Specyficzna gra podporządkowana w całości jednemu klawiszowi -
spacji. Zapewne już to pierwsze zdanie u większości Czytelników
wzbudzi mieszane uczucia. U jednych ciekawość i zainteresowanie, u
drugich pewnie rezygnację i negatywne nastawienie. Zanim wydacie
ostateczny werdykt - pobierzcie i zainstalujcie Strange
Attractors.
Gra, jak już wspomniano powyżej, obsługiwana jest w całości
przez jeden klawisz - spację, przy pomocy której poruszamy się
również po głównym menu gry. Każda z dostępnych kategorii jest co
pewien czas podświetlana, a my jedynie dokonujemy wyboru poprzez
wciśnięcie wiadomego klawisza.
Gdy już zaczniemy grę, na ekranie komputera ukazuje się plansza
(umieszczona, jak to zresztą bywa najczęściej, gdzieś w bliżej
niezidentyfikowanej przestrzeni kosmicznej ), po której poruszają
się różnych rozmiarów obiekty w kształcie kuli. Jakby tego było
mało, to nasz statek/pojazd jest również zbliżony swym kształtem to
wspomnianej bryły. Jest jednak mniejszy i ciągnie za sobą błękitną
smugę, tak więc odróżnienie go od pozostałych obiektów nie powinno
nikomu nastręczać problemów.
Zadanie gracza jest bardzo proste. Chodzi o to, żeby przedostać się
na drugą stronę planszy i przez specjalne wrota przejść do
kolejnego układu. Niby nic dziwnego, ale jak to zrobić używając
jednego klawisza? Oczywiście standardowe sterowanie nie wchodzi w
grę. Nasz pojazd nabiera prędkości w zależności od przyciągania,
jakie wytwarza na niego inny obiekt, który znajduje się w pobliżu,
a im jest on większy, tym przyciąganie jest mocniejsze. Wciskając
spację powodujemy coś w rodzaju oddziaływania grawitacyjnego na
pozostałe obiekty, co w efekcie rodzi owo przyciąganie. Istnieje
również możliwość odbijania się od wszystkiego, co tylko stanie nam
na drodze. Tym sposobem należy szukać sposobu na przedostanie się
do kolejnej planszy.
Przygotowanie graficzne stoi na przyzwoitym poziomie, a w
połączeniu z oprawą dźwiękową tworzy specyficzny klimat dla Strange
Attractors. Dodatkowo po całej planszy "dryfują" grupy rozbitków,
których przeraźliwe okrzyki co pewien czas dochodzą do naszych
uszu.
Pomysł na grę podsunęła redakcja serwisu poświęconego grom
komputerowym Victory Games. Serdecznie
dziękujemy!