r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Tajemniczy patent Facebooka: aktywność użytkowników pod obserwacją banków

Strona główna AktualnościINTERNET

Facebook na dobre ugruntował metody funkcjonowania serwisów społecznościowych na całym świecie. Jeszcze przed dekadą każde tego typu medium dość istotnie różniło się dostępnymi funkcjami, zastosowaniem czy grupą docelową. Dziś, gdy punktem wyjścia dla tworzenia serwisu społecznościowego jest najczęściej odtworzenie funkcjonalności Facebooka, trudno spodziewać się po Marku Zuckerbergu jakichś szczególnie rewolucyjnych innowacji. Nic bardziej mylnego — Facebook bierze się za… kredyty!

Brzmi to jak woda na młyn dla autorów antysemickich karykatur Zuckerberga, ale wszystko wskazuje na to, że Facebook opatentował właśnie mechanizm, dzięki któremu serwis będzie można wykorzystywać w procedurze udzielania pożyczki. Sytuacja jest tym bardziej zaskakująca, że w ostatnim czasie nasiliły się wobec serwisu zarzuty o dążenie do jak najskuteczniejszego spieniężania danych użytkowników bez względu na środki. Niech przykładem będą choćby zarzuty jednej z amerykańskich gwiazd YouTube’a, o których pisaliśmy kilka dni temu.

Oficjalnie głównym zastosowaniem zdobytego właśnie przez Facebooka patentu jest zapobieganie rozsyłania spamu pomiędzy użytkownikami, którzy nie znajdują się w gronie swoich znajomych. Uwagę przyciąga jednak ewentualne drugie zastosowanie — dzięki niemu, bliżej nieokreśleni kredytodawcy (nie wiadomo czy chodzi tylko o kredytodawców o uregulowanym statusie prawnym), będą mogli śledzić wydarzenia z życia użytkownika oraz analizować jego interakcje z innymi. Ma to posłużyć ocenie jego wiarygodności kredytowej i być czynnikiem decyzyjnym w procesie udzielania pożyczki.

r   e   k   l   a   m   a

Nie to jest jednak w całej historii najbardziej niepokojące. Otóż wspomniane śledzenie interakcji zainteresowanego pożyczką z innym użytkownikiem serwisu może być także podstawą zweryfikowania historii kredytowej i płynności finansowej tego drugiego — na przykład wtedy, gdy facebookowy znajomy ma zostać żyrantem kredytu. Brzmi to dość nieprawdopodobnie i zapewne wiele wody upłynie, zanim funkcja zostanie w jakiejkolwiek, choćby najbardziej ograniczonej formie, wprowadzona w życie na którymkolwiek ze światowych rynków finansowych. Niepokojący jest jednak już sam kierunek, jaki obiera Facebook w rozwoju.

Nie pojawił się jak dotąd w tej sprawie komentarz instytucji odpowiedzialnej za regulacje amerykańskiego rynku finansowego pod tym względem, czyli Federalnej Komisji Handlu. Można się jednak spodziewać, że jakakolwiek forma wykorzystywania relacji społecznych z innymi osobami w stwierdzaniu wiarygodności finansowej wzbudzi wątpliwości FKH — według amerykańskiego prawa nie mogą być w takich sytuacjach brane pod uwagę takie czynniki, jak rasa, religia, wiek czy „charakterystyka osobista” właśnie.

Oczywiście najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, biorąc pod uwagę niedorzeczność funkcjonowania podobnych mechanizmów, jest po prostu zapobiegliwość Facebooka. Zapewne prędzej czy później młody i zdolny startupowiec wpadnie na błyskotliwy pomysł stworzenia serwisu społecznościowego, który łączyłby banki z kredytobiorcami. Wówczas okaże się, że aby uruchomić podobne medium, będzie musiał zadzwonić do pewnego bardzo bogatego Amerykanina.

Oddalając się nieco od przyziemnej analizy nowego patentu Facebooka, można byłoby się zastanowić, czym poskutkowałoby udostępnienie podobnych narzędzi przeciętnym użytkownikom. Na przykład w sytuacji, gdy osoba mająca udzielić pożyczki swojemu koledze nie ma pewności, czy kiedykolwiek odzyska swoje pieniądze. Wówczas mogłaby za jego zgodą skrupulatnie prześledzić aktywność w serwisie i na tej podstawie podjąć decyzję. Taka opcja jest jednak znacznie mniej prawdopodobna niż przyszłość, w której takimi możliwościami będą dysponować banki. Zakładając oczywiście, z dużą dozą optymizmu, że nie posiadają ich już teraz.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.