r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Szybka reakcja Google'a na protesty użytkowników: zapis map offline wraca do Androida

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wprowadzone kilka dni temu do sklepu Play nowe Mapy dla Androida 4.1/4.2 nie spotkały się z taką reakcją użytkowników, jakiej oczekiwałoby Google. Niemal natychmiast po wydaniu aktualizacji, usuwającej m.in. mechanizm łatwego zapisywania map w pamięci urządzenia w Sieci pojawiło się sporo negatywnych komentarzy – najwyraźniej nikomu nie spodobało się wpisywanie frazy „OK Maps” do pola wyszukiwania, by zapisać wybrany obszar. Tym razem Google pokazało jednak, że potrafi słuchać użytkowników i swoje decyzje zmieniło.

24 godziny na dobę programiści Google'a mieli pracować, by przywrócić pożądaną przez użytkowników funkcjonalność – tak twierdzą PR-owcy firmy obsługujący profil Google Maps na Google+. Według nich większość osób korzystających z nowych Map była zadowolona z wprowadzonych zmian w interfejsie, a jedynym zgłaszanym zastrzeżeniem był brak możliwości zapisu fragmentu mapy offline.

Ciężka praca przyniosła dodatkową kartę, pozwalającą na zapis mapy danego obszaru lokalnie, a aktualizację wgrano do sklepu Play we wszystkich wersjach językowych tak szybko, jak to było możliwe. Zachowano przy tym możliwość zapisu za pomocą frazy „OK Maps”. Zapowiedziano też w kolejnej wersji powrót funkcji „Moje mapy”. Już teraz za to w menu pojawił się link, wyjaśniający, co się stało z usługą Współrzędne, usuniętą z Map, i jakie Google ma plany co do jej następcy – otóż zastąpić ją ma usługa współdzielenia lokalizacji, wprowadzana w aplikacji Google+ na Androida, a wkrótce także na iOS-a.

Trzeba więc przyznać, że wprowadzenie nowych, znacznie bardziej interaktywnych Map dla Androida odbyło się dla Google'a nieporównywalnie przyjemniej, niż analogiczne wydarzenie u Apple. Jak zapewne pamiętacie, gdy pokazana wraz z iOS-em 6 własna produkcja Cupertino spotkała się nie tylko z krytyką, ale i z kpinami internautów, szef firmy Tim Cook został zmuszony do przyznania się do porażki i publicznych przeprosin.

Tutaj, mimo że mamy do czynienia (przynajmniej od strony klienta) z zupełnie nowym produktem, wprowadzone zmiany mogą się podobać, szczególnie użytkownikom tabletów (którzy otrzymają mapy renderowane z myślą o większych rozmiarach ekranu) i Amerykanom (którzy przez nowe Mapy będą mogli znaleźć najciekawsze oferty dużych sieci handlowych). Jak zaś w praktyce sprawdzi się budowanie i wykorzystanie spersonalizowanych map, pokaże dopiero praktyka: Google twierdzi, że wraz z korzystaniem z nich, stają się one coraz lepsze, ale to ocenimy chyba najwcześniej po kilku miesiącach.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.