r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Szanujmy swój wzrok – świat widziany przez bioniczne oczy jest przygnębiający

Strona główna AktualnościSPRZĘT

O jakże dziwny jest świat widziany przez oczy wariata, w spojrzeniu ich, zdrowy człowieku, nie poznałbyś wcale świata – pisał sto lat temu genialny S. I. Witkiewicz. A jaki jest świat widziany przez bioniczne oczy osób, które otrzymały protezy siatkówki? Przeprowadzone przez naukowców z University of Washington badania zdołały odtworzyć wizualną przestrzeń tych proto-cyborgów. Daleko jej do wizji rodem z Terminatora. Jawiącego im się świata też byśmy nie zdołali poznać.

W artykule opublikowanym wczoraj w filozoficznym periodyku Philosophical Transactions B, amerykańscy badacze Ione Fine oraz Geoffrey Boynton przedstawili symulacje, mające odzwierciedlać doświadczenie widzenia osób, które przeszły dwa stosowane dziś typy terapii przywracających wzrok. To bezprecedensowe osiągnięcie, do tej pory nikt nie wiedział, co faktycznie widzą osoby z implantami siatkówki. Dzięki informacjom tym pacjenci zainteresowani kosztowną i nieprzyjemną procedurą medyczną będą mogli podjąć decyzję, czy faktycznie zadowala ich efekt – niewiele mający wspólnego z tym, co widzą zdrowi ludzie.

Rynek implantów siatkówki w ostatnich latach zaczął rozwijać się bardzo dynamicznie. Osobom dotkniętym zwyrodnieniem plamki żółtej czy retinopatią barwnikową, u których większość neuronów na siatkówce pozostała nieuszkodzona, obiecuje się techniki medyczne, dzięki którym znów będą widzieć. Najpopularniejsze z nich to wykorzystanie elektrycznych protez, które stymulują pozostałe przy życiu komórki za pomocą macierzy elektrod wszczepionych w siatkówkę, oraz techniki optogenetyczne, w których wzbudza się aktywność neuronów na światło poprzez wprowadzenie do nich genu kodującego światłoczułe białko.

r   e   k   l   a   m   a

Wymuszone w ten sposób zachowanie neuronów niewiele ma jednak wspólnego z normalnym. Elektryczna stymulacja pobudza wszystkie komórki w tym samym czasie, podczas gdy optogenetyczne białka reagują z opóźnieniem i mogą zadziałałać tylko na kilku typach komórek. Tymczasem zdrowa siatkówka składa się z wielu typów komórek, bardzo odmiennie reagujących na światło – to właśnie umożliwia bogactwo doświadczeń wizualnych, jakie zapewnia ludzki aparat wzrokowy.

Efekt obu technik można zobaczyć na poniższym wideo: obraz po lewej to wzorzec, w środku znajdziemy obraz postrzegany przez osobę z elektrodami wszczepionymi w siatkówkę, po prawej zaś obraz widziany przez osobę po terapii optogenetycznej.

Symulacje tu przeprowadzone wyszły daleko poza model tablicy wyników, czyli kratownicy z punktami podobnej do urządzenia, jakie używa się na meczach do przedstawienia wyniku meczu. Taka kolekcja punktów miała zademonstrować, co osoba z przywróconym wzrokiem zobaczy, jednak widok świata rzeczywistego nie przypomina przecież tablicy wyników – nic więc dziwnego, że wiele osób po terapiach było bardzo zawiedzionych tym, czego doświadczyli.

I nic w tym dziwnego – jedna i druga symulacja pokazują, że oferowany pacjentom świat widzenia jest mroczny i odpychający. Być może dla wielu z nich całkowita ślepota jest łatwiejsza do zniesienia, niż takie widzenie, jakie może zaoferować współczesna technika.

Zainteresowani więcej na ten temat znajdą we wrześniowym wydaniu Philosophical Transactions B.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.