
Cyberprzestępcy wpadli na nowy pomysł zachęcania swoich ofiar do
pobierania i instalacji na komputerach szkodliwego oprogramowania.
Tym razem rozsyłany spam zawiera informacje o rzekomym porwaniu
dziecka adresata wiadomości.
Fałszywe wiadomości najczęściej zatytułowane są - "Porwaliśmy Twoje
dziecko". W treści cyberprzestępcy żądają 50 tys. USD okupu, za
uwolnienie pociechy. Jako załącznik dołączany jest plik photo.zip,
zawierający rzekomo fotografie porwanej osoby. Tak naprawdę jest to
koń trojański, który po otworzeniu wspomnianego pliku pobiera z
Sieci na komputer ofiary niebezpieczne treści. Odebranie i
przeczytanie informacji zawartych w mailu nie wiąże się z infekcją.
Dochodzi do niej dopiero w momencie, kiedy użytkownik systemu z
rodziny Windows zdecyduje się na rozpakowanie załącznika. Po
ściągnięciu i uruchomieniu złośliwego kodu przestępca zyskuje
możliwość przejęcia kontroli nad komputerem i kradzieży poufnych
danych.
Graham Cluley, konsultant z firmy Sophos, w komentarzu zaistniałego
niebezpieczeństwa tłumaczy, iż postępowanie cyberprzestępców jest
chore. Dodaje, że potrafią oni bezpardonowo wykorzystać instynkt
ochrony swoich dzieci, jakie przejawiają rodzice na całym
świecie.