r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sterowanie głosem zamiast pilota jest wygodne, ale może być zagrożeniem dla prywatności

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Nowe telewizory Samsunga posiadają wbudowany mikrofon, pozwalający na sterowanie nimi za pomocą komend głosowych. Podobnie jak i inne urządzenia tego typu, brakuje im jednak mocy obliczeniowej, by samodzielnie poradzić sobie z przetwarzaniem i rozpoznawaniem dźwięku, więc nagrane audio przekazują do działającej w chmurze usługi. Takie rozwiązanie sprawiło, że wielu nabywców sprzętu poczuło się zaniepokojonych o swoją prywatność.

Możliwość sterowania telewizorem z wykorzystaniem głosu i gestów to spora wygoda, szczególnie dla tych, co mają skłonność do gubienia pilota. Właśnie dlatego w najnowszych modelach SmartTV zrezygnowano z aktywowania tej funkcji sterowania głosem za pomocą przycisku w pilocie. Gdy już bowiem trzymamy pilota w dłoni, jaki jest sens sterowania głosem? Gdy zaś pilota nie możemy znaleźć, nie ma jak aktywować przejścia w tryb sterowania komendami głosowymi. Ta całkiem rozsądna z perspektywy ergonomii decyzja sprawiła, że Samsung znalazł się pod ostrzałem obrońców prywatności. Twierdzą oni, że ceną za większą wygodę jest prywatność użytkownika.

W celu przetworzenia wydawanych komend głosowych, telewizor Samsunga przesyła dane do analizy na serwery. Smart TV nie jest bowiem na tyle inteligentne, aby odróżnić, czy mówimy do urządzenia, czy do naszego znajomego. W związku z tym do chmury mogą być wysłane również błędne próby wypowiedzenia komendy, a więc nagrane mogą być również nasze prywatne rozmowy. Warto zwrócić uwagę, że telewizor nasłuchuje otoczenia również, gdy jest w trybie czuwania, dzięki czemu możemy go włączyć za pomocą głosu.

r   e   k   l   a   m   a

Od strony implementacji mechanizmu sterowania głosem, trudno Samsungowi jednak cokolwiek zarzucić. Firma nie ukrywa, że komendy głosowe będą przetwarzane na zewnętrznych serwerach, pozwala też na łatwe wyłączenie rozpoznawania mowy w ustawienia SmartHuba.

Sądząc po dyskusji toczonej w tej sprawie na reddicie, są osoby nie dowierzające w tej kwestii producentowi i twierdzące, że mimo wyłączenia rozpoznawania mowy w ustawieniach, telewizor wciąż ich może podsłuchiwać.

Takim osobom można jedynie polecić odłączenie Smart TV od Sieci, czy to fizycznie, czy przez blokadę dostępu w ustawieniach routera. W większości wypadków nie warto jednak popadać w paranoję, gdyż po takiej operacji tracimy znaczną większość funkcji sprawiających, że producent możne nazwać telewizor inteligentnym.

W Roku 1984 George’a Orwella w każdym mieszkaniu w Oceanii znajdował się teleekran, czyli telewizor służący przede wszystkim do inwigilacji obywateli. Nie można było go wyłączyć, bez przerwy monitorował mieszkanie. Ta skłonność producentów do implementacji mechanizmów sterowania głosem i gestami, stosowanych przecież nie tylko w inteligentnych telewizorach ale też np. smartfonach z cyfrowymi asystentkami, może rodzić obawy, że literacka wizja w końcu się ziści. Jedynym chyba dobrym rozwiązaniem tego problemu jest dalszy wzrost mocy procesorów stosowanych w SmartTV, tak by mogły przetwarzać komendy głosowe lokalnie, bez konieczności wysyłania je na zdalne serwery.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.