r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Świadomy sen Linuksa: jest tyle rzeczy do zrobienia podczas uśpienia

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Jedną z ciekawszych innowacji, jakie przyniosło Windows 8.1, jest funkcja InstantGo, dzięki której uśpione urządzenie wciąż może utrzymywać połączenie sieciowe, dokonywać aktualizacji w tle, pobierać pocztę, a w razie potrzeby błyskawicznie wrócić do normalnego stanu. Użytkownicy wolnych systemów operacyjnych do tej pory nie mieli niczego podobnego – nietrywialny argument na rzecz tego, że Windows dla laptopa jest najlepszym systemem operacyjnym. Jednak dzięki pracy programisty z firmy Collabora już niebawem i Linux będzie mógł świadomie śnić.

Kilka dni temu nowe Chromebooki Pixel otrzymały możliwość przeprowadzania niektórych operacji sieciowych w stanie uśpienia. To pierwszy krok na drodze do wprowadzenia do Chrome OS-a funkcji o nazwie Lucid Sleep (świadomy sen), czyli hybrydowego stanu zasilania, w który wejść mogą uśpione urządzenia, by przeprowadzić operacje takie jak połączenie się z punktem dostępowym, zaktualizowanie danych użytkownika w odpowiedzi na przesłany komunikat, zsynchronizowanie stanu aplikacji webowej z serwerem, sprawdzenie stanu baterii czy zrobienie porządków na dysku – oczywiście wszystko to przy zminimalizowaniu zużycia energii.

Rozwiązaniem tym zainteresował się Tomeu Vizoso, deweloper od jakiegoś czasu zajmujący się przenoszeniem niektórych funkcji Chrome OS-a do głównej wersji Linuksa (upstream). Zauważył, że to co oferuje Lucid Sleep na chromebookach można w normalnych linuksowych dystrybucjach zrealizować prościej, bez ingerencji w jądro. Wystarczą zmiany w samym demonie zarządzania energią, działającym w warstwie użytkownika.

r   e   k   l   a   m   a

To co zrobiło Google, wprowadzając swoje łatki w linuksowym jądrze Chrome OS-a, pozwala jednak na znacznie szybsze budzenie urządzeń, tak że są gotowe do pracy w momencie, gdy użytkownik podniesie ekran. W normalnym Linuksie trzeba czekać na uaktywnienie się całej przestrzeni użytkownika. Może to zająć sporo czasu, głównie ze względu na konieczność wyczekiwania na obudzenie wszystkich urządzeń.

Vizoso, który obecnie eksperymentuje z Lucid Sleepem na chromebookach z procesorem Tegra K1, sugeruje więc wykorzystanie kilku ulepszeń, które już trafiły do podsystemu zarządzania energią w jądrze. Jedno z nich polega na zastąpieniu normalnego usypiania przełączaniem procesora na jałowy bieg (co powinno dobrze się sprawdzać na nowoczesnych układach SoC), inne polega na pozostawianiu na jałowym biegu urządzeń, które już były przełączone na niskie zużycie energii w trakcie usypiania – dzięki czemu nie trzeba będzie czekać na ich wznowienie podczas wybudzania.

Do zakończenia prac nad ogólnolinuksową implementacją Lucid Sleep zostało jeszcze sporo, ale jeśli jesteście zainteresowani postępami w tej kwestii, to zapraszamy na bloga pana Vizoso. Czas pokaże, czy opensource'owe rozwiązanie będzie w stanie dorównać temu, co zrobił Microsoft.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.