r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

System z Microsoftu przewiduje przyszłość na podstawie treści ze starych gazet

Strona główna Aktualności

Pragnienie przewidywania przyszłości towarzyszy ludzkości od zawsze. Astrologia, wróżenie z jelit zwierząt ofiarnych, lotu ptaków czy tego, jak ułożą się łodygi krwawnika – nawet i dziś znajdziemy tych, którzy poważnie traktują tego typu praktyki. Oficjalny paradygmat cywilizacji Zachodu jest jednak taki, że historia jest nieprzewidywalna, i nie ma ukrytych praw czy reguł, które mogłyby rządzić jej rozwojem (wbrew temu, co głosili filozofowie marksistowscy).

Najwyraźniej w Microsofcie znaleźć można ludzi, którzy stoją trochę na bakier z akademicką ortodoksją – i nie boją się pobawić we wróżbitów. Ich działania oczywiście są wolne od magicznych ceremoniałów, przypominają raczej psychohistorię (w powijakach), o której pisał Isaac Asimov w cyklu „Fundacja” – połączenie socjologii, historii i statystyki, pozwalające na precyzyjne przewidywania zachowań dużych grup ludzkich.

Erik Horvitz z Microsoft Research i współpracująca z nim Kira Radinsky z Technion-Israel Institute nie mają jeszcze tak śmiałych planów, jak psychohistorycy z Drugiej Fundacji Asimova, ale i tak ich osiągnięcia są warte uwagi. Stworzone przez nich oprogramowanie służyć ma przewidywaniu epidemii i masowych aktów przemocy, na podstawie analizy historycznych materiałów prasowych.

Pierwsze testy stworzonego przez Horvitza i Radinsky narzędzia, przeprowadzone na danych historycznych, przyniosły zaskakujące rezultaty. Informacje o suszy w Angoli w 2006 roku wywołały ostrzeżenia o możliwej epidemii cholery – system znalazł powiązania pomiędzy występowaniem cholery a suszą. Kolejne ostrzeżenie o cholerze w Angoli wywołane zostało informacjami o silnych burzach na początku 2007 roku. I faktycznie, pierwsze wypadki cholery w Angoli zostały odnotowane właśnie w tym roku. Inne zjawiska, takie jak przemoc i występowanie wysokiej śmiertelności, były przewidywane ze skutecznością siegającą od 70 do 90%.

Aby osiągnąć takie wyniki, system prognostyczny „karmiony” był informacjami z 22 roczników New York Timesa, uzupłenionych o dodatkowe źródła webowe. Były to m.in. DBPedia, dostarczająca wiedzy z Wikipedii w ustrukturyzowanej postaci, WordNet, pozwalający oprogramowaniu rozumieć znaczenie słów, oraz OpenCyc – bazę wiedzy o ludzkiej rzeczywistości. Z takim zapleczem maszynowej inteligencji, system był w stanie znajdować powiązania pomiędzy miastami w różnych krajach na bazie takich faktów jak lokalizacja geograficzna, warunki klimatyczne czy PKB krajów. W kwestii wspomnianej cholery, narzędzie prognostyczne doszło ostatecznie do wniosku, że w swoich przewidywaniach musi uwzględniać lokalizację miast, powierzchnię lądu zalanego wodą, gęstość zamieszkania, PKB i występowanie susz w poprzednich latach.

Efekty są na tyle obiecujące, że bardziej wyrafinowana wersja systemu, korzystająca z większej liczby źródeł, będzie mogła posłużyć agencjom rządowym zajmującym się klęskami żywiołowymi w przygotowywaniu się zawczasu do potencjalnych zagrożeń. Sam Microsoft nie zamierza na razie komercjalizować badań Horvitza i Radinsky'ej, ale będzie dalej je finansował – ekstrakcją danych mają być objęte kolejne gazety i książki. Uczony jest bowiem pewien, że choć w naszym świecie wiele się zmienia, to zarówno ludzka natura, jak i wiele aspektów naszego środowiska, pozostaje niezmiennymi. Informatyczne narzędzia są więc w stanie znaleźć nawet w bardzo starych danych wzorce, które pomogą nam przewidzieć to, co czeka nas w przyszłości.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.