Speed Download 5.0.2

14.04.2008 17:52, Autor: qbap, Kategoria: News
NewsImage

Pojawiła sie nowa wersja programu Speed Download, popularnego menadżera pobierania plików przeznaczonego dla systemu Mac OS X.

Wersja oznaczona jako 5.0.2 przynosi ze sobą głównie poprawki związane z podniesieniem stabilności działania tego narzędzia. Speed Download nie wyświetla teraz informacji na temat aktualizacji komponentów po każdym restarcie i zapamiętuje zmiany na pasku narzędzi. Imponującą ilość zmian i nowości odnotowano w poprzedniej wersji 5.0.1. Szczegółowa lista zmian dostępna jest w dziale What's New, do którego odsyłamy wszystkich zainteresowanych.

Program niestety nie jest dostępny za darmo, autorzy życzą sobie za licencje na 1 użytkownika 25 dolarów. Więcej informacji na temat Speed Download znaleźć można na stronie projektu, na której udostępniono wersję trial aplikacji.

Źródło: Yazsoft
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (23)  

Avatar
Kozodoj (niezalogowany) | 14.04.2008 17:56#1

Hmm, jakaś zmiana profilu? News dość zaskakujący. :D

Polecam sprawdzić wtyczkę DownThemAll dla Firefoksa. Działa pod wszystkimi OS-ami, jak dla mnie świetna (to tak, żeby jakąś darmową alternatywę dla biednych Macuserów zamieścić). ;)

Avatar
[r4] (niezalogowany) | 14.04.2008 18:01#2

Domyślam się, że program jest super-hiciorem w świecie Maków, skoro o nim napisaliście...? Ale ja pewnie za krótko mam Maka, żeby się załapać :)

Avatar
Bartek (niezalogowany) | 14.04.2008 18:12#3

Bardzo fajny program w połączeniu z RapidShare jest boski :) $25 dolarów przy obecnym jego kursie to prawie jak za darmo. Polecam wszystkim użytkownikom Mac OS X.

Avatar
Kozodoj (niezalogowany) | 14.04.2008 18:27#4

[[["$25 dolarów przy obecnym jego kursie to prawie jak za darmo"]]]

No nie wiem. Patrząc np. na ceny takich programów jak Xara, czy PaintShop Pro to uważam, że jakiś download manager za 25 dolców nie jest wcale szczególną okazją. :)

Avatar
iSeb (niezalogowany) | 14.04.2008 18:43#5

Naprawde bardzo dobry program. Nie mam mu nic do zarzucenia. A tak jak wspomnial Bartek - w polaczeniu z Rapidshare po prostu niezbednik.

Avatar
edi15ta (niezalogowany) | 14.04.2008 18:57#6

Ja w ogole nie wiem po co ludzie tego uzywaja.

Sam news jest rzeczywiscie dziwny, bo przeciez programow na maka jest pelno i nie wiem dlaczego akurat o tym programie pisze redakcja :).

Avatar
mac user (niezalogowany) | 14.04.2008 19:12#7

moze redakcja w koncu zauwazyla ze swiat nie konczy sie na windowsie! A program uzywam od wersji 4.0 i naprawde jest wart tej ceny- taki glowny program do laczenia z serwerami na maca.

Avatar
pe2 (niezalogowany) | 14.04.2008 19:52#8

"Bardzo fajny program w połączeniu z RapidShare jest boski :) $25 dolarów przy obecnym jego kursie to prawie jak za darmo. Polecam wszystkim użytkownikom Mac OS X."

Prawie zadarmo... No tak Mac Book Air kosztuje 7000PLN i dostajemy, no wlasnie co dostajemy ???

Dla mnie mac to tylko system i dla grafikow i tyle. Do tego sie nadaje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Avatar
al (niezalogowany) | 14.04.2008 19:53#9

dziwne to to i takie niekształtne ;)

Avatar
Windows Fan (niezalogowany) | 14.04.2008 20:10#10

Dla użytkowników Maca wszystko, co wypuści ta firma, jest warte swojej ceny :-)

Avatar
matiit (niezalogowany) | 14.04.2008 20:53#11

Windows Fan, a czy to jest produkt apple?

Avatar
Windows Fan (niezalogowany) | 14.04.2008 21:13#12

Mój błąd - nie doczytałem. Ale w każdym razie produkt wyłącznie dla Apple, czyli ekskluzywny :-)

Avatar
electro_[Zamość] (niezalogowany) | 14.04.2008 22:38#13

korzystalem z tego programu juz i podoba mi sie nawet , jest w polskiej wersji

innym rownie ciekawym programem jest iGetter [PL] - wiecej info na http://www.igetter.net

Co mozecie powiedziec o wadach i zaletach tych dwoch menagerow pobierania plikow?

Avatar
Mariusz (niezalogowany) | 14.04.2008 23:35#14

Pe, MBAir - 6200zł ale jak Ci się nie przyda to nie definiuj, komu się przyda "tylko" - bo wyraźnie widać, że nie miałeś z Mac do czynienia...
Sam news dziwny.
P.S. ja się obchodzę bez tego softu:)

Co do groszy to porównaj cenę 25$ z ceną 200zł za Office:)

Avatar
anonim (niezalogowany) | 15.04.2008 0:22#15

"Prawie zadarmo... No tak Mac Book Air kosztuje 7000PLN i dostajemy, no wlasnie co dostajemy ???"

Komputer o ładnym designie ( mi się nie podoba ) ogólnoświatową gwarancję, nie tak jak w przypadku innych firm niby jest ale jak coś się zepsuje to mówią, ze ten model nie jest dostepny w kraju gdzie składa się reklamację i nic ci nie naprawią. Dostajesz system, do którego nie musisz instalować na starcie miliona programów bez których nie da sie pracować bo na starcie w Macu już wszystko masz.

"Dla mnie mac to tylko system i dla grafikow i tyle. Do tego sie nadaje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"

W ten sposób pokazałeś jak zacofany jesteś na temat wiedzy o Apple, poczytaj sobie troszkę zanim palniesz głupotę.

Avatar
Wicko (niezalogowany) | 15.04.2008 0:42#16

anonim:
Przeoczyłes problemy przy gwarancji, jeżeli nie opłaciłeś taxu czu vatu, SAD realizujący gwarancję przez 3 miesiące itd.
W Viście dostajesz tyle samo oprogramowania, co w OS X.

Może dodam, że po roku używania OS X poprzedzonego stażem na Linuksie przesiadłem się na Windows, bo wydaje mi się po prostu lepszy?

Avatar
zbynek (niezalogowany) | 15.04.2008 7:04#17

pe2-Czy ty dobrze się czujesz o to jest pytanie

Avatar
brum (niezalogowany) | 15.04.2008 10:59#18

A mnie tylko interesuje idea uzywania roznorakich downloaderow. I pomijam tu czy Mac czy Linux czy Windows. Ostatni raz jakiegos GetRighta uzywalem lata temu gdy z siecia laczylem sie przez modem. Chodzilo glownie o mozliwosc wznawiania przerwanego pobierania. Ale kiedy tylko przesiadlem sie na stale SDI programy tego typu porzucilem. A teraz? W dobie megowych lacz ma to sens? Do tego downloadery w przegladarkach sa coraz sprawniejsze.
Czy ktos kto uzywa takiego softu moze mi napisac dlaczego warto? Bo moze faktycznie zafiksowalem sie na tym ze to juz nie ma sensu a sie myle?

Avatar
JQS (niezalogowany) | 15.04.2008 11:07#19

@Wicko
"Viście dostajesz tyle samo oprogramowania, co w OS X"
Wymień mi odpowiedniki dokładane w Viscie dla np.: iWeb, iMovie, iDVD, GarageBand, iPhoto, iChat, FrontRow, Mail, iSync, iCal. Chodzi mi o darmowe odpowiedniki, w dodaku takie, których da się używać i korzystać na codzień, dla tego: WindowsMovieMaker, Windows Live Messenger i Windows Calendar odpadają :).
Wracając do tematu, załapalem się na ten program w promocyjnej paczce MacHeist razem z 13 innymi płatnymi programami w styczniu, ale jakoś jeszcze nie znalazłem dla niego zastosowania.

Avatar
Kozodoj (niezalogowany) | 15.04.2008 11:33#20

@ brum
Temat raczej na forum, ale napiszę pokrótce. Nadal warto tego używać, bo wraz ze szybkimi łączami zmieniła się wielkość pobieranych zbiorów itp.
---Plusy---
+ wznawianie pobierania, jeśli serwer na to pozwala
+ możliwość kilkakrotnego zwiększenia prędkości pobierania
+ wygoda pobierania - np. menadżer pobierania może wylistować zbiory zdatne do pobrania z danej lokacji
+ czasem szybsze pobieranie z FTP - jeśli serwer pozwala na wiele wątków pobierania
---Minusy---
- sporadycznie uszkodzone pobrane pliki
- niemożność pobrania z niektórych serwerów

Nie wiem co jeszcze. Moje łącza nie są złe - w domu ISO Ubuntu pobieram w 7 minut, w pracy w ok. 2. Używam DownThemAll - wtyczki do Firefoksa, łatwo możesz ją przetestować, jeśli zechcesz. Bez tej wtyczki oczekiwanie na wspomniane płyty byłoby mniej więcej 2x dłuższe - to nie ból, ale zawsze jakaś strata czasu. W przypadku wolnych serwerów (czy raczej ograniczających szybkość wysyłania), ale pozwalających pobierać w wielu częściach zysk może być bardzo znaczący, np.:
1 połączenie z szybkością 10 KB/s
lub
5 połączeń po 10 KB/s

To tyle. Mój post sponsorowała dziś literka R oraz mielonka z puszki, którą właśnie zajadam. ;)

Avatar
scx (niezalogowany) | 15.04.2008 20:22#21

@Wicko
To Ty jesteś ten "młody gniewny" z myapple.pl?
Przeglądając archiwum forum, miałem wrażenie, że byłeś jednym z nielicznych, którzy nie wykazywali ślepego zapatrzenia w Apple i fanatycznego podejścia do MacOS. Zawsze potrafiłeś obiektywnie spojrzeć zarówno na produkty Jobsa, jak i konkurencji. A co najważniejsze - nie miałeś błędnego poczucia wyższości spowodowanego posiadanej sprzętu z nadgryzionym jabłuszkiem. W pewnym sensie podziwiam Cię za to.

@JQS
"Wymień mi odpowiedniki dokładane w Viscie dla np.: iWeb, iMovie, iDVD, GarageBand, iPhoto, iChat, FrontRow, Mail, iSync, iCal. Chodzi mi o darmowe odpowiedniki, w dodaku takie, których da się używać i korzystać na codzień, dla tego: WindowsMovieMaker, Windows Live Messenger i Windows Calendar odpadają :)."
Sugerujesz, że iLife jest dołączane "za darmo" do OS X, co jest nieprawdą. Jest dołączane do nowych komputerów, a to nie to samo. Na takiej zasadzie można brać pod uwagę oprogramowanie dołączane do nowych, markowych PC lub całych zestawów. Nie orientuję się, jak to obecnie wygląda, jednak z tego co pamięta, często do PC, drukarek, skanerów, tabletów czy PDA było dołączane dosyć ciekawe oprogramowanie, np. Adobe Photoshop Element, CorelDRAW Essentials i MS Office (dla użytkowników domowych). O czym to świadczy? O niczym.
Nie używałem wymienionych przez Ciebie programów dla Windows, jednak część moich znajomych tak, i nie sprawiało im to większych trudności. BTW: jak można codziennie używać programu do amatorskiej obróbki filmu?
Z Twojej wypowiedzi wynika, że oprogramowanie Apple jest nie tylko proste w obsłudze i niezawodne, ale w dodatku posiada jakąś niespotykaną, rewolucyjną funkcjonalność. Niestety - takowych cech nie mogłem się w nim doszukać. Bo cóż niezwykłego może być w prostym kliencie poczty? iWeb z kolei służy wyłącznie do tworzenia bardzo prostych (aczkolwiek ładnie wyglądających) stron WWW, a pełna funkcjonalność dostępna jest po wykupieniu konta .Mac. Co więcej - mam przykre doświadczenia z tymi programami. W iCal brakowało mi bardziej rozbudowanych możliwości powiadomień, choćby globalnej opcji informowania o zdarzeniach w wyznaczonym czasie (dla wszystkich zdarzeń). W pewien sposób niedogodności można było "łatać" dodatkami (w przytoczonym przykładzie - iCalFix), jednak nie było to OOTB. Oczywiście producent poprawiał swoje produkty. Niestety - za aktualizacje trzeba zapłacić, choćby miały poprawiać tylko błędy i niedociągnięcia. Niezawodność tych programów też mogę postawić pod znakiem zapytania - np. iPhoto "wysypywał" mi się przy importowaniu zdjęć z pewnego aparatu (gdy dochodził do 99%). Oczywiście po ponownym uruchomieniu zdjęcia nie zostały skatalogowane. Intuicyjnością programy Apple też nie grzeszyły. W OS X, aby pobrać zdjęcia z aparatu, konieczne było uruchomienie iPhoto i wybranie opcji importuj. W środowisku GNOME pod systemem Linux, przy podłączeniu aparatu system pytał mnie czy chcę zignorować akcję, przeglądać zawartość folderu czy pobrać i skatalogować zdjęcia. A przede wszystkim - to działało.

Niestety, ale prawda jest taka, że czystemu MacOS X brakuje "na starcie" wielu programów potrzebnych/przydatnych zwykłemu użytkownikowi, jednak w przeciwieństwie do systemu Windows czy Linux, sensowne aplikacje, które przeciętny użytkownik z chęcią by zainstalował, są zazwyczaj płatne. Niektórzy zakupią menadżer plików z klientem FTP czy program do nagrywania płyt, inni skorzystają z wbudowanych programów mających ograniczoną funkcjonalność, a jeszcze inni zainstalują porty z systemu Linux, które jednak nie będą dobrze integrowały się z systemem.

Avatar
dj szymi (niezalogowany) | 16.04.2008 19:06#22

na szczescie ja nie uzywam macintosza osx
tylko windows zresztom wole program frostwire bo scioga pliki szybko

Avatar
JQS (niezalogowany) | 16.04.2008 20:11#23

@scx
"Z Twojej wypowiedzi wynika, że oprogramowanie Apple jest nie tylko proste w obsłudze i niezawodne, ale w dodatku posiada jakąś niespotykaną, rewolucyjną funkcjonalność."
Nie rozumiem Cie. Dodajesz tezy do mojej wypowiedzi a potem z nimi walczysz.

Co do Speed Download 5 wartą uznania, jest kwestia darmowej aktualizacji to tej wersji, poprzedniej 4.x zakupionej m.in. w paczkach MacHeist w styczniu.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av