r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Skype w webowym pakiecie biurowym Microsoftu – czy nie za późno?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Microsoft ostatnio dużo eksperymentuje z łączeniem swoich usług internetowych. Możemy się tylko dziwić, że firma z tak bogatym portfolio robi to dopiero teraz, całe lata po tym, jak Google wytyczyło trend Wielkiej Unifikacji. Lepiej jednak późno niż wcale – użytkownicy pakietu biurowego Office Online mogą korzystać z czatów Skype w swoich dokumentach.

Zaczęło się od przeprowadzonej w marcu tego roku integracji Skype z webowym klientem Outlook.com. Z webowego interfejsu poczty możliwe się stało wykonywanie połączeń audio i wideo, o ile użytkownik zainstalował odpowiednią wtyczkę do przeglądarki (wstyd Microsofcie, a co z wizją bezwtyczkowych przeglądarek?) i połączył ze sobą konta Skype i Windows Live. Osiągnięcie tego nie było łatwe, premiera Skype w Outlooku nastąpiła z ponad rocznym opóźnieniem.

Teraz podobną funkcję dostają użytkownicy Office Online, webowego pakietu biurowego dostarczanego za darmo użytkownikom wirtualnego dysku OneDrive i chmury Office 365. Czat czy wideorozmowy Skype ma ułatwić pracę grupową nad dokumentami, tak by ludzie nie nadużywali skrzynek pocztowych, wysyłając między sobą jednozdaniowe e-maile. By skorzystać z tej możliwości, należy mieć konto Live, połączone ze Skype (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to informacje jak to zrobić można znaleźć na stronach Skype).

r   e   k   l   a   m   a

To na pewno krok w dobrym kierunku, ale krok podjęty za późno. Dokumenty Google już dawno zdobyły serca internautów za sprawą wygody pracy grupowej. To, że znacznie ustępowały Microsoft Office pod względem oferowanych funkcji edycyjnych czy obliczeniowych było sprawą drugorzędną wobec takich funkcji jak zapis w chmurze i prostota współdzielenia dokumentów. Google tymczasem krok po kroku rozbudowywało swój pakiet, nie przytłaczając przy tym nowymi, niezrozumiałymi funkcjami.

Efekt? Wystarczy dziś porównać liczbę osób posiadających konta w Live do liczby użytkowników Gmaila. Microsoft ma tu sporo do nadrobienia.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.