środowisku (niczym windows 95)."
Kwestia tego, co ładne bądź brzydkie, to kwestia gustu. Osobiście nie uważam, by np. Gnome 3 było brzydkie, choć daleki jestem od jego użytkowania. Równie dobrze mogę powiedzieć, że np. Win8-10 jest brzydki. Mi się nie podoba. I co z tego wynika? Nic.
Jeśli chodzi o programy, które pisane są w różnych środowiskach (nie ma czegoś takiego, ale rozumiem, że chodzi Ci o różne biblioteki, które są do tego wykorzystywane), to nie jest źle. Jeśli nie wiesz jak tego dokonać, tzn. mało wiesz. Późno już, ale jeśli chcesz przykładów, to podam.

"2. Dystrybucje i walki ludzi używającej jednej z inną.
Najbardziej irytujący są ludzie używający Archa oraz Gentoo. Systemów w których nigdy nic nie działa poprawnie, a trzeba spędzić pół miesiąca na ich instalacji."
Czy kiedykolwiek używałaś Gentoo lub Archa, by twierdzić, że tu nic nie działa poprawnie lub by spędzić pół miesiąca na czegokolwiek instalacji? Coś mi się wydaje, że obie dystrybucje znasz jedynie z opowieści.

"Podobnie jest z "forkami". Nie, nie sztućcami. Przykładowo, mamy Debiana. O niego oparto Ubuntu, a o Ubuntu oparto Minta, Elementary i inne wynalazki. We need to go deeper."
I co z tego? Każdy wnosi coś od siebie.

"3. Braki oprogramowania.
Oczywiście mamy programy lub ich zamienniki do pracy codziennej, i jeśli nie robimy nic poza przeglądaniem internetu, słuchaniem muzyki i oglądaniem filmów, to linux nam wystarczy.
Jednak kiedy musimy obrobić film (np. w Adobe Premiere), czy też inne zastosowania profesjonalne (np. Fl Studio) - Linux po prostu odpada w przedbiegach. Żadna korporacja (poza Valve) nie interesuje się tym systemem. Co ciekawe, Microsoft ostatnio wykazuje zainteresowanie, ale wciąż..."

Fakt, że sporo aplikacji, do których przyzwyczaiły nas MS bądź OSX nie istnieje na linuksie. Czy jednak obrobić film musimy wyłącznie np. na Adobe Premiere?

"4. Gdzie ta wasza szybkość?
Argumentem każdego linuxowca jest to, że komputer działa szybciej. W moim przypadku, Linux zarówno na 10 letnim komputerze, jak i najnowszym, działał po prostu gorzej niż zadbany Windows. Zwłaszcza (!) na starym sprzęcie."

Chyba używamy innych dystrybucji i innego Windowsa. Start systemu, instalacja programów, aktualizacja systemu... Cóż... może czas kupić jakiś dobry zegarek? :) Ewentualnie przestawić jakieś argumenty. Z chęcią przeczytam jakieś porównania a nie niczym nie poparte opinie.

"Z cyklu stare dzieje - W8.1 na moim pierwszym komputerze. Działał znacznie lepiej niż Linux.
Z cyklu stare dzieje - W8.1 na moim pierwszym komputerze. Działał znacznie lepiej niż Linux."
Z cyklu stare dzieje - W8.1 aktualizuje się w czasie dłuższym, niż zainstalowanie na tym komputerze dowolnej dystrybycji linuksowej. Argumenty?

"5. Okej, więc co należałoby zmienić, aby Linux mógł zaistnieć na naszych biurkach?
Jest to bardzo proste. Należałoby stworzyć jedno środowisko graficzne, które by się nie psuło, było ładne, intuicyjne i szybkie. Moim zdaniem Ubuntu wraz ze swoim Unity robi to perfekcyjnie, używało mi się go równie dobrze jak Maca czy Windowsa."

Jest tyle samochodów, samolotów, gatunków sera, szynki, chleba... Nie odpowiada mi to, bo się w tym nie potrafię odnaleźć. Nie wiem po prostu co mam kupić, gdy wchodzę do sklepu. Co należałoby zrobić, by mi ułatwić życie? Cóż wprowadzić jeden gatunek wszystkich produktów.
Poważnie - jakie ma znaczenie z jakiego środowisko mam korzystać, skoro na każdym mogę bez problemu odpalić dowolną aplikację linuksową?

"Do tego należałoby przekonać producentów, że warto instalować taki system na swoich komputerach (Dell to robił z tego co pamiętam)."
Może inaczej. Może po prostu dać ludziom wybór i nie instalować żadnego systemu na komputerach, chyba, że klient sobie tego zażyczy?

"Na sam koniec, należałoby przekonać korporacje jak np. Adobe, by wydali oni programy profesjonalne na ten system operacyjny. Nie jest to coś czego używa typowy Kowalski, ale zdecydowanie jeśli pojawiłyby się zastosowania profesjonalne w świecie linuxa, to gry również prędzej czy później. A to przekonałoby wielu ludzi do zmiany, zwłaszcza po tym co możemy zaobserwować patrząc na najnowsze dziecko Microsoftu :)"
Masz rację. Do profesjonalnego użytku w niektórych dziedzinach przydałyby się aplikacje rozwijane przez korporacje.

"Komuś się udało uruchomić Photoshopa CS5 na Ubuntu"
A jest jakaś wersja Photoshopa CS5 na linuksa, w tym na Ubuntu?

Ostatniego zdania tekstu nie skomentuję, albowiem - chyba - należałoby się urodzić przed 1995.

addos   8 #83 13.09.2016 10:15

@JanBlotnik: "Jak ktoś jest biedakiem i ma jakiś pokorporacyjny szrot to pewnie że lepszy bo tylko GNUJ/Linux można tam wgrać xD"

No.... a w momencie gdy ten sprzęt był kupowany to pewnie też byś to samo zdanie wypowiedział? Skoro teraz Windows na nim nie chodzi dobrze, to znaczy, że te Windowsy wcale nie są takie rewelacyjne. i zapewne ten pokorporacyjny szrot został kupiony z jakimś Windowsem, prawda? To co ten Windows.... nie nadaje się? Teraz wszystko jasne.

  #84 31.10.2016 21:44

@KyRol: najlepszy film o labiryncie to Maze Runner - DRESZCZ jest dobry.