Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows korci okropnie...

Czy warto zachęcać ludzi do Linuksa?

Wiem, że to zdanie brzmi dziwnie, co najmniej jakbym chciał kogoś nawrócić na jakąś wiarę. Ziarnko prawdy w tym jednak jest. Przecież przekonując kogoś do systemu Linux, w pewnym sensie wykonujemy coś na wzór „nawracania”. Bo przecież system ten jest „och” i „ach” w porównaniu do tego znienawidzonego Windowsa. Musimy jakoś zachęcić potencjalnego użytkownika, by dał sobie zainstalować ten wypasiony system. Dzisiaj zastanawiam się, czy warto było poświęcać swój czas? Pomijając rodzinę, przecież jest najważniejsza, to czy warto komuś na siłę wciskać idee „wolnego oprogramowania”?
Nie warto!

Są to moje prywatne przemyślenia, nie chcesz, nie czytaj. ;)

Zainstalujmy znajomemu.

Znajomy odwiedził mnie z problemem, który sprawiał mu jego laptop, wolno działający, ślamazarne uruchamianie, błędy. Po prostu codzienność. Powiedział czy nie mógłbym mu zainstalować czegoś innego, wszak używa tylko laptopa do poczty, przeglądania internetu, dokumentów itp. Słyszał coś o jakimś linuksie, ale nigdy nie widział „z czym się to je”. Czy nie mógłbym mu zainstalować, on sobie zobaczy, potestuje, może mu przypadnie do gustu... Pewnie, że mogę zainstalować, lubię to robić, więc nie ma problemu. Zabrałem laptopa na weekend do domu i poświęciłem się dla tego rzęcha, znaczy dla znajomego. Jak wiadomo, konfiguracja (w tym wypadku Ubuntu) trochę trwa, więc weekend przeleciał mi przed komputerem. Nie będę tu opisywał procesu instalacji, to nie o to tu chodzi. Znajomy przyszedł do mnie odebrać laptopa w niedzielę wieczorem, z czteropakiem w ręce w dowód wdzięczności. Otworzyliśmy po piwku i przy okazji wytłumaczyłem mu co i jak w tym linuksie, tak po krótce. Zagadnienia typu: brak menu start, panelu sterowania i takie tam „małe rzeczy”. Teoretycznie zakumał, że to nie Windows i filozofia obsługi jest inna. No właśnie... teoretycznie. Już następnego dnia dostawałem telefony, że czegoś nie może znaleźć, że czegoś nie umie zainstalować, że Linuks to kicha itp. Normalnie support od 8.00 do 22.00. Co ja mu zrobiłem, że postanowił się nade mną znęcać? Ano nic szczególnego, tylko zainstalowałem mu Linuksa. Po paru dniach męki z tym tworem, który raczyłem mu zainstalować, postanowił do mnie wrócić, bym przywrócił mu Windowsa (jedyny słuszny system). Ok, nic na siłę, skoro nawet nie chcesz trochę wysiłku włożyć, by poznać „nowe”, to kij ci w oko. Znajomy zjawia się po odbiór laptopa, tym razem już bez rzeczonego czteropaka, bo przecież tylko przywróciłem mu Windowsa, więc to żadna praca. Jako że to znajomy nie brałem nigdy kasy od niego, wyznając zasadę: ja pomogę tobie, ty pomożesz mnie. Wierzcie, to był błąd. W pracy za taki interes byłby wykasowany dwa razy za to samo, czyli za instalację systemu i nie ma zmiłuj. Po znajomości... dobre, cóż... nasuwa mi się ten tekst, który obrazuje to dosłownie, co wtedy czułem (warto wysłuchać, poza tym, czyta Tomasz Knapik):

Czy warto bić się na siłę o Linuksa?

Trafił mi się ostatnio, w bardzo dobrej cenie laptop Samsung r525. Dwurdzeniowy Athlon, 4GB ram, Radeon HD seria 5000. Konfiguracja przyzwoita, więc zakupiłem. Jako że mój Acer Aspire 5738z już trochę wycierpiał, postanowiłem zmienić sprzęt (niestety z mojej skromnej pensji nie stać na nowy), no i ta grafika, która wreszcie będzie wspierana przez moje Ubuntu. Żona natomiast odziedziczyła Acerka:). Przystąpiłem do instalacji mojego ulubionego pingwinka na tym laptopie, proces konfiguracji itp. Przyszedł najprzyjemniejszy moment, gdy w „dodatkowe sterowniki” ujrzałem drivery dla mojej karty. Lubie czasem zagrać, ostatnio mniej, gdyż na moim Acerku już się nie dało z racji braku sterownika, a chciałbym móc w WoT-a sobie pyknąć. Po instalacji sterowników, uruchomiłem ponownie komputer i zainstalowałem WoT. Na Acerku z wyłączonymi wszystkimi ficzerami graficznymi miałem ok 12-15kl/s, czyli niegrywalnie. Po odpaleniu WoT-a na Samsungu, z lepszą bądź co bądź, kartą graficzną widzę ku mojemu zdziwieniu 15-17 kl/s. Czyli po prostu, mega przyrost. Radeon i Linux nie idą w parze jednak. Na rzeczonym Acerze pod Windowsem miałem ok 20-25 kl/s, na Linuksie mówię, że brak sterownika, stara karta itp. Przełknąłem gorycz. Nie grałem. Czy karta pozwoli mi zagrać w normalne gry na laptopie? Postanowiłem sprawdzić jak to będzie na Windows. Laptop posiada oryginalny Windows 7, więc do roboty. Zainstalowałem Windowsa, sterowniki, mozolne klikanie w durne pytania, ale ukończyłem i odpalam w/w grę. Efekt? 45-65 kl/s. Kocham Ubuntu, ale odbiera mi możność chwilowej rozrywki na laptopie po pracy. To boli... Wiem, mogę grać na stacjonarce, ale dzieci jednak mają ją w pokoju i komfortowe granie, gdy już śpią, to to nie jest. Cóż począć? Pozostaje tylko dual-boot...
Dual-boot rozwiązuje moje problemy z kilkoma programami serwisowymi, które potrzebne mi w pracy. Z laptopem dostałem Windows 7, który mogę wykorzystać do pary z Ubuntu i mieć możliwość odpalania oprogramowania „only for Windows”. Zostaje u mnie tandem Windows i Linux. Szkoda że, praca na Windowsie 7 po przejściu z Ubuntu, to jakby przesiąść się z Mercedesa do Malucha. Szczerze? Ubuntu bije pod wieloma względami Windows... i dobrze:) Zrozumie ten, co popracuje na linuksie.
Zawsze dla mnie tylko Linuks, ale do grania na sprzęcie z nie najwyższej półki to niestety tylko Windows... 

windows linux inne

Komentarze

0 nowych
ShFil   3 #1 19.12.2014 23:12

Jakbym miał polecać linuksa komuś, to tylko dla tym przygotowanym na coś nowego. Np. osobie korzystającej pierwszy raz komputera. Windows bądź, co bądź ogranicza.
Wot jest natywny, czy emulowany? Jeśli drugie to zainteresuj się otwartymi sterownikami i gallium nine.

Autor edytował komentarz.
  #2 19.12.2014 23:16

Instalowałem Xubuntu 14.04 na starym rzęchu z Celeronem 2.4 GHz, 1GB RAM i Radeonem 9200 - zero wzrostu wydajności, problemy z Windowsowymi programami i brak Flash Playera... wrócił tam Windows XP, i nawet da się coś tam jeszcze zrobić w necie.

Szeryfuniu   11 #3 19.12.2014 23:16

@ShFil: Niestety zmartwię Cię. World Of Tanks nie ma natywnego na Linuksa, jest War Thunder, ale i tak kiepsko działa.
Między otwartymi i zamkniętymi sterownikami, nie zauważyłem różnicy, poza tym że, na otwartych mniej się grzeje laptop. :)

wlprzemek   5 #4 19.12.2014 23:24

Hey.
Czy sam artykuł przekonujący do Linux to nie wiem... lecz zauważyłem jedno - wzmożoną aktywność użytkowników Linux i to nawet jest fajne, bo sam od niedawna zacząłem przygodę z tym systemem ale to dzięki takiej popularności artykułów, blogów i miłej społeczności...

dragonn   10 #5 19.12.2014 23:25

@ShFil: Wine to nie emulator, tak że nie ma tutaj emulacji. Co nie zmienia oczywiści faktu że oczekiwanie od Wine natywnej wydajności tak jak w Win to głupota...

Szeryfuniu   11 #6 19.12.2014 23:25

@wlprzemek: Bo linuks jest fajny po prostu, zawsze będę namawiał jak na religię, ale tym razem zostawię sobie furtkę w postaci dual-boot. ;)

Szeryfuniu   11 #7 19.12.2014 23:28

@dragonn: Dokładnie, tylko np. na stacjonarce (obecnie 6GB ram i GTS 450) WoT działa lepiej jak na Windows ;)
Grafika standardowa, reszta full i jest 70-90 kl/s ;)

AntyHaker   17 #8 19.12.2014 23:29

@ShFil: Ogranicza? Widocznie musi tak być, skoro takie masz postrzeganie ludzi, którzy korzystają z Windows ...

@Szeryfuniu Mam podobnie, z tym że zamiast Win7 mam Win10 do testów :D Linux i Windows na jednym dysku to idealne uzupełnienie jak na mój gust.

Autor edytował komentarz.
rgabrysiak   11 #9 19.12.2014 23:31

"Czy warto zachęcać ludzi do Linuksa?" Odwieczne pytanie na które nie ma dobrej odpowiedzi. Ja wychodzę z założenia, że jeśli ktoś chce sam spróbować czegoś nowego, niech próbuje. Ale nic na siłę.
Najgorsza rzecz to oczekiwać że nowy system będzie działać tak samo jak poprzedni. Nie ważne czy zmieniamy starszy system Windows na nowszy, czy migrujemy na Linuksa czy Maca, każde środowisko pracy wygląda nieco inaczej i oczekiwanie, że wszystkie czynności które dotychczas wykonywaliśmy będą wyglądały tak samo to lekkie nieporozumienie.

Czy Linuks jest dla każdego? Na pewno nie, choć znajdzie się grupa fanatyków którzy będą mówili co innego. A wszystko tak naprawdę zależy od naszych wymagań, a czasem chęci do poznania czegoś nowego. Niektórym dany system w zupełności wystarcza i usilna ewangelizacja nie ma sensu.

ShFil   3 #10 19.12.2014 23:32

@Szeryfuniu Gallium-nine to otwarta implementacja DirectX 9 dla linuksa.Działa tylko z otwartymi sterownikami. Odchodzi cała robota z tłumaczeniem DirectX do opengl. W niektórych przypadkach wzrost fps to 100%.
https://www.youtube.com/watch?v=R2-aXOAoT58
https://www.youtube.com/watch?v=ZBRvrssenuc

dragonn   10 #11 19.12.2014 23:34

@Szeryfuniu: Nvidia ;), domyśl się kto ma najlepsze stery zamknięte pod Linuksa :P.

dragonn   10 #12 19.12.2014 23:35

@ShFil: Jeśli nie mam opcji skorzystania z tego to polecam sprawdzić wine z patchem csmt.

jeikobu614   5 #13 19.12.2014 23:36

Na pewno próbowałeś najnowszych sterów? Możesz jeszcze spróbować tych od NeteXt

Szeryfuniu   11 #14 19.12.2014 23:38

@ShFil: Nie wiem jak na nowym sprzęcie, ale jeszcze na Acerku to niestety było dno i dwa metry mułu, nic lepiej. Druga sprawa i ja to wiem to Linux i Radeon. Niestety to nie idzie w parze i przekonuję się o tym już poraz kolejny, a mimo to łudzę się że kiedyś zatrybi :) Z Nvidią np na stacjonarce zero problemów, wszystko działa jak należy. Może Gallium-nine dojrzeje kiedyś do stopnia dobrej używalności, ale wtedy pojawi się problem z grami kolejnymi. Jedynym ratunkiem są gry pisane natywnie pod OpenGL, niestety mało ich nadal. Potrzebne są gry, żeby rozruszać ten rynek linuksa. Dobre gry natywne. Ciągle czekam, jestem cierpliwy ;)

jeikobu614   5 #15 19.12.2014 23:41

@dragonn: O, o tym patchu nie słyszałem nawet, trzeba będzie sprawdzić :)

mechanic__   3 #16 19.12.2014 23:43

Ja za to jestem za tym, by zamiast wymuszać odrazu przesiadke na nowy system, korzystać z wirtualizacji , mniej bolesny zabieg, a pozwala się zapoznać z systemem, i moim zdaniem to powinno się promować - korzystanie z alternatyw bez większego wpływu na aktualny system do którego ktoś jest przyzwyczajony.

arekman5   8 #17 19.12.2014 23:44

Próbowałem ostatnio na netbooku kilku dystrybucji linuxa (oryginalnie jest Windows 7) niestety tyle problemów wyskoczyło, że zwyczajnie nie chce mi się! Jeśli Linux to tylko na lapku który oryginalnie ma zainstalowane, dane distro albo PC.

Szeryfuniu   11 #18 19.12.2014 23:45

@jeikobu614: Wiem, wiem, napewno spróbuję. Ja linuksa nie skreślam, bo do pracy codziennej jest dla mnie niezastąpiony (szybkość, responsywność) ma aplikacje które mnie wystarczają. Dlatego wybrałem mniejsze zło: dual-boot. Zresztą na windzie też używam tych samych teraz, ale wiele nie mam i brakuje mi ich pod windą.
Dziwne, przecież pod Windowsem wszystko jest :P
No i wiecie co, kurcze śmieszne może, ale przyciski zamykania okien z prawej strony to dramat, tak się przyzwyczaiłem do Ubuntu że teraz dziwnie mi pod Windows ;P Z lewej jest bardziej naturalnie.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #19 19.12.2014 23:47

Do linuksa trzeba miec cierpliwosc tym bardziej jak sie ma stary sprzet, znam ten bol. Ja 3 lata temu zaczalem z entuzjazjem. Instalowalem kilka dystrybucji i jakos nie moglem dopasowac zadnej do starszego lapka. To grzejacy sie procesor na debiano-podobnych distrach, to brzydkie i malo funkcjonalne lekkie srodowiska, to niestabilnosc niektorych....
Dopiero niedawno zainstalowalem Salix OS 14 KDE, ktory okazal sie strzalem w dziesiatke na nasz kaszalot od HP.

ShFil   3 #20 19.12.2014 23:48

@AntyHaker
Nie napisałem nic o użytkownikach windowsa, chodzi mi tu o jakie nastawienie przekazuje microsoft swoim klientom. "Ma działać odrazu, bez jakiejkolwiek obsługi i konfiguracji" Ciężko to zobrazować, ale dobrym przykładem jest porównanie windowsa do samochodu z wynajętym kierowcą, a linuksa do własnego pojazdu. Z jednej strony oferuje więcej, z drugiej wymaga. Czy to, że ktoś poświęca trochę możliwości dla własnego czasu oznacza, że jest gorszy? Nie. Ale to, że później może mieć problem z przestawieniem się. Mam nadzieje, że rozumiesz o co mi chodzi. :)
Nie lubię ekosytemów i chmur. Mają na celu tylko nas uwiązać.

Autor edytował komentarz.
Szeryfuniu   11 #21 19.12.2014 23:50

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Salix...nie słyszałem, muszę sprawdzić, tylko jednego nie lubię, tego KDE. Wolę wygląd i funkcje starego gnoma.
Bardzo przypadł mi do gustu gnome-flashback na Ubuntu. Coś w ten deseń też na tym Salixie będzię?

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   20 #22 19.12.2014 23:52

sam sobie dodałeś roboty.... wiadomo, że ktoś, kto przyzwyczaił się do "filozofii" Windows nie przełknie tak łatwo linuxa (szczególnie gdy to nie jest miłośnik nowinek) i wystarczyło mu wgrać Windows z nośnika MSu, dograć sterowniki i system chodzi świetnie....

Szeryfuniu   11 #23 19.12.2014 23:53

@xomo_pl: To fakt. Drugi raz nie popełnię tego błędu. Ale wierz mi, chciałem dobrze...

Bucic   9 #24 19.12.2014 23:54

Owszem, warto. Oczywiście tym, którzy nie muszą (praca) polegać na programach, których na Linuksie nie ma.

Linux to mój podstawowy system (z Gnome Shell) i polecam go wszystkim. Jednocześnie mam świadomość, że często jest tak, że Linux to tylko wyżywka dla programistów-entuzjastów. A użytkownicy? Jak przypadkiem dostają usprawnienie, na którym im zależy, to... trzeba się cieszyć i tyle. Nie ma co się dziwić, skoro nikt im nic nie może kazać i niczego wymagać. Nie mówiąc już o wyciąganiu konsekwencji. W końcu są ochotnikami.

Co do Linuksa. Widzisz internetowego samobójcę (klika we wszystko i się zgadza)? Oferujesz mu pomoc w postaci instalacji Linuksa albo nic. Żadnego wskrzeszania zajeżdżonego i zawirusowanego Windowsa. Od razu inaczej śpiewają.
Albo kasa za usługę związaną z Windowsem.

Nie ma co się cackać. Użytkowników przybywa lawinowo - 1 kumaty* i 9 niekumatych, z czego większość tych niekumatych to zwykłe lenie czekające na gotowe. Jak nie postawisz sprawy jasno, to własna rodzina cię zajeździ :) Niektórzy są tak tępi w Windows, że zainstalowanie im Linuksa właściwie niewiele dla nich zmienia.

*potrafi od czasu do czasu kopiować ważne dane w bezpieczne miejsce

https://www.youtube.com/watch?v=sV7wkUJuBOg

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #25 20.12.2014 00:08

@Szeryfuniu: glowna galaz, to Salix 14.1 Xfce. Jest tez Mate, Openbox, Fluxbox. Distro oparte na Slackware 14.1 i z nim w 100% zgodne. Instalacja trwa 15-30 minut w zaleznosci od szybkosci dysku.
Naprawde lekkie i stabilne...

lucas__   13 #26 20.12.2014 00:14

"Trafił mi się ostatnio, w bardzo dobrej cenie laptop Samsung r525"
I tu jest problem
Tak się zastanawiam, dlaczego ludzie, którzy już od jakiegoś czasu używają Linuksa nie głosują portfelem. Rozumiem kiedy ktoś pierwszy raz instaluje Linuksa i jakiś sprzęt mu nie działa. Wiadomo, że nie będzie kupował nowego kompa. Sam tak miałem w początkach, drukarka lexmarka i karta ati. Ale kiedy stary komp się rozleciał ( włącznie z drukarką) to wybrałem sprzęt z kartą graficzną nvidia, drukarkę hp itd. A tłumaczenia typu, ze trafiła się okazja, no cóż pominę milczeniem. To nie średniowiecze technologii, wcale nie wychodzi drożej. Wystarczy nieco poszukać, jest tyle "okazji", które działają bez problemu pod Linuksem.

A gry natywne jest tego cała masa, na steam, sam mam tropico 5, cywilizację. Ostatnio aktywowałem dead island, który miałem w pudle z któregoś hot zlotu.

Ba nawet wydany ostatnio supertuxcart http://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=MTg2NTk wymaga Opengl 3.1 a jego twórcy zalecają zamknięte stery. Ostatnie 2 lata to niesamowity postęp w tej dziedzinie

Autor edytował komentarz.
Mk13   15 #27 20.12.2014 00:33

To ja odpowiem na pytanie: nie warto. Ale nie tyczy się to Linuksa tylko w zasadzie czegokolwiek. Pewnie, komuś bardzo bliskiemu można polecić coś innego, wprowadzić go itd, ale na zasadzie, że jakiś tam znajomy dzwoni i podejmujesz decyzję co do systemu - czy to na komputerze, czy telefonie, czy o jakimkolwiek wyborze sprzętu typu "wybierz mi jakiś tablet za 500zł, znasz się" - ludzie myślą, że jeżeli powiesz "wybierz to, ja bym to wybrał na twoim miejscu" to oznacza dokładnie to samo, co "ten wybór jest jedyny słuszny, a ja we własnej osobie daje ci dożywotnią obsługę techniczną i gwarancję, że sprzęt/oprogramowanie będzie zawsze działać idealnie, nie sprawiać żadnych problemów i nigdy się nie zepsuje". Dlatego nie warto być ambasadorem czegokolwiek, przynajmniej póki się nie dostanie przelewu...

Jusko   12 #28 20.12.2014 00:57

Filmik mistrzowski - sama prawda. Aczkolwiek biorąc 100zł za każdą usługę, to ja bym raczej powiedział, że zlecenia spadną o jakieś 99% :-) Sam to przerabiałem - niektórzy zaczęli kazać potem swym dzieciom szukać po kolegach/koleżankach, żeby ktoś naprawił komputer, no bo tamten pan chce pieniądze...

Co do "ewangelizacji" na Linuksa, nie robię tego od lat - jakieś tam przygody miałem, Linux lądował nawet na ich maszynach, ale przenoszenie przyzwyczajeń obsługi 1:1 z Windows nigdy nie przyniosło nic dobrego (nawet na KDE). Pretensje w stylu "nie działa mi gra" albo "nie działa mi instalka GG.exe", "w sumie fajne, ale i tak wolę Windows" były nagminne. Za to w rodzinie miałem przypadki, gdzie jako zapasowy był Linux, i całkiem swobodnie z niego korzystali, kiedy Windows crashował. Ale oni korzystali, bo nie ogłaszałem wielkich przenosin czy reform, tylko "jak Windows padnie, to tam obok macie Fedorę, a jak kiedyś znajdę czas to wpadnę i naprawię Windę". No i tą metodą było OK.

Co do Linuksa i Radeona - to nigdy nie było dobre zestawienie. Przerobiłem 2 karty ATi z różnych generacji, trzeciej już nie będzie (w sumie to dosłownie, teraz nie ma już ATi tylko AMD). W jednej integrze ATi ze stacjonarki, do dziś otwarte sterowniki nie nadrobiły tego co Catalysty, choć własnościowe sterowniki skończyły się w 2009 roku. Pewnie układ nie odzyska już nawet realnych 60% Catalystów, bo kto martwiłby się jeszcze udoskonalaniem sterownika integr sprzed paru lat. Catalysty śmiało pozwalały mi grać w DOOM 3 czy Half-Life 2 na high, dziś mam na otwartych artefakty i ginące tekstury nawet w Super Tux Kart...

Autor edytował komentarz.
Agent NWO   7 #29 20.12.2014 01:43

Ewangeliści Linuksa jak Świadkowie Jehowy albo misjonarze Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich ;]

adi0922   11 #30 20.12.2014 03:04

Ja zdecydowanie wole linuxa. Po tych wszystkich aktualizacjach...

  #31 20.12.2014 06:14

Potrafiłeś technicznie podejsć do obu systemów. A co mają zrobic ci co NIC nie wiedzą o linuxie, a w odpowiedzi - podpowiedzi, jaka by nie była, "zawsze" irytacja, że tak oczywistych rzeczy się nie zna ?
Az szkoda, że do tej pory nie ma dystrybucji linuxa nakierowanego na obsługę programów typu portable oraz tak mało choćby badziewnego oprogramowania tego typu - przy którego używaniu powolutku, powolusieńku mozna by się oswajać ze srodowiskiem a póżniej zaczynać lizanie obsługi konsoli - choć i ta w końcu rozpłynie sie gdyz znajdzie sie śmiałek który wszystkie polecenia systemowe wtłoczy w środowisko okienkowe

DeliVeriuS   8 #32 20.12.2014 08:18

@Szeryfuniu: Na takim sprzęcie 70-90 fps ?
GTS 450 to nie słaba karta. Na moim 8800 GT w bardziej dynamicznych gierkach (CSGO) mam 70-120 fps.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #33 20.12.2014 08:19

@Agent NWO: Odezwal sie wierny Powszechnego Kosciola Microsoftowego imieniem sw.Windowsa :(

dadziok   3 #34 20.12.2014 09:08

Bardzo lubię używać Linuksa, no ale niestety prędzej czy później i tak wracam do Windowsa. Na Linuksie gry działają słabo, a ja jestem zapalonym graczem. Widocznie Linux nie jest jeszcze systemem dla graczy, ale może kiedyś... :)

Szeryfuniu   11 #35 20.12.2014 09:52

@DeliVeriuS: Sprawdź na WoT :) Zrozumiesz. Znajomy na GTX 650 Ti Boost wszystko na maxa w full hd tylko grafika "poprawiona" a nie "standardowa" ma 60kl/s.
WoT jest najgorzej zoptymalizowaną grą, chyba w historii ;P
Zresztą, do płynnej rozgrywki wystarczy 35/40kl/s.

kamilrdm   6 #36 20.12.2014 10:45

Ja też lubię Linuksa, jednak za każdym razem, kiedy go instaluję, to i tak wracam na Windowsa. Na Linuksie gry nie działają zbyt dobrze, a lubię czasem pograć. Lecz kiedyś system ten może się nieźle rozwinąć.

jrd   3 #37 20.12.2014 11:01

@Szeryfuniu: WoT chodzi po prostu jak czołg :-)

  #38 20.12.2014 11:06

@jrd: "Szeryfuniu: WoT chodzi po prostu jak czołg :-)"

Z uszkodzonymi gąskami, silnikiem i zabitym kierowcą :)

januszek   18 #39 20.12.2014 11:30

Problem dobrze opisany ale moim zdaniem, źle nazwany. Opisałeś coś co bardzo mocno wykracza po za polecenie Linuxa znajomemu. Opisałeś wdrożenie Linuxa u znajomego. To 100 godzin pracy minimum... ;)
Polecanie wygląda jakoś tak: "Znajomy mój, zainteresuj się Linuxem". Koniec ;)

Autor edytował komentarz.
bystryy   9 #40 20.12.2014 11:31

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: "brzydkie i malo funkcjonalne lekkie srodowiska"

Różne są gusta, jeden woli kolor czarny, inny woli różowy... ale czy te lekkie środowiska musza być od razu brzydkie? Kwestia poustawiania pod siebie. Przykładowo Fluxbox może wyglądać tak:

http://fc07.deviantart.net/fs71/i/2012/229/f/7/fluxbox_mint_13_maya___mountain_c...

bystryy   9 #41 20.12.2014 11:33

@Szeryfuniu: Na Allegro jest masa poleasingowych laptopów po inżynierach, z kartami Nvidia Quadro i rozdziałkami Full HD - 99% z nich działa na Linuksie jak marzenie, a ich cena jest niewielka w porównaniu do możliwości. Niestety część z nich ma podjechane baterie, ale jak ktoś używa w domu, to nie problem.

Szeryfuniu   11 #42 20.12.2014 11:36

@bystryy: Wiesz, człowiek uczy się całe życie ;P

kilgour   8 #43 20.12.2014 13:02

@Szeryfuniu
Nie czytasz właściwej literatury! Przeczytałbyś Chestertona (era przed informatyczną), to dowiedziałbyś się że "każdy dobry uczynek będzie słusznie ukarany" :-)
Wpis dobry, a nawet więcej.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #44 20.12.2014 13:15

@bystryy: Nie lubię czarnych motywów :( Na przykład w Mate nigdy wygląd strony i czcionek nie był taki jak w KDE. Po prostu nie to środowisko, ono nie potrafi. Menedżery plików z Xfce i Lxde ustępują Dolphin z KDE. KDE niby ciężkie, ale jakoś wiatrak mniej się angażuje w prace niż pod Gnomem czy Unity przy większej ilości zadań?

Owszem, można zrobić ładny pulpit po drobnych przeróbkach jak na przykład w Rosa LXDE lub Xubuntu.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #45 20.12.2014 13:24

@kilgour: Definicja "dobrego uczynku" jest inna:

– Powiedz mi – zapytał Staś – co to jest zły uczynek?
– Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy – odpowiedział po krótkim namyśle – to jest zły uczynek.
– Doskonale! – zawołał Staś – a dobry?
Tym razem odpowiedź przyszła bez namysłu:
– Dobry, to jak Kali zabrać komuś krowy.

addos   8 #46 20.12.2014 14:20

Ja zauważyłem też coś takiego, że jeżeli osoba jest młoda to z reguły jest potem więcej kłopotu bo najpierw to ona potrzebuje tylko systemu do internetu, a po czasie nagle wymyśla wszelkie możliwe rzeczy Windows-only i jest zawracanie głowy. Natomiast osoby starsze doceniają stabilność bo i tak w niczym nie grzebią po opcjach i nie instalują masy wszystkiego co popadnie.

Humanoid   5 #47 20.12.2014 15:14

Zainstalować gierkę na WINE i narzekać, ze grafika jest kiepska - bezcenne.

// Zainstaluj sobie np Star Conflict (na Steamie) i zobaczysz, że to bardzo ładnie działa na otwartych sterownikach dla Radeona.

Autor edytował komentarz.
kilgour   8 #48 20.12.2014 15:21

@addos #45
Chyba się w czepku urodziłeś :-)

Pani, szacunkowo po trzydziestych dwudziestych piątych urodzinach, narzekała, że jej się ikspek strasznie muli. Dostała pingwina (ikspek został na wszelki wypadek), przez trzy miesiące była zadowolona, aż nadszedł KRYZYS. Objawił się on pod postacią .pptx przesłanego pocztą przez Ideowego Przywódcę, PPViewer pod Wine i "ta, co to jest blada". Logiczny wniosek? "Nie chcę tego strasznego Linuksa!". Czysta instalacja ikspeka, bo szkoda "legala", potem MSO, potem doba aktualizacji i ... po kliknięciu na tej prezentacji wszystko wisi. To, że plik był uszkodzony i tylko twardy reset przywracał peceta do życia było nic nieznaczącym drobiazgiem. "To wszystko przez ten straszny Linux!".

Autor edytował komentarz.
dhor   8 #49 20.12.2014 15:22

E tam, gry... Na Linuksa nie ma przecież gier :) Jednak na otwartych sterownikach do hd4670 przeszedłem Civ5, Wastelanda 2, pogrywam w EUIV i tak dalej.... Niemniej, nigdy więcej kart ATI/AMD.

Co do ewangelizacji, to sprawa już na starcie jest przegrana. Ktoś słysząc,
że można komputer uratować, ale trzeba Windowsa wywalić, rozumuje to tak,
jakby zaoferowano mu przepuszczenie komputera przez sieczkarnię i potem
sklejenie taśmą przeźroczystą. Dla ludzi Windows to synonim komputera i
wszelkie operacje związane z Windowsem 'zabiją' im komputer.

Najlepiej wdrażanie Linuksa odbywa się tam, gdzie musi być i koniec (firmy w
których nie mogą sobie pozwolić na ryzyko, że antywirus zadziała lub nie).
Drugi sposób wdrożenia, to taki bez wspominania, że to Linux. Znam kilka
takich osób, które działają na komputerze do dziś i są święcie przekonane, że
wgrano im 'innego' Windowsa (czy w ich nomeklaturze - okienka). Oczywiście
dla takich konwertytów wybiera się środowisko przypominające to znane z
wiodącego systemu - a nawet ustawia się taką samą tapetę (znam człowieka,
który bez tej łączki na pulpicie nie potrafił obsłużyć komputera).

Autor edytował komentarz.
  #50 20.12.2014 15:28

@Szeryfuniu:
Tak się składa, że mam w laptopie (laptop firmy Toshiba, model Satelite A300 z 2008 roku) kartę graficzną Ati Raedon 3470 HD Mobility i kartę sieciową Atherosa (nie pamiętam w tej chwili nazwy modelu). Moje pytanie brzmi: czy będę miał problemy z instalacją Ubuntu i driverami?

Agent NWO   7 #51 20.12.2014 15:28

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: A wyznawcy Linuksa jak już zakończą wojenki z Windowsem, to w wolnych chwilach walczą między sobą. Która dystrybucja lepsza, a która to badziew ;] A jak już i tutaj zrobią sobie przerwę, to podejmują walkę z innymi ołpensorsowcami o to, która licencyjka fajniejsza ;] Śmiech na sali. Wiecznie dążenie do wojny. Początkowo pukają do drzwi jak świadkowie i mormoni, a potem to już działania jak u dżihadystów z państwa islamskiego ;]

Autor edytował komentarz.
Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #52 20.12.2014 15:47

@Agent NWO: Zauwaz, jaka jest dyskusja powyzej. Nikt nikogo nie obraza, "linuksiarze" dyskutuja, dziela sie swoimi wrazeniami itd. Ale nie, musi sie wpisac taki windowsowy talib jak ty, ktoremu to przeszkadza i pieprzy o jakiejs religii. Lepiej sie nie odzywaj i idz nawracac swoich :(

Agent NWO   7 #53 20.12.2014 16:09

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Dlaczego mam się nie odzywać? Zabronisz mi? Chyba nie. Jeszcze linuksik nie ma mocy zabijania na odległość :)
Poza tym, skończcie gadanie o "jedynym słusznym systemie", jakim rzekomo ma być Windows. Bo z tego, co można wyczytać na przeróżnych forach i portalach, to jedynym słusznym systemem jest linux. Aczkolwiek nie wiadomo, która dystrybucja z tych pierdyliardów. Na rozstrzygnięcie na maczety i tasaki czekam z wypiekami na twarzy :)

Autor edytował komentarz.
dawdtrxx   5 #54 20.12.2014 16:16

Myślę, że nie ma co wciskać ludziom Linuksów. Jak ktoś będzie szukał alternatywy to ją sam znajdzie. Teoretycznie dla ~85% ludzi wystarczyłoby Ubuntu czy inne distro, ale często bywa, że appki do zrobienia czegoś z urzędu są tylko na Windows i wtedy zaczynają się schody, bo taki użytkownik, który ledwie kompa włączy raczej nie przetrwa zabawy z Wine jeśli w ogóle aplikacja zadziała poprawnie. Tutaj wychodzi monopol Windows.

Z drugiej strony gracze narazie nie przejdą na Linuksa z wiadomych przyczyn, a ci bardziej zaawansowani mogą narzekać na brak niektórych profesjonalnych narzędzi - dla tych są jeszcze Maki.

Najlepsze rozwiązanie to dual-boot. Na Linuksa przeznaczyć ok 10-15 GB, resztę miejsca dla Windows.
Osobiście 98% czasu spędzam przy Windows, ale mam obok zainstalowanego Ubuntu tak żeby po prostu coś było, czasami zdarza się na nim coś porobić :)

  #55 20.12.2014 16:32

Od wielu lat instaluję Ubuntu różnym znajomym i przedstawione przez Ciebie problemy, jakie zgłasza użytkownik zdarzają się sporadycznie. Dotychczas tylko jeden użytkownik zrezygnował z Linuksa na rzecz Windowsa. Nie wyobrażam sobie, aby nie brać za taką usługę pieniędzy. Minimum to te 100 zł. Na Twoim miejscu postąpiłbym podobnie, z tym, że za powtórną instalację Windows i zmarnowanie Twojego czasu brałbym 200 zł. Wtedy taki klient z pewnością doceniłby Twoją pracę i zalety tańszego Linuksa. Ludzie chyba myślą, że wiedza informatyczna to za darmo na drzewach rośnie.

Druga kwestia to taka, że prawdopodobnie trafiłeś na tzw. trudnego klienta, czyli takiego co grzebie, kombinuje, instaluje i inne cuda wyczynia na komputerze. Większość moich "klientów" Linuksa po prostu używa. Instalacją i aktualizacją zajmuję się ja. I tak to powinno wyglądać: administrator administruje, użytkownik używa. Każdy ma swoje miejsce i robi tylko to, co do niego należy. Model, w którym przeciętny użytkownik jest jednocześnie administratorem, upowszechnił się wraz z popularyzacją Windows, gdzie domyślnie każdy Kowalski lądował na koncie z uprawnieniami administracyjnymi. W wyniku tego robił w systemie rzeczy, których nie powinien robić. Instalacja programów na takim systemie jest za prosta, co w konsekwencji rodzi olbrzymie problemy z bezpieczeństwem i poprawnym działaniem sytemu. W typowym Linuksie sytuacja wygląda nieco inaczej, pomijając już te wszystkie ułatwiacze, które pojawiły się w ostatnich latach. Zasada jest taka, że jeśli nie potrafisz czegoś zrobić, to najprawdopodobniej nie powinieneś tego robić. Innymi słowy — jeśli nie rozumiesz na czym polega instalacja jakiegoś programu i jakie potencjalne zagrożenie może stworzyć dla systemu, to najprawdopodobniej nie jesteś właściwą osobą do przeprowadzania takich operacji. I to jest zdrowa sytuacja (każdy robi tylko to co umie i rozumie). Jeśli chcesz zainstalować komuś Linuksa, to takiej osobie, która nie bierze się za coś, czego nie rozumie. Od instalacji programów jesteś Ty (administrator), a użytkownik ma tylko używać.

Trzecia sprawa, to to że wyciągasz zbyt daleko idące wnioski na podstawie jednej porażki. Porażki we wdrożeniach będą się zdarzały i dobrze, że się zdarzają, bo się na nich uczysz. Ale nie zapominaj także o sukcesach. U mnie 9 na 10 użytkowników zostaje przy Linuksie. Sukces? Bez wątpienia. Musisz wykonać zdecydowanie więcej takich "wdrożeń", aby statystyki były miarodajne. Jeden malkontent zimy nie czyni.

Pozdrawiam

PS @Szeryfuniu Jeśli chcesz, dodam Cię do kontaktów na Jabberze. Chętnie Ci coś podpowiem w temacie "wdrożeń".

dhor   8 #56 20.12.2014 17:12

@dawdtrxx: To nie do końca jest tak, że jak ktoś chce to będzie szukał. Bo czasem ktoś nie wie, że może poszukać, a Linux w 100% by mu wystarczył. Gdyby nowy sprzęt w sklepie był w 90% sprzedawany z Ubuntu/openSUSE/innym distro - to mielibyśmy inne proporcje na rynku i narzekanie, że ten Windows to zupełnie inny jest od wiodącego systemu :)

nic ciekawego   7 #57 20.12.2014 17:20

Ostatnio instalowałem na starym laptopie minta, dla starszej osoby. Poprzednio był tam xp bez sp3. Człowiek który używał tego laptopa nie ma pojęcia o komputerach, robił wszystko automatycznie tak jak mu kazali, nie zastanawiając się zbytnio co i po co robi. Jak mi powiedział że robił na tym systemie przelewy, płacił rachunki to aż mi się gorąco zrobiło ;). Brak jakiejkolwiek aktualizacji, antywirusa, firewalla, po prostu czysty system i przeglądarka. Zainstalowałem minta, pokazałem co i jak, parę skrótów na pulpit i na razie mam spokój :). Przy poprzednim systemie ciągłe telefony z prośbą o pomoc, tak jak bym tylko czekał by ktoś w swojej nieograniczonej dobroci spieprzył mi czas wolny. Niestety dla znajomych powinno się naprawiać sprzęt za kasę i to dużą, może wtedy przestaną traktować nas jako serwis 24/7.

addos   8 #58 20.12.2014 18:14

@kilgour: Nie rozumiem zwrotu: "szkoda legala". A na innym komputerze ten plik działał poprawnie?

Dwudzieste/trzydzieste piąte urodziny to stara osoba? :)

jaras67   2 #59 20.12.2014 18:31

Ja instaluję archa albo ubuntu za instalkę archa 400 zeta ubuntu 200, polecam kupować laptopy, PC bez systemu oszczędność od 300-400zł więc mają na moją pracę. Jak czegoś nie wiedzą to od tego jest wujek google, wiki archa, fora.
Jeśli już ja mam coś zrobić to logują się na mój serwer po ssh i ja poprzez serwer loguje się na ich kompa, odpalam screena i instaluję co sobie życzą.(Oczywiście wcześniej wpłata na konto, za darmo to można co najwyżej "wiadomo"). Arch bije na głowę ubuntu, w ogóle ubuntu to chyba najgorsza dystrybucja linuxa.

Szeryfuniu   11 #60 20.12.2014 19:27

@dhor: "Niemniej, nigdy więcej kart ATI/AMD. "
Dokładnie, to ostatni już raz;)
@Anonim: "czy będę miał problemy z instalacją Ubuntu i driverami?"
Raczej nie, instaluj. Ta toshiba fajnie śmiga.
@dawdtrxx: "Osobiście 98% czasu spędzam przy Windows, ale mam obok zainstalowanego Ubuntu tak żeby po prostu coś było, czasami zdarza się na nim coś porobić :)"
U mnie odwrotnie wychodzi;P
@Wdrożeniowiec: "PS @Szeryfuniu Jeśli chcesz, dodam Cię do kontaktów na Jabberze. Chętnie Ci coś podpowiem w temacie "wdrożeń"."
Jasne, lubię ludzi z podobnymi poglądami, choć nie gardzę tymi którzy mają odmienne. Można się wiele nauczyć od ludzi z odmiennymi poglądami.

aed112   6 #61 20.12.2014 19:27

Używałem Ubuntu przez ponad rok i cieszę się że wróciłem do Windows. Linux jest ciekawy i w wielu aspektach przewyższa Windows, ale nie spełnia moich wymagań (jednym z nich jest AutoCAD) i tyle, a nie będę się męczył na siłę, tylko dlatego że to wolne oprogramowanie. Nie ma sensu kłócić się który system jest lepszy, bo odpowiedz jest jedna - zależy od potrzeb użytkownika.

pol1975   2 #62 20.12.2014 19:42

Pod jakim niby względem Ubuntu bije Windowsa dla przeciętnego użytkownika ?

  #63 20.12.2014 19:57

@pol1975: Zainstaluj obok windowsa, zobaczysz roznice. Sprawdz, czy twoj laptop "lubi" sie z ubuntu.

http://www.ubuntu.com/certification/desktop/

Szeryfuniu   11 #64 20.12.2014 20:07

@pol1975: Właśnie dla przeciętnego użytkownika widać różnicę. Zrób tak jak radzi Ci @Anonim. Zobaczysz;P

pol1975   2 #65 20.12.2014 20:17

Używałem nie raz Linuksa i zawsze wracam do Windowsa i stąd właśnie moje pytanie,bo trzeba być nie złym fanatykiem tego pseudo systemu żeby go używać(oczywiście mam na myśli Linuksa).

gowain   18 #66 20.12.2014 20:24

@Szeryfuniu: "Właśnie dla przeciętnego użytkownika widać różnicę." - konkrety, bo mam wrażenie, że rzuciłeś jakąś tezę, a nie potrafisz jej udowodnić. Przecież Ubuntu nie oferuje niczego więcej dla przeciętnego użytkownika niż Windows.

Szeryfuniu   11 #67 20.12.2014 20:25

@pol1975: Nie trzeba być fanatykiem, wierz mi, ja taki nie jestem. Potrafię docenić dobre i w Windowsie. Wystarczy tak naprawdę mieć otwarty umysł na inne rzeczy poza Windows. Wiele rozwiązań podoba mi się w OS X, w Windows,w Linux. Gdyby połączyć te trzy systemy, powstałby os idealny. Wracając, wystarczy się otworzyć na inne rzeczy poza "oknami". Żaden system idealny nie jest, każdy ma wady i niedoróbki. Trzeba znaleźć kompromis. Windows taki słodki nie jest jak go "malują". Jest tak samo "pseudo" jak Linux i OS X. ;)

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #68 20.12.2014 20:26

@pol1975: Ja moge powiedziec tak. Uzywalem tyle lat windowsa i nie wroce do niego. Trzeba byc niezlym fanatykiem zeby uzywac tego pseudo systemu i jeszcze za niego placic (oczywiscie mam na mysli windowsa).

dhor   8 #69 20.12.2014 20:31

@pol1975: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Widocznie jesteś o wiele bardziej zaawansowanym użytkownikiem niż ja - mnie po zainstalowaniu dowolnej dystrybucji do szczęścia trzeba tylko ew. dodatkowych repozytoriów, gdzie znajdę świeższy/najświeższy soft. Poza tym, powtarzane przez wielu jak mantra 'Linux jest do kitu, bo nie ma Photoshopa, Autocada i gg' jest rżeniem chabet w klapkach na oczach które świata nie widziały. Obok tych 'sztandarowych' profesjonalnych programów jest całe mnóstwo płatnych i darmowych rozwiązań multiplatformowych, dzięki którym ludzie/firmy obrabiają zdjęcia, tworzą grafikę, retusz, projekty 2d/3d i tak dalej. Jakimś cudem ludzie potrafią przestawić z ruchu prawostronnego na lewstronny (bo muszą), a nie potrafią się nauczyć obsługi innego programu niż autocad. Nie wiem jak to nazwać :)

Oczywiście, można rozwijać temat, jaki to Linux nieukładny, bo po instalacji nie ma jakichś tam kodeków, Flasha, czy czegoś tam jeszcze. Temat do ogarnięcia dwoma kliknięciami w menadżerze pakietów, albo do wyszukania w Google jedną frazą. Zapewnie was obywatele, że tak samo jak wy nie potraficie wpisać w menadżer oprogramowania 'mp3', ja podobnie ni potrafię udrożnić do funkcjonowania w świecie multimediów Windowsa.

Nic, czego nauczyliście się w Windowsie nie przygotowało was na przyszłość - nawet z współczesnymi wersjami Windowsów macie problemy (vide płacze nt. Win8.1) :)

Szeryfuniu   11 #70 20.12.2014 20:51

@gowain: Tak, masz racje, nie oferuje więcej, poza tym że szybciej odpowiada na polecenia. Podam przykład. Windows 7, świeżo po instalacji sterowniki, podstawowe programy. Po włączeniu kompa gdy widzę już pulpit (czyli de facto gotowość do pracy) klikam przeglądarkę, klienta poczty, kadu, odtwarzacz audio (tak, te 4 odpalam zaraz po starcie) i....mogę iść kawę parzyć;) Mówię o laptopie z 4GB ram. Na tym samym sprzęcie, Ubuntu po wyświetleniu mi pulpitu odpowiada na te cztery polecenia w kilka sekund i mam te cztery działające od razu. Następna sprawa to na tym samym sprzęcie praca w Inkscape i Gimp jednocześnie, Windows (plus przeglądarka z kilkoma kartami) - zadyszka, Ubuntu spokojnie jeszcze w tle poczta, muzyka, przeglądarka z kilkoma kartami, a nawet od biedy Virtualboxa mogę mieć odpalonego. Dlatego widzę różnicę i każdy przeciętny użytkownik zobaczy, korzystając z podstawowych programów (przeglądarka, poczta, skype itd) że, działają szybciej. Dlatego taka teza. Nie poprę dowodami w postaci benchmarków. Chociaż może kiedyś;)

pol1975   2 #71 20.12.2014 20:53

@dhor: Próbowałem nie raz przejść na Linuksa. Nie raz aktualizacje powodowały nie lada problemy,a to musiałem od nowa stawiać system a to przestała działać siec itd itp i wierz mi nigdy nie miałem takich problemów z Windowsem i tyle. Dla mnie linuks to nie dopracowany system dla komputerów stacjonarnych i
tyle.I ja nie mam problemów z Windows 8.1 dla mnie to najlepszy Windows nawet bez menu star :)

Autor edytował komentarz.
gowain   18 #72 20.12.2014 20:56

@Szeryfuniu: Co ma ilość ramu do szybkości odpalania aplikacji?... Ja klikam na Windowsie 8.1 i od razu się pokazują - Firefox, Thunderbird, NetBeans, Photoshop i WTW do tego. Sorry, ale nie uwierzę, że jest zauważalna różnica między Win a Ubuntu w szybkości uruchamiania aplikacji, bo nieraz odpalałem z ciekawości Ubuntu i różnicy nie zaobserwowałem, znaczy się zaobserwowałem, ale na plus dla Windowsa przy słabszych kompach. Ubuntu działało strasznie ociężale.

  #73 20.12.2014 20:59

Witam lekki i wygodny system to Mint 17.1 w wersji Cinnamon interfejs dopasowany do potrzeb.

gowain   18 #74 20.12.2014 21:02

@dhor: "'Linux jest do kitu, bo nie ma Photoshopa, Autocada i gg' jest rżeniem chabet w klapkach na oczach które świata nie widziały. Obok tych 'sztandarowych' profesjonalnych programów jest całe mnóstwo płatnych i darmowych rozwiązań multiplatformowych, dzięki którym ludzie/firmy obrabiają zdjęcia, tworzą grafikę, retusz, projekty 2d/3d i tak dalej. Jakimś cudem ludzie potrafią przestawić z ruchu prawostronnego na lewstronny (bo muszą), a nie potrafią się nauczyć obsługi innego programu niż autocad. Nie wiem jak to nazwać".

Czasami wystarczy trochę wyobraźni i pomyślenia, że np. pliki .psd są standardem w branży graficznej i posyłając gdzieś dalej pliki w jakichś egzotycznych formatach programów typu Gimp, narażamy się, że tak powiem na "niezrozumienie" z klientem.

Latający Turban   11 #75 20.12.2014 21:03

@bystryy: Dla mnie fajnie wygląda to https://lh5.googleusercontent.com/-RoUQ_XJUWg4/Ut7Ww_2PZPI/AAAAAAAAABQ/veqUN0tjw...
pewnie dlatego, że przypomina windowsa, którym od małego byłem karmiony. Zresztą jeszcze nie wiadomo czy to faktycznie będzie tak wyglądało.

Szeryfuniu   11 #76 20.12.2014 21:05

@gowain: Zostańmy na tym że, ile ludzi tyle opinii ;) Każdy będzie chwalił to co mu odpowiada. Ale kiedyś pokuszę się o zmierzenie czasu ;)

dhor   8 #77 20.12.2014 21:15

@gowain: Ty mówisz 'standard'. Ok. Ja mówię, wszystko zależy w jakiej formie dostarczasz klientowi efekt swojej pracy. Są odbiorcy form wydrukowanych, są odbiorcy pdf'ów i tak dalej. Psd (a wiesz, że ja nie wiedziałem, żę Photoshop ma takie rozszeżenie? Pracuję tylko na RAWach) ma rację bytu, jeżeli jesteś podwykonawcą jakiegoś większego projektu, którego główny koordynator oczekuje psd.

TomaszK-Poz   8 #78 20.12.2014 21:19

@bystryy: Używany ? Przecież w takiej klawiaturze jest tyle syfu i bakterii. Facet dłubał w nosie a później klikał, feeee

gowain   18 #79 20.12.2014 21:25

@dhor: Wystarczy praca dla agencji reklamowych, wystarczy jeżeli klient chce pliki edytowalne, wystarczy, że z kimś współpracujesz - itp. itd. Ty widzisz Photoshopa tylko przez pryzmat zdjęć (wzmianka o RAWach), ja używam go jako kombajnu do grafiki na strony www, do projektowania opakowań, po części do materiałów reklamowych (w połączeniu z Indesignem), a także do obróbki zdjęć. Do tego dochodzi właśnie integracja programów ze stajni Adobe, której nie doświadczysz w żadnych innych rozwiązaniach - czyli współpraca plików np. między Illustratorem a Photoshopem, Illustratorem a Indesignem czy Photoshopem i Indesignem - kopiujesz w Illustratorze, wklejasz w Photoshopie itp. itd.

Autor edytował komentarz.
gowain   18 #80 20.12.2014 21:27

@Szeryfuniu: Jeżeli o procesie mierzalnym (czyli szybkość odpalania aplikacji) mówisz "ile ludzi tyle opinii", to znaczy, że chyba Twoje argumenty są słabe...

Szeryfuniu   11 #81 20.12.2014 21:36

@gowain: Nie do końca. Bo widzisz, zapalony Windowsiarz powie że jemu i tak się szybciej uruchamia (nie dopuszcza innej myśli, jego Windows jest the best), w druga stronę będzie podobnie. W prawdzie dysponuję tylko Windows 7. Zrobię w święta mierzenie dla Ciebie (na tym samym laptopie), bo Cię lubię i Twoje komentarze także. Zresztą avatar ciasteczkowego potwora... (uwielbiałem go) :)

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #82 20.12.2014 21:42

@gowain: Zapytam jako laik, a jak ta praca z Photoshopem twoim zdaniem bedzie wygladac na chromebookach?

dawdtrxx   5 #83 20.12.2014 21:47

@Szeryfuniu: Na HDD widać znaczącą różnicę w uruchamianiu na korzyść Ubuntu. Na SSD ta różnica zanika - sam się o tym przekonałem.

Ubuntu moim zdaniem przewyższa Windows, ale programy, z których korzystam (do produkcji muzyki) nie mają dobrych odpowiedników na Linuksa (znaczy jest Bitwig i jeszcze jeden, którego nazwę teraz nie mogę sobie przypomnąć, ale one nie zbyt mi odpowiadają ;) Za to wtyczek VST z Windowsa nie ma Linuksa), a inne (np do programowania), które są na Windowsa i Linuksy używam na Windowsie, bo nie chce mi się co chwilę przełączać systemu ;P
Czyli siedzę na Windowsie i z przymusu i z wygody (albo lenistwa jak kto woli ;))

Jakbym stawiał w domu jakiś serwerek plików czy coś podobnego to na postawiłbym na jakimś Linuksie :)

PS. Zapomniałem dodać, u mnie póki co Windows na laptopie wygrywa pod względem użycia energii. Na Ubuntu i innych mimo różnych optymalizacji, zmiany kerneli (nawet te od ETX73) nie potrafi się zrównać w czasie pracy na baterii z Windowsem. Przy normalnej pracy trzyma o ok pół godziny albo i nawet godziny krócej

Autor edytował komentarz.
gowain   18 #84 20.12.2014 22:00

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Na razie nie wygląda, więc nie wiem - ma to być swego rodzaju streaming - pytanie co w przypadku, jeżeli nie masz akurat dostępu do neta? Twój Chromebook staje się chyba tylko zabawką wtedy :)

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #85 20.12.2014 22:13

@gowain: Mamy XXI wiek i brak internetu nie grozi. Po drugie, to teraz zlecen czyli plikow nikt ci chyba tradycyjna poczta w paczce nie przysyla?

gowain   18 #86 20.12.2014 22:22

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Nie wiem czy rozumiesz - do streamowanego Photoshopa potrzebujesz internetu 24h/dobę, do tego zapewne takiego, który ma niskie pingi i nie ma żadnych przerw, więc mobilny internet poza miastami raczej odpada. Wolę stabilne i prawdziwe rozwiązania, niezależne od jakości internetu niż protezy...

P.S. O i jeszcze coś takiego znalazłem:
Network requirements – 5 mbps /max latency 250

Autor edytował komentarz.
Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #87 20.12.2014 22:39

@gowain: Postep w przesylaniu danych w sieci jest tak dynamiczny, ze to nie bedzie problemem. Zauwaz jak MS i Google inwestuja w dyski chmurowe?

gowain   18 #88 20.12.2014 22:48

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Ale mówimy o tu i teraz, a nie perspektywie 3-5 lat. Streaming aplikacji/gier to najlepsze rozwiązanie dla twórców, bo przestajesz płacić = tracisz dostęp do zasobów, dlatego wszyscy inwestują w chmury.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #89 20.12.2014 22:57

@gowain: Proste, problem z piratami znika, czysta kasa. Albo placisz albo ogladaj reklamy jak chcesz darmoche :(

gowain   18 #90 20.12.2014 23:13

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Dlatego wolę pudełkowe wersje i dlatego kupiłem ostatni pudełkowy pakiet Adobe (CS6) - będę na nim ciągnął póki się da :P

Autor edytował komentarz.
Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #91 20.12.2014 23:21

@gowain: Oczywiscie, pozdro :)

DonPetch   6 #92 20.12.2014 23:58

@dragonn: No rzeczywiście... to całe wgrywanie API Windows jest tak "zasobożerne", że gra z Windowsa chodzi dwa razy wolniej na tym samym sprzęcie przy wykorzystaniu bibliotek DX 9.

Nawet emulacja z PS3 obecnie tyle nie pożera co Wine - a to i tak nie wyciska 7-mych potów z komputera.

AntyHaker   17 #93 21.12.2014 01:14

@ShFil: No i trzeba było tak od razu. Trochę inaczej zrozumiałem fragment "Windows bądź, co bądź ogranicza.". Tak czy siak, czy to jest jego wada? Bo jak dla mnie niewątpliwa zaleta. Tym bardziej, że jeśli chcesz to i tak dużo na nim zrobisz.

Co do Linuksa - używam, więc wiem ile potrafi problemów sprawić. Nie poleciłbym raczej nikomu. No chyba, że na jego własną odpowiedzialność.

Jusko   12 #94 21.12.2014 02:17

@DonPetch #92: Na chłopski rozum translacja z WinPI i z DirectX do OpenGL musi brać jakieś zasoby. To i tak genialne, jak wiele dało się odtworzyć w ciemno inżynierią wsteczną. Tu działa się na oślep - chcesz idealnej implementacji, to takie rzeczy tylko w Erze...znaczy na Windows. Narzeka się fajnie - ale spojrzy się na to bardziej technicznie, to Wine i tak jest kawałem tytanicznej pracy. Od Focusa nie wymagam, żeby było Porsche. To, że Wine jest implementacją WinAPI i odpala z dobrym skutkiem wiele rzeczy nie znaczy, że to drugi Windows. Gdyby Wine nagle zaczęło być nawet w 70% idealnie kompatybilne, to w mig Panowie z MS skontaktowaliby się w nieprzyjemnym tonie z deweloperami Winiacza - także idealnej kompatybilności choćby przez kwestie prawne czy patentowe nigdy mieć nie będziesz.

Ja tam nie zauważyłem, aby Wine było opasłe i ssało po sprzęcie - albo coś działa, albo nie, kwestia implementacji. Wine używam przez ostatnie 8 lat, więc raczej bym zauważył, gdyby zarzynał mi system i męczył niemiłosiernie hardware ;-)

Emulacja PS3 na PC i dodatkowo nie pocąca podzespołów? Uwierzę jak to zacznie istnieć, albo działać w ćwierci tak jak emulator PS2 ;-) Obecnie nawet emulacja PS2 nie jest nadal idealna, a co dopiero emulacja Cella na x86 z dobrymi wynikami gier.

Autor edytował komentarz.
Jusko   12 #95 21.12.2014 02:25

@AntyHaker #93:

- "(...) Co do Linuksa - używam, więc wiem ile potrafi problemów sprawić. Nie poleciłbym raczej nikomu. No chyba, że na jego własną odpowiedzialność."

Cóż - na Linuksie będziesz mieć problemy A, na Windows problemy B, a na OS X problemy C. Każdy system ma swoje bolączki, bez wyjątku - w tym Windows niejednokrotnie też może niemile zaskoczyć, bo gdyby był taki bezproblemowy, to skąd wzięłoby się na portalowym forum tyle tematów o komplikacjach z Windows?

Zatem Linux może na pewnych konfiguracjach sprawiać problemy albo frustracje przy niewiedzy - OK, fakt. Ale Windows to też nie jest cudowny kod, więc wynik 1:1.

Autor edytował komentarz.
Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #96 21.12.2014 08:14

@AntyHaker: jakie distro uzywasz?

DonPetch   6 #97 21.12.2014 10:29

@Jusko: http://www.wikiwand.com/en/RPCS3
Ssie, ale działa.

Wine jest kawałkiem bezsensownej roboty. To tak jakby osobie bez rąk wstawić nożyce Edwarda i twierdzić, że są co prawda trochę inne, inaczej funkcjonują, ale na dłuższą metę można się przyzwyczaić... a to, że jaja będą swędzieć od 20 lat to jest "feature", a nie "bug".

mikolaj_s   13 #98 21.12.2014 13:15

Dobrym pomysłem jest branie kasy za stawianie Windows (poza oczywiście najbliższą rodziną). Linuksa mogę instalować znajomym za free ;)
W moim przypadku prywatnie nie mam zbyt wiele próśb o instalowanie systemu, raczej uderzają z tym do brata ;) W pracy jak ktoś marudzi, że mu Windows za wolno chodzi to czasem proponuję instalację Linuksa, ale najpierw staram się zniechęcić delikwenta podając wszystkie możliwe jego wady jakie przyjdą mi do głowy. Linuksa stawiam chętniej gdyż wymaga znaczniej mniej zachodu i powoduje mniej problemów, niestety często brak oprogramowania jest nie do przeskoczenia.

Autor edytował komentarz.
Jusko   12 #99 21.12.2014 13:58

@DonPetch #97: To samo można powiedzieć o wszystkich emulatorach - choćby PlayStation. Po co bowiem męczyć kompa ledwo dychającymi grami na PS3 (jeśli w ogóle odpalą), skoro można kupić normalną konsolę i mieć 100% kompatybilności? ;-) Póki co wyniki tego emulatora są mało imponujące ;-) Widzisz - to ta sama zasada, te same odbijanie ping ponga.

Windows jest zamknięty - to mówi wszystko. Spróbuj teraz napisać sobie Windows od zera, ale tak, aby był on w 100% kompatybilny. Podejrzewam, że zajmie to tyle samo czasu co autorom Wine, a nawet dłużej (jedna osoba). W tym uważaj, aby nie nadziać się nieświadomie na jakiś patent - inaczej będzie gorąco. Jak dla mnie - mission impossible.

Wszystko przez to, że nie wiadomo jak to działa - można tylko domniemać jak działa i na tej podstawie implementować. Czy Wine jest potrzebny? Nie wiem. Czy czasem się przydaje? Tak, bo o ile gry działają różnie, tak z aplikacjami jest lepiej i sam w tym celu z niego korzystałem. Traktować go jako darmowy sposób na Windows? Zdecydowanie NIE, raczej jako ciekawostka z możliwościami - jeśli ktoś potrzebuje Windows dla jego aplikacji, niech lepiej ten Windows kupi, tak ja to widzę.

Autor edytował komentarz.
AntyHaker   17 #100 21.12.2014 14:55

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Różnych - aktualnie Ubuntu. A i wiem do czego zmierzasz, ale zapewniam - to nie zależy od distro.

@Jusko Ja wiem, że wszędzie są problemy. Po prostu chodziło mi o to, iż nie ma sensu przechodzić na Linuksa w myśl "bo nie sprawia problemów" - a tak jak piszesz, one są wszędzie :D

Więc nie, nie to miałem na myśli - żeby nie było xP

kilgour   8 #101 21.12.2014 14:56

@addos #59

"szacunkowo po trzydziestych dwudziestych piątych urodzinach" - dodaj jedno drugiego to wyjdzie 55 lat - nie napiszę "stara", ale "starsza" chyba może być.

"Nie rozumiem zwrotu: "szkoda legala""
Bo to taki XP całkiem legalny, faktura, nośnik i tak dalej, jakoś ten żargon z "legalami" się przyjął, chociaż zachwytu u mnie nie wywołuje.

addos   8 #102 21.12.2014 15:11

@kilgour: Aha.. myślałem, że nie ma legalnego XP na CD i szkoda jej legala XP tego co na dysku :)

55 lat i starsza? No pewnie już się na to łapie :)

  #103 21.12.2014 17:00

Jeśli jest się szczęśliwcem i posiada się obsługę VT-d / AMD-Vi w procesorze oraz dwie karty graficzne ( na notebooku Intel HD i jakaś dedykowana ), to można Windowsa postawić na Qemu/Kvm, przekazać do Windowsa obsługę karty ( vga passtrough ) i grać z całkiem przyzwoitą wydajnością. Polecam zapoznać się z tematem :)

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #104 21.12.2014 17:18

@AntyHaker: hahahahaha... :)

pisarzksiazkowicz   7 #105 21.12.2014 19:40

Mój ojciec z praktycznie zerowym doświadczeniem w kwestii IT całkiem nieźle radzi sobie z Crunchbangiem. Siostrze zainstalowałem swego czasu Ubuntu na próbę i teraz do Windowsa ciężko ją zmusić. Da się? Da się. ^^

Tyle, że te dwa przypadki są całkowicie inne niż ten dupek, z którym miałeś do czynienia.

Autor edytował komentarz.
Szeryfuniu   11 #106 21.12.2014 19:54

@pisarzksiazkowicz: Racja. Moja żonka też nie chce już Windowsa.

  #107 21.12.2014 21:24

Moja zabawa z Linuksem, a konkretnie z Ubuntu 14.04 zaczęła się obiecująco. Zainstalowałem go na próbę na VMware Workstation 11 bez problemu. Próbowałem dodać obsługę folderów współdzielonych i zgodnie z zaleceniami w instrukcji na str. 55 aby automontować foldery dodałem do pliku /etc/fstab linię:

.host:/ /mnt/hgfs vmhgfs defaults 0 0

Restart systemu, dochodzi do pewnego momentu i zwis na twardo! Wpis dodawałem na zasadzie copy-paste więc nie zrobiłem blędu a mimo to system się zawiesza. Wszedłem w trybie awaryjnym i usunąłem wpis, system uruchomił się normalnie. Ktoś może wie gdzie jest błąd?

  #108 21.12.2014 22:08

@DonPetch: Nie zgodzę się z Twoją opinią o Wine. Używam go np. do uruchamiania OziExplorera przy kalibrowaniu skanów map i program ten działa na Wine bez absolutnie żadnych problemów.
Rozumiem, że Wine nie jest kompatybilne z każdym oprogramowaniem, ale w tym (i wielu innych przypadkach) znakomicie spełnia swoją funkcję - dlaczego więc ma być "kawałkiem bezsensownej roboty"?

Scheiwar   8 #109 21.12.2014 22:11

Ja aktualnie używam już rok linuksa i za każdym razem jak odpalam windę to pierwsze co mi się rzuca w oczy to powolne, ślamazarne działanie, wszystko uruchamia się wolniej(mimo że system jest czysty, 0 programów w autostarcie, dysk jest regularnie defragmentowany), interfejs jest jakiś przerośnięty i nieintuicyjny. Teraz już nie wyobrażam sobie przejścia na windows.

Szeryfuniu   11 #110 21.12.2014 22:13

@Scheiwar: Powiedz to użytkownikowi @gowain :-)

Pablo_Wawa   9 #111 21.12.2014 22:32

Ja na wszystkich swoim komputerach mam dual-boot z Windows i Linuksem. Taka możliwość jest bardzo wygodna i często przydatna.

A "darmowa" pomoc komputerowa znajomym - takie jest życie większości informatyków, he he. :)

kaisuj   10 #112 21.12.2014 22:57

Ostatnio była promocja na FSXa na Steamie. Musiałem go kupić. 22 zł zapłaciłem, a normalnie kosztował coś blisko 200 zł. No, ale na Linuxie go nie odpalę. Póki co nie ma na steamie wydania linuksowego. Nie lubię dual-butów i mam Windowsa na oddzielnym fizycznie dysku. Jak go potrzebuję od święta, zmieniam sekwencję bootowania. No i efekt jest taki, że jeszcze nawet nie zainstalowałem tego FSXa. Kocham tę grę, ale jakoś tak mi nie po drodze w Windowsem.
Co do namawiania ludzi na Linuxa. Czasem warto im pokazać, że można inaczej, ale na pewno nie ma sensu na silę wciskać.

Szeryfuniu   11 #113 21.12.2014 23:02

@kaisuj: Rozwiązanie z "dual-butem" :-) na oddzielnym dysku jest fajne. Musze kupić przejściówkę do laptopa z dvd na hdd w zatokę napędu, bo używam już chyba tego tylko od święta. Może wreszcie się dorobię SSD. Ubuntu na SSD... byłoby extra. :-)

StarterX4   10 #114 21.12.2014 23:30

Ubuntu i Ubuntu, cisniecie Ubuntu, a ja tam wole tylko Manjaro ;) i slusznie.

U mnie jest porobione tak ze gram na windows, a do reszty linux.
czemu? winna jest tylko GeForce 6150SE, ktorej stery 304.xx sa zalosne, a gry ze steama uzywaja nowych standardow, przy ktorych na tej grafie albo gry nie odpalaja (parz: TF2; stery 304.xx nie zawieraja pewnego rozszerzenia GLX wymaganego przez TF2; proba uruchomienia gry konczy sie bledem, kiedys dzialal jeszcze pewien sposob na odpalenie gry (teraz niestety juz nie dziala) choc niestety byly okropne lagi na najnizszych ustawieniach, natomiast na win gra chodzi bez przejsc wydajnie na niskich ustawieniach, roz 800x600) albo odpalaja sie tylko straaasznie laguja. W moim regionie na pewno nie znajde w zadnym sklepie taniej wysmienitej grafiki do 300 zl, a kupno przez neta stanowczo odpada.
A moze i nawet znajdzie sie sposob na normalna i wydajna gre na Linuksie bez kupna nowej grafiki?

AntyHaker   17 #115 22.12.2014 00:29

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Nie wiem czy jest się z czego śmiać.

Roman Brzeszczyszczykiewicz   7 #116 22.12.2014 07:06

@AntyHaker: Cos mi to przypomnialo, ja tez instalowalem co chwile jakas dystrybucje, ktora wyszla i szukalem "cudownego Graala". Teraz niestety osiadlem na dwuletnim stabilnym distro slackwaro-podobnym i spokoj. Ubuntu mi sie podoba, ale nasz sprzet juz za slaby :(

  #117 22.12.2014 07:45

OD zawsze wiadomo, że jeśli Linux to tylko Nvidia wchodzi w grę i może jeszcze intel. Żaden Radeon, żadne AMD. Teraz widzisz jak to jest "obsługiwane"

bystryy   9 #118 22.12.2014 09:13

@TomaszK-Poz: "w takiej klawiaturze jest tyle syfu i bakterii"

Jak kupujesz od firmy, to jest wyczyszczony (poleasingowe komputery zazwyczaj sprzedawane są przez firmę komputerową pośredniczącą). Jak od prywatnej osoby, to co za problem wyjąć i przeczyścić?

bystryy   9 #119 22.12.2014 09:17

@Latający Turban: Faktycznie, nieźle to wygląda. Jeszcze jeden dowód na to, że warto poświęcić kwadrans na wyszukanie odpowiedniego motywu.

bystryy   9 #120 22.12.2014 09:27

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: "Nie lubię czarnych motywów"

Ja akurat wolę ciemne motywy - mniej męczą wzrok. Zaletą Fluxboksa jest jednak łatwa modyfikacja. Można wziąć gotowy motyw i pozmieniać kolory, ich numery można brać przykładowo z GIMPa, lub z innego programu graficznego, który pokazuje kody kolorów w palecie RGB. Do tego ustawienie przezroczystości, odpowiednia tapeta i heja! :)

Autor edytował komentarz.
t0m3k_   8 #121 22.12.2014 10:45

Moi rodzice ostatnio kupili nowy PC i z przerażeniem dzwonią że w nim centrum oprogramowania nie na i nie mogą skype zainstalować :D

Jusko   12 #122 22.12.2014 14:27

@Mark7 (niezalogowany) #108: Zainstaluj dodatki gościa (potrzebne na pewno będzie gcc i kernel-headers). Podczas ich instalacji zaznacz, że chcesz mieć możliwość folderów współdzielonych. Po instalacji w opcjach maszyny wirtualnej możesz ustawić, który folder z realnego systemu chcesz współdzielić z wirtualnym. OK, startujesz maszynę i jest.

Nie trzeba tutaj kombinować metodą "hard mode" ;-)

Autor edytował komentarz.
Sinngel   4 #123 22.12.2014 14:39

@Kuba informatyk (niezalogowany): Flash Player jak najbardziej jest i osobno i w przeglądarce Google Chrome (najnowszy).Wszystkie kodeki są również.W dzisiwjszych czasach 1 G ramu jest zdecydowanie za mało.Na takim sprzętcie fajnie by hulał Elementary OS po zwiekszeniu pamięcie do 2 G(za grosze można kupić).Nowe Wersje XP też nie zadowolą się 1GB RAM-u.Dla poczatkujących w Linuksie informatyków polecam Linuksa MInta.Już zbotowany z pendriva czy płyty wszystko ma.

Sinngel   4 #124 22.12.2014 14:42

@Szeryfuniu: U mnie działa o niebo lepiej niż na Windzie,jak nie wirzeysz to zapraszam.Ostatnio zaktualizowana wersja pokazywała mi nawet chwilami ponad 80 FPS.Na Windowsie komputer przechodzi na tej grze okropne katusze,na Linuksie zachowuje się tak jakbym odpalił przeglądarkę.

DonPetch   6 #125 22.12.2014 14:45

@Anonim (niezalogowany): To gratuluje animuszu i chęci czytania całych stosów propozycji jak i czym odpalić aplikację by nie wykrzaczała.

Przeto można zainstalować hackinstosha na PieCu. Ładnie wygląda, powiew "bogactwa", a i system tańszy. Pal licho, że codziennie będziesz się gimnastykował poprawiając problemy których na domyślnej maszynie Apple'a nie ma. Ważne, "że można".

DonPetch   6 #126 22.12.2014 14:46

@Scheiwar: Może przeinstaluj Windowsa na jakiś komputer, a nie korzystasz z kalkulatora...

AntyHaker   17 #127 22.12.2014 15:05

@Roman Brzeszczyszczykiewicz: Ja nie instaluje nowego distro w poszukiwaniu Graala - po prostu jak mi się wysypuje sama z siebie, to dochodzę do wniosku, że jednak lepiej ją zmienić na coś innego ^^

Sinngel   4 #128 22.12.2014 15:06

Czytam to biadolenie i nie mogę sie nadziwić.Ostatnio kupiłem używanego Macbooka Pro 3.1 w superstanie.Mam iPhone 4 i jestem z niego bardzo zadowolony.Niby już leciwy a wszystko chodzi jak na najbardziej wypasionych smartphone z Androidem a nawet lepiej.Pomyślałem że Mak też taki będzie a tu zong.System (najnowszy Yosemite) jest ładny i funkcjonalny,ale chodzi jak ostatni mół.Ma procesor Core 2 Duo 2,4 GHz,2x1GB RAM DDR2 667 MHz i Nvidię 8600 GT.Mam też na handel zresztą Toshibę mniej więcej z tej samej epoki co Mak,ale dużo słabszą.Procek ma Dual Core 1,7GHz 2x1GB DDR2 (oryginalnie było 2x512 MB) i grafikę Intela 945 bodajże.Kupiłem do niej dusk SSD OCZ Vertex II 50GB.Wszystkie Linuksy chodza na niej perfekt.Był na niej Kubuntu,Ubuntu,Lubuntu(chodził najszybciej) Był przepiękny i szybki Pear OS (szkoda że autor zrezygnował z projektu).Teraz jest Elementary OS Luna.Toshiba łba nie urywa,ale chodzi naprawde przyzwoicie zresztą zobaczcie sami :
https://www.youtube.com/watch?v=BZgWN6mjWwE

Autor edytował komentarz.
mesho   7 #129 22.12.2014 15:37

IMHO uważam że to sprawa tej osoby czego używa i nie widzę sensu nawracać z upartością jehowych na taki czy owaki OS. To jak wojna z wierzącym i niewierzącymi, tak można bez końca i każda strona będzie uważać się za lepszą. Zamiast marnować czas na nawracanie, napisz lepszy soft, stwórz lepszy projekt, wymyśl ciekawe rozwiązanie nierozwiązanego problemu. Tyle w temacie.

Sinngel   4 #130 22.12.2014 15:57

@mesho: Zgadzam się z Tobą,ale Windows jest dużo bardziej upierdliwy od nowoczesnych dystrybucji Linuksa,typu Ubuntu czy Mint.Jak można nie umieć wejść do Centrum Oprogramowania,wyszukać program i zainstalować???Znalezienie go to też bzdet,wpisujemy 2 poczatkowe litery nazwy programu i wyskakuje nam.Dodatkowo Linux odporny jest na wirusy i wszelkiej maści zamulania czy psucie się.Jeżeli aktualizujemy system z oficjalnych repozytoriów to nic nie ma prawa się zepsuć.Testowe repozytoria sa dla kumatych.Ludzie używają Windowsa bo wszyscy używają.

TomaszK-Poz   8 #131 22.12.2014 16:47

@bystryy: Nie wyczyścisz dokładnie, po jest w każdych zakamarkach, także pod klawiszami. Nie mówiąc o pocie z rąk wtartym w obudowę. Tak samo nie kupuję używanych telefonów. Nawet jak miałby to być Iphone 6 za 100.

Szeryfuniu   11 #132 22.12.2014 17:29

@TomaszK-Poz: Sorry, że tak wciskam się w temat, ale to nie jest jakaś forma obsesji? Przecież na każdym kroku tego doświadczasz. Pieniądze (banknoty i monety) też używasz tylko nowych? Przecież tam to dopiero jest bakterii i zarazków.
Nie zrozum mnie źle ;)

TomaszK-Poz   8 #133 22.12.2014 18:14

@Szeryfuniu: Nie jest to forma obsesji. Banknotów rzadko używamy, bo można płacić kartą. Popatrz na stacji benzynowej, ile ludzie nie myje rąk w toalecie.
W pracy robią to samo, wracają do kompa i wcierają w klawiaturę. Jedzą przy nim. Kichają, kaszlą, dłubią w nosie (nie piszę o sobie), w lecie spocone dłonie ląduję na kompie. Znasz wyniki badań, że na klawiaturze i myszce jest więcej bakterii niż w muszli klozetowej ?
Rozumiem, że kogoś może nie stać na kompa za 10 tys, ale nie oszukujmy się, pracować można na takim za 2 lub 3. Jak się naprawdę pracuje na kompie, to są układy ratalne, można kupić porządnego i co 2-3 lata wymienić. Pierwszy wychodzi drogo, ale następne to już ma się tego tysiaka na start (za tyle sprzedałem 5 letniego 6910p ze stacją dokującą). Teraz może kupię maca, wydam 6, sprzedam obecnego za 1, i tak co parę lat. Za dwa trzy lata sprzedam maka za 2, kupię coś lepszego.
Gdybym tyle nie korzystał z kompa, zostawiłbym tego 6910 (więc miałbym go już 7 lat, wiem, że działa bo kupił kolega) lub kupił jakąś taniochę za 1500PLN.

Podobnie z telefonami, pal licho dwudniowy, ale półroczny ?

Z inne beczki: pracowałem kiedyś w firmie krakowskiej, w której były takie standardy, że łaskawie pozwolono kierownikowi kupić "nowe" krzesła. Używane z banku, brudne. Obrzydliwość, nie przyjąłem. W cenie jednego średniego laptopa byłoby 10 nowych krzeseł lub 20 z IKEI.

Nie można przeginać.

Wracając do banknotów, niszczą się i są wymieniane, a tak żartując, jak na nich są bakterie od wielu ludzi, może się zwalczają :-D. Zawsze można macać kasę w zimie, gdy ludzie używają rękawiczek. Ale fakt, mafiozi i kasjerki mają problem.

Autor edytował komentarz.
Szeryfuniu   11 #134 22.12.2014 20:25

@TomaszK-Poz: "Wracając do banknotów, niszczą się i są wymieniane, a tak żartując, jak na nich są bakterie od wielu ludzi, może się zwalczają :-D."
No na to nie wpadłem ;-)

Scheiwar   8 #135 22.12.2014 22:09

@DonPetch: Intel pentium dual-core podkręcony na 3GHz, 2GB RAM, dysk samsunga 250GB 7200rpm na sata. Mimo że sprzęt jest już dość leciwy ale na pewno nie można tego nazwać szrotem z pentium IV czy athlonem XP. A MS zaleca do windowsa następującą specyfikację:
Intel Core 2 Duo 2.00 GHz / Athlon 64 X2 dla 32/64 bit
RAM: 1 GB dla wersji 32-bit, 2 GB dla wersji 64-bit
Dysk twardy: 16 GB wolnego miejsca dla wersji 32-bit, 20 GB wolnego miejsca dla wersji 64-bit
Są to wymagania zalecane (nie minimalne). A praca na windows na tym komputerze pozostawia wiele do życzenia.

Szeryfuniu   11 #136 22.12.2014 22:13

@Scheiwar: No właśnie, popieram. Dysk 7200rpm też swoje robi, dużo lepiej niż 5400rpm który można spotkać w 99% laptopów.

DonPetch   6 #137 22.12.2014 22:46

@Scheiwar: A co mnie interesuje ruch talerza na minutę, skoro to jakiś szrot - jak sam to ładnie nazywasz - z jakimiś cache'ami z poprzedniej epoki. Cholera wie jeszcze ile relokowanych sektorów...

Scheiwar   8 #138 22.12.2014 23:19

@DonPetch: Nawet laptopy ze średniej półki z 2012 roku i nowsze wciąż miały znacznie gorsze (pod względem wydajności i głośności pracy) dyski niż ten z mojej stacjonarki. Mimo że ma przebieg 21662 godzin to wciąż nie ma ani jednego uszkodzonego sektora i nie wydaje odgłosów kutra rybackiego. Dokładny model: Samsung HD250HJ

  #139 23.12.2014 00:41

@DonPetch: A widzisz, tak się składa, że nie musiałem czytać stosów propozycji, OziExplorer po prostu pod Wine działa i tyle :-). Za to poległem na próbie sensownego uruchomienia pewnego trzynastoletniego skanera A3 pod Windowsem XP* (rozwiązanie od producenta z jednym przyciskiem Scan i niczym więcej mnie nie zadowala; Kreator aparatu i skanera jakoś nie ma zamiaru owego urządzenia nawet wykryć), gdzie pod Linuksem zainstalowałem XSANE, wrzuciłem plik z firmware do odpowiedniego katalogu i mogłem zabierać się do roboty :-P.

* - wiem, że na pewno się jakoś da, ale nie chciało mi się szukać

BTW tematem hackintoshy też się zajmuję (przede wszystkim z ciekawości, poza tym chciałem nauczyć się obsługi OS Xa) i mogę powiedzieć, że jak dobrze wybierzemy sprzęt i porządnie postawimy system, to żadnych dziwnych problemów mieć nie będziemy - mało tego, najnowsze rozwiązania umożliwiają nawet aktualizację systemu do nowszego wydania (np. Mavericks -> Yosemite) przez Mac App Store i dwuetapową instalację (jak na Macu).
Tu się zgodzę, że najpierw trzeba swoje przeczytać, no ale miałem ochotę, więc czemu nie.

  #140 23.12.2014 04:12

@rgabrysiak: myślę, że jednak dla każdego... ja zdebianizowałem całą rodzinę nikt nie gra (całe szczęście najmłodszy osobnik ma 25 lat) także obeszło się bez problemów z grami i narzekań...co do administracji systemami na razie żaden się nie zepsuł a najstarszy leży ponad rok i nikt nie ma problemu ani z użytkowaniem ani z podstawowymi zadaniami administracyjnymi jak instalacja, aktualizacja etc...co mnie cieszy to różnorodność jaką chyba dla hecy zapodałem, bo każdy ma inne środowisko graficzne (kde,xfce i mate) i każdy sobie radzi...;> sam na co dzień używam archa...;>

rgabrysiak   11 #141 23.12.2014 19:33

@Anonim (niezalogowany): Każdy ma prawo do własnej opinii, choć ja nadal będę się trzymał swojej tezy, że nie w każdym przypadku system Windows się sprawdzi.
I analogicznie w drugą stronę.

Autor edytował komentarz.
  #142 29.12.2014 15:05

@Kuba informatyk (niezalogowany): buhahahahahahah

  #143 19.01.2015 22:07

Kazdy z tych systemow ma swoje zalety. Oczywiscie linux od win ma ich zdecydowanie wiecej ale to moja subiektywna opinia :p mozna taalsobie wszystko podzielic ze zmiesci sie jeden i drugi.chce misiepogracto wrzucam windowsa normalnie korzystam z linuxa. Windowsa nje mogeza mocno polecic teraz bo... Dokladnie przed wczirajtypek stwierdzil ze sobienagrabilem i lrze glupiego dropboxa mnie zniszczyl xD zdalny pulpit. Pomoc zdalna. Wszystkie pliki do mic network xD w sumie moja wina bo nie spodziewalem sie ze ktos bedzie mi sie chcial na windowsa wbic

  #144 19.01.2015 22:26

@Agent NWO: bo nie zwodzi mnie szpan ksiezy obwieszonych zlotem i szatami ani zycie w ciaglym strachu czy nie splone na firewallu.. Zyje spokojnie i szczesliwie.. Majac wszystko w swoich rekach :p o! :D