r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sobota Linuksowca - Teeworlds

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Opisywane w tej edycji Soboty Linuksowca Teeworlds pełnymi garściami czerpie z innej popularnej gry – strzelanki Soldat. Przy czym nie jest to jedynie bezmyślny jej klon, a pewnego rodzaju inna wizja pierwowzoru, różnic mamy tutaj bowiem tak wiele jak podobieństw. Wystarczy wspomnieć o zupełnie odmiennym klimacie – wszystko na wesoło, podane w zabawny, wręcz cukierkowy sposób, tak że przy grze nieraz przez twarz przeleci uśmiech na widok milusich postaci walczących ze sobą na śmierć i życie. Jak pamiętamy Soldat utrzymany był w poważnych, wojennych klimatach. Kolejna różnica to naturalnie wyposażenie. W Teeworlds podstawą poruszania się jest chociażby korzystanie z liny z hakiem, którą można przyczepić do każdej ściany, sufitu, czy również podłogi na planszy w celu podciągnięcia się, pohuśtania, tudzież strategicznego przyspieszenia kroku. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby przy jej pomocy przyciągnąć sobie przeciwnika i z radością zdzielić go młotkie

Produkcja jest nastawiona tylko i wyłącznie na zabawę wieloosobową poprzez Internet, bądź sieć lokalną. W trybie "całoświatowym" od razu widać jaki sukces odniósł już ten tytuł – czekają na nas dosłownie całe setki serwerów oraz tysiące szarpiących w Teeworlds graczy. Nie ma dnia, ani godziny, by nie było z kim się zmierzyć. Powiem więcej - nie zdarzyło mi się żebym akurat nie miał wyboru gdzie i w jakiej paczce chcę sobie pograć. A skoro tyle ludzi się w to bawi, czemu Ty nie możesz spróbować, hm? Naprawdę warto, bowiem pozycja wciąga, a to jest chyba we wszystkim najważniejsze! Nie ma to jak starcia z żywym przeciwnikiem w kilku możliwych konkurencjach: capture the flag, deathmatch plus jego drużynowa odmiana, zaś już niedługo pulę typów rozgrywki twórcy poszerzą i o kolejny tryb: race.

Akcja w Teeworlds jest niezwykle dynamiczna, na ekranie zawsze bardzo dużo się dzieje - ciągle strzelają liny, ktoś lata z młotkiem za przeciwnikiem, inny bombarduje akurat całą planszę. Mała chwila nieuwagi i za chwilę wąchamy kwiatki od spodu, bo typ z samurajskim mieczem postanowił nam pokazać jaki to on jest ostry. Arsenał w grze nie wykracza poza znany z innych tytułów oręż, mamy więc sprawdzone rozwiązania z większości podobnych produkcji, typu strzelba, karabin, czy granatnik. Do tego dochodzi jeszcze broń specjalna, wspomniana katana, która co jakiś czas pojawia się w jednym miejscu na planszy, a gdy ją zbierzemy mamy paręnaście sekund na dokonanie beztroskiej rzezi na cukierkowych stworkach. Jest to bez wątpienia najpotężniejsza broń w grze, nie tylko podbijająca nieźle prędkość poruszania się, ale przede wszystkim zadająca ogromne obrażenia.

r   e   k   l   a   m   a
1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.