r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Skutki darmowej aktualizacji do Windows 10: zamiast nowych PC, użytkownicy kupują licencje na stary system?

Strona główna AktualnościBIZNES

Nie tylko analitycy Gartnera uważają, że działania Microsoftu branży PC nie pomogą. Nowojorska giełda jest jeszcze bardziej pesymistycznie nastawiona – forsowanie strategii Windows-as-a-Service i darmowe aktualizacje starszych wersji systemów do Windows 10 mogą producentom sprzętu tylko zaszkodzić. Po raz kolejny eksperci sugerują, że okazji do wzrostu trzeba szukać poza Windows i rynkiem komputerów osobistych.

Swoje wnioski w tej kwestii przedstawił uznany dom analityczny FBR Capital Markets. W opublikowanym wczoraj raporcie obniżono prognozowane ceny akcji na 2015 i 2016 rok zarówno dla Intela jak i AMD, choć wciąż utrzymano rekomendacje obu producentów mikroprocesorów – lepszą jednak dla firmy z Santa Clara. Nadzieją Intela ma być ograniczanie kosztów własnych, w tym redukcja zatrudnienia, jak również działania na rzecz zmniejszenia zależności od biznesu PC, zdominowanego dziś przez Microsoft.

Taką dobrze przyjętą przez giełdę decyzją niebieskich było kupienie znanej z produkcji układów FPGA (programowalnych bramek logicznych) firmy Altera, aby wzmocnić swoją pozycję na rynku serwerów i wyposażenia dla centrów danych, a także przejęcie firmy Recon Instruments, producenta urządzeń ubieralnych (głównie smartokularów) dla fanów sportu i ludzi pracujących w niebezpiecznych zawodach.

r   e   k   l   a   m   a

Zdaniem Christophera Rollanda z FBR Capital Markets, nie ma bowiem co liczyć w tym roku na polepszenie sytuacji na rynku komputerów osobistych. Do tej pory konsumenci dokonywali aktualizacji systemu operacyjnego głównie przez zakup nowego sprzętu – znaczące wzrosty sprzedaży towarzyszyły premierom Windows przez ostatnie kilkanaście lat. Darmowa aktualizacja do Windows 10 dla wszystkich użytkowników indywidualnych systemów Windows 7, Windows 8.1 i (sic!) Windows RT zaburzy ten cykl, stąd też nie ma co liczyć na 5% wzrost, o który pierwotnie prognozowano.

Jeśli konsumenci chcą już wydawać pieniądze, to wygląda na to, że kupują przede wszystkim licencje na Windows 7 i 8. Z danych przedstawionych przez Net Applications wygląda na to, że w czerwcu tego roku Windows 7 osiągnęło najwyższy w historii udział w rynku – niemal 61%. Windows 8.1 zajęło drugie miejsce na liście, z wynikiem 13,12%, dokładnie tyle samo, co Windows XP.

Powód dla tak gwałtownego wzrostu popularności „siódemki” łatwo wskazać. Ludzie szukają oszczędności, a kupienie dzisiaj taniej licencji na Windows 7 na rynku wtórnym (nawet w Polsce na popularnym serwisie aukcyjnym można Windows 7 Home Premium kupić za niecałe 150 złotych) pozwoli niebawem uzyskać ważną licencję na Windows 10, znacznie przecież droższe. Jako że „dziesiątka” będzie miała takie same wymagania sprzętowe jak Windows 7, dla większości użytkowników niezainteresowanych nowymi grami zmiana komputera po prostu przestaje mieć jakikolwiek sens – i z takimi właśnie realiami będą musieli się w przyszłych latach zacząć liczyć producenci PC.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.