Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

FantAsia: Elephone P6000, czyli mocny telefon za 120 dolarów, czekający w tej chwili na dopracowane oprogramowanie

Tanio i dobrze - tak by można określić w skrócie ofertę azjatyckich producentów, skierowaną do żądnych nowinek technicznych użytkowników urządzeń różnorakich z całego świata. Chociaż Chiny dalej kojarzą nam się w kraju głównie z tandetnymi propozycjami, są firmy chcące wybić się, gotowe wypchnąć własne konstrukcje za wielkie wody w atrakcyjnej cenie, byle tylko przebić się na nowe rynki. Jeżeli kogoś zainteresowała niedawna informacja o potężnym smartfonie Elephone P7000 za 230 dolarów, być może najpierw zaciekawię go modelem P6000, dostępnym w sieci za połowę tego. To też mocny telefon z lollipopem. Do tego tak popularny na polskich forach, że nabycie go za ok. 600 złotych to żaden problem.

Słowem wstępu

Jestem w miarę zadowolonym użytkownikiem "elefona 6000" już od jakiegoś czasu i powoli zbierałem sobie materiały do kolejnego wpisu z cyklu FantAsia, poświęconego azjatyckim sprzętom. Piszę, że w miarę, bo słuchawka przyszła do mnie od razu z zainstalowanym Androidem 5.0, ale w wersji mocno zabugowanej. Dzisiaj miała pojawić się aktualizacja, po której jednak ni widu, ni słychu, dlatego zdecydowałem się na razie ogólnie omówić sprzęt, by kiedy (miejmy nadzieję) po wgraniu nowego ROMu rozwinie on wreszcie skrzydła, było czym faktycznie się pochwalić. Cóż, jako telefon do dzwonienia EP6000 się spisuje, to na pewno, jednak 64-bitowy procek czeka na poważne wyzwania. Blokuje go jednak oprogramowanie. Co dobre, jeśli macie smykałkę do wrzucania alternatywnych softów, typu Cyanogen czy Flyme, Rosjanie oraz fanatycy z XDA odpowiednio się już słuchawką zaopiekowali, na własną rękę poprawiając nawet wiele irytujących rzeczy. Ten telefon za szybko sam nie umrze... W każdym razie wpis ten potraktujcie jako wstęp do kolejnego, wiele rzeczy dopowiadającego.

Pierwsze wrażenia

Produkt dostarczany jest w stylowym białym pudełku z wysuwaną z boku zawartością, przypominającym bardzo bogatsze wydania gier w kartonowych pudełkach, z których wyciąga się dopiero to plastikowe DVD. Z boku od razu rzuca się w oczy slogan Keep expecting and be surprised! czyli w moim frywolnym tłumaczeniu Spodziewaj się wiele, a my Cię zaskoczymy! W środku upakowano telefon, skróconą instrukcję obsługi, ładowarkę plus kabelek USB oraz folię ochronną. Nie używałem jej, bo telefon miał już na szybce jedną założoną. Nie żadną cieńszą, jak to zwykle bywa, lecz chyba identyczną do tej z pudełka.

Co w Elefonie P6000 trąbi:

  • CPU: MT6732 64-bit Quad Core 1.5GHz
  • GPU: Mali-T760, 16 rdzeni
  • Ekran: 5 cali, 1280x720, IPS
  • Pamięć: 2 GB RAM, 16 GB pamięci na dane
  • Kamerki: 13 MP tył + dioda LED, 2 MP przód
  • System: wczesny Android 5.0 Lollipop
  • Bateria: 2700 mAh
  • Inne: dual sim, WiFi 802.11n, Bluetooth 4.0, GPS, obsługa micro-SD do 64GB, obsługa LTE
  • Wymiary: 145 x 72 x 9 milimetrów

Telefon z miejsca robi bardzo pozytywne wrażenie. Jest odpowiednio ciężki, więc czuć go w kieszeni (170g), do tego jest duży, ale nie za duży - w stosunku do słuchawek z ekranami w okolicach 4,8 cala tak samo szeroki, a tylko nieco dłuższy. Obraz wyraźny, soczysty, z ładnie wygładzonymi fontami ekranowymi, a intensywność barw da się ustawić w opcji MiraVision w ustawieniach systemowych. Zachwalane przez producenta, teoretycznie bardzo twarde szkło (ale nie rzucałem fonem) w ciekawy sposób komponuje się z gładką grafitową klapką plecków, którą niezwykle ciężko zdjąć, jeśli ktoś nie ma odpowiednio długich paznokci. Czujnik światła nie zawsze dobrze wychwytuje zmiany oświetlenia, rozjaśniając lub też ściemniając ekran, ale to ponoć również wina całego niedopracowanego oprogramowania.

Jedyne przyciski fizyczne to boczne od ustawiania głośności oraz włącznik/wyłącznik poniżej. Wady takiego rozwiązania są, jak dla mnie, dwie podstawowe. Ponieważ używam wyłącznika do rozłączania rozmów, czasem chcąc ściszyć po prostu omyłkowo przerywam konwersację. Dlatego właśnie ten przycisk powinien powędrować na drugą stronę, gdzie miejsce by się znalazło, bo tam krawędź lekko przy ścisku ugina się do środka, skrzypiąc cicho. Pod ekranem są trzy przyciski dotykowe, z których tylko środkowy podświetlany: Opcje, Home (służy jako powiadomienie o nowych wiadomościach SMS czy nieodebranych telefonach) i Wróć. Żaden nie wybudza telefonu ze stanu uśpienia, z czego bierze się druga kwestia: odpowiada za to tylko włącznik. Tak, chciałbym drugi fizyczny przycisk. P7000 ma więcej, hmm... :-) Pochwalę za to oczko kamerki. Jest na górze na samym środku. Cofnięte, więc nie będzie się rysować od rzucania telefonem na stół, a pod nim umieszczono małe światełko LED. Na samym dole mamy głośnik, dosyć cicho niestety grający, nawet pomimo dodatkowych opcji konfiguracyjnych w ustawieniach. Średnio się też z tego powodu sprawdza jako zestaw głośnomówiący w aucie, choć mikrofon dźwięk zbiera bardzo ładnie.

Nie lubię lizaków

Lillipop jest brzydki. Wybaczcie, ale odnalezienie się w nowym interfejsie po tym, jak się korzystało z KitKata i poprzednich wersji Androida to był skok jakościowy na niekorzyść. Pewnych opcji zwyczajnie już nie ma, inne poprzestawiano. Błędy zainstalowanej tutaj wczesnej edycji 5.0 przesiadki nie ułatwiają. Często spod menu na ekranie przebłyskuje inny ekran, jakby wciąż siedzący w pamięci, a interfejs nie jest płynny. Hill Climb Racing się tnie, a ten telefon robi przecież ponad 32 000 punktów w AnTuTu! Testy w benchmarkach, które zachowam do wpisu po aktualizacji ROMu, pokazują, że to jest mocna bestia, więc o co w ogóle chodzi? Jeszcze aplikacja aparatu po każdym uruchomieniu uruchamia samouczek...

Przy aparacie się na chwilę zatrzymajmy. Raz, że aplikacja musi zostać poprawiona. Dwa, iż niestety zdjęcia pozostawiają trochę do życzenia. Z reguły są rozmyte, a jak już ostre w środkowej części, to po okręgu na brzegach fotka zostaje po prostu rozmazana. Kolory, z fioletem i czerwienią na czele, "wyciekają" brzydko poza krawędzie. Widoczne są szumy, chyba że oświetlenie sceny jest idealne, a do tego zdjęcia są zaróżowione w centralnej części. Nie każdy to wychwyci, ale w pewnych warunkach widać to niestety jak na dłoni. Filmiki nie wychodzą jakościowo lepiej, chociaż można się bawić w 4K nawet. Na razie nie oceniam, zobaczymy co przyniesie aktualizacja. Wtedy dopiero będę wyrokował. Zajmę się też GPS-em, który po wstępnych testach namiar łapie dość szybko i działa sprawnie, lecz niestety z lekkim opóźnieniem, więc kierowca musi się pilnować przy szukaniu uliczek...

Mów do mnie jeszcze i długo

2700 mAh to na pierwszy rzut oka mało, jak na telefon z takim ekranem, ale zastosowane nowoczesne układy okazują się naprawdę energooszczędne. Przy wykorzystaniu dwóch kart SIM (dual sim!), baterii starcza spokojnie na niemal 3 dni zwykłego użytkowania telefonu, czyli codziennych rozmów, czasem odnalezienia czegoś w necie, krótkich partyjek w proste gry. W słuchawce dobrze słychać rozmówcę, odbiorcy też nie narzekali na jakość mojego głosu. Pewna według mnie wpadka konstrukcyjna to dość ostro zakończona górna krawędź (czy też w sumie krawędź ekranu dookoła w ogóle), przez co telefon drapie mocno ucho przy dynamicznej rozmowie albo odciska na nim wyraźną kreskę przy takiej spokojnej. Mnie to irytuje, żonie nie przeszkadza. Może dlatego, że ma mniejsze uszy ;-) Ogólnie płci pięknej słuchawka się bardzo podoba i nawet nie zwraca uwagi na oczywiste błędy bety systemu.

Przyczajony tygrys, ukryty ROM

Nie trzeba jakoś zbytnio przeczesywać Internetu, żeby zobaczyć, że programiści i sprzętowi kombinatorzy pokochali EP6000, zwłaszcza że telefon jest do tego fabrycznie zrootowany. W połączeniu z ceną sugerowaną na poziomie 120 dolarów to fajna propozycja dla pasjonatów. Na chwilę obecną jeszcze nie mam w pełni wyrobionego zdania na temat korzystania z tego smartfona po prostu na co dzień, z uwagi na błędy, ale mam nadzieję, że gdzieś w przyszłym tygodniu już na spokojnie będę mógł polecić go zainteresowanym wyrobami z Chin. Szykuje się w końcu nowy ROM, a poza tym także wypad w ładne strony, więc i zdjęcia się porobi ;-)

Zachęcam do zadawania pytań odnośnie fona, bym sprawdził to i owo do kolejnego wpisu. 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #1 13.04.2015 20:14

Dość sensowna opcja. Porównuje do Xiaomi Redmi i za taką cenę jest ok. Fajny design przycisku Home.

Rower1985   6 #2 13.04.2015 20:31

Jednak da się wycisnąć trochę więcej z baterii przy takich cyferkach. Kwestia optymalizacji softu.

dragonn   11 #3 13.04.2015 20:43

@Rower1985: Czy ja wiem, lagowanie soft raczej wskazuje na jego nie dopracowywanie a niestety przesadne skonfigurowanie Androida pod oszczędzanie energii zawsze skutkuje lagami (zbyt agresywne skalowanie częstotliwości procka i GPU w dół, zbyt częste wyłączanie rdzeniu CPU), a w benchamarkach często nie ma to odzwierciedlenia bo generują one duże obciążenie a nawet czasami system w nich przełącza się na inny profil zarządzania energią.

Latający Turban   12 #4 13.04.2015 20:44

Kurde gdyby ten dolar tak nie drożał

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #5 13.04.2015 21:56

@Latający Turban: No właśnie drogi dolar i kupa dodatkowych opłat w Polsce i cena nie będzie już tak atrakcyjna.

ItsYogSothoth   3 #6 13.04.2015 22:14

Sensowna propozycja dla kogoś, kto chce mieć solidną maszynkę w kieszeni za małą cenę. Kto wie, może się skuszę... Ciekawi mnie, czy zostały wydane na niego nieoficjalne CyanogenMody (w Lollipopie razi mnie wszechobecna biel, a CM12 ma wygodny mechanizm motywów).

Jany   11 #7 13.04.2015 22:15

Mogłeś sobie darować opisywanie lollipopa, mało kogo to obchodzi, że go nie lubisz.

video   10 #8 13.04.2015 22:27

@Shaki81: Kupujesz w chinach, to nie kupuj w dolarach,bo ani tu, ani tam nie jest walutą lokalną.

Wracając do Chińskich tanich wynalazów. Na maila dostaje reklamy z kuponami rabatowymi. Ostatnio na "UMI Hammer 5.0inch 64bit 4G LTE" za 490zł(trzeba zmienić walutę w opcjach sklepu).
http://www.geekbuying.com/item/UMI-Hammer-5-0inch-64bit-4G-LTE-Android-4-4-2GB-1...
Jejku jaki długi link wyszedł...

Cena i podzespoły oczywiście wydają się atrakcyjne, ale... "oczy zrobiłem dopiero po wpisaniu w google modelu i obejrzeniu pierwszego filmiku.
https://www.youtube.com/watch?v=DVp5XFPfHhQ
WOW Kurde to ja na pewno nie kupię już żadnego 3 razy droższego Samsunga nigdy.

AntyHaker   18 #9 13.04.2015 22:31

@Jany: Wiesz co to jest blog? Powtarzam BLOG ...

kaz12   3 #10 13.04.2015 23:46

@video: To jaką walutę trzeba ustawić bo nie powiem ale za 490 to bardzo ciekawa propozycja nawet jako zabawka.

video   10 #11 14.04.2015 00:31

@kaz12: Ustawione mam w PLN. Odkryłem to niedawno i od tego czasu jeszcze nie robiłem zakupów, więc pewności nie mam czy będzie w PLN, ale teoretycznie powinno...

  #12 14.04.2015 04:31

@AntyHaker: a skąd ma wiedzieć co to takiego.

  #13 14.04.2015 07:17

No tak, tylko taka jedna uwaga. Na xda nie ma wzmianki o tym telefonie. Oficjalnego wsparcia Cyanogenmoda też nie ma i nie będzie. To tak jak zwykle z telefonami opartymi na MTK, na żadne cusom romy nie ma za bardzo co liczyć, Więc nie wiem skąd ten twój optymizm.

Nie napisałeś też, czy telefon posiada obsługę języka polskiego ani czy są usługi Google.

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #14 14.04.2015 09:02
40rozbojnik   4 #15 14.04.2015 09:34

@video: W większości "chińskich" sklepów umożliwiających zakup urządzeń z Państwa Środka dolar jest podstawową walutą, reszta "opcji" jest obliczana na podstawie obecnego kursu dołka. W 9/10 przypadków różnice w cenie będą marginalne w stosunku do dolara i polskiego złotego.

A co do UMI to daj sobie spokój. Posiadam UMI Zero: urządzenie bardzo fajne ale software olewany ciepłym moczem przez "UMI Team". Mimo zapewnień, deklaracji, powoływania nowych ekip jedynym pozbawionym upierdliwych błędów ROMem jest MIUI 6 od arcatarca. Reszta crapu od UMI to dno gdzie drenaż baterii i restarty są na porządku dziennym (a do wyboru jest ich sporo...). Jestem na 100% pewien że tak samo będzie z Hammerem...

Edyta:
Oto przykład "ciężkiej" pracy UMI nad pseudo lollipopem dla Zero (mediatek nie uwolnił źródeł a oni przez kilka dni w wuja lecieli że wydali lizaka dla Zero): bezczelne chamy zrobiły port wg. instrukcji w necie z którą gimnazjalista by sobie poradził. Oczywiście zero własnej inwencji, wszystkie błędy i bolączki portu zostały w wersji "finalnej" Lollipop'a dla Zero:
- instrukcja ogólnodostępna w necie: http://mtk65roms.blogspot.com/2015/03/442-pure-lollipop-rom-for-mtk6592.html
- wątek na forum UMI: http://umidigi.com/forums/topic/lollipop-5-0-2/ (dopisek o tym, że nie jest to prawdziwy lizak pojawił się duuużo później. Jak już szwindel wyszedł na jaw.).

Autor edytował komentarz.
TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #16 14.04.2015 09:44

@zxcV5 (niezalogowany): Słabo szukałeś coś.

Telefon ma język polski i Google Play, wszystko widać już na pierwszym obrazku we wpisie :)

Autor edytował komentarz.
  #17 14.04.2015 11:52

Gdzie to najlepiej kupić i jaki koszt opłat w polsce trzeba uiścić

wojtekadams   18 #18 14.04.2015 12:22

@TomisH Elephone daje rade choć bardziej wolę markę iOcean.
Plusem jest to że Elephone chce na wszystkie swoje modele wydawać różne Romy, ale jak na razie jemu to nie wychodzi.

Btw.
Kupiles czy dostaliscie na testy?

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #19 14.04.2015 12:28

@wojtekadams: To moja prywatna słuchawka. Swoją drogą, może jako zapalony kupiec poruszyłbyś na swoim blogu w profesjonalny sposób kwestię ściągania takich sprzętów zza oceanu, z praktycznymi radami jak uniknąć dodatkowych opłat? Masz większe doświadczenie, także w temacie sprawdzonych sprzedawców.

40rozbojnik   4 #20 14.04.2015 13:19

@TomisH: pozwolę sobie odpowiedzieć na część pytania zadanego pod adresem innego użytkownika, a konkretnie "jak uniknąć dodatkowych opłat?". Mianowicie jedyne pewne rozwiązanie to kupowanie ze sklepów które oferują wysyłkę z magazynów na terenie Europy. Jest to z reguły najdroższa opcja dostawy (~40-60$). Wyjątkiem może być sklep xiaomi xiaomiforsale.com który w ogóle ma siedzibę/oddział w Czechach. Inne opcje typu pisanie na paczkach "gift" czy "sample" nie mają najmniejszego znaczenia dla celników. Ponadto zamawianie kuriera DHL jest niemal równoznaczne z poniesieniem kosztów - DHL ma niezłą prowizję od obsługi w imieniu zamawiającego, spotkałem się z teorią pewnego użytkownika telchina.pl że DHL sam zgłasza "podejrzane" paczuszki celem profitu:)

Niektóre sklepy oferują jeszcze wykupienie ubezpieczenia od możliwych podatków i deklarują pokrycie kosztów ale raczej nie ryzykowałbym ewentualnych starć ze sklepem czy urzędem celnym. Sklep po prostu może przestać odpowiadać na próby komunikacji i nikt im nic nie zrobi - w końcu nie podlegają pod europejskie prawo.

Autor edytował komentarz.
wojtekadams   18 #21 14.04.2015 13:50

@TomisH: cały czas noszę się z zamiarem opisania tego tematu. Chociaż dzisiaj dostałem z "liścia" od naszych celników. I chyba nie jestem jeszcze na to gotowy.

Liść = 100 zł Vat-u

Autor edytował komentarz.
wojtekadams   18 #22 14.04.2015 13:56

@40rozbojnik: DHL nie jest zły. Poczta Polska jest o wiele gorsza.

video   10 #23 14.04.2015 14:19

@40rozbojnik: Hehe no tak może być, nie wgłębiałem się w oprogramowanie, choć Mediatek jest znany z niedostarczania sterowników(i Rockchip). Skądś biorą się te ceny tych soców. Sam mam Xiaomi z Snapdragonem i zapomniałem o problemach z oprogramowaniem i nie dla tego że nie ma nowych wersji, bo wychodzą nowsze Miui, ale ze względu na dodanie Material desing, który jest dla mnie mało czytelny i mam problemy z zwykłym bladym tekstem na bladym tle.
Niemniej filmik z tłuczeniem młotkiem po ekranie robi wrażenie :) Uważam na jego podstawie że to solidna konstrukcja.

video   10 #24 14.04.2015 14:29

@TomisH: Google. Tak wiem że nie brzmi to najlepiej, a i ładnie nie jest kogoś tam odsyłać, ale to tam znajdziesz na tle śmieci dobre i sprawdzone porady.
Ja znalazłem telchina z poradami:
http://telchina.pl/faq-dzialu-zakupy-zanim-zadasz-pytanie-przeczytaj-t15077.html
Takich porad jest sporo więcej i zmieniają się, wiec wyszukiwanie warto zawężać w czasie.

40rozbojnik   4 #25 14.04.2015 15:01

@video: Przykład z Lollipopem od UMI dla Zero był tylko obrazem w jaki sposób ta firma traktuje użytkowników swojego FLAGOWEGO telefonu i jak przykłada się do tworzenia/dopracowania ROMów. Zaryzykuję stwierdzenie, że reszta romów od UMI innych niż stockowy są nieudolnymi portami zrobionymi kompletnie bez żadnej optymalizacji dla danego modelu telefonu. Właśnie z powodu software'u omijałbym produkty tej firmy szerokim łukiem - o ile dla UMI Zero jest taki pasjonat jak arcatarc z XDA który opracował jeśli nie doskonałe to bardzo dobre wersje EMUI i MIUI to w przypadku Hammera może być o wiele gorzej (jeśli będziemy skazani wyłącznie na "softotwory" od UMI).

A co do jakości sprzętu to faktycznie nie mam zastrzeżeń.

Autor edytował komentarz.
  #26 15.04.2015 03:20

Kilka uwag od praktyka. Po pierwsze: unikajcie kurierów. Wielu {nie tylko DHL} ma własne agencje spedycyjne. W ich interesie jest więc by jak najwięcej paczek trafiało na cło, to dla nich dodatkowy zarobek. Kto sprowadzał coś w ostatnich latach z USA przez PolAmer wie o co chodzi, ta sama zasada. Poczta z Chin naprawdę nie jest zła. W odróżnieniu od np. USA zwykłe przesyłki bardzo rzadko są okradane, a wszystko co cenniejsze i tak idzie przesyłką rejestrowaną. Po drugie, przy elektronice proście Chińczyka o oznaczenie jako "gift" i deklarowanie wartości celnej poniżej progu ovatowania. Obecnie jest to chyba 45 EUR, z wliczonym kosztem shippingu. Dlaczego? Bo jak celnik zobaczy deklarację powyżej tej kwoty jest formalnie ZOBOWIĄZANY do jej ovatowania. W innym wypadku zależy to głównie od jego humoru i obłożenia robotą. Wielu z nich to raczej pozytywnie nastawieni do otoczenia, zapracowani ludzie. Ilość sprzętu jaką przez lata dotarła do mnie, bez żadnych dodatkowych opłat lub czepiania się, ewidentnie to potwierdza ;-) Po trzecie, kupowanie wysyłkowe w Chinach jest równie bezpieczne (a na ogół bezpieczniejsze) niż w Polsce. Warunek? Należy płacić kartą lub za pośrednictwem procesora płatności zapewniającego ubezpieczenie transakcji np. PayPal. W sytuacji gdy cokolwiek przestanie grać, nie otrzymacie przesyłki, dostaniecie cegłę lub bubla niezgodnego z opisem, zgłaszacie spór ze sprzedawcą u operatora płatności lub wnosicie o chargeback do operatora karty. Z doświadczenia wiem, że łatwiej w ten sposób odzyskać kasę z drugiego końca świata, niż w przypadku tradycyjnej reklamacji u nas w kraju. Ok, rozpisałem się troszkę. Polecam też cykliczne wyprzedaże typu Singels Day. Miłego kupowania w Chinach.

arlid   14 #27 15.04.2015 08:58

Ostatnio zaciekawiłem się telefonami tej marki, jednak jak zawsze są jakieś ale:
-patrząc na cenę owszem jest ok, ale doliczając opłaty już tak kolorowo nie jest zważając na jedynie roczna gwarancje, a właściwie jej brak po prostu robi się drogo
- nigdzie nie można się tym "pobawić" - kupuje się w ciemno
-też masz problem ze słabą reakcją ekranu przy oryginalnej ładowarce?

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #28 15.04.2015 09:09

@arlid: Nie, telefon zachowuje się normalnie w czasie ładowania.

arlid   14 #29 15.04.2015 09:21

@TomisH to świetnie. Czekam na kolejny wpis z tym telefonem w akcji. Skąd zamawiałeś? Nie wiedz czy widziałeś nowy model P3000s - tez wygląda imponująco. Działają tutaj gesty jakieś na ekranie (w niektórych modelach widziałem na zapowiedziach)?

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #30 15.04.2015 09:28

@arlid: Poczekaj. Z tego, co się wgłębiałem w temat, niedługo firma powinna mieć polskiego sprzedawcę/partnera, a to ułatwi zakup oraz ewentualne sprawy reklamacyjne.

Gestów nie stwierdziłem, nie ma też np. pukania w ekran, by telefon wybudzić, a by się przydało.

arlid   14 #31 15.04.2015 09:33

@@TomisH dzięki. Dobra informacja - ciekawe jak będzie z cenami, ale warto zaczekać Patrząc na testy wygląda na prawdę nieźle. Może chcesz mi przesłać na tydzień do zabawy ;) jak działa ten przycisk powiadomień Home? On świeci ciągle czy np. jak sms to mruga, a jak nieodebrane połączenie to zachowuje się inaczej, inny kolor itp.?

TomisH WSPÓŁPRACOWNIK  13 #32 15.04.2015 09:37

@arlid: Świeci lub mruga tylko na niebiesko i nie wciska się go jak przycisk, tylko dotyka. Na pewno miga przy SMS/nieodebranym połączeniu i świeci w trakcie ładowania, a tak to się na tym nie skupiałem.

Aktualizacja niby w piątek dopiero :/

AlbatrosZippa   11 #33 16.04.2015 20:32

Bardzo ładny jak na Chiński telefon design. Lolipop już Chińscy producenci go używają oraz 64 bitowy procesor to bardzo dobrze. Już za niedługo Chiński producent no name będzie taki sam jak pierwsza trójka.

  #34 18.04.2015 11:39

@AlbatrosZippa: znajdź sobie dane za 2014 rok i zobacz jak wygląda pierwsza piątka producentów. P.s Tylko 2 jest z poza Chin.

  #35 04.05.2015 11:47

Widzę że w Polsce zaczyna się robić głośno o Elephone :)
znam kilka miejsc gdzie można kupić dobre chińskie telefony między innymi Elephone p6000 Wysyłka z europy tak że mowy nie ma o płaceniu jakiegoś dodatkowego podatku czy cła (sam przetestowałem na sobie)

  #36 04.05.2015 11:53

Co było nie tak w poprzednim poście ADMIN?

  #37 19.06.2015 20:29

@TomisH: Kupijąc na Ali napisz do sprzedającego żeby wpisał "telefon do testów wartość 45$" tak mi przeszło już 5.

  #38 24.06.2015 11:59

A jak działa GPS?