r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Telewizja według Apple

Strona główna Aktualności

Świat ledwo dał nam się oswoić z systemami operacyjnymi na telefonach i konsolach do gier, już kolejna nowinka techniczna pcha mi się do pokoju — „inteligentny” telewizor. I to nie tylko pozwalający na czytanie Twittera na dużym ekranie.

Wall Street Journal poinformował, że reprezentanci firmy Apple prowadzą rozmowy z kilkoma firmami dostarczającymi treści wideo. Tematem rozmów jest „telewizor przyszłości” — urządzenie bazujące na bezprzewodowym, strumieniowym przesyłaniu multimediów, które rozpozna, kto właśnie przed nim zasiadł, zareaguje na jego głos i gesty. Ponadto wszystkie urządzenia firmy Apple mają mieć możliwość strumieniowania oglądanego właśnie materiału. Będzie można więc dokończyć oglądanie filmu na iPadzie, jeśli komuś zdarzy się nagle wyjść do pokoju obok. Apple będzie wykorzystywać znaną już technologię AirPlay, ale na pewno na tym się nie skończy.

Na razie nie wiadomo wiele o samym urządzeniu i o dostawcach treści, z którymi Apple miałby podpisać umowy. Tak naprawdę nie wiadomo nawet, czy będzie to 51-calowy telewizor, czy malutkie urządzenie typu Apple TV i czy będzie można podłączyć je do zwykłej kablówki. Prawdopodobnie Apple ma zamiar wykorzystać iCloud do przechowywania materiałów przesyłanych do odbiorników, które wcześniej użytkownicy kupią w różnych serwisach lub samodzielnie nagrają. Jak to zwykle w przypadku firmy Apple bywa, wszyscy mówią, że produkt zrewolucjonizuje sposób oglądania telewizji, ale nikt nie jest pewien, co to właściwie będzie. Widać jednak, że ten kierunek rozwoju Apple TV — małego urządzenia podłączanego do telewizora — ściga jeden ze starych pomysłów Steve'a Jobsa — sterowany urządzeniem mobilnym telewizor, który można spersonalizować.

r   e   k   l   a   m   a

Wizja brzmi ciekawie i, jak zwykle, z otwartymi ramionami witam informacje o urządzeniu, którym można sterować za pomocą gestów i poleceń głosowych. Ale mam wrażenie, że to już kiedyś było… I to w moim własnym mieszkaniu, gdzie własnoręcznie uruchamiałam grę gestem i sterowałam konsolą komendami głosowymi. Czyżby Apple miał w zanadrzu odpowiednik Kinecta dla swoich urządzeń? Z drugiej strony, Xboksa 360 mogę obsługiwać z Windows Phone, Google TV z użyciem urządzenia z Androidem, więc tu też Apple wydaje się wynajdować koło od nowa. Do tego dochodzą aplikacje stacji telewizyjnych, które umożliwiają oglądanie materiałów na wielu urządzeniach i pozwalają dokończyć na telefonie film rozpoczęty na tablecie. Podchodzę do tego z dużą dozą dystansu, ale jeśli Apple wynajdzie od nowa nie jedno koło, ale kilka, i do tego zrobi je dobrze (a przynajmniej lepiej niż konkurencja), może zobaczymy coś na miarę drugiego iPoda. Jeśli wierzyć doniesieniom, przekonamy się o tym może już za pół roku. A skoro mamy już iTunes Store w Polsce, może będzie to miało więcej sensu, niż posiadanie konsoli, na której w Polsce pooglądać można najwyżej YouTube.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.