r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

To początek końca aplikacji. Jedyny słuszny komunikator zastąpi je wszystkie

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Tegoroczne konferencje deweloperskie najwiekszych branżowych korporacji mamy już za sobą. Niezależnie czy chodzi o wystąpienia Marka Zuckerberga, Satyi Nadelli, Sundara Puichaia czy Tima Cooka, ważnym tematem były komunikatory, boty i ich rola w przyszłości oprogramowania i urządzeń mobilnych. Ta będzie bowiem ogromna, a biorąc pod uwagę nowości w Messengerze zaprezentowane wczoraj na iOS-ie, może się okazać, że będą to jedyne potrzebne nam w przyszłości aplikacje.

Trudno mieć większe wątpliwości co do tego, że przeciętny użytkownik coraz rzadziej wykorzystuje przeglądarkę internetową na smartfonach. Więcej niż nawet najbardziej dynamiczna witryna ma bowiem oferować natywna androidowa czy iOS-owa aplikacja. Ogromny ich wysyp ma jednak powodować potrzebę konsolidacji funkcjonalności. Niektórzy nie wahają się stawiać twierdzeń o „śmierci aplikacji”, których cała funkcjonalność ma zostać zamknięta w jednej.

A tą oczywiście miałby być komunikator, szczególnie taki rozbudowany o zaprezentowane przez Facebooka czy Microsoft boty, czy też rozmowę-jako-platformę. Kluczem do sukcesu miałoby być uświadomienie użytkownikowi, że minęły już czasy, kiedy do wykonywania wszystkich zadań, realizacji których wymaga od smartfonu, konieczne są dziesiątki aplikacji.

r   e   k   l   a   m   a

Zastąpią je komunikatory, a według Daveya Alba z The Wired, zapowiedzią i wprowadzeniem do nadchodzącej rewolucji miałaby być właśnie pozornie niewielka aktualizacja interfejsu Messengera. W kolejnych sekcjach upatruje on realizację zadań, które stawiano dotychczas przed poszczególnymi aplikacjami czy nawet funkcjami systemu operacyjnego. Czy zatem wkrótce komunikator zastąpi nam nie tylko przeglądarkę, ale także inne aplikacje?

Mimo najszczerszych chęci, trudno w tej chwili rozpatrywać taki scenariusz szczególnie poważnie. A to za sprawą słów samego Nadelli, który zapowiedział, że język stanie się interfejsem oprogramowania. Dlaczego jednak język, a nie mowa? I dlaczego tekstowe komunikatory wraz z botami miałyby być wygodniejsze niż aksamitny głos asystentki Siri czy Cortany? Pytanie pozostaje otwarte, jednak kwestia śmierci aplikacji podnoszona jest coraz częściej. Co o przyszłości aplikacji i totalnego zrewidowania koncepcji interfejsu sądzą Czytelnicy dobrychprogramów?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.