r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Test Logitech Driving Force GT

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Dzięki uprzejmości firmy Logitech mieliśmy okazję przetestować kierownicę Driving Force GT, która wyprodukowana została z myślą głównie o PlayStation 3, (choć PS2 też wspiera) oraz grach Gran Turismo 5 Prologue, a także nadchodzącym, pełnoprawnym już Gran Turismo 5. „Kółka” są nieprzerwanie popularne na rynku jako sprzęt dopełniający i potęgujący doznania płynące z szarpania w gry wyścigowe, a konsole szturmem wkraczają do domów coraz większej liczby użytkowników, stąd kolejne kierownice dedykowane maszynom jednego producenta nie dziwią. Co jednak dziwi to fakt, że oprócz obrazka „certified USB” na opakowaniu tutaj nic więcej nie wskazuje, że urządzenie Logitecha ponadto współpracuje z PC - a przecież jest się czym chwalić. Ale producent obierając taką, a nie inną drogę oznaczenia towaru, musiał dobrze wiedzieć, co robi…

Driving Force GT wywiera pozytywne wrażenie już po pudełku, a co dopiero powiedzieć, kiedy dobędzie się wreszcie sprzętu z odmętów folii i paprochów. Zestaw składa się z dwóch części – pedałów oraz kierownicy. Pierwsze podpinamy pod „kółko”, to zaś następnie podłączamy po USB do konsoli. Zanim przejdziemy do klawiszologii, funkcji oraz wrażeń z wirtualnych wyścigów poświęćmy słowo mocowaniu całości. Przyda się masywny blat, do którego specjalnymi chwytakami dokręcimy sprzęt (zwróćcie uwagę na dwa wystające po bokach kierownicy podłużne kawałki plastyku, to śruby). Przy poprawnym zamontowaniu nic się nie ma prawa przesunąć. Niestety nie ma „przystawki” do umieszenia kierownicy między nogami – szkoda. Podstawa pedałów nie ślizga się po panelach podłogowych, dodatkowo na dywanie możemy wysunąć tu specjalne igiełki (na myśl przychodzą odkurzacze), co pewniej utwierdzi je w miejscu. Brawo. [image source="Galerie/Inne/Test_Logitech_Driving_Force_GT:19460" mode="normal"]

Natychmiastowo zauważalnym motywem jest świecące GT na środku klaksonu w kierownicy, które to literki odnoszą się oczywiście do Gran Turismo. Ciekawe, że w testowanym przeze mnie Prologue zatrąbić się nijak nie dało… Sprzęt jest masywny, toteż użytkownik faktycznie ma wrażenie, że zapłacił za mocarny, wytrzymały produkt, a nie jakąś tanią, plastikową zabawkę, która rozleci się po pierwszym większym skręcie. Żal co prawda skórzanego obicia znanego z modelu G25, ale cóż... Po podpięciu Driving Force GT do konsoli, Logitech straszy nas nieco, głośno prezentując, że kółko potrafi nieźle się zakręcić (zakres 900 stopni) – w tym momencie tylko dodatkowo czuje się szacunek dla zakupu. No a potem człowiek rzuca okiem na te wszystkie przyciski i łapie się za głowę…

r   e   k   l   a   m   a
1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.