r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Spadł śnieg, wstajesz wcześniej - jeśli masz Androida lub iOS

Strona główna Aktualności

Zima. Precyzyjny harmonogram poranny patentowego śpiocha. Do pracy trzeba zdążyć na 9, więc wstajesz punktualnie o 8 i ani minuty wcześniej - przecież zdążysz. Podchodzisz do samochodu i już wiesz, że dzisiaj jednak nie będziesz na czas. Szyby zamarznięte, śnieg na dachu. Mogłeś wstać 10 minut wcześniej... gdybyś miał Winter Wake-Up na swoim smartfonie.

Nieczęsto piszemy o tak prostych aplikacjach mobilnych, ale ta mimo wszystko wydaje się genialna w swojej prostocie. Winter Wake-Up to budzik, w którym rzecz jasna możemy ustawić godzinę budzenia i wybrać dźwięk alarmu. Najważniejszą funkcją aplikacji jest jednak fakt, że w nocy kilkukrotnie ustala za pośrednictwem Internetu aktualną pogodę dla naszej lokalizacji (wykrywanej automatycznie).

Ustawiając budzik konfigurujemy dwa dodatkowe parametry: o ile minut budzenie zostanie przyspieszone, jeśli w nocy będzie przymrozek, a o ile wcześniej będziemy chcieli wstać, gdy na dodatek spadnie śnieg i pracy z odśnieżaniem będzie jeszcze więcej. Tak naprawdę nie chodzi tylko o sam moment odśnieżania, ale też na przykład o utrudnione warunki drogowe czy większe korki, które też wydłużą nam dojazd.

r   e   k   l   a   m   a
Screen Screen

Winter Wake-Up jest bezpłatny i można go pobrać z App Store i Android Marketu. Oczywiście musimy wziąć poprawkę na to, że aplikacja nie ma czujnika w naszym samochodzie ani za oknem. Wszystko będzie więc dobrze, jeśli w Polsce rzeczywiście prawidłowo i z wymaganą dokładnością odbierane będą dane pogodowe (obecnie trudno to niestety sprawdzić, bo śniegu jeszcze jak na lekarstwo). Musimy też wiedzieć, że przy wyciszonych dźwiękach w telefonie budzik nie zadzwoni. Tak czy inaczej pomysł jest ciekawy, nie tylko dla dojeżdżających do pracy, ale też tych, którzy muszą dbać o odśnieżanie chodnika przed domem. Zresztą zastosowań pewnie znajdzie się jeszcze kilka.

Ten nietypowy budzik ma jeszcze jedną funkcję. Jeśli w nocy spadnie tak dużo śniegu, że rano będziemy mogli spodziewać się prawdziwego Armageddonu, alarm może tego dnia w ogóle się nie włączyć. W zamian obudzi nas w najbliższą sobotę, bo przecież kiedyś swoje lenistwo trzeba odpracować.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.