r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Służby europejskich krajów, w tym Polski, pomagały NSA w inwigilacji obywateli?

Strona główna AktualnościINTERNET

Afera związana z podsłuchem komunikacji elektronicznej w krajach europejskich przez amerykańską NSA zatacza coraz szersze kręgi. Czy jednak faktycznie przez te wszystkie lata działalność amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego była nieznana kontrwywiadom europejskich krajów? Z ujawnionych właśnie przez hiszpański dziennik El Mundo dokumentów pochodzących od Edwarda Snowdena wyłania się dość zaskakujący obraz rzeczy.

Hiszpańska prokuratura generalna poinformowała wczoraj, że rozpoczęła wstępne śledztwo w sprawie doniesień o masowej inwigilacji komunikacji elektronicznej obywateli tego kraju przez NSA. Skala operacji, o której poinformowało El Mundo, przyprawia o zawrót głowy – tylko między 10 grudnia 2012 roku a 8 stycznia 2013 roku zarejestrowane zostały metadane ponad 60 mln połączeń telefonicznych, czyli informacje o tym, kto i do kogo dzwonił, skąd połączenie zostało zainicjowane i ile trwało.

Oficjalnie hiszpańskie władze są oburzone: wezwano na rozmowę ambasadora USA, zaś minister spraw zagranicznych Hiszpanii Jose Manuel Garcia-Margallo oznajmił, że jeśli śledztwo potwierdzi doniesienia gazety, to zniszczy to klimat zaufania między oboma państwami.

O jakim jednak zniszczeniu klimatu zaufania może być mowa, w sytuacji, gdy z kolejnych opublikowanych przez El Mundo materiałów NSA wynika, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy od lat współpracują w kwestii inwigilacji obywateli. Dokument pod tytułem Sharing computer network operations cryptologic information with foreign partners (Dzielenie się zaszyfrowanymi informacjami z zagranicznymi partnerami o operacjach przeprowadzanych w sieciach komputerowych) przedstawia zasady takiej współpracy. Okazuje się, że wymieniane były w ten sposób nie tylko dane pochodzące z obszarów objętych wojną, czy obszarów leżących poza Unią Europejską, ale też dane obywateli Unii Europejskiej, pozyskiwane i udostępniane z naruszeniem prawa.

Stany Zjednoczone podzieliły kraje, w których prowadzono operacje wywiadowcze, na cztery grupy. W pierwszej (grupa A), znalazły się sojusznicze państwa anglofonii (Australia, Kanada, Nowa Zelandia i Wielka Brytania). Z nimi to utrzymywano wszechstronną współpracę. W skład grupy B weszło 20 krajów – sojuszników USA, wśród nich Hiszpania, oraz jak można się domyślić, Polska. Współpraca z tymi krajami miała być rozważana pod kątem utrzymania stałych korzyści dla Stanów Zjednoczonych.

Kraje grupy B zobowiązane były do ułatwiania amerykańskiemu wywiadowi dostępu do informacji swoich służb specjalnych, w tym do zbiorów metadanych dotyczących określonych tematów. Zabronione byłoby przy tym służbom kontrwywiadowczym tych krajów stosowanie narzędzi informatycznych, które uniemożliwiłyby Stanom Zjednoczonym dostęp do Sieci. Jednocześnie jednak NSA ostrzega, że kraje te mogą same zbierać informacje wywiadowcze przeciwko USA, dlatego też należy we współpracy z nimi zachować ostrożność.

Co na to polskie władze? Minister Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski powiedział dziś Polskiemu Radiu, że Polska oczekuje odpowiedzi od władz Stanów Zjednoczonych, czy prowadziły działania szpiegowskie na terenie naszego kraju. Minister ciekawie się też ustosunkował do pytania dziennikarza o to, czy to jest normalne, że kraje sojusznicze się podsłuchują – uznał, że jest to niemiłe, ale podkreślił, że największym problemem jest to, że informacje o takich operacjach trafiają do opinii publicznej. To (wyciek dokumentów – przyp. red.) świadczy o niekompetencji tych, którzy pozwalają, że jakiś facet z ulicy wszedł do najtajniejszej agencji Stanów Zjednoczonych i wyszedł z tego typu danymi – stwierdził min. Sikorski.

Cóż, teraz przynajmniej wiadomo, dlaczego niemiecki kontrwywiad nie ochronił kanclerz Angeli Merkel przed podsłuchem amerykańskiego wywiadu.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.