r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Spada sprzedaż Windowsa i Office, zyskują za to Windows Phone i Surface

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wartość akcji Microsoftu spada, inwestorzy nie są zadowoleni, a analitycy przygotowują raczej pesymistyczne prognozy na najbliższe miesiące – właśnie tak wyglądają reakcja świata po ogłoszeniu wyników tej firmy za czwarty kwartał ubiegłego roku. Wszystko to pomimo tego, że przychody było o 8% wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Kiedy tak duża korporacja ogłasza swoje wyniki finansowe, świat nie przechodzi obok tego obojętnie – mają one wpływ nie tylko na portfele i nastroje inwestorów, ale także przyszłe plany. To co widzimy wydaje się sytuacją raczej stabilną, bo przychody wynosiły 26,5 mld dolarów. Zysk netto okazał się jednak znacznie mniejszy, wszystko z powodu restrukturyzacji i przejęcia działu mobilnego Nokii, które miały pochłonąć 243 miliony dolarów. W efekcie zaraz po ogłoszeniu wyników akcje firmy spadły o 4%. Nie jest to jednak jedyny powód takich reakcji – wszystko wskazuje na to, że był to jeden z najgorszych okresów dla systemu Windows, którego sprzedaż spadła o aż 13%.

Wszystko za sprawą nasycenia rynku. Po zakończeniu wsparcia Windows XP każdy kto faktycznie musiał, dokonał aktualizacji. W czwartym kwartale nie dało się już tego odczuć i wyniki były bardziej naturalne, a takie nie wróżą dobrze firmie – widać po nich spadek zainteresowania Windowsem, który może wynikać ze spadku zainteresowania komputerami PC w ogóle. Kiepsko wyglądała także sprzedaży innego oprogramowania, jak pakietu biurowego Office, czy też Exchange – Microsoft tłumaczy to zwiększonym zainteresowaniem Office 365, ale wzrost zysków z tej usługi (97 mln) jest mniejszy, niż strata ze standardowego Office (208 mln). Oprogramowanie to jeden z filarów korporacji i jakiekolwiek spadki przekładają się na miliony strat w porównaniu do roku poprzedniego.

r   e   k   l   a   m   a

Powód do zadowolenia ma za to wydział urządzeń konsumenckich, bo z kwartału na kwartał odnotowuje on coraz lepsze wyniki. W ostatnim kwartale ubiegłego roku udało się sprzedać ponad 10 milionów smartfonów z serii Lumia, co jest naprawdę dobrym wynikiem (o 28% lepszym niż przed rokiem). Jednocześnie trzeba przyznać, że przychody Microsoftu z tego tytułu spadły i to o aż 61% – wszystko za sprawą przejęcia Nokii, od której były pobierane odpowiednie opłaty licencyjne. Teraz, gdy wszystko jest w rękach Microsoftu, nie ma on od kogo pobierać takowych opłat. Inni producenci mogą używać systemu za darmo, aby zwiększyć jego popularność i przyczynić się do zwiększenia zysków z usług Microsoftu w przyszłości. Jest to jednak inwestycja długoterminowa, której nie da się odczuć od razu.

Nie tylko Windows Phone wyszedł na prostą i daje powody do zadowolenia. Ponad miliard dolarów przychodów odnotowano z linii tabletów Surface, do których interesu przez długi czas dopłacano. Najwyraźniej zrezygnowanie z Windows RT i proponowane obecnie, mocniejsze hybrydy w wersji Pro spotykają się ze znacznie większym zainteresowaniem klientów. Analizy na najbliższe miesiące nie są jednak dla Microsoftu zbyt optymistyczne: to wszystko to po prostu za mało, a rynek nie zostanie najprawdopodobniej ogarnięty szałem zakupowym zaraz po wydaniu Windows 10. Pamiętajmy również o tym, że firma zapowiedziała darmową (choć póki co nie do końca jasną) aktualizację z Windows 7 i Windows 8. Taki krok może zaprocentować w dalekiej przyszłości, ale w tej najbliższej będzie oznaczał dalsze spadki.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.