Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows czy Linux?

Od zawsze zauważam, że gdy tylko pojawia się wpis na blogu czy artykuł, który zawiera w sobie elementy Windows vs Linux, rozpętuje się taka mała wojenka w komentarzach. Cóż, nic dziwnego, od zarania dziejów tak jest pomiędzy użytkownikami obu systemów operacyjnych.

Największy przykład widać w komentarzach do artykułów czy blogów o takiej tematyce. Czy to dobrze, czy źle, to już nie mnie oceniać. Dlaczego tak jest? Może między innymi dlatego, że niektórzy użytkownicy są jakby „przyspawani” do danego systemu i nie przyjmują do wiadomości, że inny system może im w pełni zastąpić ten pierwszy. Przykładem niech będzie mój zwierzchnik, który świata nie widzi poza Windowsem. On nie przyjmuje do wiadomości, że Linux to też system operacyjny, czasami bardziej dla „profesjonalistów” niż Windows. Zapytany kiedyś przeze mnie, dlaczego uważa linuksa za „kiepski i niedopracowany” system odpowiedział, że największą wadą linuksa jest to, że nie potrafi odpalać plików .exe. Normalnie ręce opadają. Przecież to logiczne, że nie potrafi odpalać plików tego typu, bo przecież nie po to został zrobiony. Paradoksem jest fakt, że korzysta on z programu do kopii zapasowych, który jest de facto... linuksem. No i powierza bezpieczeństwo swojego Windowsa w ręce „kiepskiego i niedopracowanego” linuksa? Dziwny jest ten świat.
Windows i Linux to dwie różne filozofie, dwa odmienne rozwiązania, różne systemy plików, nawet oznaczenia dysków i partycji mają odmienne. Równie dobrze by można powiedzieć, że Windows jest „kiepski i niedopracowany”, bo nie potrafi odpalać plików (paczek) np.: .deb, czy .rpm. Osobiście uważam, że jeden i drugi system ma swoje wady i zalety i nie można definitywnie skreślać jednego bądź drugiego. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja, osobiście preferuję dystrybucję linuksa, ktoś inny będzie preferował dystrybucje „okienkowe”. Każdy ma inne potrzeby i oczekiwania od systemu.
Ponieważ ludzie przechodzący z Windows na Linux doszukują się zachowań i schematów podobnych jak w systemie spod znaku okien i potem następuje rozczarowanie, bo nie działa tak samo, to ja od siebie dorzucę dwa grosze, tylko że w sytuacji skrajnie odwrotnej. Brakuje mi ściszania rolką myszy dźwięku po najechaniu na ikonę głośności bez klikania, no i przy operacji „kopiuj – wklej”, brakuje mi opcji „wklej” przy pomocy kliknięcia rolką myszy. Dla kogo więc Windows a dla kogo Linux?
Pozwoliłem sobie zebrać różne fakty w jedną jakby całość. Wiem, że może mało profesjonalnie, ale chciałem uwzględnić plusy i minusy każdego systemu, żeby osoba szukająca systemu dla siebie mogła choć trochę zorientować się w zaletach i wadach każdego z nich. Bo przecież żaden system nie jest bez wad.

Zalety Windows:

  • łatwy w obsłudze
  • jeden z popularniejszych systemów
  • bardzo duża ilość oprogramowania firm trzecich (AutoCAD, Photoshop i inni duzi gracze)
  • platforma do gier
  • dostosowanie pod siebie (częściowe)
  • automatyczne aktualizacje
  • sterowniki do urządzeń peryferyjnych (duża ilość egzotycznego sprzętu, który zadziała)
Zalety Linux:
  • darmowy
  • bezpieczny (mała ilość wirusów lub wcale)
  • łatwy w obsłudze
  • duża ilość oprogramowania open source dostępnego tuż po instalacji
  • automatyczne aktualizacje
  • platforma do gier Steam
  • dostosowanie pod siebie (brak ograniczeń)
  • szybki i sprawny w działaniu
  • Wady Windows:
  • nie ma darmowych edycji – trzeba kupić licencję
  • prosta bariera zabezpieczeń (wirusy) - konieczne oprogramowanie antywirusowe
  • jak prawie każdy system posiada luki w oprogramowaniu
  • szybka fragmentacja plików i zbieranie śmieci (zamulanie)
  • praktycznie brak oprogramowania po instalacji (wymagane ręczne doinstalowywanie podstawowych programów)
Wady Linux:
  • mało gier
  • mało oprogramowania dla profesjonalistów (AutoCAD, Photoshop...)
  • mało sterowników (mniejsza ilość egzotycznego sprzętu, który działa)
  • niejednolita architektura (niejednolity support)
  • jak prawie każdy system posiada luki w oprogramowaniu

Jeśli czegoś nie ująłem, proszę o komentarze, uzupełnię.

Czytając różne artykuły czy blogi i komentarze pod nimi, zdarza się zauważyć pewien obiektywizm użytkowników dla jednego i drugiego systemu. Są to przeważnie osoby, które używają jednego i drugiego systemu na zmianę i potrafią wypowiedzieć się obiektywnie, że jeden może zrobić to a inny tamto, nie ujmując żadnemu. Tak trzymać. Pozdrawiam. 

windows linux inne

Komentarze

0 nowych
Bogdan_G   17 #1 30.12.2014 13:05

No i jesteśmy w domu.
1)Od kiedy zakup licencji, to wada oprogramowania?
2)Nie używam antywirusów. Pilnuję, żeby niepowołane aplikacje nie instalowały w systemie, blokuję wszelkie szpiegostwo, od wielu lat mam spokój.
3)Mam kontrolę mad tym, co może być w buforze Windows, nie ładuję bezmyślnie pamięci podręcznych do systemu, dbam o czystość w systemie. Tak szybko, jak uruchamiał się win7 cztery lata temu, tak szybko się uruchamia dziś.

Piąty rok bez reinstalu, bez problemów, Windows służy mi tak, jak oczekuję, więc o co chodzi? Ponoć Linux lepszy? XP mam o wiele lat dłużej. Linuxy to potrafią? Na PSX wrzucam Raymana 1995, czy Fifa 2005. Biuro, net rozrywka HD, gry - nic się nie psuje,

Świadomie kupiłem Windowsy.

mgnienie   5 #2 30.12.2014 13:16

Na Linuksie jest mało wirusów, ale jest trochę innego rodzaju malware'u. Mogą pozostać w systemie niewykryte o wiele dłużej od tych na Windowsie. Działa tutaj mit bezpieczeństwa oraz brak narzędzi antymalwarowych. Poza tym popularność systemu daje też to, że szybciej się takie szkodliwe oprogramowanie rozprzestrzenia i tym samym szybciej zostaje wykryte.
Ciekawy (choć juz nie pierwszej świeżości) artykuł o sec Linuksa --> http://securelist.pl/threats/5899,dlaczego_pingwiny_zyja_dluzej_czyli_o_atakach_...

Jusko   13 #3 30.12.2014 13:39

Sam używam Linuksa od wielu lat - zarówno w domu, jak i w pracy.

Niemniej trzeba zachować tu trzeźwość - nie zawsze Linux się sprawdzi. Jak dla mnie mało jest distr pokroju Ubuntu LTS (wykluczam aż do przesady, w stylu Debian Stable).

Poza tym - są braki w sofcie i to wiadomo. Więc po soft firmowy i choćby głupi czytnik kart SIM, muszę mieć postawioną wirtualkę z Oknami.

Kiedyś, z dwa lata temu popełniłem coś takiego. Część się zdezaktualizowała, ale myślę trafnie punktuje tamte bolączki, takie 5 grzechów głównych Linuksa: http://juskoit.cba.pl/index.php/5-grzechow-gnulinux-subiektywnie/

Jeśli ktoś nie chciałby czytać powyższego linku, to podam owe 5 minusów dla mnie, które tam się znajdują:

1. Kiepska kompatybilność wsteczna

2. Jakość sterowników

3. Wycofujący się producenci komercyjnego oprogramowania (nieco minęło, ale gry to nie wszystko)

4. Często większa manualność

5. Dążenie do...? No właśnie

Aktualnie w *mojej* opinii jedną z blokad Linuksa na desktopach jest to, że niewielu graczy chce wejść na desktop w takim samym sensie co Windows czy Ubuntu. W zasadzie niewielu ma w ogóle wizję, po co ich distro tak naprawdę istnieje (poza byciem forkiem forka, czyli tylko workiem pakietów z inną tapetą).

Autor edytował komentarz.
MiL-   9 #4 30.12.2014 14:22

Dobry tekst, myślałem że jak gimbaza to przeczyta to zrozumie że to dwa różne systemy i każdy używa czego chce. Niestety już pierwszy komentarz to ujadanie i cały misterny plan psu w dupę.

Szeryfuniu   11 #5 30.12.2014 14:31

@MiL-: Dzięki za poparcie. Dokładnie przekaz miał być taki jak mówisz.

DonPetch   6 #6 30.12.2014 14:37

Są Linuxy "płatne" - płaci się za wsparcie systemowe. Są i płatne aplikacje na Linuksa. Nie jestem programistą, ani jakimś znawcą architektury systemu plików, ale Linuks też się bodaj defragmentuje: http://jakilinux.org/administracja/defragmentacja-linuksowych-systemow-plikow/

Linux też nieźle potrafi przymulić jeśli użytkownik nie wie jak trzeba o ten system dbać. Na dobrą sprawę wystarczy siedzieć na jakimś distro "piekła zależności", przez długi czas nie aktualizować (jakieś dwa, trzy wydania) i system leży. Deinstalacja czegokolwiek we wspominanym "piekiełku" też potrafi zszargać nerwy, bo jakaś jedna biblioteka może być wykorzystywana przez cały szereg aplikacji, a może ona zostać usunięta przypadkiem. Potem dla przeciętnego Kowalskiego system jest nie do użycia, skoro wywala mu nieznane błędy, a jedyny ratunek to wpisanie komendy w terminalu.

Mnie w Windowsie brakuje trybu debugowania, bym nawet jako laik mógł zobaczyć co podczas "zwiechy" ładowania systemu nie działa. Ostatnio w biurze naprawiałem komputer, wywaliłem część zbędnych funkcji systemu Windows i po restarcie, system wstawał ładne pół godziny. Przez dłuższą chwilę myślałem, że coś skopałem. W Linuksie bym miał jakieś możliwości śledzenia czy system rzeczywiście coś ładuje, czy "leży".

Androny nt. braku zagrożeń na Linuksie możesz sobie zachować dla siebie. Wyłudzanie informacji najczęściej przebiega na telefonach z Androidem ("bezpieczny" Linuks).

Jusko   13 #7 30.12.2014 14:40

@MiL-: Dlaczego ujadanie - bo ktoś ma swoje preferencje i już to blokuje go od migracji? To są dwa różne systemy jednak często użytkownicy Linuksa przy "ewangelizacji"... zapominają o preferencjach drugiej strony.

Tak, mówił wieloletni użytkownik Linuksa :-)

Autor edytował komentarz.
allertec   8 #8 30.12.2014 14:42

Kiedys Linux to byla dla mnie ciekawostka, teraz to juz Windows jest ciekawostka :)

SinTom   8 #9 30.12.2014 14:43

Ja odkryłem to piękne stare stwierdzenie. Po angielsku się mówi: "user experience". To właśnie to powoduje, że jedne rozwiązania stają się popularniejsze od innych mimo, że obiektywnie możliwości wydają się podobne.
O to moja trywialna analiza dlaczego używam takiego, a nie innego oprogramowania:
Windows: bo łatwiejszy, bo office, bo gry.
Chrome: bo omnibox
Office: bo zawsze go używałem
Android: bo masa aplikacji i telefony tanie.
I choć by skały sra...y i linux potrafił wszystko to dopóki nie odpali steama ze wszystkimi tytułami i ms offica to u mnie nie ma szans.

Mk13   16 #10 30.12.2014 14:44

Ani Windows, ani Linux. Mac OS. :P

  #11 30.12.2014 14:47

@MiL-

Autor pierwszego komentarza albo jest totalnym lamerem, albo nie szanuje swojej prywatności. Na Windowsie NIE DA się żyć bez dobrego antywirusa. I nie zamierzam tu promować Linuxa, bo gdyby miał taką popularność jak Windows też wymagałby antywirusa (np. Android), taka prawda, linuxiarze :)

Jusko   13 #12 30.12.2014 14:48

@DonPetch #6: Nie do końca jest tak, jak mówisz:

- systemy plików typu Ext4 mają bardzo mały współczynnik fragmentacji, przez *lata* może do paru procent dobijesz. Wszystko dzieje się w locie.

- wystarczy użyć czegoś innego niż Ubuntu i nagle okazuje się, że system przeżyje wiele aktualizacji w górę. Choć w Ubuntu to też nie reguła - całkiem niedawno wspiąłem się poprzez aktualizację z Ubuntu 7.10 --> 14.04. Działa.

- Linux muli na kiepskim sprzęcie, ale to często wina środowiska graficznego. Przykładowo Unity z Ubuntu czasem muli tam, gdzie KDE 4 z efektami śmiga dziarsko

- jeśli jakaś biblioteka jest używana przez inne aplikacje, to ta biblioteka nie zostanie usunięta. Właśnie dlatego, że jest używana. Manager pakietów trzyma nad tym kontrolę, a w systemach np. RHEL czy Fedora masz testy transakcji (najpierw test, potem czynność)

- brak wygodnego debugowania pod Windows: fakt

- Android to tylko kernel Linuksa. To oczywiście klasyfikuje go jako dystrybucja Linuksa siłą rzeczy lecz nie zapominajmy, że Dalvik/ART to już nie Linux, tylko zupełnie coś innego. Błędy ART-a czy Dalvika nie są błędami kernela (czyli Linuksa). Czy Linux to forteca nie do złamania? Jasne, że nie, ale jest i tak bezpieczniej niż na Windows.

Autor edytował komentarz.
LonngerM   12 #13 30.12.2014 14:54

Gratuluję wpisu, ale niestety wpis jakich wiele (takie swego rodzaju deja vu).

Proponuję w porównaniu dać jeszcze jeden argument na plus Windowsa: "Oszczędność czasu".
Ogólnie rzecz biorąc jeśli coś się stanie na Windowsie to nie dość, że 90% rozwiązań tego problemu w internecie dotyczy Windowsa to jeszcze wielu ludzi może spokojnie pomóc. Dodatkowo wszystko załatwia się przez "dalej", "dalej", "dalej" i koniec, a przy dystrybucjach linuksa? Często przy nietypowym sprzęcie trzeba bawić się z otwartymi sterownikami i konsolą, a często dostaje się substytut tego co miałoby się na Windowsie.


Swego czasu siedziałem na Fedorze i na Kubuntu dość długo - swego rodzaju bunt by przestać używać Windy... Teraz jak pracuję potrzebuję komputera, by działał. Potrzebuję, by po zakupieniu nowego sprzętu (kamera, aparat, karta telewizyjna, modem USB), by działał po 5 minutach, bo zwyczajnie nie mam czasu i nie chce mi się spędzać całego wieczoru po pracy, by uruchomić jedną rzecz.

Niestety prawda jest taka, że żadna dystrybucja linuksa nie zastąpi Windowsa na stacjonarnym komputerze w chwili, gdy często podpina się jakiś dodatkowy sprzęt.

Nie zmienia to faktu, że zawsze kibicowałem dystrybucjom linuksa, by stały się tak popularne i dostosowane dla ludzi jak Windows. Ja jednak nie mam już czasu, by walczyć z Windowsem w imię ideologii i musiałem się z nim pogodzić.

macminik   16 #14 30.12.2014 15:01

Myślę, że probleme Linuxa jest ciągle jego komplikacja. Użytkownik Windows kupuje komputer, system który zazwyczaj jest zainstalowany lub sam to zrobi. Można bez problemu dociągnąć brakujące sterowniki i wystarczy do tego wiedza na poziomie... Bo ja wiem... Podstawówka, gimnazjum. Może sprzęt będzie codził mniej wydajnie, ale będzie. Podobnie z instalacja oprogramowania. Użytkownik Windows dostaje wszystko na tacy. Nawet jak pojawiają się problemy związane z instalacją, łatwo znaleźć rozwiązanie (zazwyczaj wystarczy doinstalować coś czego brakuje, w stylu Direct X któryśtam). Życie użytkownika Linuxa wcale nie jest takie proste. Nawet jak kupi komputer z preinstalowanym Lunuxem, natyka się na problemy paczek, które działają z jego sprzętem dobrze, z innym niekoniecznie. Aby zadziałało trzeba szukać czegoś, co się dziwnie nazywa i nic mu nie mówi... No chyba że się coś zmieniło. Bo moje spotkanie z Linuxem było trochę lat temu. Ostatnio usiłowałem zainstalować Ubuntu na iMac G4 i co ? Jedna wersja się nie uruchamiała wcale, inna uruchamiała ale obraz miał gustowne, różowe paski, trzecia co prawda wyświetlała obraz poprawnie, jednak karta WiFi gubiła zasięg co chwilę. Pewnie można znaleźć rozwiązanie tych problemów, tylko czy mi się chce tracić pół dnia na to, by komputer zaczął działać ? Instalacja Mac OS X 10.4 to tylko 60 minut z aktualizacjami.

Autor edytował komentarz.
DonPetch   6 #15 30.12.2014 15:06

@Jusko: - sprawa defragmentacji nie jest jakoś specjalnie dla mnie kluczowa, bo od XP, Windows defragmentuje się "po cichu" i nie trzeba zostawiać komputera na wiele godzin.

- Miałem Ubuntu i Linux Mint na laptopie ASUS K50IJ. Po kilku dniach użytkowania, system stawał się ociężały. Każda aktualizacja przebiegała wg tego samego wzorca: aktualizacja = GRUB przestaje odpowiadać.

- W Windows przestawisz ustawienia systemu na "wydajność" i nie musisz się uczyć nowego środowiska graficznego. Fakt faktem, że pod Linux mogę sobie dobierać wzornictwo systemu, ale w większości przypadków to indywidualna fanaberia. Większość użytkowników omija terminal długim, zamaszystym łukiem.

- Mogę ci łatwo udowodnić, że przy komendzie sudo apt-get -purge terminal konsekwentnie wywali pliki wykorzystywane przez inne aplikacje. Remove czasem nie działa, ponieważ komenda może usunąć pliki aplikacji, ale nie wszystkie, bo część jest wykorzystywana przez inną. Potem w systemie zostają jakieś foldery z jednym plikiem i "skrótem" (czy jak to się zwie w Linux) do cholera wie czego.

- Bezpieczeństwo to rzecz względna. Jak ktoś się nie zapuszcza na jakieś "podejrzane strony" to możliwość infekcji jest równa zeru.

testo   5 #16 30.12.2014 15:23

kolejna dysksja typu:
białe czy czarne?
rower czy rolki?
ketchup czy musztarda?
sandały czy japonki?
pies czy kot?
haha

Jusko   13 #17 30.12.2014 15:30

@DonPetch #15: apt-get działa na roocie, a jako root możesz wywalić system do kosza i go oczyścić.

Jeśli wywalasz jakiś spory meta-pakiet, przykładowo środowisko graficzne to logiczne, że pociągnie to za sobą aplikacje systemowe tego środowiska, bo tak paczkujący ustalili zależności. Po co np. aplikacja X ze środowiska, jak środowisko wywaliłeś - oczywiste rozwiązanie to wypada ze środowiskiem. Jeśli to miałeś na myśli, to nic odkrywczego - działanie poprawne i prawidłowe.

W przypadku zwykłej aplikacji (np. VLC) nie ma możliwości, aby ciągnęła za dużo. Wystarczy orientować się mniej więcej jak paczkujący tworzą zależności do paczki - wtedy łatwiej się połapać co, gdzie i dlaczego. Apt z normalną aplikacją, nie ma jak się zapędzić.

Odinstalowane aplikacje pod Windows zostawiają po sobie ślad w rejestrze i katalogach na dysku. W linuksie tylko konfugurację co jest logiczne. Wynik 1:1.

PS: polecam zamiast buntowców normalnego Debiana. Obsługa ta sama bo wspólna rodzina, a różnica w działaniu ogromna.

Autor edytował komentarz.
testo   5 #18 30.12.2014 15:45

@Jusko: co masz na myśli piszac ze różnica w działaniu debiana ogromna?

rgabrysiak   12 #19 30.12.2014 15:51

"Może między innymi dlatego, że niektórzy użytkownicy są jakby „przyspawani” do danego systemu i nie przyjmują do wiadomości, że inny system może im w pełni zastąpić ten pierwszy."

A może dlatego, że niektórzy nie potrafią zrozumieć, że system który ktoś aktualnie posiada w pełni im wystarcza i nie ma sensu usilnie udowadniać, że są inne, "lepsze" systemy.

Nie wiem, po co ta cała dywagacja, coś lepsze od czegoś. Nie ma lepszych i gorszych rzeczy, jedne są bardziej dobrane do naszych preferencji, inne mniej - ot cała filozofia.

Jusko   13 #20 30.12.2014 15:54

@testo #16: w takich dyskusjach jednak wychodzi, że akceptacja opinii drugiej osoby to mrzonki i abstrakcja. Wymiana argumentów jest oczywista - to dyskusja. Jednak przyznanie racji komuś to rzadkość - moja racja jest najmojsza i koniec... to standard.

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #21 30.12.2014 15:59

@testo #18: Debian na starcie nie jest kombajnem od wszystkiego. Instalujesz system i co zainstalujesz czy skonfigurujesz, to masz. O dziwo jest to bardzo proste - wystarczy generalnie zainstalować co chcesz. Mój wynik na czystym Debianie z LXDE to tylko ~60MB RAM po starcie.

Dzięki temu Debian z Xfce może zajmować mniej i działać responsywniej, niż gotowiec w stylu Xubuntu.

Autor edytował komentarz.
adamo000   12 #22 30.12.2014 16:07

@MiL-: Ostatnie zdanie dobrze opisuje brak zrozumienia tak jak piszesz ale i tak jest zabawne;D

msnet   19 #23 30.12.2014 16:14

Tak mi się przypomniało (sprzed wielu lat):

BSD - to jest krowa, która daje 500 litrów mleka dziennie, a zjada przy tym tylko 5kg trawy, ale nikt jej jeszcze nie zauważył.

BeOS - superzwinna, szybka i lekka krowa (potrafi złapać muchę na ścianie stodoły!), daje mleko pełne, mleko odchudzone, budyń i śmietankę na torty. Jak na razie nikt jej nie zauważył.

DOS - to nie krowa, tylko koza, a poza tym już dawno nie żyje.

HURD - to nie jest krowa, tylko stado krów. Nikt ich jeszcze nie widział. Tylko czasami słychać jak muczą gdzieś za wzgórzem.

Linux - ta krowa nie daje jeszcze mleka, bo aplikacja do robienia mleka jest w trakcie opracowania.

Windows NT - jest bykiem i nie daje mleka.

Windows 95/98 - daje mleko waniliowe, ale jest to krowa wątłego zdrowia i łatwo zdycha.

pcmasterrace   9 #24 30.12.2014 16:19

Odniosę się tylko do jednego:

"(Linux) mało sterowników (mniejsza ilość egzotycznego sprzętu, który działa)"

To zależy, jaki to sprzęt. Miałem różne sytuacje - raz coś działało od strzała na Windowsie, raz na Linuksie. O ile z drukarkami mordęga jest na Linuksie, to tablet Intuos najlepiej działa tylko na Linuksie. Na Windowsie trzeba instalować sterowniki (tylko edycja 7 i wyżej), które nie bardzo działają i są zbugowane (mimo, że najnowsze). A Linux? Podłączam i działa, od razu wykrywa funkcje na rysiku - można pracować.

Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić przewagę danego systemu w kwestii sterowników.

kaisuj   11 #25 30.12.2014 16:24

"Brakuje mi ściszania rolką myszy dźwięku po najechaniu na ikonę głośności bez klikania..."
To tak można? O, rzeczywiście działa! :) Wiedziałem, że Linux rządzi.
A tak na poważnie, to:
1. Nie używanie oprogramowania antywirusowego czy ogólnie przeciw złośliwemu oprogramowaniu na Windowsie i trzymanie tego wszystkiego w kupie to dla mnie forma masochizmu.
2. W zaletach Linuxa nie wspomniałeś o repozytoriach, a to jest ogromna siła Linuxa i niewyobrażalna wygoda.
3. Zamulający Linux? Po miesiącu bez restartowania, tylko sleepowany, faktycznie trochę spowalnia, ale restart wtedy pomaga.

Moim zdaniem uświadamianie użytkowników Windowsa jest bezcelowe. Swoją drogą to źle by się stało, gdyby Linux zdobył większą popularność niż 5%. Do póki jest niszowy, to jest bezpieczny i dobrze się rozwija. Jeśli Linux miałby się stać systemem dla mas... to mógłby być początek końca Linuxa. Niech więc rzesze fanów Windowsa żyją dalej w nieświadomości i niewiedzy. Nie ma sensu im tłumaczyć, że coś tracą, ograniczając się do jednego systemu. Niech każdy zostanie przy swoim. Tak będzie lepiej dla wszystkich. Mówię poważnie!

gowain   19 #26 30.12.2014 16:48

Podobnych wpisów już było pełno, pod tymi wpisami było pełno podobnych komentarzy... nic nowego, nic odkrywczego, jak dla mnie nic ciekawego.

Napiszę tylko jeden z absurdów, który podałeś:
Zaleta Linuxa - duża ilość oprogramowania open source dostępnego TUŻ PO INSTALACJI

Wada Windowsa - praktycznie brak oprogramowania PO INSTALACJI (wymagane ręczne doinstalowywanie podstawowych programów)

To co w Windowsie nazywasz wadą, w linuxie piszesz, że jest zaletą... od razu widać, że trafiło na człowieka, który próbuje każdemu wciskać linuxa... sorry, ale tak to widzę.

bystryy   10 #27 30.12.2014 17:05

@szeryfuniu: "Windows jest „kiepski i niedopracowany”, bo nie potrafi odpalać plików (paczek) np.: .deb, czy .rpm. "

Raczej .bin lub .sh (choć binarka w Linuksie może w ogóle nie mieć żadnego rozszerzenia), .deb i .rpm to odpowiedniki windowsowego .msi.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #28 30.12.2014 17:33

@Bogdan_G: "Piąty rok bez reinstalu, bez problemów..."

To jesteś w czepku urodzony, trzeba cię chyba ogłosić świętym ;) Właśnie wracam z pracy i widziałem jak szef blacharzy mało co młotem nie rozwalił komputera rzucając obelgi na prawo i lewo. W firmie jest może 30-40 komputerów i przynajmniej raz w tygodniu jest informatyk. Sprzęt nie jest stary, wszystko pod windows 7. Szkoda gadać :(

Myśmy wytrzymali z Vistą niecałe 3 lata. Jak pamietam, to był koszmar. Film na youtube obejrzeć, to było wyzwamie. Może i coś drgnęło i jest lepiej, ale u mnie złe zdanie o windowsie jest tak mocne, że teraz trudno byłoby mi się przełamać. Z linuksem też przeszedłem swoje, musiałem sie go nauczyć. Trzeba było pozbyc sie nawyków z windy i teraz chwalę sobie z nim pracę.

Szeryfuniu   11 #29 30.12.2014 17:33

@gowain: "Napiszę tylko jeden z absurdów, który podałeś:
Zaleta Linuxa - duża ilość oprogramowania open source dostępnego TUŻ PO INSTALACJI

Wada Windowsa - praktycznie brak oprogramowania PO INSTALACJI (wymagane ręczne doinstalowywanie podstawowych programów) "

Gdzie tu widzisz absurd?

kilgour   8 #30 30.12.2014 17:39

@Szeryfuniu:
"Zapytany kiedyś przeze mnie, dlaczego uważa linuksa za „kiepski i niedopracowany” system odpowiedział, że największą wadą linuksa jest to, że nie potrafi odpalać plików .exe".
Pewnie używa Windows z konta administratora? :-)

Zalety subiektywne pingwina (wynikają z moich potrzeb):
- możliwe dziecinnie łatwe przeniesienie kompletnej instalacji na inny sprzęt;
- obsługa bardzo dużej ilości systemów plików;
- względnie łatwe tworzenie własnego systemu mobilnego;
- banalnie proste i szybkie ustawianie połączeń z internetem.

Wady subiektywne pingwina:
- czyszczenie systemu ze "śmieci" to wyższa szkoła jazdy;
- w wielu dystrybucjach, jeśli monitor nie został rozpoznany, ustawienia grafiki są praktycznie nie do przyjęcia i nie dają się zmodyfikować;
- sporadycznie "iksy" potrafią się tak wysypać, że nic nie daje się z nimi zrobić.

Szeryfuniu   11 #31 30.12.2014 17:41

@kilgour: "Pewnie używa Windows z konta administratora? :-)"
He he, no a jakby inaczej, kto bogatemu zabroni? ;-)

gowain   19 #32 30.12.2014 17:42

@Szeryfuniu: Tu i tu musisz instalować oprogramowanie ręcznie - np. w Win8 masz sklep MS na kształt centrum oprogramowania - ale tu i tu to nadal jest instalacja ręczna - więc dla mnie umieszczanie w jednym przypadku tego jako wady, a w drugim jako zalety jest absurdem. Takich przykładów w Twoim tekście jest więcej.

  #33 30.12.2014 17:55

to jest dobre, czym potrafimy sie posługiwać a zaspakaja nasze potrzeby
i linux i windows grzęzną w pogoni za nowymi, innymi rozwiazaniami
normą jest postepowanie w mysl zasady : dobre jest wrogiem lepszego
ale czy tak jest zawsze ?
głodny woli nawet gorsze żarcie już niż perspektywę frykasów
a użutkownik ?
a uzytkownik z zasady to co zna i czym potrafi się posługiwać

no i mamy :
DOS 3 dyskietki , windows (3.1) 6 dyskietek, win95/98 ok 100MB , XPek już ok 600, no i zaczyna sie era GigaBajtów - wszystko niby niby dla zachowania wstecznej zgodnosci a tak naprawdę jako skutek zaplątania sie programistów w "nowych" rozwiazaniach
a LINUXy /dystrybucje ? niby wszystko przygotowane dla deskopowego użytkownika w myśl zasady : wgraj / używaj a tak naprawdę wszystkie przeciążone tak naprawdę nie wiadomo czym, co można sobie spróbować odpalic dokładnie nie wiedzać co się chce i co taki program może, i bez polskiej wersji jako standard (przy przyjętym załozeniu przez twórców, ze użytkownik sam sobie program zlokalizuje, gdy dobre wzorce lokalizacji programów są - patrz : http://www.portable.info.pl

a tak wogóle, to zawiedziony jeste i postępowaniem microsoftu i elitą półświatka linuxowego
jednym decydentom $$$ry przysłoniły ślepia
drugim całkowite oderwanie się i niezrozumienie potrzeb normalnego, domowego użytkownika komputera

duffee   11 #34 30.12.2014 18:04

Wady Linux:
mało gier
mało oprogramowania dla profesjonalistów (AutoCAD, Photoshop...)
mało sterowników (mniejsza ilość egzotycznego sprzętu, który działa)
niejednolita architektura (niejednolity support)
jak prawie każdy system posiada luki w oprogramowaniu

i to jest powód dla którego ja go nie używam . by zagrac w ME3 trza się nameczyc z 20 min z jakimiś dziwnymi programami i jeszcze obawa czy sie uruchomi, a czy na steam sa darmowe gry dla linuxa ?

Probowalem sil z linuxem i mialem problem, wiec na forum po pomoc i co ? zostalem potraktowany jak dziwak czy w wrecz morderca , jak to ? zainstalowales linuxa i nie umiesz rozwiazac tak banalnego problemu ? no nie? to albo ban, albo taka odpowiedz ktora nic nie mowila i linux dostawal kopa w d..e. Dziekuje za wsparcie , ktore skutecznie odrzucilo mnie od linuxa, i zostalem przy windows.

dragonn   11 #35 30.12.2014 18:18

@gowain: W wiekszości dystrybrucjach po instalacji masz pakiet biurowy, komunikator, klienta poczty, czytnik pdf, edytor grafiki itp. A w Win po instalacji nie masz prawie nic, o to chodzi autorowi.

gowain   19 #36 30.12.2014 18:37

@dragonn: W Win8 masz pocztę, masz czytnik pdfów, kilka jeszcze innych aplikacji masz na starcie. Jak MS dawało IE (i nadal daje) to KE się doczepiła, że trzeba zrobić ekran wybory przeglądarki - w Ubuntu nikt się nie czepia, że domyślnie jest bodajże LibreOffice, a to taka sama sytuacja. Podejrzewam, że niedługo w Win będzie domyślnie zainstalowany Word i Excel Online.

dragonn   11 #37 30.12.2014 18:43

@gowain: Powoli się to zmienia ale w XP jeszcze miałeś na starcie tylko klienta poczty i przeglądarkę www. Ale nadal jeśli porównam taki zestaw oprogramowania który jest out-of-box w ubuntu/mint a w Win to widać że Win jeszcze znacznie brakuje do tego co oferują dystrybucje Linuksowe.

przemo188   8 #38 30.12.2014 18:43

@kaisuj: Swięta racja! Niech sobie windowsiarze żyją w nieświadomości że jest coś lepszego. Sam po 10 latach zycia w oknach od kilku miesięcy zyje tylko na Netrunnerze z KDE. Laptop konwertowalny DELL Latitude XT2 - dotyk, piórko działa. Wbudowany modem 3G działa. Wszystko w nim działa. Drukarka Brother - działa wszystko, skaner i druk. Jest bosko. Zonę przekonałem przypadkiem do linuxa, gdy padła jej matryca i poużywała mojego Della - matryce kupiłem, wymieniłem i miałbym spokój, gdyby nie jej żadanie zainstalowanie Netrunnera na jej Asusie X53U. Także już dwa w domu. Córka od roku ma swojego lapka - Acer Travelmate 7650 i jeszcze Kubuntu, ale przymiuerzam się jej postawić Netruunera - nie już w domu będzie jedno środowisko. Myślałem, że postawie szybciej u niej Netrunnerka, bo Kubuntu stwierdziło, że jest nowa wersja i poprosiło o aktualizacje. Myslę, pewnie się wysypie - bo zmienia się całkiem system. Po kilku godzinach pracy laptop po restarcie wstał, oświadczył, że aktualizacja do nowej wersji przebiegła pomyśle i że gotowy do pracy. Masakra. Nie chce mi się instalować Netrunnera. Może w koncu Kubuntu samo się wysypie przy tym natłoku codziennych aktualiazcji. Alo to chyba mżonka - jak cały system potrafił się zaktualizować do nowej wersji to małe poprawki krzywdy mu nie zrobią.

Jestem bardzo zadowolony z tego systemu.

TestamenT   12 #39 30.12.2014 18:44

@Mk13: Lepszy jest BeOS, tylko coś nie aktualizują.

DonPetch   6 #40 30.12.2014 18:45

@Jusko: - A niby jak mam odinstalować pakiet w terminalu bez apt-get? Się przyzwyczaiłem - mea culpa. Centrum Oprogramowania Ubuntu chodzi tak, jakby zaraz miało mieć stan przedzawałowy. Jest to swego rodzaju ciekawe rozwiązanie, ale przy istnieniu niezależnego klienta Steam, niespecjalnie jest użyteczne. Ot znajdę sobie program biurowy bez użycia przeglądarki.

- Rejestr był ważny jak pamięć liczyła te 64 MB, i każdy "bit" był ważny. Się ustawiało "czarne" tapety by Windows się szybciej odpalał nie ładując jakiegoś skomplikowanego, rozciągniętego obrazka. Teraz jak średnio ludzie mają 4 GB to zasyfiony rejestr nie robi różnicy.

P.S. Windows po prostu zabroni mi wywalenie kluczowych plików systemu. Linux bez mrugnięcia się posłucha, a po restarcie nie wstanie z powodu PICNIC.

WolfX   13 #41 30.12.2014 19:01

@Szeryfuniu: A jak idzie twój domowy eksperyment?

"Z domownikami umówiony jestem że eksperyment potrwa do 31 grudnia 2014, potem zdecydują (czy zostaje Ubuntu, czy Windows come back)."

Koniec grudnia się zbliża, niecierpliwie oczekuję na "wyniki" :P

kaisuj   11 #42 30.12.2014 19:08

@la_linea (n) (niezalogowany): DOS 3.14 zajmował coś koło 300 kB, ale co z tego? Jakie były możliwości tego systemu? Miałem książkę do DOSa 5.0, która miała ze 150 stron i po przeczytaniu tej książki wiedziałem praktycznie wszystko, co powinien wiedzieć średnio zaawansowany użytkownik DOS'a. O współczesnym Windowsie tego powiedzieć nie można. Niemniej jednak rozrost windowsa w dziesiątki gigabajtów to przegięcie. Linux z kompletnym zestawem programów zajmuje 4-6 GB.

Jusko   13 #43 30.12.2014 19:15

@DonPetch #41: nikt nie broni używania apt-get. Po prostu znam apt-get na tyle, że wiem jak zarządza paczkami. Zwykła aplikacja nie skasuje zadnego, ważnego pakietu (szczególnie, jeśli nie ma ich nawet w zależności). A gdyby nawet root chciał aptem rozwalić system, to ten łaskawie zapyta, czy na pewno wiesz co robisz (i wtedy jeszcze sam ręcznie musisz wklepać yes oraz Enter).

Różnica jest taka w traktowaniu: Linux jako root zakłada, że administrator *wie co robi*. Tak było od zawsze. Nie bez powodu jest tak silne odseparowanie kont. Jak nie uważasz, to usmażysz nawet popcorn w mikrofali. W OS X też masz konsolę i możesz namieszać.

Jest tak, a nie inaczej - cóż więcej można powiedzieć ;-) O tym jest Wpis - że Linux to nie Windows, a Windows to nie Linux.

Autor edytował komentarz.
AntyHaker   18 #44 30.12.2014 19:34

"Równie dobrze by można powiedzieć, że Windows jest „kiepski i niedopracowany”, bo nie potrafi odpalać plików (paczek) np.: .deb, czy .rpm." tym argumentem zabiłbyś również Linuksa, który momentami byłby wewnętrznie sprzeczny sam ze sobą :D

Co do samego tekstu - olać takie problemy, dualboot i tyle :D

Autor edytował komentarz.
Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #45 30.12.2014 19:51

@AntyHaker: Nie zawsze to wychodzi dobrze. Dom budowany jest dla windowsa i linux jest niechcianym współlokatorem, który nie zna wszystkich zakątków domu gospodarza.

AntyHaker   18 #46 30.12.2014 20:08

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Nie bardzo rozumiem to porównanie o.O

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #47 30.12.2014 20:12

No i drogi autorze chciałeś gros komentarzy? Widać że takim tematem udaje się to za każdym razem:)

  #48 30.12.2014 20:20

@kaisuj: "Linux z kompletnym zestawem programów zajmuje 4-6 GB."
i w tym problem
bo niczego innego na niego nie ma :(

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #49 30.12.2014 20:20

@AntyHaker: Producenci robią komputery pod konkretny windows. Na przykład nasz stary HP nie za bardzo "lubi" się z ubuntu-podobnymi dystrybucjami a niektórych distr jak fedora nie sposób zainstalować.

  #50 30.12.2014 20:58

Stremowanie gier multiplayer na 1MB uploadu - lepiej wypada Linux.(mniejszy ping)
Aktualizowanie systemu, aplikacji - lepiej wypada Linux.
Wparcie starszych urządzeń drukarek skanerów kamerek - lepiej wypada Linux.
Flashplayer ver 11 - lepiej wypada Linux. (wg. mnie lepiej bo ta wersja obciąża jedynie CPU)
Cs:GO lepszy dziwek (pozycjonowanie) - lepiej wypada Linux.

Szeryfuniu   11 #51 30.12.2014 21:03

@WolfX: Wpis już prawie gotowy... Będzie jutro lub w nowy rok.
Raczej krótkie podsumowanie. Pewne rzeczy mnie zaskoczyły, ale też wyszło inaczej niż chciałem. Zresztą, przeczytasz już niedługo...;-)
@Shaki81: Właśnie tak. Masz rację. Dlatego od nowego roku, zmienię trochę tematykę i zacznę zachwalać Windows;-) (joke)
@gowain: "W Win8 masz pocztę, masz czytnik pdfów, kilka jeszcze innych aplikacji masz na starcie."
Dajesz za przykład Windows 8, ok tu już lepiej (troszkę), choć to aplikacje pełno ekranowe, nie każdy lubi i brak im funkcjonalności takiej jak "normalnego" odpowiednika, (poczta, czytnik pdf, kilka innych...można już DVD obejrzeć na Windows 8 bez dodatkowych kodeków?), ale weźmy taki Windows 7? Gdzie tam masz aplikacje? Nie widzę nadal tego absurdu. Jak można napisać absurd, gdy to szczera prawda, zresztą dokładnie odpowiedział Tobie @dragonn: "W wiekszości dystrybrucjach po instalacji masz pakiet biurowy, komunikator, klienta poczty, czytnik pdf, edytor grafiki itp. A w Win po instalacji nie masz prawie nic, o to chodzi autorowi."

Szeryfuniu   11 #52 30.12.2014 21:04

@AntyHaker: Dokładnie! :-)

Szeryfuniu   11 #53 30.12.2014 21:08

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Domy buduje się do zamieszkania dla różnych lokatorów. Każdy lokator jest inny, oraz każdy ma inne gusta jak urządzić ten dom. Wolność wyboru.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #54 30.12.2014 21:12

@Szeryfuniu Ty nawet tak nie żartuj.

AntyHaker   18 #55 30.12.2014 21:29

@Roman Brzeszczyszczykiewicz No to zabawne, bo mój laptop jakoś sobie z nimi radzi - zarówno obecny, jak i poprzedni.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #56 30.12.2014 21:45

@AntyHaker: Masz HP Pavilion dw7 ?

AntyHaker   18 #57 30.12.2014 21:47

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Nope, obecnie Lenovo G500S, a wcześniej DELL Inspiron 1564.

maew   7 #58 30.12.2014 22:05

No akurat co do małej ilości profesjonalnego oprogramowania to zupełnie się nie zgadzam, brakuje co prawda takich programów jak autocad ale za to jest od groma innych profesjonalnych aplikacji, których na windows nie znajdziesz (bynajmniej nie za free) - np. serwerowe czy naukowe. Nie bez powodu wszelkie superkomputery stoją na linuksie.

Druga sprawa to sterowniki. Na starsze komputery linuks jest o wiele lepszym wyborem niż windows bo zazwyczaj wszystko działa out of the box bez potrzeby latania po stronach i ściągania sterowników, restartów itp. Na nowszych zazwyczaj są problemy i czasem trzeba czekać nawet kilka lat aż zostaną rozwiązane przez np. nowy kernel.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #59 30.12.2014 22:08

@AntyHaker: Dell jest ponoć przyjazny pingwinowi? Musi coś w tym być, bo kazdy uzytkownik linuksa napotyka na inne problemy z instalacją.

sgj   11 #60 30.12.2014 22:09

@Szeryfuniu: " ale weźmy taki Windows 7? Gdzie tam masz aplikacje?"

Jak chcemy wybierać to co pasuje do z góry postawionych założeń, to może zaczniemy wymieniac dystrybucje, które w standardzie wcale dodatkowego softu nie mają?

@Dajesz za przykład Windows 8, ok tu już lepiej (troszkę), choć to aplikacje pełno ekranowe,

Gdyby jeszcze nie ten szczegół ze pełnego ekranu wcale zajmowac nie muszą.

mati75   6 #61 30.12.2014 22:11

@mgnienie: "działa tutaj mit bezpieczeństwa oraz brak narzędzi antymalwarowych." Najpierw sprawdź potem pisz głupoty. https://www.rfxn.com/projects/linux-malware-detect/

mati75   6 #62 30.12.2014 22:15

@Szeryfuniu: Jak zwykle te same wady systemu Linux, jakby wyjęte z tylnej części ciała.

"Wady Linux:"

"mało gier"
Bo to każdy gra na PC. Przecież są konsole.

"mało oprogramowania dla profesjonalistów (AutoCAD, Photoshop...)"
każdy potrzebuje photoshopa, żeby przerobić sobie selfie i jeszcze w to uwierze, że przeciętny użytkownik kupił AutoCADA i Photoshopa.

"mało sterowników (mniejsza ilość egzotycznego sprzętu, który działa)"
Na windows to jest mało sterowników. Stara drukarka hp, działa bez żadnego problemu na każdej nowej dystrybucji, na windows 8/8.1 zapomnij.

"niejednolita architektura (niejednolity support)"
jak się czegoś nie rozumie to uważa się to za wadę.

Autor edytował komentarz.
gowain   19 #63 30.12.2014 22:28

@maew: " Na starsze komputery linuks jest o wiele lepszym wyborem niż windows bo zazwyczaj wszystko działa out of the box bez potrzeby latania po stronach i ściągania sterowników, restartów itp" - dobre... próbowałem ostatnio zainstalować 4 różne dystrybucje na starym sprzęcie (P4 z HT, 2GB ramu i jakiś GeForce - edit: dokładnie FX 5200) - niektóre instalatory w ogóle nie ruszają, inne ruszają, ale po instalacji obraz znika, a jak mi się już uda doprowadzić do sytuacji, że coś się wyświetla to system działa jak w slow motion. Wrzucam instalkę XPka wszystko się od strzału instaluje i wszystko działa. Więc z takimi bujdami to proszę mi tu nie wyskakiwać.

Autor edytował komentarz.
Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #64 30.12.2014 22:41

@gowain: Ciekawe, że tylko tobie się to przytrafia? Fanboy windowsa instaluje linuksy? Więc z takimi bujdami to proszę mi tu nie wyskakiwać.

gowain   19 #65 30.12.2014 22:47

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Podałem ci konkret, nie musisz wierzyć - komp miał służyć do pracy biurowej w znajomej firmie. W życiu już wiele linuksów postawiłem, więc jeżeli nie masz nic mądrego do powiedzenia, to lepiej nie odzywaj się.

Autor edytował komentarz.
Szeryfuniu   11 #66 30.12.2014 22:53

@mati75: ""mało gier"
Bo to każdy gra na PC. Przecież są konsole.

"mało oprogramowania dla profesjonalistów (AutoCAD, Photoshop...)"
każdy potrzebuje photoshopa, żeby przerobić sobie selfie i jeszcze w to uwierze, że przeciętny użytkownik kupił AutoCADA i Photoshopa.

"mało sterowników (mniejsza ilość egzotycznego sprzętu, który działa)"
Na windows to jest mało sterowników. Stara drukarka hp, działa bez żadnego problemu na każdej nowej dystrybucji, na windows 8/8.1 zapomnij.

"niejednolita architektura (niejednolity support)"
jak się czegoś nie rozumie to uważa się to za wadę."

Ja sam w nie do końca nie wierzę, ale takie wady są oklepane wszędzie, może gdzieś tak jest, ja poza graniem i programami do kas fiskalnych, takowych nie doświadczam...

Autor edytował komentarz.
Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #67 30.12.2014 22:56

@gowain: No właśnie, jak nie masz zielonego pojęcia na temat instalacji linuksa i nie masz nic mądrego do powiedzenia, to lepiej nie odzywaj się.

gowain   19 #68 30.12.2014 23:07

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Czy ty jesteś głupi czy tylko nie rozumiesz co się do ciebie pisze? Trollujesz - nic więcej. Nie masz ŻADNYCH argumentów, tylko nabijasz sobie komentarze. Gratulacje - trafiasz na listę ignorowanych przeze mnie osób, bo twoje komentarze "rażą" inteligencją. Nie zamierzam więcej zniżać się do twojego dziecinnego poziomu.

mikolaj_s   14 #69 30.12.2014 23:17

IMHO to główną wadą jest mniejsza dostępność oprogramowania (dotyczy też sterowników do nowego sprzętu) i to wystarczy do tego aby nie był popularny. Na podobnej zasadzie WP nie może się przebić przez Androida.

@LonngerM
"Proponuję w porównaniu dać jeszcze jeden argument na plus Windowsa: "Oszczędność czasu".
Ogólnie rzecz biorąc jeśli coś się stanie na Windowsie to nie dość, że 90% rozwiązań tego problemu w internecie dotyczy Windowsa to jeszcze wielu ludzi może spokojnie pomóc. Dodatkowo wszystko załatwia się przez "dalej", "dalej", "dalej" i koniec, a przy dystrybucjach linuksa? Często przy nietypowym sprzęcie trzeba bawić się z otwartymi sterownikami i konsolą, a często dostaje się substytut tego co miałoby się na Windowsie. "

To akurat bardzo względne. Osobiście używam Linuksa m.in. z powodu oszczędności czasu jaki dla mnie generuje. Stawiam Linuksa znacznie szybciej niż zajmuje instalacja Windowsa wraz z potrzebnym oprogramowaniem, a do tego system pakietów w Linuksie pozwala mi zarządzać i instalować na wielu komputerach bez specjalnego wysiłku. Problem nietypowego sprzętu omijam nie kupując go ;)

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #70 30.12.2014 23:25

@gowain: Hamuj ze słowami, w chlewie nie jesteś zarozumiały patafianie. Jesteś tak dumny ze swojej inteligencji jak skazaniec, dumny, że jego więzienna cela jest taka obszerna.

kaisuj   11 #71 30.12.2014 23:54

Przepraszam, że zbaczam z tematu, ale fajnie by było gdyby wypowiadać się mogli tylko zarejestrowani użytkownicy. Większość osób, która zamierza napisać coś bez sensu, zniechęciła by się.

@gowain: "Wrzucam instalkę XPka wszystko się od strzału instaluje i wszystko działa. Więc z takimi bujdami to proszę mi tu nie wyskakiwać."

To są dopiero bujdy, bo w większości przypadków nawet sieć nie działa, więc jak się nie ma uprzednio przygotowanych sterowników, nic nie zadziała.

  #72 30.12.2014 23:55

I niech mi ktoś teraz powie, że nie da się pisać porównania Windowsa i Linuksa nie tratując zarazem jednego z nich dla własnego widzi mi się. Dzięki za wpis.
Z regulacją głośności w windowsie nie miałem problemu dopóki się nie przesiadłem na Gnome wieki temu, później była już tylko irytacja gdy trzeba było ciut przyciszyć a tu windows :P
Od wczoraj, na jakiś tydzień, może nieco dłużej, moim podstawowym systemem został win właśnie i powiem szczerze, że 8.1 na prawdę da się używać i na niej pracować i można ją śmiało porównać do kolejnej dystrybucji na bazie ubuntu - w miarę stabilne, w miarę proste, w miarę funkcjonalne i w miarę szybkie. W sumie to bym powiedział, że różnic to między tymi systemami niemal nie ma, no przynajmniej na poziomie user experience

Mr_Trymer   5 #73 31.12.2014 00:03

Zastanawiam się dlaczego zaletą Linuxa jest platforma Steam. Z tego co wiem to 3 najważniejsze systemy go mają tzn. Windows, MacOS i Ubuntu. Tylko pod Ubuntu i oczywiście SteamOS klient Steama jest skonfigurowany, pod inne dystrybucje może być loteria w działaniu.
Linux jest ok jeżeli jest na nim postawiony serwer lub ma go zwykły użytkownik. Z rozmów ze znajomymi wiem, że parę osób by korzystało z Linuxa, ale Photoshopa brak. Niestety dopoki nie bedzie takich programów dostepnych to zawsze będzie to system niszowy.
Korzystam z obu systemow ma codzień i o wiele wygodniejszy jest dla mnie Linux.

Jusko   13 #74 31.12.2014 00:09

@Mr_Trymer #73: Steam działa na wielu dystrybucjach, po prostu Valve jako domyślne wybrało najpopularniejsze Ubuntu, do promowania tej platformy na Linuksie.

Niemal od samego początku mam Steama na Fedorze i nie widzę różnic w porównaniu do Ubuntu.

Co do Photoshopa, to jak najbardziej są specjaliści w nim pracujący - nie przeczę, sam w pracy takowego mam. Niemniej zastanawiam się co Twoi znajomi tworzą takiego, że PS potrzebują, albo że znajomi mogą ot tak pozwolić sobie na wersję spoza sklepu o nazwie torrent ;-) Jeśli nie są profesjonalistami, to znajdą odpowiedniki.

Główne porażki migracji to: nieodpowiedni sprzęt, braki w aplikacjach (często do przeskoczenia), mentalne przyspawanie do Windows (to najczęstsza przyczyna, sam po części na nią cierpię, choć od ponad dekady używam Linuksa).

Autor edytował komentarz.
Mr_Trymer   5 #75 31.12.2014 00:25

Ok, kiedyś czytałem, że były jakieś problemy z innymi dystrybucjami. Może teraz już jest ok. :) Mimo to, nadal nie wiem dlaczego Steam jest w zaletach Linuxa ;p

Co do Photoshopa to znajomi właśnie zawodowo używają Photoshopa, nie jest im on potrzebny do usuwanie efektów czerwonych oczu ze zdjęć, albo do obrobienia zdjęć wujka Sławka z imienin. A chętnie by używali Linuxa i to jest jedyna bariera.

Największym problemem zawsze jest mentalność. Już nawet moja druga połowa powoli sie przekonuje mimo początkowej dużej niechęci.
Ja już mam mentalne przyspawanie do Linuxa, w pracy korzystam z Windowsa i to jest dla mnie tragedia. Dużo szybciej bym wiele rzeczy zrobił na Linuxie.

gowain   19 #76 31.12.2014 00:45

@kaisuj: W większości przypadków? Popularny układ z Realteka bodajże - sieć przewodowa działa bez żadnych dodatkowych sterowników.

Jusko   13 #77 31.12.2014 00:48

@Mr_Trymer #75: Problemy kiedyś wynikały z tego, że na samym początku Steam był tylko w formie paczek deb. Niemniej deb jak deb - to jest tylko archiwum (coś jak zip), które można rozpakować i są tam normalne pliki aplikacji.

Chodziło wtedy o to, że użytkownicy innych distr - szczególnie spoza Ubuntu/Debiana - musieli sami rozbrajać paczkę deb ze Steamem, po czym przepakowywać np. do rpm, tar.gz czy innego formatu dla ich distra. Ewentualnie były jeszcze how-to, jeśli sprawa wymagała większego zachodu z odpaleniem.

Dziś Steam jest domyślnie w większości repozytoriów znanych dystrybucji (tych mniej restrykcyjnych licencją), także problemu nie ma.

Jeśli chodzi o Photoshopa - skoro znajomi zawodowo w nim pracują, to sprawa jest zrozumiała. Kiedyś, na długo przede mną w mojej obecnej pracy, próbowano przejść na GIMP-a, ale niewiele z tego wyszło. Dlaczego - nie wiem, w sumie nigdy nie wnikałem. Generalnie GIMP byłby fajną aplikacją, w sumie jest fajny, ale rozwój powolny - to nic komercyjnego, co tłumaczy samo siebie.

U mnie przyspawanie mentalne do Windows jest tylko dlatego, że od tego systemu zaczynałem. Nie oszukujmy się - chyba każdy widział Windows jako pierwszy, poważny OS na PC. Generalnie czasem zamiast wieki szukać odpowiednika aplikacji lub męczyć się z grą pod Wine, wolę w afekcie postawić Windows na wirtualce lub dual-boocie. Niewiele poradzę, że nim dekadę temu poznałem Linuksa, to do tego czasu uzbierałem sporą kolekcję gier dla Windows :-) Ba - czasem korzystam z VOD w postaci np. Ipli i tu też nici, nawet Pipelight nie daje rady (błąd z licencją przy odpalaniu materiału). Także w takich podbramkowych sytuacji po prostu odpalam Windows i tyle. Nie skazuję siebie na wyrzeczenia - w 99% od lat wszystko wykonuję na Linuksie, ale po ten 1% jak gry czy VOD zwyczajnie odpalam Okna. Choć źle nie jest - na 65 moich gier w Steam, 30 ma już wersje natywne :-)

Autor edytował komentarz.
bzdziu   6 #78 31.12.2014 00:52

ze swojej strony napisze moze proste rzeczy ale tak to widze. po pierwsze system ma byc prosty w uzyciu dla uzytkownika. windows taki jednak jest, linux nie tak do konca ze wzgledu na to, ze w linuxie jesli cos nie zadziala na starcie to zaczyna sie szukanie... i to jest problem. dwa- dostepnosc oprogramowania i gier. nie oszukujmy sie, popularyzacja windowsa nastapila wlasnie ze wzgledu na te dwie rzeczy- praca i gry. jak windows zapewnia srodowisko do pracy i gier tak... linux jest dopiero na starcie. fakt, wiele giet mozna probowac uruchomic... dochodzi jeszcze do tego steam... ale to wciaz poczatek drogi. trzy- koszty i potrzeby. jesli ktos nie potrzebuje cudow, a komputer ma sluzyc do np internetu, poczty i aby ogladnac film czy zdjecia z wakacji... nie trzeba ponosic kosztow z tytulu systemu. linux swietnie sie tu sprawi nawet dla osoby ktora jest nauczona tylko "klinij i masz". to dziala na mincie calkiem dobrze, wlacznie z wykryciem skanera i drukarki o ile nie sa jakies "magiczne". windows... jest niestety platny, choc mamy takze wersje testowe 90 dniowe ktore mozna przedluzyc do roku. kto wie jak licencjonowane beda nastepne wersje windowsow... cztery- koszt zabezpieczenia... nie oszukujmy sie, przy windowsie niezbedne staje sie dokupienie do systemu jakiegos oprogramowania zabezpieczajacego. fakt, sa i swietne darmowe pakiery IS typu comodo... ale taki pakiet jest koniecznoscia. linux... moze spokojnie dzialac bez dodatkowego zewnetrznego zabezpieczenia choc i takowe tez sa.

sek chyba w tym aby wiedziec, ze ma sie wybor i nie zamykac sie na jedno rozwiazanie. dobrze by bylo gdyby takie dystrybucje ala ubuntu/mint zyskiwaly na promocji i aby ludziska widzieli w tych systemach jakas alternatywe. swietnie, ze steam wchodzi na linuxa z grami... idealnie by bylo gdyby to wszystko zaczelo grac i hulac. ale... na to potrzeba czasu, pracy i wody w rzece ;) linux zmienia sie z roku na rok stajac sie bardziej przyjaznym srodowiskiem pracy dla zwyklego kowalskiego. szumne zapowiedzi roku linuxa mnie osobiscie smiesza z uwagi na to, ze nic w rok sie tutaj nie stanie, zadna magia sie nie wydarzy, ludzie nie beda znajdowali w kupowanych zestawach czy notkach zainstalowanego linuxa jako podstawowy system... potrzeba czasu i pracy wielu ludzi nie tylko nad samym systemem oraz oprogramowaniem i grami... ale i nad sama popularyzacja.

  #79 31.12.2014 03:39

@macminik:
Nie stern słaby przykład, bo wersja PowerPC od dawna się nie posunęła.
Gdybyś kupił komputer z Linuksem w zestawie, takich problemów byś nie uświadczył (tak samo jak w przypadku iMaca G4 - Mac OS X chodzi na nim świetnie). A coraz więcej komputerów sprzedaje się z Linuksem.

  #80 31.12.2014 08:34

uogólniając ... chocholizm w informatyce, na rynku konsumenckim i uzytkownika, jest wszechobecny
każdy wie lepiej, każdy kalkuluje jak by tu i na czym zarobić
no i mamy z tego sieczkę, niby wszystko jest, wszystko działa ale ciagle we wszystkim coś zgrzyta bo nie opłaca sie do końca wszystkiego naprawić bo rentowniejszym jest odwrócić uwage użytkownika od starego i epatować nowoscią, postepem technologicznym i tego typu bzdetami
nic nie staje się ani tańszym (tylko na wyprzedażach), ani bardziej niezawodnym
chocholi taniec hitem informatyki

GBM MODERATOR BLOGA  20 #81 31.12.2014 08:34

@gowain: Gowain, ale eh... I znowu się czepiasz na siłę :P

Szeryfuniowi chodziło, że po instalacji masz już gotowy zestaw narzędzi, niewymagających konieczności instalowania dodatkowego softu. Na wejściu masz pakiet biurowy, odtwarzacze audio/video, programy graficzne, przeglądarki, klienty poczty, torretów , czytnik pdf, kodeki itd. itp.

W windowsie też masz na starcie... ale wszystko to jest microsoftowe (np. Windows Media Player) i częstokroć niezdatne do szerszego korzystania, więc użytkownik.... i tak instaluje ;)

Najwidoczniej mało miałeś kontaktu z różnymi dystrybucjami Linuxa, a hejtujesz że hoho :P

+ jeszcze co do kompa o którym pisałeś, że stawiałeś na nim Linuxa - to hmm... a ustawienia ACPI w BIOS-ie są poustawiane odpowiednio? :P Dodatkowo, na pewno jakieś błędy miałeś wysypane na ekranie, więc na ich podstawie można było już wnioskować o co kaman.

Autor edytował komentarz.
  #82 31.12.2014 08:48

o ile można zrozumieć takie zachowania rynkowe, gdzie zysk jast azymutem postepowania o tyle całkowicie niezrozumiałym jest takie zachowanie środowiska, które chełpi się niekomercyjnym podejsciem do oprogramowania
przecież włąśnie tu istnieją możliwosci tego co gdzie indziej z racji komercji jest niemozliwe, tzn perfekcjonizmu
akurat perfekcjonizm oprogramowania jest możliwy,
ale gdzie tam, wszyscy w pogoni za nowinkami i nowosciami, cokolwiek ledwie zaczną zaraz porzucają i zaczynają epatować NOWOSCIAMI
no i cała para w gwizdek idzie, bo niesamowitym jest, by przez 30 lat nie udało sie zadnej ze stron stworzyc podstway (systemu) całkowicie dopracowanego, niezawodnego (a komu choć raz system się nie zawiesił ?), choćby ubogiego ale jednak niezawodnego

zmieniać, ulepszać, wzbogacać ?
TAK ! ale... to co juz dobrym czy perfekcyjnym się okazało,

LonngerM   12 #83 31.12.2014 08:58

@mikolaj_s: Biorąc pod uwagę czas potrzebny na przygotowanie stanowiska do pracy, to przyznam Ci rację. Dystrybucje linuksa są bardziej przyjazne i sprawne, ale zwykle tylko w tym etapie. Oczywiście zakładając, że nie posiadamy jakiejś nietypowej karty sieciowej, co na całe szczęście się już coraz mniej zdarza :) Bywa, że po instalacji np. Ubuntu mam już wszystkie sterowniki zainstalowane i wszystko mi działa, a przy Windowsie trzeba jeszcze pogmerać w sterownikach.

Jednak mnie w oszczędności czasu chodziło o jego użytkowanie. U mnie dodatkowy sprzęt różnego typu to norma. Pod Winde mam sterowniki z oprogramowaniem, a pod Linuksa, nie:/ Wcześniej była próba zabawy z terminalem i szukania rozwiązań, ale często nie oferowało to pełnej funkcjonalności.

Prawda jest taka, że nie lubię i już nie mogę narzucać sam sobie barier ideologicznych typu: "Nie kupuję, bo nie ma wsparcia dla mojego OSa". Tutaj jest oszczędność czasu i nerwów.

kilgour   8 #84 31.12.2014 09:36

@Shaki81: #55
Jesteś zwolennikiem "Wielkiej Unifikacji"?

Mr_Trymer   5 #85 31.12.2014 10:03

@Jusko: Ja na szczęście nie gram w gry i nie korzystam z VOD, ani żadnych usług wykorzystujących Silverlighta. Więc wszystkie czynności jestem w stanie wykonywać na Linuxie. Korzystanie z tego systemu nie skazuje mnie na wyrzeczenia. Wszystkie aplikacje, które mnie interesują mają swoje zamienniki.

Ja też zaczynałem od Windowsa, w sumie to od DOS'a. Ale od jakiś 3-4 lat korzystam tylko i wyłącznie z Linuxa i już się moje nawyki zmieniły na tyle, że jak zmieniłem pracę i tam wykorzystujemy wszystkie usługi Microsoftu to czasem trudno jest mi jakieś rzeczy w systemie poprzestawiać, bo nie są one na swoim miejscu :D

jaras67   3 #86 31.12.2014 12:14

Dla mnie istotne jest jeśli korzystam z systemu operacyjnego to czy jestem właścicilem własnego komputera. Otóż w przypadku windowsa nie ja mam 100% władzę nad własnym komputerem, linux czy freebsd pozwalają mi w pełni kontrolować swój własny komputer. Wybór oczywisty nawet dla upośledzonych umysłowo tylko linux lub freebsd.

DonPetch   6 #87 31.12.2014 12:26

Widzę, że większość chełbi zasadzie "nie muszę korzystać z [tego], bo są darmowe alternatywy". No to ja zadaje zatem pytanie: Co z mottem, jakoby Linux był darmowy, ale nie tak darmowy jak darmowe piwo?... czy jak to szło od Stallmana?

Większość tutaj widzę wychodzi z założenia, że przewagą Linuksa ma być to, że jest darmowy. Nie jest. Wszystko opiera się na dobrowolności składek, oraz reklamowania firm trzecich (Ubuntu i ichnie "malware"). To, że większość z tutejszych wyznawców darmowości Linuksa nie wspiera chociaż 1$ działalności poszczególnych dystrybucji nie czyni ich ani częścią społeczności Linux, ani nie wsparciem dla rozwoju tej platformy.
Równie dobrze mogą ściągnąć pirackiego Windowsa, bo ani w jednym, ani w drugim przypadku nie wspierają autorów.

Jeśli kupuje Windowsa, to MS nie "przeżre" tych pieniędzy jak Gnome na ceregiele z równouprawnieniem płci, i zatrudnianiem grona osób, bo należą do LGBTQIA (Queer, Intersex, Asexual). Środki pójdą na wypłaty dla programistów itd.
Jeśli ściągnę Linuksa, to moją powinnością powinno być oddanie jakiś środków na fundacje rozwijającą dane distro, ponieważ Ci ludzie nie robią tego by coś sobie udowodnić, a często i gęsto z tego żyją. Całe szczęście, że serwerownie korzystają częściej z tego systemu, bo inaczej rozwój tego OS-u byłby mozolny i wręcz niewiarygodnie trudny bez wsparcia takich tuz jak Intel itd.

Nawet Stallman twierdzi, że wolnościowe oprogramowanie nie jest synonimem oprogramowania darmowego. Po prostu masz wgląd w kod, możesz się na nim "bawić", ale jeśli autor żąda zań pieniędzy - powinieneś je wpłacić. Ile osób tutaj korzystających z Wine kiedykolwiek zakupiła CrossOver? Zwykły Wine ze wsparciem, obsługą klienta i dodatkowymi bibliotekami niedostępnymi w darmowym Wine? A przecież bez ludzi którzy kupują CO, oraz nie wpłacają darowizn na Wine, samego programu by nie było. A jeśli by był, to byłby znacznie ograniczony niż obecnie.
Ile firm korzysta z darmowego OpenSuse, zamiast wersji komercyjnej? W Polsce na "susłach" jeździ "Żabka", a ile może być firm, które poinstalowały sobie Linuksy bez licencji - czyli de facto piracą?

Podsumowując:
Argument, jakoby Linux był "darmowy" jest dla mnie jakaś pomyłką.

macminik   16 #88 31.12.2014 12:32

@Anonim (niezalogowany): ja wiem, mówię tylko, że Linux jest dobry, ale nie dla każdego. Praca na nim wymaga nieco więcej wiedzy i umiejętności kombinowania, na co nie każdy ma czas i ochotę.

floyd   15 #89 31.12.2014 13:33

@macminik: " Linux jest dobry, ale nie dla każdego. Praca na nim wymaga nieco więcej wiedzy i umiejętności kombinowania"
Przy takim uogólnieniu, to z tego tekstu wynika, że programista piszący programy pod Windows i w związku z tym używający Windowsa na co dzień jest za tępy aby używać Linuksa lub brakuje mu wiedzy.
Jeżeli jednak ktoś kto umie zainstalować Linuksa uważa się z tego tytułu za geniusza, to nawet się nie dziwię takiemu podejściu. :)

Autor edytował komentarz.
gowain   19 #90 31.12.2014 13:40

@GBM: "Na wejściu masz pakiet biurowy, odtwarzacze audio/video, programy graficzne, przeglądarki, klienty poczty, torretów , czytnik pdf, kodeki " - ale z 90% i tak nie skorzystasz, albo wybierzesz ulubione odpowiedniki - czyli musisz je zainstalować.

"częstokroć niezdatne do szerszego korzystania" - w Win8 są na starcie aplikacje, które jak zobaczył mój brat po kupnie jakiegoś dotykowego Della to się bardzo ucieszył i powiedział, że nic więcej nie potrzebuje - także widzisz - zależy od użytkownika co potrzebuje :)

"ustawienia ACPI w BIOS-ie są poustawiane odpowiednio?" - tak, odpowiednio są, ale nie w tym rzecz.

"Dodatkowo, na pewno jakieś błędy miałeś wysypane na ekranie" - nie do końca - w przypadku Ubuntu (chyba w 11 i 12 wersji) instalator się w ogóle nie odpalał - czarny ekran, zero komunikatów, a jak już się udało uruchomić bodajże SafeBoot czy jakoś tak to się nazywało, to po chwili ekran przypominał analogowy telewizor z odłączoną anteną ;) Czyli problem ze sterownikami z Nvidii - szukałem, kombinowałem, próbowałem z 10 rozwiązań z różnych for, jak już w końcu się udało zainstalować bodajże Minta z Mate albo z LXDE, to system reagował z 2 sekundowym opóźnieniem. Ja nie twierdzę, że tak jest zawsze i przy wszystkich konfiguracjach, ale stanowczo przeczę twierdzeniu @maew że Linux na starych sprzętach działa out of box, bo to jest akurat bzdura. Windows XP też ma często problemy po instalacji z brakującymi sterownikami, ALE! System w 90% przypadków się zainstaluje, uruchomi i działa sprawnie. XPków w swoim życiu zainstalowałem na pewno grubo ponad 100, na wielu różnych konfiguracjach. Po uruchomieniu może i witał mnie 256-kolorowy obraz z rozdzielczością 800x600, ale system NIGDY nie działał jak w slow motion.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #91 31.12.2014 13:58

@gowain: Meh, Stary aleś Ty uparty :-P

akurat wszystkie wymienione przeze mnie podstawowe programy dostępne po instalacji... używam i w większości są moimi ulubionymi. Dodatkowo są one naprawdę dobre i cieszą się dużą popularnością wśród użytkowników. Sam, co najwyżej doinstalowuje inne mi potrzebne, np. IDE, keepass, trueCrypt etc. etc. ;)

Pakiet biurowy - zazwyczaj ląduje LibreOffice - z którego korzystam.
Odtwarzacze audio/video - Rhytmbox i Totem są z defaulta dawane. Tutaj tylko doinstalowuje VLC bo nie wszędzie jest domyślnie.
Programy graficzne - GIMP, z którego również często korzystam.
Klient poczty - thunderbird, korzystam.
Torrenty - Transmission, mój ulubieniec
PDF - nigdy na Linuxie nie zainstalowałem czytnika PDF, czyli... korzystam ;)
kodeki - co najwyżej mogę jedynie doinstalowywać nowe, specyficzne ;)

I tak jest nie tylko u mnie. Podejrzewam, że u większości innych użytkowników również. I fakt, każdy user preferuje co innego - dlatego komuś faktycznie może wystarczyć podstawowe wyposażenie windowsa. Mi nie :P

A co do komputera, kwestia mocno sporna. Ciężko debatować, bez konkretnych danych - np. wyciągu z logów czy też jakichkolwiek pomocniczych danych. Jednakowoż uważam, że jeśli linux ma problemy z uruchomieniem się na jakimś sprzęcie, to imho jest duże prawdopodobieństwo, że coś jest nie tak z hardware'em i sypie jakimiś błędami. Pare razy właśnie w takim sposób poznałem się na wadliwości danego sprzętu, również pomimo, że Windows się instalował, a dopiero potem sypał BSOD'ami.

gowain   19 #92 31.12.2014 14:01

@GBM: Ale Windows w tym przypadku nie sypie BSOD - działa bez żadnego problemu :) ogólnie gdzieś czytałem, że akurat z tą kartą graficzną (FX 5200) są problemy

macminik   16 #93 31.12.2014 14:05

@floyd: ale ja niepisałbyś o programistac ale zwykłych użytkownikach, potrafiących trafić do sklepu, kpić komputer, przenieść pudełko dom oni, rozpakować i podłączyć. Tego typu ludzi jest więcej niż programistów czy nawet osób lubujących się wp grzebaniu wewnątrz systemu, jaki by on nie był. I myślę, że nie mylę się twierdząc, że z Linuxem mogą mieć zdecydowanie większe problemy niż z Windows.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #94 31.12.2014 14:13

@gowain: No to hmm... ciekawa sprawa, w sam raz na wieczorne zabawy w rozwiązywanie problemów ;)

A co do samych komentarzy, nie odbierz mnie źle - nie czepiam się Ciebie, ani nie mam Ci za złe że jesteś przeciwnikiem Linuxa :P Mi po prostu chodzi o to, żeby prostować wypowiadane opinie - częstokroć zawierają one błędy, czy też jakieś niedomówienia/nieprawdy whatever... Ale nikt nie jest alfą i omegą - więc dobrze, że ktoś rzuci okiem i sprostuje :P

Jusko   13 #95 31.12.2014 14:23

@DonPetch #88: Linux jako kernel jest oczywiście darmowy - dystrybucja nie musi być. Podobnie Stallman nie ma nic przeciwko sprzedaży oprogramowania - on chce tylko, aby kod był otwarty i możliwy do wglądu oraz modyfikacji. Stallman jest jaki jest ale też kuma, że rachunki z powietrza się nie zapłacą.

Wspieranie społeczności to nie tylko datki finansowe. Przedstawię na przykładzie: autorzy Fedory mówią wprost, że nie potrzebują darowizn lecz dziękują za chęci. Niemniej wspierać rozwój możesz zgłaszając bugi, promując Fedorę, tworząc nowe aplikacje, pomagając na forach itd. Pomoc społeczności zatem, to nie tylko pieniądze. Niemniej zawsze możesz przy ściąganiu złożyć datek na takie Ubuntu, albo zapytać autorów Manjara, Puppy Linuksa czy jeszcze innych, o numer ich konta - nie widzę przeszkód, jakby powiedział koń wyścigowy.

Tak, kupiłem CrossOver - bodaj trzy razy jeśli się nie mylę :-) Nie korzystam z niego na co dzień jednakże - kupiłem go pod konkretne aplikacje, które CrossOver oficjalnie wspiera.

Nikt nikogo nie zmusza, aby zamiast susła wybierali SLED - nie ma przymusu. Jednak każda firma / korporacja dochodzi w pewnym momencie do wniosku, że brak oficjalnego wsparcia technicznego w darmowych wersjach jest jak cierń w...palcu powiedzmy. Nie wiem jak SLED, ale w RHEL na lewo nie będziesz miał dostępu do repozytoriów, więc dużo nie zdziałasz - musi być subskrypcja.

Podsumowując:
Argument, jakoby Linux był "darmowy", nie jest pomyłką. GPL ani żadna inna licencja nie zabrania sprzedaży oprogramowania, a więc czerpania z tego korzyści materialnych. Sam kernel JEST za darmo, lecz dystrybucja już nie musi i jest to absolutnie logiczne.

Autor edytował komentarz.
Berion   14 #96 31.12.2014 14:24

@Bogdan_G: Ad1. Wada bo trzeba ją jakoś weryfikować. I to zawsze jest uciążliwe dla użytkownika.

Ad2. Albo Ci się tak tylko wydaje. ;))

@Jusko: Pipelight udający SL5.1 nie zawsze sobie radzi, czasami trzeba odpalać 5.0. Zaś Gimp... jest tak toporny, że nie chcę nawet o nim słyszeć. ;) Coś co mogę zrobić w Photoshopie w 5min, jednym suwakiem bywa że w Gimpie jest gehenną. Już nie mówiąc o samym latającym UI (nienawidzę takich).

Autor edytował komentarz.
gowain   19 #97 31.12.2014 14:42

@GBM: No ale powiedz, czy ten wpis wnosi coś nowego? Czy nie było już kilka takich samych? A do tego jeszcze te zalety i wady, które są w wielu miejscach po prostu śmieszne i wpisane na siłę (choćby 3 ostatnie zalety Linuxa...). W dodatku autor w poprzednim wpisie chwalił się jak to próbował na siłę uszczęśliwić znajomego Linuxem... po co? Ja tam gdzie widzę, że niezbędny jest Windows instaluję Windowsa, tam gdzie wystarczy Linux, instaluję Linuxa - proste (czasami się zastanawiam czy to tylko dla mnie jest tak oczywiste :P)

AntyHaker   18 #98 31.12.2014 14:53

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Nie wiem czy przyjazny czy nie, wiem natomiast, że zarówno na obecnym jak i poprzednim laptopie większych problemów nie miałem. Ofc wciąż pozostawały te typowe dla Linuksa, ale nic ponad to.

MaXDemage   18 #99 31.12.2014 15:03

EEEEEEEEEeeee macarena ;>

  #100 31.12.2014 15:35

i nic w 2015r sie nie zmieni :(

mgnienie   5 #101 31.12.2014 16:09

@mati75: Sprawdzałem i doszedłem do wniosku, że narzędzia te nie spełniają swojego zadania. Mała baza próbek jest największą bolączką skanerów linuksowych. Mała wykrywalnośc oraz brak rozpoznawania wstrzyknięć złosliwego kodu dyskwalifikuje te narzędzia. Można sobie mielić dysk skanerem już post factum, ale nie działa to w czasie rzeczywistym. Dodatkowo aktualizacja takich programów pozostawia wiele do życienia. Są to projekty robione hobbystycznie. A takie niestety nigdy nie dorównaja skanerom znanym z Windowsa, które nawet przy słabej (na warunki windowsowe) wykrywalności biją te linuskowe (np. brak zaawansowanej heurystyki do wykrywania nowych i zaawansowanych zagrożeń).

Jak już jesteśmy przy wyliczaniu dodam coś od siebie:

http://rkhunter.sourceforge.net/
http://configserver.com/cp/cxs.html

Czyli brakło mi tam słowa "dobrych". Bo to, że są to wiadomo. Każdy może sobie zrobić taki skaner i nazwać go odpowiednio. Ale będzie to tylko skaner z nazwy, bez żadnego praktycznego zastosowania.

Autor edytował komentarz.
Pan Łukasz   6 #102 31.12.2014 21:48

Windows czy Linux?

Wybieram trzecią opcję: GNU/Linux.

Jusko   13 #103 01.01.2015 01:37

@Pan Łukasz #103: Niestety od strony sprzętu, to na czyściutkim GNU\Linux niestety zadziała mniej, niż na Linuksie.

Nie oszukujmy się - GNU jest świetne, ale pełne GNU to utopia. Nie ma się przy tym co dziwić - zamknięty kod to nie od razu próba szpiegowania użytkownika.

Jeśli HURD za 20 lat osiągnie to, co Linux - będzie bajka. Jednakże wątpię, aby to się w ogóle stało - to już nie te czasy.

Jusko   13 #104 01.01.2015 01:37

@Pan Łukasz #103: Niestety od strony sprzętu, to na czyściutkim GNU\Linux niestety zadziała mniej, niż na Linuksie.

Nie oszukujmy się - GNU jest świetne, ale pełne GNU to utopia. Nie ma się przy tym co dziwić - zamknięty kod to nie od razu próba szpiegowania użytkownika.

Jeśli HURD za 20 lat osiągnie to, co Linux - będzie bajka. Jednakże wątpię, aby to się w ogóle stało - to już nie te czasy.

Sinngel   4 #105 01.01.2015 01:40

@Jusko: Coś Ci powiem,w tym pierwszym komentarzu widać specjalistę od Windowsa,który lepiej daje sobie radę z nim niż wszyscy inni na świecie.Sam używam obydwu systemów,z tym że 99% przewagą Linuksa.Mam Kubuntu 14.04 i Windowsa 8.1,obydwa 64 bity.Nie jest prawdą że Windows żyje bezawryjnie 5 lat.Jest to subiektywna opinia.Windows potrafi się zepsuć ni stąd ni z owąd.Windows Puchnie,gromadzi gigabajty śmieci i poprawek systemowych.Zwalnia wyraźnie po dłuższym czasie użytkowania.Programy czyszczące czesto wywalają inne potrzebne rzeczy co psuje system.Jeżeli używamy Linuksa tak jak podał nam go np Cannonical,to nie ma prawa się nic zepsuć.Jeżeli eksperymentujemy z repozytoriami ppa to ryzykujemy zepsucie systemu.Jakaś poprawka,biblioteka może nam zepsuć działanie systemu i jego stabilność.Ja oczywiście kocham testowanie,dlatego po instalacji i konfiguracji systemu robię zawsze backup.Jeżeli coś zepsuję to przywracam w minutę sprawny system(mam wydajny komputer z ssd).Windows potrzebny mi jest jako uzupełnienie,np jak chcę za pomocą Kiesa zaktualizować tablet czy smartphone.Mam wielka radochę jak widzę jak szybko chodzi moje Kubuntu.Windows 8.1 oszukuje,niby zaraz mamy pulpit,ale musimy kilka,kilkanaście sekund poczekać,żeby móc odpalić chociażby przeglądarkę.Gimp pod Windowsem chodzi 10 razy wolniej niż na Linuksie.W testach Geekbench Windows 8.1 jest mniej wydajny o 500 punktów.Przez 7 lat użytkowania Linuksa nie spotkałem żadnego wirusa,Przelewam niebagatelne kwoty z różnych kont bankowych i nie zginęła mi ani złotówka.Nie może zaisntalowac się malware bez uzyskania prawa roota.Na Androidzie trafiają się złośliwe aplikacje nie WIRUSY!!!,ale działają one w izolacji od jądra systemu i jego powłoki i nie instalują się same,tylko przy naszej pomocy.Na Windowsa istnieje mnóstwo stron z wirusami,które korzystając z architektury Windowsa instalują wszelkiego rodzaju robactwo bez naszej wiedzy.Co to za system,że muszę się pilnować i nie wchodzić np na strony z bzykaniem?Ja chcę wszedzie wchodzić bez starchu,a nie tylko na interię czy Facebooka,na którym i tak grasuje mnóstwo malware na Windowsa.Jak nie działa mi jakiś stary program to go nie instaluję tylko szukam alternatywy.Szybkość działania i bezpieczeństwo przeważa szalę na korzyść Linuksa w moim przypadku.Inna Wada Windowsa to programy pisane jak każdy ch...j na swój strój.Jedne czcionki jak pchełki inne wielkie jak kobyły.W KDE czy Gnome programy integrują sie ze środowiskiem i nie muszę używać lunety do czytania pchlastych literek.

adamo000   12 #106 01.01.2015 02:58

@Sinngel: Masz rację w tym co napisałeś ale nie brakuje w Linux takich programów - perełek. Myślę, że część ludzi właśnie przez to nie chce przejść na linux + oczywiście przyzwyczajenie, które jak wiadomo ciężko zmienić.

Izrael   4 #107 01.01.2015 12:51

@Sinngel:"Przez 7 lat użytkowania Linuksa nie spotkałem żadnego wirusa,Przelewam niebagatelne kwoty z różnych kont bankowych i nie zginęła mi ani złotówka.Nie może zaisntalowac się malware bez uzyskania prawa roota".

Bo nie o wirusy chodzi na Linuksie. Szkodliwego malware'u jest mnóstwo m.in. rootkity, bootkity, polimorficzne i zakodowane, czego dusza zapragnie . Poprzeglądaj sobie Githuba pod tym względem. Drugą sprawą sa exploity, które próbują podnieść uprawnienia roota i wstrzyknąc kod. Najnowsze malware na Linuksa jest skomplikowane i trudne do wykrycia.

Przez 7 lat nie zainstalował Ci się żaden wirus, ale nie wiadomo ile programów instalowałeś spoza oficjalnych repo. Dodatkowo nie wiadomo do czego używasz Linuksa. Tobie nie, ale mi już tak - nawet sam sobie je instalowałem :-)

Jak ma być rok Linuksa to wartałoby, żeby ktoś zrobił w końcu porzdnego skanera. Bo ZU nie będzie uważał co instaluje i skąd. Gdzie włazi...

Autor edytował komentarz.
Pan Łukasz   6 #108 01.01.2015 15:41

@Jusko: Nie ma systemu o nazwie Linux. Systemem jest GNU/Linux. To, co ty nazywasz "Linuxem", to GNU/Linux.

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #109 01.01.2015 15:45

@Pan Łukasz #109: Ależ ja to doskonale wiem :-) Po prostu nie jestem "purystą, tudzież "wyznawcą" GNU. Gdybym miał mieć wszystko GNU, to mój laptop raczej by właśnie nie działał :-(

Nie mówi się też Microsoft Windows ani Apple OS X. Mówi się skrótem myślowym najczęściej: Windows, OS X, albo właśnie... Linux ;-)

Autor edytował komentarz.
Jusko   13 #110 01.01.2015 15:52

@Izrael #108: Są - nawet takie, jak pod Windows, czyli choćby NOD32 albo AVG ;-)

Skanery jak najbardziej są i to komercyjne - zwyczajnie siły producentów są skierowane raczej na serwer, a nie desktop.

Autor edytował komentarz.
mgnienie   5 #111 01.01.2015 16:27

@Jusko: Spoko, ale najpierw musiałbym podczepić dedykowaną baze linuksową. W porywach 10 % linuksowych sygnatur to jednak trochę mło :) Popatrz jednak na androidowe skanery. Są o wiele bardziej zaawansowane od tych na Linuksa. Tak więc wynika z tego, że da się i może działać to nawet nieźle.

No własnie, programy enterprise za tysiace USD. Pozostaje mieć paranoję (nie wiadomo która paczka jest zainfekowana i najlepiej nic nie pobierać), ograniczać porno w sieci i robić zasieki z firewallami i programami zliczającymi sumy kontrolne przeskanowanych plików (jedyna chyba ochrona przeciw eksploitom i 0-dayom).

Jusko   13 #112 01.01.2015 16:45

@mgnienie #112: Androidowe szkodniki są inne niż Linuksowe. Userspace tego systemu to zupełnie inna bajka.

Jest na linuksa Avast, AVG, NOD32 i inne, mniej znane jak ClamAV. Te najpopularniejsze są i dla Linuksa, i dla Androida.

Może trochę bagatelizuję sprawę, lecz prywatnie mam tylko małe obawy tylko wtedy, kiedy zasysam nieznane paczki z sieci. Wprawdzie zawsze można sprawdzić wcześniej ich zawartości, ale bądźmy relistami :-)

Nie fiksuję się na punkcie szkodników aktualnie - przez dekadę póki co, niczego pod Linuksem nie złapałem. Za to pod Windows i owszem, choć dziś buszując tylko po normalnych witrynach, nie jest już źle. Prędzej obawiałbym się luki w sofcie trzecim, co się generalnie zdarza.

Autor edytował komentarz.
mgnienie   5 #113 01.01.2015 16:53

@Jusko: Niby inne user space, ale jakby ktoś rzucił worek $ - nikt by już o tym nie pamietał ;-)

EOT

Autor edytował komentarz.
Sinngel   4 #114 01.01.2015 18:59

@Izrael: Ależ testowałem różne atywirusy i nic one nie wykryły.Więc ich nie używam.Oświeć mnie jak może zadziałać taki exploit bez uprwnień root-a?Ja nieraz mam problem z odplaeniem jakiegos programu-skryptu żeby go zainstalować,a tu sru rotkit się łądnie i po kryjomu instaluje?Teraz pytanie,jeżeli mam takiego rzekomego malware na Linuksa,to jak ja to odczuwam?System nadal chodzi jak błyskawica,nic nie obciąża mi procesora ani nie rejestruje dziwnych transmisji danych.Mam na pulpicie ciagle monitor procesora,który mówi mi w jakim stopniu używany jest każdy z rdzeni,jaka temperatura,Ram,swap,zajetość dysków i transmisja danych.Śmieszy mnie to rozpaczliwe wmawianie ludziom że są wirusy na Linuksa.Na Windowsie wystarzczy kliknąć link,obrazek i już mamy robala w systemie.To dlatego olałem Windowsa i przesiadłem się na Linuksa.Miałem Windowsa XP i wirusy uwalały go raz tygodniu,mimo Nortonów i innych gadów.Nie będę grzecznie w internecie oglądał tylko bezpiecznych stron.Chcę w pełni korzystać z internetu.Raz byłem na takiej ruskiej stronie,tak mnie atakowali że przeglądarka dostawała apopleksji,gdyby to był Windows to miałbym system z głowy.To jest cały urok korzystania z Linuksa.Szybkość,niezwaodność i bezpieceństwo.Dawno temu Windows faktycznie był lepszy i wygodniejszy niż Linux.Koarzystanie z Linuksa,wiązało się z wieloma wyrzeczniami.Brakowało sterowników dla róznych urządzeń,Skype nie miał opcji rozmów wideo.Programy były nędzne i wyglądały jak amatorskie.Instalacja Javy była problemem.Kamerka nie działa i mnóstwo urządzeń.Teraz pod Windowsem szukam odpowiedników programów na Linuksa.Ile grzebaniny jest żeby zaktualizować system i oprogramowanie pod Windowsem.Pod Linuksem sprawdzam aktualizacje i wszystko mi się aktualizuje.Przez te 7 lat Linux niesmowicie się rozwinął.Nie działa pod nim tylko bardzo rzadki i egzotyczny sprzęt.Jest Centrum oprogramowania,gdzie jednym kliknięciem możemy isntalować soft.

Izrael   4 #115 02.01.2015 14:55

"Oświeć mnie jak może zadziałać taki exploit bez uprwnień root-a?"

Napisałem już :) Po to sie tworzy exploity podwyższające uprawnienia, żeby mieć mozliwość działania jako su. Potem malware próbuje zrobić to co jest napisane w arcie (akapit "Maskowanie obecności w systemie") --> http://securelist.pl/threats/5454,rootkity_oraz_metody_ich_zwalczania.html .

Malware nie obciąża prawie w ogóle systemu. Może zostac uruchomione tylko raz i to po długim oczekiwaniu w systemie. Są rootkity bezplikowe, są które nie wymagają instalacji. Można korzystac z luk w programach lub klientach do zdalnego zarządzania pulpitem. Pełna dowolność :)

Autor edytował komentarz.
Sinngel   4 #116 05.01.2015 16:21

@mgnienie: Są skanery na Linuksa w konsoli.Kiedyś nawet było na Ubucentru jak zainstalować i jak skanować,właśnie do rotkitków.Wielokrotnie skanowałem i nic mi nie wykryło.Jak komputer ma zainstalowane malware, to inaczej się zachowuje.Widać większe zużycie procesora i danych z sieci.Czuje się że komputer chodzi inaczej.Ja instaluje programy z zalegalizowanych repozytoriów głównych i ppa,podpisanych kluczami,polecanymi przez różnych blogerów.Paczki deb ściagam z pewnych stron,nie z chomików czy jakichś dziwnych serwerów.Kiedyś był zainfekowany wygaszacz na gnome-look i szybko został wykryty.Miał łaczyć z bootnetem.Szybko go wykryto i zneutralizowano.

SebekL   5 #117 07.01.2015 08:26

@AntyHaker: "Co do samego tekstu - olać takie problemy, dualboot i tyle :D".

Proste rozwiązanie. Każdy znajdzie coś dla siebie ;)

AntyHaker   18 #118 07.01.2015 18:53

@SebekL: Najlepsze :D Przy odrobinie chęci nawet Fast Startup nie straszny i nie trzeba go wyłączać.

Autor edytował komentarz.
  #119 15.02.2015 08:56

@testo: No takie hobby niektórzy mają i co im zrobisz? ;) Ja osobiście używam tego, co popadnie, ma działać. Linuka na lapku mam z lenistwa, bo drukarka , skaner, modem lte, działają bez zabawy, do przeglądania netu i nasmarowania pisma do urzędu wystarcza, na stacjonarnym podłączonym do tv jest i windows i linux. ńa windowsie kopiuję pliki na fat32, bo linux coś mi zawsze kaszani na pendrajwach z tym systemem plików i wtedy tylko gparted pomaga (też linux :)).No i na windowsie otworzę wszystkie formaty audio i video

  #120 25.10.2015 22:26

No ze sterownikami bym się sprzeczał, mam 10 portowego HUBa i tam np. PS3 Eye, kabel diagnostyczny KKL (wirtualny COM na USB) jakiś dziwny czytnik kart i tuner, reszta to penki i dysk zewnętrzny. Windows nie zainstalował NICZEGO, Linux tylko PS3 Eye, a też było dużo łatwiej zainstalować. Sprzęt z lapka (czytniki, grafika, wifi itd) to Windows zainstalował dźwiękówke (działającą gorzej niż na Linuxie) Linux zainstalował wszystko, włącznie z kamerką Lenovo. Do Windowsa w końcu ściągnąłem paczke SAM DRIVERS, ale i tak były problemy z wirtualnym COMem (KKL). Nie zgodzę się z łatwością obsługi Windowsa, tyle nerwów zjadłem na Windowsie, że nawet w związku z dziewczyną się tak nie denerwowałem. Na Linuxie raz się wkurzyłem, bo padło KDE. Na Windzie - wszystko. Dużo wolniej działa, ma mniej aplikacji od razu, wszystko trzeba instalować i nie jest powiedziane że będzie działać, a jak nie działa to często jest krótki monit, że program przestał działać i trzeba kopać w Dzienniku Zdarzeń co się stało, na Linuxie wystarczy odpalić go w konsoli i wszystko wiadomo. Do tego jest YAST2 w openSUSE, Centrum Oprogramowania w Ubuntu, Mint też ma swoje jak inne distro. Działa stabilniej, ma więcej funkcji i jako system dla standartowego usera wystarczy zainstalować i wszystko jest. W Windowsie trzeba doinstalować 7zip czy WinRARa, do tego coś do nagrywania jakieś Nero itp, Winampa, czy (lepiej) Foobaa bo WIndows Media wie każdy jaki jest, przelądarke, antywirusa, przeglądarke zdjęć, Office'a (często LibreOffice'a bo wielu to stacza, a jest szybszy i DARMOWY w porównaniu z Microsoftem), coś do montowania obrazów, kodeki, coś do filmów itd itp. Na Linuxie WSZYSTKIE te rzeczy są od razu. I działają lepiej.

  #121 25.10.2015 22:30

@Sinngel: Na dobrą sprawę, kiedyś czytałem artykuł że na Linuxa naukowcy zrobili wirusa, ale wcześniej trzeba by zmodyfikować kernela i samemu go odpalić, nadając uprawnienia roota. :)

  #122 06.11.2015 07:10

@EddieTheHead (niezalogowany):
bardzo fajny opis w który chciałbym wierzyć. Oczywiście że op instalacji obu systemów Linux oferuje znacznie więcej a w Windowsie trzeb wszystko instalować. Ale po zainstalowaniu czy wszystko lepiej działa na Linuxie no nie wiem. Ja ciągle czy to z kartą Ati czy nvidia mam pod Linuxsem problem z screen terlingiem a odtwarzanie filmów pod systemem Windowsa jest o niebo lepsze. Nie jestem specem ale wydaje mi się że sterowniki dużo lepiej są pisane dla Widnowsa i to on dużo lepiej wykorzystuje nasz sprzęt (a chciałbym wierzyć że jest odwrotnie)

  #123 14.12.2015 19:52

@allertec: tak samo :D

  #124 30.05.2016 13:07

@EddieTheHead (niezalogowany): zara ci lacza na heda walne to sie skonczy

  #125 05.06.2016 12:38

Ja ze swojej strony polecam mocno okrojoną wersję Windows 7 Professional "Windows 7 DreamOS". Niebo a ziemia w porównaniu z pełną wersją od producenta. System szybko wstaje, szybko się wyłącza i jest bardzo stabilny, tylko trzeba dbać o niego i samemu aktualizować poszczególne komponenty komputera, czy systemu, nie wolno polegać na aktualizachttp://www.dobreprogramy.pl/Szeryfuniu/Windows-czy-Linux,59933.html#jach microsoftu, bo wystarczy jedna a system się posypie.
Dodam, że pracuję na profesjonalnym oprogramowaniu muzycznym i wszystko hula jak złoto.

  #126 22.07.2016 22:51

@testo: białe latem czarne zimą
Rower
Musztarda
Sandały
Kot i pies