r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sobota Linuksowca - Warzone 2100

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Przed przystąpieniem do pisania tego tekstu postanowiłem poradzić się kilku źródeł odnośnie przeszłości obecnie otwartego już Warzone 2100. Gra została wyprodukowana w 1999 roku przez Pumpkin Studios, a jej wydawcą była firma EIDOS. Spośród innych tytułów owego czasu pozycję wyróżniała możliwość projektowania własnych pojazdów, różnorodne technologie radarów oraz spory nacisk na artylerię. Po kilku latach kod źródłowy gry uwolniono, a dalszym jej rozwojem zajęła się społeczność graczy, co tylko wyszło produkcji na dobre. Ilość zmian jakie wprowadzono od pojawienia się tej strategii na rynku jest ogromna - aktualnie tytuł obsługuje modyfikacje, ma mocno usprawniony tryb multiplayer, znalazło się także miejsce na poprawki graficzne oraz systemowe. I w ten sposób gra sprzed 9 lat tak się zmieniła, że bez problemu bawi również dzisiejszych graczy.

Zanim przejdę do opisu rozgrywki przyda się słów kilka o stronie technicznej całości. Oprawa audio-wizualna stoi na dobrym poziomie, nie ma jednak co ukrywać - fani najnowszych komercyjnych tytułów poczują się mocno zawiedzeni i mogą nie wytrwać przy komputerze tyle, aby poznać niewątpliwe uroki zabawy właściwej. Grafika sama w sobie nie jest zła - tekstury są wyraźne, efekty stoją na przyzwoitym poziomie, kamerę możemy dowolnie obracać, czy zbliżać, nie ma tu jednak tak popularnych aktualnie różnych rozbłysków, rozmyć itp. Obraz ukazujący akcję jest po prostu czysty, przejrzysty, co na dobrą sprawę powinno się chwalić, bowiem nic nam zbędnie nie przesłania obrazu rozgrywanej bitwy.

Dźwięk spełnia swoje zadanie choć czuć, że czegoś tutaj brakuje - gdzie muzyka czy lektor w przerywnikach? Mimo, iż podczas samej rozgrywki nie zwraca się na to uwagi, tak przy wstępach do kampanii rzecz dość kłuje w uszy. Przy okazji - w grze znalazłem dość uporczywy błąd. Podczas kierowania wojskami i bardzo szybkim zaznaczaniu punktów na mapie system gubi wybrane jednostki! W efekcie tego trzeba je zaznaczać od początku. Chociaż zastanawiam się czy to na pewno feler gry, czy może celowe zagranie twórców przeciw klikaniu na oślep?

r   e   k   l   a   m   a

Przejdźmy jednak do zabawy – tutaj zacznę od trybu multiplayer, jako że jest on niewątpliwie najczęściej eksploatowaną częścią tej produkcji. Niestety gdy zechcemy się szybko podłączyć do jakiegoś serwera napotkamy niezły zgrzyt. Otóż brakuje wyszukiwarki, toteż jeśli chcemy z kimś pograć to ten ktoś nie tylko musi założyć grę, lecz również podać swoje IP – dopiero wtedy dochodzi możliwość podłączenia się. Tytuł jest otwarty, stąd być może obecnych twórców zwyczajnie nie stać na serwer przechowujący informacje o aktualnych rozgrywkach. Samo stawianie hosta zasługuje już jednak na mocnego plusa - mimo stosunkowo niewielkiej ilości opcji przy ich pomocy można diametralnie zmienić poziom każdej kolejnej rozgrywki. Mamy tu wybór typu mgły, początkowego zasobu energii będącej jedynym surowcem w grze, jak i stanu bazy na starcie, a ponadto różnorakie opcje typu zawieranie sojuszy, rodzaj rozgrywki, a także oczywiście wybór mapy, dobór komputerowego przeciwnika itd.

1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.