Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dwa miesiące w innym świecie

Jak wspomniałem w jednym z wcześniejszych wpisów, ostatnie dwa miesiące byłem skazany na pracę tylko na komputerach z Windows. Mój MacBook Pro po prawie sześciu latach intensywnej pracy doznał pierwszej naprawdę poważnej awarii - padł panel LCD. Znikoma dzisiaj wartość tego sprzętu sprawiła, że nie zdecydowałem się na naprawę w serwisie, ale na samodzielną wymianę. Oszczędnościowo odpowiedni wyświetlacz kupiłem w Hong-Kongu i prawie dokładnie dwa miesiące czekałem na dostawę. Całość operacji kosztowała mnie 298 zł, nie licząc mojej pracy.

Procesu naprawy nie będę w szczegółach opisywał, okazało się to dużo prostsze niż zakładałem. Musiałem tylko wykręcić jakąś astronomiczną liczbę śrubek, ale to była jedyna niedogodność. Naprawa jak naprawa. Ważniejsze w całej tej sytuacji jest to, że chcąc nie chcąc musiałem z pracą przenieść się na Windows. Nie było to oczywiście jakieś wielkie wyzwanie, bo na co dzień używam tych komputerów do różnych celów i moi klienci w 99% też ich używają. Jednak było to fajne doświadczenie dla kogoś, kto przez długie lata pracy nabrał pewnych nawyków.

Od tego miejsca tekst prawdopodobnie zainteresuje tylko użytkowników Maków, opisywane sytuacje będą dla nich bardziej zrozumiałe, bo zakładam, że ich przyzwyczajenia są podobne.

Klawiatura i touchpad

Różnice w klawiaturach wbrew pozorom nie są jakoś szczególnie dotkliwe, ale początkowo przy intensywnej pracy zdarzały mi się np. sytuacje z wysuwającym się znienacka menu Windows. Przestawienie z Command+klawisz na Ctrl+klawisz też początkowo było kłopotliwe, ustawienie tych klawiszy jest jednak odrobinę inne. Poza tym jestem przyzwyczajony do używania obu klawiszy Option do wpisywania polskich znaków, standardowo pod Windows służy do tego tylko prawy Alt. W MacBooku jest podobnie, ale przemapowałem prawy Enter (MacBook nie ma prawego Option) na lewy Option, w Windows na pewno też jest to możliwe, ale jakoś nie chciało mi się szukać rozwiązania.

Zdecydowanie największym problemem była jednak rezygnacja z funkcji multitouch trackpada. To było naprawdę bolesne. Lifebook, którego używałem ma czuły i precyzyjny gładzik, ale bez możliwości posługiwania się gestami praca na nim była prawdziwą męką - odruchowo próbowałem przewijać ekran przesuwając dwoma palcami, próbowałem wywoływać menu kontekstowe uderzając w trackpad dwoma palcami itd. itp. Efektu zoom też nie mogłem w prosty sposób użyć, bo chyba w Windows tak prosto nie jest to implementowane (Ctrl+dwa palce+trackpad). A szkoda, bo akurat ja „zoomuję” dosyć często.

Ale muszę przyznać, że Fujitsu sprytnie rozwiązało problem przewijania stron instalując obok trackpada uzupełniające go okrągłe pole, w którym przesuwając palcem kołowym ruchem, uzyskujemy całkiem sprawnie działający efekt rolki myszki. Działa to naprawdę wygodnie, sprawnie i łatwo się do tego przyzwyczaić.

System

Różnice pomiędzy Windows a MacOS X są fundamentalne i nie będę się o nich rozpisywał. To zupełnie dwa różne światy i każdy ma swoją specyfikę. Jest jedna cecha, która daje wyraźną przewagę Windows - praca w sieci. Konfiguracja bywa skomplikowana, ale gdy już działa, to robi to lepiej niż Mac - praca na zdalnych plikach odbywa się bez problemów, przesyłanie po sieci jest zdecydowanie szybsze, ochrona zasobów też wg mnie wygląda lepiej. Nie dotyczy to oczywiście sytuacji, w których Mac pracuje w swoim środowisku, ale tych, w których Maka wpinamy do sieci Windows - implementacja protokołu SMB w MacOS X nie jest jednak najlepsza. Mógłbym jeszcze bez wysiłku wymienić co najmniej kilka cech Windows, które uważam za świetnie rozwiązane, ale wolę skupić się na tym, czego mi brakowało.

A brakowało mi przede wszystkim dwóch funkcji - Quick View i wirtualnych pulpitów. Bez QV nie wyobrażam już sobie codziennej pracy, przeglądając nieraz nawet kilka tysięcy plików bez możliwości szybkiego podglądu dostałbym przysłowiowego kota. I brak tej funkcji, mimo, że pozornie jest drobna i nieistotna, był dla mnie szczególnie dotkliwy. Oczywiście jak każdy problem i ten ma swoje rozwiązanie, ale każdy, kto codziennie używa tej funkcji przyzna, że bez niej życie byłoby jednak trudniejsze.

Podobnie sytuacja wygląda z wirtualnymi pulpitami - na Windows możemy oczywiście zainstalować odpowiedni program i takie pulpity uzyskać, ale ich funkcjonalność w MacOS X to prawdziwy majstersztyk. Ja do ich wywołania wykorzystuję „Hot corners” i w tym celu definiuję prawy górny róg mojego ekranu. Jeden szybki ruch kursora i wszystkie pulpity oraz aktywne okna z bieżącego pulpitu wyświetlają się w postaci zgrabnych miniatur na całym ekranie, dając możliwość błyskawicznego przełączania pomiędzy programami i oknami. Jest to rozwiązane rewelacyjnie i po prostu uzależnia.

Wygoda

Opierając się tylko na moich subiektywnych odczuciach, po tych dwóch miesiącach pracy nadal uważam, że MacOS X jest jednak systemem wygodniejszym w codziennym użytkowaniu. Podkreślam - to moje subiektywne odczucie. W znacznej mierze decydują o tym opisane powyżej możliwości oraz moje nawyki. Ale można też wspomnieć o trybie pełnoekranowym, dzięki któremu odzyskujemy 32 piksele górnej belki menu - niby mała rzecz, a przy pracy np. z Photoshopem bywa nieoceniona. (Korekta: Przykład z Photoshopem jest, niestety, nie trafiony - PS nie obsługuje natywnego "fullscreen" MacOS-a.) Do tego zdecydowanie lepiej działające drag’n’drop - w Windows bardzo często nie udawało mi się przenieść myszką zawartości okna jednego programu do innego, a nawet bywało, że problem pojawiał się przy próbie przeciągnięcia pliku do okna. Brakowało mi bardzo przeglądarki Safari - jest szybka, wydajna i bezpieczna oraz całkiem nieźle zgodna ze standardami. Co prawda jest pozbawiona pewnych udogodnień znanych z FF czy Chrome, ale na Maku bije je na głowę. Dopóki nie musi obsługiwać elementów Flash, to nawet jej w pamięci nie widać. Brakowało mi funkcjonalności programu 1Password, który od pewnego czasu ma swoją windowsową wersję, ale nie działa ona tak, jak w MacOS X. No i oczywiście brakowało mi zasilacza MagSafe, mała magnetyczna wtyczka rozwiązuje przynajmniej dwa niewielkie, ale dokuczliwe problemy laptopów PC - niską trwałość gniazda zasilania oraz bezpieczeństwo. Tak, z wtyczką MagSafe jest praktycznie niemożliwe zrzucić MacBooka np. ze stołu, bo ktoś niechcący zaczepił o kabel zasilacza.

Jednak na koniec wspomnę o tylko jednym programie spoza systemu, którego funkcji pod Windows bardzo mi brakowało. Quicksilver - to chyba dzieło jakiegoś chińskiego autora, które w MacOS X pojawiło się już w pierwszych wersjach systemu. Na Androidzie takie programy mają swoją własną kategorię „Launchers”. Tak, dzięki Quicksilver wykonywanie podstawowych czynności polegających na wyszukiwaniu i uruchamianiu programów oraz wyszukiwaniu podstawowych informacji (pliki, kontakty, wpisy w kalendarzu itp.) staje się banalnie proste. Wciskając zdefiniowaną kombinację klawiszy przywołujemy na ekran małe swobodne okienko, w którym wpisujemy jedną lub kilka liter nazwy poszukiwanego obiektu. I wcale nie muszą to być pierwsze lub kolejne litery. Już w trakcie wpisywania pierwszego znaku program pokazuje nam najlepiej pasujący program lub plik. Z zasady jest to obiekt najczęściej używany (program się tego uczy na podstawie naszych wcześniejszych wyborów), ale jednocześnie poniżej wyświetla listę kolejnych odpowiadających wpisanemu wzorcowi. Opisane działanie nie jest oczywiście czymś wyjątkowym, na Windows też są takie programy i na Maku ten też nie jest jedyny, ale każdy kto choć raz poprawnie skonfiguruje, uruchomi i będzie używał Quicksilver już nigdy nie będzie szukał innych rozwiązań. Tym bardziej, że oferuje on sporo innych ciekawych funkcji.
Tych dwóch miesięcy oczywiście nie uważam za stracone, praca w innym systemie nie była żadną męką ani wielkim problemem. Kilku rzeczy brakowało, o kilku przydatnych funkcjach Windows się dowiedziałem. Jednak przyzwyczajenie to druga natura - autentycznie ucieszyłem się, gdy kurier dostarczył mi nowy panel LCD. 

sprzęt oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #1 11.11.2014 01:16

Bardzo lubię czytać takie wpisy. To jest właśnie przykład naprawdę fajnego wpisu na blogu. Dużo autora we wpisie — o to właśnie chodzi. Bardzo dobrze się czytało... ;)

Jako iż nie używam na co dzień "Maćka", to ciężko mi się ustosunkować do opisanych różnic. Jednak kilka razy pracowałem na Macu, instalowałem OSX-y i wiem, że jest zupełnie inaczej. Choć przyznam, że mi w tym środowisku dość łatwo było się odnaleźć. Ale ja jednak pozostanę przy "łindołsach". ;)

Autor edytował komentarz.
Hrustus   8 #2 11.11.2014 02:13

"Zdecydowanie największym problemem była jednak rezygnacja z funkcji multitouch trackpada. To było naprawdę bolesne. Lifebook, którego używałem ma czuły i precyzyjny gładzik, ale bez możliwości posługiwania się gestami praca na nim była prawdziwą męką - odruchowo próbowałem przewijać ekran przesuwając dwoma palcami, próbowałem wywoływać menu kontekstowe uderzając w trackpad dwoma palcami itd. itp. Efektu zoom też nie mogłem w prosty sposób użyć, bo chyba w Windows tak prosto nie jest to implementowane (Ctrl+dwa palce+trackpad). A szkoda, bo akurat ja „zoomuję” dosyć często"

No to jak to jest w końcu - hejtujemy Windowsa czy to, że w zależności od producenta, mamy różne touchpady? Coś mi się tutaj nie klei.. A, już wiem co. Szukanie dziury w całym.

PS. Od razu Cię uprzedzę, nie jestem fanboyem Windowsa. Tak samo jak Apple, nienawidzę Microsoft. A najbardziej nienawidzę jak ktoś nie potrafi sprecyzować swoich myśli i wrażeń :]

wszechmocny   4 #3 11.11.2014 02:38

Jako użytkownik Windowsa gdy 2 lata temu spotkałem się z Macbookiem Pro najbardziej zaskoczyła mnie właśnie magnetyczna wtyczka zasilania, bardzo mocne wrażenie zrobiła obudowa i wyświetlacz :) Po dość krótkim spotkaniu trudno sobie wyrobić opinię, ale Elementary OS (Linuks) wzorowany na MacOS moim zdaniem wygląda bardzo estetycznie i elegancko. Co do przeciągania w win rzeczywiście sam odnoszę wrażenie, że czasami nie łapie tak jak powinno. Mam kilka uwag: multitouch, zoom, przesuwanie w touchpadzie to raczej kwestia oprogramowania sterownika. Safari jest w wersji na win i chyba jakiegoś większego szału nie robi. Tak jak napisałeś i na win są lanchery, można nawet docka doinstalować.

Siplas   8 #4 11.11.2014 02:56

@Hrustus: Nie za zbytnio rozumiem...

Ufolec   13 #5 11.11.2014 03:06

Cytat: "Poza tym jestem przyzwyczajony do używania obu klawiszy Option do wpisywania polskich znaków, standardowo pod Windows służy do tego tylko lewy Alt."
Oczywiście miałeś na myśli PRAWY alt do pisania polskich znaków, a nie lewy :)
Lewy klawisz Alt służy do tego, aby szybko bez użycia myszy przejść w menu aplikacji/programu do odpowiedniej zakładki. Przykładowo ALT+P rozwinie zakładkę z opcjami na "Pliku", kolejne przytrzymanie ALT+A umożliwi zapis pliku ze zmienioną nazwą (tak zwane "Zapisz jako..." niejako tworząc kopię pliku, ale z nowszą zawartością, to tak jako alternatywa dla CTRL+S, który nadpisuje plik, który mamy otwarty).
Wpis na blogu fajny, ciekawie było poczytać spostrzeżenia "niecodziennego" użytkownika systemów Windows :)

  #6 11.11.2014 03:19

Quicksilver - mając W8 naciskam flagę, co daje przeskok na tak znienawidzone kafelki i zaczynam pisać. Daje to listę "pasujących" programów. Nie używałem Maca, więc trudno mi powiedzieć na ile to podobne.

Mekotron   11 #7 11.11.2014 03:58

@Siplas @Hrustus chodzi mu o to że jego zdaniem hejtujesz Windows z powodu tego że producencie swoich laptopów dają rożne touchpad-y i jeszcze chciał powiedzieć że ma problemy emocjonalne i nie lubi jak ktoś wyraża własne zdanie i ogólnie nie nawiedzi nawet samego siebie.

Fajny wpis bardzo obiektywny i nie postronny.

Sam chciałbym korzystać z Linux-a albo hackintosh lecz na moim laptopie mam z tym problemy.

w Linux mint nie działa kontrola jasności a menu paska dolnego przestało reagować na polecenia myszki.

Z góry dyskwalifikuję to moje oczekiwania w stylu out-of-box

Co do hackintosh to nie wiem czy MSI ex 600 spełni wymagania i czy w ogolę zadziała.

Dziękuje za wpis.

  #8 11.11.2014 06:09

Wrażenia artystyczne są takie że narzekasz bo soft nie działa tak jak jesteś do tego przyzwyczajony, albo brakuje ci programu który lubisz. I bardzo chcesz udowodnić że tęskniłeś za swoim makiem. Poza tym co ci wypomniano wyżej ja wspomnę tylko o następującej rzeczy:
"Ale można też wspomnieć o trybie pełnoekranowym, dzięki któremu odzyskujemy 32 piksele górnej belki menu - niby mała rzecz, a przy pracy np. z Photoshopem bywa nieoceniona." - to jest funkcja programu nie systemu, ergo głupio mówić o wygodzie systemu i przytaczać ten przykład. Szczególnie że Photoshop tą opcję ma w menu widok->tryb wyświetlania.

@Mekotron: odpuść sobie hakintosha, o ile nie masz komputera dobranego specjalnie pod ten projekt, lub 100% kompatybilnego laptopa jest to bezsensowne, ilość problemów przeważy jakiekolwiek plusy. Próbowałem to testować u siebie i odpuściłem.

molexor   7 #9 11.11.2014 07:44

gładzik akurat u mnie ( t440 lenovo) dział tak dokładnie jak w mac-u .
nie rozumiem z launcherem. W macu jest przecież z pudełka mac+spacja
w windowsie po wciśnięciu samego windowsa też możemy zacząć wpisywać nazwę ( w 7 też) dodatkow w 8 mamy win+a dodatkowe skróty wyszukiwania win+a to chyba wszystko, win+s itd. zawsze jest też fajny program - launchy.

mnie mac głównie się podoba nie ze względu na funkcje, ale na efektowne działanie- wszystko zdaje się być płynne i działać bez zacięcia.
Inaczej jest w wypadku hackintosha - tam to same problemy generalnie.

Dodatkowo na windowsie muszę mieć Cygwina, Gita, i inne narzędzia linuksowe, bo inaczej to słabo się w tym odnajduję :P
Na macu mam bash-a. niby mało , a zmienia wszystko. Od razu lepiej.
Tym bardziej jak mam np. Nodejs i windowsie musze go uruchamiać przez osobny skrót.
Ale nie można mieć wszystkiego.
Visual Studio za to jest.... no kombajnem. I jeśli chcę ( muszę :/ ) robić coś w c# to niestety ale windows zostaje moim głównym systemem.

sokeno   7 #10 11.11.2014 07:51

@@Siplas do Windowsa można doinstalować program Launchy http://www.launchy.net/, który działa na zasadzie Quicksilver. Używam od kilku lat i bardzo go sobie chwalę. Na marginesie czy znacie jakiś odpowiednik do zainstalowania na Mincie?

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #11 11.11.2014 08:13

@wszechmocny: safari na Windows zatrzymał sie chyba na 5 wersji, to czasy Mac OSX 10.4 chyba, wiec tak stare że czarno-białe. Zreszta wersje programów na Windows nigdy nie były zbyt wydajne... Jakby celowo

kaisuj   11 #12 11.11.2014 08:41

Nigdy nie korzystałem z Maka, ale szczerze mówiąc nie spodziewałbym się po systemie uniksopodobnym złej pracy w sieci. Moje zajęcia z systemów operacyjnych na uczelni zaczynały się od wykazania, jak sieci na Windowsie kuleją, co było popierane konkretnymi przykładami w pracowni. Dlatego Twoje stwierdzenie o implementacji samby na os x bardzo mnie zaskoczyło.
Dzięki za wpis!

Axles   17 #13 11.11.2014 08:53

Maka nigdy w ręku nie miałem, ale skusiłem się na twój wpis i nie żałuję, bardzo dobrze napisane, bez zbędnego fanbojstwa i trochę się dowiedziałem np. o tej magnetycznej wtyczce :)
Matrycę z Hong-Kongu sprowadzałeś AlliExpress czy innym?

Autor edytował komentarz.
ekloszard   6 #14 11.11.2014 09:41

"No i oczywiście brakowało mi zasilacza MagSafe, mała magnetyczna wtyczka rozwiązuje przynajmniej dwa niewielkie, ale dokuczliwe problemy laptopów PC - niską trwałość gniazda zasilania oraz bezpieczeństwo."

Nie neguję applowskiego pomysłu magnetycznej wtyczki, no bo jest fajny, ale argument z niską trwałością gniazd zasilania lapków PC i bezpieczeństwem jest trochę naciągany.
Odkąd korzystam z laptopów (od 2003 roku) nie udało mi się takowego gniazda uwalić. Były okresy czasu, że codziennie jeździłem w różne odległe miejsca i laptopa pod zasilacz podpinałem 3-4 razy na dzień.
Wyjaśniam, że korzystałem/korzystam głównie z lapków biznesowych albo mobilnych stacji roboczych (często poleasingowych, więc z przebiegiem) w środku nic hiper specjalnego, ale te sprzęty są po prostu dobrze wykonane i trudno im kuku zrobić. Kolejną kwestią jest obecność w tej klasie urządzeń stacji dokujących, więc z tą wtyczką zasilania też szaleć nie trzeba, a jak biznesówce z w miarę oszczędnym CPU i zintegrowaną grafą dołożymy drugi akumulator to i cały dzionek idzie przejechać.
Kwestia potykania się o kabel i wyrwania gniazda, jak się myśli co się robi to takie rzeczy raczej się nie zdażają.

Wpis całkiem fajny.

  #15 11.11.2014 09:55

Od jakiś 15 lat używam notebooków różnych firm ale zawsze z windows. komputerów tego typu używam do pracy i prywatnie. Psuły mi sie w nich różne elementy ale nigdy nie była to wtyczka zasilająca. Ba nie znam nikogo kto miałby taki problem.


Jakoś nie wyobrażam sobie pracy na macku. Tam zdaje sie nie ma prawie wogóle poważnego oprogramowania. (Minitab, Catia, klienci systemów korporacyjnych, specyficzne aplikacje do programowania sterowników maszyn,) To komputery dla lekarzy i dziennikarzy którym do szczęścia potrzebny jest tylko office e mail i safari. No i dla dziewczyn bo podobno gier mało....

Xanthia   11 #16 11.11.2014 10:33

@Siplas
"Poza tym jestem przyzwyczajony do używania obu klawiszy Option do wpisywania polskich znaków, standardowo pod Windows służy do tego tylko lewy Alt." Prawy Alt.

"W MacBooku jest podobnie, ale przemapowałem prawy Enter (MacBook nie ma prawego Option) na lewy Option," A klawiatura Windows ma też lewy Enter?!?

"w Windows na pewno też jest to możliwe, ale jakoś nie chciało mi się szukać rozwiązania." Oczywiście, że ma. http://mojeprogramy.com/sharpkeys

"Ale muszę przyznać, że Fujitsu sprytnie rozwiązało problem przewijania stron instalując obok trackpada uzupełniające go okrągłe pole, w którym przesuwając palcem kołowym ruchem, uzyskujemy całkiem sprawnie działający efekt rolki myszki." Rozwiązanie znane od czasów TecryM1 to przewijanie palcem po polu z prawej strony gładzika. Tecra miała jeszcze przewijanie na boki na dole gładzika. Spora część laptopów obsługuje natomiast multitouch i różne gesty. Nie masz co narzekać, że akurat ten tego nie miał. To nie jest wina systemu.

"Różnice pomiędzy Windows a MacOS X są fundamentalne i nie będę się o nich rozpisywał." A ja bym chętnie poczytała.

"Ja do ich wywołania wykorzystuję „Hot corners” i w tym celu definiuję prawy górny róg mojego ekranu. Jeden szybki ruch kursora i wszystkie pulpity oraz aktywne okna z bieżącego pulpitu wyświetlają się w postaci zgrabnych miniatur na całym ekranie, dając możliwość błyskawicznego przełączania pomiędzy programami i oknami. Jest to rozwiązane rewelacyjnie i po prostu uzależnia."
Jest program, który działa podobnie http://dexpot.de/?id=features

A może po prostu zamiast na Windowsa powinieneś się przesiąść na KDE lub Gnome, ew Unity?

"W znacznej mierze decydują o tym opisane powyżej możliwości oraz moje nawyki. Ale można też wspomnieć o trybie pełnoekranowym, dzięki któremu odzyskujemy 32 piksele górnej belki menu - niby mała rzecz, a przy pracy np. z Photoshopem bywa nieoceniona."
Jeżeli nie znasz działania klawisza F w Photoshopie, to zastanawiam się do czego Ty go używasz? :)

"No i oczywiście brakowało mi zasilacza MagSafe, mała magnetyczna wtyczka rozwiązuje przynajmniej dwa niewielkie, ale dokuczliwe problemy laptopów PC - niską trwałość gniazda zasilania oraz bezpieczeństwo. Tak, z wtyczką MagSafe jest praktycznie niemożliwe zrzucić MacBooka np. ze stołu, bo ktoś niechcący zaczepił o kabel zasilacza."
A może po prostu trzeba nauczyć się kłaść kable tak, żeby na nie nie wchodzić? :D

"Jednak na koniec wspomnę o tylko jednym programie spoza systemu, którego funkcji pod Windows bardzo mi brakowało. Quicksilver - to chyba dzieło jakiegoś chińskiego autora, które w MacOS X pojawiło się już w pierwszych wersjach systemu."
http://www.lifehack.org/articles/productivity/10-windows-alternatives-to-quicksi...

Autor wpisu przez 2 miesiące nie mógł sobie ułatwić życia i użyć Googla, za to powstał ciekawy wpis jakie to maszyny z Windowsem i sam Windows niedopracowany.

I tu się paradoksalnie częściowo zgodzę, bo na co dzień pracuje w KDE i akurat HotCorners używam notorycznie. Ale KDE ma jeszcze coś więcej niż wirtualne pulpity - Działania, czyli całkowicie odmiennie skonfigurowany zestaw wirtualnych destkopów ;)

Ale nie masz co marudzić, że z powodu braku wiedzy na temat systemu Windows którego, cytuję " nie było to oczywiście jakieś wielkie wyzwanie, bo na co dzień używam tych komputerów do różnych celów i moi klienci w 99% też ich używają." a także ewidentnej niezaradności nie potrafiłeś chociaż trochę usprawnić sobie życia. Poza tym
"Jednak było to fajne doświadczenie dla kogoś, kto przez długie lata pracy nabrał pewnych nawyków"? To kurde przypominało drogę przez mękę ;)

ps. Zapomniałeś mi odpisać na jedno pytanie ;)

@ekloszard
"Nie neguję applowskiego pomysłu magnetycznej wtyczki, no bo jest fajny, ale argument z niską trwałością gniazd zasilania lapków PC i bezpieczeństwem jest trochę naciągany. "
Argument oczywiście naciągany, bo nigdy nie wyrwałam sobie wtyczki z gniazdka laptopa, a parę ich miałam. Tylko kable trzeba układać z głową :)
Co do MagSafe - to nie jest pomysł Apple, stosuje się go już od bardzo dawno w nawilżaczach czy mocowaniach w motoryzacji a także w sprzęcie audio.

Autor edytował komentarz.
  #17 11.11.2014 10:39

Z moich doświadczeń z użytkownikami wychowanymi na MAKu.

Przychodzą takie kwiatki do pracy w korporacji gdzie jest Windows AD i oczywiście nikt nie weryfikował umiejętności pracy z czymkolwiek innym jak MAK... zaczyna się problem:) bo taki oto młody człowiek jest świetnym profesjonalista w swoim zawodzie ale okazuje się, że ni w ząb nie potrafi obsługiwać narzędzi niezbędnych mu do pracy. Później dział IT jest be be bo przecież informatyk powinien obsługiwać na zasadzie operatora takie oprogramowanie niezbędne do pracy mistrza ;).

Oczywiście z użytkownikami Windowsa jest nie wiele lepiej... ale mimo wszystko :)

  #18 11.11.2014 10:44

...:eden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki"... Życie weryfikuje każdą ideologię - posiadanie Mac'a jest trendy ale lwia część rynku indywidualnych komputerów to Microsoft, o przemyśle nie wspomnę...

  #19 11.11.2014 10:57

Ta wtyczka to świetny pomysł. Jeszcze nigdy nie potknąłem się o kabel, a nawet gdyby to możliwe że ThinkPad by to przeżył, ale...
Bardzo dobry wpis. Starasz się być bezstronny a i tak nożyce się odezwały. Linuksiarze, windowsiarze, jabcoki. Ja używam windows, bo jestem uzależniony od Windows - aplikacjami głównie. Linuks jest ok, jest świetnym systemem na serwery ;) Cinnamon jest też super ale co z tego - system bez używanych aplikacji to nie system.
Dlatego też nie używam kompa od Apple. Chociaż od czasu do czasu mnie kusi. Ale i tak liczę na Win10. Póki co 8 po chwilowym zachwycie to ogromne rozczarowanie - nie tak miało to działać ;)
Czekam na kolejne wpisy - tak trzymać.

Googi   3 #20 11.11.2014 11:04

Wzmianka o Quicksilver - na win 8.1 wciskasz sobie win+f i masz to samo.

Tyran6   9 #21 11.11.2014 11:09

Mi na 5 letnim Asusie wymienione tutaj funkcje Touchpada działają, więc to nie wina Windowsa. Na Linuxie jest trochę gorzej lecz mi to nie przeszkadza, ponieważ go nie używam i tak.

Autor edytował komentarz.
  #22 11.11.2014 11:26

Ależ Ty tracisz energii Xanthia na udowadniania innym, że mają odmienne zdanie od twojego, lub zwyczajnie są w twojej ocenie w błedzie. To swego rodzaju krucjata? Może warto inaczej spożytkować energię, którą tracisz na pokazywanie innym swoich twardo sprecyzowanych poglądów.

xomo_pl   21 #23 11.11.2014 11:34

@Siplas chęci miałeś ogromne, żeby porównać OS X vs Windows ale wyszło to mocno naciągane...

1) "do wpisywania polskich znaków, standardowo pod Windows służy do tego tylko lewy Alt" prawy alt jak już, lewy służy do kombinacji przeróżnych (alt+tab to przełączanie między oknami przykładowo)3
2) touchpad- z Windows jest tak, że każdy laptop ma to inaczej rozwiązane (teraz to trochę się zunifikowało ale nadal są odstępstwa) dlatego cały ten akapit powinien nosić tytłu OS X vs model laptopa z Windows
Wiele modeli ma inteligentne touchpady z zoomowaniem 2 palcami, przewijaniem itd. Warte odnotowania jest też to, że Windows ma zwykle aktywne od razu inteligentne zaznaczanie i nie trzeba klikać przyciskiem touchpada tylko na całej jego powierzchni można to robić pojedynczo i podwójny klik. Apple ma to domyślnie wyłączone ;)
"
w Windows bardzo często nie udawało mi się przenieść myszką zawartości okna jednego programu do innego, a nawet bywało, że problem pojawiał się przy próbie przeciągnięcia pliku do okna. "
znowu wszystko zależy od laptopa... wiele modeli ma to od dawna...

Quicksilver coś takiego w Windows masz w każdym oknie jakie otworzysz oraz w menu start (od Visty włącznie), dodatkowo pole szukaj możesz mieć też od razu na pulpicie tylko trzeba je włączać w opcjach paska zadań

wirtualne pulpity - już niedługo natywnie będą w Windows 10 ;)

Jedyne co faktycznie jest tutaj plusem u Apple to gniazdko zasilacza - jest to coś rzeczywiście przydatnego ;)

dominikc   5 #24 11.11.2014 11:48

Chyba duża część komentujących touchpad MacBooków nigdy go nie używała.
W większości laptopów nawet jeśli jest w miarę dobry touchpad, to sterowniki są tak słabe, że prędzej można połamać palce niż komfortowo z niego korzystać.

@Xanthia
"A ja bym chętnie poczytała."
1. Windows to nie UNIX

Autor edytował komentarz.
pocolog   12 #25 11.11.2014 11:51

@Xanthia: programy które podałeś to rozwiązania firm trzecich a nie producentów windows, wiec windows nie daje takich możliwosci - uważam że tym komentarzem czepiasz sie na sile ;)

  #26 11.11.2014 12:00

@sokeno: #8
sudo apt-get install syanpse
Proszę bardzo.

Berion   14 #27 11.11.2014 12:03

Jeśli chodzi o programy to można je tak odpalać z Uruchom. Choć to skrajnie niewygodne (podobnie jak wszelkie formy wymienianych wyżej launcherów :P).

Aby mieć fullscr w szopce wciska się klawisz (nie pamiętam jaki, ponieważ bardzo rzadko używam). W Windows to aplikacje decydują i robią to na swój sposób, czy mogą być pełnoekranowe czy nie.

Autor edytował komentarz.
Tyran6   9 #28 11.11.2014 12:11

@dominikc: Tu masz akurat rację. Przynajmniej jeśli chodzi o mój kontakt z touchpadami w sprzęcie Windows. Zawsze wolałem wybrać myszkę. Niestety nie mam porównania do tych z Macbooka, bo jedynie w sklepie się nim bawiłem. Po prostu nie stać mnie na sprzęt Apple (jedynie mogę kupić Macbooka Air, ale w jego cenie mam lepszy sprzęt z Windowsem lub Linuxem).

Xanthia   11 #29 11.11.2014 12:12

@pocolog: Ani 1password ani QuickSilver nie wchodzą w skład OS X...

dr.boczek   8 #30 11.11.2014 12:12

@sokeno: a próbowałeś znaleźć chociaż? jest - launchy

kwpolska   6 #31 11.11.2014 12:14

> Na Androidzie takie programy mają swoją własną kategorię „Launchers”.

launchery na androidzie to nic specjalnego. to po prostu aplikacja odpowiedzialna za wyświetlanie ekranu domowego z widgetami i listy aplikacji.

kriters64   7 #32 11.11.2014 12:15

@Xanthia Oczywiście kable powinno się układać tak by ich nie zahaczyć, ale zdarza się często że ktoś inny o nie zahaczy, w końcu laptopa często używa się w różnych miejscach i nie zawsze gniazdko jest pod ręką, no ale dobra niech będzie że po kablach się nie chodzi, ale za to siada się na ajfonach :)

@xomo_pl "Quicksilver coś takiego w Windows masz w każdym oknie jakie otworzysz oraz w menu start (od Visty włącznie), dodatkowo pole szukaj możesz mieć też od razu na pulpicie tylko trzeba je włączać w opcjach paska zadań"

Natywnie w OS X jest Spotlight który zawsze był lepszy od rozwiązań w Win.

"wirtualne pulpity - już niedługo natywnie będą w Windows 10 ;)"

Bardzo długo czasu geniusze od MS potrzebowali czasu by uznać że coś co w Linuksie jest od zawsze jest przydatne i wygodne :)

Autor edytował komentarz.
replay111   6 #33 11.11.2014 12:18

Cześć,

fajny wpis i rozumiem rozterki autora ;-)

Ja przesiadałem się na Mac-a ponad 4,5 roku temu i zajęło mi to niemalże 2tygodnie... Od lat pracowałem na lapkach/desktopach z Windowsem (2000/xp) i przesiadka na Mac-a była bolesna, ale... głównie ze względu na układ klawiatury. Prawy Alt jest nieco w innym miejscu w Macu niż w standardowej klawie PC i rodziło do potężne problemy z pisaniem, ponieważ wykasowanie całego maila to była chwila... zamiast alt+a żeby było ą udawało mi się wciskać cmd+a (zaznacz wszystko) kolejna literka i po tekście....
Czasem udawało się undo, czasem nie ;) - zależało od programu.
Co do Quicksilver to nie rozumiem po co Ci to ;-) cmd+spacja i jest spotlight - kalkulator wyszukiwaraka indexowanie maili - niesamowity kombajn! W Yosemite trochę go przebudowali i z dyskretnego paska z prawego górnego rogu jest teraz centralnym modal boxem w którym pewnie można jeszcze więcej niż dotychczas.
Sam pracuję jeszcze na lapku Dell (nie pamiętam numerka, 13" z i5, także nie jakiś zabytek), Jest na nim W7 - i o ile bardzo lubię windowsy o tyle bardziej nie pasuje mi to co robią producenci sprzętu pod windowsa. Przecież takie rzeczy jak sensowna obsługa touchpada może zostać załatwiona obsługą od strony producenta sprzętu i odpowiednim sterownikiem... ale o tak wygodnej obsłudze "łechtaczki" na klasycznym sprzęcie pod PC można zapomnieć - przynajmniej mi nigdy w ręce nie wpadło nic sensownego. Zainstalowałem kiedyś na chwilowe potrzeby windowsa na Macu - sterownik touchpada daje Apple dla windowsa (W7) i działało to cudownie... czyli jakby sprzęt wspierał to by się dało to zrobić ;-)

Co do sieci i smb - to się zgadzam częściowo... smb na osx jest trochę słabe... ale wydaje mi się że ten protokół został zaprogramowany na wszystkim innym niż windows w wyniku badania/podsłuchiwania tego co ten protokół robi i jak działa, bo MS nie udostępniło jego kodu i specyfikacji (ponoć tak powstawała samba). Natomiast sama obsługa sieci to już jest subtelne i zależy od modelu. Na Windowsach faktycznie nie ma problemu takiego jak z OSX czyli bezproblemu współpracują np z sieciami WiFi na urządzeniach Cisco - Mac potrafi mieć focha. Ale ja ogólnie jako admin nie narzekam... w zasadzie to jestem baaardzo zadowolony. O narzędziach konslowych scp/ssh/ftp i innych z których się korzysta na codzień nawet nie będę pisał - w windowsie musiałem doinstalować sobie gnuWin-a bo tak bardzo brakowało mi ls -la ;)

Miałbyć krótki koment w wyszła z tego jakaś duża landara zatem kończę ;-))
Art fajny!

pocolog   12 #34 11.11.2014 12:26

Bądźcie uczciwi, porównujecie jak działa współpraca linux, osx z windows a nie jak działa sieć linux - linux, osx - osx, windows - windows. OsX i Windows to zamknięte rozwiązania i ciężko wymagać żeby inne systemy wywróżyły jak dobrze podawać się za konkurenta żeby się nie zorientował i nie protestował ;)

pocolog   12 #35 11.11.2014 12:29

@Xanthia: Mea culpa, nie znając środowiska apple założyłem że autor porównuje go do innego środowiska a nie programy firm trzecich ;) Przyznam że sama lektura sugeruje takie porównanie ;)

Siplas   8 #36 11.11.2014 13:09

@pocolog: Wyraźnie napisałem, że Quicksilver jest programem, a nie składnikiem systemu. I wiem, że na Windows jest sporo programów oferujących podobną funkcjonalność, ale każdy, kto używa Quicksilver na Maku zgodzi się ze mną, że żaden z nich nie oferuje takiej szybkości i wygody. Na mojej liście "must have" ten program ma zdecydowane pierwsze miejsce.

@replay111: Yosemite zainstaluję dopiero za kilka tygodni więc nie znam tych najnowszych usprawnień, ale podczas keynote wyglądało to (Spotlight) faktycznie obiecująco.

@Berion: A teraz uderzę się w piersi i to mocno - mój przykład z Photoshopem był strzałem w stopę :] Adobe nie wspiera w swoich produktach natywnego "fullscreen" MacOS-a mimo, że mnóstwo użytkowników wręcz żąda takiej obsługi. Podobno nowa wersja PS w Yosemite ma tę funkcję wspierać.

Nie zmienia to jednak mojego zdania, że makowy fullscreen jest funkcją przydatną i wygodną, zdecydowana większość programów ją obsługuje.

Autor edytował komentarz.
Siplas   8 #37 11.11.2014 13:15

@ekloszard: "Odkąd korzystam z laptopów (od 2003 roku) nie udało mi się takowego gniazda uwalić. Były okresy czasu, że codziennie jeździłem w różne odległe miejsca i laptopa pod zasilacz podpinałem 3-4 razy na dzień."

Od prawie 40 lat prowadzę samochody i nigdy nie spowodowałem wypadku. ;)

pocolog   12 #38 11.11.2014 13:24

@Siplas: Matko z wózkiem! Musisz być okropną zawalidrogą! ;) :D

Siplas   8 #39 11.11.2014 13:40

@pocolog: No, dlatego jakiś czas temu zrezygnowałem z własnych czterech kółek na rzecz własnych dwóch nóg ;)

stasinek   11 #40 11.11.2014 13:41

@Xanthia: Microsoft Keyboard Layout Creator - MSKLC
http://msdn.microsoft.com/pl-pl/goglobal/bb964665.aspx
Można stworzyć dowolny oficjalnie instalowalny na x86, x86-64, Intel Itanium systemowy układ klawiszy jaki komu się żywnie podoba! Dodać polskie "niewidoczne" znaki ąę do zagranicznej klawiatury z "umlałami". Klik klik, banalnie szybko, po skompilowaniu i instalacji przełączać jak na każdy inny oficjalny układ bez programów KeyboardHook
http://www.codeproject.com/Articles/1264/KeyBoard-Hooks

Masz szwedzką, niemiecka, bułgarską, rumuńską, afgańską, aplowską - no problemos. Otwierasz bazowy układ językowy dodajesz nasze znaczki ąęół, klikasz - kompiluj, instalujesz, restartujesz i wuala.
Używam szwedzkich(Logitech Alto), szwajcarskich(2170p) i niemieckich qwertz(Medion) z zachowaniem układu !@#$% stosownie do klawiatury mając przy tym ąę
Dziwi mnie że program nie jest na stałe włączony do Windows?

Autor edytował komentarz.
stasinek   11 #41 11.11.2014 13:48

@Tyran6: Ale wymaga instalacji oprogramowania producenta laptopa lub touchpada ;) Zbyt trudne dla usera MacOS

Siplas   8 #42 11.11.2014 14:00

@stasinek: Po co ta złośliwość. Taka operacja jest także zbyt trudna dla mojego ojca, dla pani Gosi z sekretariatu i dla mojego kolegi biznesmena handlującego wołowiną. Wszyscy to użytkownicy Windows.

Skąd się bierze przeświadczenie, że użytkownik Windows to komputerowy guru, dla którego walka ze sterownikami to chleb powszedni?

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #43 11.11.2014 14:09

@stasinek: Akurat nie znałam tego programu ;) Jakoś nigdy nie potrzebowałam mapować klawiszy za często :P I jak widać użytkownik OS X jest "lekko zagubiony" w świecie, gdzie czasem trzeba pokombinować. Cofam moją propozycję spróbowania linuxa przez niego :P

@Siplas Wygląda na to, że uporczywie ignorujesz moje komentarze :> Były zbyt merytoryczne?

Autor edytował komentarz.
Siplas   8 #44 11.11.2014 14:11

@stasinek: Gdybym panu Frankowi w Dusseldorfie, kierowcy wózka widłowego, przekazał Twoją recepturę uzyskiwania polskich znaków, to pan Franek z wrażenia zacząłby lewitować. Razem z wózkiem. :)

Dla równowagi - w MacOS taka operacja też wymaga sporej interwencji, dobrze realizuje to program o nazwie Karabiner: https://pqrs.org/osx/karabiner/

Xanthia   11 #45 11.11.2014 14:22

@stasinek: A jednak @Siplas ignoruje moje komentarze. Cóż. Wspomnę tylko, że napisał:

"po pierwsze - główny temat to urządzenia mobilne (smartfony i tablety)
a po drugie to komputery Apple akurat mają bardzo mocną specyfikację więc też nie wiem do czego bijesz. Problem jest co najwyżej w tym by znaleźć 15" mac book z czymś słabszym niż i7 i 8GB RAM."
Oraz
"Właśnie przez tak mocne parametry ceny komputerów apple mac są takie nie inne. "

Tak więc dodałam od siebie:

http://www.x-kom.pl/p/172882-notebook-laptop-15-6-dell-inspiron-7537-i7-4500u-16... - 4299 zł

http://store.apple.com/pl/buy-mac/macbook-pro?product=MGXA2PL/A&step=config - 8299 zł

Wystarczy porównać. Przy czym Dell ma GF 750m a ta dostępna jest dopiero w modelu za 10,5k. Apple sprzedaje swojego flagowca BEZ dedykowanej karty graficznej! Oprócz tego Dell ma dotykowy wyświetlacz...
Pozwolisz, że w tym momencie wybuchnę serdecznym śmiechem? :)

Na co odpisał:
"Na pewno wiesz, co porównujesz? Pozwolisz, że w tym miejscu uśmiechnę się z politowaniem?"

I to pisze człowiek, który poległ już na "lewym alcie" i "prawym enterze" :) W sumie ignorowanie moich komentarzy jakby się troszkę wyjaśniło ;)

Jakby ktoś był ciekawy dyskusja zaczyna się tu http://www.dobreprogramy.pl/macminik/Inzynierowie-Copy-i-Paste-pracuja-dla-Lenov...

@eimi też jakoś przygasł, gdy się mu pokazuje parametry sprzętu, możliwość rozbudowy, czas gwarancji i cenę... A zarzekał się, że "nie można złożyć podobnej konfiguracji z gotowych elementów" (mowa o konkurencji dla tańszego MacaPro. Mnie się udało złożyć mocniejszą i jeszcze na 2 monitory 4k zostało :D

Żaden też z fanów marki nie umiał mi odpowiedzieć jakież to certyfikaty posiada MacPro jako "stacja robocza" oraz ile procent normy AdobeRGB mają wyświetlacze Retina nie wspominając o sztuczkach jakich użył Apple by wyświetlać 5k w 60Hz a to nie jest łatwe nawet na rozbudowanych PC... Można by powiedzieć, że mam pecha.

Autor edytował komentarz.
pocolog   12 #46 11.11.2014 14:32

@Xanthia: wyluzuj bo raczej nikogo poza tobą nie interesuje od ilu pokoleń wasze szczepy plemienne walczą ;) i te wojenki już przestają być śmieszne a zaczynają robić się żałosne ;/

Xanthia   11 #47 11.11.2014 14:40

@pocolog: Ale ja zadaję proste pytania na "rewelacje" rozsiewane przez fanów marki Apple. Tak trudno to zrozumieć? Jeśli coś jest lepsze, to mi to udowodnij. Nie widzę w tym nic żałosnego, a jeśli masz inne zdanie, chyba powinieneś je gruntownie przemyśleć :)
Ja lubię zadawać trudne pytania, wtedy wychodzi cała ignorancja fanów ogrodnictwa sadowniczego zapatrzonego w "rewelacyjne" produkty. Tak się złożyło, że przez lata odkąd Mac do czegoś się nadawał (czyli jakieś 10-15 lat temu) wiele się zmieniło. Powstały pewne standardy, normy, a nawet certyfikaty. A skoro żadnym Apple się nie chwali, widocznie ma ku temu powód. Nie ma tu krzty złośliwości, tylko czysta kalkulacja.

Autor edytował komentarz.
pocolog   12 #48 11.11.2014 14:45
Xanthia   11 #49 11.11.2014 14:46

@pocolog: Dobre! Podoba mi się :D +1 Mały rewanż: http://www.colbowdesign.com/blog_images/impossible.png

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #50 11.11.2014 14:50

@Xanthia: A co jest takiego merytorycznego w Twoim poście? Że Koledze pomylił się lewy Alt z prawym? No i co z tego, skoro jego przesiadka na Windę była tylko czasowa, a nawyki pozostają.
Co do googlowania - wyobraź sobie, że Google jest dostępny również dla Macuserów i niektórzy nawet robią z niego użytek. Ale skoro Kolego nie szukał, to widać nie miał aż takiego parcia na to, by poznać system, którego na co dzień nie używa. Tak nawiasem, to - biorąc za punkt odniesienia Twoje hejty - Google jest raczej dla Ciebie artykułem pierwszej potrzeby, choćby po to, żeby błysnąć historycznymi ciekawostkami na temat choćby pierwocin Mag Safe.
Piszesz o niezaradności Siplasa - a to dlatego, że szkoda mu czasu na przedzieranie się przez Google i szukania czegoś, co w gruncie rzeczy niespecjalnie będzie mu ważyło na pracy. No, ale Ty - tygrysica (czy może precyzyjniej: hiena) Google - raczej tego nie zrozumiesz.
Odsyłanie Kolegi do Linuksa - bezcenne. Ja się tu o tym nie będę rozpisywał, ale może zapytaj kogoś, kto naprawdę pracuje, czy taki wybór platformy ad hoc jest realny. Coraz bardziej powątpiewam w Twoje doświadczenia z PRACY za pomocą komputera.
Kładzenie kabli - kolejna bezcenna porada. Od lat robimy to wszyscy, ale Mag Safe to dodatkowe zabezpieczenie. Tak jak listwa antyprzepięciowa. A że to już gdzieś było - to tym większy wstyd dla innych producentów laptopów. Ale to argument raczej nie dla Ciebie, prawda?
Piszesz: "I jak widać użytkownik OS X jest "lekko zagubiony" w świecie, gdzie czasem trzeba pokombinować." Użytkownik OS X jest z pewnością lekko zagubiony w świecie obcej platformy, zwłaszcza że w OS X jakoś nie za bardzo trzeba kombinować - ten typ tak ma. I właśnie dla tej cechy systemu miliony użytkowników Apple zdecydowało się na tę właśnie platformę.
A poza wszystkim masz absolutnie mylne pojęcie o tzw. typowym Macuserze. Ci, którzy się produkują na takich trochę hobbystycznych forach, to dokładnie tacy sami geekowie jak ci z platformy Windows czy Linuks - mistrzowie wyścigów w kategorii: najbardziej wybajerzone tapety, dźwięki, ikonki i nikomu do niczego niepotrzebne duperele. Typowy Macuser ceni sobie właśnie tę prostotę i łatwość dostępu do naprawdę przydatnych funkcji. I bardzo mnie dziwi, że Ty - tak chętnie i często mieniąca się zawodowcem - nie rozumiesz czy tylko nie dostrzegasz tego tak prostego faktu.

Jusko   13 #51 11.11.2014 14:58

@pocolog #46: dlatego właśnie w tym wpisie jej komentarze pozostają bez echa w sporym stopniu. Też nie chce mi się odpisywać na jakikolwiek jej komentarz - lepiej zrobić cokolwiek innego - ona jednak uzna, że zagięła kogoś i wygrywa, ale kto jej zabroni, niech tak sobie uważa. Zwyczajnie nie ma sensu kopać się z koniem. Prywatnie nie chciałbym być tak zafiksowany na danym temacie i toczyć krucjaty w sieci, a aby odciąć się od takich ludzi - zrezygnowałem ostatnio z czytania trzech portali, ale zawsze i wszędzie są zakręceni użytkownicy, tutaj też.

Nie lubię iść w ad personam, ale zwyczajne nie czytaj nawet jej komentarzy - nic wartościowego poza nagonką na Apple tam nie znajdziesz. Jest tak monotematyczna, iż nie trzeba nawet jej czytać aby wiedzieć, o czym opublikowała komentarz.

Xanthia   11 #52 11.11.2014 14:58

@Rosward: Piękne, tylko zero meteorytyki. Jeśli ktoś nie zna innej platformy, nie umie nazwać klawiszy i nie radzi sobie z podstawowymi funkcjami systemu nie powinien wypowiadać się na tematy, których nie rozumie. A tym bardziej z nich śmiać. Może i korzystam z Google, ale przynajmniej umiem z niego korzystać i tym razem wyjątkowo nie byłam złośliwa. Wytykałam tylko błędy, pokazywałam rozsądne rozwiązania, i proste life hacki. Wszystko dla osób, których myślenie "nie boli". Choć najwidoczniej przeliczyłam się biorąc pod uwagę Twój komentarz. Oj @Siplas to taki biedny macuserek, nie tykaj go. On nie musi wiedzieć. Zostaw go w spokoju! OMG. A Ty co, adwokat @Siplasa? Sam się nie potrafi wypowiedzieć?

Skoro tak cenisz sobie prostotę musisz być zachwycony poziomem swojego komentarza :) Bo można z niego wywnioskować jedynie, że typowy macuser to taka za przeproszeniem ciamajda, co ledwie zna swoje własne podwórko i nawet nie próbuje być kreatywna i ani odrobiny indywidualna. Jak stado, tak i ja? Może więc dla odmiany jakiś komentarz odnośnie moich trudnych pytań?

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   21 #53 11.11.2014 15:04

@Xanthia: "Jeśli ktoś nie zna innej platformy, "

weź też sobie to wbij do głowy :)

Xanthia   11 #54 11.11.2014 15:08

@xomo_pl: Odsyłam do wywiadu ze mną z chyba marca tego roku ;] Zakładam, że Ty dla odmiany umiesz korzystać z google? Bo po komentarzach tego nie sposób wywnioskować ^^

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #55 11.11.2014 15:18

@Jusko: Naucz się, że jak kogoś wymieniasz w komentarzu to piszesz jego nicka z małpką, żeby go zawołać, co ja zawsze robię. Nic o nas bez nas. A reszta Twojego komentarza mija się z prawdą.

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #56 11.11.2014 15:44

@Xanthia #55: nie czuję potrzeby wymieniać kogoś z nicka, a jeśli czuję - to tak właśnie robię i wiem, jak działa system powiadomień o komentarzach na DP ;-)

A co do reszty mojego komentarza - o tym właśnie mówiłem. Na merytoryczne dyskusje już nie liczę, dlatego nie wciągam się już w te jałowe dyskusje tak jak kiedyś, które prowadzisz w komentarzach. Gdyby dało się jeszcze z Tobą >>dyskutować<< to jedno, ale Ty na siłę zawsze działasz metodą, że białe jest czarne i koniec, bo tako Xanthia rzecze. Sorry, ale demokratyczna dyskusja to wymiana argumentów i akceptacja słów drugiej strony, a nie forsowanie jednej strony i jednostronna perspektywa na problem. Dlatego mnie się dyskutować nie chce - nie dlatego, że "powalasz argumentami", tylko po prostu sił braknie i chęci na jakiekolwiek odpisywanie, bo i tak masz swoją wizję, gdzie nie istnieje odmienne zdanie. Pasujesz idealnie do polityki - słowa ludu do Ciebie nie trafiają, za to Ty forsujesz ludowi Twoją perspektywę, gdzie nie istnieje inna strona medalu. Dlatego też lud zaczyna jak widać zlewać Twoje komentarze i mają ku temu powód.

Mnie już to nie bawi, wręcz żenuje i wcale nie dziwię się @Siplas czy komukolwiek innemu, że Tobie nie odpowiada. Ciężko rozmawia się z geekiem, który już dawno zatracił chyba odpowiedni dystans i perspektywę. Plus - jak mam się użerać z kimkolwiek w sieci, to wolę odpiąć kabel i porozmawiać z realnymi ludźmi, a nie nickami ukrytymi za kablem.

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #57 11.11.2014 15:45

@Xanthia: Mimo bardzo rozsądnych nawoływań, że Cię - jako notorycznego trolla - nie karmić, odpowiem.
Macuserów - w tej poważnej w sensie pracy części - myślenie nie boli. Twoje rady ciotki Klotki są tak naprawdę potrzebne jak zającowi dzwonek, bo nikt - a przynajmniej Siplas - Cię o to nie prosił. Wytykanie błędów - proszę bardzo, tyle że nie bardzo widać, z jakiej pozycji to robisz i czy ma to jakąś wartość.
Piszesz: "typowy macuser to taka za przeproszeniem ciamajda, co ledwie zna swoje własne podwórko i nawet nie próbuje być kreatywna i ani odrobiny indywidualna". A po co mi znajomość cudzego podwórka, skoro się na nie nie wybieram? Kreatywna? - a w jakim obszarze? Czy jeśli ktoś na co dzień robi coś naprawdę fajnego na przykład w Illustratorze czy Photoshopie, ale ma w nosie grzebanie w ustawieniach systemu - to co? Nie próbuje być kreatywnym ani indywidualnym, tak?
Otóż przyjmij do wiadomości, że absolutnym zaprzeczeniem kreatywizmu jest Twoja twórczość na temat Apple - jakieś kretyńskie "newsy" z hejterskich witryn, wypowiedzi gamoni, którzy "przez przypadek" sformatowali sobie dysk i inne tego typu kwiatki, które wygrzebujesz z internetowego śmietnika. I tym się żywisz. Raz jeszcze zachęcam: poczytaj sobie forum tu, na DP, a przekonasz się, jakie problemy mają Win- czy Linuksuserzy tak z systemem, jaki i sprzętem.
Z tego, co wypisujesz na temat OS X, jasno wynika, że nie masz o tym systemie bladego pojęcia - ot, tyle co z jakiegoś leafleta reklamowego i utyskiwań tych, którym się jakieś ikony nie podobają.
A co do trudnych pytań - nie mnie wywoływałaś do tablicy, ale: w nosie mam przytaczane przez Ciebie specyfikacje i certyfikaty, bo od blisko 20 lat na co dzień pracuję na Macintoshach, obrabiam zdjęcia w Photoshopie, są one bez najmniejszych problemów akceptowane przy kompetentnych redaktorów i bez problemu drukowane. To jest moje - Macusera - doświadczenie. Czy zatem dziwi Cię, że Twoje popiskiwanie, że pracuję na fatalnym, awaryjnym sprzęcie, z najgorszym z możliwych systemem i czego tam jeszcze nie wymyślisz - nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia?
Co do samozachwytu - to abstrahując od mojego samopoczucia - naprawdę uważasz, że to, co piszesz, ma jakikolwiek poziom? Owszem, może Cię to w jakiś sposób dowartościowuje, może wyobrażasz sobie, że tak nam dowaliłaś, że taka jest bystra, inteligentna, elokwentna. Dobrze, niech Ci będzie, mnie przynajmniej to nie przeszkadza. Ale pomyśl choć przez chwilę, że zetknięcie z realnym światem może Cię zaboleć. I to bardzo.
A co do wywiadu z Tobą - daruj, ale nie ta liga. Gdybym czytał wywiady według merytorycznego hierarchizowania, nie dożyłbym chwili, kiedy na ten z Tobą przyszłaby kolej.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #58 11.11.2014 15:57

@Rosward:
" Owszem, może Cię to w jakiś sposób dowartościowuje, może wyobrażasz sobie, że tak nam dowaliłaś, że taka jest bystra, inteligentna, elokwentna. Dobrze, niech Ci będzie, mnie przynajmniej to nie przeszkadza. Ale pomyśl choć przez chwilę, że zetknięcie z realnym światem może Cię zaboleć. I to bardzo."
Żyje w realnym świecie i sama siebie utrzymuję. Nie mam kompleksów z tego powodu, że jestem dziewczyną i wiem "trochę więcej" niż się tego ode mnie oczekuje. Ale wy chłopaki chyba macie z tym problem.

"A co do trudnych pytań - nie mnie wywoływałaś do tablicy, ale: w nosie mam przytaczane przez Ciebie specyfikacje i certyfikaty, bo od blisko 20 lat na co dzień pracuję na Macintoshach, obrabiam zdjęcia w Photoshopie, są one bez najmniejszych problemów akceptowane przy kompetentnych redaktorów i bez problemu drukowane. To jest moje - Macusera - doświadczenie."

Ehhh i to właśnie miałam na myśli :/

https://www.google.pl/search?q=certyfikaty+stacji+roboczych&ie=utf-8&oe=...

Małe pytanko w związku z tym, jak błyskawicznie ustawić linię pomocniczą na 15px?

"Otóż przyjmij do wiadomości, że absolutnym zaprzeczeniem kreatywizmu jest Twoja twórczość na temat Apple - jakieś kretyńskie "newsy" z hejterskich witryn, wypowiedzi gamoni, którzy "przez przypadek" sformatowali sobie dysk i inne tego typu kwiatki, które wygrzebujesz z internetowego śmietnika. I tym się żywisz"
Właściwie to za kreatywnych uważam scenowców, ale skoro zszedłeś na tak niski poziom...

"Piszesz: "typowy macuser to taka za przeproszeniem ciamajda, co ledwie zna swoje własne podwórko i nawet nie próbuje być kreatywna i ani odrobiny indywidualna". A po co mi znajomość cudzego podwórka, skoro się na nie nie wybieram? Kreatywna? - a w jakim obszarze? Czy jeśli ktoś na co dzień robi coś naprawdę fajnego na przykład w Illustratorze czy Photoshopie, ale ma w nosie grzebanie w ustawieniach systemu - to co? Nie próbuje być kreatywnym ani indywidualnym, tak?"
Ot tak z ciekawości? Ja lubię wiedzieć więcej, przykro mi, że to akurat Cię nie interesuje. Pokazuje to skalę przepaści między nami.

"Mimo bardzo rozsądnych nawoływań, że Cię - jako notorycznego trolla - nie karmić, odpowiem."
Najpierw proponuję przeczytać definicję trolla zanim zaczniesz kogoś obrażać!

"Macuserów - w tej poważnej w sensie pracy części - myślenie nie boli. Twoje rady ciotki Klotki są tak naprawdę potrzebne jak zającowi dzwonek, bo nikt - a przynajmniej Siplas - Cię o to nie prosił. Wytykanie błędów - proszę bardzo, tyle że nie bardzo widać, z jakiej pozycji to robisz i czy ma to jakąś wartość."
Wyraźnie boli, co widać po tym wpisie. Moje rady są jak najbardziej życiowe i nie wymagają wielkiego wysiłku intelektualnego nawet od osób takich jak Ty ;)

@Jusko
" #55: nie czuję potrzeby wymieniać kogoś z nicka, a jeśli czuję - to tak właśnie robię i wiem, jak działa system powiadomień o komentarzach na DP ;-) " Nie działa w ten sposób, już od paru miesięcy.

"A co do reszty mojego komentarza - o tym właśnie mówiłem. Na merytoryczne dyskusje już nie liczę, dlatego nie wciągam się już w te jałowe dyskusje tak jak kiedyś, które prowadzisz w komentarzach"
W Twoim komentarzu nie ma grama meteorytyki ani odniesienia do innych komentarzy, więc wybacz... Konkrety nie wyświechtane slogany.

Autor edytował komentarz.
ekloszard   6 #59 11.11.2014 16:08

Taki spokojny wpis z perspektywy gościa, który sobie coś tam robi, a jaki się brednioserial zrobił. Ło matko!

Xanthia   11 #60 11.11.2014 16:14

@ekloszard: Wpis byłby spoko, gdyby nie to, że pełno w nim niedomówień i fantazji.

ekloszard   6 #61 11.11.2014 16:24

@Xanthia: Każdy wpis będzie jakoś tam subiektywny, @Siplas lepiej się czuje w MacOS X, więc odnośnie Windy trochę naściemniał co wypunktował chociażby @xomo_pl . I chociaż wpis był stronniczy to nie był fanbojski i bez ciśnienia dało się go przeczytać.
Nawet mnie, zdeklarowanego Mac-hejtera nie ruszyło, więc o co ten bój?

Autor edytował komentarz.
eimi REDAKCJA  17 #62 11.11.2014 16:33

@Siplas: dzięki za bardzo ciekawy wpis: zwykle to użytkownicy Windows piszą naszym kraju o swoich doświadczeniach z Makiem, perspektywa "z drugiej strony" jest bardzo pouczająca.

Taka uwaga co do sieci - oczywiście masz na myśli środowisko sieciowe Windows. Z nim wszystko co nie od Microsoftu działa średnio. U mnie w domu przede wszystkim NFS... i NFS na Maku (OS X 10.10) spisuje się jakby szybciej, niż na Ubuntu 14.04 LTS (gdzie też czasami zdycha transfer dużych plików), z kolei Sambie linuksowej też doskwierają problemy z siecią Windows.

Xanthią się nie zrażaj, taka jej uroda, co zrobisz. Chce flagowych laptopów z dotykowym ekranem. Ciekawe, czy sprzedają je z gilotyną do palców.

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #63 11.11.2014 16:38

@Xanthia: No i stało się! Rozwaliłaś mnie totalnie. Sprzedaję swojego Maca Pro, przechodzę na Linuksa - może to zniweluje choć trochę tę straszliwą przepaść intelektualną między nami...
Z Tobą nie da się normalnie pogadać - Ty tak się zasklepiłaś w samouwielbieniu, że nic do Ciebie nie dociera. A do precyzyjnego nazywania tego, co tu przedstawiasz, nie mam jakoś ochoty. W każdym razie wiem, co odbiera prymitywne hejterstwo.
A co do "podchwytliwego" pytania - mógłbym wyartykułować, co o nim myślę, ale proszę: do precyzyjnego ustawiania guidelines używa się takiego zmyślnego rozszerzenia GuideGuide, w którym wpisuje się z klawiatury potrzebną pozycję. Rozwiązań manufakturalnych nie stosuję.

  #64 11.11.2014 16:44

Patrzę tak sobie na powyższą fotkę tego Makbuka (z góry - widok klawiatury) i znajduję się w stanie szoku. Gigantyczna pusta powierzchnia, że zmieściłoby się lądowisko dla B-52, i klawiatura BEZ BLOKU NUMERYCZNEGO... W laptopie klasy PRO!!! Tak niewiarygodne KRETYNIZMY, w tak wygórowanych cenach, to tylko u naczelnego sadownika USA..!!!

Siplas   8 #65 11.11.2014 16:46

@ekloszard: Skąd wniosek, że naściemniałem? Opisałem swoje wrażenia, podałem z czym i na czym pracowałem. Niczego nie starałem się udowadniać, bez emocji napisałem jedynie o swoich przyzwyczajeniach. Gdzie tu ściema? A że można podobne funkcje i rozwiązania stosować na Windows? Oczywiście, że można i też o tym napisałem.

Nie rozumiem tego uprzedzenia - jako macuser mam pisać o Windows tylko na kolanach? A niby dlaczego? Jeżeli chciałbym być hejtersko złośliwy, to bez żadnego problemu mogę wkleić tu gigantyczną listę linków do różnych stron i forów, na których zrozpaczeni użytkownicy PC codziennie wylewają tysiące żalów na źle działający sprzęt, zwieszające się programy, wybuchające baterie i pękające obudowy. Ale po co? Bo mi się samopoczucie poprawi? No akurat tego moje samopoczucie nie wymaga.

gabi95   3 #66 11.11.2014 16:56

Myślałem, że to będzie ciekawa lektura, jednak po przeczytaniu tego, że w windowsie nie ma multitouch zawiodłem się... Jak nie masz to nie masz kup lepszego laptopa np za cenę appla to będziesz miał...

Siplas   8 #67 11.11.2014 17:03

@eimi: *niksowe wynalazki na Maku spisują się faktycznie dobrze. I to jest wielka zaleta tych systemów dla kogoś, kto akurat tego w pracy potrzebuje. Przy okazji, długo boksowałem się z terminalem z poziomu MacOS (używam zoc6), nie mogłem sobie poradzić z doborem parametrów emulacji przy pracy z moim serwerem FreeBSD, ale wreszcie się udało i teraz hula bez problemów.

ekloszard   6 #68 11.11.2014 17:07

@Siplas: Chyba nie zrozumiałeś co napisałem, na spokojnie przeczytaj komentarz @xomo_pl A ściemnianie było chociażby przy gładziku, który działa różnie w zależności od producenta/modelu laptopa, rodzaju gładzika i jego sterowników. Po prostu nie da się porównać zachowania gładzika pod Windows z pecetowego lapka (no bo z którego i na jakich sterownikach?) do tego makowego.
Tak więc nie jest to inny świat typu MacOS X versus Windows, tylko Macbook versus konkretny model laptopa.

O Windows nie pisz na kolanach, wal w okna ile wlezie, byle z sensem i ciężkimi kamieniami :-)

Siplas   8 #69 11.11.2014 17:22

@ekloszard: Nigdzie nie napisałem, że w laptopach PC nie ma gładzików z wielodotykiem! Napisałem jedynie, że brakowało mi tej funkcji w Lifebooku, którego używałem, a ten akurat jej nie miał - żadne ściemnianie, zwykły opis wrażeń z użytkowania konkretnego urządzenia.

Edit: Jeden z moich współpracowników używa bardzo fajnego Lenovo z dotykowym ekranem i tam trackpad obsługuje gesty i multitouch. I działa to PRAWIE tak samo, jak w MacBooku ;)

Autor edytował komentarz.
stasinek   11 #70 11.11.2014 17:53

@Siplas: Karabiner -zaiste program dla nooba....
https://pqrs.org/osx/karabiner/document.html.en#keyrepeat
Nawet "Stasiek z wrażenia lewituje" jak widzi XML
Nie masz Windows, oto kli klik z MSKLC ->
1. https://www.dropbox.com/s/cj81s4cdvamukdd/Screenshot%202014-11-11%2016.48.16.png...
2. https://www.dropbox.com/s/kdvagnj4onf7sq3/Screenshot%202014-11-11%2016.50.14.png...
3. https://www.dropbox.com/s/e1oftphzgj2o1u4/Screenshot%202014-11-11%2016.51.00.png...
4. https://www.dropbox.com/s/qj0xt3gsbgaicxu/Screenshot%202014-11-11%2016.51.14.png...
5. https://www.dropbox.com/s/rlplgtyzggm1php/Screenshot%202014-11-11%2016.51.36.png...
6. https://www.dropbox.com/s/bsucqmt5ssub2e1/Screenshot%202014-11-11%2016.52.01.png...
7. https://www.dropbox.com/s/gsmnng2emncz1mg/Screenshot%202014-11-11%2016.52.26.png...
Klawisza Ctrl, Alt, Shift nie przemapuje, a klawisz Fn z Ctrl - jedynie w BIOS np. HP, Enter z 3 opcji ->
https://www.dropbox.com/s/gmd2iv1gt5rm8hp/Screenshot%202014-11-11%2017.32.22.png...
Weź zobacz to->
http://windows.appstorm.net/how-to/hardware/mouse-without-borders-2-pcs-1-mouse/
Nie chce licytować, w obu można baaardzo dużo prosto łatwo i skutecznie. MacOS kusi ładniusim UI i dawkowaniem nowości na poziomie OS dla noobów.
Microsoft daje pole do popisu "partnerom". Linux popis samodzielności. Od tego są dobreprogramy, softpedia żeby dawać ludziom najlepsze oprogramowanie i mózg by sobie to ludzie dodawali wedle własnych upodoban.
Sytuacja przypomina jazdę samochodem z ręczną lub automatyczną skrzynią biegów. W obu przypadkach trzeba mieć obeznanie, wyobraźnie i umieć myśleć, jak ktoś jest niedojda to nic nie zrobi.

Autor edytował komentarz.
WolfX   13 #71 11.11.2014 18:01

Hehe, mój samsung po 4 latach intensywnego użytku, też ma coś ala magsafe :P

Siplas   8 #72 11.11.2014 18:04

@stasinek: No i gites :) Nie wiem, jaką pracę wykonujesz, ale ja w swojej mam codzienny kontakt z takimi prawdziwymi Zwykłymi Użytkownikami. Dla nich czasami banalne skopiowanie pliku z pendrive'a bywa wielkim wyzwaniem. I to bez względu na system, w którym akurat pracują. To jest taki typ usera, któremu żaden system nie przeszkadza ;)

Xanthia   11 #73 11.11.2014 18:24

@Rosward: Jasne, panie "dwadzieścia lat używam fotoszopa, nie wiem jak ustawić szybko linię pomocniczą na 15px".
Dlaczego konkretne pytania nazywasz prymitywnymi i mi ubliżasz? Odpowiedź jest prosta. Jeżeli otwierasz fotę i masz miarkę pod Ctrl + R (w maku chyba option + ). Jak nie masz w px, to klikasz prawym klawiszem myszy (albo w ogóle klawiszem myszy pod OS X) na miarki i zmieniasz. Wtedy łapiesz za miarkę i trzymasz shift. Pięknie przeskakuje co 5px. Tylko o tym mało kto pisze w googlach ;) Inny "fachowiec" @Siplas nie wiedział do czego służy klawisz F w Photoshopie. Obaj wiecie mniej więcej tyle samo jeśli chodzi o sprzęt co i oprogramowanie. Ale pośmiać się z Xanthi pod publikę - bezcenne.

Ale nie przejmuj się :) Nie jednego "właściciela studia graficznego", co to maków używał gdy zadałam jakieś pytanie, zagięłam w prosty sposób, choć twierdził, że jego pracownicy się ze mnie śmiali. Oczywiście nikt z nich nie znał poprawnej odpowiedzi na dość proste pytanie o seryjną korespondencję w InDesignie :)

Pytałam o certyfikaty MacaPro i stopień zgodności Retiny z Adobe RGB. Jaka jest odpowiedź? Dalej nic? ;)

Patrzcie @eimi mi tu mignął od "Apple ze swoim iOS 8 na urządzeniach mobilnych i OS X Yosemite na komputerach osobistych jest w stanie zaoferować znacznie bardziej spójne i wygodne doświadczenie użytkownika"
A jak przechodzimy do parametrów technicznych to wymięka...

No co jest panowie?

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #74 11.11.2014 18:32

@Xanthia #73: Będę dziś wyjątkowo uszczypliwy czego na tym portalu nie robię, bo nie wdaję się generalnie w ad personam.

Ale może zamiast wymyślać sobie, że jesteś górą, to zwyczajnie nie chce im się z Tobą już rozmawiać? Jak wspominałem - nawet jak Ci udowodnią, że czarne jest czarne to wyzwiesz od niedouków i będziesz wpierać, że czarne jest białe. Po co wchodzić w jakiekolwiek wymiany słów wtedy? Ano - kompletnie nie warto.

Proponuję terapię, którą zastosowałem latem podczas urlopu. Zrób sobie wakacje, wyciągnij wtyczkę od internetu, wyłącz GPRS w komórce oraz nie bierz komputera.

Gwarantuję, że po tygodniu dostrzeżesz bezsens tych internetowych przepychanek, a odpoczynek od "Januszów Sukcesu" i "Specjalistów" w internecie jest obowiązkowy aby nie dostać kręćka, co zdarza się często ludziom, którzy zbyt intensywnie weszli w sieć i komputery, co im realny świat przesłoniło :-)

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #75 11.11.2014 18:39

@Jusko:
"Będę dziś wyjątkowo uszczypliwy czego na tym portalu nie robię, bo nie wdaję się generalnie w ad personam. "
No bądź :)
"Ale może zamiast wymyślać sobie, że jesteś górą, to zwyczajnie nie chce im się z Tobą już rozmawiać? Jak wspominałem - nawet jak Ci udowodnią, że czarne jest czarne to wyzwiesz od niedouków i będziesz wpierać, że czarne jest białe. Po co wchodzić w jakiekolwiek wymiany słów wtedy? Ano - kompletnie nie warto. "
Kto i gdzie mi udowodnił, że czarne jest białe i odwrotnie? :) Chyba pomyliłeś wpisy.

"Proponuję terapię, którą zastosowałem latem podczas urlopu. Zrób sobie wakacje, wyciągnij wtyczkę od internetu, wyłącz GPRS w komórce oraz nie bierz komputera"
Ale dlaczego mnie, sobie zaproponuj, to nie ja mam problem ;)

"Gwarantuję, że po tygodniu dostrzeżesz bezsens tych internetowych przepychanek, a odpoczynek od "Januszów Sukcesu" i "Specjalistów" w internecie jest obowiązkowy aby nie dostać kręćka, co zdarza się często ludziom, którzy zbyt intensywnie weszli w sieć i komputery i to im realny świat przesłoniło :-)"
Po co? Chciałabym tylko rzetelnej informacji zamiast niej mam takie popisy, jak Twoje tutaj :)

Jusko   13 #76 11.11.2014 18:46

@Xanthia #75: No i właśnie o tym mówię, kompletnie idziesz po schemacie :-)

Zawsze schemat ten jest właśnie identyczny - "to nie ja mam problem" :-) Wiadomo - Xanthia ma monopol na rację i tego podważyć się nie da, każdy inny mija się z Twoją wyrocznią prawdy.

Jest takie powiedzenie, mniej więcej: jeśli jedna osoba mówi, że jesteś osłem - nie zwracaj na nią uwagi. Jeśli dwie osoby mówią, że jesteś osłem - przemyśl to sobie. Jeśli trzy osoby mówią, że jesteś osłem - idź i kup sobie uprząż.

Co prawda nawiązanie do osła może być obraźliwe, choć kompletnie nie chcę Cię do niego porównywać, bo to byłoby krzywdzące i niemiłe. Ale dość trafnie punktuje jak wyglądają wymiany słów z Tobą - Ty swoje, ktoś odpowiada, ale Ty i tak swoje i nawet 30 osób w myśl tej anegdoty nic nie da.

Osobiście w tym miejscu podziękuję i kliknę ukrywanie komentarzy, bo i tak zawsze są w identycznym schemacie, zatem nic nie stracę, a i tak bez czytania wiem o czym są. Dla Ciebie nic to nie zmienia, a mnie pozwala lepiej skupić się na wartościowych rzeczach w portalu.

Aż chce się powiedzieć modne ostatnio: "wyloguj się do życia" :-)

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #77 11.11.2014 18:50

@Jusko: "Osobiście w tym miejscu podziękuję i kliknę ukrywanie komentarzy, bo i tak zawsze są w identycznym schemacie," Wybacz, przywykłam do zadawania "trudnych" pytań, a na te nikt mi jakoś odpowiedzieć nie chce. Cóż za nie fart :) Płakać nie będę :) Poczekam aż pojawi się ktoś kto potrafi na nie odpowiedzieć, ale to chyba nie z ekosystemu ;)
Kolejny co wymiękł przy zbyt trudnych pytaniach. Ehhh, Krzyczeć to głośno na pytania o szczegóły to już nikogo nie ma ;)

Jusko   13 #78 11.11.2014 18:52

@Xanthia #77: Nie używam Maków, nie mam Maka, więc nie mam na co Tobie odpowiadać. Nie wlewaj już sobie ;-)

Autor edytował komentarz.
Mekotron   11 #79 11.11.2014 18:56

@Xanthia: Ciekawa z ciebie osoba. W interesujący sposób bronisz swoich przekonań. Zapraszam cię na hot zlot i inni też cie zapraszają. Warto abyś swoje racje na temat jakości Windowsa i słabości maka przedstawiła choćby w luźnej dyskusji na nadchodzącym hot zlocie. Co ty na to? dasz się zaprosić? to raptem tylko 3 dni. Na pewno znajdziesz czas.

  #80 11.11.2014 19:05

@Xanthia: Ja się na komputerach nie znam i dobrze mi z tym :) Nawet nie wiem jakim cudem napisałem ten post, grunt że napisałem :) A jeśli ktoś czegoś nie wie, to się temu nie dziwię, bo możliwe że dana wiedza jest tej osobie niepotrzebna do szczęścia. Zresztą, tu jest pole do popisu (nie mam na myśli przechwalania się). Ktoś nie wie, ja wiem ... może da się na tym zarobić :)

moh3r   11 #81 11.11.2014 19:18

@Xanthia: Dlaczego zignorowałaś odpowiedź @Rosward o tworzeniu linii pomocniczej? Pewnie akceptujesz tylko swoje rozwiązanie i użycie rozszerzenia to oznaka niedouczenia.

stasinek   11 #82 11.11.2014 19:19

@macminik: Safari na windows celowo nie było wydajne?
Oj nie, łudziłem się że to prawda ale ten kawałek softu w wersji 5 na MacOS i Windows to szajs i nic jej nie obroni.
Przeczesałem w 2010r internet po drugiej stronie lustra - fora świata Apple, odpowiedzi rzecz jasna debilne gadanie flash flash flash(konkurent dla Apple AppStore) - i rzecz jasna bez efektów dla ludzi z MacBookami:
Safari pożera baterie.
Safari 5 miało fatalne działanie na baterii i bezsensowne pozeranie mocy procesora bo Apple dopuściło się małego oszustwa by rzutem na taśme pozostać liderem szybkości w benchmarkach, A bo był to "moment" w historii w kórej Chrome ostatecznie przeganiał Safari(WebKit junior zjadł ojca WebKita)
Tak zrobiono że czy to 100Mbit/s czy 100 bajtów/s przeglądarka potrafiła zużywać 100% czasu procesora(działając w petli bez opóźnień w oczekiwaniu na dane). Działanie nieracjonalne z punktu widzenia zasobów które NIE pozwalało przejść procesorowi w Idle.
W identycznych warunkach Opera, Firefox a nawet Chrome i IE zjadało maximum 10% cośtam sobie mielac a procek schodził z taktowaniem.
Więc uruchomienie Safari z pobieraniem w tle (lub co gorsza pobieraniem w przeglądarce) sprawiało że ładowanie stron trwało dłużej a przeglądarka "żarła" energie na próżno ale w benchmarku - rules.
W warunkach szybkiego internetu ten proces nie był zauważalny tak jak z wolniejszym łączem `~1Mbit/s . A dając jej ultra powolne kilka bajtów/s... można było zobaczyć efekt na dłoni.
Przy czym szybkość procesora nie miała znaczenia bo szedł na 100%.
Chrome uruchamia karte w osobnym procesie i moze używać kilku rdzeni naraz. Safari nie potrafiła
Do tego debilny systemem kart który woła o pomste do nieba intuicyjności.
I ostała sie ostatnia dostępna przeglądarka wogóle z CoverFlow
https://www.dropbox.com/s/9tbltdbdjb6lsa6/safari4coverflow.png?dl=0 bajerem po którego zobaczeniu dziaba mi się rozwierała wcześniej przypadkiem ujrzawszy stronę startową https://www.dropbox.com/s/6u87bi79v4waoa9/safari4topsites.jpg?dl=0 po zwiększeniu hyper memory w integrze przekraczając graniczne 96MB wymagane przez Safari i zauroczyłem się w Apple na kilka lat

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #83 11.11.2014 19:23

@moh3r: "A co do "podchwytliwego" pytania - mógłbym wyartykułować, co o nim myślę, ale proszę: do precyzyjnego ustawiania guidelines używa się takiego zmyślnego rozszerzenia GuideGuide, w którym wpisuje się z klawiatury potrzebną pozycję. "
Bo to zła odpowiedź. Rozwiązanie można uzyskać bez dodatków. Co już zresztą opisałam. Jak krowie. Na granicy. Po co używać dodatków, skoro rozwiązanie wbudowane jest prostsze w użyciu?

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #84 11.11.2014 19:26

@Mekotron: Kto wie, może dam się skusić? ;) Nie jestem przy tym pewna czy merytoryka jest jedynym interesującym sposobem ;)


@Win7_pro (niezalogowany): Ja się na komputerach nie znam i dobrze mi z tym :) Nawet nie wiem jakim cudem napisałem ten post, grunt że napisałem :) A jeśli ktoś czegoś nie wie, to się temu nie dziwię, bo możliwe że dana wiedza jest tej osobie niepotrzebna do szczęścia. Zresztą, tu jest pole do popisu (nie mam na myśli przechwalania się). Ktoś nie wie, ja wiem ... może da się na tym zarobić :)

Brawo. Ale przyznasz mi rację, że jeżeli się czegoś nie wie, to na ten temat się nie wypowiada? :)

moh3r   11 #85 11.11.2014 19:27

@Xanthia: Jesteś śmieszna, jeśli jest to dla niego wygodniejsze i szybsze (a jest to bardzo prawdopodobne, bo większość CAD-ów i innych inżynierskich narzędzi właśnie taką metodę wprowadzania danych umożliwia) i daje taki sam efekt to jest to poprawne rozwiązanie. Jesteś tak zadufana w sobie, że nie masz już kontaktu z rzeczywistym światem.

Człowiek, który nie ułatwia sobie pracy jest albo głupi/niedouczony albo jest masochistą.

Xanthia   11 #86 11.11.2014 19:28

@Jusko: Tak się sprytnie wypisałeś z dyskusji, no, no...

  #87 11.11.2014 19:33

Xanthia,dziewczę swoim małym światku czepiasz się wszystkiego co dotyczy Apple,masz ewidentny problem ze sobą bo co cię obchodzi to kto na czym pracuje,bawi się,nie ty musisz zawsze być na piedestale.Ja Xanthia mam zawsze rację a jak nie mam to i tak mam rację,jestem wszech wiedząca i wszyscy co mają inne zdanie i wszyscy uderzy Apple to idioci.Tak na prawdę robisz przerost formy nad treścią,kim jesteś,coś osiągnęła że pouczasz innych,może jesteś dobra w googlowaniu ale na tym koniec, z nudów latasz po sieci i tyle.Zawodowo też pewnie nic specjalnego,możliwe że jesteś,,laska zrób kawę i poukładaj papiery.Dla mnie nie ma to znaczenia ale jeśli ktoś uważa się za wybitnego speca w jakiejś dziedzinie to nie wytyka innym że są idiotami bo nie wszyscy mają znać się na wszystkim.Masz problem,ludzie mają własne sprawy a ty próbujesz narzucać wszystkim własne zdanie.Ktoś tu kiedyś pisał o twoim dorobku,bardzo ciekawe to bo prace dobre,wybitne są znane a twoje jako grafika żadne dlatego próbujesz zaistnieć w Internecie.Jaka normalna osoba ma tyle czasu na siedzenie przy kompie latanie po Internecie

Xanthia   11 #88 11.11.2014 19:34

@moh3r: Jasne jestem śmieszna, bo lepiej znam program, którego używam :) Zadałam proste pytanie, chciałam prostej odpowiedzi. I wierz mi, znam sporo rozszerzeń. Zresztą takie rzeczy to już w InDesignie są od wersji CS1 bodajże.
Nie ucz mnie przyjacielu rzeczy o których nie masz pojęcia z łaski swojej. Bo nie takich cwaniaków jak ty rozkładałam na łopatki prostymi pytaniami. Chcesz jedno?
Chcę zrobić sobie ulotkę w pantonie 217c, jakiej techniki powinnam użyć mając wczytaną fotkę w RGB w Photoshopie? Ale jest jeden problem, chciałabym na niebieskim logu zrobić lakier wybiórczy.

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #89 11.11.2014 19:43

@Xanthia: Ad 1: Tak, jesteś śmieszna, bo uważasz, że znasz na wszystko jedyną poprawną odpowiedź. Jeśli czyjaś odpowiedź jest poprawna ale nie pasuje do "klucza" to jej nie uznajesz - to nie jest oznaka profesjonalizmu i wiedzy ale mentalnego ograniczenia.

Nie znam się na grafice komputerowej (poza podstawami teoretycznymi i to bardziej od strony programistycznej), ale jestem w stanie na podstawie dyskusji i szybkiego googlania (np. na temat Guide Guide) ocenić, że rozwiązanie zaproponowane przez @Rosward jest poprawne.

Ty naprawde uważasz, że każdy jest grafikiem, czy poprostu dowartościowujesz się zadawaniem losowym osobom pytań ze swojej branży? Mógłbym sypnąć pytaniami ze swojej specjalności, na które zapewne nie będziesz znała odpowiedzi, ale jaki by to miało sens? Ja nie uznaje za gorszego kolegi, który jest inżynierem budownictwa, bo nie jest w stanie zaprojektować ALU, tak samo jak on nie uznaje mnie za idiotę, bo nie znam się na budowie mostów.

PS Nie jestem Twoim przyjacielem

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #90 11.11.2014 19:49

Anonim (niezalogowany)
"Xanthia,dziewczę swoim małym światku czepiasz się wszystkiego co dotyczy Apple" Ale ja zadałam trzy proste pytania i oczekuje tylko odpowiedzi na nie :)
Poza tym dla Ciebie nie jestem dziewczę tylko pani, pamiętaj o tym. Pani Xanthia.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #91 11.11.2014 19:51

@moh3r:
"Ad 1: Tak, jesteś śmieszna, bo uważasz, że znasz na wszystko jedyną poprawną odpowiedź."
Najprostszą. Bez zewnętrznych pluginów, wbudowaną. Takie to trudne?
"Ty naprawde uważasz, że każdy jest grafikiem, czy poprostu dowartościowujesz się zadawaniem losowym osobom pytań ze swojej branży?"
Kolega chwalił się 20 letnim stażem w branży... Coś mnie ominęło?
"Nie znam się na grafice komputerowej" To się NIE WYPOWIADAJ Z ŁASKI SWOJEJ, że pozwolę sobie capsa użyć.
"(np. na temat Guide Guide) ocenić, że rozwiązanie zaproponowane przez @Rosward jest poprawne. " To nie zakładaj. Bo się nie znasz. Co sam przyznałeś.
" Mógłbym sypnąć pytaniami ze swojej specjalności, na które zapewne nie będziesz znała odpowiedzi, ale jaki by to miało sens? " Spróbuj, może znam odpowiedź.
"PS Nie jestem Twoim przyjacielem" A jak sobie ubzdurałeś, że szukam przyjaciół? :D I akurat to Ty masz nim być? :D :D :D

Chłopaki z myapple.pl i spidersweb.pl, darujcie sobie, jak podrzucę ten wątek ogrodnikowi Januaremu cała Polska będzie się z was śmiać ;) I tak. Znam go ;) Ale to nie ja :D

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #92 11.11.2014 19:58

@Xanthia: Widzisz, znowu kulą w płot. Metoda, o której piszesz, to trochę tak, jak byś radziła, żeby do ogrzania mieszkania zejść po węgiel do piwnicy, rozpalić w piecu, dosypać - fajnie, tylko pod warunkiem, że nie wystarczy przekręcić regulatora kaloryfera. Mnie wygodniej używać GuideGuide. Gdybym chciał coś z tego tematu wyczytać w necie, to proszę (bez Google):
http://helpx.adobe.com/photoshop/using/rulers.html
Co do klawisza F - gdybyś mnie na tym złapała, to byłby to absolutny obciach, ale akurat Siplas może tego nie wiedzieć, bo o ile czegoś nie przegapiłem, to nie używa profesjonalnie Photoshopa.
Ale, Szanowna Znawczyni Systemów Wszelakich, to ten Twój instruktaż taki niedopracowany. Po pierwsze, na Macu albo używa się myszy dwuklawiszowej, albo klika z wciśniętym Ctrl. Po drugie, windowsowy Ctrl tłumaczy się w skrótach klawiaturowych na Command, czyli tak zwane "jabco". Tyle że tej wiedzy akurat u Ciebie nie oczekuję, bo żeby to pamiętać, trzeba trochę popracować na Macu.
Osobiście nie dziwię się, że ktoś mógł nie wiedzieć, jak się robi korespondencję seryjną w InDesign. Widzisz, operatorzy DTP tworzą książki, broszury, czasopisma, ulotki - to standardowe zadania do InDesign. Kto by w studio graficznym zajmował się korespondencją seryjną w InDesign, skoro w naturalny sposób używa się do tego Worda. No, chyba że taki MacGyver komputerowy jak Ty - aż dziw bierze, że nie rozpracowałaś, jak korespondencję seryjną stworzyć w CAD.
Czy bardzo Cię dziwi, że mam w nosie certyfikaty Maca Pro, że już nie wspomnę o Retinie, bo jej nie używam (mam skalibrowany monitor Eizo)? Podobnie nie interesuje mnie budowa ani certyfikaty mojej elektrycznej szczoteczki do zębów, opiekacza do grzanek i ekspresu do kawy? Zęby mam czyste, grzanki są dobrze wypieczone, kawa jest pyszna - to mi starcza do szczęścia.
Napisałaś: "Żyje w realnym świecie i sama siebie utrzymuję. Nie mam kompleksów z tego powodu, że jestem dziewczyną i wiem "trochę więcej" niż się tego ode mnie oczekuje. Ale wy chłopaki chyba macie z tym problem." - i to jest chyba klucz do zrozumienia tego, co na zdrowy rozum byłoby niepojęte. Oczywiście nie mam pojęcia, co leży u źródła Twoich kompleksów - bo chyba jednak nie rozbuchane ego. Myślę, że masz spory problem, który starasz się skanalizować próbami wywołania zainteresowania i aprobaty dla Twoich teorii. Wydaje Ci się, że stworzysz pozór niezwykłości, nieprzeciętności - a nie widzisz, że zbyt bliskie to jest jakiejś obsesji.
My się tu trochę z Tobą przekomarzamy, ale zmieniamy zakładkę w browserze i nie istnieje dla nas problem Xanthii - naprawdę nie wywołujesz żadnych emocji ani tym, że jesteś dziewczyną, ani tym, że wiesz "trochę więcej". A jeśli już by Ci się udało wywołać takie emocje, to raczej byłaby irytacja z tego powodu, że tak naprawdę zaśmiecasz każdy wątek, w którym albo jest jakaś wzmianka o Apple, albo uznasz, że można by coś na ten temat wetknąć. Wydaje Ci się, że Twoje wygrane (choć tylko w Twoim mniemaniu) polemiki wywołają u nas poczucie klęski, że będzie nas to gnębić, że w skrytości ducha powiemy sobie: "Ale ta Xanthia mądra, ale mnie zagięła". Ale to tak nie działa, przykro mi.
Może więc wzięłabyś sobie do serca to, co ktoś Ci już to na forum radził - zajmij się czymś pożytecznym i nie każ znajdować zrozumienia dla Twojej frustracji.

moh3r   11 #93 11.11.2014 20:00

@Xanthia: Ad 1: Pytanie było jak ustawić linię pomocniczą "na szybko" (to Twoje słowa), śmiem twierdzić, że metoda, którą podał @Rosward może być szybsza.

Ad 2: Kim jesteś, że zabraniasz mi się wypowiadać? Jesteś arogancka do granic możliwości. Nie trzeba się znać na graficę, żeby porównać dwie metody ustawienia linii pomocniczej...

Ad 3: Jaki by to miało sens? Nie muszę się dowartościowywać, próbując "zagiąć" innych.

Ad 4: Zwróciłaś się do mnie per "przyjacielu".

  #94 11.11.2014 20:04

Xanthia po prostu się dowartościowuje,elektryk nie zna się na hydraulice bo nie musi,wykonuje to co potrafi.Wedle myśli Xantii to błąd,w otoczeniu jej i jej kotów powinien znać się na wszystkim.To czy ja lub ktoś inny ma szajsunga czy jabcoka to nie twój interes.Xanthia nie pojedzie na zlot,przeraża ją strach przed spotkaniem prosto w oczy w normalnym nie anonimowym internetowym świecie zresztą co by tam robiła.Na koniec nie mam ani szajsunga ani jabcoka lubię Sony ale tobie nic do tego bo to mój wybór.

Xanthia   11 #95 11.11.2014 20:04

@moh3r:
Ad 1 - nie może, mój sposób jest wbudowany w program a więc najszybszy.
ad 2 - nie zabraniam, ale nie wypowiadaj się w tematach, których nie znasz :)
ad 3 - lubię jak ktoś patrzy na głupiutką dziewczynę i myśli jaki to jest mądry a potem okazuje się, że nie jest ;) Dobra, cofam to, to zbyt perwersyjne :P
ad 4 - jeśli tak, przepraszam ;)

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #96 11.11.2014 20:06

@Rosward: Nie będziesz mi mówił co mam robić :) Poza tym ja też świetnie się bawię czytając ignorantów. Nikt nadal na 3 proste pytania nie odpowiedział. Włącznie z pracownikiem redakcji. Trochę to smutne, nie uważasz? ;) A całą swoją pseudo psychoanalizę wyślij gdzieś do wróżbity Macieja, albo coś? ;)

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #97 11.11.2014 20:11

@Xanthia: Ad 1: Powiedz, że to żart. Koszt czasowy instalacji rozszerzenia, który pozwala Ci oszczędzać czas za każdym razem kiedy tworzysz linię pomocniczą jest praktycznie pomijalny. Nikogo nie interesuje czas od instalacji programu do pierwszego użycia narzędzia.

Ad 2: Uzasadnienie podałem w poprzednim komentarzu, porównanie dwóch metod to nie jest wiedza tajemna (szczególnie jeśli pracuje się z inżynierskimi narzędziami). Poza tym, gdybyś się sama stosowała do tej zasady to nie byłoby tych wszyskich "flejmów" na temat Apple (gdzie wiedzę czerpiesz głównie z google).

Ad 3: Polecam terapeutę.

Ad 4: Dzięki, ulżyło mi.

Jak do ściany... Czytasz to co się do Ciebie pisze, czy na wszystko masz gotowy szablon ("mam zawszę rację")?

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #98 11.11.2014 20:17

@moh3r:
ad 1 "Powiedz, że to żart." Dlaczego uważasz, że użycie shifta to żart?
ad 2 Pozwolę sobie znów wkleić "Nie znam się na grafice komputerowej (poza podstawami teoretycznymi i to bardziej od strony programistycznej)"
ad 3 TO właśnie był żart
ad 4. Nie tylko Tobie.

"Jak do ściany... Czytasz to co się do Ciebie pisze, czy na wszystko masz gotowy szablon?"
Polecam wróżbitę Macieja. Powtarzam. Ja tu nie prosiłam o psychoanalizy tylko o odpowiedź na 3 proste pytania. A tu sobie jedziemy po Xanthi, jak wlezie. Wszystko oprócz merytoryki. Więcej sloganów i zapomniałeś dodać, że mnie nie stać i w rękach nie trzymałam ;)

I tak, świetnie się bawię ;) Dawno się tak nie uśmiałam z komentarzy w jakimś wątku :) Jak widać u mnie zero agresji i świetna zabawa :)

Autor edytował komentarz.
sh4rky   8 #99 11.11.2014 20:17

Wpis ten potwierdza to co wiadomo od dawna: sprzęt Apple to sprzęt dla idiotów, którzy w momencie zetknięcia się z "mega trudnym" Windowsem dostają palpitacji.

P. S. Autorze, to nic personalnego, po prostu generalizuję.

moh3r   11 #100 11.11.2014 20:27

@Xanthia:

Ad 1: Przekręcasz moje słowa, ale zrobisz wszytko aby nie przyznać, że metoda @Roswarda jest "niegorsza" i poprawna.

Ad 2: Wybierasz tę część wypowiedzi, która Ci pasuję, resztę ignorujesz - bez komentarza.

Ad 3: Tobie się wydaje, że to żart, ale po Twojej "twórczości" widać, że to głębszy problem.

Autor edytował komentarz.
  #101 11.11.2014 20:31

Xanthia dla mnie nie jesteś wzorem fachowca jest nim moja żona znająca kilka języków,która przetłumaczyła więcej książek i dokumentów niż ty jesteś w stanie przeczytać.Czy to nie ty pisałaś na forum zapytaj Onet jak zajść w ciąże.Najgorsze z twojej strony jest to że nie dopuszczasz myśli że ktoś inny może posiadać wiedzę i mieć rację,to było by bolesne dla ciebie.Radziłbym zasięgnąć porady specjalisty w wiadomym kieruneku

Xanthia   11 #102 11.11.2014 20:34

@moh3r: Ad 1. Trzeba być dziwakiem by nie umieć wykorzystać shifta ;)

Ad 2 "Ad 2: Uzasadnienie podałem w poprzednim komentarzu, porównanie dwóch metod to nie jest wiedza tajemna (szczególnie jeśli pracuje się z inżynierskimi narzędziami). Poza tym, gdybyś się sama stosowała do tej zasady to nie byłoby tych wszyskich "flejmów" na temat Apple (gdzie wiedzę czerpiesz głównie z google). "
A jak się do tego odnieść by nie wybuchnąć śmiechem? :)

Ad 3, mało mnie znasz, jeszcze nie raz Ciebie i innych zaskoczę ;) I tak, lubię żartować. Ale lubię też merytoryczne wypowiedzi, a te jakoś zaginęły po moich pytaniach. Były zbyt trudne?

Poza tym po co nabijasz mu ilość komentarzy. Ta dyskusja straciła sens odkąd zapytałam o szczegóły. Potem to tylko lanie wody, ściema i ataki na mnie, co zresztą widziałeś (i sam uskuteczniałeś).
Proste pytania - proste odpowiedzi, certyfikaty Maca Pro, stopień wykorzystania AdobeRGB w monitorach Retina, jak Apple uzyskało 60Hz w 5k skoro nie łatwo to osiągnąć nawet na drogim PC.
Proste? Czekam na odpowiedzi. Resztę komentarzy, pozwolisz z łaski swojej zignoruję.

Autor edytował komentarz.
Siplas   8 #103 11.11.2014 20:36

@Rosward: "Co do klawisza F - gdybyś mnie na tym złapała, to byłby to absolutny obciach, ale akurat Siplas może tego nie wiedzieć, bo o ile czegoś nie przegapiłem, to nie używa profesjonalnie Photoshopa. "

Używam PS od wersji 1.0 ;), dzisiaj już może nie w pełni profesjonalnie, bo jedynie do obróbki zdjęć, ale zapewniam wszystkich, że funkcję klawisza F w tym programie znam i bywa nawet, że go używam. Do dzisiaj zdarza mi się nawet korzystać z metod, które kiedyś, w dawnych wersjach bywały nieodzowne, a dzisiaj już straciły na znaczeniu. Ale jakoś tak niektóre z nich na trwałe mi się zapisały i tak już zostało.

Ale zgadzam się, nie jestem profesjonalistą chociaż 21 lat w gazecie przepracowałem ;)

Nie prostuję żadnej z bredni Pani Xantii, bo to bezcelowe - już tylko w tym wątku przypisała mi wypowiedzi, których nigdy nie popełniłem i gdybym miał prostować każdego takiego babola i do tego jeszcze odpowiadać na "trudne" pytania, to prawdopodobnie skończyłbym jak ten gość, który nie posłuchał rady: "Nie wdawaj się w dyskusje z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a później wykończy doświadczeniem". I zaznaczam, że nie jest to żadna personalna wycieczka, a jedynie cytat z nieznanego autora doskonale ilustrujący klimat tej już żenującej dyskusji.

  #104 11.11.2014 20:46

Pani to mogę mówić do kogoś kogo szanuję a nie do ciebie nemka czy jak ci tam,a zapamiętaj sobie to szanuj wiedzę innych jak swoją własną i szanuj ludzi a sama zdobędziesz szacunek ale przed tobą droga długa i kręta ale nic straconego nie jeden wyszedł z samo uwielbienia naprostą

moh3r   11 #105 11.11.2014 20:50

@Xanthia: Ad 1: Wbudowana metoda jest najprostsza i najlepsza DLA CIEBIE, równie dobrze @Rosward może to zrobić swoją metodą szybciej i będzie to dla niego prostsze. Kiedy w końcu zrozumiesz, że to co jest lepsze dla Ciebie nie musi być lepsze dla innych. To, że mechanizm jest wbudowany nie znaczy, że jest najlepszy (nie znaczy też, że nie jest). Z jakiego powodu powstało rozszerzenie Guide Guide? Autor uznał, że wbudowana metoda jest dla niego zbyt wygodna? Dopuść w końcu do siebie myśl, że nie jesteś wyrocznią i Twoje nawyki i upodobania są subiektywne.

Ad 2: Proponuje odpowiedzieć merytorycznie, nie manipulując moimi wypowiedziami.

Ad 3: Dlaczego mam odpowiadać na Twoje pytania z grafiki (a właściwie z obsługi narzędzi), skoro się tym nie zajmuje? Mam googlować na siłę, żeby zaspokoić Twoje chore potrzeby?

@Siplas ma rację, każda dyskusja z Tobą kończy się tak samo - nie przyjmujesz żadnych argumentów i ogłaszasz swoje zwycięstwo.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #106 11.11.2014 20:59

@Anonim (niezalogowany): Sam sobie odpowiedziałeś :)

Siplas   8 #107 11.11.2014 21:00

@sh4rky: Czy Ty sobie jaja robisz? Przeczytałeś mój wpis i jedyny wniosek, jaki Ci przyszedł do głowy to "sprzęt Apple to sprzęt dla idiotów"?! Jeżeli tak, to już bez generalizowania stwierdzam, że przynajmniej część użytkowników Windows to kretyni.

Nic personalnego.

Xanthia   11 #108 11.11.2014 21:00

@moh3r: Pozwolisz, że zachowam temat działań. Trzy pytania, trzy odpowiedzi. Czekam. Resztę ignoruję.

Xanthia   11 #109 11.11.2014 21:02

@Siplas:
"Nie prostuję żadnej z bredni Pani Xantii, bo to bezcelowe - już tylko w tym wątku przypisała mi wypowiedzi, których nigdy nie popełniłem i gdybym miał prostować każdego takiego babola i do tego jeszcze odpowiadać na "trudne" pytania, to prawdopodobnie skończyłbym jak ten gość, który nie posłuchał rady: "Nie wdawaj się w dyskusje z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a później wykończy doświadczeniem". I zaznaczam, że nie jest to żadna personalna wycieczka, a jedynie cytat z nieznanego autora doskonale ilustrujący klimat tej już żenującej dyskusji."
Ty w ogóle staraj się bredni nie pisać ani w komentarzach ani na blogu bo na zdrowie Ci to nie wyszło a nawet tak, że nawet gdybym się starała nie wyszło by mi lepiej. Jeśli takie bzdury masz pisać to zakończ swoją karierę już tutaj i nie ośmieszaj się bardziej.
I nie zapomnij kumpli od OS X zawołać co by próbowali mnie pohejtować ;) Panie "nie umiem używać shifta po 20 latach używania Phothshopa" :))))

"Ale zgadzam się, nie jestem profesjonalistą chociaż 21 lat w gazecie przepracowałem ;) " Kurde, niskie musieli mieć standardy, Ty w ogóle wiesz co to jest maksymalne zabarwienie CMYK? :) Szybka piłka, maksymalne zabarwienie CMYK w gazetach?

"I zaznaczam, że nie jest to żadna personalna wycieczka, a jedynie cytat z nieznanego autora doskonale ilustrujący klimat tej już żenującej dyskusji."
Ten wpis był żenujący już od pierwszego zdania :)

Autor edytował komentarz.
MariuszEm   4 #110 11.11.2014 21:06

Quicksilver, to jest moim zdaniem namiastka spotlight. Co do porównania do windows, to spotlight wyszukuje w programach, plikach, historii stron www, mailach i wielu innych, dziwnych plikach.
Co do kolegi, który napisał, że wyrwane gniazdko w laptopie to naciągana historia, niech się uda do byle serwisu komputerów i zapyta co naprawiają w laptopach najczęściej, poza mostkiem i zalaniami.

moh3r   11 #111 11.11.2014 21:10

Stało się, @Xanthia odtrąbiła zwycięstwo (ignorując przy tym wszystkie argumenty) - bijmy pokłony przed wszechwiedzącą.

Niektóre rzeczy na tym świecie są niezmienne.

Autor edytował komentarz.
Siplas   8 #112 11.11.2014 21:12

@MariuszEm: Racja, to jest takie rozszerzenie Spotlight, ale przynajmniej do Yosemite robi to lepiej niż oryginał, jest po prostu wygodniejszy jak dla mnie.

Xanthia   11 #113 11.11.2014 21:19

@moh3r:Stało się, @Xanthia odtrąbiła zwycięstwo (ignorując przy tym wszystkie argumenty) - bijmy pokłony przed wszechwiedzącą.
Wymień te argumenty. Merytoryczne. Potrafisz? Argument, kontrargument. Moje pytanie, ich odpowiedź. Albo może idź sobie rzuć moherem, co? :)

Autor edytował komentarz.
Glass2   5 #114 11.11.2014 21:23

@kaisuj: Na Politechnice Krakowskiej OS X mają problemy z połączeniem do sieci bezprzewodowej eduroam. Okazało się że OS X nie umie w tej sieci znaleźć serwera DHCP.

moh3r   11 #115 11.11.2014 21:31

@Xanthia: Kobieto, nie potrafisz czytać? Nie ośmieszaj się bardziej.

Dyskusja na temat "linii pomocniczych" i Twoje uparte powtarzanie, że jest tylko jedna słuszna metoda powinna Ci pokazać, że jesteś głucha na argumenty. Uważasz się za "alfę i omegę" i nie dopuszczasz do siebie myśli, że inni mogą preferować odmienne metody i pracować przy tym wydajniej niż Ty. Ale po co ja to piszę kolejny raz? I tak to zignorujesz albo przekręcisz, tak aby pasowało do Twojego punktu widzenia. Popełniłem ogromy błąd wdając się kolejny raz w "dyskusję[1]" z Tobą.

[1] Dyskusja jest wtedy kiedy obie strony słuchają swoich argumentów, Ty ignorujesz wszystko co podważa Twoją opinię.

Czas już opuścić "baśniowy świat Xanthii" i wrócić do rzeczywistości.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #116 11.11.2014 21:35

@moh3r:
"Dyskusja na temat "linii pomocniczych" i Twoje uparte powtarzanie, że jest tylko jedna słuszna metoda powinna Ci pokazać, że jesteś głucha na argumenty. "
Mam reklamówkę, ale pójdę kupić nową, bo pewnie ta nowa jest lepsza. Tak to mogę podsumować. Nie znasz się to się nie wypowiadaj.

"Dyskusja jest wtedy kiedy obie strony słuchają swoich argumentów, Ty ignorujesz wszystko co podważa Twoją opinię."
Jakoś nikt mnie do swojej nie przekonał, szczególnie @eimi ;)

Pozwolisz, że to będzie ostatni komentarz na który Ci odpisuje, szkoda mojego czasu na kogoś, kto podstawowych rzeczy zrozumieć nie potrafi. Jak Ty gimnazjum skończyłeś. A może inaczej, skończyłeś już gimnazjum? :D

Pomyśl, wiem, że to może być z początku trudne. Zaginam tu kolesi, którzy chwalą się wiedzą o narzędziach, których używają prawie dłużej niż ja żyję, a ja śmieję im się w twarz udowadniając błędy, natomiast Ty masz jakieś wątpliwości. Co z Tobą nie tak. Adoptowany byłeś czy co? :)

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #117 11.11.2014 21:47

@Xanthia:
Ad 1: Jeśli mogę sobie ułatwić pracę, to to robię, głupotą jest trzymać się rozwiązań tylko dlatego, że są wbudowane. Koszt narzędzia, które znacząco przyspiesza moją pracę (albo poprawia jej jakość) bywa w ogólnym rozrachunku pomijalny (a wspomniany Guide Guide jest darmowy, więc Twoje porównanie jest już zupełnie nietrafione).

Ad 2: Ciebie nie można przekonać, bo ślepo wierzysz we własną nieomylność.

Ad 3: Pozwolę, a nawet podziękuję, bo "gadanie do ściany" nie jest najprzyjemniejszym zajęciem, a ja mam czasami kłopoty z "odpuszczaniem" trolom.

Jako, że posunęłaś się do tego "niskiego" zagrania, to odpowiem Ci, że owszem skończyłem gimnazjum (w dodatku ~12 lat temu) i na tym moja edukacja się nie zakończyła.

Zaginasz ich, ale tylko w swoim wyimaginowanym świecie. Też mogę, tak jak Ty, każdego "zagiąć", jeśli nie będę przyjmował argumentów. To, że ogłosiłaś swoje zwycięstwo nie oznacza jeszcze, że wygrałaś.

PS Co ma do tego moja "ewentualna adopcja"? Dobrze się czujesz?

Autor edytował komentarz.
eimi REDAKCJA  17 #118 11.11.2014 21:49

@Siplas: Jakby OS X/Darwin dostał porządną konteneryzację, choćby w formie jail z FreeBSD, to bym chyba w ogóle przestał się Linuksem przejmować. Za dużo czasu na pierdoły się zużywa. Nawet dziś.

@Xanthia: zastanawiająco mocno obnosisz się z tą swoją płcią. Po co? Myślisz, że to na kimś robi wrażenie? Trzymajmy się klasycznej zasady, że w Internecie nie ma kobiet :D. Tak więc człowieku, egzaltujesz się nieistotnymi "parametrami technicznymi", jakbyśmy żyli w czasach Amigi, gdzie walczyło się o każdy cykl procesora. Demoscena ryje beret najwyraźniej.

Dzisiaj mamy już pierwsze komputery z Broadwellami, mocy obliczeniowej więcej, niż nawet profesjonalista potrzebuje na co dzień... - i w tym świecie Apple sprzedaje swoje spójne user experience. Jak nie raz mówiłem, idzie mu to świetnie, bo nikogo poza Tobie podobnymi nie interesują "parametry techniczne".

Coraz częściej jest tak nawet w krajach rozwijających się, takich jak nasz.

Co do wielodotyku - pewnie, topowe modele laptopów z Windows mają wielodotyk, ale co z tego, skoro ani Windows, ani IE nie obsługują tego tak dobrze, jak OS X z Safari? To jest właśnie przekleństwo OEM-ów - jakby się nie starali, ile by nie kombinowali, nie zajdą dalej, niż im Microsoft pozwoli. Zamiast robić własny OS, albo wybierać spomiędzy wielu różnych konkurujących dostawców OS-ów dla ich maszyn, zmuszeni są brać to, co monopolista daje.

  #119 11.11.2014 21:56

Dla mnie wtyczka Magsafe to jest GENIUSZ! a wiecie dlaczego? bo rozwiązanie jest BANALNE tak drobnego szczegołó który dotyczy wszystkich. Spójrzcie na to każdy z nas (i proszę mi tu nie wciskać ,że nie) potknął się kiedyś o kabel laptopa i zawsze było to jakieś zagrożenie. I teraz tak przed Magsafe wróćmy do starych laptopów tak jeszcze z 15 lat temu, ten problem występował, i ktoś w applu raz prawdopodobnie potknał się o kabel i pomyślał "kuźwa, ciągle to robie, a moze by coś z tym zrobić| I tak oto coś tak malutkiego,banalnego, coś co dotyka wszystkich zostało rozwiązane !!!! I nie daltego ,że jest to trudne tylko dlatego ,żę znalazł się taki który zamiast powiedzieć pod nosem po tknieciu "kuźwa" wział i coś z tym zrobił. I właśnie dlatego apple jest taki dobry w wielu małych kwestiach, bo tam ktoś MYŚLI nad produktem!! Osobiście nie mam nic appla, ale nie jestem też fanboojem windowsa. Ale osobiście uważam, że gdyby apple raz najzwyczajniej na świecie zerżneło parę pomysłów od windowsa (chociaz by to o obsłudze sieci), to mozna by uzyskać system idealny, szczególnie w dobie kiedy rynek komptuerów zwalnia i zaczyna się liczyć jakość

Xanthia   11 #120 11.11.2014 22:00

A jednak, przyszedł mój wybawiciel, przyszły potencjalny porywacz i być może mąż :D
@eimi: "zastanawiająco mocno obnosisz się z tą swoją płcią. Po co?" Bo zwykle biorą mnie w komentarzach za faceta mimo niku i avatara.

" Myślisz, że to na kimś robi wrażenie? Trzymajmy się klasycznej zasady, że w Internecie nie ma kobiet :D. Tak więc człowieku, egzaltujesz się nieistotnymi "parametrami technicznymi", jakbyśmy żyli w czasach Amigi, gdzie walczyło się o każdy cykl procesora. Demoscena ryje beret najwyraźniej. "
Teraz widzę, że co najwyżej niekorzystne. Zamiast zachowywać się jak na gentelmena przystało widzę coś odwrotnego, może powinnam zmienić nika i udawać faceta, pewnie byłoby prościej.

A tak, byłam na pewnym agregatorze treści przez parę lat, jak myślisz, bo tam też za mną nie przepadali, jakby coś było ze mną nie tak to nie wyhaczyli by tego? :) Wiesz o czym piszę. http://i.imgur.com/P3pImi8.png - takie rzeczy mogą wkurzać, szczególnie jeśli ktoś ma mój charakter ;)
Także może daruj sobie już te suche teksty, bo pewnie wszystkim się znudziły.

Czyżby parametry techniczne naprawdę były nie istotnie? To chyba w Twoim małym wszechświecie gdzie parametry nie mają wpływu na nic...

"Coraz częściej jest tak nawet w krajach rozwijających się, takich jak nasz." No chyba sobie kpisz.

"Co do wielodotyku - pewnie, topowe modele laptopów z Windows mają wielodotyk, ale co z tego, skoro ani Windows, ani IE nie obsługują tego tak dobrze, jak OS X z Safari? To jest właśnie przekleństwo OEM-ów - jakby się nie starali, ile by nie kombinowali, nie zajdą dalej, niż im Microsoft pozwoli. Zamiast robić własny OS, albo wybierać spomiędzy wielu różnych konkurujących dostawców OS-ów dla ich maszyn, zmuszeni są brać to, co monopolista daje."
Kolega tu porównywał segment "premium" do jakiegoś cienkiego lapka, no kto by nie interweniował.
Ponawiam pytania, co to jest "Apple ze swoim iOS 8 na urządzeniach mobilnych i OS X Yosemite na komputerach osobistych jest w stanie zaoferować znacznie bardziej spójne i wygodne doświadczenie użytkownika" i jak się odnosisz do mojej konfiguracji stacji roboczej do grafiki 3d? Dalej "nie można takiej zbudować z dostępnych części"?

@moh3r Wybacz ignoruję już Twoje wpisy, szkoda mojego czasu.

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #121 11.11.2014 22:03

@Xanthia: Proszę bardzo, jest to łatwiejsze, niż merytoryczna dyskusja (o ile w ogóle znasz takie pojęcie). Ale co ja tam wiem, jestem przecież według Ciebie głupim, adoptowanym gimnazjalistą.

Color Mint   9 #122 11.11.2014 22:12

@sokeno: Potwierdzam. Nie wiem jak to wygląda w iOS, być może lepiej. Jak dla mnie Launchy jest świetny. Uruchomienie czegokolwiek zazwyczaj nie zajmuje więcej niż wpisanie 2 liter.

  #123 11.11.2014 22:13

@Hrustus: haha ja mam tak samo usiade do laptopa z windows i odruchowo przesuwanie dwoma palcami na touchpadzie a tu nie dziala:D

pocolog   12 #124 11.11.2014 22:16

Matko, nie było mnie tyle, wracam, a wy nadal z tym trolem się przepychacie. Wy wszyscy cierpicie na jakiś nadmiar czasu...

Xanthia   11 #125 11.11.2014 22:18

@pocolog: Kogo masz na myśli bo chyba z definicji trolla nie mnie.

@moh3r Przykro mi, już Cię sklasyfikowałam :)

moh3r   11 #126 11.11.2014 22:24

@Xanthia: Podejrzewam, że nie jest Ci przykro, prawie wszystkich traktujesz jak idiotów.

Xanthia   11 #127 11.11.2014 22:28

@moh3r: To Ty tak to ująłeś. Nie posunę się do tak aż ekstremalnego oceniania adwersarzy, mimo wszytko :)

Autor edytował komentarz.
moh3r   11 #128 11.11.2014 22:32

@Xanthia: Masz rację, kobiecie nie przystoi, za to nazwanie kogoś adoptowanym, głupim (nie wprost) gimnazjalistą jest w sam raz.

Ziemia do Xanthii... Poczytaj jeszcze raz swoje komentarze (nie tylko z tego wątku).

PS Uważasz, że z adoptowanymi ludźmi jest coś nie tak?

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #129 11.11.2014 22:35

@moh3r: Wybacz że się powtarzam ale teraz naprawdę ignoruję już Twoje wpisy, szkoda mojego czasu.

TomaszK-Poz   8 #130 11.11.2014 22:36

@Glass2: O to prawie jak mój netbook Acer na access poincie Cisco u klienta :-D

moh3r   11 #131 11.11.2014 22:38

@Xanthia: Typowe, nie chcesz odpowiedzieć na "trudne" pytania. Obrażasz kogoś, a potem uciekasz.

Tylko nie odpowiadaj, bo później będziesz musiała "naprawdę naprawdę" ignorować moje wpisy. Tupnij nóżką i wystarczy.

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #132 11.11.2014 22:59

@Xanthia: Jeśli tak długo ostał się temat linii pomocniczych, to może odpowiesz mi łaskawie na dwa proste pytania:
1. Jak ustawisz błyskawicznie guildeline precyzyjnie na 17px? Znasz jakąś wbudowaną funkcję, by to uzyskać?
2. Czy uważasz, że jeśli istnieje potrzeba takiej precyzji, to wszystko to, co gładko podzielne przez 5 robi się Twoją metodą, a inne to albo na wariata albo wcale?
Skłamałem: mam jeszcze trzecie pytanie.
Otóż, jak wiadomo, stare porzekadło mówi, że jeśli trzy osoby powiedzą Ci, że jesteś pijana, to niezależnie od tego, co o tym myślisz - idź do domu i kładź się spać.
I tu pytanie ostatnie: myślę, że już dużo więcej osób powiedziało, co myśli o Twoich tu występach - czy nie pora na ciepłe łóżeczko?

Xanthia   11 #133 11.11.2014 23:05

@Rosward: A Tobie czasem coś ciężkiego nie spadło na głowę? :) Kpisz sobie czy okazji szukasz?

moh3r   11 #134 11.11.2014 23:08

@Rosward: Nie warto, ona nie rozumie swojego zachowania, babrałem się w tym pół wieczora i nic to nie dało.

sosen86   5 #135 11.11.2014 23:15

@Hrustus: Tutaj można hejtować danego producenta i dany tuchpad ale jest naprawdę trudno znaleźć taki który by sprostał tuchpadowi ze sprzętu Apple. Już pomijam jakieś tanie laptopy ale nawet w drogim sprzęcie jest z tym bardzo słabo. Po zakupie Macbooka Air to jest coś co mnie najbardziej zaskoczyło.

sosen86   5 #136 11.11.2014 23:16

@wszechmocny: Do Safari na Win nigdy się nie przekonałem. Safari na Maca to moim zdaniem najlepsze przeglądarka i działa świetnie.

Glass2   5 #137 11.11.2014 23:20

@TomaszK-Poz: Może coś w tym jest, bo mój wydział ma sieć opartą o urządzenia CISCO

Siplas   8 #138 11.11.2014 23:21

@Rosward: No to ja jeszcze jedno pytanie takie trochę historyczne i na rozluźnienie ;)

Pracując w tej gazecie o niskich standardach zdarzały się sytuacje typowo gazetowe - godz. 23, deadline minął, a drukarnia czeka na zdjęcie na główną. Czołówka, 4 łamy, kolor. Zdjęcie na dysku CD przywozi kurier. Zeskanowane. Na zdjęciu wnętrze jakiegoś klubu, scena, światła, jacyś ludzie przy stoliku na pierwszym planie. Jest tylko jeden problem - do dyspozycji jest tylko jeden komputer z Photoshopem, ale niestety, z monochromatycznym monitorem. Apple miał takie zgrabne portretowe dające 256 odcieni szarości. Nawet na tym monitorze było widać, że zdjęcie wymaga trochę uwagi ;)

Czasu jest jakieś 10 minut i zdjęcie musi wyjechać do druku. To był czas Photoshopa w wersji bodajże 2 lub 3. Nie muszę dodawać, że żadne magiczne automaty nie wchodziły w rachubę. Co byś @Rosward w takiej sytuacji zrobił? ;)

Dodam, że nie kryje się w tym pytaniu żadna sztuczka ani pułapka. Można ten problem rozwiązać tylko funkcjami PS.

whyME   3 #139 11.11.2014 23:49

Miałem okazję pobawić się kilkanaście godzin MacBookiem Pro z 2012r. (retina, ssd, itp.) i tak sobie myślę, że gdy wziąć pod uwagę ile MacBooki Pro kosztują, to faktycznie trudno pojąć, co ludzie (profesjonalni graficy to inna bajka) widzą w tych maszynkach poza walorami estetycznymi. Obecnie, pod tym względem, topowe modele takich firm jak Asus czy Samsung (oczywiście nie tylko) nie mają się absolutnie czego wstydzić, tym bardziej jeśli chodzi o jakość wykonania i wydajność. Ceny ich laptopów są przynajmniej 30% niższe niż MacBooków Pro.
Jeśli chodzi o systemy operacyjne na platformach Mac i PC, to zarówno w OS X, jak i w Windows są rzeczy irytujące i takie, których bardzo brakuje w codziennym użytkowaniu i chyba nie ma nikogo, kto nie stosowałby programów firm trzecich, żeby sobie pracę uprościć i zautomatyzować pewne czynności.

Tak ogólnie rzecz biorąc, to ta kłótnia jest ciekawsza od wpisu na blogu ;) bo w zasadzie i tak niczego nowego się nie dowiedziałem, ale dyskusja jest bardzo emocjonująca :D Jeżeli odbędzie się spotkanie Pani Xanthii z komentującymi na przyszłym HotZlocie, to bardzo chętnie zobaczyłbym relację :D

A tak zupełnie z innej beczki, to trzeba Apple pochwalić za to, że byli w stanie zaoferować sprzęt wyświetlający 5k przy 60Hz w konkurencyjnej cenie, bez uprzykrzania życia użytkownikom (chociaż wszystko wyjdzie w praniu). To jest prawdziwa innowacja (szkoda, że jedyna).

Rosward   10 #140 11.11.2014 23:58

@Siplas:W wersjach 2 i 2.5 - krzywe i podgląd histogramu (hardcore). Od wersji 3 można było walczyć za pomocą duplikowania warstw i odpowiedniego mieszania. Oczywiście to w przypadku jakichś błędów w naświetleniu, bo korekta barwna na samym histogramie to rosyjska ruletka.

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #141 12.11.2014 00:00

@stasinek: być może masz racje, jednak z punktu widzenia zwykłego użytkownika, safari na słabszym Macu (czasy jeszcze G4) działało lepiej niż ta sama wersja safari na Windows. Stad moje podejrzenie, że Apple celowo je "uwaliło".

Rosward   10 #142 12.11.2014 00:01

@Xanthia: A miało być merytorycznie z odpowiedziami na pytania...

Siplas   8 #143 12.11.2014 00:12

@Rosward: Dokładnie, ale to wcale nie musiał być hardcore :) Ta metoda sprawdza się idealnie w 90% przypadków nawet dzisiaj.

Wszystko odbija się od balansu bieli.

Szukamy na zdjęciu obszaru, o którym wiemy, że jest (może być) biały - obrus na stole, kołnierzyk koszuli, suknia panny młodej. Następnie przywołujemy okno Levels, wybieramy kanał Red i z wciśniętym Option (Alt) przesuwamy prawym suwakiem (biały trójkącik). W chwili naciśnięcia myszki ekran stanie się czarny, ale przesuwając suwak zaobserwujemy, że zaczną się na nim pokazywać jasne punkty. Przesuwamy do tego momentu, w którym jasne punktu zaczną pojawiać się na tym wybranym przez nas obszarze. Operację powtarzamy dla każdego kanału.

Po zakończonej operacji sprawdzamy zawartość kolorów w wybranym obszarze, powinno to być 255,255,255 (mniej więcej).

I gotowe. W zdecydowanej większości takich szybkich sytuacji ta metoda sprawdza się naprawdę dobrze, a jeżeli wykonujemy ją na kolorowym monitorze, to przy lichych zdjęciach daje to dobrą podstawę do dalszej obróbki.

Nie zastąpi prawdziwej zaawansowanej korekty, ale bywa przydatne :)

Siplas   8 #144 12.11.2014 00:20

@whyME: Ceny faktycznie nie są fajne :], ale aż tak źle to z tym nie jest. Jestem akurat na etapie przygotowań do zakupu nowego laptopa i oczywiście szykuję się na MBP 15 Retina, ale rozważałem też zakup Della XPS-15. To naprawdę dobra maszyna, solidnie wykonana z ekranem lepszym niż Retina o bardzo zbliżonych parametrach. Bawiłem się nim przez tydzień i wrażenia naprawdę niezłe.

Jednak chyba wygra MBP, bo różnica w cenie nie jest aż tak duża, a przyzwyczajenie robi swoje.

  #145 12.11.2014 00:36

@Xanthia: "Chłopaki z myapple.pl i spidersweb.pl, darujcie sobie, jak podrzucę ten wątek ogrodnikowi Januaremu cała Polska będzie się z was śmiać ;) I tak. Znam go ;) Ale to nie ja "

Pewnie Polska nie będzie się śmiała z nich bardziej, niż Wykop z Ciebie Nemka. Współczuję dobrymprgramom, że wykopowy troll postanowł zamieszkać tutaj. Jest jednak nadzieja, że pójdzie sobie dalej za jakiś czas. Musićie ja jakoś zakopać, koparką najlepiej.

whyME   3 #146 12.11.2014 00:47

@Siplas: Na teraz, to pewnie MBP faktycznie byłby lepszy. Z drugiej strony nie wiadomo, co Windows 10 przyniesie w kwestiach pracy na ekranach w rozdziałkach 2k, 4k, czy 5k. Jeżeli skalowanie w końcu będzie działać jak należy, to na pewno dla grafika ekran o wyższej rozdzielczości dawałby większy komfort pracy (np. na Dellu XPS). Jest masa oprogramowania (w tym pewnie spora część jest free), która pomaga w przesiadkach z jednego systemu na drugi (tak żeby nie zmieniać wszystkich przyzwyczajeń, bo brakuje takiej, czy innej funkcji ;) ), więc można to jakoś przeboleć... Z drugiej strony, gdybyś faktycznie był nastawiony na zmiany, to nie brałbyś MBP pod uwagę, więc chyba doradzanie Windowsowych maszynek mija się z celem ;)

Siplas   8 #147 12.11.2014 00:57

@whyME: Niekoniecznie :) Przez około rok jako drugi telefon miałem HTC 8S z Windows Phone 8 na pokładzie i było to jedno z bardziej sympatycznych "rozczarowań" tego czasu. Ja w tym systemie widzę potencjał, moja córka przesiadła się z LG (Android) na Nokię i taż jest autentycznie zachwycona. Jeżeli 10-tka będzie lepsza, to kto wie, może i laptop z Windows u mnie zagości. ;) Na Dellu też miałem Win8 i z ekranem dotykowym działało to wzorowo.

TomaszK-Poz   8 #148 12.11.2014 01:35

@Siplas: Czy mógłbyś podać nazwę firmy lub fragmenty nazwy, gdzie kupiłeś matrycę ? Zastanawiam się na przeróbką mojego hp probooka, bo ślepnę od ekranu (albo czas na okulary) i myślę, aby wstawić coś lepszego. Na wymianę całego kompa za bardzo nie mam ochoty (ten wół roboczy ma 1,5 roku), ale męczy mi strasznie oczy.

Autor edytował komentarz.
MariuszEm   4 #149 12.11.2014 01:38

@Xanthia: Widzę, że wywiązała się dyskusja na rzeczowe argumenty ("Jak Ty gimnazjum skończyłeś." - podobno jest to typowy tekst osoby na poziomie tegoż).
Kurka, przepraszam wszystkich. Nakarmiłem:/

Siplas   8 #150 12.11.2014 01:56

@TomaszK-Poz: Sprawdź, czy model LTN154U2-L04 będzie pasowała. Mam nówkę nierdzewkę, oddam za koszty przesyłki.

TomaszK-Poz   8 #151 12.11.2014 02:36

@Siplas: Dzieki za propozycje, ale nie te proporcje (u mnie 1600x900) i mysle o IPS. A jaka była nazwa sklepu lub jej fragment ?

Siplas   8 #152 12.11.2014 03:05

@TomaszK-Poz: Ja swoją kupiłem przez Alliexpress, ale możesz spróbować bezpośrednio w Polsce w http://recomit.pl. Może się okazać, ze dostaniesz w podobnej cenie (licząc transport). Ja moją musiałem kupić w Chinach bo ceny w Polsce i okolicach oscylowały w okolicach 700-900 zł :/

Xanthia   11 #153 12.11.2014 03:57

@Siplas: @Rosward: Każdy adept DTP z poza rezerwatu sadowniczego wie (no dobra, nie każdy, właściwie mało kto wie:), że maksymalne zabarwienie do gazety to zwykle 200 - 240% CMYK (normalnie 300% CMYK) do tego dochodzi % punktu rastrowego. Chociaż ktoś kto pracuje tyle lat w gazecie jak to opisujecie powinien znać te detale na pamięć. I taką konwersję zrobić z palcem w nosie nawet na monitorze BW ale wg jakiegoś schematu a nie balansu bieli. Od tego są narzędzia, pod klawiszami Ctrl + Shift + K. Tam można ustawić zarówno % czarnego (w różnych drukarniach różnie tego wymagają, 90%, czasem 80%) jak i maksymalne zabarwienie CMYK. A dopiero potem używa się ew poziomów aby "podkręcić" zdjęcie by nie wyglądało zbyt dziwnie. Zwykle po prostu używa się profilu ICC z drukarni. I tyle w temacie.
Ehhh mac userzy ze studia graficznego - fachowcy od "balansu bieli i lewego entera"...

@Rosward aż Ci odpisze bo pytanie ciekawe ;)
"1. Jak ustawisz błyskawicznie guildeline precyzyjnie na 17px? Znasz jakąś wbudowaną funkcję, by to uzyskać?"
Shift do 15 i zoom?

Autor edytował komentarz.
  #154 12.11.2014 07:50

@macminik: a które to oprogramowanie jest wydajne na Japku ? :D to że coś jest zintegrowane i uruchamia się... nie oznacza za raz, że jest wydajne. Ej, Panie redaktorze.. ja rozumiem miłośc do Jabłek ale bez przesady ;)

Rosward   10 #155 12.11.2014 08:57

@Xanthia: Jeśli mowa wymianie wspomnień z Siplasem, to nawet średnio rozgarnięty szympans powinien zauważyć, że dotyczyła ona początku lat 90, kiedy Photoshop mieścił się na jednej dyskietce i miał trochę skromniejsze możliwości, a czasy były siermiężne. W desperacji metoda Siplasa była jak najbardziej do zastosowania, choć ja osobiście nie zaryzykowałbym korekcji barwnej bez wglądu do oryginału i poprzestałbym na wydobyciu szczegółów ze świateł i cieni. No, ale tego Cię chyba nauczyli na szkoleniach z Photoshopa w kółku gospodyń...
Piszesz: "do tego dochodzi % punktu rastrowego". Jak już przepisujesz z Google'a, to przynajmniej dokładnie, bo chyba chodziło Ci o "dot gain", czyli przyrost punktu rastrowego.
I wreszcie: "Shift do 15 i zoom" - czyli ustawiam sobie Twoją metodą 15px, powiększam i rzeźbię te 2px? Zaiste, sto razy szybciej niż wpisać wartość w GuideGuide... Ehhh fachowu od googlowych wykopalisk... Nawet nie wiesz, jakie głupoty wypisujesz - albo wiesz, tylko ni cholery się nie przyznasz, skąd bierzesz pytania do swoich quizów.

pocolog   12 #156 12.11.2014 08:59

@Xanthia: A na 373px to 74 razy z shiftem i zoom? :D Szybko sie ucze? :)

ichito   11 #157 12.11.2014 09:23

Tu się przyda jeden komentarz...dla wszystkich zeciekle broniących samych siebie
"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
Niepokonanym
Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką, której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas"
(PERFECT)

  #158 12.11.2014 11:15

kriters64: "wirtualne pulpity - już niedługo natywnie będą w Windows 10 ;)"

Bardzo długo czasu geniusze od MS potrzebowali czasu by uznać że coś co w Linuksie jest od zawsze jest przydatne i wygodne :)

A wystarczyło zainstalować z płyty PowerTools już nie pamiętam czy z 95 nawet były dostępne ....

krisp   5 #159 12.11.2014 11:38

Pamiętam swoje przejście ale z windows na maca i sam miałem problem z przyzwyczajeniem się do położenia tych magicznych dwóch klawiszy, Po miesiącu już prawie się nie myliłem a było to dwa lata temu. Teraz jazda na macu i na windows nie sprawia problemu. Jednak gładzik w macu jest niedościgniony i pomimo jakiegoś programiku na windows i tak korzystam pod win z myszki a na macu z gładzika.

  #160 12.11.2014 11:39

"Tak więc człowieku, egzaltujesz się nieistotnymi "parametrami technicznymi", jakbyśmy żyli w czasach Amigi, gdzie walczyło się o każdy cykl procesora. Demoscena ryje beret najwyraźniej.

Dzisiaj mamy już pierwsze komputery z Broadwellami, mocy obliczeniowej więcej, niż nawet profesjonalista potrzebuje na co dzień... - i w tym świecie Apple sprzedaje swoje spójne user experience. Jak nie raz mówiłem, idzie mu to świetnie, bo nikogo poza Tobie podobnymi nie interesują "parametry techniczne". "

A potem wielu powie o lagującym Androidzie. Korzystając z takich programów jak Maxthon for Android - można jak najbardziej odnieść takie wrażenie. Zreszta na słabszych petetach jest podobnie. Deweloperzy nie optymalizują tylko myślą życzeniowo, podobnie jak Pan. No bo każdy sprzęt jest wydajny i robiony pod konkretną maszynę (Apple). A potem jak jest port na mobile, nie da się już nic zrobić i trzeba wysłuchiwać biadoleń.

eimi REDAKCJA  17 #161 12.11.2014 12:55

@Cuduś (niezalogowany): między wydajnością procesorów ARM (na których zwykle Android działa) a wydajnością Broadwelli Intela, nawet mobilnych, jest przepaść.

Na tym etapie można już przestać walczyć o optymalizację każdego cyklu... można skupić się na "user experience". I widać, że w strategii marketingowej producentów to jest. Microsoft nie mówi, że Lenovo Yoga 3 ma tyle a tyle gigaherców. Mówi, że można ustawić z niego namiocik :D.

Xanthia   11 #162 12.11.2014 13:05

@Rosward:
"Jeśli mowa wymianie wspomnień z Siplasem, to nawet średnio rozgarnięty szympans powinien zauważyć, że dotyczyła ona początku lat 90, kiedy Photoshop mieścił się na jednej dyskietce i miał trochę skromniejsze możliwości, a czasy były siermiężne. "
Znając realia obawiam się, że podejście do niektórych tematów macie takie jak kiedyś. Pamiętam moje dyskusje na forum myapple w dziale DTP, panowie mieli metody jak z tamtych lat. Dosłownie z lat 90tych zeszłego stulecia i podobnie jak wtedy kombinowali. Wyzywanie mnie od małpy też wiele Ci nie pomoże, po prostu pokazuje niski poziom komentarzy jaki osiągają fani Apple gdy zada im się parę trudnych pytań, na które nijak nie potrafią odpowiedzieć :) I tu nie chodzi o te proste z grafiki :D

Parę prostych pytań i echo odpowiedzi. Nie wstyd wam? Gdzie te certyfikaty Maków Pro? Gdzie procent zgodności Retin z AdobeRGB? Jak Apple obeszło ograniczenia większości monitorów 4k na PC i uzyskało 60Hz?

"I wreszcie: "Shift do 15 i zoom" - czyli ustawiam sobie Twoją metodą 15px, powiększam i rzeźbię te 2px? Zaiste, sto razy szybciej niż wpisać wartość w GuideGuide...
Nie używam takich rozszerzeń, bo przeważnie nie potrzebuję takich ustawień, w Photoshopie, wystarczają mi te możliwości, które on wbudowane. Co innego InDesign, ale tam działa to z automatu, po prostu wpisuje się wartość, można nawet napisać +10 albo -98 :)
Nawet jeśli robię layout do jakiejś stronki, mam do niej templatki z liniami pomocniczymi zależnie od potrzeb, słyszałeś o 960px? :)

"W desperacji metoda Siplasa była jak najbardziej do zastosowania, choć ja osobiście nie zaryzykowałbym korekcji barwnej bez wglądu do oryginału i poprzestałbym na wydobyciu szczegółów ze świateł i cieni. "
Jeśli znasz drukarnię, to wiesz jak wyjdzie dana fota. Biorąc pod uwagę czy masz dobrze skalibrowany monitor i jakiś przykładowy wydruk zdjęcia które można podejrzeć. Po paru latach pracy w takich warunkach to się wie na czuja i tak zwane oko.
Normalnie do takich rzeczy robi się proofy, albo siedzi z drukarzem (i czasem z próbnikiem w łapce) przy maszynie by ew coś podkręcił. Pamiętam jak robiliśmy katalog firmy produkującej kostkę brukową. Było tam sporo zdjęć próbek, które nijak nie chciały się wpasować po zrobieniu proofu (a nawet kilku) w to co fotografowaliśmy po mimo właściwego profilu i skalibrowania monitorów. Dopiero przy maszynie na żywca to pan drukarz poprawiał, bo klient był akurat z tych bardziej wymagających i chciał osiągnąć jak najlepszą zgodność tego co na papierze z kolorem w rzeczywistość. Co samo w sobie było dość trudne i uzależnione od aktualnego oświetlenia.

"Piszesz: "do tego dochodzi % punktu rastrowego". Jak już przepisujesz z Google'a, to przynajmniej dokładnie, bo chyba chodziło Ci o "dot gain", czyli przyrost punktu rastrowego."
Tak się składa, że w ustawieniach Photoshopa, o których pisałam wcześniej dot gain jest wyrażony w procentach panie znawco :)

@pocolog Nie wiesz jak działa ta funkcja, więc się nie naśmiewaj. Po prostu jedziesz myszką do określonej wartości ciągnąć linię. Można też zrobić inaczej, narysować sobie prostokąt, od jakiegoś czasu PS pokazuje wielkość obiektów przy ich tworzeniu (chyba od CS6). Tak czy inaczej nie potrzebowałam jeszcze dodatku typu GuideGuide w Photoshopie. Ale sam w sobie jest ciekawy.

@ichito To złaź, tylko się nie potknij :D

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #163 12.11.2014 13:23

@Xanthia: Nie używasz rozszerzeń - Twoja sprawa; ja używam, bo mi tak wygodniej.
Co do Siplasa - przestań teoretyzować. On napisał o takim skrajnym przypadku i co można w nim zrobić w Photoshopie. On pisał o czarno-białym monitorze, a Ty o skalibrowanym kolorowym - dostrzegasz tę subtelną różnicę? Wymądrzałaś się nie na temat.
Mnie chodziło o to, że jak już się popisujesz, to nie opuszczaj ważnego tu terminu PRZYROST, bo to o niego chodzi - żeby się farba nie rozlewała poza obszar. To, że się go wyraża w procentach, to jakoś udało mi się zapamiętać.
O tym podkręcaniu kostki brukowej to nawet film miał powstać, sensacyjny, ale uznano, że byłby on zbyt drastyczny - publiczność mogłaby nie znieść widoku poprawiania maszyny na żywca...
A pytania o technikalia Apple kierujesz nie pod tym adresem - napisz do firmy, chętnie Ci odpowiedzą, bo sława Xanthii na pewno już do Cupertino dotarła.

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #164 12.11.2014 13:36

@Rosward: "O tym podkręcaniu kostki brukowej to nawet film miał powstać, sensacyjny, ale uznano, że byłby on zbyt drastyczny - publiczność mogłaby nie znieść widoku poprawiania maszyny na żywca..."
Byłeś kiedyś w drukarni? Zdziwiłbyś się, jak często koryguje się tam parametry mieszania farb aby osiągnąć np identyczny kolor jak na starym folderze, choć np klient zażyczy sobie innego papieru na okładce a innego na teczce.

"Mnie chodziło o to, że jak już się popisujesz, to nie opuszczaj ważnego tu terminu PRZYROST, bo to o niego chodzi" Ok :)

"Co do Siplasa - przestań teoretyzować." Wiem, że początki DTP do łatwych nie należały, ale powtarzam, metody makuserów z tamtego forum były archaiczne, np używali wydruku do ps a potem Distillerem jechali. W czasach gdy większość porządnych drukarni sama albo oferowała sprawdzanie ripów (co nie jest do końca najlepszym pomysłem, ale robili to na własną odpowiedzialność) albo podsyłała ripy do ew korekty.
Nie wiem jak przy Quarku, ale przy składaniu InDesignem i eksporcie do PDF nigdy nie miałam problemu obchodząc się bez Distillera. I jakoś mało kto pisał tam akurat o Quarku. Być może drukowali w drukarniach gdzie do dziś składa się rzeczy w Corelu 9? :)

"A pytania o technikalia Apple kierujesz nie pod tym adresem - napisz do firmy, chętnie Ci odpowiedzą, bo sława Xanthii na pewno już do Cupertino dotarła."
Nie ukrywajmy, pytany o certyfikat nie wiedziałeś nawet o co chodzi ;) Co do Retiny jako grafik powinieneś być ciekawszy w tym temacie, w końcu chodzi o Twoją pracę. Widać jednak, że wartość zgodności z AdobeRGB za wysoka nie jest, bo inaczej Apple by się tym pochwaliło.

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #165 12.11.2014 14:04

@Xanthia: Drukarnia to tam, gdzie są takie duże maszyny, które bardzo hałasują i gazety z nich wypadają? No, to kiedyś byłem z wycieczką...
Podgląd Distillerem był bardzo dobry, widać było od razu, co będzie w druku, a dodatkową zaletą było to, że robiło się to na miejscu w studio i był czas na ewentualne poprawki.
In Design - eksport do PDF - bez Distillera? Albo luki w teorii, albo za duży skrót myślowy. Dawniej Distillerem robiło się PDFy, które służyły za wglądówki, bo drukarnie drukowały z plików PS. W InDesign Distiller był niejako wbudowany w program - to właśnie on generował wyjściowe PDFy, stąd etap pośredni (wglądówki) stał się zbędny. Czyli albo za duży skrót, albo jednak nie wiesz, jak to z tym było...
O Quarku wiem niewiele, bo w dawnych czasach moja firma posługiwała się PageMakerem, a potem InDesignem - tak sobie ówczesny szef studia ustawił.

Xanthia   11 #166 12.11.2014 14:34

@Rosward:
" Drukarnia to tam, gdzie są takie duże maszyny, które bardzo hałasują i gazety z nich wypadają? No, to kiedyś byłem z wycieczką... "
Nie koniecznie akurat drukarni gazet, a maszyny są różne, zależnie od drukarni siedzisz w cieplutkim i w miarę cichym pokoju przy panelu sterowania a jakiś adept sztuki drukarskiej przynosi Ci efekty pracy ;)

"In Design - eksport do PDF - bez Distillera? Albo luki w teorii, albo za duży skrót myślowy. Dawniej Distillerem robiło się PDFy, które służyły za wglądówki, bo drukarnie drukowały z plików PS. W InDesign Distiller był niejako wbudowany w program - to właśnie on generował wyjściowe PDFy, stąd etap pośredni (wglądówki) stał się zbędny. Czyli albo za duży skrót, albo jednak nie wiesz, jak to z tym było... "
Zaraz zaraz. Z tego co pamiętam i czego mnie uczyli kiedyś drukowało się z InDesigna do ps przez drukarkę postscriptową, a potem w Distillerze generowało PDFy by uniknąć problemu z czcionkami (np z glifami czy polskimi znakami), albo po prostu po to, bo drukarnie preferowały pliki ps.
Potem stało się to zbędne, bo InDesign generował PDFy wystarczająco dobrze. Chociaż pamiętam, że jazda kiedyś była, bo jakaś egzotyczna drukarnia, która miała robić nadruki na kubkach zażyczyła sobie właśnie pliku ps a drukarka PS nie chciała działać na Vistach 64bit jakie wtedy mieliśmy ;) Nie pamiętam jak to obeszliśmy, ale się udało.
Ale plików ps używało się chyba jeszcze w czasach CS2. Ripy i tak zawsze oglądaliśmy, tak na wszelki wypadek, ale nie było z tym problemów, a dawało dodatkowy czas, jak kiedyś klient zatwierdził projekt do druku a potem okazało się, że niezbędne będzie jeszcze jedno logo w ostatniej chwili.

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #167 12.11.2014 14:53

@Xanthia: Ehh, były czasy - aż łza się w oku kręci... Drukowało się do pliku przez driver Linotronica 330 albo 530 ze stosownym profilem... A potem właśnie taki plik PS puszczało się dla wszelkiej pewności przez Distillera.
Jak wiesz, Windows jest mi trochę obcy, ale o ile pamiętam to XP był ostatnim, na którym dawało się uruchomić Adobe PSPrinter. Od Visty były już kłopoty, ale tego - ani jakie były tego obejścia - już nie wiem.
Nie pamiętam od której wersji InDesigna Distiller był w niego wszyty - w CS3 niemal na pewno, CS2 - nie wiem.
Co do drukarni - to był żart, zdarza mi się od czasu do czasu tam chodzić, ale na co dzień to nie moja działka, ja się zajmuję fotografią. To, co obrobię, dostaje operator DTP i on się już bawi w poligraficzne niuanse. Te doświadczenia z PSami to już przeszłość, dość odległa.

  #168 12.11.2014 15:29

@eimi: Nie rozumiem dlaczego miałbym przeznaczać więcej zasobów niż jest to koniecznie. Mając na myśli zwłaszcza zwykłą przeglądarkę. Można lepiej, no to dlaczego nie korzystać z tego?
Nie wspominając już o maszynach, które mają na sztywno ustalane maksymalne wykorzystywanie zasobów. Tak jest w wirtualizacji. Jak sobie wrzucisz do wirtualnej maszyny Win7 i tam działa zamulacz Maxthon i kilka innych zasobożernych programów, to wszystko sypie się jak domek z kart. Narzut jest coraz większy i potrzeba coraz więcej pamięci i procka, żeby to wszystko działało jak powinno.

Xanthia   11 #169 12.11.2014 17:34

@Rosward:
"Ehh, były czasy - aż łza się w oku kręci... "
Jak się porówna CS2 do tego co jest teraz... A jednak działało ;)

"Drukowało się do pliku przez driver Linotronica 330 albo 530 ze stosownym profilem"
Myśmy chyba mieli Agfę44 ale nie pamiętam na 100% nazwy i nie chcę wprowadzać w błąd.

"Nie pamiętam od której wersji InDesigna Distiller był w niego wszyty - w CS3 niemal na pewno, CS2 - nie wiem. "
U nas był skok od razu z CS2 do CS4. Trochę późno ale lepiej tak niż wcale ;)

"Co do drukarni - to był żart, zdarza mi się od czasu do czasu tam chodzić, ale na co dzień to nie moja działka, ja się zajmuję fotografią."
Mnie się wizyty w drukarniach zdarzały często. A fotografią produktową też się zajmowałam. Właściwie, czego ja nie robiłam? :P No i oczywiście pełne przygotowanie do druku, czasem z jakichś dziwnych plików z Corela. Ale była zabawa...
"Te doświadczenia z PSami to już przeszłość, dość odległa."
Kiedyś chyba jeszcze uczyli postscripta w szkole...

@Cuduś (niezalogowany) Daj spokój. Dla @eimi parametry się nie liczą tylko ładny wygląd i japko na obudowie ;) Swoją drogą na wirtualnej maszynie Windows chodzi lepiej niż natywnie OS X ;)

Siplas   8 #170 12.11.2014 17:41

@Xanthia: Droga Pani, czy naprawdę jest Pani przekonana, że będąc w sumie anonimową można tak jawnie obnosić się ze swoim brakiem kindersztuby oraz pospolitą ignorancją? Naprawdę wierzy Pani w to, że mi lub dowolnej innej osobie z długoletnim doświadczeniem w branży zaimponuje Pani swoją znajomością ustalania wielkości współczynnika TAC lub TVI? Proszę się ogarnąć, fakt, że widziała Pani maszynistę offsetowego mieszającego farbę w kałamarzu być może daje Pani +5 do samopoczucia, ale nie czyni z Pani fachowca. Umiałaby Pani ustawić TAC widząc tylko ryzę lub rolę papieru, na którym ma Pani wydrukować swój projekt? Chce nas Pani uczyć fachu, bo w helpie Photoshopa coś Pani wyczytała? Ta moja gazeta o niskich standardach dysponuje jedną z największych w Polsce drukarni rotacyjnych, z wyposażeniem, które być może widziała Pani tylko na obrazku lub filmie. I chce mi Pani wciskać jakiś kit o proofach, RIP-ach i innych pierdołach? No błagam, litości. I może odrobinę pokory. Czy ma Pani pojęcie, jak wygląda workflow przy takiej produkcji, gdy dziennie z maszyny schodzi 5-6 milionów egzemplarzy różnych wydawnictw? Teczka z kostką brukową??!! To jakieś żarty.

Pani klient marudził przy kolorze okładki? 1500 nakładu? Zgadłem? A nie trafił się Pani przedstawiciel klienta, który z densytometrem w ręku co 100 tys. egzemplarzy schodzących z maszyny sprawdzał jakość druku? I po 2 milionach z planowanych ośmiu kazał zatrzymać druk i poprawiać? Widziała Pani kiedyś jak się zatrzymuje maszynę rotacyjną drukującą 60 tysięcy na godzinę? A może widziała Pani, jak wygląda zryw na takiej maszynie? Polecam, może jakaś wycieczka do prawdziwej drukarni, tak na całą zmianę od 13 do 5 rano. Po kilku takich wizytach i bezpośrednim udziale w procesie druku możemy zacząć rozmawiać i będę mógł spróbować przekazać Pani trochę mojego doświadczenia.

Ale zanim tak się stanie, naprawdę, tak po ludzku sugeruję Pani odrobinę pokory i zwykłego szacunku do pracy innych.

Xanthia   11 #171 12.11.2014 18:05

@Siplas: Wow, stało się, opowiedziałeś mi, pani możesz sobie darować ;)
"Umiałaby Pani ustawić TAC widząc tylko ryzę lub rolę papieru, na którym ma Pani wydrukować swój projekt?"
Nie, nie umiałabym. Jestem grafikiem DTP a nie drukarzem :) Moja praca ograniczała tylko do takich prozaicznych rzeczy jak :
•projektowanie i przygotowanie do druku katalogów, folderów, reklam, stron www, mailingów, animacji, banerów, plakatów, zaproszeń, gazetek, kalendarzy, druków, opakowań, tworzenie wykrojników, szablonów etc.
• projektowanie i przygotowywanie elementów do tłoczeń i złoceń metodą hot-stamping,
• sitodruk, UV, nadruki, grawer na gadżetach reklamowych, puszkach do napojów i opakowaniach
• projektowanie reklam zewnętrznych, tablic, banerów, kasetonów, billboardów, pylonów, liter podświetlanych i przestrzennych, przygotowywanie projektów na samochody z folii wylewanej
• projektowanie (highpoly) i przygotowanie wizualizacji 3d (reklama zewnętrza, gadżety i inne)
• administracja wewnętrzną siecią, serwerami, serwerem CRM
• sesje zdjęciowe, zdjęcia produktowe
• kontakt z drukarniami i firmami poligraficznymi, nadzór nad wykonywanymi projektami (również w drukarni)
• kontakt i współpraca z klientami kluczowymi, nadzór nad realizacją i poziomem merytorycznym zleceń, udział w konkursach, rekrutacja pracowników, organizacja pracy, aktywny udział w rozwoju firmy
(wkleiłam sobie z CV :P)
Teraz bym sobie mogła jeszcze dopisać tworzenie szablonów w html + css :P

" Chce nas Pani uczyć fachu, bo w helpie Photoshopa coś Pani wyczytała? Ta moja gazeta o niskich standardach dysponuje jedną z największych w Polsce drukarni rotacyjnych, z wyposażeniem, które być może widziała Pani tylko na obrazku lub filmie. I chce mi Pani wciskać jakiś kit o proofach, RIP-ach i innych pierdołach? No błagam, litości. I może odrobinę pokory. Czy ma Pani pojęcie, jak wygląda workflow przy takiej produkcji, gdy dziennie z maszyny schodzi 5-6 milionów egzemplarzy różnych wydawnictw? Teczka z kostką brukową??!! To jakieś żarty."
No jakieś żarty to są panie @Siplas :) Chyba mówimy o różnych rzeczach. Choć śmiem twierdzić, że przygotowanie do druku jakiegoś wydawnictwa niewiele różni się od przygotowania 100-200 stronicowego folderu, a takie rzeczy robiłam nie raz i nie piętnaście. Tyle, że w przeciwieństwie do Ciebie, przeważnie takie rzeczy jeszcze wcześniej projektowałam :)

"Chce nas Pani uczyć fachu, bo w helpie Photoshopa coś Pani wyczytała?"
Tu bym Cię mogła mile zaskoczyć :) Chciałabym widzieć jak sobie radzisz z importem danych z bazy danych klienta w XMLa do InDesigna z opisem i linkami do zdjęć i opisem w tabelkach, a było tego ze 3 tysiące produktów. I w tym akurat zadaniu, nikt, nie umiał mi pomóc. I jak fajnie długo InDesing renderował potem te pliki, piękne czasy.

"Pani klient marudził przy kolorze okładki? 1500 nakładu? Zgadłem?"
Nie pamiętam dokładnie, ale zlecenie było na jakieś 50-60 tys.

" A nie trafił się Pani przedstawiciel klienta, który z densytometrem w ręku co 100 tys. egzemplarzy schodzących z maszyny sprawdzał jakość druku? "
Zdarzały się i takie nakłady. Nie pracowałam przy produkcji gazet. Co najwyżej gazetki reklamowe (kilkaset produktów, ogromny nakład, kijowe foty, albo brak fot). I wcale tego nie ukrywam. A tak, jeszcze przygotowywałam do druku jakieś dziwne pliki, co to robił grafik chyba w Chinach, i nie było znaczenia czy w InDesignie czy w Corelu, takie kwiatki były, że ręce opadają. Ciekawe jakie Ty masz doświadczenia w tym co ja robiłam, podejrzewam, że raczej niewielkie, choć - oczywiście mogę się mylić - więc nie określam tego z góry :)

Autor edytował komentarz.
Siplas   8 #172 12.11.2014 18:20

@Xanthia: "Umiałaby Pani ustawić TAC widząc tylko ryzę lub rolę papieru, na którym ma Pani wydrukować swój projekt?"
Nie, nie umiałabym. Jestem grafikiem DTP a nie drukarzem :) Moja praca ograniczała tylko do takich prozaicznych rzeczy jak :

No przepraszam, dzisiaj faktycznie w DTP tego terminu się nie używa - TAC (Total Area Coverage) to to samo co fotoszopowe CMYK 300%.

Xanthia   11 #173 12.11.2014 18:29

@Siplas: Nie ma sprawy, każdemu zdarza się pomylić :) Tak czy inaczej patrząc na ryzę papieru nie potrafiłabym tego ustawić, to zajęcie dla drukarza. Ja trzymam się profili ICC danych drukarni, reszta to już nie moja działka, no chyba, że coś trzeba na szybko to wiadomo 200-240% gazeta, 300% inne rzeczy :)

Autor edytował komentarz.
  #174 12.11.2014 19:42

Xanthia -Nemka dostarcza tu nie złej rozrywki i nawet nie zdaje sobie sprawy że wciąga się ją w otchłań a ona z uporem capa dalej ciągnie swoją grę.Tak dobremu serwisowi jakim są DP przytrafił się szczególny przypadek osoby,która aby postawić na swoim jest zdolna do wszystkiego.Czas pokaże co będzie dalej i pewnie spotka ją taki sam los co na Wykopie.

  #175 12.11.2014 21:37

@Xanthia: Dla @eimiego zwiecha sprzętu to jest "user experience" :D Mimo że powinno się mieć pozytywne odczucia (z definicji) - mamy negatywne. Przynajmniej każdy normalnie myślący człowiek tak powinien to odbierać. Albo eimi sam sobie zaprzecza, albo lubi jak ma zwis w najmniej oczekiwanym momencie? :D

sosen86   5 #176 12.11.2014 22:27

@whyME: Macbook Pro to rzeczywiście przesadzona cena ale jeśli już mówimy o rynku mobilnych notebooków to już Macbook Air wypada bardzo korzystnie a często jest tańszy niż podobny notebook z Windowsem.

Xanthia   11 #177 12.11.2014 22:47

@Anonim (niezalogowany): "Czas pokaże co będzie dalej i pewnie spotka ją taki sam los co na Wykopie."
Czyli będę w pierwszej dziesiątce wg rankingu, wygryzę największą małpę z moderatorek (ekfik32), doprowadzę do bana najzagoźalszego adewrsarza (deszcz kotletów) i pól roku będę się śmiać z błędów administracji (w tym płaczu tegoż deszcza kotletów za perma). Chyba nic bardziej miłego mnie nie spotkało, ale dzięki. Tu mi wystarczy brak @eimi ;) Resztę bardzo lubię ;)

Autor edytował komentarz.
Xanthia   11 #178 12.11.2014 22:51

@Cuduś (niezalogowany): Cóż @eimi żyje we własnym świecie gdzie "Apple ze swoim iOS 8 na urządzeniach mobilnych i OS X Yosemite na komputerach osobistych jest w stanie zaoferować znacznie bardziej spójne i wygodne doświadczenie użytkownika" ;)

moh3r   11 #179 12.11.2014 23:07

@Xanthia: Zdajesz sobie sprawę, że "doświadczenie użytkownika" jest czysto subiektywne? Nie trzeba żyć we własnym świecie, żeby preferować OS X (albo inną platformę niż zatwierdzona "znakiem jakości X").

Autor edytował komentarz.
  #180 12.11.2014 23:24

Jeżeli masz touchpad Synaptics, możesz wypróbować te sterowniki: ftp://ftp.hp.com/pub/softpaq/sp51001-51500/sp51498.exe
Robią one użytek z multitouch na każdym touchpadzie, który jest w stanie go obsłużyć.
Sam używam ich na moim ThinkPadzie T61 (oficjalne ze strony Lenovo z niezrozumiałej dla mnie przyczyny nie obsługują gestów) i muszę przyznać, że jest to naprawdę wygodna sprawa - najczęściej używam przewijania dwoma palcami, jak czasami siądę do jakiegoś laptopa nieobsługującego tego sposobu, jakoś dziwnie mi się pracuje :-).

stasinek   11 #181 13.11.2014 06:46

@Cuduś (niezalogowany): zwis w najmniej oczekiwanym momencie nie jest dobry, najlepiej jak stoi kiedy potrzeba,
http://myapple.pl/forum/mac-software/systemy-operacyjne/mac-os/mac-os-10-0-10-4/... "Apple Windows 98" roku pańskiego 2007 - jednocześnie zwisa i stoi a"przycisk reset rulez" :D
https://www.youtube.com/watch?v=0-22EpQOm8c
Poniekąd zgodzę się że ergonomia powinna mieć podstawowe znaczenie.
Ale dziwne ze nawet Apple szczycące się najlepszym user experience zbuduje mega procesor z 4mld tranzystorów w 16nm i dziwne że pakuje Intel Core zamiast AMD skoro nie ma wielkiego znaczenia wydajność? Dziwne że musi szukać pomocy w TSMC jeśli nie ma znaczenia optymalizacja?
Pewnie gdyby każdy pracował w plenerze cieszyłby się długim czasem działania bez kabla bez względu na wszystko, śliczny płaski MacBook z beznadziejną klawiaturą wyspową zrobioną by było taniej - był by tym co do szczęścia wystarczy i nie kupowano iMaków ani PowerMaków dla lepszej wydajności. Pewnie gdyby każdemu właścicielowi laptopa wystarczyły dwa-trzy porty USB nie kupowano by hubów, nie kupowano czytników Blu-Ray gdyby im nie był potrzebny kabel HDMI , gdyby we wszystkich firmach sieć była "zabezpieczona" za pośrednictwem WiFi to by nie potrzebowano RJ45 i Apple nie produkowało by tryliona przejściówek by zaspokoić paranoików albo tych co chcą podłączyć będąc gościem na uczelni projektor z D-SUB, DVI etc. Pewnie gdyby najlepszy touchpad Apple był jedynym wygodnym sposobem sterowania nie byłoby na świecie ani ekranów dotykowych ani myszek a już napewno nie byłoby podkładek pod myszki - cudowna myszka apple jej nie potrzebuje.

Pytanie - jakie cechy są szczególnie mocną cechą sprzętu Apple?
Z dyskusji o Apple czy to systemie czy to sprzęcie można dojść do wniosku że japko zwycięża w każdej kategorii... ma najładniejszy system, najbardziej stabilny, najprostszy, najbardziej pro, najtańszy, najszybszy naj naj naj - tylko schrupać wszystko w jednym. Jakkolwiek podejść - naj!?
Byłoby fajnie ale pod warunkiem - używania kolejno każdej jednej maszyny Apple w każdym zastosowaniu innej ponadto mając wszystkie możliwe przejściówki. I w tym jest pies Apple manii pogrzebany..
Jezus jest odpowiedzia na wszystkie Twoje pytania synu....LOL
Jean-Louis Gassée: http://pl.wikipedia.org/wiki/Macintosh_Classic

Autor edytował komentarz.
  #182 13.11.2014 12:49

Oj @Xanthia, tak kusisz i nęcisz @eimiego, a on nie jest Tobą zainteresowany. Chyba nie lubi osób inteligentniejszych od siebie, zwłaszcza kobiet. A może w ogóle nie lubi kobiet? xD Jak nie będzie reakcji z jego strony, będziesz wiedziała czym to jest spowodowane :D

elfik32 podobno usunęła konto z Wykopu. Tak więc nie miałabyś kogo wygryzać.

eimi REDAKCJA  17 #183 13.11.2014 13:26

No i @Siplas w komentarzu #170 zamknął temat.
@Cuduś, tu nie ma żadnych kobiet. To jest internet.

  #184 13.11.2014 13:41

@eimi: Nie zgodzę się. To jest "internet wedłu eimiego". Dla mnie internet to chaturbate.com, cam4.com, livejasmin.com, czy nasz polskie showup.tv oraz zbiornik. Tam są kobiety, i to jakie :D Piękne panie prezentują swoje wdzięki spragnionym takich uciech. Jeśli kogoś takie stronki nie interesują, nie oznacza to wcale, że one nie istnieją. Trzeba tylko czasem ze światka tech wyjść, żeby zauważyć inne, piekniejsze oblicze internetu.

Xanthia   11 #185 13.11.2014 14:16

@eimi: Szkoda, że nie widziałeś komentarza #171, który punktuje #170. Trzeba być naprawdę ślepym na argumenty, są też inne możliwości. I wcale nie czuję się pokonana przez @Siplas w tym komentarzu, on po prostu robi co innego. A to co ja umiem robić masz wymienione w punktach. I nie, nie czuję pokory. 95% grafików, których znam nie wie nawet połowy tego co ja. Wiem to z doświadczenia. To samo z informatykami.

Jak robiliśmy rekrutację to takie kwiatki wychodziły, że szkoda gadać, ale wymienię kilka.
- chłopak z 6 letnim doświadczeniem (udokumentowanym!) w DTP, zadanie łatwe, zrobić prostą ulotkę A5 4x0 z tekstu w doc i wstawić tam zdjęcie tak aby było szerokości 10cm, wrzucić logo, przygotować do druku i zrobić impozycje na podanym rozmiarze arkusza. Gdzie były haki? Tekst miał opływać zdjęcie, w InDesignie przestawiłam jednostki na cale, a logo miało dwa pantony. Chłopak z 10 minut męczył się znajdując w końcu w internecie przelicznik cale -> milimetry :) Tekst zrobił nie z jednego tylko z dwóch pól tekstowych. Oczywiście pantonów także nie zauważył tak więc zamiast czterech było sześć kolorów. Dodam tylko, że zupełnie nie przejął się wiszącymi spójnikami. Impozycji w ogóle nie umiał zrobić, nie wiedział co to jest :)

- dziewczyna, która nieźle znała Corela zrobiła tak odpustowy projekt ulotki, że zielono-czerwony gradient przy tym wymięka.

- chłopak, po ASP który chwalił się świetną znajomością Photoshopa nie potrafił wyszparować zdjęcia kombajnu, stosował jakieś dziwne techniki zaznaczania przez redukcję jasności (tak się kiedyś wycinało włosy), próbował lassem, szybkim zaznaczaniem, wszystko, tylko nie wycinanie piórkiem. Oczywiście nic mu z tego nie wyszło.

- inny starszy już facet, kilkanaście lat w zawodzie, miał poprawić folder w Corelu (takie pliki się czasem dostawało od klientów) tak, żeby się nadawał do druku. Było tam parę smaczków, które przygotowaliśmy. On nas wszystkich pobił, dodał swoje. Między innymi dodał dwa kolejne pantony, rozwalił w drobiazgi paginację, poprzycinał zdjęcia jakimiś prostokątami a jednej focie zmniejszył rozdzielczość. W pliku były też brakujące fonty, miał je zastąpić innymi. Zastąpił, tymczasowo. Także po powtórnym wczytaniu pliku wszystko się cudnie rozsypało. Nie muszę wspominać, że nie wyłapał żadnego haczyka. Totalna masakra.

@Cuduś (niezalogowany) To on mnie chciał kiedyś porywać i brać za żonę, a ponieważ dostał kosza to teraz się mści ;)

Autor edytował komentarz.
pocolog   12 #186 13.11.2014 14:30

@Xanthia: ty naprawde masz w życiu czas na coś poza tymi przechwałkami? Taki babski napinacz jesteś z golfa kabrio na zielonych felgach :D

pocolog   12 #187 13.11.2014 14:33

@Siplas: Xanthia jeszcze troche potroluje i wskoczysz na zaszczytną listę najbardziej komentowanych wpisów przebijając premiere Windows 10 tech prev ;)

Xanthia   11 #188 13.11.2014 14:39

@pocolog: Babski napinacz, ciekawe ;] Przynajmniej nie jestem fałszywie skromna. Po tym co widziałam i w internecie i życiu na własne oczy naprawdę nie mam dobrego zdania o grafikach.
Czasem boje się iść do lekarza, bo wśród lekarzy pewnie jest podobnie jak i w wielu innych dziedzinach.

Autor edytował komentarz.
Rosward   10 #189 13.11.2014 16:01

@Xanthia: Mam takie bardzo nieśmiałe - i zupełnie niegodne kogoś, kto trochę funkcjonuje w branży - pytanie: co to takiego jest "ulotka A5 4x0"? Określenie zupełnie mi obce... Chociaż znam coś trochę podobnego ulotka 4+0, co oznacza, że jest to druk jednostronny - 4 kolory z jednej strony i 0 z drugiej... No, ale Ty na pewno się nie mylisz, więc oświeć mnie z łaski swojej.

Xanthia   11 #190 13.11.2014 16:26

@Rosward: Dzięki, literówka, faktycznie ma być 4+0 :)

Autor edytował komentarz.
  #191 13.11.2014 16:51

@eimi: Proszę o wytłumaczenie toku myslenia odnośnie nieistnienia kobiet w necie. To ciekawe dlaczego Pan tak myśli?

Ja to przedstawie ze swojej perspektywy.

Zacznę od tego, że wszystko co dzieje się w sieci, jest rzeczywistością równoległą do tego co jest w realu. Inną, ale jednak rzeczywistością.

Biorąc na tapetę takie seks kamerki online, facet tam siedzi, gada i jak jest bodziec to i jakoś tam facet reaguje. Tak jak w rzeczywistości. Kobieta która tam sie prezentuje też nie jest manekinem czy botem i również jakoś reaguje.
Podobnie jak realu, prawda?
Pewnie można zapytać o bzykanko. Nie ma bzykanka, ale jest cyberbzykanko. Nikt nie powiedział, że w równoległej rzeczywistości wszystko musi być tak jak w realu.

Ktoś może stawiać zarzut, że przecież nie można nikogo tak naprawdę zobaczyć. Monitor i setki kilomentrów kabli dzielą od siebie ludzi. Prawda, ale można to porównać do tego, że człowiek również nie rejestruje obrazu bezpośrednio mózgiem. Trzeż są kable (nerwy wzrokowe). Poza tym też nic nie dzieje się na żywo. Wszystko to co widzimy jest przeszłością.

Kolejna sprawa może być podniesiona, że nie można kogoś dotknąć. Ale przecież jak ktoś siedzi 10 metrów od nas - też tego nie zrobimy. Trzeba podejść. To samo w necie, po prostu siedzą za daleko. Można jednak się umówić na spotkanie. Wtedy staje sie to proste i osiągalne.

Na koniec taka historyjka. Kilka razy pomogłem dziewczyną przez internet. Jedna nie mogła wstawić fotek na profil, druga też czegoś tam nie umiała. Pomogłem i zobaczyłem radość. Jak samemu można wywnioskować, kobiety w internecie to nie jakieś kukły, ale realne osoby w rzeczywistości równoległej tylko :-D

Siplas   8 #192 14.11.2014 11:54

"95% grafików, których znam nie wie nawet połowy tego co ja. Wiem to z doświadczenia. To samo z informatykami. "

Ten cytat z jednego z ostatnich wpisów Pani Xantii wg mnie jednoznacznie kończy dyskusję. Nie, nie dlatego, że jest obraźliwy czy pełen prymitywnej bufonady. Oczywiście taki jest, ale do tego stylu już wszyscy się przyzwyczailiśmy i większość z nas ten narcyzm po prostu ignoruje.

Nie, ten wpis kończy dyskusję dlatego, że wreszcie znalazła się osoba (w tym przypadku Pani Xantia), która prosto i zdecydowanie zdefiniował pole dyskusji, a przede wszystkim ustawiła poprzeczkę. I to tak wysoko, że ZDECYDOWANA większość komentujących na DP nawet jej nie widzi. Tak wysoko jest zawieszona.

95% grafików nie wie nawet połowy tego, co wie Xantia!! Rozumiecie to graficy komentujący różne teksty na DP?! I do tego informatycy!! Przecież tu wypada jedynie paść na kolana i w nabożnym skupieniu słuchać (czytać) słów płynących z tej krynicy intelektu. Broń Boże nie dyskutować, co najwyżej zgodzić się w "całej rozciągłości". Jesteśmy trzy poziomy niżej?! Skądże, pięć poziomów!! Albo trzynaście...

Ja ze swoją połówką wiedzy właśnie zrozumiałem, jaki byłem zarozumiały w tym, że nie dostrzegając swojej marności intelektualnej, stawiałem się na równi z tą skarbnicą wiedzy. Wypada jedynie przeprosić, ukorzyć się i obiecać poprawę.

I niniejszym to czynię - od dzisiaj choćby Pani Xantia napisała, że Ziemia jest płaska, to nawet w myśli nie odważę się tego kwestionować. Ostatecznie jestem tylko jednym z 95% tych z nieco mniejszym rozumkiem.

Jestem też jednym z 99,99% z nieporównywalnie mniejszym ego.

Autor edytował komentarz.
SinTom   8 #193 15.11.2014 17:55

Ale żeście trolla nakarmili.

Xanthia   11 #194 25.11.2014 07:09

@Siplas:
"95% grafików, których znam nie wie nawet połowy tego co ja. Wiem to z doświadczenia. To samo z informatykami. "
Tu trochę zmanipulowałeś moją wypowiedź, albo sama źle to ujęłam. Wyjaśnienie odnośnie grafiki:
- to jest niestety smutna prawda. Przekonałam się o tym empirycznie i to jest smutne. Wielokrotnie widziałam w akcji tak zwanych grafików. Nie oszukujmy się, w każdym zawodzie są ludzie z pasją i tacy co jakoś się do tego zawodu przyczepili, ale im wcale nie wychodzi. Przykłady można by mnożyć w praktycznie każdej dziedzinie, czy to przez branżę usługową typu mechanicy samochodowi, którzy potrafią być koszmarnymi partaczami jaki każdą inną.

Mnie grafika się spodobała a lubię dużo wiedzieć o różnych rzeczach, więc albo pytałam tych lepszych (a znam ich dosłownie kilku!) albo sama próbowałam bądź szukałam tutoriali. Jak się poogląda portfolia niektórych agencji to strach się bać. Większość grafików idzie na łatwiznę, np przy projektowaniu - ot jakieś stockowe zdjęcie, logo do tego, ew domyślna faza i płaskorzeźba, do tego domyślny cień i le voila - projekt gotowy. Coraz mniej jest takich, którzy sami coś potrafią zrobić, albo od zera albo przy pomocy, kilku, kilkunastu przerobionych wektorów czy zdjęć. Widziałam tyle tak koszmarnych błędów w rzeczach, które przygotowywałam do druku, że to po prostu przechodzi ludzkie pojęcie i to w czasie mojej niezbyt długiej obecności na takim stanowisku, gdzie obrabiałam rzeczy do druku.

Widziałam profesjonalnego fotografa, który robił zdjęcia z modelkami i potem nie potrafił nawet dobrze ich obrobić, były dobre jakościowo, ale wymagały sporo pracy, by je podciągnąć tak, aby wyglądały dobrze.

Widziałam prace nadwornych grafików sporych firm, którzy tak masakrycznie tworzyli projekty, że praktycznie nie da się tego opisać. Nie chodzi o to, że były brzydkie, po prostu były technicznie zrobione SKANDALICZNIE! I to w zasadzie standard. Nie było praktycznie rzeczy, których nie musiałabym przerabiać, poprawiać, albo odsyłać do poprawki. Takie przypadki zdarzyły mi się tylko dwa razy. Dostałam projekt i nic nie musiałam poprawiać.

Jestem nauczona odpowiedzialności za to co robię, wręcz wstyd by mi było, gdyby ktoś znalazł jakiś błąd w moim projekcie. Robię wszystko najlepiej jak potrafię, ale wiem, że to rzadkość i to w każdej dziedzinie życia. Większość ludzi robi rzeczy na odwal się, byle jak, byle poszło. Spotykam się z tym praktycznie na każdym kroku i to już nie jest wyjątek, tylko reguła.

Ludzie nawet nie umieją wykorzystać tego co mają, przykłady:
- nagminne nie używanie masek w PS, po to są maski i efekty na maskach aby z nich korzystać. Żeby to jeszcze zrobili dobrze, ale na zdjęciu wyraźnie widać niedoskonałości i nie sposób tego poprawić nie czarując ze stemplem i klonowaniem, wycinaniem i sztukowaniem.
- to samo z podstawowymi efektami kolorystycznymi, poziomami, jest zrobione, na sztywno, koniec, martw się teraz co zrobić
- nagminne nie używanie obiektów inteligentnych, które można bezstratnie skalować, ot wrzuca się logo do PSa jako bitmapę, choć warstwa jest ewidentnie zrobiona z wektora
- totalny bałagan w warstwach, zero grupowania, a po co?
- nie używanie efektów inteligentnych, po to je stworzono, aby móc cofnąć dany efekt, albo go zmodyfikować, olać, nikt nie zauważy.

Graficy nie potrafią korzystać z narzędzi, które mają dostępne, większość korzysta ze starych metod, których nauczyli się lata temu (tak sprawdzałam wersje programów na jakich te projekty powstały, pozwalały one na nowsze techniki) i nic się już nie rozwijają.
I tu nie chodzi o przechwalanie się, tylko stwierdzenie pewnego faktu, który w sumie jest przerażający. Wejdź sobie na Oferię i zobacz jakie tam mają portfolia ludzie. Spora większość to po prostu ogólnodostępne szablony, zerżnięte, prawie nie przerobione, wrzucone byle jak. A jak takiego jakąś rzecz zapytasz to usłyszysz: nie da się.

Odnośnie informatyki:
- dałam przykład z informatyką, mając na myśli, że w tej dziedzinie tak jest, jak i w praktycznie każdej innej. Nie znaczy, że jestem lepsza od 95% informatyków, tylko dotyczy to ogólnego zjawiska olewania swojej pracy i robienia na odwal się. Albo z braku umiejętności albo po prostu z lenistwa.
Zresztą takich fachowców opisywał Macminik w swoim wpisie. Nie zrozumiałeś zjawiska.

Wyjaśnię Ci moje podejście do problemów informatycznych. Wiele nauczyłam się sama, bo mnie to interesowało. Kombinowałam, myślałam jak rozwiązać dany problem na różne sposoby, gdy to nie przynosiło efektów szukałam rozwiązania w internecie, takich albo podobnych zjawisk, a to pozwalało mi potem na wiele spraw spojrzeć inaczej i taki problem rozwiązać samodzielnie. Dotyczyło to nie tylko obsługi systemu czy programów, tak po prostu działam. Po tych 15 latach z informatyką mogę stwierdzić, że jeśli ja nie znam odpowiedzi na jakieś zagadnienie, to nie mam co pytać nie tylko moich znajomych ale i innych znajomych po studiach kierunkowych, często pracujących w poważnych firmach i to też jest straszne.

I wiesz co jest jeszcze tragiczne, gdy się to w końcu zauważy? Większość ludzi jest po prostu zwyczajnie głupich. Nie chce im się myśleć, zadawać pytania, dociekać, albo nie mają wyobraźni.

Nawet nie chodzi o to, że to ja traktuję większość ludzi jak idiotów, bo, każdego staram się traktować najpierw z pewną dozą zaufania. To oni mnie traktują często jak idiotkę, próbując manipulować, celowo wprowadzając w błąd, czy to ze złośliwości, lenistwa, bądź by ukryć brak wiedzy na dany temat. Albo atakują personalnie, by sprawić przykrość gdy wytknie im się to czy tamto.

Szkoda, że znów muszę pisać elaboraty aby wyjaśnić w sumie prostą rzecz. Ludzie jednak mają spore kłopoty ze zrozumieniem pewnych prostych
rzeczy, że osób niekompetentnych jest po prostu niewyobrażalnie dużo.

Taki jest mój punkt widzenia po 27 latach życia. I mam do niego prawo, bo wbrew pozorom widziałam już bardzo wiele.

A Ty masz prawo do własnego zdania i ja wcale nie muszę się z nim zgadzać.


Si@SinTomDzięki, że tak szybko mnie oceniłeś.

Autor edytował komentarz.
SinTom   8 #195 25.11.2014 09:44

@Xanthia: Wcale nie tak szybko.

Xanthia   11 #196 25.11.2014 09:57

@SinTom: Zastanów się, czy aby na pewno pasuję do definicji trolla. Kontrowersyjne opinie (do których każdy ma prawo) zwykle są z trollowaniem mylone.
Zastanów się też, czy jakiemuś trollowi chciało by się napisać tak długi komentarz, do kogoś, kto i tak pewnie nie odpisze a nawet go nie zobaczy? I czy faktycznie trolle tak się wysławiają. I czy używają argumentów czy durnych zaczepek, albo ataków osobistych.

Ale przecież wiesz lepiej prawda? :)

Autor edytował komentarz.
SinTom   8 #197 25.11.2014 15:19

@Xanthia: Ja się w sidła nie dam złapać ;-) Pozdrawiam.

Xanthia   11 #198 25.11.2014 19:34

@SinTom: No tak, logiczne argumenty do przemyślenia i się ucieka... ;] Do miłego :)