Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Migracja z Linuksa na MS Windows - niemożliwe? Możliwe, przynajmniej na desktopie.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że poniżej zawarte są moje osobiste odczucia i luźne rozważania, nie poparte żadnymi badaniami statystycznymi, czasem może odrobinę przesadzone i możecie się z nimi całkowicie nie zgadzać, rzucać we mnie pomidorami, ale po prostu chciałbym pokazać niektórym bezgranicznie zakochanym w Linuksie, że przejście na "ciemną stronę mocy" czasem się zdarza ;)

Do napisania tego wpisu zachęcił mnie komentarz jednego z użytkowników dobrychprogramów, przedstawiony przez Dominika Dałka, w czasie jego prezentacji na HotZlocie, którego treści w 100% nie pamiętam, ale mniej więcej chodziło o to, że autor tego komentarza nie słyszał nigdy o migracji z Linuksa na Windowsa ;)

Otóż różnych dystrybucji Linuksa używałem przeszło 5 lat. Uczestniczyłem w życiu społeczności, ba nawet zdarzyło mi się napisać kilka tutoriali i być moderatorem forum linux.pl . Chłonąłem propagandę tego jaki Linux jest cudowny i jaki Microsoft ze swoim Windowsem jest zły. Nie przeszkadzało mi to, że czasem aby zrobić coś banalnego, na Linuksie trzeba było trochę się nad tym pogłowić, a administracja systemem wymagała ciągłego nadzoru z mojej strony, który pożerał mnóstwo czasu wolnego.

Może nadal byłbym linuksiarzem, gdyby nie fakt, że w międzyczasie wygrałem w konkursie DP i Microsoftu roczną licencję na Windows Server 2008. Z ciekawości zainstalowałem i pobawiłem się nim. Trochę się zdziwiłem, gdy odkryłem, że na tym Windowsie np. Firefox uruchamia się szybciej niż na Linuksie, ale pomimo tego nadal pozostawałem wiernym jego użyszkodnikiem.

Potem przyszedł czas na zmianę sprzętu i swojego zasłużonego blaszaka zamieniłem na laptopa... i tu zaczęły się schody. Jako że posiadam dość duży monitor, na którym praca jest bardzo wygodna, chciałem móc bezproblemowo podłączać go do laptopa i używać jako głównego ekranu. Niestety na Ubuntu, z którego wtedy korzystałem, trzeba było trochę poklikać aby przełączyć się na niego. Za to o dziwo na Windowsie wszystko działało bardzo sprawnie i przełączenie dokonywało się automatycznie, a na Ubuntu mimo kolejnych wersji dalej trzeba było klikać... dość irytujące, szczególnie wtedy gdy nie zawsze działało. Żeby nie było, że to Ubuntu jest skopane - na openSuse też nie było z tym różowo, a jeżeli na mainstreamowych dystrybucjach dla zwykłego śmiertelnika coś takiego nie działa, to czy jest sens dalszego szukania?

Szybkie uruchamianie przeglądarki i łatwe przełączanie monitora, to były główne powody dla których coraz częściej uruchamiałem Windowsa i jakoś nie zauważyłem wtedy żeby był jakoś specjalnie niestabilny, albo żeby wirusy wręcz same do niego wchodziły, jak to często przedstawiają zwolennicy Linuksa. Ba, powiem szczerze, że stabilność to wręcz zaleta Windowsa, bo programy wieszają się niezmiernie rzadko i nie potrzebuję żadnego przycisku do wymuszania zamykania aplikacji, bez którego na Linuksie nie mogłem się obyć, gdyż aplikacje takie jak Firefox potrafiły zawiesić się kilka razy dziennie.

Bezpieczeństwo i odporność na wirusy - to argument, którego często sam używałem przekonując ludzi do Linuksa. Jednak w Windowsie chyba nie jest z tym tak źle - uczestniczyłem w otwartym programie beta Siódemki i od lutego do września 2009 r. nie miałem na niej żadnego antywirusa. We wrześniu na HotZlocie dostałem Nortona Internet Security i go zainstalowałem... Jakimś cudem nie wykryło żadnego zagrożenia, mimo tego, że używałem Windowsa przez 99% czasu, więc gdzie podziała się ta mityczna podatność na ataki i wirusy? ;)

Do niedawna jeszcze trzymałem Linuksa na swoim dysku, nawet zainstalowałem inną dystrybucję - Archa, aby po prostu pobawić się, powpisywać w konsoli 1001 magicznych komend, poczuć ten dreszczyk emocji... Jadnak przestało mnie to kręcić, przegrało to z wygodą jaką oferuje Windows i całkiem niedawno partycja linuksowa została sformatowana na NTFS ;)

Czas który spędzałem przeważnie na grzebaniu w Linuksie zagospodarowałem w inny sposób - zawsze interesowała mnie obróbka dźwięku, na Windowsie znalazłem mnóstwo świetnych programów, także komercyjnych, przy tym niedrogich. Nauczyłem się mnóstwa ciekawych rzeczy. Zdobyłem nowe umiejętności, dzięki którym pracuję teraz w radiu studenckim jako producent i mam do dyspozycji profesjonalne studio nagrań... Gdybym nadal marnował czas na "zabawę w Linuksa", pewnie w życiu bym się tam nie znalazł ;)

P.S. Polecam wszystkim obejrzenie tych dwóch filmików na YouTube :)
W naprawdę rzeczowy sposób prezentacje te przedstawiają prawdziwy stan Linuksa na desktopie i wskazują, że rzeczywiście istnieją problemy, nad którymi warto by się zastanowić i że nie jest tak wspaniale jak się niektórym wydaje ;)

Desktop Linux Sucks, And What We Can Do About It

http://www.youtube.com/watch?v=YoYL4R3Te2s

oraz

Why Desktop Linux (Still) Sucks. What We Can Do To Fix It.

http://www.youtube.com/watch?v=xkgahANeq14

Zobacz także: Co zawdzięczam Linuksowi i czego pewnie bym nie wiedział, gdyby nie la... 

Komentarze

0 nowych
Razi   5 #1 13.07.2010 16:01

Ja na szybkość Linuksa nie narzekam, w przeciwieństwie do Windowsa. nim win xp przestanie mulić dysku i uruchomi ccc, to na ubuntu mam już FF, Amaroka i GG włączone.
Ale fakt faktem - ATI do linuksa się nie nadaje.

TheUsh   7 #2 13.07.2010 16:05

Hmm, wiesz trudno porównywać Windowsa XP z 2001 roku z tegorocznym Ubuntu :)

mbocian   4 #3 13.07.2010 16:10

Wpis bardzo ciekawy, choć napewno kontrowersyjny. Nie jestem fanatycznym zwolennikiem żadnego z wymienionych systemów, ale jak dla mnie (narazie) Linux nie jest dobrą alternatywą dla Windows (chodzi przedewszystkim o wygodę, stabilność.

Meszuge   15 #4 13.07.2010 16:32

Aż się boję napisać, że to ciekawy artykuł i dość nowatorski punkt widzenia, bo zaraz ktoś i zarzuci stronniczość, lub/i dofinansowanie przez Microsoft. Przecież wszystkim wiadomo, że nikt za darmo i po dobroci nie chwali systemu Windows!


:-) :-) :-)

misiek440v2   6 #5 13.07.2010 16:32

a ja potrafię wykorzystać obydwa systemy za równo w pracy (zarządzanie firmową infrastrukturą oraz serwisowanie) jak i w domu gdzie w zależności co robię używam danego systemu. Nie ma systemu idealnego, ale niektórzy nie umieją tego zrozumieć.

TheUsh   7 #6 13.07.2010 16:49

@misiek440v2:
Nie twierdzę, że Linux jest totalnie do bani i do niczego się nie nadaje. Mogę nawet powiedzieć, że wiele jemu zawdzięczam. Jedynie chciałem pokazać, że stanowisko wielu linuksiarzy polegające na bezkrytycznym wychwalaniu wszystkiego co jest Open Source, nie jest dobre.

Też potrafię wykorzystać oba systemy, znam je dość dobrze. Jednak po dłuższym korzystaniu z Windowsa w pewnym momencie zauważyłem, że na Linuksa loguję się po to aby robić rzeczy, które równie dobrze mogę zrobić i na Windzie, tak więc straciłem sens używania go :)

djDziadek   16 #7 13.07.2010 18:02

@TheUsh - to jest właśnie argument, którego używam dyskutując z Pangrys-em, niejednokrotnie długie godziny i niejednokrotnie przy ... soku jabłkowym :D, nie używam Linuksa, nigdy nie używałem ale nie powiem że nigdy nie użyję - może dlatego ze mam dostęp do Windowsa, może dlatego że nie muszę (praktycznie wszystko mogę zrobić pod Windą) ale na pewno (przynajmniej na razie) nie użyję linuksa bo nie będę mógł wtedy sprawdzić poczty grając w ulubioną grę, albo pograć w jedną z tychże mając włączony program pocztowy, nie lubię mieć bałaganu na dyskach więc nie będę instalował kilku systemów na jednym kompie, ale jeśli Linux przebije się do producentów programów (nie tylko gier) na skalę Windowsa - kto wie.

Fanboj O   6 #8 13.07.2010 18:04

Nie masz racji!
-Linux jest absolutnie stabilny
-Linux ma wszystkie sterowniki
-Linux raz postawiony działa dziesięciolecia bez spowalniania
-Linux jest łatwy i wszystko w nim można wyklikać
-Linux jest wszystko-konfigurowalny
-Linux potrafi wszystko
-Linux nie ma nic wspólnego z wielkimi korporacjami
-Linux ma prześliczny Compiz
A na koniec
-Linux i laptop chodzi dłużej na baterii.

TheUsh   7 #9 13.07.2010 18:24

@Fanboj O:
Rozumiem, że twoja wypowiedź to rodzaj żartu, ale właśnie przypomniałeś mi jeden z głównych powodów, dla których na stałe zostałem przy Windowsie: laptop na baterii działa 30-40min dłużej ;)

  #10 13.07.2010 18:32

@Fanboj O

Zapomniałeś dodać: "jak wszyscy wiedzą".

dragonn   10 #11 13.07.2010 19:04

Niestety kupując lapki pod Linuksa trzeba troszeczkę bardziej się rozejrzeć, często producenci dodają swoje technologi oszczędzania energii nie do końca zgodne z standardem acpi, i nie zawsze udostępniają sterownik pod Linuksa. @TheUsh a wyłączyłeś compiza?

TheUsh   7 #12 13.07.2010 19:07

@dragonn:
Wtedy nie używałem compiza. Jest "przebajerowiony" - robi wrażenie na pierwszy rzut oka, ale na dłuższą metę nie do zniesienia :)

Chillout   7 #13 13.07.2010 19:12

Wszystko pięknie, ale jest jedno ale:
http://www.dobreprogramy.pl/Ceny-Windows-u-polskich-dystrybutorow,Aktualnosc,143...
I na tym kończy się dyskusja.

TheUsh   7 #14 13.07.2010 19:23

@Chillout:
Nie wiem jak tu może się kończyć dyskusja, skoro wiele osób kupujących sprzęt wydaje na niego kupę forsy (np. 1000zł za kartę graficzną), to nie może wydać 400zł na legalne oprogramowanie, które w pełni wykorzysta możliwości jego komputera? ;)

Chillout   7 #15 13.07.2010 19:33

Co za argumenty.
Pozdrawiam.

  #16 13.07.2010 20:18

Ja moje przygody z Linuksem zacząłem od stycznia 2010 jako zatwardziały zwolennik Windows. Nigdy nie piraciłem i wszystkie moje programy zawsze były legalne. No i 17 lutego powiedziałem dość. Zrobiłem format, nagrałem wtedy ubuntu 9.10 i zacząłem przygody z linuksem. I tak zostałem. Nie martwią mnie żadne licencje, żadne wirusy, no i wszystkie programy jakich potrzebuje mam. Nie mam zamiaru wracać do MS. Z linuksem jest mi dobrze.

TheUsh   7 #17 13.07.2010 20:26

@kwirynus:
Przez 4,5 roku używania Linuksa mówiłem podobnie ;)

flaszer   10 #18 13.07.2010 20:45

Ktoś może powiedzieć, że Twoje argumenty są błahe - ale tu chodzi o komfort użytkowania. Jednemu to odpowiada, drugiemu nie. Osobiście zawsze sprawdzam każdą nowinkę ze świata Linuksa, bo wiem, że to może kiedyś zaprocentować. Twoja wiedza też się nie zmarnuje ;)
Btw. czekam na jakieś nowe próbki ****-**** ;)

Fanboj O   6 #19 13.07.2010 20:52

>>Rozumiem, że twoja wypowiedź to rodzaj żartu<<
W zasadzie, to te "powszechnie rozgłaszane tezy" linuksowych huraoptymistów, które w mojej praktyce nie znalazły potwierdzenia.
Żeby nie wyjść na kompletnego anty, w uniksopochodnych jak najbardziej poważam świetną obsługę sieci, bezpieczeństwo jako wyższą odporność na przejęcie kontroli nad systemem przez złośliwe oprogramowanie, niektóre niezłe programy natywne na linuksa oraz darmowość. I to zasadniczo tyle.
Stabilności nie doświadczyłem, grzebać, dłubać, gmerać, poszukiwać trzeba długo. Za długo. Obsługa podzespołów i peryferiów- nie miałem nigdy odpowiedniej konfiguracji sprzętowej. Compiz to kwestia gustu, ale mnie ta estetyka nie odpowiada. KDE jest jeszcze jakoś strawne. Korporacje typu Novell, czerwony kapelusz, Canonical, Mandaryni raczej przypominają niezdyscyplinowaną czwórkę koni w rydwanie. Niby ciągną do przodu, ale każdy jakby po 30 stopni na swoją stronę.
Konfigurowanie to fajna zabawa, ale OS służący do konfigurowania, to tak jak samochód służący do tuningowania a nie do jeżdżenia. Ja wolę pojeździć, niż oklejać spojlerami.
Trwałość systemu mogłaby ujść, gdyby trafione distro postawić, wyłączyć aktualizację, nic nie instalować i przeglądać tylko internet, komunikatorować i odbierać maile.
Odnośnie laptopów to tragicznie jest, że współczesne distra nie są w stanie w pełni obsłużyć już zleżałej platformy Centrino II. Jasne lepiej kupić laptopa z grafiką nVidii. Świetnie się przyda do tracenia energii podczas przeglądania internetu.
Ale mimo wszystko system ma potencjał i chciałbym, żeby się poprawił. Szansy upatruję w przepowiedni, którą otrzymał Szninkiel Jon od seksownej wieszczki: Nastanie szczęśliwość, "kiedy Trójka się zjednoczy" :-)

  #20 13.07.2010 20:54

@TheUsh
Nie zanosi mi się kolego na zmianę platformy. Znalazłem odpowiedniki wszystkich programów windowsowych.
Mam Krusadera, PeaZip, Gimpa, Thunderbird itd. Filmy odtwarzają się bez problemu, kodeki wszystkie mam.
Dlaczego mam być niezadowolony?????????????

TheUsh   7 #21 13.07.2010 21:11

@kwirynus:
Może faktycznie będziesz jednym z wielu, którzy nie potrzebują niczego więcej od systemu, niż to co oferuje im Linux, ale jednak możesz kiedyś trafić na sytuację, w której np. będziesz na jakiejś uroczystości, np. wesele i nagrane na kamerze fragmenty chciałbyś złożyć w całość, dorzucić do tego fotki i nagrać na dvd z ładnym menu. Takie coś mi się zdarzyło i jeszcze niedawno na Linuksie było to wręcz niewykonalne. Tego typu sytuacje bywają najbardziej frustrujące.
Co prawda sytuacja powoli ulega zmianie, o czym mowa chociażby na drugim filmiku z post scriptum, ale to nadal nie jest ten komfort jakim mogę się cieszyć używając np. niedawno wygranego przeze mnie Sony Vegas Movie Studio :)

skicio   7 #22 13.07.2010 21:58

Tak jak ktoś napisał w relacji z HotZlotu: Napisz na blogu: Windows vs. Linux i komentarze gwarantowane : ))

a co do wpisu. Dobrze się czyta i plus dla Ciebie, że nie uległeś czyimś argumentom i sam porównałeś systemy. Niech każdy "działa" na systemie który mu bardziej pasuje i będzie dobrze : )

roobal   14 #23 14.07.2010 01:25

@TheUsh

Myślałem, że już wróciłeś na "jasną stronę mocy" :P

Pozdrawiam!

Soren   7 #24 14.07.2010 07:27

Zgodzę się w pewnym sensie z autorem. Od kilku lat jestem użytkownikiem linuksa jednak od jakiegoś czasu (chwilę po premierze 7) coraz częściej mam z tym systemem do czynienia i muszę przyznać że pracuje mi się na nim na tyle wygodnie że ostatnimi czasy stał się dla mnie głównym systemem.

Nie przeczę... jeśli chodzi o desktop były, są i zapewne będą rzeczy które mnie w dystrybucjach linuksa irytują. Coś nie działa tak jak powinno, coś nie działa w ogóle, coś przestało po aktualizacji...

Co do podatności windowsa na wirusy. Okiem zwykłego użytkownika mogę stwierdzić że 7 jest dużo lepiej dopracowany pod tym kątem niż np. xp (pamiętam czasy gdy tuż po instalacji xp po podłączeniu do internetu potrafił się on sam zainfekować). Na windows 7 używam obecnie jedynie Microsoft security Essentials i jestem bardzo zadowolony. Czasami skanuje system jakimś skanerem online i nic. Nie pamiętam kiedy system się zawiesił (chociaż muszę przyznać że zdarzył mi się już BSOD), tak samo jeśli chodzi o aplikacje.

Mnogość prostych w użyciu narzędzi jak choćby do przywracania systemu (tego mi brakowało w dystrybucjach linuksa, chociaż już powoli tego typu narzędzia zaczynają się pojawiać).

@Chillout
Dla mnie argument dotyczący ceny jest mocno przesadzony. Podziel kwotę jaką musisz wydać na system (albo i nie jeśli masz dostęp np do msdnaa) i podziel go przez liczbę dni jaką średnio będziesz go używał (przykładowo do ukazania się nowych okienek)...Tygodniowy koszt użytkowania w moim wypadku równy jest kwocie wydanej na jedno średniej klasy piwo w nocnym na dole...

  #25 14.07.2010 09:49

@Fanboj O | 13.07.2010 18:04 :
"
...
- Linux nie ma nic wspólnego z wielkimi korporacjami
...
"
Tutaj nie masz racji.

  #26 14.07.2010 09:56

@kwirynus | 13.07.2010 20:18 : Ja ostatnio znowu zrezygnowałem ze wszelkiego EULA(Freeware lub za opłatą), bo nie chce mi się tych głupich licencji czytać. Oczywiście, że instaluje oprogramowanie, ale tylko te, na które znam licencje. Jak przeczytałem licencje na World Of Goo, to głowa mnie chyba bolała przez miesiąc, więc zrezygnowałem. Jak można zamieszczać tak bezszczelne zapiski?
http://blog.linux.pl/post-5651.html

Oczywiście, jeżeli przeczytacie "przez Ciebie jakkichkolwiek szkód w trakcie korzystania programu", to weźcie pod uwagę, że licencjonodawca zwalnia się w licencji ze wszelkiej odpowiedzialności.

skandyn   9 #27 14.07.2010 11:08

Używam to co jest najlepsze, czyli Windowsa XP i wkrótce planuję zakup nowego notebooka z Windowsem 7 - bardzo porządny system. Jeśli ktoś obraził się na Microsoft, to ma coś nie tak pod sufitem.
Pozdrawiam.

TheUsh   7 #28 14.07.2010 11:09

@roobal:
No cóż, na desktopie jakoś jak na razie się nie zapowiada, żebym miał wrócić do Linuksa, głównie też dlatego, że na Windowsie mam dużo aplikacji pro-audio :) No... i nadal największe upierdliwości w stylu czasem działający, czasem nie stan wstrzymania nie są naprawione, przynajmniej w odniesieniu do mojego lapka :) Jak najbardziej popieram Open Source (ale nie Free Software), ale nie mam zamiaru tracić czasu tylko ze względu na idee :)
... ale moje umiejętności się nie marnują ;) Nadal jestem po "jasnej stronie mocy" w odniesieniu do serwerów. Pomagam chociażby technicznemu u mnie w radiu z serwerami linuksowymi, które utrzymują naszą infrastrukturę :)

  #29 14.07.2010 11:25

Są ludzie, którym do szczęścia wystarczy Windows. Szczególnie jak chcą się bawić w producenta radiowego. Choć pewnie niektórzy powiedzieliby, że Mac do takich celów lepszy...

Trzeba zawsze dobierać narzędzie do tego co się robi.

Może zamiast chłonąć propagandę i uczestniczyć w społeczności należałoby należałoby się czegoś konkretnego nauczyć np. administracji serwerem; i znaleść dobrze płatną pracę, w której można by było wykorzystać posiadaną wiedzę?

Firefox szybciej się uruchamia na Windows. To nie używaj Firefoksa i napisz zażalenie do Fundacji, która jest odpowiedzialna za napisanie tego programu. Co ma piernik do wiatraka tj. Firefox do Linuksa? To tak jakby obwiniać Microsoft, że Safari szybciej otwiera się na Maku niż na Windows. Kto zawinił, Microsoft czy Apple?

Na Windowsie monitor chodzi ci od ręki a na Ubuntu trzeba trochę
poklikać. To kupuj za 700 zeta Windows jeśli trochę klikania jest tyle warte.

Jest tez tak, ze wiele rzeczy automatycznie wykonuje sie w linuksie, a na Windowsie trzeba trochę poklikać, więc nie jest tak, że zawsze Windows jest taki "z górki".

"Czasami skanuje system jakimś skanerem online i nic"
I nic sie nie dzieje na razie. Co nie zmienia faktu, że Windowsa łatwiej zainfekować niż linuksa i nie zawsze jak nic nie widać to wirusa nie ma. Mozesz juz spamować jako zombi z botnetu a po przeskanowaniu jakimś skanerem online nic nie widać.

Argument ceny nie jest przesadzony. Jakkolwiek by nie dzielić wydanej kwoty to i tak fakt jest niezaprzeczalny, że pieniążki trzeba wydać. Jak nie ma alternatywy to niestety trzeba te pieniądze wydać. Ale jak taka alternatywa istnieje?

mbocian   4 #30 14.07.2010 12:02

#30. Za 700 zł to dostaniesz wersję Professional. Jak dobrze poszukasz, to kupisz Windows 7 Home Premium za niewiele ponad 300 zł (może nawet taniej), to nie są jakieś straszne koszty.

bigben93   2 #31 14.07.2010 13:33

Najlepiej niech każdy po prostu wybierze to co mu pasuje. Ja na laptopie na linuksa i windowsa innemu do szczęścia wystarczy sam windows, a jeszcze inny musi mieć MacOSX. Pracuje na przemian na obu tych systemach (choć znacznie częściej mnie można zobaczyć na linuksie). Jeśli chodzi o oprogramowanie to mam wszystko czego mi trzeba. Profesjonalną obróbką grafiki, wideo i dźwięku się nie zajmuje (nie kręcą mnie takie rzeczy, a podstawowe operacje typu zmiana rozmiaru obrazka można pod linuksem od dawna bez problemu wykonać), za to interesuje mnie komunikacja z naciskiem na techniki cyfrowe (z tego powodu znalazłem się w technikum w klasie o profilu teleinformatycznym). Z powodu mojego zainteresowania wypadałoby znać linuksa pod kątem komunikacji. Nawet jeśli jest program którego nie ma na linuksa to większość windowsowych odpalam bez problemu przez wine (tylko niektóre wyjątkowe programy odpalam pod windowsem).

Jeśli ktoś jednak potrzebuje komputera do obróbki dźwięku albo grafiki to niech z góry odpuści sobie ten system i zainteresuje się windowsem albo MacOSX. Na linuksa wychodzi coraz więcej softu do obróbki wideo i dźwięku, ale do poziomu tych z windowsa jeszcze trochę im brakuje.

Jak długo używam linuksa? Jeśli mnie pamięć nie myli to w te wakacje będzie minie 4 rok. Czy żałuje ten czasu? Anit trochę! Dzięki wiedzy jaką sam zdobyłem w domu już w pierwszej klasie technikum zostałem jednym z administratorów szkolnego serwera. Do dzisiaj nie mogę zapomnieć odpowiedzi sora który nadzoruje ten serwer na pytanie "Co on robi?" (chodziło o mnie, kiedy ustawiałem blokadę p2p), odpowiedź brzmiała mniej więcej tak: "Nie wiem co on robi, ale najważniejsze że działa" (żeby nie było ten nauczyciel ma kilka lat doświadczenia w administrowaniu serwerem FreeBSD).

Soren   7 #32 14.07.2010 13:56

@Kerou
Alternatywa oczywiście istnieje jednak w moim mniemaniu nieco gorsza jeśli chodzi o desktop.

  #33 14.07.2010 14:09

@Plichu

"Alternatywa oczywiście istnieje jednak w moim mniemaniu nieco gorsza jeśli chodzi o desktop"

Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo ;-)
Jeśli twoim zdaniem wybór tej "lepszej alternatywy" rekompensuje wszystkie koszty z tym związane (i nie mówię tu teraz tylko o kwestii finansowej) to nie ma się nad czym zastanawiać.
Są przecież ludzie, którzy wybierają Maka i twierdzą, że warto. A inni nie mogą tego zrozumieć.
Dlatego wybór systemu jest kwestią subiektywną, bo zawsze się znajdą ludzie gotowi wydać pieniądze na Windows, MacOSX czy płatne wersje Linuksów. A niektórzy są zadowoleni z darmowego systemu.

Chillout   7 #34 14.07.2010 17:41

@Plichu
Każdą drogą rzecz można tak podzielić i powiesz, że nawet tanio kupiłeś. Ale co z tego, jak za rok wyjdzie win 8,za dwa win 9 itp.
Ja nie mówię tutaj o samym ms, ale mam na uwadzę również spisek producentów sprzętu z wyżej wymienioną firmą. Wypuszczają (ms) kobyłę po to,żeby zwykły użytkownik ze starym sprzętem aktualizując "właściwy system" z wyższą cyferką niż posiada, automatycznie kupił nowy sprzęt...I tu dzielenie przez dni użytkowania dla mnie nie zmienia.

TheUsh   7 #35 14.07.2010 18:04

"Ja nie mówię tutaj o samym ms, ale mam na uwadzę również spisek producentów sprzętu z wyżej wymienioną firmą."
Wierzysz w spiskową teorię dziejów?
Wiesz, akurat tak się składa, że u mnie na roku jest dużo osób używających siódemki na netbookach z procesorem Intel Atom i 1GB ramu. Powiem więcej, ten system nawet się na nich sprawdza :)

Chillout   7 #36 14.07.2010 18:17

Wierzę, bo ostanio kupowałem nowy sprzęt i wiem jak to jest kupić gotowy komputer bez windowsa. Wysłuchując przy okazji czy nie lepiej kupić windowsa 7 i nie mieć żadnych problemów z komputerem... I to właśnie jest spiskowa teoria dziejów.
Wow! Na Windows 7 tylko wystarczy 1GB na starych komputerach...Szok...Lecę już kupić nowy system...

TheUsh   7 #37 14.07.2010 18:58

@Chillout:
"Wysłuchując przy okazji czy nie lepiej kupić windowsa 7 i nie mieć żadnych problemów z komputerem..."

Mówisz o spisku producentów sprzętu, a jako przykład podajesz sprzedawcę ze sklepu komputerowego, który ma za zadanie KAŻDEMU wcisnąć jak najwięcej, żeby samemu jak najwięcej zarobić. Tak działa wolny rynek i nie ma tu spisku :P

FIREFENIKS   5 #38 14.07.2010 20:25

Wedlug mnie kazdy system ma wady i zalety linuxem jestem mile zaskoczony bo darmowy i jak dla mnie obsluguje sie bez problemowo plazma,amarok,playonlinux itp wszystko spoko, uzywam 7 i uzywam kubuntu oby dwa dobre i oby dwa maja plusy i minusy, po za tym mysle ze i w macu by sie pare minusow znalazlo ;)np: legalny tylko na maci ;) co do pisania w kubuntu to bylem troche zdziwiony instalacja pakietow bo inaczej to w 7wyglada ale spoko latwo poszlo, fakt ff jest wolniejszy niz na win.7 za to nielubiany kiedys przezemnie chrome w nowej wersji dziala i spisuje sie swietnie, niekazdy ma mozliwosc placenia za os,czy mozliwosci taniej instalki ja akurat nie z tego powodu zainstalowalem kubuntu,testuje tez ubuntu i opensuse, to sa otwarte projekty skupiajace miliony ludzi! To jest niesamowite Kazdy ma dostep darmowo i legalowo
Co do win7 to zeczywiscie jest dobry ale cena to prawdziwa tragedia, a linux ? linux darmowy i spisuje sie dobrze, polecam oby dwa os-y ze wzgledow uzytkowych ;) pozdro

Chillout   7 #39 14.07.2010 22:07

@TheUsh
"Mówisz o spisku producentów sprzętu, a jako przykład podajesz sprzedawcę ze sklepu komputerowego, który ma za zadanie KAŻDEMU wcisnąć jak najwięcej, żeby samemu jak najwięcej zarobić. Tak działa wolny rynek i nie ma tu spisku :P"

Wolny rynek? Tak właśnie działa ms, wciskając siebie razem z komputerem. Dziękuje za niego. Wolny rynek powinien być z zapytaniem: "Z jakim systemem chce pan komputer?"
Dziękuję za taki rynek, gdzie za cenę systemu dokupiłem sobie 2GB ramu Kingstona.
Na szczęście znalazł kilka z dosem...
I to jest Twój wolny rynek: MS albo nic...

TheUsh   7 #40 14.07.2010 22:32

@Chillout:
No masz rację, to MS jest zły przez to, że sprzedawcy sprzedają Windows, a 90% ludzi go kupuje.

Faktycznie zapomniałem, że producenci pieców elektrycznych są podli przez to, że w większości piekarze w nich wypiekają chleb, a nie w tradycyjnych piecach węglowych.

Wolny rynek ma to do siebie, że jak coś się nie sprzedaje, to tego w sklepie nie ma. Z resztą zmień sklep komputerowy jeżeli ci nie odpowiada, przecież możesz. Ja jak kupowałem laptopa, to byłem jeszcze linuksiarzem i jakoś znalazłem wtedy sklep w którym bez problemu dostałem takowego bez Windowsa.
Muszę jednak przyznać, że na myśl mi w życiu nie przyszło, żeby wieszać psy na jakimś producencie za to, że jego produkt się sprzedaje i jest w każdym sklepie...

Soren   7 #41 15.07.2010 07:11

@Chillout
Nie wkręcam się w teorie spiskowe. Może i coś w tym jest ale jestem za wąski w uszach żeby coś o tym sądzić/wiedzieć... zresztą jak większość społeczeństwa. Postawmy sprawę jasno. Jeden uzna że 350zł za licencje na system to uczciwa cena, inny że nie. Nie dogodzi się wszystkim :)

@Kerou
Zgadzam się. Wybór systemu jest rzeczą subiektywną dlatego nie prowadzę niedzielnej szkółki z hasłem przewodnim "wybierz Linuksa - stań po jasnej stronie mocy"... Do ewangelizacji mi daleko... Powiem więcej. Głęboko gdzieś mam kto jakiego systemu używa. Przejmuję się sobą i póki co dobrze na tym wychodzę.

  #42 15.07.2010 08:46

@ FIREFENIKS

"nielubiany kiedys przezemnie chrome w nowej wersji dziala i spisuje sie swietnie"

Chrome tez działa u mnie całkiem żwawo. Polecam też Midori, jeśli ktoś nie akceptuje polityki Gugla.
http://www.twotoasts.de/index.php?/pages/midori_summary.html

Eraden   4 #43 15.07.2010 10:52

Ja nigdy nie miałem styczności z wyżej wymienionymi problemami chyba, że sam coś testowałem i nie wyszło mi.
Co do problemu z projektorem to aż mi się śmiać chciało. A to Winda nie ma takich problemów? Bo odniosłem na wykładach jakoś inne wrażenie.

Jak wielokrotnie zostało zaznaczone co komu jest potrzebne do pracy to będzie miał. Ja programuję i wygodniej mi na Uniksie. Mam KDevelop, Krusader i wszystkie przeglądarki prócz tego "doskonałego" IE8 przez którego musiałem pisać średnio 5% więcej kodu do opublikowania JQuery.

Mój szef ma XP ponieważ jest Sieciowcem i z tym na co dzień walczy. Każdy co mu potrzeba, a pisanie takich paszkwili jest przejawem braku dojrzałości. Chciałeś komuś dokopać za "lata stracone na Linuksie" i nieprawdziwej propagandzie? Takie to przykre? Może Cię przytulić, bo czujesz się oszukiwany i biedny?

Ja doskonale wiem, że w komentarzach należy się wypowiadać z szacunkiem, ale jak facet zachowuje się jak małe dziecko to mi się krew w żyłach gotuje.

TheUsh   7 #44 15.07.2010 12:21

@Eraden:
"ale po prostu chciałbym pokazać niektórym bezgranicznie zakochanym w Linuksie, że przejście na "ciemną stronę mocy" czasem się zdarza"
To był główny powód napisania tego tekstu :)

... a może jednak to Ciebie należało by przytulić i uspokoić, skoro krew się w tobie gotuje? :)

Ten tekst to raczej protest przeciwko powszechnej ewangelizacji i ciągłemu wychwalaniu wszystkiego co związane z Linuksem, ponieważ nie jest tak świetnie, a dowody znajdziesz w filmikach ;)
Jeżeli inaczej to odebrałeś i nie spodobała ci się moja osobista uwaga z końca tekstu, to przepraszam.
Jednak musisz pamiętać, że to jest blog, więc odrobina emocji i szczypta subiektywizmu jest jak najbardziej wskazana. Zresztą ostrzegałem na początku tekstu, że będę przesadzał.

Eraden   4 #45 15.07.2010 14:52

Jako użytkownik Linuksa nie nawracam nikogo, mało tego nie spotkałem nikogo kto by mnie nawracał. Sam zdecydowałem się na Linux z ciekawości.
Sporo się mówi o nawracaniu, ale szczerze to poza tym, że dwóch kumpli "nawróciłem" jak to niektórzy mówią, bo sami chcieli się trochę PHP nauczyć, a na Linuksie dla mnie to było łatwiejsze, a w szczególności zainstalowanie Apache2+PHP.
Ten artykuł dla mnie był żenujący, bo aż przesycony pustymi argumentami bez potwierdzenia. No chyba, że ty uważasz, że jak ktoś na forum Linux napisze, że Linux jest cudowny to zaraz prowadzi kampanie przeciw Windows.
Nawytykałeś Linuksowcom, że prowadzą akcję propagandową, ja tej akcji nigdy nie widziałem. W powszechnej świadomości owszem utarł się stereotyp, że Linux można w więcej sposobów konfigurować, ale wynika to z nauki na studiach i rozpowszechnianiu tego przez pismaków na różnych Blogach, gdzie wypisują takie debilne teksty jak "Linux vs Windows", "Windows vs Linux" i "Jak się przesiadłem...".
Mam pytanie do Ciebie autorze tej niepotrzebnej nikomu i napisanej z zemsty bzdury oraz Maczuge. Na kiego wała wypisujecie takie propagandowe brednie? Lepiej wam jest po tym? Uważacie, że przysłużyliście się ludzkości?
Odpowiedź brzmi nie! Mącicie wodę, wprowadzacie niepotrzebny konflikt. Jesteście bardziej szkodliwi niż niepotrzebni na dobrą sprawę.
Mała prośba z mojej strony. Jak macie pisać taki bełkot to lepiej nic nie piszcie.

Z góry dziękuję.

Eraden   4 #46 15.07.2010 14:52

Jako użytkownik Linuksa nie nawracam nikogo, mało tego nie spotkałem nikogo kto by mnie nawracał. Sam zdecydowałem się na Linux z ciekawości.
Sporo się mówi o nawracaniu, ale szczerze to poza tym, że dwóch kumpli "nawróciłem" jak to niektórzy mówią, bo sami chcieli się trochę PHP nauczyć, a na Linuksie dla mnie to było łatwiejsze, a w szczególności zainstalowanie Apache2+PHP.
Ten artykuł dla mnie był żenujący, bo aż przesycony pustymi argumentami bez potwierdzenia. No chyba, że ty uważasz, że jak ktoś na forum Linux napisze, że Linux jest cudowny to zaraz prowadzi kampanie przeciw Windows.
Nawytykałeś Linuksowcom, że prowadzą akcję propagandową, ja tej akcji nigdy nie widziałem. W powszechnej świadomości owszem utarł się stereotyp, że Linux można w więcej sposobów konfigurować, ale wynika to z nauki na studiach i rozpowszechnianiu tego przez pismaków na różnych Blogach, gdzie wypisują takie debilne teksty jak "Linux vs Windows", "Windows vs Linux" i "Jak się przesiadłem...".
Mam pytanie do Ciebie autorze tej niepotrzebnej nikomu i napisanej z zemsty bzdury oraz Maczuge. Na kiego wała wypisujecie takie propagandowe brednie? Lepiej wam jest po tym? Uważacie, że przysłużyliście się ludzkości?
Odpowiedź brzmi nie! Mącicie wodę, wprowadzacie niepotrzebny konflikt. Jesteście bardziej szkodliwi niż niepotrzebni na dobrą sprawę.
Mała prośba z mojej strony. Jak macie pisać taki bełkot to lepiej nic nie piszcie.

Z góry dziękuję.

mbocian   4 #47 18.07.2010 09:50

@Eraden
Czemu uważasz, że artykuł jest żenujący. Dlatego, iż jest sprzeczny z Twoimi argumentami? Oczywiście na tym polega dyskusja. To było pewne, że artykuł wywoła niemałą burzę. Co do pustych argumentów, takimi samymi (no może trochę podobnymi) sam się kierowałem, gdy musiałem usunąć kolejną dystrybucję Linuksa (a Linuksa używam od 2005r czyli 5 lat). Fakt, z każdym rokiem jest coraz lepiej, ale gdy chcę wypróbować nową wersję mojego ulubionego programu na WINE, to program się krzaczy. Gdy WINE będzie choć w 90% funkcjonalny z Windowsem odrazu migruję na Linuksa :p

Eraden   4 #48 18.07.2010 14:42

@mbocian
Moimi argumentami, czy przekonaniami? Co wnosi ten artykuł? Poza oczywiście flamem. Takie tematy mają służyć chwilowemu zaistnieniu w świecie. Jest to kontrowersyjne i podobnie jak Doda swoim wyglądem oraz Wiśniewski swoimi włosami ma wywołać sensację i powodować silne emocje i wzmożoną krytykę.
Ale co on zmienia? Nic. Ktoś się poczuł zauważony pośród tłumu i tyle. Jeśli uważasz, że takie zachowanie jest w porządku to ok.
W sumie ja też jestem zdania, że to normalne. No ale jak dla mnie normalne wśród nastolatków, którzy chcą zaistnieć w oczach kumpli ze szkoły lub podwórka.
Oczywiście nie urągając młodszym, bo na ten przykład banan pisze świetne artykuły, a wiemy w jakim jest wieku.

Pytam się w takim razie:
Czy to nie jest żenujące, że banan pisze artykuły na poziomie dorosłego, a DeUsh produkuje flame?

  #49 18.07.2010 16:32

Wszystko zależy do czego używasz komputera,Windows jest popularny,bo na nim działają gry,pod Linuxa niby jest Wine,ale do 100% oprogramowania nie obsługuje,trzeba szukać,czy dana gra na pewno odpala się pod Wine

Gryzek1   1 #50 18.07.2010 17:39

Ja mam inne doświadczenie niż autor tego bloga. Mam legalnego Win XP, a jako starszy już nieco człowiek nie lubię gwałtownych zmian. Niestety po WindowsUpdate przestał funkcjonować jak trzeba Panda Antywirus. I zamiast robić kolejnej (re) instalki antywira zadałem sobie pytanie, czy nie ma alternatywy. Postawiłem równolegle Ubu 9.10. Po dwóch miesiącach zauważyłem, ze loguję się na windowsa jedynie, żeby odebrać pocztę, zrezygnowałem z WinXP (który mam obecnie na VB, bo to droga wersja, a nie jakiś OEM). Postawiłęm Ubu 10.04 i szok. To inny system. Jednak po padnięciu monitora i kupnie nowego doceniłem ten systemik.
Czy mam problemy. Owszem, dwa rodzaje:
1) niektóre drogie, a starte "programy" windows (konkretnie słownik języka hiszpańskiego RAE, wymagał w16) nie chcą działać z wine, (ale nie chcą też działać z w7)
2) problem z kompatybilnością z windowsami - np płytki nagrane na brasero mają nazwy DOS-owe w windowsie - słowem masakra

Mnie ten system nie tylko, że wystarcza, ale więcej, bardzo odpowiada. Jestem pracownikiem naukowym z dziedziny humanistyki, a nie programistą. Być może w tym tkwi rozwiązanie. Bo dla mnie Ubu jest łatwiejsze od windowsa i bardziej mi odpowiada

@mbocian- cytat:"Gdy WINE będzie choć w 90% funkcjonalny z Windowsem od razu (ort!) migruję na Linuksa" {przepraszam za poprawę cytatu, taki nawyk}

Człowieku, nie strasz, bo ja już się boję.
A może pomyliłeś linuksa z ReactOS-em?

  #51 18.07.2010 22:41

Ja migrowałem z Linuksa (Debian testing/unstable) i Mac OS X (10.4 Tiger) na Windows (od 2000 do 2008 R2).
Wiele osób wmawiało mi jeszcze przez zakupem Maka, że ten tak mocno "uzależnia", że nigdy w życiu już nie tknę Windows. Okazało się jednak, że ja uciekałem od OS X.
Jako, że wpis na blogu dotyczy Linuksa i Windows, skupię się na rzeczach, które mnie w nim irytują oraz pochwalę kilka rzeczy w Windows.
Zacznijmy od repozytoriów. Na pierwszy rzut oka w zasadzie "killer feature". Niestety, nieco się na nich zawiodłem. Zaraz wyjaśnię dlaczego.
Weźmy np. takie Ubuntu. Mamy generalnie dwie opcje. Jedną z nich jest upgrade dystrybucji co pół roku. Jest to dosyć ryzykowne, nie zawsze da się uniknąć problemów po takiej aktualizacji (a w zasadzie występują one całkiem często). Możemy też trzymać się wydań LTS... i zostać z dwuletnim oprogramowaniem. Oczywiście można coś-tam znaleźć w backports lub nawet własnoręcznie skompilować (i żeby było bardziej po Debianowemu: stworzyć do tego paczkę). Pytanie tylko po co się męczyć?
Dlaczego nie zostawią kluczowych komponentów w spokoju na dwa lata, a w zamian za to aktualizują na bieżąco Firefoksa, OpenOffice, itp? Ewentualnie dlaczego Canonical nie da wyboru oferując równolegle gałąź stabilną, testową, itd?
Między innymi z tych powodów wybrałem dystrybucję ciągłą Debian testing (a w zasadzie mieszaną). Dodatkowo dzięki apt-pinning mogę mieć w miarę stabilną dystrybucję testową, a część programów, które chciałbym mieć w nowszych wersjach mogę instalować z gałęzi niestabilnej lub eksperymentalnej.
Wszystko byłoby fajnie, ale jest jedno ale. Mimo zapewnień, co jakiś czas co zaczyna się krzaczyć. A to jakiś aplet GNOME przestaje działać (u mnie akurat był to aplet sieci), a to nagle program do nagrywania płyt przestaje widzieć nagrywarki. Można to niby łatwo naprawić lub czekać na aktualizację, ale jest to lekko denerwujące. Inną rzeczą która mnie irytuje to bałagan w pakietach: ktoś oleje metapakiety, ktoś pozmienia nazwy, inny narobi bałaganu w zależnościach i podczas aktualizacji dostaję propozycję usunięcia X11, GNOME czy OpenOffice.
Inną sprawą jest świeżość paczek w Debianie. Nieprawdą jest, że gałęzie unstable czy experimental zawierają świeże oprogramowanie.
Dlaczego muszę czekać tak długo na nowe wersje programów? Dlaczego nie pojawią się one w gałęzi chociażby eksperymentalnej w przeciągu tygodnia od premiery?
Właśnie te problemy podczas aktualizacji oraz długi czas oczekiwania na nowe oprogramowanie w repozytoriach zniechęciły mnie do Linuksa/Debiana.
Zaraz ktoś powie, że w Windows takie repozytoria w ogóle nie istnieją i ciężko jest zaktualizować cały system. W zasadzie się zgodzę (chociaż takie cudo jak KC Software SUMo spisuje się całkiem dobrze jeśli chodzi o aktualizacje), ale mam wrażenie, że łatwiej o nową wersję np. OpenOffice czy Firefox w Windows niż w Debianie.
Oczywiście to nie jedyny powód dla którego zrezygnowałem z Linuksa na desktopie. Odnosiłem wrażenie, że programy na Windows są mimo wszystko bardziej dopracowane, stabilniejsze i wydajniejsze. Dotyczy to także, a może przede wszystkim, aplikacji wieloplatformowych takich jak OpenOffice, Firefox czy NetBeans. Poza tym Windows zapewnia mi to czego oczekuję. Oczywiście nie goły system, ale po instalacji takich ustrojstw jak Cygwin, VirtuaWin, KvasadoPager, PowerMenu czy AllSnap. Jest przy tym całkiem stabilny (stabilniejszy od desktopowego Linuksa nie mówiąc już o Mac OS X) i jest na niego łatwo dostępne oprogramowanie, którego potrzebuję.
Chciałbym zaznaczyć, że nie przekreślam zupełnie Linuksa. Posiadam serwer LAMP, PostgreSQL, SVN, FTP, plików i wydruku (Samba) i jestem z niego w miarę zadowolony. Jednak generalnie jestem zawiedziony stanem linuksowego desktopu (główne zarzuty to niedopracowanie aplikacji, nieprzemyślane repozytoria i trzymanie użytkownika przy starym oprogramowaniu).
Dodam, że Windows używam od ponad 12 lat (nie jestem w stanie dokładnie określić), Linuksa od 7, a Mac OS X od 4 (wciąż, chociaż sporadycznie, zdarza mi się korzystać z Mac OS X i Linuksa na desktopie).

command-dos   17 #52 19.07.2010 08:10

Krótko: życzę autorowi, aby jego dzieci dostawały w szkole prace domowe z informatyki typu: narysuj kółko w AutoCad'zie, zrób prezentację w PowerPoincie, obrób fotkę w PhotoShopie, a na zaliczenie, wygeneruj plik xyz programem autorstwa pana z informatyki, który jest do kupienia w sklepie http://xyz.pl, oczywiście funkcjonującym wyłącznie pod jedynie słuszną platformą...
Coś mi się wydaje, że TheUsh zapomniał, co to OpenSource i w jakim stopniu, oprogramowanie tego typu, może przyczynić się do tego, aby rodzice mogli spać spokojnie, wiedząc że ich dzieci mają legalne oprogramowanie na kompie, a dzieci te miały możliwości zrobienia tego, czy owego, przy nieco tańszych rozwiązaniach leganie... Może wprowadźmy do przedszkoli klocki wyłącznie z Lego (które zawsze przecież pasują), a reszta zabawek niech będą wyłącznie firmy FisherPrice (nie psują się tak często), cena za pobyt dziecka w przedszkolu podniesie się o jakieś 50% i będzie git.
Chłopie, Ty używając wolnego oprogramowania, wysyłając od czasu do czasu bugtracki, czyniłeś to oprogramowanie lepszym, więc dawałeś szansę sobie i innym, mniej doświadczonym userom, na używanie wolnego oprogramowania, coraz to bardziej dopracowanego. Mało tego, udzielając się na forum, tworzyłeś swego rodzaju dokumentację, do tego oprogramowania, brałeś w tym udział! Na tę chwilę, też wybaczam kilka niedociągnięć, jakie istnieją, np. w Ubuntu. Lecz staram się opisać to i owo, podzielić się swoimi osiągnięciami, jak problemik rozwiązać, aby innym było łatwiej. Mam nadzieję, że takie działanie spowoduje, że moje dzieci będą się mogły uczyć na bardziej dopracowanym wolnym oprogramowaniu, ja nie będę musiał kraść lub wydawać pieniędzy na produkt, który u nas w domu jest zupełnie bezużyteczny (jak się okazuje)...

BSOD-master   2 #53 19.07.2010 10:13

@command-dos
,,nie będę musiał kraść lub wydawać pieniędzy na produkt, który u nas w domu jest zupełnie bezużyteczny (jak się okazuje)...''
Pewnie, lepiej na Linuxie, na którym połowy programów nie możesz odpalić, z jednym problemem borykasz się pół godziny, nie włączysz żadnej gry i nie będziesz mógł używać żadnej nowej, zaimplementowanej w Windowsie technologii. Piękna przyszłość. Dopóki Linux nie będzie miał możliwości takich jak Windows, ten system operacyjny dla mnie nie istnieje.

command-dos   17 #54 19.07.2010 11:29

@BSOD-master - przyszłość będzie taka, na jaką sobie zapracujesz... Chcesz płacić za patenty i na walki prawników w sądach - płać, ale pozwól innym nie korzystać z tej przyjemności. BTW, dałeś coś od siebie dla linuksa, że tak narzekasz? Aaaa, no i gry, to podstawa w szkole i w biurze. A propos możliwości, to się może nie wypowiadaj - gdyby programiści zechcieli je wszystkie wykorzystać, byłoby dokładnie odwrotnie. Reklama zrobiła swoje i popularność systemu sprawiła, że wszyscy piszą pod system z Redmond, bo każdy chce zarobić - tylko to sprawia, że windows jest nadal popularny. Więcej pod niego się produkuje i jest większy wybór aplikacji, co wcale nie musi oznaczać, że jest lepszy. Dla mnie, pod wieloma względami jest gorszy - głównie myślę tu o licencji, wykorzystaniu zasobów sprzętowych komputera - okazuje się, że wcale nie muszę inwestować w sprzęt chcąc korzystać z nowych aplikacji...

  #55 19.07.2010 11:47

@command-dos
"Krótko: życzę autorowi, aby jego dzieci dostawały w szkole prace domowe z informatyki typu: narysuj kółko w AutoCad'zie, zrób prezentację w PowerPoincie, obrób fotkę w PhotoShopie, a na zaliczenie, wygeneruj plik xyz programem autorstwa pana z informatyki, który jest do kupienia w sklepie http://xyz.pl, oczywiście funkcjonującym wyłącznie pod jedynie słuszną platformą..."
W szkole nie uświadczysz raczej Photoshopa czy AutoCADa, nawet w szkole średniej. Chyba, że trafi Ci się "obrotny" nauczyciel, który coś wykombinuje. Ale nie będzie to polegało na odrobieniu pracy domowej w domu, tylko kursie z w/w programów, który uczniom wyjdzie tylko na dobre.
Z tego co się orientuje w podstawówce uczone są same podstawy (poruszanie się po środowisku graficznym systemu operacyjnego, nauka pisania na klawiaturze), pod koniec mogą pojawić się jakieś rzeczy związane z pakietem biurowym (procesor tekstu, arkusz kalkulacyjny, program do prezentacji). W gimnazjum kontynuowana jest nauka pakietu biurowego i Logo (ewentualnie Pascal lub Delphi). Czasami uczniowie mają kilka lekcji poświęconych programom do obróbki grafiki rastrowej i wektorowej.
W szkole średniej oprócz kontynuacji nauki obsługi pakietu biurowego (tutaj większy nacisk kładzie się na arkusz kalkulacyjny i pojawiają się zajęcia z programu bazodanowego) nauczany jest zazwyczaj Delphi. Czasami do tego dochodzą podstawy C++. Jeśli nauczyciel jest bardziej "zaradny", to zorganizuje kurs z programów graficznych i służących do tworzenia treści internetowych popularnych na rynku a może nawet wprowadzi w podstawy administracji serwera Windows.
Pakiet biurowy to oczywiście nie tylko MS Office. Równie dobrze może być wykorzystany OpenOffice.org. W jednym gimnazjum spotkałem się z Worksem.
Pomijam tutaj studia, bo dużo zależy od uczelni, wydziału i kierunku. Zazwyczaj jednak istnieją odpowiednie programy umożliwiające studentom dostęp do potrzebnego im oprogramowania za darmo. Ewentualnie jest możliwość skorzystania z takich programów bezpośrednio na wydziale.

command-dos   17 #56 19.07.2010 12:30

@Anonim (niezalogowany) | 19.07.2010 11:47
http://www.dobreprogramy.pl/WiOO-w-Jaworznie-jak-radzi-sobie-Linux-w-szkolach,Ar... - polecam, tym bardziej, jeżeli w szkole mają być uczone podstawy...

Gryzek1   1 #57 19.07.2010 20:35

Swego czasu "dobre programy" były windowsowym portalem. Teraz mamy "pluralizm kontrolowany" i lekką reklamę MS. Jak ktoś jest zwolennikiem odmienności, to natychmiast jest tu "ewangelizowany" do powrotu do Billa.
Przykra konstatacja

Eraden   4 #58 19.07.2010 21:15

@command-dos
Się tylko zastanawiam, czemu wiecznie powtarzane jest "Nie da się grać"? To naprawdę wasz sens życia? Po to żyjecie? Ja, moja dziewczyna, wszyscy moi znajomi jak gramy to okazjonalnie. Może dlatego, że wyrośliśmy, a niektórzy nie chcą/nie mogą?
Co do technologii:
Miałem, póki niestety szlak nie trafił GPU laptop-tablet HP TX1250et z BlueTooth, Wireless itd. I wiesz co? Wszystko działało na Ubuntu! Ba lepiej niż na Windzie, bo pointer nie zatrzymywał mi się 1mm przed końcem ekranu choćbym wkładał go pod obudowę. Dziwne co nie?
No i sieć mi normalnie działała. A zadziwiające było zadziwiające nawet zasięg był troszkę jakby lepszy.
A i zapomniałbym powiedzieć,bateria dłużej trzymała. Tylko skaner linii papilarnych kiepsko chodził, ale to raczej sprzętowo, bo na Windzie też 15 razy musiałem paluchem przelecieć, żeby łapał.
Kamera internetowa, Miodzio. Wbudowane mikrofony, Miodzio. Nie wiem, może miałem farta. W dodatku dwa razy, bo na drugim laptopie to samo. I na stacjonarce to samo. Nie wiem. Chyba w czepku urodzony jestem.

Odnośnie Linuksów w Jaworznie to my wszyscy Linuksowcy i zapewniam Cię nie-linuksowcy cieszymy się, bo to duża OSZCZĘDNOŚĆ dla oświaty. Zwróć uwagę na wyakcentowane słowo. Jak na razie tylko wy Windowsowcy propagujecie swój ukochany system tutaj, a tylko wypluwacie się, że to Linuksowcy prowadzą jakąś "krucjatę".

Takie małe pytanie na koniec. Gdzie twoim zdaniem Linux jest w takim razie zacofany? Tylko sprecyzuj, bo na zasadzie tak słyszałem to mu dowalę raz są obrazą dla mnie, dwa reszty użytkowników, a przede wszystkim dla Ciebie, bo pośmiewisko z siebie robisz myśląc, że wygrałeś wspaniałą ripostą.

  #59 19.07.2010 22:16

@Eraden Generalnie masz racje ale nie ma się co ludzi czepiać że chcą grać. Ich życie ich wybór i niech każdy robi co chce. Ja do grania mam ps3 i sie nie rartwie DX9 opengl sterowniki wirusy rozdzielczosc czy pojdzie na pelnych detalach itp, poprostu wkładam płytke i gram. Polecam.

@TheUsh Twój tekst bez obrazy ale generalnie to wyzalanie się ze monitor ci nie dziala i marnowales czas na bycie moderatorem na forum linuksowym. To po co sie tam pchales to byl twoj wybor i po co piszesz jakies bzdury o pisaniu 1000 komend w konsoli, jak lubisz pisac w konsoli to pisz tylko sie teraz nie zal ze juz nie czujesz dreszczy z tego powodu. Generalnie twoje podejscie jest jak podejscie fanatyka. Jak uzywales linuksa to nawracales wszystkich i namawiales na przejscie a teraz masz windowsa i plujesz na linuksa i nawracasz na windowsa. Proponuje bardziej neutralne podejscie bez ekscytowania sie zarowno o linuksie jak i o windowsie. Kazdy normalny czlowiek wie czego chce i co jest mu potrzebne wiec czas zebys zakonczyl swoja krucjate i stal sie poprostu urzytkownikiem. Uzywaj tego co chcesz i daj innym spokoj bediesz mial spokojniejsze zycie. Pozdro

  #60 19.07.2010 23:14

Mnie też osobiście linuks nie porwał, choć był mi przez wiele osób polecany i wręcz wciskany momentami. Jak ktoś się lubi polansować tym, że nie korzysta z windy to pozdro. Tak jak napisał TheUsh - Linux = wuchta zachodu o byle co. System do postawienia serwera i zapomnienia o nim.

command-dos   17 #61 20.07.2010 15:04

@Eraden - chyba nie zrozumieliśmy się ;) albo nie do mnie to piszesz... Trochę chaosu wniknęło w Twoją wypowiedź - ja bardziej kibicuję linuksowi i jestem za tym, żeby był on w szkołach - może niezrozumiale napisałem, ale wydaje mi się, że nie...
P.S. Dodam, że czarne płytki win7 ultimate box, które mam w domu, robią mi za podstawkę pod piwo ;) jak dla mnie, to bezużyteczny soft - dla jasności...

Eraden   4 #62 20.07.2010 18:07

@command-dos
Możliwe, że pomieszało mi się we łbie. Staram się za każdym razem czytać całość, ale że niewyspany jestem to chyba stosik mi się przepełnia i mam wylep pamięci :P
W takim razie proszę o wybaczenie.

@Seraphinek
A ja nikomu grać nie zabraniam. Fakt, trochę poniosło mnie od czytania n-tego postu "nie da się grać". Za to przepraszam.
Chodziło mi tutaj głównie o to, że niektórzy nie grają, a dorosły piszący "nie da się grać" jako argument anty-linux'owy dla mnie robi z siebie pośmiewisko. Wiem, że dorośli też grają, ojciec mojej dziewczyny ostatnio rozwala RTCW2 i życzę mu przejścia całej tej gry.

Wie on, że to maszyna i ma spełniać określone zadania i dostosowuje ją do tych zadań. Nie uważa jednak, że gdyby czyiś komputer działający na OS nieposiadającym walorów wymaganych do uruchomienia jego gry jest automatycznie zły.

Argument:
Na Linux nie zainstaluje Photoshop'a, a jest to mój ulubiony program graficzny. OK.
Argument:
Na Linux nie zainstalujesz Photoshop'a i MS Office i jest do bani. Wrong.

Semantyczna różnica ludzie. Subiektywne stwierdzanie faktu i obrażanie użytkownika za to, że ma inne zainteresowania oraz życie przeświadczeniem Moisza racja jest lepsza od twojszej bo moisza jest moisza i przez to lepsza to szczyt ignorancji.

Co zresztą chcecie osiągnąć? Chcecie żeby rozmówca zaraz wywalił swój system i zainstalował was?

Scenariusz Linux->Windows:
* Koszty - Nie każdego stać, a nie chce kraść.
* Przyzwyczajenia - Niektórzy lepiej się czują w środowisku Linux, bo lepiej rozumieją jego działanie przez co nawigacja i stosowne zmiany są wygodniejsze dla nich.
* Sprzęt - Jak wyżej. Jeśli sprzęt jest nieodpowiedni i nie mamy za co go polepszyć to nie ma szans żeby zainstalować i odpalić Windows.

Scenariusz Windows->Linux:
* Prostota - Windows jest prostszy w obsłudze, bo jego Graficzny interface jest bardziej ukierunkowany na domowego użytkownika
* Gry - Niektórzy lubią grać i dlatego wywalają niesamowite kwoty (przynajmniej dla mnie) na sprzęt, grę i na samym końcu system z tego powodu. Prawda jest jednak taka, że cena tego systemu w ciągu kilku miesięcy im się zwraca, bo gry po prostu są relatywnie droższe.
* Firmowe procesory graficzne - Takie jak choćby sławny Photoshop. Nie chodzi o to, że użytkownik go lubi, ale raczej o to, że firmy graficzne wymagają zaawansowanej znajomości tego procesora.

Oczywiście każdy doda coś od siebie, ale prawda jest taka, że podobnie jak naziści myślicie:
"Inny znaczy zły!!!!"
Gratuluję wam podejścia. Jest po prostu sztandarowym przykładem dlaczego internet powinien być cenzurowany i to dzięki wam padają argumenty "Powinniśmy kontrolować treść internetu" (jestem oczywiście wrogiem powyższego).

TheUsh   7 #63 20.07.2010 21:28

@Eraden:
"Oczywiście każdy doda coś od siebie, ale prawda jest taka, że podobnie jak naziści myślicie:
"Inny znaczy zły!!!!""
Hmm interesujące :) Czy namawiam tu kogoś do instalacji Windowsa? :) Czy mówię, że Linux jest zły? Piszę tylko, że u mnie się nie sprawdził i to są moje osobiste doświadczenia, nie zdanie innych, a ty uważasz to za flame :)

Eraden   4 #64 22.07.2010 10:50

Mnie chodzi o jednostronne myślenie i uważanie, że "mój system jest naj". Ostatni post odnosił się nie tyle do Ciebie ile każdego, kto wymienia kolejne wady "wrogiego" systemu i mówi mój jest lepszy. Dajmy na to sWeet ze swoim "Windows jest najlepszy", albo Ci wszyscy anonimowi z prymitywnymi komentarzami typu: "Czy na tym waszym lin można już użyć CADA albo zagrać w Crisis'a".

Chodziło mi przede wszystkim o poziom dyskusji, spojrzenie na sprawę pod kątem praktyczności produktu, a nie wymienianie kolejnych wad i zalet, które dodawać i odejmować w miarę jak systemy ewoluują i ktoś wpadnie na kolejną notatkę.

Twój artykuł mnie poirytował, bo był napisany w sposób budujący wrażenie, że Linux to tylko ciągłe łatanie dziur i więcej zachodu niż jest tego warte. Ja mam inne podejście i nie muszę niczego konfigurować częściej niż raz na kilka miesięcy. A jak muszę to tylko dlatego, że coś dodam i ma to pliki konfiguracyjne, które muszę ręcznie pozmieniać, np. Apache lub podobne programy niestosowane przez zwykłego zjadacza chleba.

Wydaje mi się, że można napisać o swoich przeżyciach w miejscu do którego ktoś na pewno zajrzy (a tutaj takie artykuły przez modów nawet są promowane na główną stronę) bez zbędnych 'naleciałości', którymi ktoś może się poczuć urażony. Potem byłoby miejsce w komentarzach na sprostowywać niedomówienia, które uważaliśmy za oczywiste, jednak tylko i wyłącznie ze względu na własne przyzwyczajenia.

TheUsh   7 #65 22.07.2010 17:44

@Eraden:
Widzisz, twój w miarę wyważony i bezstronny tekst też wywołał dyskusję i niezadowolenie ;) To naprawdę jest tak, że po prostu wszystkim nie dogodzisz i musisz się z tym liczyć :)

Eraden   4 #66 23.07.2010 10:13

Wiesz, byłem optymistą i idealistą. Miałem dobre zamiary, ale niestety popełniłem ten sam błąd co wszyscy popełniamy. Wierzyłem w spokojną dyskusję, ale wywołało to tylko wzmożone emocje.

Naiwny byłem. To fakt i nie mam co twierdzić, że nie.

  #67 25.07.2010 15:26

Całą dyskusję powinno urwać stwierdzenie, że: "darmowy linux nie ma szans z darmowym windowsem". Tak po prostu jest.

TheUsh   7 #68 26.07.2010 16:52

@Tomashon (niezalogowany):
Darmowym Windowsem? Z tego co wiem, to raczej nie jest on darmowy...
No ale fakt, że wielu ludzi woli zapłacić za Windowsa, niż użyć Linuksa.

Xelosu   4 #69 02.08.2010 16:19

Praktycznie to samo przeżył mój kolega. Na końcu uznał, że szkoda mu tego całego czasu jaki traci na borykanie się z "duperelami" i woli dać te 400 zł i mieć czas dla dziewczyny.

W jego przypadku czarkę goryczy przepełniło humorzaste WiFi..

  #70 18.08.2010 17:50

Dywagacja ta, jak i każda inna w temacie Windows vs Linux wywołuje tą samą bezsensowną dyskusję, która w dodatku nie ma końca. Przypomina mi to sytuację z krzyżem spod Pałacu Prezydenckiego. Pytam się jaki cel ma ta dyskusja?
Jeżeli już chcecie wciąż porównywać i się kłócić to dlaczego w tego typu porównaniach zawsze brakuje MacOS'a? Dlaczego zawsze porównujecie Windows z Linux, a nie Windows z openSuSE, z Mandriv'ą, z Debianem, z Ubuntu, ze Slackiem itd. Każdy kto miał do czynienia z Linuxem wie, że dystrybucja, dystrybucji nie równa. Wobec tego pytam się gdzie logika?
Moim zdaniem, nie powinniśmy budować między sobą coraz wyższych murów, a próbować się ich pozbyć.
Co do Linuxa w szkołach to powinnien być on przedmiotem zajęć obok Windowsa, a nie zamiast niego. Do kompletu powinien dołączyć jeszcze MacOS. Tylko kto za to zapłaci? Tak naprawdę energię, którą wykorzystujemy na kłótnie powinniśmy spożytkować na działania mające na celu unifikacjię platform systemowych, albo przynajmniej na działania w kierunku ich całkowitej kompatybilności. Powinniśmy nie kłócić się miedzy sobą, a kłócić się z producentami oprogramowania i sprzętu, którzy dyskryminują jednych kosztem drugich.

fffatman   9 #71 25.08.2010 19:39

@TheUsh:
"Darmowym Windowsem? Z tego co wiem, to raczej nie jest on darmowy"
A ludzie wiedzą o tym, że płacą?

TheUsh   7 #72 25.08.2010 23:53

@fffatman:
... a masz jakieś dowody na to, że nie wiedzą? ;)

Powiem szczerze, że jestem przekonany o tym, że spora część ludzi raczej wie, skoro kupuje komputery z Linuksem, bądź bez systemu i instaluje na nich pirackiego Windowsa. Co prawda jest to zjawisko z którym należy walczyć, ale pokazuje iż mimo tego, że mają wybór, to jednak nie wybierają Linuksa.
Czasem, jak byłem jeszcze linuksiarzem, spotykałem się w tym środowisku z opinią jakoby ludzie nie zdawali sobie sprawy z tego, że przy kupnie np. laptopa, w jego cenę jest wliczony Windows... ale w sumie później stwierdziłem, że to argument trochę nietrafiony. Przecież nawet średnio rozgarnięty użytkownik komputera wie, ze Windows nie jest darmowy...

Przy okazji: linuksiarze tak często narzekają, że muszą kupować laptopy z Windowsem, tworzą akcje w stylu Uwolnij Laptopa, ale jakoś dziwnym trafem ja nie miałem problemu ze znalezieniem takowego bez systemu (Windowsa mam z MSDN AA)... więc o co ten hałas?

MaRa   7 #73 09.09.2010 14:30

A ja wolę linuksa, bo z Windowsem są ciągłe problemy. Choćby dzisiaj rano - ikonka dysku zmieniła się na ikonkę instalatora programu. Wcześniej zmieniła się ikonka jednego programu na pulpicie. Uruchamia się przynajmniej 2-3 razy dłużej, a jeszcze trzeba czekać po zalogowaniu.
A linuks - instalacja pół godziny (ze spolszczeniem pobieranym z internetu), następne pół godziny konfiguracja i instalacja dodatkowych programów, później system jest gotowy i nie trzeba o nic się martwić baaardo dłuuugo.

MaRa   7 #74 09.09.2010 14:31

A im więcej osób ma linuksa, przynajmniej jako drugi system, tym więcej producentów programów zacznie to dostrzegać.

MaRa   7 #75 09.09.2010 14:31

A im więcej osób ma linuksa, przynajmniej jako drugi system, tym więcej producentów programów zacznie to dostrzegać.