Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Skype — o korzyściach płynących z autostartu aplikacji

Inspirowany doniesieniem o nowym release aplikacji Skype oraz komentarzami do newsa piętnującymi ociężałość tejże aplikacji, zdecydowałem się podzielić wynikami moich obserwacji na temat użycia tego programu przez docelowych odbiorców.

Na początek: jak wygląda instalacja skype wykonywana przez osobę bez doświadczenia?
Jak zazwyczaj, czyli: znaleźć instalator w sieci, uruchomić, poklikać po przyciskach typu next, dalej, akceptuj, tak, ok i cieszyć się że pytania się skończyły... nie do końca... proszę się zalogować... hasło, hasło? hasła nie pamiętam, więc zakładam nowe konto... jeszcze tylko kilka spraw... taak... mikrofon działa (ale ulga)... ustaw zdjęcie do profilu?... hmm... nie ma tu przycisku typu pomiń, zakładam więc, że ponad połowa nowych użytkowników robi to co ja, czyli... ustawia aktualny obraz z kamery, taaak, no nareszcie...

O domyślnie instalowanych tzw. programach dołączanych do instalatora ... przez szacunkek do M$ wspomnę tylko marginalnie. Aczkolwiek uważam, że usługa Unchecky powinna być na stałe aktywna w każdym systemie windows od razu od pierwszego uruchomienia po instalacji.

Nieraz już miałem okazję siadać do komputera, który miał w systemie zainstalowany skype z opcją autostartu zaraz po uruchomienia systemu (tak jest domyślnie i mało kto to dostosowuje).

Ale ostatnio laptop znajomej przebił wszystkie (dotychczas obserwowane "ciężkie przypadki")

Sierpień 2014 roku. Znajoma informuje mnie, że okno jakiegoś tam programu (dodam tutaj, że DOSowego - czyli czarna konsolka, migający kursor i ... te sprawy - wiadomo) zmniejszyło swoje rozmiary do takiego stopnia, że musi odtąd używać czterokrotnie mocniejszych okularów żeby w ogóle móc kontrolować jakie tam jej wskakują literki z klawiatury. Sprawdzam i poprawiam parametry uruchomieniowe programu w jakiejś tam mini aplikacji umieszczonej w tym samym folderze, w której znajduje się plik skryptu uruchamiającego potrzebny jej program. Uruchamiam problematyczny program. Tym razem czarne piksele rozeszły się po całym niemal ekranie więc można było zacząć świętować sukces i ... odkurzyć tamte (słabsze) okulary odstawione pół roku temu.

Ale...
Jako że w międzyczasie zacząłem poszukiwać korków do uszu - dla zagłuszenia hałasu wydostającego się z obudowy komputera, który obsługuję, wywołuję cmd->taskmgr w poszukiwaniu aplikacji, która to tak bardzo potrzebuje te GHz, żeby nawet na 2 sekundy nie pozwolić wiatrakowi odpocząć. Po minutowej obserwacji stwierdzam, że średnie zużycie procesora to 2 % więc mówię, że chyba czas na usunięcie pyłków blokujących przepływ powietrza przez radiator.

Chwilę jeszcze patrzę na zakładkę "Procesy" i widzę że aktywny jest proces "skype".
Szybka analiza użycia produktu: Komputer wykorzystywany w firmie, do prowadzenia dokumentacji off-line, aktualnie brak aktywnego połączenia sieciowego, system aktualizowany ostatnio 3 lata temu. Pytam:
- Czy używa Pani tego komputera do rozmów przez internet?
- Nie - uzyskałem w odpowiedzi
- Ale kiedyś musiała Pani z kimś rozmawiać, bo po co by tu ktoś instalował skype? - wskazałem znajomej ikonkę programu skype obok zegara systemu Windows (oczywiście że XP w ... sierpniu 2014 roku... a jakże :)) ) - Niech Pani spojrzy! Tutaj widzę na przykład informację o tym, że ma Pani jedno nieodebrane połączenie: użytkownik * usiłował się dodzwonić do Pani w dniu 19 listopada 2011 roku (przypominam: mamy sierpień 2014).
- Hmm... Nie wiem kto to mógł być ... eee ... a taaaaaaaaaaak, mam córkę w Australii, szwagier powiedział, że mogę rozmawiać z nią za darmo przez internet, więc zainstalował, ale połączenia były kiepskie, to sobie odpuściłam.
Komentuję po cichu: Komputer potrzebuje 7 minut zanim zgłosi gotowość do pracy, a 2 minuty później to normalnie poczuj się adminie jak w serwerowni (wiatrak chłodzenia procesora na full). Pytam:
- Czy ten hałas i to wielominutowe uruchamianie systemu nie przeszkadzały Pani przez te 3 lata?
- Jakoś przywykłam!
- eee... aha... ok:) - Czy mogę mieć śmiałość i zapytać: Kiedy ostatnio, jakiś informatyk analizował kondycję systemu operacyjnego?
- Nie pamiętam, zięć jest informatykiem ale tak jak mówiłam, córka jest w Australii, więc nieczęsto mam okazję poprosić go o pomoc, a poza tym wieeee Pan, niefajnie jest wzywać pogotowie komputerowe, gdy ktoś z rodziny może pomóc.
- ...

Jaka konkluzja?
Czy naprawdę skype musi włączać się zaraz po starcie systemu operacyjnego?
Admini w firmach bez wątpienia poradzą sobie aby to dostsować.
Użytkownicy domowi? To jakiś problem dwukrotnie kliknąć ikonkę na pulpicie i poczekać 50 sekund?
Nie mam niestety dużej bazy testowej, no podstawie której mógłbym wiarygodnie ocenić: Ile osób potrzebuje aby skype rezydował w RAMie zawsze, gdy uruchomiony jest komputer, śmiem jednak oszacować, że to co najwyżej 5 %
Reszta?
A niechże ten procesor ma co robić :) w końcu lenistwo to cecha wielokrotnie piętnowana!
Co z tego, że połączenie sieciowe było tu ostatnio aktywne... lata temu!?!
Co sądzicie?  

windows oprogramowanie internet

Komentarze

0 nowych
  #1 31.10.2014 11:10

Dobry wpis.
Generalnie większość użytkowników Windy ma syf. Najczęściej spotykałem zabójcze combo w postaci autostartu i sprawdzania aktualizacji: Java, Flash, Google Update, Skype, Apple QuickTime itp. Później "napraw mi, bo nawet internetu nie da się już przeglądać, a komputer ma dwa lata" - oczywiście zrób za darmo, bo jesteś informatykiem. :/

mmm777   5 #2 31.10.2014 11:12

Zaskoczę autora, ale są ludzie którzy odbierają, gdy ktoś inny do nich dzwoni.

Pazuzu   4 #3 31.10.2014 11:14

Niektórzy użytkownicy z komputerem potrafią zrobić nieraz takie rzeczy, że głowa boli. Przy nich to co opisał autor, to małe piwo. A tzw. spece (niekiedy z dyplomami ukończenia studiów informatycznych) potrafią im takie rzeczy doradzić, że już ręce opadają. Jeden poradził znajomemu (raczej laikowi) by odinstalował (zainstalowany mu przeze mnie) antywirus. "Bo po co to. Tylko spowalnia komputer". Efekt łatwy do przewidzenia: kilka trojanów i tym podobnych atrakcji już po ok. miesiącu...

  #4 31.10.2014 11:25

Wpis o tym, że ktoś nie umie wyłączyć skypa z autostartu brawo. Zauważ, że każdy komunikator ma domyślnie tą opcję zaznaczoną, AQQ, WTW itp.

  #5 31.10.2014 11:42

@JMV (niezalogowany): "zabójcze combo: Java, Flash, Google Update, Skype, Apple QuickTime" ... "bo jesteś informatykiem." .... ooooo you make my day ... ... buahhahahahhah nie ma to jak bzdury napisać ....

  #6 31.10.2014 11:55

@Anonim (niezalogowany): Napiszesz jakieś argumenty czy tylko się nudzisz na wagarach?

Johnathan   4 #7 31.10.2014 12:12

@JMV (niezalogowany): Sam byłem świadkiem takich sytuacji, więcej byłem tym 'informatykiem' (chodź z zawodu jestem Mgr. Inż. Mechatroniki) no ale przecież mogę za darmo marnować swój czas dla ludzi którzy wychodzą z założenia, że ja lubię pracować nad czyimiś komputerami za darmo.

Autor edytował komentarz.
AntyHaker   18 #8 31.10.2014 12:34

"Admini w firmach bez wątpienia poradzą sobie aby to dostsować" - więcej nie widziałem, ale przyznam szczerze, że tylko podsumowanie (ostatni akapit) przeczytałem.

Co do samej istoty problemu - w ogóle nie rozumiem, po co ktoś autostart wymyślił - ofc dla zewnętrznych aplikacji xP

xeth   4 #9 31.10.2014 14:24

Nie widzę tu żadnego problemu. Znam wiele osób które mają skype w autostarcie, bo go po prostu używają.
Idąc tym tokiem rozumowania można by wszystko wywalić z autostartu, przecież użytkownik może sobie kliknąć na ikonkę i uruchomić ehh...

  #10 31.10.2014 15:09

pokusiłem się o windows8.1. zadowolony jestem ze stabilności i szybkości. denerwuje mnie utrudniona konfiguracja WSZYSTKIEGO, całe metro (no, jedyne co fajnie jest zrobione to szybki dostęp do programów po naciśnięciu win), charmsy, to że skype działa do dupy i oferuje żałosny interfejs...
używam go prawie od premiery i wiem, że przy pierwszej lepszej okazji wrócę do linuxa (gnome, kde5, unity, każdy z nich jest o wiele bardziej komfortowy niż win8). PC niedługo nie będzie oznaczać personal computer.

foreste   15 #11 31.10.2014 16:13

Ja akurat skype i podobne wywalam z autostartu zostawiam krytyczne grafika i antyvirus zewnętrznych aplikacji

  #12 02.11.2014 21:14

@Anonim W instalatorze javy jest ask, we flash'u jest Google chrome, w innych programach jeszcze więcej syfu - cicha instalacja górą. Autostart tylko dla potrzebnych rzeczy tak jak napisał foreste.

CzajAn   6 #13 03.11.2014 10:47

@mmm777: Zwłasza, gdy nie mają dostępu do internetu :D

CzajAn   6 #14 03.11.2014 10:50

@Anonim (niezalogowany): Tak jest. A potem przeglądasz internet w kawiarence i nagle przez Gadu-gadu dostajesz wiadomość: "Cześć Słońce, kiedy będziesz w Zawierciu?".

CzajAn   6 #15 03.11.2014 11:00

@xeth: Widzisz, moja znajoma też nie widziała żadnego problemu, do momentu, w którym porządnie skonfigurowałem jej komputer!!!
W żadnym wypadku nie jestem wrogiem autostartu, pod warunkiem, że używa się go ŚWIADOMIE. Ktoś kto zmęczy się koniecznością uruchamiania aplikacji zawsze po włączeniu komputera, wkrótce odszuka w google metodę likwidacji tej uciążliwości i ten nieszczęsny wpis w autostarcie umieści.