r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Steam nie lubi eksperymentów, ale wpuścił grę erotyczną, w której nie ma dziewczyn

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Zapewne zauważyliście, że na Steamie nie brakuje gier o podrywaniu albo bardziej konkretnych o tym, co się robi później. Znajdziemy nawet grę, która łączy podrywanie uczennic z czołgami (oczywiście japońską). W bibliotece królują animowane przygodówki, pełne obdarzonych przez naturę dziewcząt, których ciała przeczą grawitacji, podczas gdy płeć brzydka została trochę zapomniana…

Nieco światła na tę niszę rzucił wywiad z Robertem Yangiem, który ma na koncie kilka eksperymentalnych gier erotycznych, przy czym „eksperymentalne” to bardzo łagodne określenie. Niektóre są po prostu dziwne. Jego produkcje można kupić (lub pobrać za darmo) w niezależnych sklepach, jak Itch.io.

Yang podjął wyzwanie i umieścił swoją grę, Radiator 2 w sklepie Steam. Darmowa gra to w zasadzie zestaw trzech wcześniejszych produkcji (Succulent, Hurt Me Plenty i Stick Shift) z nową grafiką, oświetleniem HDR, naturalną skórą i fizyką włosów. W zestawie znalazła się gra o lizaniu lodów, dawaniu klapsów i dziwna gra auto-erotyczna… w której obiektem zainteresowania jest samochód. Nietrudno się domyślić, że grupą docelową gier są panowie zainteresowani panami. W chwili pisania artykułu gra miała niecałe 600 ocen, z czego 85% pozytywnych.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze bywają różne i niektóre ocierają się o homofobię, ale Yang twierdzi, że słyszał gorsze obelgi i spodziewał się o wiele większej fali nienawiści na forum. Nie da się wyłączyć forum dla gry, więc teraz musi co jakiś czas zaglądać tam i zająć się moderacją. Gorzej ma się sprawa z YouTuberami, którzy ogrywają pozycję i na każdym kroku zapewniają, że gra jest obrzydliwa. Yang wywiadzie przyznał, że nie spodziewał się dużego zainteresowania grą i zależało mu przede wszystkim na wprowadzeniu zestawu na platformę i zaznaczenia swojej obecności.

Gier z pewnością nie należy traktować poważnie, ale fakt, że są dostępne na Steamie, jest już poważnym znakiem, być może zwiastującym zmiany. Steam znany jest z tego, że niechętnie przyjmuje nowości, zwłaszcza jeśli są kontrowersyjne, a nie ma nic bardziej kontrowersyjnego niż dziwaczna gra dla homoseksualistów.

Dla autora gry to ważny krok, bo jego zdaniem dzięki obecności na Steamie mniejszość jest widoczna w kolejnym obszarze kultury popularnej. Możliwość romansowania z postacią tej samej płci (a przy tym innego gatunku) w Mass Effect to jednak nie to samo, co gra przeznaczona tylko dla homoseksualistów. Strona dewelopera na Steamie to dla Yanga symbol, nawet jeśli gra jest prosta, dziwna i nieszczególnie popularna.

Autor ma w zanadrzu kolejne pomysły, w tym pełnowymiarowy symulator podrywu w barze. Na koncie ma też kilka gier, które z pewnością nie pojawią się na Steamie, gdyż zawierają nagość… i to nagość tego typu, którego Steam, YouTube czy Twitch nie tolerują. Aż chce się tu przypomnieć Far Cry 4, w którym kobiety bez skrępowania odsłaniają co mogą odsłonić, ale genitalia głównego bohatera zostały ocenzurowane, mimo że widać je przez sekundę (doskonale widać to na filmie). Odważni mogą się zapoznać z grami Yanga na stronie dewelopera na Itch.io. Jeśli jednak wolicie gry bardziej „tradycyjne”, myślę że warto zainteresować się Ladykiller in a Bind – to jedna z niewielu interaktywnych erotycznych powieści, w których ciała kobiet nie składają się z nieważkich kulek.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.