Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Smartfon, czyli narzędzie do absolutnie niczego

Zapewne zdziwił was mocno tytuł, no bo przecież żyjemy w czasach, gdy wszyscy, absolutnie wszyscy mają inteligentne telefony. Nie wszyscy wiedzą jednak, że te urządzenia nie okazały się wielkim rynkowym sukcesem od samego początku. Dawniej był to sprzęt niszowy, używany przez garstkę użytkowników. O sukcesie na rynku możemy mówić od czasów Iphona i od tego samego momentu możemy mówić o spadku dyferencjacji smartfonów, i po prostu stopniowym gubieniu ich pierwotnego znaczenia.

Narzędzie, czyli co?

Narzędzie – przedmiot lub urządzenie służące do bezpośredniego oddziaływania w procesie pracy na przedmiot pracy stanowiące wyposażenie człowieka lub maszyny. Większość prostych narzędzi jest maszynami prostymi. Narzędzie pozwala wykonać to, czego przeciętny człowiek nie byłby w stanie wykonać "gołymi rękami", lub ułatwia to, co może wykonać sam.

Wikipedia

Narzędzie, czyli pilnik, kombinerki, młotek, ale też długopis, ołówek, marker, zegarek, linijka, nóż, kredki, pędzle, maszyny do pisania, komputer i programy na nich, a nawet książki, tabele, wzory. Każdy z nas codziennie używa jakiegoś narzędzia, są one jedną z najbardziej elementarnych części naszej rzeczywistości. Towarzyszą nam od niemalże zawsze, były nawet przed cywilizacją, kiedy to kamień służył naszym praprzodkom do rozłupywania kości, cięcia skóry et cetera. Pierwszym przedmiotem, który dostawało do ręki słowińskie dziecko, które zdolne było do jakiejkolwiek pracy był nóż, czyli przedmiot wszechobecny. Posiadali go wszyscy. Mężczyźni i kobiety. Starcy i młodziki.

Telefon jako narzędzie

Dawniej telefony służyły jako coś więcej niż dozownik kolorowych obrazków podczas popijania najbardziej przereklamowanej kawy na świecie. Ten na zdjęciu wyżej to najzwyklejszy dumbfon, typowy batonik, zazwyczaj od Sony Ericsson, a zarazem świetne narzędzia i idealnie wykonuje to do czego je zaprojektowano. Miały na celu komunikowanie ze sobą ludzi. Wytrzymywały wiele dni bez ładowania (a w razie potrzeby można było wziąć ze sobą po prostu druga baterię i uniezależnić się od ładowarki jeszcze bardziej), można było długo przez nie rozmawiać, miały kompaktowe wymiary i znikały w kieszeni. Takie coś naprawdę istniało i jeśli nie pamiętacie, to zawsze możecie się wylogować z fejzbuka i po lewej stronie zobaczycie to signum temporis.
Stopniowo do telefonów dodawano coraz to nowe ficzery. Najbardziej użyteczne jak zegarek, budzik, kalkulator, radio były niemalże od zawsze. Wraz ze wzrostem wydajności procesorów i pojemności pamięci coraz bardziej dostrzegano w telefonach sprzęt do przetwarzania i przechowywania danych. PDA, czy może nawet smartfon był sprzętem raczej dla biznesmena. Notatki można było wykonywać przy pomocy sprzętowej klawiatury (nierzadko QWERTY) , lub też ekranu dotykowego z rysikiem. Muszę przyznać, że było to całkiem wygodne rozwiązanie o ile ekran dotykowy był skalibrowany poprawnie. Bardzo popularny był również aparat, choć moim zdaniem przydatniejszy był do robienia fotek dokumentów, czy notatek niż narzędzie rozrywki, czy też sztuki. One też były całkiem przemyślane. Miały swoją grupę docelową i do niej się dopasowywały. Windows Mobile był platformą mocno nastawioną na biznes, z więc i otwierania plików MSO, a budowa telefonu sprawiała, że było to w miarę użyteczne.
Moim zdaniem takim szczytem rozwoju smartfonów była fińska Nokia N900. Jeżeli będę mógł to w najbliższym czasie kupię właśnie ją, mimo że posiadam już dużo nowszą Motorole Moto G. O ile wcześniejsze przywołane telefony miały po prostu działać, być pomocą dla biznesmena to tu producent zrobił coś zupełnie innego. Owa Nokia została pomyślana jako zabawka dla kreatywnych ludzi, dla tych którzy lubią poeksperymentować z tym co mają. Dla posiadających dwie ręce, zdolności i chęć. System operacyjny tego sprzętu jest niesamowicie otwarty na modyfikacje, a dodatkowo przyjazny programistom, gdyż jest to praktycznie Debian. W standardzie mamy transmiter FM, który to jest miniaturową radiostacją, dzięki czemu możemy i w radiu samochodowym i na Unitrze puścić wybrany utwór nastawiając na odpowiednią częstotliwość. Mamy port podczerwieni pozwalający mi. kontrolować telewizor, albo po prostu wyświetlić na nim pożądane treści przy pomocy złącza telewizyjnego. Gdyby tego było mało mamy jeszcze aż 32 GB pamięci wewnętrznej i możliwość rozszerzenia przy pomocy kart pamięci. Waga i pojemność baterii nie pokazuje nam jednak, że to raczej nie jest dobry telefon komórkowy, ale miniaturowy komputer, urządzenie prawdziwie wielofunkcyjne, z którego możemy zrobić centrum multimediów, narzędzie pracy, czy cokolwiek tylko chcemy. Nie wiem, czy obecne smartfony potrafią choć połowę tego co potrafi N900.

Natomiast smartfony obecnie...

Mógłbym się rozpisywać na ten temat długo i pominąłem i tak wiele ważnych projektów, jak BlackBerry, starsze tablety, multimedialne Nokie 5800, czy też bardzo ciekawe telefony firmy Palm. Telefony dawniej były dużo ciekawsze, a i systemy miały bardziej zróżnicowane interfejsy. Jednakże przywołałem te przykłady, czyli telefon jako narzędzie idealne w swojej prostocie, telefon dla biznesmena i telefon jako kombajn multimedialny nie bez powodu.
Dzisiejsze telefony, podobno smart nie są w żadnym razie podobne do tych grup. Czas działania na jednej baterii jest zbyt niski żeby wytrzymać więcej niż jeden dzień, co jest szczególnie uciążliwe w podróży. Gabaryty też nie należą do kompaktowych. Mam wrażenie, że z każdym rokiem wielkość wyświetlacza topowych urządzeń rośnie o pół cala. Niektóre obecne telefony jest już trudno nosić w kieszeni, co jest stosunkowo absurdalne, jeśli chcemy nosić do tego jeszcze bank energii. Jeżeli nosimy przy sobie nawet taki zestaw, to nie lepiej jest już nosić coś, co miażdży każdy telefon pod względem możliwości i zajmuje niewiele więcej miejsca, czyli mały laptop?

Dodatkowo trudno powiedzieć, żeby smartfony tak naprawdę miały jakieś szczególe zastosowanie. Jakoś bardzo przenośne one nie są, do multimediów też nie są fenomenalne mimo dużych wyświetlaczy które i tak są za małe na przyjemne oglądanie filmów, czy też seriali. Do pisania czegokolwiek się nie nadaje, ponieważ nie znam nikogo, kto powiedziałby, że pisanie choćby kilku zdań na dotykowej klawiaturze jest czymś wygodnym. Granie w gry jest mocno utrudnione przez nieprecyzyjne sterowanie, a pozatym trudno mówić o dobrych grach na Androida, WP, czy iOS. Każda przenośna konsola bije na głowę telefon jeśli chodzi o jakość tytułów i wygodę gry, nawet GameBoy Advance z 2001 roku. Nawet w czytaniu ustępuje dużo tańszym i sprawniej działającym czytnikom ebooków.

Jakby tego było mało wszystkie smartfony są bardzo do siebie podobne. Gładka obudowa z małą liczbą przycisków jest standardem od premiery Iphona. Jednakże przyciski są czymś bardzo wygodnym, choćby przydatne przy poprawianiu literówek klawisze kierunkowe (Dpad), czy też przycisków połączeń. Przez pewien czas występowały przyciski dotykowe, ale one nie mają żadnych zalet, no może poza nowoczesnym wyglądem.

Nie rozumiem kierunku rozwoju smartfonów. Rdzeni dodaje się coraz więcej, ramu coraz więcej, megapikseli w aparatach coraz więcej, a rzeczy wpływających bezpośrednio na używanie coraz mniej. Już na prawdę nie będę wspominał o braku sprzętowej klawiatury, ale jest masa rzeczy, która poprawiłaby komfort. Na przykład grubsze telefony, ale z mocniejszą baterią, cięższe, ale z obudowami z G10, albo zytelu (znanego również jako FRN) wyciętego w jakiś czepliwy dla palców wzór. Może warto by zamontować latarkę na górnej krawędzi urządzenia (co jest dużo przydatniejsze. Co ciekawe takie rozwiązanie jest już stosowane w telefonie dla seniorów)? Może jakieś lepsze głośniki? Slot na karte pamięci umieszczony w łatwo dostępnym miejscu? Mam więcej niż kilka pomysłów na to, jak smartfon mógłby się stać bardziej użyteczny, ale jak wiadomo korporacja nie jest najbardziej otwartym na nowe rozwiązania tworem, a konsumenci telefonów nie należą do nazbyt wybrednych (w większości). Najwyraźniej nie przeszkadza im, że smartfony są coraz mniej użytkowe.  

urządzenia mobilne hobby inne

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 20.01.2015 21:49

Nie ze wszystkim się zgadzam w tym wpisie, np. "Dodatkowo trudno powiedzieć, żeby smartfony tak naprawdę miały jakieś szczególe zastosowanie. " Ja używam z powodzeniem smarka do poczty (czytanie, rzadziej pisanie), kilku gier, diagnostyki samochodu (BT + zewnętrzny OBDII), oglądanie filmików na YouTubie, przeglądania tego portalu, ba nawet łączenia się z nim przez VPN (do panelu), robienia zdjęć, zapisywanie notatek + synchronizacja, jak również do nawigacji i zapewne wielu innych rzeczy. Mój smart jest naprawdę smart i myślę, że korzystam z jego możliwości w pełni. Kiedyś telefony nie potrafiły tego co obecnie. Większy ekran też nie jest zły, wielu się wzbrania, ja sam też kiedyś, ale z każdym calem naprawdę lepiej obsługuje się to urządzenie.

Bardzo, ale to bardzo subiektywne opinie prezentujesz i bardzo dobrze ;). Dążysz do czegoś co ja nazywam "smartfonem idealnym". Pytanie tylko czy to nie utopia.

Oczywiście sam wpis fajny i dobrze się go czytało ;)

PS - dodam, że są gry, w które lepiej gra się właśnie na smartfonie, niż na każdej innej konsoli podręcznej. Chociażby World of Tanks Blitz :). Czy ktoś wyobraża sobie Fruit Ninja na PlayStation Vita :)

Autor edytował komentarz.
  #2 20.01.2015 21:57

Dlatego też nie lubię smartphonów i nigdy takowego nie będę miał, telefon ma służyć do dzwonienia i niczego więcej.

Stainless Green Lobster of Doom   3 #3 20.01.2015 22:04

@DjLeo: Wszystkie te zadania (no może poza diagnostyką) jest w stanie wykonać, leżący u mnie w szufladzie Samsung Omnia. Ten pierwszy, z czasów kiedy Windows był Mobile, nie Phone ;). Oczywiście, że komfort użytkowanie zupełnie inny, ale to pokazuje jak nie wiele w smartfonowym światku się zmieniło.

Z grami jest pewien problem, bo jeśli mówimy o prostej rozrywce na kilka minut (a, siedzę sobie w busie, nie mam co robić), to smartfony są świetne. Jeżeli jednak podchodzimy do gier "poważnie" (jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało) to smartfony mają niewiele do zaoferowana, kiedy to własnie gry uważane dzisiaj za klasyki były często na przenośnych konsolach. I na PSvita jest Nuclear Throne - Gra zdecydowanie warta polecenia! :D

Aha, i jeszcze zacytuje takiego jednego spece: "To moje zdanie i wiem, że mam rację".

Autor edytował komentarz.
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #4 20.01.2015 22:17

@Stainless Green Lobster of Doom: Wiesz na smarki są całkiem rozbudowane gry, strategie, przygodówki, ale też są starsze gry z Amigi i innych starszych sprzętów. Ogólnie nie zawsze gra się wygodnie, ale w wielu przypadkach tak. A Omnia to nie taka odległa przeszłość. Jednak Omnia w porównaniu do dzisiejszych smarków chodziła dość opornie, płynność działania była słaba. bateria też przeciętna. Telefon zwyczajnie miał problemy z YouTubem nawet. Także jak dla mnie jest skok i różnica. Chociażby ekran, czy gry w jakie teraz zagrasz a wtedy na takim smarku. Postęp jest, choć tu się zgodzę, że nie zmieniły się pewne podstawy i założenia. No ale tak naprawdę czy coś w tym złego?

To ja też może cytacik strzelę: "Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale będę walczył o Twoje prawo do ich głoszenia." ;)

Autor edytował komentarz.
eimi REDAKCJA  16 #5 20.01.2015 22:41

Ja do tej pory czekam na smartfon z korkociągiem, zapalniczką i otwieraczem do kapsli.

  #6 20.01.2015 22:47

Nie zgodzę się z autorem tematu, w którym stwierdza, że smartfon jest narzędziem do niczego.
Osobiście nie jestem wielkim fanem aplikacji mam ich może raptem kilkanaście (tych, których używam rzecz jasna). Bardzo mi pomaga w dniu codziennym. Jednakże ja patrzę na plusy pod względem użyteczności aplikacji, jednak sam smartfon też nie jest zły. Jako urządzenie, słuchanie muzyki + robienie zdjęć. Niby nic, ale kiedyś człowiek musiał mieć aparat cyfrowy, odtwarzacz MP3 i telefon komórkowy, teraz mamy wszystko w jednym. Żeby jednak była jasność, oddzielny odtwarzacz muzyki i aparat cyfrowy lub lustrzanka jest o wiele lepszym narzędziem jakościowym niż to co mamy w smartfonie, ale dla mnie jako człowieka, który chce czasami posłuchać muzyki lub pyknąć czemuś zdjęcie bardzo to odpowiada ;)
Pod względem aplikacji to tutaj rzecz jasna mapy, niby nic, ale często gęsto trzeba szukać jakiejś ulicy, a nie mamy dostępu do komputera, to pyk i wszystko jest jasne. Nie pamiętam, kiedy ostatnio używałem mapy takiej papierowej.
Aplikacji jeszcze by się znalazło wiele, jednak nie to chciałem tutaj przytoczyć.
Co do pisania na dotykowej klawiaturze - fakt, nie jest to jakieś mega przyjemne czy też energiczne, kolejna kwestia oglądanie filmów czy seriali. No niby jest możliwość, ale osobiście nie preferuję takiego oglądania, bo jest to po prostu zbyt małe. Inna kwestia filmików na Youtube, które rzecz jasna w większości oglądam na swoim smartfonie.
Co mnie najczęściej dziwi jednak u ludzi ? Że mają taki śmietnik na telefonie, milion aplikacji, z czego połowa to jakieś crapy, że podczas przewijania menu jakieś reklamy się włączają i tacy narzekają, że smartfony są do niczego.
O wszystko trzeba dbać, a smartfony, które mają ogrom takich możliwości, to tym bardziej trzeba o to dbać.
Na studiach mieć smartfona to skarb + rzecz jasna dostęp do internetu.
Szybsza komunikacja z innymi i wgl.
Ogólnie zależy pod jakim względem na to wszystko patrzeć. Przykładowo szklanka w połowie ma w sobie wodę. Ktoś mówi, że jest w połowie pusta, a ktoś jest zachwycony, że przecież tam jest woda. I tak to się kręci.
Rzecz jasna nie neguję poglądów autora.

Stainless Green Lobster of Doom   3 #7 20.01.2015 22:54

@eimi: Jestem w stanie zorganizować ci etui, które rozszerzy twój telefon o te opcje. ;) Możemy się dogadać.

dragonn   10 #8 20.01.2015 22:57

" "Dodatkowo trudno powiedzieć, żeby smartfony tak naprawdę miały jakieś szczególe zastosowanie. "" również się z tym nie zgodzę, zastosowań mogę wymienić masa:
- pomoc naukowa :D
- czytnik newsów w podróży
- zamiast odtwarzacza mp3
- klient poczty
- szybki dostęp do wszystkich swoich plików na chmurze.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #9 20.01.2015 22:59

@eimi: Było już coś w ten deseń — http://10men.pl/wp-content/uploads/2013/08/150.jpg

Autor edytował komentarz.
Stainless Green Lobster of Doom   3 #10 20.01.2015 23:03

Kwestionuje zastosowanie snaukowej jako pomocy naukowej. Na sprawdzian za duży, do nauki za mały. Choć na bezrybiu i rak ryba ;).

  #12 20.01.2015 23:24

Ja kupując smartphona wybierałem go pod siebie, tak stałem się szczęśliwym posiadaczem HTC Desire Z. Teoretycznie w tej cenie mogłem kupić lepszy telefon/nowszy nie mniej interesowała mnie klawiatura. Dziś poza zmodyfikowanym pod siebie androidem mam tam jeszcze debiana ze środowiskiem graficznym e17. Dodatkowo pełny zestaw aplikacji w stylu klienta ssh/ftp/vnc/samba awaryjnie jest też przygotowane pełne środowisko pod weba (nginx, mariadb, sqlite, php, python). To co można zrobić ze swoim smartphonem to głównie kwestia własnej wyobraźni i umiejętności

Hrustus   7 #13 20.01.2015 23:26

Możliwość przeglądania notatek, książek, uczelnianych e-maili, dowiadywania się w kilka sekund czy są lub nie ma jakichś zajęć, kontakt z promotorem 24/7, bank w zasięgu ręki (ING Mobile i konto mogę doładować w 30 sekund), mało tego w terenie zawsze mogę sobie wyszukać na bieżąco geologię obszaru w którym się znajduje i ułatwić sobie życie. Mogę tak jeszcze długo wymieniać ile rzeczy ułatwia mi smartfon ;) Może i bateria nie trzyma tygodnia ale np. bez niego, musiałbym za sobą np. dzisiaj targać w plecaku 4 notatniki i 7 książek od 300 do 700 stron. Wygodne? Nie. Możliwe? Tak, ale jakim trudem.

AntyHaker   17 #14 20.01.2015 23:27

"Ten na zdjęciu wyżej to najzwyklejszy dumbfon, typowy batonik, zazwyczaj od Sony Ericsson, a zarazem świetne narzędzia i idealnie wykonuje to do czego je zaprojektowano" - ogólnie przeczytałbyś jeszcze raz ten tekst, więcej błędów znajdziesz :D

A co do samego przesłania - autor nie widzi sensu w używaniu smartphone, co nie znaczy, że faktycznie takowego nie posiadają.

Stainless Green Lobster of Doom   3 #15 20.01.2015 23:33

@AntyHaker: Poprawię, ale nie dziś.

Ja wcale nie twierdze, że smartfony są bez sensu. Ja uważam, że rdzeni coraz więcej, a użyteczności tyle samo, albo nawet i mniej.

AntyHaker   17 #16 20.01.2015 23:43

@Stainless Green Lobster of Doom: Niech sobie i będzie rdzeni więcej, nikt nie każe kupować ^^ Zresztą, z tą liczbą rdzeni to też różnie bywa - w sensie w konkretnych celach się je stosuje (marketing) :D

Co do poprawy - ważne, że wyrażasz takową chęć.

duffee   11 #17 20.01.2015 23:52

wole telefon podobny do przedstawionego SE , i ma to co mi potrzeba, a smartszajs jest mi nie potrzebny - bo wykorzystam jego mozliwosci max w 5 % a co z reszta ? a nie wpominajac ze bez ladowarki to ani rusz , wiec zostaje przy swoim i zgadzam sie z autorem "Smartfon, czyli narzędzie do absolutnie niczego" bo jak wiadomo jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego

  #18 21.01.2015 00:05

@Stainless Green Lobster of Doom:
Brawo! Wreszcie jakiś przemyślany wpis o smarkfonach, zamiast zachwytu/potępienia jakości "selfie".

@eimi
Tobie to dobrze, masz minimalistyczne wymagania, a ja czekam na kawofona, który zaparzy mi dobrą kawę :)

kajzer121   8 #19 21.01.2015 01:21

Od nowych technologii nie uciekniemy w żaden sposób. Za kilka lat nasze obecne telefony będą w muzeum a może jednak nie ?? Komputery też swego czasu "szalały " Dzisiaj mocen kompy kupują tylko gracze a większość aplikacji filmów etc chodzi z powodzeniem na sprzęcie który 5 lat . A komórki z przed 5 lat ma ktoś z was..?? podejrzewam że , nikt

Darthnorbe   13 #20 21.01.2015 01:26

Fajny wpis :)
WM był ze mną dawno już.

I nie zgodzę się że smartfon jest narzędziem do niczego,
na moim pierwszym pda czy jak tam go chcecie nazwać, czyli htc hermes robiłem wszystko to samo co teraz na lumii.
Dzwonienie, sms, internet, e-mail, gg (teraz fb), odtwarzacz muzyki/ filmów okazjonalnie zdjęcia.

Paradoksalnie pomimo zwiększenia ekranu rzadziej oglądam filmy na lumii niż jak to miało miejsce na hermesie :P

Autor edytował komentarz.
  #21 21.01.2015 01:40

Doszukiwanie się wad na siłę i tyle.
Wybór na rynku jest spory i każdy znajdzie coś dla siebie, smartfony z pojemnymi bateriami lub o zwiększonej odporności także.

A jeżeli ktoś nie potrzebuje lub nie chce smartfona, to na pewno znajdzie coś prostszego, dłużej działającego na baterii i często wytrzymalszego za nierzadko śmieszne pieniądze.

aed112   6 #22 21.01.2015 02:59

Takie teksty piszą zwykle osoby które nigdy nie używały smartfona. Dawno nie widziałem tyle narzekania w jednym tekście. Praktycznie z żadnym stwierdzeniem się nie zgadzam (poza słabą baterią). Smartfon daje ogromne możliwości (możliwość szybkiego dostępu i przetworzenia informacji i wiele innych). Zamiast uprzedzeń proponuję zmienić podejście i przekonać się co tak naprawdę potrafi twoja Motorola. Szczególnie na studiach doceniłem możliwości jakie daje smartfon, niemalże nieskończone pokłady informacji jakie daję internet, w twojej dłoni, dostęp do notatek w chmurze, nawigacja, bankowość internetowa (Dzięki PeoPay nie muszę wyciągać lub nawet mieć przy sobie karty, aby wypłacić gotówkę z bankomatu) - to tylko odrobina możliwości jakie na szybko mi przychodzą do głowy.

Autor edytował komentarz.
Azi   10 #23 21.01.2015 04:39

@eimi: To ostatnie można zrobić z każdym smartphonem, ale tylko raz :D

Azi   10 #24 21.01.2015 04:49

@DjLeo: "diagnostyki samochodu (BT + zewnętrzny OBDII)" ? Jesteś magikiem :)
Jak Ty to robisz? Pewnie przez zewnętrzny sprzęt, jakiś laptop/stacjonarka przekazuje Ci dane :D

Azi   10 #25 21.01.2015 05:10

Niezniszczalny telefon to Nokia 3310, zmienić fotkę pod tytułem "Telefon jako narzędzie" :) Przy Cybershotach (czy jak to się nazywa) często padały joysticki , także te telefony miały negatywne wrażenie, choć były trwałe.
Blog ok, sam się zastanawiam po co mi te zaawansowane funkcje w telefonach, jak i tak nie dość, że mają ograniczoną funkcjonalność (nikt normalny nie zaufa chyba nawigacji w smartphonie do końca?), to jeszcze na siłę udowadnia się trwałość nowoczesnych "telefonów", które wytrzymują najwyżej 2 lata (wymóg UE? Też ciekawy temat).

macminik   15 #26 21.01.2015 06:12

@Azi: są aplikacje na telefon. Wystarczy tylko końcówka OBD i można pomieszać w silniku.

lordjahu   19 #27 21.01.2015 07:27

@eimi: ... i latarką od GaduGadu ;)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #28 21.01.2015 07:30

@Azi: Przypomnę tylko, że Nokia 3310 to był jeden z najbardziej awaryjnych telefonów dopiero model z poprawionym softem, czyli 3330 był solidny :)

xywa11   9 #29 21.01.2015 08:32

Plus za asertywność oraz wyrażanie własnej opinii. Z Twoim zdaniem w większości się nie zgadzam, chociaż nie uważam, żeby smartfony nadawały się do czegoś więcej i czegoś mniej niż "smartfony" sprzed pięciu/sześciu lat, może dodane do nich zostały kwestie czysto rozrywkowe. Co wg. mnie jest na plus.

gaijin   4 #30 21.01.2015 08:40

Artykuł tyczy się raczej osób które telefon dostają z abonamentem (firmy wciskają smartfony wszystkim jak leci). Dostają i nie wiedzą po co im jego funkcje (często nie wiedzą że je mają). Osoby które potrzebują poczty, ewentualnie więcej funkcji telefonu to dla nich smartfon jest ok. Ja sam nie posiadam smartfonu, mój telefon służy tylko do sms i dzwonienia. Mało tego nie mam w nim tez internetu, nie posiadam konta na fejsie i żyję. Ładuję go co 2 tygodnie i mieści się spokojnie w kieszeni. Może już jestem za stary na to a może chce mieć spokój i nie zerkać ciągle czy coś nie przyszło...

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #31 21.01.2015 08:45

@Azi: Wystarczy soft na Smartfonie + interfejs OBDII na BT. Mam też zwykły przewodowy na USB do lapka, bo ten bezprzewodowy nadaję się tylko do diagnostyki oraz czytania i kasowania błędów, a jak trzeba naprawdę coś zrobić w aucie np. wgrać soft do zegarów, to ten na BT się nie sprawdzi. Ale polecam każdemu, ponieważ w każdej możliwej sytuacji jesteśmy w stanie sprawdzić co jest z autem nie tak.


W dodatku na bieżąco możemy monitorować prace silnika i praktyczne wszystkiego.

Autor edytował komentarz.
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #32 21.01.2015 08:47

@macminik: W silniku tym nic nie pomieszasz :) zapewniam.

  #33 21.01.2015 09:57

Ja mam smarta (właściwie phablet) z Androidem, który mi zastępuje aparat, laptop, odtwarzacz muzyki, odtwarzacz wideo, konsolę do gier i od niedawna czytnik e-booków. Oprócz tego lubię majsterkować w systemie, a Android daje mi takie możliwości konfiguracji, o jakić się konkurencji nie śniło. Przyciski głośności jako strzałki lewo-prawo? Żadeń problem, wystarczy root i Gravitybox. I dodatkowo mogę połączyć się z komputerem przez ssh, VNC, ba!, sam telefon mogę przerobić na komputer za pomocą paru przejściówek i aktywnego HUBa USB.

A rdzenie... no cóż, wadą "otwartego" hardware'u jest to, że producentom softu nie opłaca się pisać dobrze zoptymalizowanego softu. Ale to już nie wina smartfonów.

Druedain   13 #34 21.01.2015 10:16

@Stainless Green Lobster of Doom: Przeczytałem wpis i żeby smartfon nie bardzo miał zastosowanie musiałbyś być pozbawiony wyobraźni. Ale reszta wpisu pokazuje, że z tym tak źle u Ciebie nie jest. Myślę, że po prostu sobie wymyśliłeś tezę i zrobiłeś rzecz fatalną, czyli zamiast zbadania, czy tezy da się dowieźć, czy nie, uznałeś ją za fakt i nieudolnie dobrałeś dowody.

Ot, choćby definicja z Wikipedii. Współczesne smartfony świetnie się w nią wpisują, a to, że nie każdy potrzebuje młotka, śrubokręta, albo smartfona, żadnym dowodem nie jest. Sorry…

gowain   18 #35 21.01.2015 10:42

@Druedain: O to, to - zgadzam się! Nie muszę się rozpisywać - dzięki ;)

  #36 21.01.2015 10:58

@DjLeo:
"W dodatku na bieżąco możemy monitorować prace silnika i praktyczne wszystkiego."
A na drogę patrzysz chociaż momentami, czy po prostu masz kierowcę?

PS Gdy będzie dalej maszerować w kierunku "walki o pokój", co coś tam mocno błyśnie wysoko w górze i raczej tym samochodem nie pojedziesz. Większość elektroniki w samochodach jest potrzebna na pędzel, chyba tylko po to, żeby można było wykazać użyteczność smarkfonów.

macminik   15 #37 21.01.2015 11:21

@DjLeo: No pomieszać o rzeczywiście za dużo powiedziane, ale monitorować sobie różne parametry można.

Stainless Green Lobster of Doom   3 #38 21.01.2015 11:50

@Druedain: Zgadzam się z tobą. Tytuł został celowo napisa, żeby ilość wyświetleń połechtałe ego bloger 10. ligii, czyli mnie, ale i tam jest jakieś ziarno prawdy.

Ogólnie nie jestem zadowolony z kierunku rozwoju. Królują płaskie telefony, dużymi ekranami i 8 niemalże bezużytecznymi rdzeniami, a nie ma niemalże niczego nastawionego na bardziej praktyczbe używanie (żebrowanie poprawiające chwyt, wymienna bateria, wygodny slot kard, czepliwa obudowa i coś czego nie mogę odżałować, czyli sprzętowa klawiatura), a najważniejsza jest moda.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #39 21.01.2015 12:40

@Anonim (niezalogowany): Użyteczność tego dla osób pojęcia o tym nie mających jest marna. Ja jednak z racji tego, że coś potrafię sobie naprawić w samochodzie i to robię, takie rozwiązanie sobie chwalę. Coś się spitoli odczytuje kod błędu, sprawdzam i wiem mniej więcej gdzie szukać problemu.

2 części komentarza, tej lakonicznej, niestety nie rozumie. :)

Druedain   13 #40 21.01.2015 13:24

@Stainless Green Lobster of Doom: Przestań mi pisać co jest dla mnie dobre, a co nie. Pisząc takim ogólnikiem właśnie to robisz (a konkretnie, stwierdzasz co jest dobre dla wszystkich i w tym mnie). Coś Ci się nie podoba? Ok, tylko czemu uważasz, że każdy myśli tak jak ty??? Nie brnij, to bez sensu…

dragonn   10 #41 21.01.2015 13:37

@Stainless Green Lobster of Doom: Oj, nie wiesz jak bardzo się mylisz :P, może na sprawdziany w szkole nie bardzo ale na studia gdzie przygotowanie normalnej ściągi na niektóre kolokwia jest wręcz niemożliwe bo jest za dużo materiału jest niezastąpiony.

GioWDS   13 #42 21.01.2015 13:58

Jak wielu poprzedników postawię się pod prąd do Twojej oceny smartphone'a jako narzędzia niezdatnego do niczego :)
Pierwszym moim smarkiem była stara dobra Motka z WM, później chiński ZOHO, ale z DualSim-em -do tego momentu korzystałem z nich jak z normalnego telefonu z dodatkami. Od jakiegoś czasu używam sprzętu na S lub SE - od tego czasu służą mi one jako klient VPN i SSH - czasami jak coś padnie to nie zawsze jest czas i miejsce na wyciąganie laptopa. Od biedy można podpiąć fizyczną klawiaturę - tak w taki sposób też używałem smarka gdy od dłuższego czasu nie było prądu lub miałem awarię lapka, może rozmiar ekranu nie powala ale lepsze to niż czekanie na deadline :P Reszta standardowo: Spotify, Messenger, uTorrent, zabijaki czasu czy mobilny Office ( nie zastąpi może odpowiednika na PC, ale do szybkiego podejrzenia specyfikacji się nadaje).
Więc raczej powiedziałbym: "jeśli potrzebujesz zadzwonić i ewentualnie posłuchać radia czy wysłać SMS to smartphone będzie dla Ciebie narzędziem do niczego".

  #43 21.01.2015 14:16

@DjLeo: #39
"A na drogę patrzysz chociaż momentami, czy po prostu masz kierowcę?"
No właśnie, masz kierowcę, czy nie?

Ale bardziej mnie zaintrygowało czym jeździsz - jakaś wczesna wersja "alfa" tego modelu samochodu? Bo w "Nieustraszonym" sam się naprawiał :-)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #44 21.01.2015 14:41

@Anonim (niezalogowany): Rozmowa z Anonimusami jest jak puszczanie bąków na wiatr, ulotna.

Tak, mam szofera i tak czasami lubię pogrzebać w moim najnowszym Mercu S-klasy

;)

Stainless Green Lobster of Doom   3 #45 21.01.2015 15:28

@Druedain: oh, panie.... Myślałem, że forna tego wpisu jasno wskazuje, że to moja subiektywna opinia. W końcu to blog! To, że będę tu publikował moje opinie, a każdy ma prawo się z nimi nie zgodzić. Ja na przykład wolę korzystać z SE k800i, dobrej mp3 i czytnika ebooków niż ze smartfona. Skąd ty w ogóle wziąłeś to, że narzucam swoją opinię?

Aha, i drobna uwaga. Jednorodność produktu jakim jest smartfon jest szkodliwa. Może nie koniecznie bezpośrednio dla Ciebie jako indywiduum, ale dla Ciebie jako uczestnika rynku zdecydowanie tak.

Druedain   13 #46 21.01.2015 15:36

@Stainless Green Lobster of Doom: Jedyne co świadczy o tym, że wyrażasz własną opinię, jest jasne i jednoznaczne wskazanie, że tak właśnie jest. Ty tego nie robiłeś i nie robisz.

„Aha, i drobna uwaga. Jednorodność produktu jakim jest smartfon jest szkodliwa. Może nie koniecznie bezpośrednio dla Ciebie jako indywiduum, ale dla Ciebie jako uczestnika rynku zdecydowanie tak.” – cokolwiek by za tym nie stało, jaki to ma związek z tematem???

Fafrocel   8 #47 21.01.2015 16:21

Każdy używa tego co potrzebuje... lub tego co jest modne.
Osobiście, z jednej strony można mnie nazwać geekiem, grzebaczem, który musi wszystko skonfigurować pod siebie. Z drugie strony zupełnie nie czuję potrzeby posiadania smarfonu, sam się czasami temu dziwię ale dalej ganiam z telefonem jak ten Sony Ericsson na zdjęciu :)

Liberator   9 #48 21.01.2015 18:31

Masz rację w takim postrzeganiu tematu smartfonów. Niestety widzę po sobie że masę bajerów z których i tak nie korzystam okupuję śmiesznie niskim czasem pracy na baterii. Naprawdę się zastanawiam nad zakupem urządzenia pozwalającego dzwonić i wysyłać SMS, nic ponadto szczególnie odkąd rolę mobilnego czytnika do konsumpcji treści przejął u mnie tablet.

Łukash   9 #49 21.01.2015 18:42

Jakiś czas temu ganiałem z Nokia 6020, ale wejście na SIM się popsuło, trzeba było kupić coś nowego więc padło na smartfona ;) Z czego korzystam ? Rozmawiam, esemesuje, emmemesuje, tworze notatki/dokumenty, korzystam z map/GPS/nawigacji offline, korzystam z DualSIM, przyświecę czasem dosyc dobrą latarka i odpale SmartTools, internet, poczta, czasem pogram - ostatnio w Tales from the Borderlands i KOTOR ;), czasem cyknę fotkę i nakręcę filmik , czasem Skype, oglądane odcinek serialu ( na 5.5 da się serio ;)), poczytam książkę lub gazetę w pdf, kalkulator, kalędarz z wyszczególnionymi świętami, budzi mnie rano i daje pospać w nocy bo blokuje próby połączeń z poza białej listy od tej i do tej godziny, blokuje spamerskie numery, słucham muzyki i radia, sprawdzam rozkład jazdy mpk offline, czasem skorzystam z apki do kuponów rabatowych, czasem steruje SmartTV ;) Smart gasi ekran podczas przykładania go do ucha, wyłącza apki/wifi/gps i inne gdy nie są używane a się zpomni wyłączyć więc oszczędza baterię która bez zabawy trzyma 3-4 dni a jak pada to smart włącza tryb super oszczędność , także nie jest źle. Nie zgadzam się z autorem. Smartfon dla mnie ma same plusy , ułatwia mi życie bo jest zawsze pod ręką i to wszystko mam w jednym palcu ;). To naprawdę sprytne bestie, chyba nie wrócę już do 6020 :)

Autor edytował komentarz.
  #50 21.01.2015 20:13

@DjLeo: #44
"@Anonim (niezalogowany): Rozmowa z Anonimusami jest jak puszczanie bąków na wiatr, ulotna."
Wyjątkowo gościnny portal, a jaka kultura!

Songokuu   14 #51 21.01.2015 21:46

@Tidus435 (niezalogowany): tyle, że mylisz telefon ze smartonem...

Songokuu   14 #52 21.01.2015 21:56

@Pangrys: Miałem...tzn. nadal gdzieś mam Nokię 3330 z polskim custom ROMem :D
Świetny telefon, nawet jak mi ukradli to zaraz kupiłem drugi.

Ryan   15 #53 21.01.2015 22:13

Nie na temat, za co przepraszam, ale masz, drogi autorze, nicka w sam raz na alter ego MaXDemage.

Stainless Green Lobster of Doom   3 #54 21.01.2015 22:23

@Ryan: Potraktuje jako komplement. Dziękuje ;)

zyrol81   9 #55 23.01.2015 12:34

Trochę racji masz, ale weź pod uwagę, że to już nie telefony, ale smartphone. A wiec coś innego niż telefon. Ale nie naciągajmy faktów. Napisałeś że smartphone nie nadaje się do niczego bo od różnych rzeczy sa różne urządzenia (aparaty do zdjęć, laptopy do tekstów, gamepady do gier, odtwarzacze mp3 do muzyki itd itp). To teraz pomyśl, że nosisz te wszystkie rzeczy. Generalnie bez plecaka ani rusz. Sens smartphona jest więc taki, że to wszystko (mimo ogólnej jakości gorszej) jest w jednym urządzeniu. Plecak możesz zostawić w domu, a i tak masz wszystko ze sobą.
Poza tym marketing i pieniądze. W komunikacji międzyludzkiej wymyślono juz chyba wszystko co było do wymyślenia. Producenci telefonów więc musieli coś zrobić aby ich telefony były konkurencyjne. A więc dodali aparat fotograficzny. Ktoś inny wpakował dotykowy ekran. Inny zintegrował facebook i internet... Aby telefony się sprzedawały musiały mieć wszystko. Nikt nie kupi telefonu który nie ma odtwarzacza mp3 (poza tymi dedykowanymi np. dla starszych osób). Kiedy i możliwości programowe zaczęły się kurczyć zaczęto rozwijać hardware. Pakują więc teraz 12-rdzeniowe procesory których nikt nie potrzebuje. Powiększają ekran, aby ludzie mogli chwalić się kolegom, że mają większy. Dodają pamięci ram bo 512 to już za mało i 1,5Gb lepiej wygląda na papierze. A samo telefonowanie i smsy to jest tylko jedna, drugorzędna funkcja.

Sit   5 #56 02.02.2015 10:12

@Stainless Green Lobster of Doom Jeżeli K800 znikał ci w kieszeni, to to były chyba jakieś spodnie do napadów. Na ciężarówki. Z lodówkami. To bydle miała z 2,5 cm grubości!