r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Szybko rosnąca popularność mobilnych przeglądarek zagraża przyszłości Firefoksa

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Kolejne zmiany w zarządzie Mozilli nie wpływają dobrze na rynkową sytuację Firefoksa. Wraz z rosnącym znaczeniem mobilnych przeglądarek, maleje odsetek użytkowników korzystających z „liska”. To co wyglądało na strategię mobilną jego producenta, na krótkim dystansie nie zdaje egzaminu, a na dystansie dłuższym może nie mieć szans realizacji.

Nowe statystyki z Net Applications pokazują, że 2014 staje się rokiem mobilnych przeglądarek. W czerwcu br. wśród surfujących po WWW, aż 17,3% robiło to za pomocą przeglądarki zainstalowanej na telefonie czy tablecie. To wzrost o niemal sześć punktów procentowych rok do roku i o niemal 11 punktów procentowych w stosunku do analogicznego okresu roku 2012.

Ten mobilny trend źle wróży Firefoksowi. Na rynku desktopowym powoli się wykrwawia, w ciągu ostatniego roku zmniejszając swój rynkowy udział o około 3 p.proc., do poziomu 15,5%. Na rynku mobilnym nie potrafi praktycznie zaistnieć – od roku utrzymując udział na poziomie 0,7%. W czerwcu tego roku oznaczało to łączny udział w rynku przeglądarek, tak desktopowych jak i mobilnych, na poziomie 12,9%. To najgorszy wynik Mozilli w tej dekadzie, tym bardziej niepokojący, że już niebawem przyjdzie czas na rozmowy z Mountain View w sprawie umowy dotyczącej ustawienia Google jako domyślnej wyszukiwarki Firefoksa. Obowiązująca wciąż umowa z 2011 roku wygasa bowiem w listopadzie br.

r   e   k   l   a   m   a

Rozmowy na temat odnowienia mogą być dla Mozilli trudne. Od połowy 2011 roku jej udział w rynku skurczył się o 43%. Google ma tu w ręku praktycznie wszystkie atuty – w ciągu tylko 2012 roku zapłaciło Mozilli z tytułu wykorzystania paska wyszukiwania w Firefoksie ponad 270 mln dolarów, tj. 88% wszystkich pieniędzy, jakie Fundacja zdołała pozyskać. Trudno ocenić, w jakim stopniu możliwy jest dalszy rozwój „liska” bez pieniędzy Google'a, ale jeśli ten najważniejszy z kurków z pieniędzmi zostanie zakręcony, to na pewno nie będą możliwe te wszystkie społecznie zaangażowane inicjatywy Fundacji, z roku na rok mające dla niej coraz większe znaczenie.

Pikanterii sprawie dodaje to, że osłabienie Mozilli przekłada się bezpośrednio na wzmocnienie pozycji Google'a. To właśnie Chrome jest przeglądarką najczęściej wybieraną przez tych, którzy rezygnują z desktopowego Firefoksa. Na rynku mobilnym obie przeglądarki z Mountain View (Chrome i Android Browser) skutecznie odbierają udziały wciąż dominującego Safari. Dzięki temu łączny udział w rynku przeglądarek dla Google'a wynosi 22,6%, podczas gdy Apple ma niespełna ponad połowę tego – 12,3%, sporo tracąc w ostatnich miesiącach zarówno na desktopie jak i wśród urządzeń mobilnych.

Microsoft, kolejny ważny uczestnik tej rynkowej rywalizacji, swoją wagę utrzymuje tylko za sprawą desktopowej przeglądarki, która wg Net Applications bije nowe rekordy popularności – 58,4% internautów korzystało z niej w czerwcu 2014. Nijak się to nie przekłada na popularność mobilnego IE, który podobnie jak jedyny system operacyjny na którym działa, pozostaje produktem niszowym, z udziałem niespełna 2% na rynku mobilnych przeglądarek.

Dobre wieści możemy za to przedstawić fanom Opery. Kontrowersyjna strategia norweskiego producenta zaczęła przynosić mu mierzalne korzyści. Łączny udział w rynku jego przeglądarek osiągnął 2,2%, przede wszystkim za sprawą bardzo dobrych wyników Opery Mini, która w ciągu kilku ostatnich miesięcy zdołała podwoić swój zasięg. Można sądzić, że wraz z wydaniem nowej, b. udanej Opery Mini dla iOS-a, oraz uczynieniem z androidowej Opery Mobile domyślnej przeglądarki na telefonach Nokia X, korzystny dla firmy trend utrzyma się.

Oczywiście jak to zazwyczaj bywa, z konkurencyjnego dla NetApplications serwisu Statcounter można uzyskać inne liczby. Z obu jednak zestawów liczb wynikają zbieżne trendy: nigdy jeszcze popularność surfowania po WWW za pomocą tabletów i telefonów nie była taka duża, nigdy też sytuacja Mozilli pod względem całkowitej liczby użytkowników nie wyglądała tak kiepsko.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.