r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Structure-Aware Hair Capture: spektakularne animacje włosów na podstawie kilku zdjęć

Strona główna Aktualności

Ludzkie włosy w grafice komputerowej od zawsze były wielkim wyzwaniem dla animatorów, a ich próby realistycznego odwzorowania zawsze też budziły wśród widzów czy graczy wielkie zainteresowanie i podziw. Wystarczy przypomnieć sobie Final Fantasy: Spirit's Within z początku XXI wieku, gdzie wielkie zdumienie budziła fryzura głównej bohaterki, dr Aki Ross, na której głowie animowanych było niezależnie 60 tys. włosów. W tamtych czasach jeden z krytyków stwierdził nawet, że animacja taka tylko odwraca uwagę od treści, czyniąc z Final Fantasy coś równie ekscytującego co reklama szamponu do włosów.

W 2013 roku, dzięki milionom, które wydano na badania nad kinetyką i biomechaniką człowieka, i nieustannie rosnącej mocy obliczeniowej procesorów graficznych, realistyczne odwzorowania ludzkiego ciała, skóry, a nawet twarzy, przestały budzić zdumienie – można znaleźć je tak w grach jak i filmach. Wciąż jednak pozostaje problem z włosami, którym wciąż bardzo wiele brakuje do fotorealizmu, a im fryzura jest bardziej skomplikowana, tym wygląda gorzej. O ile w wypadku bohaterów gier nie jest to problemem (jakoś tak wyszło, że w naszej kulturze mężczyźni noszą mało spektakularne fryzury), to widać, że postacie kobiece mogłyby wiele zyskać na piękniejszych, bardziej bujnych fryzurach.

To może stać się już niebawem. Dzięki pracom Linjie Luo, Hao Li i Szymona Rusinkiewicza, uczonych z Princeton i University of South California, już niebawem piękne heroiny z gier będą mogły popisywać się równie pięknymi fryzurami. Przygotowywana na czerwcową konferencję Siggraph 2013 prezentacja dotyczy technologii, którą nazwano Structure-Aware Hair-Capture. Rozwiązuje ona praktycznie wszystkie problemy z włosami w grafice 3D.

Stworzone przez kalifornijskich badaczy oprogramowanie działa niemal magicznie. Zamiast korzystać z jakichś wysokorozdzielczych skanerów 3D czy zmuszać grafików do mrówczej pracy nad poszczególnymi pasmami włosów, przyjmuje na wejściu kilka-kilkanaście zdjęć realnej fryzury ludzkiego modela. Zdjęcia te zostają przekształcone w chmurę punktów, do której dołączone zostają dane o kierunkach poszczególnych wstęg włosów. Na tym zbiorze danych przeprowadzone zostają następnie analizy wzajemnych połączeń i kierunków między wstęgami, pozwalające połączyć je w długie pasemka, aż do cebulek w skórze głowy.

Ten ostatni krok pozwala na rozwiązanie problemu widoczności włosów: bez względu na to, ile by się nie zrobiło skanów realnej fryzury, zostanie pominięte wiele niewidocznych włosów, zarówno tych jedynie przesłoniętych innymi, jak i tych, które jedynie dodają fryzurze objętości. Z perspektywy komputerowej animacji mamy więc do dyspozycji jedynie zbiór izolowanych od siebie segmentów pasemek włosów, i nadanie im jakiejś logicznej struktury wcale nie jest proste.

Na poniższym wideo możecie obejrzeć animację długich, kręconych włosów, ale według autorów, w ten sposób animować można też wszelkie inne typy fryzur. Za każdym razem oprogramowanie tworzy modele włosów, nadające się do realistycznej animacji i symulacji, a wszystko to dzieje się automatycznie. Efekt może być oczywiście jeszcze poprawiany przez animatorów, ale i tak, przynajmniej w porównaniu do tego, co prezentują współczesne gry, jest całkiem spektakularny.

Więcej informacji o Structure-Aware Hair Capture znajdziecie w oryginalnym artykule.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.