r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Tablet HiSense Magic Mirror: gdy piękno jest ważniejsze niż wszystko inne

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Na berlińskich targach Internationale Funksausstellung tabletów nie brakuje, mimo że temu segmentowi sprzętu IT też recesja dała się we znaki. Czy jednak faktycznie są to takie ciekawe modele, szczególnie w porównaniu do tego, co na swoim podwórku pokazują chińscy producenci? Wydaje się że niekoniecznie, przynajmniej jeśli chodzi o wzornictwo. A można przecież lepiej, przykładem niech będzie Magic Mirror F6281, mało dotąd znanej firmy HiSense, który jest po prostu piękny, a i pod względem parametrów nie straszy.

Nawet w porównaniu do najlepszych i najdroższych tabletów producentów takich jak Samsung, ASUS czy Sony, Magic Mirror wygląda jak przybysz z lepszej, bogatszej przyszłości. Urządzenie wykonane jest z bryły stopu magnezu o rozmiarach 199×121 mm, w barwach białej i złotej. Z ekranem o przekątnej 8,4” i rozdzielczości 2560×1600 px oddaje wyświetlaczowi aż 90% frontowej powierzchni – a to za sprawą niezwykle wąskiej ramki, od wyświetlacza do krawędzi jest tylko 2,7 mm. Do tego wyprofilowanie tyłu pozwoliło uzyskać grubość boków zaledwie 3,4 mm, a w środku 7,4 mm. Całość waży tylko 280 gramów. Jedynym wystającym elementem jest wprofilowany w tył przycisk zasilania.

System operacyjny to Android 5.0. Na nim producent umieścił własną nakładkę, która, z tego co zrozumieliśmy, powstała przy współpracy koreańskich projektantów (dla wyjaśnienia, obecnie w Chinach wszystko co najlepsze, jeśli chodzi o modę i styl, jest właśnie z Korei). Mowa jest interfejsie bazującym na interaktywnych bąbelkach na tle rozmytego tła, który budzić ma emocje i zaangażowanie. HiSense dodało też kilka własnych aplikacji, chwali się m.in. wolnym od reklam odtwarzaczem wszelkich treści wideo (choć zapewne obsługuje ono przede wszystkim chińskie serwisy).

r   e   k   l   a   m   a

Pod względem parametrów sprzętowych tablet też nie wygląda źle. Jego sercem jest czterordzeniowy Rockchip RK3288 (rdzenie Cortex-A17, taktowane zegarem do 1,8 GHz), z układem graficznym Mali-T624 taktowanym 600 MHz i układami sprzętowej akceleracji wideo H.264 i H.265 w rozdzielczościach do 4K. To udany procesor, zapewniający niezłą wydajność stało- i zmiennoprzecinkową, jak również dobre osiągi w grafice, szczególnie 3D. W benchmarku Antutu okazał się średnio o 20% szybszy od Intel Atoma Z3735F, ale jeśli chodzi o wydajność 3D, to był ponad dwukrotnie szybszy. Do tego dostajemy 2 GB RAM (DDR3) i 32 GB wbudowanej pamięci masowej eMMC, komunikację przez Wi-Fi i Bluetooth i akumulator o pojemności 4580 mAh.

Czy czegoś tu jednak nie brakuje? Oczywiście macie rację. Na próżno tu wypatrywać kamery. To chyba pierwszy tablet, w którym nie znalazła się żadna kamerka, nawet ta frontowa, do wideokonferencji. Najwyraźniej producent uznał, że zakłóci to wyjątkowe wzornictwo, więc w tablecie przeznaczonym głównie do konsumpcji treści nie ma sensu ich montować, zapominając, że bez kamery żadnego magicznego lusterka tu nie będzie. W zamian dostać mamy wysokiej jakości głośniki stereo z obsługą Dolby Audio.

Cena tego złotego cacka to 1799 renminbi, tj. ok. 1070 zł – póki co sprzedawane jest w jednym z największych chińskich sklepów internetowych JingDong, ale już niebawem powinniśmy zobaczyć je na Aliexpressie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.