r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

To koniec wtorkowych aktualizacji. Poprawki otrzymamy znacznie szybciej

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wraz z wprowadzeniem finalnej wersji systemu Windows 10 powinniśmy pożegnać się z dotychczasowym systemem wydawania aktualizacji, który obejmował tzw. wtorkowe poprawki publikowane w każdy drugi wtorek miesiąca. Użytkownicy domowi będą otrzymywać aktualizacje znacznie szybciej niż do tej pory.

Informacje o zmianach przekazał Terry Myerson, który zajmuje się w Microsofcie działem odpowiedzialnym za systemy operacyjne. Choć w niektórych zapowiedź takich zmian i wprowadzenia niemalże natychmiastowych poprawek może obudzić panikę, decyzja firmy wydaje się przemyślana i rozsądna. W ostatnim czasie poinformowano o wprowadzeniu nowych mechanizmów aktualizacyjnych Windows Update dla firm, które pozwalają na dokładne określenie terminów instalacji poprawek. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby teraz użytkownicy domowi otrzymywali je szybciej.

Taka decyzja przynosi kilka bardzo istotnych dla nas efektów. Po pierwsze, skoro aktualizacje będą publikowane na bieżąco, a nie zbiorczo, to ich instalacja powinna być szybsza niż do tej pory (przynajmniej w teorii). Oznaczałoby to, że Windows w wersji dla użytkowników domowych nareszcie pozbędzie się pewnego natręctwa, które jak do tej pory co miesiąc męczy użytkowników i powoduje wiele trudności. Druga kwestia jest jeszcze ważniejsza i dotyczy bezpieczeństwa. Teraz ważne łatki związane z lukami wykrytymi w systemie i oprogramowaniu Microsoftu będą publikowane od razu, co oznacza, że systemy użytkowników powinny być bezpieczniejsze i bardziej odporne na najróżniejsze ataki. Pozwoli to także na szybsze wprowadzanie nowych funkcji, użytkownicy nie będą musieli na nie czekać do kolejnego wtorku.

r   e   k   l   a   m   a

Przy okazji ogłoszenia tych zmian Myerson zaznaczył, że Microsoft chce zadbać o swoje oprogramowanie znacznie lepiej niż Google, które w żaden sposób nie przykłada się do aktualizowania i zabezpieczania Androida. Skąd taka właśnie analogia? Pamiętajmy o tym, że Windows 10 trafi także na urządzenia mobilne, zarówno tablety, jak i smartfony, będzie więc stanowić bezpośrednią konkurencję dla systemu od Google. Zmiana cyklu wydawniczego aktualizacji pozwoli na znacznie częstsze publikowanie poprawek i rozbudowę funkcjonalności tak systemu, jak i zawartych w nim aplikacji, tym bardziej że nowa wersja ma być znacznie bardziej modułowa niż aktualnie dostępny Windows Phone.

Decyzja wydaje się dobrym posunięciem: że sektor biznesowy pozostanie przy aktualizacjach cyklicznych i nie będzie musiał przejmować się tak częstymi zmianami. Większość użytkowników domowych wielkich zmian nie odczuje, bo już teraz aktualizacje są u nich instalowane zupełnie automatycznie. Osoby korzystające z testowych wersji Windows 10 mogą przekonać się, że nowy system już działa: poprawki dla niego są wydawane poza standardowym cyklem, a system instaluje je w sposób znacznie mniej zwracający uwagę użytkownika niż miało to miejsce do tej pory.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.