r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sobota Linuksowca - Sauerbraten

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Na trzeci odcinek Soboty Linuksowca pora zaprezentować produkcję w trzech wymiarach i to nie byle jaką! Niech pingwinek napuszy skrzydełka, przed państwem bowiem Sauerbraten, gra, która przypomniała mi stare czasy, wszystkie te kultowe, szybkie FPS-y, gdzie liczył się przede wszystkim refleks, zaś sama taktyka odchodziła na trochę dalszy plan. Opisywany poniżej tytuł to idealna rozgrywka po pracy czy szkole, bo odstresowująca oraz diabolicznie wciągająca. A to wszystko okraszone wspaniałymi efektami świetlnymi przy równoczesnym zachowaniu niskich wymagań sprzętowych.

Pamiętam ten tytuł od jego pierwszych wersji, kiedy już powalał grywalnością, chociaż ogólnym wykonaniem jeszcze nie za bardzo. Z tygodnia na tydzień twórcy serwowali kolejne łatki, aż któregoś dnia, po dłuższej przerwie od rozgrywki, po ujrzeniu najnowszej wersji zostałem zwyczajnie wgnieciony w fotel. Oczom mym ukazała się niezwykła grafika, która mogła konkurować z niejednym komercyjnym tytułem. Nie należę do osób patrzących jedynie na oprawę, na pierwszym miejscu zawsze stawiam miodność, tym razem jednak nie mogłem pod tym względem przejść obok gry obojętnie. To, co twórcy osiągnęli jest oszałamiające - śliczne odbicia, poświaty, eksplozje… Można po prawdzie nadal mieć zastrzeżenia do modeli, jednak efekty świetlne wszystko nadrabiają.

Troszkę zszedłem z tematu zachwycając się grafiką - nie zapominajmy jednak, że nie to stawiali twórcy na pierwszym miejscu i nie za wizualia powinniśmy tytuł ten cenić. Przede wszystkim dostrzegalna jest tu olbrzymia dynamika rozgrywki. Trzeba mieć naprawdę zwinne palce i genialną koordynację ruchową, aby stać się mistrzem w tej darmowej produkcji. Dziesiątki osób podzielonych na dwie grupy niszczą się nawzajem, wciąż słychać eksplozje i kolejne wystrzały. Często nie zdążymy zwrócić uwagi co się stało, a już martwi oczekujemy na kolejny tzw. respawn. Jak wspominałem, Sauerbraten ma niezwykle małe wymagania dzięki czemu na moim dość leciwym już sprzęcie obraz nie zwalniał poniżej 40 klatek i to podczas bombardowania innych graczy rakietami nad pięknie odbijająca wszystko taflą wody.

r   e   k   l   a   m   a

Twórcy oddali nam do dyspozycji 6 różnorodnych typów broni i jest to ilość do dobrej zabawy zupełnie wystarczająca. Eksterminacja wrogów sprawia niesamowitą przyjemność, tym bardziej, że dokonujemy jej na ogromnej ilości ciekawych miejscówek. Większość z nich wykonano niezwykle starannie i szczegółowo, a w niejednej autorzy pokazali swoją fantazję: mamy zamki w górach, pustynną fortecę, czy rozpikselowaną krainę, plus naturalnie dużo, dużo więcej. Na mapach jak to w FPS-ach bywa znajdziemy porozrzucane skrzynki z amunicją, pancerze, dopalacze, wyskocznie, teleporty - jednym słowem nie da się nudzić. Wielu zaawansowanych graczy potrafi niezwykle sprawnie wykorzystywać każdy element planszy w walce – warto się od nich uczyć.

1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.