r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Śmierć jednostki to tragedia, ale autopiloty mogą ratować 500 tys. istnień rocznie

Strona główna AktualnościINTERNET

Przed kilkoma dniami po raz kolejny debatę nad etyczną stroną popularyzacji autonomicznych pojazdów wywołało upublicznienie informacji o pierwszej śmiertelnej ofierze w wypadku samochodowym, w którym pojazd poruszał się dzięki autopilotowi. Wywołało to krytyczne opinie pod adresem Tesli, te zaś właśnie spotkały się z odpowiedzią samego Elona Muska.

Biorąc pod uwagę ogromną rolę, jaką odegrał w popularyzowaniu autopilotów dzięki założeniu Tesli, Musk może dziś występować jako człowiek dobrowolnie występujący za popularyzacją autonomicznych samochodów. Podobnie zresztą sprawa ma się z innymi sferami jego działalności, wymienić tu można choćby pionierski program kosmiczny SpaceX czy instytut rozwijający „bezpieczną” sztuczną inteligencję OpenAI. Nic zatem dziwnego, że Musk zajął głos także w odpowiedzi na zarzuty wynikające ze śmierci testującego Teslę.

Musk reaguje na zarzuty w kontekście nie tylko krytyki ze strony niektórych magazynów, ale także obaw o ceny akcji Tesli udziałowców. Upublicznienie informacji o tragicznym wypadku w sterowanej autonomicznie Tesli negatywnie wpłynęło na wartość firmy, choć w dość krótkiej perspektywie. Musk wypowiedział się zatem na Twitterze, odwracając całą kwestię, pytając retorycznie: jeśli troszczysz się tak bardzo o śmierci w wypadkach, jako powody do zaniżenia wartości akcji, dlaczego nie skarżysz się na około milion śmierci rocznie powodowanych przez inne korporacje motoryzacyjne?

Na tym jednak nie koniec, Musk pozwolił sobie także na pewne przewidywania. Do autora artykułu w Fortune, Carola J. Loomisa, trafił bowiem mail, w którym założyciel Tesli sugeruje mu dokonanie prostych obliczeń. Według nich, biorąc pod uwagę, że w wypadkach ginie co roku 1 mln osób, i na podstawie dotychczasowych statystyk Tesli, autopilot może w przyszłości ratować co roku życie nawet 500 tys. osób. Ale tylko pod warunkiem, że będzie ogólnodostępny, co w domyśle jest przytykiem do nieśpiesznych i niechętnych regulacji dotyczących autonomicznych pojazdów.

Trudno odmówić Muskowi racji, niemniej można z dużą dozą pewności stwierdzić, że śmierć w wypadku, w którym udział wzięła Tesla, zainicjowała dla niego ciężki okres. Nie sposób mieć wątpliwości, że każde kolejne wydarzenie, nawet nie tak tragiczne w skutkach, będzie dla wielu powodem do ataku zarówno na Muska, jak i na realizowane przez niego inicjatywy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.