r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Test Sapphire Radeon HD 4730

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Po udanej marketingowo premierze Radeona HD 4770, AMD postanowiło iść za ciosem i stworzyło ciekawą hybrydę, wykorzystującą układ RV770 wykonany w technologii 55 nm w połączeniu z najszybszymi obecnie pamięciami dla kart graficznych - GDDR5. Czy ten zabieg pomoże gigantowi walczyć z NVIDIĄ w segmencie kart do 100 dolarów? Zobaczymy. Jak się okazuje, obecnie Radeony HD 4730 produkowane są tylko przez dwóch partnerów potentata: firmy PowerColor oraz Sapphire. Na nasz warsztat trafił model od tej drugiej - Radeon HD 4730 512 MB.

Na początek jednak mały rys historyczny. AMD potrafiło idealnie wstrzelić się w atrakcyjny dla kupujących karty graficzne przedział cenowy z modelem 4770, przy zachowaniu wysokiego poziomu wydajności - to właśnie w tym segmencie producentom udaje się sprzedać najwięcej kart i generują one największe zyski. Niestety ten sprzęt na układzie wykonanym w technologii 40 nm to wciąż rarytas. Brak kart powiązany jest z problemami produkcyjnymi fabryk TSMC, które to dostarczają gotowe układy partnerom AMD - tylko 30% produkowanych chipów nadaje się do montażu. AMD postanowiło jakoś wyjść z tak niezręcznej sytuacji. Mając nadwyżki układów RV770 do tej pory zasilających Radeony HD 4830 i szeroki dostęp do dość tanich pamięci GDDR5, firma stworzyła produkt, który ma wypełnić powstałą lukę, przy bardziej atrakcyjnej cenie. Oto cała geneza powstania Radeona HD 4730.

Serce karty stanowi zmodyfikowany układ AMD RV770 - trochę pocięta wersja tego samego, który napędza Radeony HD 4850 i HD 4870. Różnice dość dobrze oddaje tabelka widniejąca poniżej. Wykonany w technologii 55 nm chip składa się z 956 milionów tranzystorów. Zmniejszono w nim ilość procesorów strumieniowych do 640, jak i, co dziwne, również ilość jednostek ROP - do jedynie 8. Rzecz musi odbić się na wydajności. Na karcie znajdziemy 512 MB pamięci GDDR5, co jest nowością w segmencie tanich kart graficznych. Producent zdecydował się na zastosowanie najszybszych obecnie kości firmy Qimonda o oznaczeniu IDGV51-05A1F1C-40X i o czasie dostępu 1 nanosekundy. Szkoda tylko, że AMD przycięło tu magistralę pamięci do 128 bitów... Na laminacie rzucają się w oczy dwie wtyczki PCI-E 6 pin. Jest to o tyle interesujące, że kartom Radeon HD 4830 i Radeon HD 4770 w zupełności wystarczy jedno gniazdo zasilania.

r   e   k   l   a   m   a

[image source="Galerie/Inne/Test_Sapphire_Radeon_HD_4730:20345" mode="custom" width="438" height="299"]

Za chłodzenie odpowiada wpadający z miejsca w oko duży aluminiowy radiator z miedzianym rdzeniem, w tandemie z pokaźnym wentylatorem. Po zamontowaniu w komputerze karta zajmie niestety dwa sloty. Na śledziu znajdziemy wszystkie przydatne obecnie wyjścia, a mianowicie tradycyjne VGA, DVI i pełnoprawne HDMI - to złącze nie jest jeszcze standardem w kartach z tego przedziału cenowego. Warto wspomnieć również o możliwości konfiguracji w trybie CrossFireX, choć niestety producent nie dołącza odpowiednich mostków, więc trzeba będzie się w nie zaopatrzyć indywidualnie. Karta Sapphire, którą mieliśmy okazję testować, to normalna wersja handlowa. W pudełku obok sprzętu znajdziemy płytkę ze sterownikami, mini instrukcję montażu oraz dwie przejściówki zasilania MOLEX- PCI-E 6 pin. Cóż, ilość dodatków nie zachwyca, to takie bezwzględne minimum - widać że produkt ma walczyć ceną. Karta jest objęta dwuletnią gwarancją na terenie kraju. Sprzęt do testów dostarczyła firma Alsen.

1 2 3 4 5 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.