r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Tako rzecze dyrektor Netfliksa: śmierć telewizji i czasy interaktywnych seriali

Strona główna AktualnościINTERNET

W zeszłym tygodniu w Berlinie odbyła się coroczna konferencja re:publica poświęcona szeroko pojętej kulturze internetowej. Za jeden z najciekawszych elementów można uznać wystąpienie Reeda Hastingsa, dyrektora Netfliksa. Stwierdził on między innymi, że już dziś jesteśmy świadkami zmierzchu tradycyjnej telewizji.

Stwierdzenie, że w ciągu 20 lat tradycyjna telewizja zniknie (bądź co bądź dla niektórych zaskakujące) było dla Hastingsa zaledwie punktem wyjścia. Zwrócił on uwagę, że taka koncepcja jeszcze kilka lat temu byłaby zapewne traktowana jak wizjonerstwo czy futurologia. Dziś natomiast dyrektor Netfliksa może sobie pozwolić, aby stwierdzić to jako pewnik. W ciągu najbliższych dwóch dekad telewizja ma co roku coraz bardziej tracić na popularności na rzecz serwisów streamingowych i innych usług internetowych.

Dalsza część wystąpienia dotyczyła przede wszystkim przyszłości samego Netfliksa. Priorytetem dla firmy jest oczywiście zwiększenie dostępności oferowanych usług. Potwierdzone zostały ambitne plany, według których do końca 2016 roku Netflix ma być dostępny na całym świecie.

r   e   k   l   a   m   a

Hastings uchylił także rąbka tajemnicy o tym, jakie treści będą udostępnianie w serwisie. Przede wszystkim nacisk pozostanie położony na programy oryginalne, zwiększona ma być także ich interaktywność. Użytkownicy będą mogli wyręczać postaci w dokonywaniu wyborów, na wzór rozwiązań znanych z YouTube. Wiąże się to oczywiście z tworzeniem każdego serialu czy filmu w kilku alternatywnych wariantach. Pierwsze programy oferujące taką możliwość mają pojawić się w ciągu kilku lat.

Takie ryzykowne i przede wszystkim kosztowne rozwiązane wynika zapewne po części z sukcesu choćby serialu House Of Cards. Sam Hastings przyznał, że decyzja o zainwestowaniu 100 mln dolarów w oryginalny serial o gwiazdorskiej obsadzie była jedną z najtrudniejszych w jego życiu. Ambitne plany ekspansji czy interaktywne wysokobudżetowe seriale brzmią równie ryzykownie, jednak CEO Netfliksa wydaje się być przekonany co do słuszności planów rozwoju serwisu. O tym, czy miał racje przekonamy się w ciągu kilku najbliższych lat.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.