r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

SugarSync zamyka darmową chmurę, od przyszłego roku usługa będzie płatna

Strona główna AktualnościINTERNET

Z roku na rok rośnie popularność różnych usług dających dostęp do internetowego dysku w chmurze. Można nawet powiedzieć, że rosną one niczym grzyby po deszczu. Wszystko to pomimo afer i doniesień związanych z inwigilacją użytkowników przez agencje takie jak NSA. Nie ma w tym nic dziwnego, chmura jest naprawdę wygodna i w wielu wypadkach potrafi uratować cenne dane. Synchronizacja między wieloma urządzeniami, automatyczne kopie zapasowe, czy wreszcie współdzielenie danych… brakuje tu tylko pakietu internetowego do obsługi chmury z urządzeń mobilnych, choć i takie rozwiązania są już oferowane (np. w wypadku Chromebooków sprzedawanych w USA). Użytkownicy będący zwolennikami darmowych usług będą niestety musieli pożegnać się z jednym z bardzo zaawansowanych rozwiązań, jakim jest SugarSync.

Na swoim oficjalnym blogu właściciele ogłosili, że kończą z darmową wersją usługi. Ta według nich nie jest opłacalna co widać po wielu innych formach. Oni natomiast mają pewną sytuacją finansową i chcą skupić się na użytkownikach biznesowych, a także aktualizacji i ulepszaniu swojej usługi. W przyszłym roku zupełnie przebudowane i wzbogacone o nowe funkcje mają być również dostępne do tej pory aplikacje dla różnych systemów. Zamknięcie wersji darmowej jest planowane na 8 lutego 2014, dotychczasowi użytkownicy będą mogli przejść na oferowane plany ze sporymi zniżkami. Już teraz nie jest możliwe zakładanie nowych kont z darmową przestrzenią, firma oferuje za to okresy próbne: 90-dniowy o pojemności 5 GB, lub 30-dniowy z 60 GB lub więcej. Dostępne plany to od wspomnianych 60 GB za 7,49$ miesięcznie, aż po 1000 GB za 55$ miesięcznie. Różnią się one także wsparciem technicznym oraz ilością obsługiwanych użytkowników.

Czy taki krok ma sens? Firma z pewnością wie co robi, a utrzymywanie darmowej chmury zawsze budzi pewne kontrowersje. Pomimo wielu funkcji o SugarSync nigdy nie było tak głośno, jak chociażby o Dropboksie czy Box, nie wspominając o usługach największych gigantów, czyli SkyDrive i Google Drive. Nie można mu jednak odmówić zaawansowania. W przeciwieństwie od większości konkurentów obsługuje od dawna aktualizacje delta (które znacznie zmniejszają wymagania co do szybkości uploadu od użytkownika), znacznie wcześniej oferował także synchronizację jedynie wybranych katalogów zamiast jednego głównego jak ma to miejsce chociażby w Dropboksie. Cała operacja zamknięcia usługi darmowej zmusza do zastanowienia, czy podobny los nie spotka kiedyś używanej przez nas w chwili obecnej chmury… Dywersyfikacja jest tu co najmniej wskazana.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.