Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Telefoniczne biura obsługi klienta

Jako że nasz kraj rozwija się i powoli doganiamy świat cywilizowany to i u nas pojawiły się wielkie marki obsługujące setki tysięcy (a nawet miliony) klientów. Narzędziem ułatwiającym kontakt i obniżającym koszty są wszelkiego typu chat-y, strony internetowe i telefon.

Dziś chcę opisać swoje wrażenia z obcowania z tą trzecią formą kontaktu jaką serwują nam nasze firmy w Polsce.

Tak się złożyło że kończy mi się teraz umowa na telewizję satelitarną (Polsat Cyfrowy), OC na samochód (dzwonią z Link4) oraz umowa na telefon i Internet z Netii a swoje jeszcze dorzuca od czasu do czasu bank Millenium w którym mam kilka kredytów.

Przeżywam więc teraz „oblężenie” wszystkich sprzedawców z tych firm. I żeby nie było, nie mam nic przeciwko temu że do mnie dzwonią z nowymi ofertami, wyraziłem na to wyraźną i świadomą zgodę.

Na początek opiszę może jak wygląda pierwszy kontakt z tymi instytucjami, co ważne zawsze jest on w godzinach mojej pracy (9-17) czego nie mam nikomu za złe.

Netia:

Konsultant: Dzień dobry dzwonię do Pana z Netii w sprawie przedłużenia umowy na telefon i Internet, czy mogę z Panem porozmawiać?
Ja: Niestety nie teraz, jestem zajęty, czy możemy umówić się na późniejszą godzinę?
K: Oczywiście, czy po 18 panu pasuje?
J: Jak najbardziej, dziękuję za telefon i do usłyszenia.
K: Do usłyszenia.

Cyfrowy Polsat:

Konsultant: Dzień dobry dzwonię do Pana z Cyfrowego Polsatu w sprawie przedłużenia umowy na telewizję, czy mogę z Panem porozmawiać?
Ja: Niestety nie teraz, jestem zajęty, czy możemy umówić się na późniejszą godzinę?
K: Oczywiście, czy po 18 panu pasuje?
J: Jak najbardziej, dziękuję za telefon i do usłyszenia.
K: Do usłyszenia.

Link4:

K: Dzień dobry dzwonię do Pana z Link4 w sprawie wykupienia polisy OC na Pana samochód. Czy możemy porozmawiać w tej chwili, to zajmie tylko 2-3 minuty.
J: Ok, słucham.
Czy samochód to Fiat Punot?
J: Nie już zmieniony, Fiat Panda.
K: Dobrze, już zanotowałam i proszę chwilę poczekać łączę do konsultanta.
Włącza się muzyczka więc ja się rozłączam.

Bank Millenium:

Włącza się muzyczka i słychać komunikat „proszę czekać na rozmowę z konsultantem”.
Rozłączam się. Wiem że to bank Millenium bo raz odczekałem kto to tak muzyczkę puszcza na dzień dobry.

Jak więc widać już na dzień dobry część naszych firm potrafi „zepsuć” klienta. Może jestem jakiś inny ale oczekuję że jeśli się do mnie dzwoni to usłyszę dzień dobry, dzwonię z takiej to a takiej firmy w celu omówienia jakiejś sprawy. I tą sprawę omawiamy. Jak widać Bank Millenium poległ tutaj totalnie (zresztą już ich poprosiłem o usuniecie mojej zgody na kontakt telefoniczny z tego powodu, na który wcześniej świadomie się zgodziłem). Link4 też mnie nie zachwyciło, niby na dzień dobry zgłasza się człowiek ale wrzuca mnie do kolejki oczekujących jakby był to dla mnie niezmierny zaszczyt że będę mógł porozmawiać z ich konsultantem.

Drogie firmy mam apel do was. Jeśli do mnie dzwonicie to uszanujcie mój czas (waszego chlebodawcy) i nie każcie się traktować jak polscy urzędnicy którzy myślą ze jak podniosą rękę to już się na 8 godzin naharowali a klient to ich wróg.

No ale to dopiero pierwszy kontakt. Najciekawsze jest to co dzieje się dalej :)

Netia:

Po trzech dniach ktoś znowu dzwoni w ciągu dnia i nasza rozmowa o przełożeniu rozmowy na później się powtarza. Już trzy razy tak zrobili, ani razu nie oddzwonili o umówionej godzinie, więc po co się umawiają?

Cyfrowy Polsat:

Podobnie jak Netia, nigdy nie zadzwonili o umówionej godzinie ale co ciekawsze po trzech próbach przestali w ogóle dzwonić :) A nawet chciałem przedłużyć umowę :)

Link4:

Oddzwonili że niby coś zerwało, więc wytłumaczyłem że na dźwięk muzyczki się rozłączam. Tym razem połączyli szybko. Wprawdzie muzyczkę tez usłyszałem ale nawet nie zdążyłem się rozłączyć. Nie wiem czy trafiłem na wolną linię, czy jakiś wyższy priorytet ale jak mam człowieka po drugiej stronie to mogę sobie porozmawiać.

Bank Millenium

już nie dzwoni z powodu braku mojej zgody.

Żeby nie było że brak powiązania z IT, to napiszę że to właśnie jego wina i już tłumaczę. Te wszystkie rozmowy i ich wybieranie jest sterowane komputerowo, konsultanci zazwyczaj nawet nie mają klawiatury przy telefonach a jedynie zestaw nauszny i rozmowy same im „wpadają”. Tak sobie to duża część naszych firm telemarketingowych rozwiązała i jest to klasyczny przykład niepożądanego rozwiązania IT. Drugi problem który można rozwiązać i w tym IT mogło by pomóc to oddzwanianie o umówionej porze. Wystarczy w systemie dodać notatkę i z niej skorzystać. Ale tego nasze firmy chyba nie chcą stosować, bo jak to tak z klientem się umawiam i oddzwaniam, to takie nieludzkie.

A teraz jak moim zdaniem powinno to wyglądać.

I co ciekawe opiszę to na swoich doświadczeniach z pracy w pomocy technicznej firmy Microsoft. Przez kilka lat tam pracowałem i też mieliśmy procedury. Jedną z zasad było oddzwanianie czy odpisywanie o umówionej porze. Gdy dzwoniłem do klienta, to nie kazałem mu na dzień dobry słuchać muzyczki bo łaskawie raczę się zgłosić.
To ja byłem dla klienta a nie on dla mnie i uważam że taka zasada powinna obowiązywać we wszystkich biurach obsługi klienta, do czego jak widać polskie firmy jeszcze nie dorosły.
Do poziomu obsługi klienta z USA to nawet szkoda się porównywać, bo możemy się w kompleksy wpędzić.

Na koniec apeluję do polskich firm o drastyczne podniesienie poziomu obsługi klienta, bo to my was żywimy i dzięki nam żyjecie, czego często nie widać po tym jak nas traktujecie. 

porady inne

Komentarze

0 nowych
RoninPn   13 #1 18.10.2012 10:23

Kiedyś do mnie zadzwonił jakiś agent z telefonii komórkowej, stwierdził że ma dla mnie ofertę i będzie to trwało minutkę - po minucie się rozłączyłem. Robiłem tak za każdym razem jak się łączyli , za którymś razem od razu zaproponowali telefon za 1zł. Bardzo się zdziwili gdy stwierdziłem że mam sprawny telefon ale oni nie mają sprawnych marketingowców i powinni ich wymienić na nowszy model, albo przestać na wstępie opowiadać bajki o minutowych ofertach.

Autor edytował komentarz.
StawikPiast   11 #2 18.10.2012 10:51

@RoninPn

I dokladnie o to mi chodzi, zacząć traktować klientów jak ludzi. Ale niestety często konsultanci któży rozmawiają maja na to nikły wpływ bo każe się im oklamywać klientów.

FL FAN   4 #3 18.10.2012 10:58

http://www.youtube.com/watch?v=F9G-gCScmRM - WEŹ ODWET !

Tak się spławia natrętów, bądź ludzi którzy za nic mają czas klienta i samego klienta!

Ja całe wakacje walczyłem z oszustami podszywającymi się pod TP.SA Orange - nie dałem się złowić!
Byłem w kontakcie z Orange cały czas i dzięki temu wiedziałem, że na przykład przed momentem dzwonił oszust, a nie prawdziwy przedstawiciel firmy Orange.

Autor edytował komentarz.
StawikPiast   11 #4 18.10.2012 11:11

@FL FAN


Nie wiem jak ty ale jak dla mine to to nie jest spławienie, bo to robi sie normalnie i kulturalnie mówiąc nie mam czasu ani ochoty dziekuję do usłyszenia. Szybko zwięźle i na temat.
A tak ten jakis czlowiek zrobil idiote z siebie a nie z konsultanta.

FL FAN   4 #5 18.10.2012 11:20

Jedni mówili, że facet był genialny inni że głupi, mnie to rozbawiło.

Wiesz, w ameryce był jeszcze lepszy przypadek: http://www.youtube.com/watch?v=p2-7iCxMkUg

"Dodzwoniłeś się na miejsce morderstwa.... "

Czyli jak raz na zawsze spławić takiego typowego naciągacza oszusta lub natręta.

Może te przypadki, nie są spławianiem, ale ktoś po drugiej stronie zawsze może pomyśleć że dodzwonił się do wariata i więcej nie zadzwoni, bo i tak nic u niego nie uzyska - czyli efekt osiągnięty.

Ja po swoich przejściach przestałem się kulturalnie rozprawiać z tymi oszustami bo to nie dawało efektu, teraz od razu "nie interesuje mnie to - żegnam !" (choć w sumie to też jest jeszcze grzeczne)

Dobrze, że o tym napisałeś i masz rację, nie wchodzić w dyskusje z takimi ludźmi - oni tylko na to czekają.

Autor edytował komentarz.
parasite85   8 #6 18.10.2012 11:29

@StawikPiast
Zakładając, że to nie było ustawiane. Gdybym ja wydzwaniał do ludzi i słuchał co chwilę nie mam czasu, nie jestem zainteresowany to taki telefon byłby miłą odskocznią

FL FAN   4 #7 18.10.2012 11:32

No otóż to, zauważyłem, że "pan konsultant" w pierwszej z tych dwóch sytuacji był bardzo rozbawiony - nikt go nie obrażał przecież itp. Jeśli to nie było ustawione to faktycznie miał odskocznię w pracy. Nie naciągnął faceta ale się pośmiał bynajmniej ..... i dowiedział się o "darmowym przekazie myśli"

Zdaje się, że w wiadomościach na TVP1 fragment ostatnio tego puszczali. (kilka dni temu)

Autor edytował komentarz.
Druedain   14 #8 18.10.2012 11:41

To mnie bawią telefony, które moja mam odbiera:
– Dzień dobry! Specjalnie dla pani przygotowaliśmy ofertę kredytową, a więc…
– Przepraszam, to bardzo ciekawe, że oferta jest specjalnie dla mnie przygotowana, skoro nie mam zdolności kredytowych.
– .

floyd   15 #9 18.10.2012 12:22

@Druedain - "To mnie bawią telefony, które moja mam odbiera..."
To może być zabawne jak się zdarza co najwyżej raz w tygodniu, ale gdy kilka razy dziennie jak u znajomej co ma telefon w UPC, to przestaje być śmieszne. Jest na to jakaś rada?

FL FAN   4 #10 18.10.2012 12:54

floyd - jest rada: http://www.youtube.com/watch?v=F9G-gCScmRM - WEŹ ODWET i zrób jak ten facet, który grzecznie bez nerwów załatwił "telemarkietera" !

Ja tam mam już spokój, "NIE DZWONIĆ PROSZĘ WIĘCEJ DO MNIE W TEJ SPRAWIE" bardzo zdecydowanie zaznaczyłem i koniec oszuści się odczepili, bo już wiedzą, że nic nie zyskają, zresztą poczytałem sobie troche i dałem im do zrozumienia, że jestem świadomy ich łgarstw. Nowa umowa Orange ...jasne.....prawdziwe Orange nie dzwoni o 21: 00 godzinie....

Autor edytował komentarz.
corrtez   12 #11 18.10.2012 12:58

@StawikPiast

Niestety rozczaruje cie. Nie tylko w Polsce tak jest...
Czesc duzych firm w UK np. Virginmedia czy wielcy dostawcy enrgii postepuja tak samo. A schody sie zaczynaj jak BOS jest w Indiach...

FL FAN   4 #12 18.10.2012 13:03

Ja się do pierwszego zdania odniosę jeszcze: "Jako że nasz kraj rozwija się i powoli doganiamy świat cywilizowany to i u nas pojawiły się " ....pijawki, oszuści i naciągacze, co gorsza również podszywający się pod inne firmy u których mamy wykupione usługi. Głównie ich celem jest zawrzeć z nami niepostrzeżenie jakąś umowę.

Autor edytował komentarz.
StawikPiast   11 #13 18.10.2012 13:10

@FL FAN

"Jako że nasz kraj rozwija się i powoli doganiamy świat cywilizowany to i u nas pojawiły się " ....pijawki, oszuści i naciągacze."

Niestety masz racje, ale to chyba cena postepu i globalizacji w ktorej jestesmy coraz bardziej anonimowi. Znajomy by cie raczej nie naciagnal na nic strasznego a nieznajomy nie ma zachamowan.

No i tez wlasnie preferuje metode, "NIE DZWONIĆ PROSZĘ WIĘCEJ DO MNIE W TEJ SPRAWIE".
Sam nie znizam sie do poziomu naciagaczy czy innych a jednoczesnie bardzo czesto zalatwia to sprawe.

Chociaz nam jeszcze inny przypadek. Pewien znajomy mial telefon w play w czasach gdy za kazde dwie minuty przychodzace mial minute wychodzaca gratis.
Jak do niego dzwonili to gadal godzinami, ale w taki sposob ze ich nie sluchal. Czyli prosze mi przeczytac regulamin i sobie cos robil a czlowiek po drugiej stronie czytal, na koniec mowil ze nie podoba mu sie ta usluga i do widzenia.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #14 18.10.2012 13:18

A mnie zastanawia czy jest w Polsce choć jedna firma, która nie traktuje klientów z góry? Wątpię. Do normalności jeszcze sporo nam brakuje, niestety.

Druedain   14 #15 18.10.2012 13:23

Babcoki od kredytów są zabawne, ale oczywiście samo zjawisko zdecydowanie fajne nie jest. U nas już praktycznie nikt nie odbiera telefonów ze stacjonarnego, bo po 12:00 95% telefonów to jakieś pościele w hotelu Magura i inne sruty…

Swoją drogą kiedyś miałem chwilę więc odbieram, gadka, gadka, wtrącam się:
– Przepraszam, skąd ma pani mój nr telefonu?
– Z książki telefonicznej.
– Po co według pani on tam jest? Czy uważa Pani, że został tam umieszczony by dzwonili do mnie telemarketerzy?
– Och! Ach! Pan jest niemiły, do widzenia!

Autor edytował komentarz.
FL FAN   4 #16 18.10.2012 13:32

Ja zawsze staram się być opanowanym - przede wszystkim, kultura itp, ale gdy wyraźnie jestem oszukiwany w żywe oczy okłamywany tak jak w wakacje ciągle telefony od niby Orange to naprawdę byłem blisko wybuchu ale wszystko załatwiłem spokojnie... Powiadomiłem oczywiście prawdziwe Orange o tym co się dzieje. Zresztą było o tym w TV i reklamy były by nie dać się oszukać i ulotki ludzie dostawali do rachunków. Głównie firmy podszywające się pod Orange próbowały oszukiwać starszych ludzi. Najsmutniejsze jest to, że na każdym kroku musimy być podejrzliwi i patrzeć na wszystko jak na potencjalny przekręt. Niestety inaczej skończymy z 20 umowami na karku nieświadomie zawartymi ;-(

Autor edytował komentarz.
gowain   19 #17 18.10.2012 13:49

@FL FAN wystarczy tym z Orange, czy pseudoOrange powiedzieć, że najlepsza oferta i tak jest na internecie, bo taka jest prawda - żaden konsultant nie da Ci takich rabatów, czy gratisów jak na Orange Online :)

Mnie najbardziej rozbawia jak ktoś mi przedstawia specjalnie przygotowaną, zindywidualizowaną ofertę, a jak proszę o przesłanie jej na maila, to mówią, że jest na ich stronie www :)

djfoxer   18 #18 18.10.2012 15:15

Może jestem dziwny ale lubię porozmawiać z wszelkimi telemarketerami itp. Zawsze można czegoś się dowiedzieć, pomimo, że rzadko korzystam z ich oferty (w sieci bywa taniej). Jednak najgorsze są telefony w stylu: dzwonią, odbierasz, a tam słychać: "proszę, czekać na połączenie z konsultantem". Wówczas nawet nie czekam tylko się rozłączam, jak dla mnie to potwarz jako klienta. Zabierają mój czas, ok, ale żebym jeszcze czekał na połączenie z konsultantem! Wypraszam sobie. Nawet jak dzwoni do mnie "osobiście" Krzysztof Ibisz z jakąś promocją to rozłączam się równie szybko, ale chociaż z uśmiechem na twarzy.

saturno   10 #19 18.10.2012 21:58

//Jako że nasz kraj rozwija się i powoli doganiamy świat cywilizowany ...//

http://www.youtube.com/watch?v=P7NNwFd5TVc

  #20 19.10.2012 08:05

W moim odczuciu najbardziej upierdliwe są banki - do mnie dzwonili regularnie z mBanku i co prawda zdarzało się, że konsultant po usłyszeniu, że nie interesują mnie żadne "specjalne" oferty po prostu przepraszał za zajęcie czasu i kończył rozmowę, ale niektórzy upierdliwie próbowali coś wcisnąć.
W jednym miesiącu postanowili dzwonić codziennie co na tyle mnie zdenerwowało, że po prostu odebrałem telefon i jak usłyszałem, że to mBank to zostawiłem go włączonego gdzieś na boku - oczywiście rozłączyli się sami, ale od tego czasu dali mi spokój ;)

Qoo   7 #21 19.10.2012 09:18

Podejście firm, które raczą nas muzyczkami na dzień dobry to żenada. Może chodzi o urobienie sobie klientów tak, żeby można było ich traktować z góry. Przyzwyczają się, będzie można im kit wciskać i nie ośmielą się nie przyjąć "cudownej oferty". Dziękuję, szanowny panie konsultancie i najmocniej przepraszam za trwonienie bezcennego czasu Waszej wspaniałej firmy.

nitro2012   10 #22 19.10.2012 13:58

Do mnie dzwonili z mbanku kiedyś z ofertą kredytu.... ja mówię że biedny nie jestem, mam jakieś pieniądze i sobie radzę, więc kredyt nie jest mi potrzebny... a konsultant " ale to bardzo dobra oferta" , ja "to niech pan sam weźmie". I rozłączyłem się. Jak słyszę że jakaś firma teleupierdliwa dzwoni mówię że nie mam czasu, i może zadzwonić za 4 lata kiedy Polska zostanie mistrzem świata.

LamConcept   5 #23 19.10.2012 14:28

Pracowałem w dziale sprzedaży firmy Play tzn. tak na prawdę to nie był dział sprzedaży tylko zewnętrzna firma, ale tak kazali nam mówić klientom.

I z tym oddzwanianiem to jest tak, że oczywiście konsultant ustawia w systemie komendę oddzwaniania o konkretnej godzinie danego dnia, można było nawet notatkę dodać o kliencie aby już było wszystko wiadome dla obcego konsultanta. Ale proszę zrozumieć, że większość osób do których dzwoni się w godzinach "pracy" nie ma czasu rozmawiać i proszą o kontakt najczęściej w godzinach 16-18.
Z całego dnia nazbiera się tyle tych kontaktów, że do 21 (play miał takie godziny dzwonienia) konsultanci nie są w stanie obdzwonić wszystkich ustawionych klientów. Dlatego te kontakty, trafiają następnego dnia w godzinach do południowych i często sytuacja się powtarza.

System nie jest idealny, wszystko zależy od ilości klientów i konsultantów, a tych drugich zawsze jest za mało ;)

StawikPiast   11 #24 19.10.2012 17:01

@LamConcept

Ja to rozumiem ale jako klient mam to gleboko w d.... To problem firmy zeby ze mna porozmawiac a nie moj.

FL FAN   4 #25 19.10.2012 22:03

Jak dla mnie konsultantów było zawsze za dużo - wiadomo, że nigdy nie można trafić na tego samego by nie powtarzać jak małpa co chwila po sto razy jednej formułki (imie nazwisko, numer itp.)

Autor edytował komentarz.
djDziadek   17 #26 20.10.2012 08:47

Ciekawostka socjologiczna:

Kiedy konsultanci dzwonią do nas - zawsze traktujmy ich wrogo...
Kiedy my potrzebujemy coś od firmy, "modlimy się" aby konsultant, z którym będziemy omawiać "nasz" problem nie był jakimś ciężko obrażonym na świat bucem...

Traktujmy siebie na wzajem z godnością, wtedy unikniemy stresu, konfliktów i nieporozumień - tyle teoria,
w praktyce niestety większość konsultantów nie ma nawet pojęcia o czym rozmawia i jaką ofertę próbują nam wcisnąć, po kilku szczegółowych pytaniach, zdarzało mi się usłyszeć zakłopotanie w głosie i rosnący poziom wk$#%^a, dlatego za każdym razem powtarzam konsultantom do mnie dzwoniącym, ze jeśli będę zainteresowany, to zadzwonię sam :)

FL FAN   4 #27 20.10.2012 12:15

Ja nie traktuję nikogo z góry wrogo - jedynie gdy mnie oszukuje i kłamie w żywe oczy, tak jak w lecie było - podszywano się pod Orange i wmawiano mi, że teraz będzie koszt za realny czas połączenia, a nie za 3 minuty z góry - a to nieprawda. Nic nie trzeba było podpisywać, jakaś kanalia chciała zwyczajnie podpisać nową umowę.

Już pisałem wyżej, że byłem blisko wybuchu ale załatwiłem wszystko na spokojnie.....aż się sobie sam dziwię....Teraz zawsze już zdecydowanie mówię, że mnie nic nie interesuje co chcą mi zaproponować i już.- żegnam i odkładam słuchawkę. Będę czymś zainteresowany to sobie porównam oferty i nie będę się na szybko decydował na pewno tylko zajmie mi to tyle czasu ile będę potrzebował.

Autor edytował komentarz.
swietlik_rz   5 #28 21.10.2012 22:53

Podobne mam odczucia jak powyżej, czami lubię porozmawiać jak rozmowa jest na temat i na poziomie, nie wciskanie oferty lecz jej wytłumaczenie na czym polega, lubię jak nawet rozmowa schodzi na inne tematy nie związane z ofertą, takie podejście ludzkie do człowieka, traktowanie nas tak jak by oni chcieli być traktowani.
Ale najbardziej nie lubię jak np firma nr 1 podpisująca się pod "Erę" dzwoni do mnie z super oferta, mimo że dzień wcześniej firma nr 2 podpisująca się też pod "Erę" dzwoniła i ferowała to samo. Nie ma wspólnej bazy danych klientów i muszę wałkować to samo że nie jestem zainteresowany.
Sposób kolegi odbierać telefon i mówić w obcym języku np włoskim, hiszpańskim czy francuskim można tym sposobem szybko zakończyć rozmowę, konsultanci nie są na to przygotowani.
Konsultanci winni być handlowcami a nie "odbebnaczami" kolejnego punktu na liście, a książki "Handel to gra" czy inne związane z handlem winny być w obowiązku szkoleniowym takich ludzi. :)
Ps. W erze mimo że nie wyrażałem zgody na oferty handlowe to i tak ktoś dzwonił, sądze że to firmy nie związane z erą ale współpracujące z nimi.

  #29 22.10.2012 14:39

W tej kwestii po prostu mówię, że mnie to nie interesuje a później po prostu odrzucam połączenia. Jak ktoś mnie wkurza całkowicie(dzwonienie po 22.00, po kilkanaście razy dziennie itp.) to puszczam wiązankę maili z mailbombera(zwykle po 300-400) i to się uciszają.

LamConcept   5 #30 22.10.2012 19:01

swietlik_rz wystarczy, że ktoś przez pomyłkę zamiast ustawić cię na "nie zainteresowany", ustawił "nie odbiera" :D i już za jakiś czas spodziewasz się telefonu.

A poza tym zaznaczenie "nie zainteresowany" oznacza próbę oddzwaniania po prostu po jakimś czasie np. miesiąca.

I co do przechodzenia na inne tematy oczywiście konsultanci dość często tak rozmawiają, tylko nie można z każdym klientem tak rozmawiać - bo się po prostu nie chce ;) Zarobki na poziomie 7 zł netto nie powalają.

drobok   14 #31 23.10.2012 15:06

Ktoś ty myli konsultanta z telefonicznym akwizytorem :P

FL FAN   4 #32 23.10.2012 19:36

Ale nawet konsultanci czasem w rozmowie o czymś zupełnie innym bawią się w akwizytorów, proponują kupno sprzętu lub wykupienie usługi, mimo, że rozmowa jest na inny temat. Granica chyba się zatarła.

Narv   10 #33 24.10.2012 12:10

A myślałem, że tylko Pekao tak dzwoni. Odbierasz i słyszysz muzyczkę, nawet automatycznego komunikatu nie ma więc nie wiesz która z firm raczyła się z tobą skontaktować. Zawsze się rozłączam, znam już ich numery na pamięć - swoją drogą przy takim sposobie komunikacji człowiek nawet nie ma pewności czy po odebraniu połączenia nie następuje przekierowanie rozmowy na numer 0-700... do jakiegoś egzotycznego kraju :).

Over   9 #34 16.10.2013 21:27

Temat rzeka, w kazdej firmie jest inaczej ale każda firma ma swoje indywidualne wytyczne, wiem cos o tym ;)