r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Test PSP Go

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Najnowsza odsłona PlayStation Portable pozytywnie zaskoczyła redakcję, chociaż jak zwykle – sprzęt nie jest bez wad. Testowane przez nas już teraz PSP Go, które to jak wiemy zadebiutuje na rynku dopiero pierwszego października, nareszcie nie przypomina jednak taniej, plastikowej zabawki. Konsolka jest śliczna, projektem przywodzi na myśl popularne obecnie na rynku rozsuwane telefony komórkowe, czyli tak zwane „slidery”, no i przede wszystkim użyty tu ekranik jest przejrzysty (choć mniejszy), pięknie świeci, a do tego pozbyto się tak uciążliwego przy PSP-3000 efektu przeplotu. To zdecydowanie najbardziej udana rewizja sprzętu z wypuszczonych dotychczas.

Zacznijmy standardowo od technikaliów. Zniknął napęd UMD na rzecz wbudowanego 16GB pamięci, do której to zapisuje się teraz nie tylko muzykę i zdjęcia, ale również pobierane z sieci gry. Sony pozbywając się nośnika sporo zaryzykowało, na szczęście ma w planach zaoferowanie posiadaczom pokaźnej biblioteki „pudełkowych” tytułów na PSP jakiejś możliwości przerzucenia tego na Go. Szczegółów dotąd niemniej nie znamy. Sprzęt nie wspiera już Memory Stick Pro Duo, zamiast tego zastosowano slot na mniejsze karty Micro. W oczy rzuca się ponadto wskaźnik aktywności Bluetooth (prawy górny róg konsolki), nowej dla tego sprzętu technologii, która „miga” wespół z obecnym od zawsze WiFi (z lewej strony). Dzięki niej zsynchronizujecie sobie chociażby bezprzewodową słuchawkę do pracy z programem Skype. [image source="Galerie/Inne/Test_PSP_Go:21579" mode="normal"]

Po rozsunięciu urządzenia uzyskujemy dostęp do manipulatora oraz przycisków geometrycznych. „Pchełka” jest obecnie wyraźnie wyższa, aczkolwiek i mniejsza, mniejsze są także wszelkie zastosowane guziki. Trudno się z początku przyzwyczaić nie tylko do sposobu trzymania PSP Go i właśnie wielkości przycisków, lecz również ich skoku. To brak luzu, wduszenie danego geometryka jest wyraźniejsze, bardziej odczuwalne - osobiście wciąż wolę lekko „plastikowe”, schodzone już działanie mojego starego, wieloletniego "grubego" PSP. Na plus za to należy policzyć przemodelowane triggery. Działają znacznie kulturalniej, lżej oraz ciszej niż od zawsze mnie wkurzające, stukające głośno bloki montowane w poprzednich modelach kieszonsolki.

r   e   k   l   a   m   a
1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.