Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Niesprawiedliwe traktowanie

Jak zapewne niektórzy czytelnicy już wiedzą, pracuję w sklepie/serwisie komputerowym, który miał nie do końca miłą sytuację z serwisem Acera. Na końcu możemy przeczytać że strach powrócił za sprawą niedawno co wysłanego laptopa Lenovo do serwisu z przypadłością niedziałającego przycisku "power", oraz strachem przed powtórką sytuacji z serwisem Acer. Klient przyniósł laptopa do nas, bo przecież u nas kupował i może nie do końca wiedział jak zgłosić się do serwisu Lenovo, zdał się więc na nas. Strach pogłębił się u nas po przeczytaniu wpisu o przeżyciach jednego z użytkowników z firmą Lenovo.

Nie każdy serwis gwarancyjny jest idealny, zdarzają się wpadki, których koszty niestety ponosimy my (czy osoba indywidualna czy firma), dobrym przykładem jest tu wspomniany serwis Acer, na który nigdy bym złego słowa nie powiedział, bo zawsze wszystko było ok, przynajmniej do czasu...

Zgłoszenie przyjęto

Po rozmowie z panem który przyjmował zgłoszenie (nie można zgłosić poprzez formularz), postąpiłem tak jak w wytycznych które otrzymałem, czyli że muszę do wysyłanego laptopa dołączyć oryginalny zasilacz (nie wiem po co), oraz jeśli jest hasło na systemie to też dobrze by było abym dołączył, bo inaczej panowie przywrócą system z recovery (nie znają chyba Kon-Boot). Przypominam że chodzi o przycisk "power", który do sprawdzenia nie wymaga chyba hasła do komputera?! Trudno, paczka naszykowana według instrukcji, laptop spakowany pojechał do Niemiec, do firmy Medion (Lenovo nie ma swojego serwisu?), która głównie kojarzy mi się z produktów o wątpliwej jakości.

Pierwszy kontakt

Pierwszego maila od Mediona/Lenovo dostałem po dwóch dniach od nadania przesyłki, o treści mniej więcej takiej: "...otrzymano przesyłkę o numerze "bla,bla,bla", naprawa zostanie podjęta niezwłocznie po sprawdzeniu i przetestowaniu sprzętu i wykonana możliwie w jak najkrótszym czasie, nie dłuższym jednak niż 15 dni roboczych..."

Był to pierwszy e-mail i.... zarazem ostatni.
Nie dostałem maila o przebiegu naprawy, ani nawet że "wysłano paczkę". Cisza w eterze.

Dzisiaj po 9 dniach od nadania, paczkę przynosi kurier, podpisuję i nawet nie wiem od kogo ta paczka i z jaką zawartością (domyśliłem się po gabarytach że, to może być laptop z Lenovo;-). Na etykiecie widnieje tylko w polu nadawca:

Z tym co mam na kwicie nadania zgadza się tylko miejscowość...

No to otwieramy

Laptop w paczce zabezpieczony i przymocowany folią do specjalnej wkładki oraz warstwą poduszek powietrznych (moim zdaniem bardzo dobrze), przyczepić się można do zasilacza który włożony w oddzielny "worek", walał się po całej paczce (na pewno nieruchomy nie był). Tak czy siak laptop dojechał w jednym kawałku.

Jako pierwszą rzecz, czytam sobie raport naprawy:

  • Diagnoza: Uszkodzona/zdeformowana obudowa/panel/szklane elementy - że jak???
  • Wykryte wady: Urządzenie jest zużyte, wykazuje uszkodzenia,albo występuje ogólny defekt mechaniczny. (Obudowa) - niemożliwe przecież!
  • Działania: Został wymieniony następujący element (Obudowa) - nastąpiło zdziwienie z mojej strony.
Nie ukrywam, zaskoczenie pozytywne, ale żeby obudowę wymieniać???
Po rozpakowaniu okazuje się że faktycznie została wymieniona obudowa:-).
Wymieniona została górna pokrywa (ta z klawiaturą i mimowolnie rzeczony przycisk), oraz nie wiem czemu, pokrywa matrycy:-). Wymieniono także dolną klapkę...(połamała im się?).

Podsumowanie

W naszym przypadku skończyło się wszystko bardzo dobrze, nawet więcej zostało zrobione niż było zgłaszane (nie wiem dlaczego i męczy mnie to). Niektórzy mieli gorsze doświadczenia, jak chociażby użytkownik "Adlevamentum".
Przeszliśmy przez proces gwarancyjny gładko i szybko... Rzekłbym że Lenovo spisało się na medal! Ale czytając różne tematy na taki lub podobny przypadek, wcale tak dobrze serwis Lenovo nie wypada... Jesteśmy odosobnionym przypadkiem?

Nasuwa się jeszcze pytanie:

Czy serwis Lenovo/Medion gorzej traktuje użytkowników indywidualnych?

My zgłaszaliśmy jako firma która to sprzedała, czy w takim razie jesteśmy inaczej traktowani?

Moim zdaniem produkt to produkt i nie ważne kto wysyła na serwis, tak samo powinien być traktowany...

Czego sobie i wszystkim życzę.
 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
aed112   6 #1 18.10.2014 22:13

Ciekawy wpis, jak zawsze miło się czyta. Jednak serwis podlegający Lenovo nie taki straszny. Pewnie kwestia szczęścia, lub osoby prowadzącej realizacje zgłoszenia. Albo faktycznie firmy traktują lepiej.

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   20 #2 18.10.2014 22:46

ja myślę, że wymienili całą obudowę bo zapewne to przewidywał jakiś wewnętrzny schemat naprawa albo cóż coś im pękło przy próbie wymiany i musieli wymienić obudowę...

  #3 19.10.2014 06:05

@xomo_pl: Też tak uważam. Możliwe, że w ich słownikach nie ma czegoś takiego jak zepsuty przycisk, a taką usterkę podciągają pod uszkodzoną obudowę. Z drugiej strony, uszkodzone szklane elementy brzmią podejrzanie. Mimo wszystko plus dla serwisu, bo dzięki wymianie obudowy laptop wygląda jak nowy.

ArturP   5 #4 19.10.2014 10:23

co do traktowania klient indywidualny/ firma można by tu taką małą sondę zrobić. Niech się wypowiedzą wszyscy co dawali sprzęt na gwarancję z zaznaczeniem czy indywidualnie / przez sklep lub jako serwisant w imieniu firmy.

mikolaj_s   13 #5 19.10.2014 10:25

@xomo_pl: Albo nabijają sobie kasę, bo za naprawy płaci im Lenovo :-)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #6 19.10.2014 10:48

Czyli można, wystarczy trochę dobrej woli ze strony serwisu.

micko   6 #7 19.10.2014 10:49

Osobiście mam jak najlepsze doświadczenia z serwisem gwarancyjnym Lenovo. Gdy w firmowym "lapku" padł dysk, wystarczyło zawieźć komputer do serwisu i na drugi dzień odebrać. Fakt nie chciałem odzyskiwać danych, choć była taka możliwość. Wtedy jednak sprawa by się przeciągnęła. A że wszystko było backupowane, to sobie odpuściłem.
Rzecz działa się ze 4 lata temu w mieście wojewódzkim. Wtedy usługi gwarancyjne na rzecz Lenovo świadczyła miejscowa firma. Dziwne, że musiałeś wysyłać kompa, aż do Niemiec.

fiesta   14 #8 19.10.2014 10:57

@ArturP: ciekawi mnie na jakiej podstawie chcesz opracować wyniki tej "sondy", w jaki sposób chcesz stwierdzić czy zarzuty stawiane gwarantowi przez klienta są słuszne, czy wyssane z palca ??
IMHO kompletnie bez sensu.

Odnośnie naprawy to coś w stylu: wydmuchało uszczelkę pod głowicą ---> wymieniamy cały silnik bo akurat mamy na stanie. Tym bardziej że koszty pokrywa Lenovo a nie Medion :)

  #9 19.10.2014 11:07

Z tym przywracaniem z Recovery rzeczywiście nieraz przesadzają. Swego czasu wysłaliśmy do serwisu taty Z580, powód - niemożliwość wejścia do ustawień UEFI (po wciśnięciu odpowiedniego klawisza nic się nie działo, nie pomagał reset CMOS). Po jakimś czasie laptop przyjechał, do UEFI wejść się już dało, ale cały dysk był wyczyszczony (laptop był kupiony bez systemu, stawiałem Windowsa i Linuksa sam, i partycji Recovery nie robiłem).

Szeryfuniu   11 #10 19.10.2014 11:39

@micko: "Rzecz działa się ze 4 lata temu w mieście wojewódzkim. Wtedy usługi gwarancyjne na rzecz Lenovo świadczyła miejscowa firma. Dziwne, że musiałeś wysyłać kompa, aż do Niemiec."
Niestety nie ma już w Polsce serwisu Lenovo, pytałem konsultanta. Niby serwis jest, ale chyba telefoniczny, bo wszystko odsyłaja do Mediona.

xomo_pl   20 #11 19.10.2014 12:02

@micko: w dobie niedrogich i szybkich dostaw kurierem firmy właśnie stawiają sobie jedno czy dwa centra serwisowe na całą Europę + infolinię w każdym kraju i mają "po problemie"...
z tego co zaobserwowałem na różnych forach czy blogach to takie globalne centra serwisowe podchodzą lepiej do klienta niż te zlokalizowane w Polsce będące zwykle podnajętymi przez producenta serwisami, które za cel zwykle sobie stawiają odrzucanie każdej możliwej naprawy gwarancyjnej....

pocolog   11 #12 19.10.2014 14:03

Strasznie powydziwiana klawiatura. Prawy alt na wysokości przecinka? PgUp PgDn na samym koncu klawiatury? Jak ktoś z tego korzysta...

micko   6 #13 19.10.2014 14:56

@xomo_pl: Niby racja z tymi centrami, ale z drugiej strony producenci komputerów i tak mają ludzi do napraw gwarancyjnych "on site". Przynajmniej Dell takie coś oferuje za dodatkową opłatą.
Inną historią jakość świadczonych usług. Z serwisantem Della 3 dni się umawiałem.

dawdtrxx   5 #14 19.10.2014 15:37

Niedawno kolega wysyłał (indywidualnie) swoje Lenovo do serwisu i po miesiącu dostał naprawiony. Wszystko działa jak w nowym

Osobiście miałem przygodę z serwisem Vordon przy telefonie HTC. Po tygodniu od zakupu spalił mi się wyświetlacz, wysłałem, po miesiącu dostałem naprawiony. Po pół roku użytkowania uszkodziło się złącze usb, akurat był to okres wakacyjny to telefon przeleżał (dosłownie) w serwisie prawie 2 miesiące, niby naprawili, ale dalej miałem problemy z ładowaniem. W końcu dałem go do naprawy do jednego magika w mojej okolicy, bo już nie chciało mi się kolejnego miesiąca czekać.

Autor edytował komentarz.
duffee   11 #15 19.10.2014 16:25

jak będzie chwila to opiszę jak z mojej strony przebiegł serwis laptopa Lenovo w Medion

xomo_pl   20 #16 19.10.2014 17:45

@micko: Tak ale ludzie dla miejscu są dla modeli z serii biznes i/lub z wykupionym extra wsparciem... a tych sprzedaje się przecieź kilka-kilkadziesiąt % ze wszystkich poza tym nie każda firma to oferuje...

Existimati   8 #17 03.11.2014 00:39

No tak, ja miałem spore problemy. W rezultacie 2 miesiące byłem bez komputera. W ostateczności Medion dał mi dokument, dzięki któremu wymieniłem sprzęt na nowy, innej marki.

Byłem w X-KOM, tam gdzie kupowałem laptopa Lenovo, i przy odbiorze nowego sprzętu sami sprzedawcy przyznali, że klienci skarżą się najczęściej właśnie na Lenovo. Gdy czyta się fora internetowe, to głównymi poszkodowanymi są użytkownicy indywidualni. Ja się nie dałem i teraz mam nowy sprzęt z nową gwarancją, więc jestem zadowolony :)

  #18 13.07.2016 01:01

Medion jest producentem sprzętu Lenovo i należy do Lenovo ... Medion produkuje sprzęt bardzo niskiej jakości ... nie polecam go nikomu :)