r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Szkolna przygoda HP Elitepada: tablety nie zastąpią papierowych podręczników?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Wykorzystanie technologii informatycznych w szkolnictwie to temat od dawna kontrowersyjny. Mimo zastrzeżeń samych nauczycieli, wizja, w której tradycyjne pomoce naukowe, tj. podręczniki, zeszyty, pióra i linijki, zostają zastąpione jakimś lekkim urządzeniem dla każdego ucznia, jakoś nie chce odejść. Taki np. projekt OLPC Nicholasa Negroponte zaowocował dostarczeniem 2,4 mln laptopów XO do szkół na całym świecie, choć zarówno edukacyjna ich wartość, jak i same nakłady poniesione na tę inicjatywę były kwestionowane z wielu stron. XO to jednak przede wszystkim Trzeci Świat, w krajach Pierwszego Świata postępowi pracownicy oświaty stawiają na iPady, a Intel zachęca szkoły do zainteresowania się jego specjalistycznymi tabletami z Androidem i procesorami Atom. Czy jednak sprzęt z wyższej półki może zagwarantować edukacyjny sukces? Przykład jednej z irlandzkich szkół pokazuje, że wcale tak być nie musi.

HP ElitePad reklamowany jest jako sprzęt klasy premium, przeznaczony przede wszystkim dla użytkownika biznesowego. Dwurdzeniowy procesor Intel Atom, świetny wyświetlacz chroniony szkłem Corning Gorilla Glass, 64 GB wbudowanej pamięci masowej flash, a na tym wszystkim system operacyjny Windows 8 Pro z dodatkowym pakietem oprogramowania od HP. Ten właśnie tablet, po kilkunastu miesiącach analiz, został wybrany na pomoc edukacyjną na miarę naszej dekady przez jedną z irlandzkich szkół – Mountrath Community Colledge w hrabstwie Laois.

Na początku roku szkolnego rodzice uczniów musieli zapłacić po 550 euro za urządzenie, które miało zarówno zastąpić uczniom wszystkie podręczniki i zeszyty. Dyrektor szkoły Martin Gleeson stwierdził, że potrzebowano urządzenia, które byłoby komputerem w formie tabletu, mającym edytor tekstu i dużo pamięci – więc wybór HP ElitePada z Windows 8, mającego więcej pamięci niż inne tablety na rynku, był przemyślaną decyzją.

Już jednak od początku roku rozpoczęły się problemy. Wiele urządzeń nie chciało się włączać, niektóre tablety w trakcie zajęć przechodziły w tryb uśpienia, próby automatycznej naprawy systemu prowadziły do niekończącej się pętli restartów, a Wi-Fi zachowywało się kapryśnie. W wielu egzemplarzach doszło wręcz do uszkodzeń płyt głównych.

Teraz w liście skierowanym do rodziców pan Gleeson przyznaje, że wprowadzenie do szkoły e-learningu, w którym główną rolę miał odegrać HP ElitePad z kompletem e-podręczników, okazało się kompletną porażką. Nie chce nikogo oskarżać, kontaktował się bowiem z HP wielokrotnie (uzyskując zapewnienia, że firma robi wszystko co w jej mocy, by rozwiązać te problemy), ale na razie, aby zapewnić ciągłość procesu edukacyjnego, konieczna jest na razie rezygnacja z tabletów.

Co może tablety zastąpić? Cóż… szkoła zakupi na swój koszt dla każdego ucznia komplet klasycznych, papierowych podręczników. Można się też spodziewać, że te zbudowane zgodnie z doktryną KISS (Keep It Simple, Stupid) urządzenia nie będą miały problemów z niespodziewanym przechodzeniem w tryb uśpienia, nie trzeba będzie też naprawiać ich systemów operacyjnych.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.