Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Druga szansa dla laptopa

Parę tygodni temu, był u nas klient, który kupował nowego laptopa do pracy (ot, prosty laptop do zadań biurowych). Po wybraniu nowego sprzętu klient zapytał czy u nas można stary sprzęt zostawić, coś jak forma recyklingu? Odpowiedziałem że tak, nie ma problemu (raz na jakiś czas zamawiamy firmę recyklingowa do starych kas fiskalnych).

Po pewnym czasie zjawia się klient ze starym sprzętem, a dokładniej z laptopem...

Stary notebook Toshiba a110

Laptop wcale mocno nie nadgryziony przez ząb czasu, ale klient miał już go dość, że stary i popsuty i takie tam inne.
Cóż, rzuciłem go na półkę razem z innymi starymi sprzętami przeznaczonymi do wywózki.

Robiłem niedawno porządki i przez ręcę przeszedł mi ten laptop.
Z ciekawości postanowiłem że sprawdzę co tam z nim było "nie tak"?
Odłożyłem go na bok aby (jak trafi się luźniejszy czas w pracy) się nim zająć.

Piątek zapowiada się spokojny, więc do dzieła!

Po dopasowaniu ładowarki, odpalamy i coś tam działa!
System uruchamiał się potwornie długo i w sumie się nie uruchomił, bo uruchamianie zakończyło się niebieskim ekranem.
Blue screen wskazywał na coś ze sprzętem, wiec zacząłem po kolei sprawdzać.

Na pierwszy ogień poszedł dysk - wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazały że jest trupem.
Na serwisie mamy różne stare dyski, a niektóre są nawet całkiem jeszcze sprawne, więc postanowiłem jakiś znaleźć.
Po owocnych poszukiwaniach, przystąpiłem do instalacji Windows XP (taki był na tym komputerze).
Instalacja przebiegła sprawnie, więc czas na sterowniki.

Nic nie słyszę

I tutaj zaczął się problem, ponieważ wszystko szło dobrze do momentu sterownika od dźwięku (znowu blue screen). Po odinstalowaniu owego sterownika, laptop działa normalnie, więc jednogłośnie stwierdziłem że to karta (miliony innych sterowników nie pomogły).

Problemy następne na które klient mógł narzekać, to niestety dość słaby procesor Celeron 1,4Ghz (jeden rdzeń i chyba 512kb cache), i pamięć ram wielkości 512MB.
Faktycznie, przeglądanie stron to istny kataklizm, więc nie nadaje się do niczego (no może poza kalkulatorem), stwierdziłem.
Tak czy siak, czas jego już przeminął i nie poradzi sobie nawet do przeglądania stron.

A może by tak...

Małżonka często mi wspomina że bardzo chciałaby jakiegoś laptopa, że może coś mi się trafi to miałaby takiego swojego, do netu (kiedyś jak będę miał więcej kaski to kupię jej nowego, obiecuję). ;-)
Ponieważ obudowa wyglądała nie najgorzej, postanowiłem że przywrócę go do żywych ;-) Dla niej.

Mamy na serwisie dużo części, które walają się po kątach, wiec...

Zabrałem się za poszukiwania

Poszukiwania pamięci ram przyniosły wynik dwóch kości po 1 gb, więc już coś może z tego będzie.
Dysk już podmieniłem, został procesor....

Znalazłem kilka sztuk które powinny pasować w tym jeden dwu rdzeniowy.
Niestety z kilku sztuk został wyłoniony jeden zwycięzca (tylko on "zatrybił").
Do środka poszedł również Celeron, ale już 1,73ghz i 1mb cache.

Pozostało postawić system ;-)

Ale zaraz, zaraz...zapomniałem o dźwięku!

Kupno nowego chipu audio wyniosło by około 50zł (wlutowałbym go w pracy), a chodziło o to by był po jak najniższych kosztach (najlepiej żadnych).

Sytuację uratowała karta na usb (może estetycznie to nie wygląda, grunt że spełnia zadanie).

Ponieważ eksperyment trwa w najlepsze, wiec instalujemy... Ubuntu:-)
NIestety tak słodko z wydajnością nie było.
Problemem okazało się środowisko Unity. Koszmar (oczywiście tylko w tym wypadku).
Doinstalowalem Lxde, jest wyraźnie lepiej.

Tak więc po kolei: instalacja, konfiguracja, sprawdzenie poprawności działania itp.

Rezultat:

  • Internet - działa całkiem sprawnie,
  • Filmy z youtube - no może nie w Hd ale działają;-)
  • Komunikator - jest i działa
  • Facebook i inne - są.
  • Bateria trzyma całe 15minut;-)
Przyszedł czas sprzęt wyczyścić i dać żonie do prywatnego użytku. :-)

Poniesione koszty:

  • Luźny piątek i sobota w pracy 0zł
  • Części miałem, wiec 0zł
  • Zasilacz 35zł
  • Karta dźwiękowa USB za 7,5zł
  • Chęci (te akurat do sprzętu mam zawsze).

Wyraz zadowolenia mojej małżonki dzisiaj po otrzymaniu laptopa - bezcenny ;-)
I te jakże budujące słowa: "Pamiętałeś..."

Dla mnie jeszcze jedna satysfakcja więcej, bo nie skazałem sprzętu na przemiał, dostał drugie życie:-) 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #1 13.10.2014 13:44

I powiesz, że żona na YT nie wchodzi? I w ogóle filmów nie ogląda? Niemożliwe! ;)

Autor edytował komentarz.
Szeryfuniu   11 #2 13.10.2014 13:50

@DjLeo: W większym lub mniejszym stopniu każdy zajrzy na youtube...
Żona w tym mniejszym stopniu, wierz mi, rzadko to robi. Jak już to w TV. Szczególnie mecze siatkówki (zapalony kibic)...
Woli np. serwisy aukcyjne (bo może trafi się jakaś okazja) ;-)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #3 13.10.2014 13:53

Ściemnia jak nic :)

@Szeryfuniu good job :)

nintyfan   11 #4 13.10.2014 13:54

@DjLeo: Nie mogłem, znaleźć informacji na ten temat, a za to:
"Filmy z youtube - no może nie w Hd ale działają;-)"
Zamiast 512 MiB ramu w laptopie się znalazło 2 GiB, a tyle powinno wystarczyć  na Flash-a.

Szeryfuniu   11 #5 13.10.2014 14:01

@Pangrys: He he, wiesz przez ramię jej nie zerkam ciągle co robi w komputerze :-)

@nintyfan: Niby tak, ale przy tym jednordzeniowym procku, ciężko hd płynnie oglądąć...

2099   8 #6 13.10.2014 14:02

@nintyfan: Kiedyś na athlonie xp 1800 i 256 ram oglądałem filmy a teraz 2 gb ramu żeby YT popatrzyć....

dumston   2 #7 13.10.2014 14:16

mam podobny z odzysku fujitsu v2010 cel. 1.4 512 MB SDRAM i z mint 13 lxde korzysta się całkiem komfortowo łącznie z libreoffice. Działa też YT , najlepiej w firefoksie i tuxpaint. Mój syn (4 lata) jest bardzo zadowolony :)

GBM MODERATOR BLOGA  20 #8 13.10.2014 14:25

No i super, podoba mi się takie racjonalne i zdrowe podejście w kwestie sprzętów komputerowych "do wyrzucenia". Wszystko da się uratować... nawet ze śmietnika :P

Ja zaś, jestem strasznym chomikiem sprzętu komputerowego o czym często pisałem na blogu. To już uzależnienie, ale takie wiecie... zdrowe :P Przynajmniej czyjeś istnienie ratuje, a raczej... żywot sprzętu ;)

corrtez   12 #9 13.10.2014 15:03

@szeryfuniu Dobra robota. Ja mam na oku w pracy macbooka i tez mam zamiar go wysprzatac i zabrac do domu. Skoro mozna odrestaurowac to po co kupowac nowy? No i te punkty u malzonki.. Same plusy!! :)

Szeryfuniu   11 #10 13.10.2014 15:16

@corrtez: Dzięki;-)

  #11 13.10.2014 15:21

Miałem niedawno podobny problem z lapkiem znajomej, konkretnie z HP Compaq nx6110. Niemalże identyczna specyfikacja :-) Dorzuciłem RAMu do półtora giga, wmontowałem dysk 250 giga 7200 obr (mój dysk zewnętrzny który dla mnie zrobił się dla mnie za mały). Procesor Celeron M 1,4 (taki jak wyżej) został zmieniony na 1,6 (zapłaciłem za niego 6 złotych i to z przesyłką :-)) plus zrobiłem drut moda (zwarcie dwóch nóżek powoduje wymuszenie magistrali o 33% szybszej), więc procuś teraz jest taktowany na 2133 MHz (swoją drogą dobrze że nie spaliłeś płyty tym dwurdzeniowcem...) - a więc całkiem żwawo.. System operacyjny -zdecydowałem że zainstaluję jakiegoś linuksa non-PAE, (Pentiumy i Celerony M nie wspierają PAE) po próbach wybór padł na Pepperminta 3 (zastanawiałem się jeszcze nad Bodhi ale zrezygnowałem), który popyla na tym lapku jak dziki. I szafa gra.

WolfX   13 #12 13.10.2014 15:22

Też mam taką dżwiękówkę, tylko w starej stacjonarce. Bardzo fajna sprawa, zero problemów ze sterownikami, koszt żaden, a dźwięk dla zwykłego homo sapiens całkiem spoko.

  #13 13.10.2014 16:30

Który to konkretnie model? Ja mam a110-252 z matową matrycą, z tego co widzę to w Twoim jest chyba błyszcząca? Muszę wymienić w nimsswojwj toshibie gniazdo ładowarki i wyczyścić - bo pewnie wygląda podobnie jak Twój.

piotr34.   6 #14 13.10.2014 17:31

No trzeba przyznać ciekawy wpis :)

Swego czasu, miałem podobną sytuację, miałem gdzieś tam w szafie stary laptop, który leżał już długi czas, tak postanowiłem, że sprawdzę go, (2,00 ghz procesor od intela, ramu zaledwie coś tam 775 mb) kiedy go uruchomiłem też miał coś ze sterownikami, ale z kolei do grafiki i robił się blu screen lub system się zamroził (zawiesił się) no i też przegrzewał się, pomyślałem, że już raczej z niego nic nie będzie, bo też dałem sobie spokój z serwisem, i tu pojawił się na drugi dzień kolega, który zaoferował swoją pomoc i powiedział, że przewróci go do stanu używalności, tak więc dałem mu, nic za to nie chciał, ma u siebie w domu warsztat gdzie to naprawia różne rzeczy w tym i laptopy, za jakiś czas (2 dni) telefon od niego, przyjedź, laptop do odbioru mogę go zabrać.
Laptopa dałem swojej córce, która ta jak się rzuciła mi na szyję, :) no najważniejsze to widzieć radość swojej córeczki :)
Tak to jest, ze starym sprzętem, i jak się chce, to można naprawić - nie wyrzucać czy do recyklingu, a zaś może z niego coś będzie.

Wawrzino   8 #15 13.10.2014 18:39

Podobnie zrobiłem z moim laptopem przeznaczonym "na studia" ;)
Może w wolnej chwili też opiszę moje perypetie z nim związane.

Axles   17 #16 13.10.2014 19:19

Żona ogląda kotki na YT jak nikt nie patrzy :) Fajnie, że uratowałeś laptop, też żona miała kiedyś grata z MSI w którym zawiasy padły, a te jakoś zlutowane z matrycą były więc, żeby całkiem się nie połamały sklepiłem poxiliną lapka w ten sposób działałby prawie do dziś gdyby nie spadł, a jedynym mankamentem było to, że nie zamykał się :) Ot taki stacjonarny laptop.

Szeryfuniu   11 #17 13.10.2014 19:59

@PiotrusPan34 (niezalogowany): To jest A110-253, niestety z błyszczącą...

anubin   6 #18 13.10.2014 21:59

Nie znam się aż tak na linuksach (raz instalowałem koledze xubuntu - i poszło mi całkiem sprawnie)

Pytanie:
Czy zamiast doinstalowywać Lxde do Ubuntu, nie lepiej by było postawić od nowa system np. Lubuntu. Czy nie stanowi to żadnej różnicy ?

Szeryfuniu   11 #19 13.10.2014 22:03

@anubin: Pewnie lepiej postawić od nowa, ale nie było czasu na pobranie;-)
Jak pousuwamy pakiety zwiazane z Unity, raczej powinno być podobnie do czystego Lubuntu, ale pewności nie mam.

Autor edytował komentarz.
anubin   6 #20 13.10.2014 22:09

@Szeryfuniu: Rozumiem, pytam, bo kiedyś "bawiłem" się w Wubi - który jak wiadomo nie daje pełnej wydajności i nie jest już wspierany. Różnica pomiędzy Ubuntu, a Lubuntu była jednak kolosalna (Netbook Samsung NF-310)

Rozumiem jednak ograniczenia czasowe - Stawianie systemu i odzyskiwanie danych ze starego dysku na którym znajdował się Win7 u kolegi, któremu instalowałem xubuntu zajęło mi cały dzień - ale z sukcesem - i to się liczy :>

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #21 13.10.2014 23:25

Czyli można stwierdzić - dobra robota, bo skoro się udało lapkowi dać kilka lat życia to tylko chwalic taka zabawę.

  #22 14.10.2014 13:45

Do YT na tak wiekowym sprzęcie warto by było zaadaptować minitube, poza tym jakie masz tu zużycie ramu i CPU? Co za przeglądarkę zatrudniłeś? (Na linie pokusiłbym się o Qupzille albo Midori, oczywiście z AdBlockiem, albo jakimś innym filtrem śmiecia (plik hosts się świetnie nadaję ;P )) Poza tym zadałbym w miarę możliwości flashblocka ;]

  #23 14.10.2014 21:26

polecam młotek, usuwa wszystkie problemy ze sprzętem.

fiesta   15 #24 14.10.2014 21:52

"Luźny piątek i sobota w pracy 0zł"

Coś nisko cenisz swój czas, nawet w pracy;)

  #25 14.10.2014 23:05

@fiesta: Ja rozumiem to inaczej, że nie kosztowało go to nic, po drugie robił dla żonki:)
Szeryfuniu, trzymaj tak dalej, mnie się podobają takie wpisy...

  #26 16.10.2014 18:03

A propos PAE: ostatnio udało mi się uruchomić na nx6110 Ubuntu PAE, dopisując do opcji bootowania "forcepae" albo coś takiego, która powoduje włączenie PAE przez system. Okazuje się, że Celerony i Pentiumy M jednak mają PAE, to BIOS nie oferuje możliwości jego włączenia.

Maxi_S   4 #27 17.10.2014 09:27

Wpisać do dzienniczka: kobiety entuzjastycznie reagują na prezent w postaci "starego laptopa" - podkreślić laptopa, by nie pomylić z futrem z lisa. ;)

Szeryfuniu   11 #28 17.10.2014 09:57

@Maxi_S: Podejrzewam że, na nie które niestety nie podziała...
Futro też zostawić w dzienniczku;-)

  #29 20.10.2014 00:04

Potwierdzam, że HP Compaq nx6110 ma możliwość uruchomienia Linuxa PAE (używam PCLinuxOS z jądrem 3.15.9 i KDE) na Celeron M 1,5 GHz, 2 GB ramu i dysk ATA WD 320 GB. System chodzi płynniej niż pod XP (szczególnie responsywność interfejsu). Flasha nie używam, zamiast tego filmy z YT chodzą bezpośrednio w HTML5 (360p) lub w VLC (720p) z bardzo dobrą płynnością (brak porzuconych klatek). Komputer ma ten mam od 8 lat, a wygląda jakby był wczoraj kupiony i nie zamierzam go zmieniać, ze względu na klaustrofobiczne proporcje współczesnych ekranów i gliniaste klawiatury.