Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Cuda niewidy - wpływ adaptera SD na notebooka Dell V3560

Wstęp

Biernym uczestnikiem blogowej społeczności dobrych programów jestem od dłuższego czasu. Darząc ją szacunkiem staram się udzielać tylko w momencie gdy uznam, że jest to wystarczająco dobre. Dzisiaj będzie o bardzo zadziwiającej historii, aczkolwiek po dość długim wstępie. Zapraszam do lektury.

Zmiana systemu

Od pewnego czasu zacząłem się borykać z problemami systemowymi na moim nowo zakupionym laptopie Dell Vostro 3560. Windows 7 stawał się momentami flegmatyczny racząc mnie coraz częściej komunikatem błędu lub niespodziewanym zawieszeniem. Już od dawna słysząc zachwalanie kolegów na temat kafelkowej wersji okienek nie myślałem długo by po prostu zmienić system na Windows 8. Obraz pobrany i wypalony, klucz z MSDN pojawił się na moim koncie zaraz po wysłaniu zgłoszenia, jako że szkoła ZSŁ w Gdańsku jest uczestnikiem Microsoft Academy Member. Nic tylko zaczynać instalację.

Borykanie się z problemami

Wszystko poszło gładko do momentu wgrywania sterowników do mojego notebooka. Laptop nie chciał się wyłączyć. Dobrze czytacie – miał problem z wyłączeniem. Długo po zamknięciu systemu procesy życiowe komputera nadal były sztucznie podtrzymywane przez coś niezidentyfikowanego. Nijak nie dało się to naprawić. Nie miałem pojęcia czy była to usterka czysto softwareowa, czy co gorsza sprzętowa. W tym momencie następowała re-instalacja i ponowne żmudne wgrywanie driverów. Za każdym razem to samo. Gdy już trzeci raz decydowałem się na instalowanie systemu od nowa zacząłem polować na sterowniki mogące wywoływać te zakłócenia. Gdy już myślałem, że jestem u sedna problemu znów niespodzianka. Nie sposób było trafić w plik powodujący te dolegliwości, bo za każdym razem w losowej kolejności komputer nabawiał się symptomu wiecznego wyłączania się. Mogłem odejść od laptopa po zamknięciu systemu, pójść zrobić sobie herbatę, a ten nadal cichutko i beztrosko sobie działał. Minął tydzień szkolny w internacie. Wróciłem na weekend do domu. Postanowiłem, że będzie to moja ostatnia heroiczna próba zanim zgłoszę problem obsłudze technicznej Della.

Meritum

Nowy system, nowe sterowniki, objawy ciągle te same. Z nudów wyjąłem włożony adapter SD który figurował w czytniku w ramach oryginalnej zaślepki i …? Nagle cud na miarę XXI wieku! System zaczął działać normalnie. Z niedowierzaniem wkładałem i wyjmowałem adapter. Za każdym razem ta sama sytuacja. Gdy był włożony zamykanie systemu trwało średnio do 10 minut. Gdy leżał obok laptopa wszystko było w normie.

Podsumowanie

Google, Bing , Yahoo i nie wiadomo jeszcze jakie wyszukiwarki internetowe nie były mi w stanie pomóc. 20 roboczogodzin spędzonych nad laptopem, a przyczyna tak prozaiczna - kto by się spodziewał !? Przez jeden niesamowity przypadek mój problem się rozwiązał. Gdy włożę ten adapter to znów zaczynają się dziać dziwne rzeczy podczas zamykania i odpalania systemu. Byłbym bardzo wdzięczny za wyjaśnienie o co w tym chodzi. Wpis ten umotywowany jest bardzo niezrozumiałą sytuacją, bo przecież jak kawałek plastiku z kilkoma blaszkami może mieć mieć taki wpływ na działanie całego laptopa? Chciałem się podzielić niecodzienną sytuacją.

Na zakończenie

Będę z uśmiechem na ustach wspominał tę historię. Tyle najróżniejszych sposób wypróbowałem i wszystko niepotrzebnie. Nawet dwukrotnie formatowałem dysk poprzez zbootowanego z pendriva Parted Magic. Na szczęście pisząc już ten wpis jestem bardzo zadowolonym użytkownikiem Windows 8.

Na sam koniec podziękowania dla Tomka Kisielewskiego, który wykazał się dużym zaangażowaniem w sprawę i również poświęcił sporo czasu na próbę rozwiązania problemu.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników

 

windows sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
  #1 13.04.2013 16:46

Może było to spowodowane sterownikami do slotu karty na Win8? Nowy system ma dużo problemów z sterownikami komponowanymi pod stare systemy. Win8 być może miał problemy z wyłączeniem obsługi slotu na karty pamięci, którą to miał w wyższym priorytecie do wyłączenia niż inne procesy co powodowało, że jak nie wyłączył jednego to reszta procesów także pozostawała włączona.. do czasu(bo z tego co zrozumiałem to laptop w końcu się wyłączył) :)

Mogę się oczywiście mylić, to po prostu moje pierwsze przypuszczenie po przeczytaniu tego.

duffee   11 #2 13.04.2013 18:34

Ja nie mam miłych wspomnień z 8-ką , i zostałem przy Viście. Żałuję tej kasy, którą wydałem, a teraz borykam się ze zwrotem, ale to temat na bloga a nie na wpis.

juv   7 #3 13.04.2013 18:44

"Wpis ten umotywowany jest bardzo niezrozumiałą sytuacją, bo przecież jak kawałek plastiku z kilkoma blaszkami może mieć mieć taki wpływ na działanie całego laptopa?"

Sądzę, że to działa w ten sam sposób jak z aparatami. Jest wykaz kart kompatybilnych z aparatem, a czy pozostałe będą działać i nie powodować problemów to producent nie wie i nie ponosi odpowiedzialności. Najwidoczniej twój adapter firmy emtec nie jest kompatybilny z tym czytnikiem. Podejrzewam, że jak użyjesz normalnej karty pamięci to wszystko będxzie działało.

  #4 13.04.2013 19:01

Niektóre urządzenia USB często wstrzymywały w moich laptopach i PC wyłączanie komputera. Wystarczyło je wypiąć i komputer wyłączał się "definitywnie". Często po użyciu powercfg /energy, w raporcie pojawiały się wpisy typu "Wstrzymanie USB:Urządzenie USB nie przechodzi w stan wstrzymania" :)

  #5 13.04.2013 19:26

Proponowałbym sprawdzić zwarcia na stykach.
przejscia porownac z innym adapterem i jesli przyczyna nie jest wilgoc, pociagnac emtec za jakis spalony sprzet.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #6 13.04.2013 19:27

I to jest ciekawe podejście.
Najpierw użytkownicy podłączają do kompa co się da, a później skutki są jakie są.
Ale tekst dobry i przyjemnie się czytało. Mam nadzieje, że zostaniesz na blogu na dłużej.

Szadzio   7 #7 13.04.2013 19:31

W tak kuriozalnym przypadku jak powyżej opisuje to kolega juv podejrzewam, że musiałoby to dotyczyć również innych pamięci masowych, chciażby pendrivów, a w istocie takie coś nie ma miejsca. Co do aparatów jestem skłonny się zgodzić, ale za nic w świecie jeżeli chodzi o komputery i najzwyklejsze karty SD. Zważając juz na fakt, ze włożony był sam adapter, a karta spokojnie spoczywała tam gdzie jej miejsce - w telefonie. Po prostu kawałek plastiku z kilkoma blaszkami. Nadal czekam na specjalistę, który byłby mi to w stanie wyjaśnić, bo pojąć tego za nic nie mogę

Autor edytował komentarz.
rm7   5 #8 13.04.2013 19:50

W moim Lenovo dmesg pokazuje, że włożenie karty powoduje, że system widzi adapter.
Natomiast, kiedy włożona jest oryginalna zaślepka, bądź nic nie jest włożone, wedle systemu czytnik kart jest odłączony.

Autor edytował komentarz.
piterk2006   10 #9 13.04.2013 19:55

Ja tak mam z pendrivami we wszystkich moich komputerach - gdy podłączam pendrive przed uruchomieniem systemu to:
a) napis uruchamianie systemu windows wisi długo
b) napis zapraszamy (logowanie) wisi długo
c) system startuje szybko i normalnie, lecz po pokazaniu pulpitu zawiesza się cały eksplorator
Te urządzenia usb, karty pamięci, adaptery widocznie coś crashują w wątkach systemu i tyle. Może u ciebie system nie mógł się wyłączyć bo np adapter chciał odmontować kartę której nie było i robiła się jakaś pętla albo co.
Raczej ciężko będzie to wytłumaczyć - it just happens ;)

hausner15   5 #10 13.04.2013 20:00

Autorze, sprawdź czy takie same hece dzieją się jak do adaptera jest włożona karta microSD - może po prostu po włożeniu adaptera bez karty coś głupieje bo kartę wykrył, ale ona nie działa.

  #11 13.04.2013 20:08

Ostatnio spotkałem się z pendrivem, który zawiesza bios - na każdym komputerze, kiedy go podpinałem biosy łapały freeza... To było jeszcze dziwniejsze. Tak na marginesie to ten pendrive jest Szadusia ;P

  #12 13.04.2013 22:02

Proponuje otworzyć adapter i sprawdzić czy w środku są tylko blaszki czy jednak trochę elektroniki i choćby np. czujnik czy jest karta włożona w adapter czy nie,,, bo są takie, i takie,,,

IamNotHouse   5 #13 14.04.2013 00:31

Powodem może być coś zupełnie banalnego. Mimo, że to tylko adapter, znajdujące blaszki reagują z czytnikiem, zatem MS WINDOWS, pewnie chce na siłę odpalić autorun karty, a że nie ma żadnej pamięci masowej to się w swojej logice gubi. Podobne zdarzenia spotkały mnie podczas włożenia do portu USB kawałku metalu od zasuwka piórnika.

gowain   19 #14 14.04.2013 01:56

Też bym się przychylał do tezy IamNotHouse - nie bez powodu są tam blaszki. Być może jest też jakiś czujnik, że karta jest włożona, a to razem powoduje, że Win próbuje uruchomić kartę.

4goth   5 #15 14.04.2013 08:15

Kiedyś miałem w naprawie notebook (nie pamiętam teraz modelu ani producenta), który też działał wolno z zaślepką od czytnika kart. Nie był to jednak adapter tylko kawałek plastiku bez żadnych blaszek.
Zdziwienie dla mnie był ogromne, ale do tej pory jak mam coś do zdiagnozowania to najpierw wyjmuję to ustrojstwo z czytnika.
Póki co miałem w swoim żywocie tylko jeden taki egzemplarz.

  #16 14.04.2013 11:28

IamNotHouse: czyli wyłączenie autoodtwarzania w tym przypadku wystarczy?

  #17 14.04.2013 11:39

@Szadzio
Windows :>

Ale sprawdź czy twoja karta SD jest w pełni sprawna, możliwe, że zaczyna mieć problemy i system sobie przestaje z nią radzić.

kyni3k   1 #18 14.04.2013 11:44

Identyczną sytuację miałem z notebookiem Asus, seria F5, z zainstalowanym Windows Vista HB. Włączanie i zamykanie systemu trwało po ok 10 min. Dla porównania, po 'naprawie' świeży system startuje/zamyka się w 3-5 min.. 2 tygodnie codziennej reinstalacji systemu, ściąganie różnych płyt instalacyjnych (z SP, bez SP). Aż wreszcie przypadkiem wyciągnąłem adapter z portu i voila - wszystko wróciło do normy.

@Sadzio
Czy sama u Ciebie instalacja nie trwała również niepokojąco długo? U mnie np. samo zbootowanie z płyty przy instalacji trwało o ok. 10-15 min. dłużej, niż po wyciągnięciu adaptera.

Over   9 #19 14.04.2013 13:18

Dla ciebie to cuda nie widy ale dla mnie norma ;)
Miałem jakieś na oko 3 lapki które świrowały z adapterem czy kartą pamięci w środku najczęściej były to Asusy starsze ale nie ma jednoznacznego producenta..

  #20 13.06.2013 17:20

Hmm, może to dziwne ale czy sprawdzałeś w BIOSie czy nie masz może w boot sequences dodanej external devices na którejś z pozycji?

  #21 27.03.2014 10:50

Człowieku ! Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że znalazłem ten wpis w sieci ! Od dwóch tygodni mam ten sam problem na moim Dell Vostro 3560, co Ty i nikt i nigdzie nie znalazłem pomocy, nawet zamówiłem serwisanta z Dell'a do siebie i kiszka, a tu masz, pieprzony adapter microSD, co za dziadostwo ! Ale mi kamień z serca spadł, normalnie nie wytrzymam... A słuchaj, teraz używasz na nim Win 8.1 i jesteś zadowolony ? Wszystko gra ? Sterowniki ok itd ? Proszę o kontakt na maila: emeszenes@gmail.com

  #22 12.06.2014 17:46

Szok, miałem to samo, wyjąłem adapter SD/microSD i zamyka sie błyskiem. Support Dell kazał przeinstalować system co oczywiście nie pomogło.

  #23 16.02.2015 22:28

U mnie od początku był problem z portami USB 3.0.
Lapka kupiłem w x-kom w Krakowie - na Ubuntu wgrany był windows 7 - bez żadnych sterowników dell.
Po przeinstalowaniu systemu i wgraniu sterowników było OK. Problemy zaczęły się po zainstalowaniu Daemon Tools (nie wiedziałem jeszcze wtedy, że coś ten program namieszał) - wersji free, ale bez żadnych "baboli".
Zaczęły pojawiać się blue screen-y, porty USB nie działały, podobnie czytnik kart SD i kamera. Początkowo problem powtarzał się co któreś uruchomienie, później pojawiał się już notorycznie. Myślałem że to wina sprzętu. Serwisanci wymienili mi wszystkie te komponenty, jednak okazało się że to nie rozwiązało problemu. Pozostało znów przeinstalowanie systemu.
3 m-ce śmigało wszystko ok - później znów pojawiła się potrzeba zainstalowania Daemon Toolsa. Po instalacji problemy powróciły. Odinsatalowac się tego badziewia już nie dało - przynajmniej z poziomu Panelu sterowania - mielił mielił i pojawiał się znienawidzony niebieski ekran.
Przywróciłem system do stanu sprzed instalacji Daemon tools - wszystko wróciło do normy. W każdym razie więcej go nie zainstaluję.
Może to nie na temat, ale czy ktoś spotkał się z podobnymi problemami?
Jeśli tak to może znajdzie tu rozwiązanie.
pozdrawiam

Szadzio   7 #24 17.02.2015 10:19

Mi Daemon i reszta programów do emulowania napędów typu PowerISO działają poprawnie nie szkodząc zarówno Windowsowi jak i Dellowi.

Autor edytował komentarz.