Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Era Post-PC, thunderbolt oraz eGPU — czyli dlaczego Intel robi to dobrze

Dla graczy określenie "era post-pc" nie istnieje, a Apple mówi o niej już od 2010 roku. Jednak... może ma rację?

To co zauważyłam w swoim otoczeniu to to, że wszyscy przesiedli się na laptopy (i nie jestem tutaj wyjątkiem, mimo że tymczasowo). Powody były różne, jednak w głównej mierze była to emigracja, wyjazd na studia oraz podróże. Nawet moi przyjaciele którzy są zapalonymi graczami, kupili laptopy ASUSa z i7-6700 i GTX960M.

Dlatego też należy zadać sobie pytanie, dlaczego nie zmienić "blaszaka" na laptopa? W ciągu ostatnich 6 lat, wraz z wydawaniem kolejnych generacji procesorów Intela, wydajność laptopów znacznie się poprawiła oraz przyniosła wiele ciekawych funkcji. Przechodzą mi ciarki po plecach, gdy przypomnę sobie mojego starego Acera 5530 z Turionem i HD3200, który grzał się do 96*C, co też było przyczyną jego śmierci.

Z początku gdy zaprezentowano Thunderbolta, nikt nie traktował tego interfejsu poważnie. Jednak nie było żadnych ciekawych akcesoriów, więc nikt się nim nie przejmował... poza Apple, które sukcesywnie stosowało ten interfejs od 2011 roku.
Wraz z pojawieniem się tego interfejsu, dla użytkowników Maców pojawiły się akcesoria - głównie przejściówki do monitorów, huby oraz.. docki.

Jednym z tych docków jest AKiTiO Thunder, który pozwala na montaż karty PCI-Express i używanie jej z mobilnym komputerem. Takie rozwiązanie szybko zostało zaadoptowane przez graczy kochających mobilność. Wymaga to co prawda zainstalowania Windowsa przez BootCamp, ale działa perfekcyjnie.

Następnymi graczami na rynku, tym razem już zwykłych PCtów, była firma BPlus. Jednak jej oferta była dostępna tylko na terenie USA i było strasznie drogo. Tutaj wkroczyli Chińczycy z EXP GDC.
Niestety, ale PCtowe eGPU okazały się porażką. Bez 3 generacji procesora Intela, nie mamy nawet co planować zewnętrznej karty graficznej. Boleśnie się o tym przekonałam na własnej skórze, posiadając i5-2520M oraz GTX650Ti. O ile w Macowych dockach nie ma znaczenia jakiej karty użyjemy, o tyle tutaj potrzebujemy karty Nvidii z serii GTX X60 (660, 760, 960...) lub wyższej. Jednak nie wykorzystamy jej mocy w zupełności, ponieważ interfejs jest ograniczony.

W zeszłym roku Intel zaprezentował 6 generację procesorów a wraz z nimi, Thunderbolt w wersji 3.0. Zaprezentował także... zewnętrzne karty graficzne obsługiwane przez te złącze.
W praktyce oznacza to, że posiadając laptopa ze zintegrowaną kartą Intela oszczędzamy sprzęt (temperatury) jak i pieniądze, posiadając tylko zintegrowaną kartą graficzną. Po podłączeniu laptopa do docku (lub też monitora, który jest podłączony do tegoż docku na stałe) zyskujemy wydajność na poziomie stacjonarnego komputera i możemy grać w dowolną grę.
Przy opracowywaniu tego pomysłu pracuje Intel, Nvidia oraz AMD. Tak, wreszcie będzie można używać kart AMD w eGPU, nawet nazwali tę technologię nazwą XConnect.

Pierwszą firmą której udało się zastosować w/w rozwiązanie to firma Razer, wraz ze swoim ultrabookiem i dedykowanym dockiem - Razer Blade Stealth i Razer Core.
Firma Razer zabrała jednak głos w sprawie kompatybilności z komputerami innych firm. Jeśli te rozwiązanie jest wspierane przez BIOS posiadanego przez nas laptopa (np. Dell XPS 13/15), Razer Core zadziała z tymże laptopem.

Jednak laptopy i ultrabooki to nie jedyne urządzenia które mogą na tym skorzystać. Ostatnio zaprezentowany NUC Intela - Skull Canyon, również może skorzystać z tej technologii!
W praktyce oznacza to, że jesteśmy świadkami małej rewolucji. Małej, bo zwykłe blaszaki już niedługo mogą zostać zastąpione takimi małymi komputerkami, które będą miały wbudowane "docki" z kartami graficznymi na Thunderbolcie. Łatwiejsze do przeniesienia, lżejsze, mniej prądożerne.

Myślę że teraz rozumiemy dlaczego Intel "odpuścił" sobie rynek komputerów desktopowych, taka jest po prostu przyszłość. Miniaturyzacja. Większość ludzi, nawet graczy, przez większość czasu korzysta z internetu, komunikatorów czy ogląda filmy - i wtedy nie potrzebuje dedykowanej karty graficznej, a takie rozwiązanie nie tylko jest wydajne, lecz także energooszczędne. Myślę że za jakieś 5 lat dedykowane karty graficzne zaczną odchodzić w zapomnienie, a Ci którzy będą tego potrzebować, kupią laptopy z dockami, lub małe komputerki typu NUC. Osobiście sama jestem ciekawa co z tego wyniknie, mimo że w rzeczywistości gram jak to mawiają, "Raz na ruski rok". 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
KeraVX   6 #1 14.05.2016 09:28

Czyli mówisz że zamiast kupować PC'ta, lepiej brać laptopa i dokupić do niego PC'ta? ;) (zewnętrzna karta graficzna - jeszcze w takiej fajnej pc'towej obudowie, monitor i ew. klawiatura/pad dla graczy - taki blaszak ale z laptopa).
Pomysł ciekawy, ale moim zdaniem to takie wymyślanie koła na nowo. Chciałbym powiedzieć że laptop (którego sam jestem użytkownikiem), jest głównie wybierany ze względu na jego mobilność. Jednak z tego co widzę to tak było kiedyś, teraz lud bierze laptopy bo każdy takie ma, bo są w marketach albo bo nie mają miejsca na PC'ta. Więc jestem w stanie zrozumieć ludzi którzy kupują taki mobilny sprzęt by grać na nim w domu. Chociaż sam podchodzę do takiego rozwiązania z rezerwą. Ale ja to ja - słysząc "sprzęt do grania" myślę "Nintendo". Wpis przyjemnie się czytało, pisz takich więcej ;)

No i miło powitać nową duszę w blogerskiej ekipie :)

Autor edytował komentarz w dniu: 14.05.2016 09:30
macminik   16 #2 14.05.2016 12:12

Na wstępie gratuluję naprawdę świetnego, blogowego debiutu. Interesujące przemyślenia przedstawione w prosty, przejrzysty i czytelny sposób.

Wracając do Meritum, Twój wpis w jakiś sposób odblokował pewną myśl, która gdzieś tam krążyła ale nie mogłem jej jakoś złapać. Era PostPC wszystkim kojarzy się z komputerami na śmietniku i ludzkością z tabletami, zegarkami i telefonami. Oczywiście przy współczesnych technologiach, nie jest to dziś w pełni możliwe, choć nie ukrywajmy próby na miarę naszych możliwości są ciekawe. Rozmaite tablety, które tak naprawdę przeciętnemu Kowalskiemu dają szybszy, wygodniejszy i bezpieczniejszy dostęp do sieci niż tradycyjny komputer. Przy czym wygoda nie wiąże się tylko z tym, że można walnąć się na sofie z tabletem, a z komputerem (np. iMaciem) już jest raczej ciężko. Chodzi o to, że na tabletach dostęp do wielu rzeczy z sieci jest szybszy niż przez komputerową przeglądarkę. Równie ciekawie przedstawia się pomysł telefonu, jako telefonu i komputera w jednym. Przecież ostatnie topowe modele Lumii można podpiąć do monitora i pełnią rolę komputera. Nie najszybszego, ale jednak się da. Szczerze mówiąc, liczyłem że Apple wpadnie wcześniej na ten pomysł.

Wszystkie te rozwiązania mobilne sprawdzają się w pewnej grupie użytkowników o niezbyt wygórowanych wymaganiach, ale grupa ta jest obecnie chyba bardzo duża. Nie sprawdzają się natomiast u tych, u których wymagana jest moc, która nie chce zmieścić się w niewielkich urządzeniach. I tu właśnie przedstawione przez Ciebie rozwiązanie, czyli zewnętrzne dodatki do tabletów, komputerów, telefonów. Ogólnie mówiąc, stacje dokujące z własną kartą graficzną, dyskiem i tym podobnymi, niezbędnymi dla niektórych rzeczami.

Wiele osób stwierdzi, że to bzdura, bo po co, skoro można mieć komputer, a nie stacje, kabelki i duperelki. Odpowiedź na to pytanie padła wiele lat temu i nazywała się PowerBook Duo. Niewielki laptop o ograniczonych możliwościach jako samodzielne urządzenie, sprawdzał się w terenie, a w domu wpinany do stacji dokującej zyskiwał dodatkową kartę graficzną (no może za dużo powiedziane, ale zwiększenie możliwości graficznych), koprocesor matematyczny, dysk, stację FDD itd. Po co ? Ano po to, że nawet Ci którzy wymagają od swojego sprzętu dużej mocy obliczeniowej, nie siedzą przykuci do niego łańcuchem. Grafik, DTP-owiec, architekt, gracz spędza pewną ilość czasu przy swoim mocnym potworku, ale nie mniej, albo nawet więcej właśnie wówczas, gdy ta moc nie jest potrzebna, a potrzebna jest mobilność, żywotna bateria itd. Można mieć PC i tablet/laptop itd. powiecie. Owszem, można ale po co. Trzeba wówczas synchronizować pewne dane i choć chmury sobie z tym radzą, nie zawsze jest to idealne rozwiązanie.

Dlatego uważam, że przedstawione przez Ciebie wizje wcale nie są bzdurne i w pełni się z nimi zgadzam. Oczywiście obecnie takie technologie do tanich nie należą (ceny kart GFX na thunderbolt są trochę kosmiczne), ale to kwestia czasu.

Jaro070   16 #3 14.05.2016 12:12

"23 Grudzień 1996"

Nowy najmłodszy bloger? W dodatku płeć piękna :)

KeraVX   6 #4 14.05.2016 13:23

@macminik: "Era PostPC wszystkim kojarzy się z komputerami na śmietniku i ludzkością z tabletami, zegarkami i telefonami"

Nie wszystkim ;) obecnie mamy bardziej erę AlongsidePC że tak to sobie wymyślę. PostPC będzie dla mnie kiedy powstanie następca pecetów - czyli twór który przewyższy go pod względem osiągów ale i też funkcjonalności. Na początku upatrywałem to w tabletach, jednak mimo że jestem ich wielkim zwolennikiem, to na dzień dzisiejszy chyba tylko Surface Pro ma coś do powiedzenia.

Mimo że to co przedstawia Shinoa we wpisie, jak i Ty w swoim komentarzu, jest ciekawą ideą i nie ukrywajmy - całkiem dobrą. To jednak ma dla mnie jedną wadę - potrzebujemy gniazdka. Uzależnienie od jednego miejsca i zerowa mobilność, same laptopy też super pojemności w baterii nie mają i ciężko nazwać je kompanami w podróży (stąd też chwalę tablety), więc też ciężko mi to zaakceptować jako PostPC.

macminik   16 #5 14.05.2016 13:32

@KeraVX: Przecież do tabletu też potrzeba gniazdka. Realnie patrząc, tablet niewiele przewyższa dobre laptopy czasem pracy na baterii. MacBook daje radę te 12 godzin, co większości ludzi wystarcza do tego, by iść do pracy bez ładowarki.

#r2d2#   11 #6 14.05.2016 13:38

To laptopy to nie PC? Ciekawe...

Frankfurterium   10 #7 14.05.2016 14:07

Jeżeli mechanizm faktycznie będzie wydajny i bezobsługowy, to shut up and take my money, a stacjonarka powędruje na Allegro.

bettymegami   5 #8 14.05.2016 14:35

Pozostaje jeszcze sprawa osób takich jak ja czyli potrzebujących kilku hdd na archiwum rawów + wszystkich wykonanych grafik czy podobnych zbiorów a tutaj mikro-obudowy się nie sprawdzą.... dyski na USB niestety mają ciągle problemy z pracą przy wielu jednoczesnych dojściach no i nie są bezpieczne dla danych (mam na koncie zrzucenie łokciem takiego z backupem...)

macminik   16 #9 14.05.2016 14:54

@bettymegami: Dysk po Thunderze... są już takie, do MacPro można je kupić, choć kosztują... majątek

Orge   4 #10 14.05.2016 15:28

podłączenie zewnętrznych kart było już jakiś czas temu nagłaśniane gdy pojawił się express card w laptopach i po 10 latach port zaczyna już znikać (w ultrabookach jest praktycznie nie stosowany) a obudowy na zewnętrzne karty nadal nie pojawiły się w sklepach. I pewnie się nie pojawią bo producenci dużo gadają ale jak co do czego to nie ma chętnych do produkowania

Kuragari91   10 #11 14.05.2016 15:38

@KeraVX: W sumie jest jakiś tablet z portem Thunderbolt? Bo taka kompozycja byłaby najlepsza.

macminik   16 #12 14.05.2016 15:41

@Kuragari91: Obawiam się że nie, bo nawet tablety Pro ich nie mają.

Shinoa   4 #13 14.05.2016 17:20

Nie sądziłam że tak pozytywny odzew wywołam tym wpisem, pozwolę sobie odpowiedzieć każdemu jednym komentarzem dla zachowania porządku.

@KeraVX: Jeśli ktoś posiada laptopa, to najlepiej właśnie mieć coś lekkiego, co łatwo da się przenieść. Dlatego ultrabooki też moim zdaniem są dobrym pomysłem. Jeśli ktoś nie potrzebuje mobilności, to nie wybierze laptopa. Jednak te rozwiązanie jest moim zdaniem idealne, ponieważ zostawiamy małą skrzyneczkę w domu z kartą która daje nam więcej możliwości. Jednak nie zapominajmy że zabawa z Thunderboltem dopiero się zaczyna, ponieważ urządzenia te obsługują tzw "daisychain", przez co możemy łączyć kilka urządzeń do jednego portu Thunderbolt. Więc w rzeczywistości takie skrzyneczki z kartą graficzną, dyskami i innymi podzespołami myślę że mogą zastąpić komputery stacjonarne :)

@macminik: Moim zdaniem era Post-PC to porzucenie "blaszaków" dla większej mobilności, czyli właśnie laptopy czy ultrabooki. Zdecydowanie nie możemy mówić o porzuceniu komputerów w zupełności, ponieważ dają one po prostu więcej możliwości. Filmu nie zmontujemy na Androidzie, tudzież nie obrobimy grafiki w Photoshopie czy nie stworzymy muzyki. Do tego potrzeba dużej mocy obliczeniowej i rozdzielczości, i niestety wiem o czym mówię ponieważ bawię się obecnie w obróbkę filmów... i zdecydowanie taki 5 letni laptop z i5-2520M jest już za słaby. Samo włączenie Adobe Premiere powoduje 30% użycia procesora, nie mówiąc o samej edycji...
Ogółem "PC" z samej definicji oznacza "Personal Computer", a obecnie telefony, tablety, czy też laptopy są bardziej PC, niż "Pecety" - blaszaki. Tak nam się już to wszystko rozwinęło, jednak definicja ta pochodzi (jeśli mnie pamięć nie myli) z początku lat 80, więc chyba najwyższa pora na jej zredefiniowanie

@Jaro070: Najmłodsza osoba która tutaj bloguje (i mnie jednocześnie namówiła na stworzenie bloga, bo mam jednak dość dużo przemyśleń i pomysłów których nie mam gdzie "przelać") ma 14 lat. Nie zdradzę jednak nicku, za to zdradzę że ma dość zaawansowane wpisy :)

@Frankfurterium: Jak na chwilę obecną jest to wciąż bardzo świeża technologia, jednak z tego co czytam, to ten ultrabook Razera jest tak zaprojektowany, że nie tylko nie ma żadnych problemów, ale także możesz mieć podłączony dock 24/7 do gniazda zasilania, a gdy podepniesz ultrabooka to automatycznie się włącza, zasila ultrabooka (tak, możesz mieć na biurku tylko jeden kabel, ponieważ możesz używać ekranu wbudowanego w ultrabooka) i aktywuje dodatkową kartę graficzną. Przełączanie odbywa się na zasadzie Optimusa Nvidii, gdy pracujesz w wordzie czy przeglądasz internet jest używana karta Intela. Gdy włączysz grę lub np. Adobe Premiere, aktywuje się karta dodatkowa. Oczywiście pobiera ona swój prąd nawet gdy jej nie używasz, ale działa w trybie pulpitu - tak jak w komputerze stacjonarnym. Także myślę że jeszcze rok, może dwa należy im dać i będzie dopracowana w zupełności

@bettymegami: Thunderbolt jest oparty o PCI-Express, więc kontroler jest w docku (spójrz np. na AKiTiO Thunder3 Quad - 4 dyski 10TB? Proszę bardzo :))

@Orge: Zgadza się, mam nawet adapter (jeszcze) ExpressCard -> PCI-E. Jednak było to powolne i problematyczne, a ExpressCard zostało zastąpione właśnie przez Thunderbolta. Dla zobrazowania taki adapter właśnie (EXP GDC) z zamontowanym HD4850, który oczywiście nie współpracował. Do tego też potrzebny był zewnętrzny zasilacz - w skrócie, był to prekursor tego co opisuję, jednak była to kompletna porażka niestety: http://i.imgur.com/5iEwTFm.jpg

@Kuragari91: Niestety w tabletach ich jeszcze nie ma, nawet Surface Pro. Może za jakieś 2 lata :)

No i oczywiście dziękuję wszystkim za powitanie. Mam nadzieję tutaj postować jak najczęściej, jednak utrzymując poziom :)

Autor edytował komentarz w dniu: 14.05.2016 17:42
fiesta   15 #14 14.05.2016 17:59

"To co zauważyłam w swoim otoczeniu to to, że wszyscy przesiedli się na laptopy"

Niestety błąd w założeniu. Laptop to też PC tyle że bardziej zminiaturyzowany upchęniety w obudowie która w założeniu ma być przenośna (choć w praktyce różnie z tym bywa).

Poza tym tekst ciekawy, przyjemnie i lekko się go czyta :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #15 14.05.2016 19:09

Dobrze rokujący bloger(ka). Po czym wnoszę? Otóż to rzadkość, że ktoś zaczyna przygodę z blogowaniem i jego wpis od razu nadaję się na główną portalu. Tam też pozwoliłem sobie wpis ten umieścić. Dobra robota, czekam na więcej ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 14.05.2016 19:10
DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #16 14.05.2016 19:13

A co do samego wpisu, z przykrością muszę przyznać, że też obawiam się, że tak to będzie wyglądać. Dedykowane karty po prostu dla większości nie są już aż tak niezbędne. Choć mimo to, ja się staram każdy laptop kupować z dedykiem, bo różnica nawet do prac biurowych wciąż jest jeszcze odczuwalna. No ale powoli to się kończy.

vbruder   7 #17 14.05.2016 19:41

Z definicji nie może być mowy o erze Post-PC, bo odkąd odeszliśmy od mainframe'ów praktycznie każdy istniejący komputer - czy to komputer stacjonarny, smartfon, tablet czy smartwatch - będzie komputerem PC.

Berion   14 #18 14.05.2016 20:00

Gracze nie kupują laptopów ponieważ te się do tego nie nadają. I nie zmienią tego zewnętrzne pająki. To zawsze będzie procek mobilny i zawsze w jakiś sposób ograniczony. Ale mówimy tutaj o prawdziwych graczach, którzy wymagają możliwie największej jakości grafiki (i stać ich na to) - czyli garstka.

Zewnętrzne karty są jakimś kompromisem, ale koszmarnie drogim. Dopóki tak będzie nie mają szans na popularyzację.

@bettymegami: Od tego jest NAS. ;]

Autor edytował komentarz w dniu: 14.05.2016 20:01
Shinoa   4 #19 14.05.2016 20:28

@DjLeo: Tego się nie spodziewałam :D
Dziękuję!

AntyHaker   18 #20 14.05.2016 21:03

@#r2d2#: Panie, pod definicję PC można podpiąć wszystko - od klasycznych desktopów, przez laptopy, po smartphony, tablety i smartwatche ^^

Kuragari91   10 #21 15.05.2016 04:10

@AntyHaker: To może powinniśmy, to nazywać erą post-desktop :D?

@Shinoa: Właśnie od Surface-a chętnie bym wymagał portu thunderbolt i czujniki nachylenia stylusa. Wtedy byłby to sprzęt idealny :D

K4m3L3on   9 #22 15.05.2016 09:37

Huraoptymistyczna wizja kresu pc w ciągu 5 lat...
To nie nastąpi tak nagle, ba to tego jeszcze wiele wiele lat

Autor edytował komentarz w dniu: 15.05.2016 09:39
  #23 15.05.2016 12:36

Dość dobrym rozwiązaniem jest stara, dobra stacja dokująca - najlepiej taka ze slotem PCI/Express. Chcesz laptopa - masz laptopa. Chcesz stacjonarny - wkładasz laptopa na dok. Sam mam coś takiego, stąd nie muszę wydawać 30K na oscyloskop cyfrowy na USB - ten stary na PCI nadal działa. Albo SATA sobie dołożę i 8 dysków twardych, bo czemu nie?
Niestety stacja dokująca daje zbyt wiele wolności użytkownikom. Doki mogą być małe, zasilane z baterii i dodające napędy, lub duże, rozszerzające gniazda i możliwości. A użytkownik ma kupować coraz to nowszy sprzęt a nie siedzieć rok na jednym, a do przechowywania danych kupować nie swoje miejsce lub wynająć admina do opieki nad dziurawym NASem. Stąd współcześnie lepiej dać wąskie gardło, które i tak będzie działać tylko dla jednego rodzaju urządzeń (i brońcie księgowi nie rozszerzy za wiele) niż ugadać się w sprawie złącza dokującej stacji.

  #24 15.05.2016 18:08

@Shinoa i inni,

Zyjecie w swiecie fantazji. Laptop nie nadaje sie do pracy. Wiem bo mialem i sie pozbylem, w pracy tez/nadal mam i sie nie nadaje - kropka. Jak chcesz sobie cos na komputerze poplumkac, wyslac maila to moze ok ale to nie jest praca na komputerze - podobnie jak to ze jezdzisz autem nie czyni cie zawodowym kierowca,
Pozatym jest to rozwiazanie bardzo drogie i srednio bezpieczne, no ale raczej nie dam rady tego wytlumaczyc ludziom ktorzy mysla ze raty i abonament to okazja i nie rozrozniaja promocji od naciagactwa...

Jesli idzie o mobilnosc, tani tablet jest lepszy i wygodniejszy, ewentualnie jeden z tych mikropecetow sprzedawanych w smiesznych cenach. To jest na tyle tanie ze moze uzupelnic peceta z sredniej polki a to ze musisz kupic nowy za rok-dwa nie boli tak jak wymiana ultrabooka.

maxiixi   8 #25 15.05.2016 20:47

Ciekawy pomysł ale nie dlamnie :)

hins   4 #26 15.05.2016 21:12

Ja jestem graczem ale i nagrywam całe lets pleje w Full HD i żaden laptop nie zapewni mi odpowiedniej wydajności przy nagrywaniu zwłaszcza nowszych gier. Jakbym może nie nagrywał gier, to może i laptop by mi starczył.
Jest jeszcze dwie rzeczy o której warto powiedzieć. Są gry które na laptopach nawet tych dla graczy są praktycznie niegrywalne! A to z powodu gigantycznych wymagań, lub po prostu złej optymalizacji i jaranie się grą w 20 fps na najniższych detalach na laptopie jest chore!
Druga rzecz to cena. Laptop dla graczy to koszt około 5000 tysięcy złotych a po dwóch latach będzie się nadawał do grania tylko w stare gry, bo na nowe będzie za słaby i trzeba będzie kupić nowego za 5000 złotych aby znowu grać nowe gry w 20-30 fps na średnich lub niskich detalach!
Głupi pomysł i tyle! Jak chce się grac w Dooma, Wiedzmina 3, Quantum Break czy przyszłe gry np na Unreal Engine 4 w 60 fps to tylko stacjonarny PC!!!
Już lepszym wyjściem zamiast laptopa do gier jest konsola, bo przynajmniej tam jest lepsza optymalizacja.

AntyHaker   18 #27 16.05.2016 00:05

@Kuragari91: Byłoby to bliższe prawdy :P

edmun   12 #28 16.05.2016 10:43

"To co zauważyłam w swoim otoczeniu to to, że wszyscy przesiedli się na laptopy (i nie jestem tutaj wyjątkiem, mimo że tymczasowo). Powody były różne, jednak w głównej mierze była to emigracja, wyjazd na studia oraz podróże. Nawet moi przyjaciele którzy są zapalonymi graczami, kupili laptopy ASUSa z i7-6700 i GTX960M."
czy ja wiem? Też miałem kiedyś takie wrażenie. Wiek chyba studencki własnie kiedy zauważyłem że blaszak jednak poszedł w odstawkę na rzecz w kółko używanego laptopa. Co ciekawe laptop zmarł po 6 latach, nigdy nie udało mi się go reanimować, bo chyba nawet nie było sensu (dwurdzeniowy procesor który nie był energooszczędny a bateria standardowo jak w laptopach za 2000 zł trzymała 1 godzinę i 50 minut na w miarę oszczędnym trybie co dla informatyka nie jest zbytnio przyjemne).

Minęło kilka lat, dostałem kilka laptopów gratis, bo często firmy pozbywały się jakiś "złomów" co złomami były tylko przez 2GB ramu albo za mały dysk.

Ale do rzeczy. Pamiętam jak wszyscy wokół mnie przerzucali się na laptopy. Taki okres że każdy się przenosił :) A teraz? Mam kilka laptopów, nie wyobrażam sobie wyjazdu służbowego bez laptopa, bo jednak po długim dniu czasami fajnie się wyłożyć i obejrzeć jakiś film w hotelu. Ale mimo że lubię laptopy, to w domu mam obecnie dwie bestie (blaszaki) + 3x raspberry pi. Plus smartfony plus chyba jakiś tablet. Zauwazyłem że laptopa nie lubię i coś czuję że u Ciebie w którymś momencie będzie podobnie :)

Shinoa   4 #29 16.05.2016 21:12

@edmun: Dla mnie laptopy są w zupełności wystarczające, taki pięcioletni staruszek o specyfikacji i5-2520M, 8GB ramu i z dyskiem SSD. Jedyne do czego brakuje mi mocy w nim to obróbka filmów i nieco jednak za słaba grafika.

Tak sobie myślę że jakby teraz mi padł, to kupiłabym ASUSa ZenBooka Pro UX501VW, tylko wersję z matrycą 1080p (bo kto by chciał 4k na 15 calach). No i przemieszczam się dość dużo, a w życiu chcę zwiedzić jak najwięcej świata, więc u mnie stacjonarka już nigdy nie zawita... poza tą, którą mam obecnie. Szkoda mi się jej pozbywać, ale jest w częściach i przygotowana do wysyłki, ponieważ się przeprowadzam niedługo :)

edmun   12 #30 17.05.2016 10:25

@Shinoa: Wiesz.. ja tylko staram się wytłumaczyć jak to wygląda po latach kiedy "osiadasz" :D Sam też dużo podróżuję i tak mam laptopy, chyba nawet 2, może nawet 4 - sam nie wiem bo leżą gdzieś w domu. Ale laptop to dla mnie najwyżej urządzenie do sprawnego sprawdzenia neta, ostatecznie obejrzenia filmu, wysłania wiadomości na skypie. Teoretycznie można zrobić to i na tablecie/smartfonie ale nie jest to na tyle wygodne. A dlaczego nie można zrobić nic więcej? Bo porządną pracę zawsze wykonuję na stacjonarce, w tym obróbka zdjęć / video. Niby próbowałem na laptopie ale zawsze kończy się to tym, że masz laptopa który waży tyle co stacjonarka, albo kosztuje tylko co 6 blaszaków. A wartość traci szybciej niż stacjonarka. Stąd laptopy są fajne - są wygodne, ale blaszaków nie zastąpią, chyba że ich ceny spadną poniżej ceny blaszaków. Ale to mówię tylko jako osoba, która wymaga od sprzętu mocy. Jeśli nie potrzebuję mocy - wtedy jakikolwiek laptop wystarcza. Oby tylko bateria trzymała...

Kuragari91   10 #31 21.05.2016 15:14

@Shinoa: Znalazłem! :D Tablet XPS 12 ma złącze thunderbold.